najcz 01.09.15, 09:46 za darmo można sobie pobrać ze strony ministerstwa kodeks pracy. A czy ktoś zrozumie co tam napisano , to już jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
humbold Re: Nie ufaj "ekspertom" 01.09.15, 11:53 I co daje znajomość KP? Jeżeli większość jego przepisów i tak jest nie do wyegzekwowania. Pierwszy przykład z brzegu dotyczący nadgodzin - pracodawca musi nakazać pracę w nadgodzinach. W większości przypadków jednak tego nie robi tylko osoby same siedzą, bo mają po prostu dołożone tyle czynności, że w 8h nie są one do zrealizowania - i co może zrobić pracownik ? A no de facto nic, bo może zgłosić pracodawcy, to ten zwykle wyłoży jasno, że taka jest ilość i zasugeruje, że jeśli się nie podoba to się zwolnij, a jak nie wykonasz to my zwolnimy Ciebie (jeszcze mogą dyscyplinarnie, bo przecież to nie wykonanie polecenia pracodawcy). Tak więc zapis o 8h jest kompletnie martwy, bo nie sposób go wyegzekwować, tak samo jak nie sposób wyegzekwować "zapisania" tych nadgodzin - no bo cóż może zrobić pracownik jak szef, dyrektor czy manager tego nie chce zrobić? No nic ;) bo jeżeli pójdzie z tym do PIP-u to już może szukać pracy....I tak możnaby wymieniać i wymieniać. Moim zdaniem KP jak na dzisiejsze czasy jest już mocno przestarzały, szczególnie własnie zapisy o dyscyplinarkach czy świadectwie pracy - nie powinno być na świadectwie określenia kto i w jakim okolicznościach rozwiązał umowę - no przecież na zleceniu, dziele czy FV nie ma czegoś takiego! Wtedy pozycja pracownika by moim zdaniem znacznie wzrosła. Podobnie w KP powinna być doprecyzowana kwestia nadgodzin tzn. nie, że to pracodawca defiiniuje ważny interes, a Ty pracowniku możesz jedynie z tym iść do sądu pracy jak się nie zgadzasz na nadgodziny (czyli lepiej się zwolnić niż bujać się w sądzie i się zwolnić...). Po prostu powinien być wąski katalog zamknięty czynności uprawniających do nadgodzin. Kolejna kwestia umowa o pracę powinna dokładnie definiować obowiązki (a nie hasło czynności zlecone przez pracodawcę) tak jak to ma miejsce na zlecenie czy FV....natomiast na UP, może przesadzam, ale stajesz się poniekąd niewolnikiem, bo pracodawca może Ci praktycznie kazać wykonywać w biurze wszystko (czy na hali, jeżeli ktoś pracuje). Dzisiaj niestety możesz się znać na KP, ale bez pójścia do sądu pracy (czyli de facto zwolnienia się z pracy) i wynajęciu adwokata (a to kosztuje) jeszcze ryzykujesz w papierach (być może tylko czasowo, ale jednak) dyscyplinarkę, która może skutecznie uniemożliwić poszukiwanie pracy a nawet gdy jej nie będzie może być problem z luką w zatrudnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś