Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie??

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 12:51
    Mnie pytaniem o sytuacje mieszkaniową...A was czym zaskoczyli?
    Obserwuj wątek
      • krzysztofsf Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 02.10.04, 12:58
        Gość portalu: Pati napisał(a):

        > Mnie pytaniem o sytuacje mieszkaniową...A was czym zaskoczyli?

        Mnie "zaskakuja" pytaniem "Za ile by pan sie podjal tej pracy" gdy nie ma wyraznie sprecyzowanych obowiazkow, zakresu pracy ani ram czasowych.

        Obojetnie, czy ma to dotyczyc pracy po 12 godzin przez 7 dni w tygodniu, czy pracy 40 godzin tygodniowo (a na etapie zadawania pytania pytajacy nie odpowiada na pytania o szczegoly) ma sie podac jedna konkretna kwote bez widelek na rodzaj pracy.
      • kamcia_79 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 02.10.04, 14:10
        Pytanie 1: czy ma Pani rodzenstwo?
        Pytanie 2: czy ma Pani męża?
        Pytanie 3: czy ma Pani dzieci?

        Wyjasniając prowadzący rozmowę powiedział: Te dane sa nam potrzebne do
        statystyki kadrowej.

        He he, akurat.
        • Gość: Natomil Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.acn.waw.pl 02.10.04, 14:41
          Kiedy była Konfederacja Barska.

          odp.29 lutego 1768 r. w Barze, na Podolu,[wtedy nie pamietalem i nie widzialem sensu odpowiadac?!]

          Proszę opisac proces produkcyjny tworzenia dysków CD,DVD, krok po kroku i dokładnie opisać.
          [no comments]

          Na reszte pytan odpowiedziałem, ale moj rozmowca musiał mieć wtedy wyjatkowo wesoły dzień. Też lubię sie posmiac jeśli to nie wiąże się z 45 minutami drogi,2 autobusami i wynikiem na nie. A praca dotyczyła nowego supermarketu, płaca cos koło 900 zeta.
          Dostalem sie na liste "b" czyli jak ktos zrezygnuje to ja wchodze, teoretycznie. Fajne doswiadczenie, to tak jak byl kawal o egzaminach na UW, "profesor:panie sznowny zda pan jeśli powie pan ile jest żarówek w tym pokoju, gosciu liczy i mówi 5 i -profesor na to -żle, bo 6 i wyciaga z szuflady 6 tą :)

          Najlepsze są pytania typu:

          a czemu pan nie pracuje?
          co pan sądzi o ostatnim pracodawcy ?[ powiedziałem że nie rozmawiam o sprawach firmy dla ktorej pracowalem -lojalnosc podstawą]
          Co pan sądzi o mnie? [ zdecydowanie wole kobiety :P ]
          czemu pan z wysz. wykszt aplikuje na styan ze srednim wym, - 19,5% to chyba jest odpowiedź.

          Pozdro, najlepsze rozmowy są wtedy kiedy sie nie kleja, bo jak sie usmiechaja to znaczy ze juz miejsce od dawna zajete.
        • dziejas Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 23.10.04, 12:17
          hmmm... pytania tego typu chyba sa zabronione. ale moze sie myle ?
      • Gość: alpepe jak pani sobie wyobraża swoją karierę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 14:59
        Pytanie na rozmowie o posadę sekretarki w małej rodzinnej firmie. ROTFL! Gdzie
        tam możliwości awansu dla sekretarki? Przecież to nie sieć hipermarketów, żeby
        się takie cuda działy?
        • Gość: cherry lady ehhh, przesadzacie z lekka IP: 62.206.18.* 23.10.04, 10:13
          szczerze mowiac niektore Wasze odpowiedzi mnie zastrzelily.....
          po pierwsze, sekretarka: nie pytal zeby Ci dac za dwa miesiace awans, pytal bo
          chcial wiedziec czy po dwoch miesiach nie stwierdzisz ze Twoim powolaniem jest
          byc managerem miedzynarodowej firmy konsultingowej.
          po drugie: na ile by sie pan wycenil. przeciez nie chodzi tu o podanie
          dokladnej kwoty! on w ten sposob chce sprawdzic Twoje poczucie wlasnej
          wartosci, czy jestes przesadnie skromny czy tez uwazasz ze wszystko ci sie
          nalezy bo taki super jestes.
          po czwarte: sprawa mieszkaniowa... mysle ze zapytal zeby wiedziec czy masz
          mieszkanie czy bedziesz oczekiwac ze firma ci je sfinansuje, co w sumie ma sens
          bo liczy sie z dodatkowa inwestycja dla firmy.
          jezeli chodzi o pytanie dlaczego chce pan u nas pracowac, to maja oni na mysli
          nie dlaczego pan chce w ogole pracowac (wiadomo, dla kasy) tylko dlaczego
          AKURAT U NAS. i chodzi tu o sprawdzenie twojej MOTYWACJI ktora jest jedna z
          najwazniejszych rzeczy dla pracodawcy.
          i tak dalej i tak dalej.
          ale musze przyznac ze niektore pytanie faktycznie zwalily mnie z nog:)
          pozdrawiam
      • Gość: kama Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 15:27
        cel" stanowisko specjalista ds. marketingu...
        Jakiej rasy ma Pani psa?
        uff. na szczescie mialam psinke..ale to jakos nie pomoglo:)
        • Gość: Kasia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.swietochlowice.org / *.swietochlowice.org 02.10.04, 23:10
          Kumpla spytali, czy wie dlaczego kratki ściekowe są okrągłe.
          • Gość: , Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 62.233.177.* 03.10.04, 11:09
            przeciez kratki sciekowe sa prostokatne :)
            • Gość: Dosia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.malnet.pl 03.10.04, 19:07
              Oczywiscie, ze sa okragl! :) I to z bardzo prostego powodu.
              • uli Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 06.10.04, 13:05
                żeby nie wpadały do środka:)

                mnie zastrzeliły dwie rzeczy (pewnie więcej, ale te pamiętam)

                Firma w Katowicach (jestem ze śląska), szefowa chciala mi dac minimalna pensje,
                o premich nie mogla mi powiedziec, bo dowiedzialabym sie o nich dopiero, gdy
                zdecyduje sie na prace:) Gdy stwierdziam, ze dostalam konkurencyjna oferte w
                Krakowie, i tam mi wiecej proponuja na tym samym stanowisku, szefowa
                stwierdzila: Ale tam bedzie pani musiala placic za mieszkanie! Odparłam: ale
                tutaj też muszę! (tak jakby to było oczywiste, że absolwenci dostaja takie
                grosze, ze musza mieszkac u rodziny, oburzające). i na tej rozmowie
                dowiedzialam się jeszcze, ze pani we mnie inwestuje, dając mi tą pracę...taa -
                824 zł brutto, bu haha, skapnęło by mi z pańskiego stołu. pracy oczywiscie nie
                wzięłam, wybrałam ta w krakowie, a baba poczerwieniała ze złości :D!

                Drugie - podobne: na rozmowie w Warszawie - chcieli mi płacić 1200 na rękę. Na
                pytanie, jak mam przezyc za te pieniądze, szefostwo spytało: to nie ma pani
                żadnej rodziny, żeby tu pomieszkać? na tej rozmowie absurdalne było również to,
                że firma (producencka) kręciła filmy dok. podobne do tych, które wygrały
                konkursy, na podobny temat. miałam śledzić, jakie tematy są modne, żeby zgapić!
                super praca:-)
                • Gość: sabinka Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 18:10
                  No to ja cie bardzo przepraszam... Tez zarabiam 1200 na reke, i to nawet
                  niecale... i jakos udaje mi sie przezyc... i jakos jest to niewiele mniej de
                  facto niz srednia krajowa (1800 brutto = 1200 netto, 2300 brutto = 1500 netto).
                  Dokladnie 300 zeta mniej... No ale oczywiscie, kto by sie podjal takiej
                  pracy... A mnie uczono, ze lepiej robic za marne grosze, niz siedziec w domu...
                  • Gość: tomek Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.malopolska.mw.gov.pl 25.10.04, 12:21
                    tzn za 1200 da sie przeżyć, tak jak da się (musi się dać) za 600, ale jeśli
                    ktoś proponuje ci pracę w Warszawie i wiąże się ona z koniecznością
                    przeprowadzki, to na prawdę rzeczą niemożliwą jest wynajęcie chodźby
                    najmniejszej kawalerki, opłacenie biletu miesiecznego, zapłacenie rachunków i
                    jeszcze godne życie. A nie każdemu uśmiecha się wynajęcie pokoju "jak za
                    studenckich czasów"... Aczkolwiek z tonu wypowiedzi faktycznie można odnieść
                    wrażewnie, jakby autorka pękała ze śmiechu na widok 1200zł. A ja, nawiasem
                    mówiąc, zarabiam 1200 brutto i nie płaczę, ale też mi sie nie przelewa.
                • Gość: Pio Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 217.153.67.* 09.11.04, 16:11
                  Trójkątne też nie wpadną.
                  • Gość: Pio Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 217.153.67.* 09.11.04, 16:14
                    Trójkątne równoboczne.
          • Gość: Kaśka_wawa Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:03
            he - ja dostałam identyczne pytanie na rozmowie o pracę!
            czy moze ktos wie jaka jest logiczna=prawidłowa odpowiedz na to pytanie?
            • Gość: jagoda Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:05
              o jakie pytanie ci chodzi? o srubki: takie cos w ogole nie istnieje, a
              kopalnia: zatrudnia 500 osob dla zysku:)
              • Gość: Kaśka_wawa Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:06
                pytanie - dlaczego włazy, czy jakkolwiek sie to nazywa, do studzienek
                kanalizacyjnych są okręgłe...
                • Gość: jagoda Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:11
                  ahahaah:) ja odpowiedzialabym najzwyczajniej,ze odkad zyje nie widzialam
                  kwadratowych wlazow i innego ksztaltu dziur, chyba na calym swiecie sa okragle
                  i szczerze to glebsze wnikanie i kombinowanie nie ma chyba sensu:) na tak
                  beznadziejne pytanie.
                  • Gość: Kaśka_wawa Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:19
                    tak:) nie ma najzwyczajniejszej odpowiedzi na to pytanie. Moja odpowiedź - zeby
                    łatwie mozna sie bylo dostac do środka:) napisalam tak chociaz wiedzialam, ze
                    jest zła. Pytanie beznadziejne - racja. I do tej pory nie wiem po co je zadali.
                    Zapewne, zeby cos sprawdzic - ale co?:) nie wnikam, szkoda czasu. Czy prace
                    dostane to sie okaze... a tak na marginesie to udalo mi sie doczytac, na tym
                    własnie forum:) ze tez włazy są okragle, zeby do srodka nie wpadaly. Odpowiedz
                    dosc sensowana ale kto by na to wpadl w przeciagu 5 min hehe?!
                    • Gość: Pio Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 217.153.67.* 09.11.04, 16:13
                      Trójkątne równoboczne też nie wpadną do środka.
                      • Gość: rudy Studzienki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 23:13
                        Studzienki są okrągłe, ponieważ kształt ten zapewnia największy przelot przy
                        najmniejszym obwodzie. Łopatologicznie rzecz biorąc: największa dziura przy
                        najmniejszym zużyciu materiału. Tego uczyli w podstawówce. A pytanie zadane było
                        chyba po to, żeby pokazać, czy ktoś umie kojarzyć i myśleć logicznie.
                        PS. Studzienki betonowe są kwadratowe, bo beton tani jest i potrzebny większy
                        przelot w jednym wymiarze do wprowadzania urządzeń (szafki telekomunikacyjne itp).

                        Pozdrawiam
                • Gość: Aprill Re: Studzienki IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 23.11.04, 14:44
                  Z reguły są owalne i prostokątne, a chodzi optymalny kształt, najbardziej
                  dopasowany do przekroju człowieka - cała tajemnica. Takim kształtem jest
                  elipsa. Najstarsze włazy kanalizacyjne były elipsoidalne czyli po prostu owalne.
                  Obecnie są kwadratowe i okrągłe.
                  • Gość: PewnaKobieta Re: Studzienki IP: *.net / 195.205.97.* 24.12.04, 19:36
                    Może wy pracę magisterską napiszecie na temat studzienek, bo jak widzę co
                    niektórych zainteresował ten temat i zgłębiają mocno wiedzę na ten temat. Mam
                    nadzieję, że nie usłyszę takiego pytania na żadnej rozmowie, a jeśli już się
                    zdarzy, to powiem że widziałam okrągłe i kwadratowe ale o trójkątnych też
                    czytałam na pewnym forum internetowym... I jeszcze jedno co do tego ma logiczne
                    myślenie? Chyba niezbyt lognicznie myślą ci, którzy takie pytania zadają.
          • maizy_corny Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 21.12.04, 14:20
            koleżanka miała pyatanie: co jest wyższe: mont everest czy czomolungma :)
            • pomme Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 21.12.04, 16:23
              a to to samo, pewnie mysleli ze ja złapią...
      • deltalima Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 03.10.04, 10:31
        dlaczego świnki mają kręcone ogonki
        • Gość: q1 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.10.04, 11:43
          mnie niczym juz nie zaskoczą (takie kretyństwa słyszałem że ....szkoda gadać).
          Poziom HR jest nieraz żenujący. (Agencji rekrutujących też).
      • Gość: mgrinz Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 19:11
        dla mnie zawsze najbardziej zaskakującym (dlatego że je zadają) pozostaje pytanie
        "dlaczego pan chce u nas pracować"
        chore pytanie, przecież najbardziej naturalną i zasadniczo jedyną przyczyną dla której się pracuje jest PENSJA, ale żaden dupek (choć sam tak w głębi myśli) nie przyjmie odpowiedzi w stylu "bo chcę mieć pieniądze na życie"...
        nie rozumiem ludzi zadających takie pytanie , czy ktoś zna inną motywację do pracy ???
        • Gość: cytrusowa Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.kolonianet.pl 06.10.04, 13:37
          "dlaczego chce Pani u nas pracować?"
          "jakie są pani mocne strony?"

          To przykład z wczorajszej rozmowy kwalifikacyjnej, z drugiego etapu. Napierwzym
          zostałam przemaglowana, mnowstwo pytań w stylu " co Pani wybiera...Co Pani by
          zrobiła najierw..Co jest najważniejsze - satysfajca pani czy klienta...
          Ale to nic. Najciekawsze było to, że ta wczorajsz rozmowa była po to, by szef z
          centrali obejrzał sobie kandydatów. Rozmowa trwała 10 minut - zbaraniałam. W
          życiu na tak krótkiej nie byłam

          Oczywiście standart tekst: kolega będzie z Panią w kontakcie tel.

          Więc już po pracy. A szkoda:-(

          I znów wszystko od nowa...
        • Gość: Variance Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.acn.waw.pl 23.10.04, 12:55
          "dlaczego pan chce u nas pracować"
          umiejętną odpowiedzią na takie pytanie można wygrać posadę przed całą rzeszą
          lepiej wykfalifikowanych kandytatów, którzy odpowiedzi na nie nie udzielili.
          Sorry ale sama też bym nie zatrudniła kogoś kto by nie umiał odpowidzieć.
          • Gość: mouchi Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 14:02
            no cóż, bez przesady. nie żyjemy w kraju, gdzie można sobie wybrać firmę
            zgodnie ze swoimi upodobaniami, zaiteresowaniami, czy czymś jeszcze.
            dlaczego chcę TU pracować? - bo muszę pracować w ogóle, bo TA firma robi
            rekrutację, bo nie mam innego wyboru.
            założę się, że większość ludzi, którzy pracują nie pracuje dla firmy takiej czy
            siakiej, bo jest wspaniała i kochają ją miłością bezgraniczną. pracujemy tam,
            gdzie udało nam się znaleźć satysfakcjonujące nas zatrudnienie i tyle.
            • sylwia579 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 18.11.04, 11:31
              bez przesady...
              Jeśli zatrudniasz się na stanowisko kasjerki w supermarkecie, to takie pytanie
              jest faktycznie bez sensu. Ale jeśli już chodzi o specjalistyczne stanowisko (z
              pensja podstawową tak 15 tys wzwyż) to pytanie takie jak najbardziej
              uzasadnione.
              Jeśli chcesz pracować w danej firmie wyłącznie dlatego, że więcej płaci, masz
              blisko do domu itd to dla pracodawcy oznacza, że przy najbliższej okazji
              zmianisz ją na inną.
              Przy okazji. Dla mnie zawsze było istotne dla jakiej firmy pracuję i było to
              jedno z kryteriów jakimi sie kierowałam przy wyborze pracy (czy zmianie jej).
              • Gość: mgrinz Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:10
                no jak mówisz o pracy za 15 tysięcy to gratuluję, bo mnie obchodzi, żeby mieć na jedzenie, a nie co mam robić (byle bym nie sprzątał ani akwizycja) robić można wiele, bo do wszystkiego można się przyuczyć... najważniejsze, żeby się wyrwać od rodziców, założyć własną rodzinę , mieć własne mieszkanie robić w nim co się chce, mieć czas na kolegów i "pewność jutra", to są największe wartości, a czy to firma SA czy SP.ZOO , czy robi kalosze, czy napój gazowany, czy zajmuje się produkcją gazet to nie ważne, ważne, żeby było na samodzielne życie... a studia są po to aby nie skończyć w markecie za 700 , bo za 2000 to nawet mógłbym za kasą siedzieć, ale nie za 700...
                ale takie pytanie Sylwio, to zadają nawet w obówniczym... ciekawe jaką można bajkę na tę okazję wymyśleć ?
                piszesz o sygnale dla pracodawcy ?
                nie prawda, pracy ludzie się trzymają zębami i pazurami, a nie zmieniają jej na inną, bo tej innej nie ma, bo mamy w tym kraju mniej osób pracujących (zdolnych do pracy) niż osób pracujących...
                mi tez w mojej firmie niepasowało, był mobbing, donoszenie, niska płaca, darmowe nadgodziny ale się starałem tam wytrwać jak się da najdłużej...
                poczytaj Sylwia statystyki mniej osób pracuje niż nie pracuje !!! tak nie ma w żadnym innym państwie w europie... dodaj ludzi poza wiekiem nieprodukcyjnym, inwalidów, bezrobotnych i porównaj z liczbą osób pracujących i się zdziwisz...
                • sylwia579 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 18.11.04, 15:25

                  Gość portalu: mgrinz napisał(a):

                  > no jak mówisz o pracy za 15 tysięcy to gratuluję, bo mnie obchodzi, żeby mieć
                  n
                  > a jedzenie, a nie co mam robić (byle bym nie sprzątał ani akwizycja) robić
                  możn
                  > a wiele, bo do wszystkiego można się przyuczyć... najważniejsze, żeby się
                  wyrwa
                  > ć od rodziców, założyć własną rodzinę , mieć własne mieszkanie robić w nim co
                  s
                  > ię chce, mieć czas na kolegów i "pewność jutra", to są największe wartości, a
                  c
                  > zy to firma SA czy SP.ZOO , czy robi kalosze, czy napój gazowany, czy zajmuje
                  s
                  > ię produkcją gazet to nie ważne, ważne, żeby było na samodzielne życie... a
                  stu
                  > dia są po to aby nie skończyć w markecie za 700 , bo za 2000 to nawet mógłbym
                  z
                  > a kasą siedzieć, ale nie za 700...

                  dlatego piszę, że zależy to od rodzaju pracy. W pełni sie zgadzam, że w wielu
                  wypadkach takie pytanie nie ma sensu (co też napisałam). Ale nie można
                  uogólniać.

                  > ale takie pytanie Sylwio, to zadają nawet w obówniczym... ciekawe jaką można
                  ba
                  > jkę na tę okazję wymyśleć ?

                  W przypadku sklepu obuwniczego to chyba można tylko powiedzieć: "bo mi się
                  Państwa sklep podoba" :))


                  > piszesz o sygnale dla pracodawcy ?
                  > nie prawda, pracy ludzie się trzymają zębami i pazurami, a nie zmieniają jej
                  na
                  > inną, bo tej innej nie ma, bo mamy w tym kraju mniej osób pracujących (zdolnyc
                  > h do pracy) niż osób pracujących...
                  > mi tez w mojej firmie niepasowało, był mobbing, donoszenie, niska płaca, darmo
                  > we nadgodziny ale się starałem tam wytrwać jak się da najdłużej...
                  > poczytaj Sylwia statystyki mniej osób pracuje niż nie pracuje !!! tak nie ma
                  w
                  > żadnym innym państwie w europie... dodaj ludzi poza wiekiem nieprodukcyjnym,
                  in
                  > walidów, bezrobotnych i porównaj z liczbą osób pracujących i się zdziwisz...


                  Wiem jakie są statystyki i wiem, że zwykle trzyma się pracy niezależnie od tego
                  jaka jest. Ale jeszcze raz powtarzam, bez uogólnień - wszystko zależy od
                  rodzaju pracy. Jeśli duża firma zatrudnia dyrektora, to chyba przyznasz, że
                  pytanie "dlaczego Pan chce pracować akurat u nas" ma już znaczenie. I wtedy
                  odpowiedz na takie pytanie jest sygnałem dla pracodawcy.

                  Po prostu to samo pytanie zadawane przy okazji rekrutacji na jedno stanowisko
                  może być w pełni uzasadnione, a przy rekrutacji na inne stanowisko jest już
                  śmieszne.
                • Gość: dark Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 217.153.134.* 09.02.05, 01:42
                  a tu sie z Toba nie zgodze !!! dla mnie ma znaczenie co robie i najlepszym
                  przykladem jest to ze przez 4,5 roku pracowalem za bardzo male pieniadze ale za
                  to robilem to co lubilem i co mnie pasjonowalo !!! i uwierz mi czulem ze
                  zylem !!! ze zylem naprawde !!! teraz pracuje w innej firmie za duzo wieksze
                  pieniadze, mam juz objawy pracoholizmu srednio 12-16 godz dziennie....
                  Nie mam problemow takich jak kiedys ze mi nie starczalo do pierwszego... pod
                  tym wzgledem jest OK.

                  Tylko ze dwa dni temu probowalem sobie przypomniec gdzie i w jaki sposob
                  uciekly mi dwa ostatnie lata !!!! i nie potrafilem na to odpowiedziec...
                  mam wrazenie jakbym przespal dwa lata ???

                  Czy to jest sposob na zycie ??? na pewno nie i sam wiem ze dak dluzej nie
                  pociagne :( ale jeszcze przynajmniej troche posplacam troche kredyty wyjde na
                  prosta i wtedy znajde sobie spokojniejsza prace za mniejsze pieniadze...

                  a dalej no coz zobaczymy warto by pomyslec o rodzinie tylko kogo na to w
                  dzisiejszych czasach stac .... :(

                  bo mnie nie zreszta i tak nie mam czasu :(

                  dobranoc bo jutro od rana znowu trzeba pchac ten swiat do przodu...

          • siamlady Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 24.10.04, 00:29
            sorry, ale ty u mnie tez bys sie nie ZAKWALIFIKOWAŁA!
            • Gość: q111 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 20:25
              u mnie też nie.
              najgorsze jest podejście: pracuję włącznie bo muszę. pensja mi sie nalezy i
              koniec. urlop mi sie należy. jestem chora, mam firmę gdzieś , idę na zwolnienie
              - jak najdłużej.
      • Gość: Krzychu M. Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 11:34
        ...to uważajcie na to. Dostałem na jednej rozmowie kwalifikacyjnej zestaw
        testowy, oto wybrane pytania:
        - ile kosztuje kWh energii elektrycznej?
        - na jakim biegu samochód ma najwyższe przyspieszenie?
        - ile czasu szedłby piechur z Bydgoszczy do Warszawy?
        - ile metrów sześciennych powietrza jest w tym pomieszczeniu? (dobre, co?)
        - jakiego kraju stolicą jest Oslo? (już się czujecie jak w teleturnieju?)
        - ile waży metr sześcienny wody?

        Pytań było więcej! No i jeszcze rozmowa!
        Dodam, że była to rozmowa na stanowisko serwisanta-instalatora sieci
        komputerowych, w jakim mieście - widać z pytań.

        Oczywiście pracy tej NIE DOSTAŁEM (a na wszystkie pytania odpowiedziałem
        prawidłowo - tak na marginesie, a Wy znacie odpowiedzi? ;-) )


        pozdrawiam
        Krzychu Marchlewski
        korpik@o2.pl
        • Gość: Dosia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 195.217.253.* 04.10.04, 11:54
          > Oczywiście pracy tej NIE DOSTAŁEM (a na wszystkie pytania odpowiedziałem
          > prawidłowo - tak na marginesie, a Wy znacie odpowiedzi? ;-) )
          >

          Oczywiscie, ze nie dostales. Odpowiedziec na pytania prawidlowo? Przeciez to
          takie malo kreatywne! ;) Czy wiesz ilu oni mieli takich kandydatow, co
          odpowiedzieli prawidlowo? Na peczki!
          • katee1 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 04.10.04, 13:06
            jak jest z tymi ogragłymi kratkami ściekowymi (bo z tego co wiem to pytanie
            dot. tych na ulicach) . Słyszałam wiele wersji, znacie prawidłowa ?
            • Gość: Gina Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.238.101.125.adsl.inetia.pl 04.10.04, 14:13
              To w polsce są prostokątne ale wydaje mi się, że na świecie bywa różnie...moga
              być i okrągłe ;-)
            • Gość: Dosia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 195.217.253.* 05.10.04, 16:25
              Nie wiem gdzie patrzycie, ale ja wszedzie widze kratki sciekowe okragle - w
              Polsce! Okragle sa dlatego, zeby nie wpadaly do srodka...
              • Gość: Vp Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 195.117.30.* 06.10.04, 12:02
                > Nie wiem gdzie patrzycie, ale ja wszedzie widze kratki sciekowe okragle - w
                > Polsce! Okragle sa dlatego, zeby nie wpadaly do srodka...

                Oczywiście, że są prostokątne! :-) Patrzymy po ulicach gdzie jest kanalizacja
                burzowa i te kratki są prostokątne, na dodatek to rzeczywiście są kratki, mają
                duże podłużne dziury...
                A te okrągłe to są pokrywy kanałowe... oczywiście również wpuszczają nadmiar
                wody , a Twoje wytłumaczenie ich kształtu owszem prawidłowe :-) ale gdyby były
                trójkątne (trójkąt równoboczny) też by nie wpadały i co byś wtedy powiedział,
                gdyby Cię rekruter takim pytaniem zastrzelił?
                • uli Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 06.10.04, 13:10
                  może gdzieś są trójkątne?
                  a może da się jakoś wrzucic do środka tą pokrywę trójkątną - najpierw jeden
                  rożek, potem reszta? myślę, że to możliwe, zrobię zaraz makietę:-) z papieru
                  • Gość: Dosia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 195.217.253.* 06.10.04, 13:38
                    Rownobocznego tez nie wrzucisz :) Ale na pierwszy rzut oka tego nie widac, wiec
                    wszyscy by mysleli, ze moga jednak wpasc - wiec chyba po to, zeby ludzi nie
                    stresowac wymyslili okragle?

                    A tym prostokatnym to sie musze przyjrzec...!
                    • uli Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 06.10.04, 13:46
                      jej, zrobię tą makietę jak wyjde z pracy, to ciekawa sprawa:) nie mogę teraz
                      znaleźć nożyczek. no a prostokątne są kanały burzowe w polsce. może dlatego, że
                      nie są zbyt głębokie? chociaż nogę to można by sobie byo bez problemu połamać,
                      albo rozbić się na rowerze, nie wspominając nawet o wjechaniu autem do kanału
                      burzowego bez kratki:-)
                    • loel Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 08.10.04, 10:43
                      Gość portalu: Dosia napisał(a):

                      > Rownobocznego tez nie wrzucisz :) Ale na pierwszy rzut oka tego nie widac, wiec
                      Owszem, wrzucę.
                      Zastanów się.
                      • Gość: Dosia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 195.217.253.* 08.10.04, 17:44
                        Rzeczywiscie, wystarczy, ze przekrecisz taki trojkat do gory nogami, ustawisz
                        prostopadle do wlotu, wsuniesz do polowy, a nastepnie przekrecisz odrobine w
                        prawo lub w lewo :)
                      • adeladeotero Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 20.10.04, 18:13
                        Chodzi o to że "są w tym kształcie bo w takim kształcie sa dziury, które
                        przykrywaja, a swoją drogą okrągłe są lepsze bo bardziej opływowe".

                        PS. serio, serio to jak z tym pytaniem o "Czemu Napoleon nosił zielone szelki"-
                        odpowiedź: "Zeby mu spodnie nie spadały". Mysle że im głupsza i bardziej
                        zawiła odpowiedź tym lepsza ocena kandydata, bo trzeba mieć specyficzne
                        poczucie humoru żeby zadać takie pytanie... I odpowiednio być bezczelnym by
                        odpowiedziec bez mrugnięcia okiem...
                    • Gość: eses4321 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 195.117.20.* 12.10.04, 11:48
                      Blad. Alez oczywiscie, ze wrzucisz do kanalu klape w ksztalcie trojkata
                      rownobocznego. Wystarczy zeby kanal ponizej poziomu kratki byl odrobine szerszy
                      (lub w innym ksztalcie) od brzegu na ktorym spoczywa kratka (a jest to
                      powszechne). Wtedy najpierw wlozysz tam jeden rozek a potem reszte. Jak kratka
                      jest okragla to nie wpadnie mimo, ze kanal pod spodem jest szerszy.
                    • Gość: endrju Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.chello.pl 21.10.04, 21:13
                      > Rownobocznego tez nie wrzucisz :)
                      hehe, bok trójkąta równobocznego jest ok 1,154 razy dłuższy niż jego
                      wysokość :D, więc jeden trójkącik można spokojnie wrzucić w drugi taki sam "tuż
                      przy boku" (no chyba że jest strasznie gruby :D)
                    • la_lunia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 22.10.04, 15:13
                      a kwadratowe?
                      kwadratowa pokrywka tez by chyba nie wpadla do srodka
                      • Gość: variance Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.acn.waw.pl 23.10.04, 13:00
                        z kwadratowa to by akurat najprosciej poszlo jeśli chodzi o wrzucanie
                        • Gość: TomCio? Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 81.15.246.* 17.11.04, 18:35
                          A czemu nikt nie wpadł na to, że tunie chodzi o wpadanie a zdolność takiej kratki (w sumie są przecież prostokątne) do odprowadzania dużej ilości wody. Kształt wynika z racji przylegania do krawędzi jezdni. Bywają w świeci i półokrągłe, ale jeden brzeg musi być przy krawężniku. Natomiast studzienki kanalizacyne są okrągłe poto żeby faktycznie pokrywy nie dało się wrzucić do środka. Szybkość przykrycia kołem jest też większa niż trójkątem czy czymkolwiek innym.
                          Czy to logiczne? Bo o to tu chodzi w tych naszych testach. O logiczne myślenie, a nie o definicje. Szkoły niestety ciągle nie uczą myślenia...
              • Gość: olea Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 11:20
                Są i okragłe zamknięte, żeby nie śmierdziało (scieki komunalne) i prostokątne
                na deszczówke.
            • kamikazeeeee Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 11.10.04, 19:35
              ja dostałem takie pytanie

              jakie sa twoje wady???? i mnie zatkało
              • katee1 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 12.10.04, 11:44
                jakie sa twoje wady????

                1. hmmm,... moje główne wady to ich brak :)

                albo druga odpowiedź ( cytat z filmu Tarainspotting")

                2. główna wada ? hmmm... jestem perfekcjonistą :)

                PZDR
                Katee
              • Gość: uon Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 01:13
                ja zawsze na to pytanie odpowiadam że mam słabą głowę do wódki...
            • Gość: Greg Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.ar.wroc.pl 21.10.04, 11:03
              Kratki ściekowe są rzeczywiście prostokątne, ale pokrywy kanałów burzowych ( te
              w jezdniach ) są okrągłe. Powód: by nie wpadały do środka ( mają coś w rodzaju
              kołnierza ), a po drugie, by pracownik podnoszący ją mógł bez niczyjej pomocy
              przetoczyć.
              A swoją drogą, gdy czytam te pytania, to mi się przypomina takie: w jaki sposób
              robi się lufę armatnią ? Czy ktoś wie ?
              • Gość: tokFM Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 23:22
                Lufę się robi :
                1. Weź walec powietrza
                2. Oblej żelazem (stalą)
                3. Czekaj aż wystygnie
                $ Wyszlifuj i masz...
                • Gość: Corel Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 12:59
                  to tak samo jak z preceklakmi z Krakowa...bierzesz dziure i oblepiasz ją ciastem
            • Gość: Alo STUDZIENKI :)) IP: *.aster.pl 23.10.04, 21:12
              Pytanie o studzienki pochodzi ponoc z Proctera - pytaja, bo chca zobaczyc, czy
              ktos zacznie cos myslecm, kombinowac, czy odpusci. Ale z tego co slyszalam, na
              koniec mowia kandydatom po co o to pytali.
              • bedziedobrze Re: STUDZIENKI :)) 25.10.04, 15:35
                tija, to do proctera podobne. W ich siedzibie az kipi od
                przeróżnych "kreatywnych" pomysłów, tak kreatywnych, ze w niektorych salach
                konferencyjnych siedzieć sie nie da....np. w tzw. castle, czy da vinci....

          • Gość: Krzychu M. Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 08:36
            No właśnie, że nie był to pęczek, bo do rozmowy wzięto tylko 8 osób - widziałem
            ile jest CV na biurku mojego rozmówcy.
            Tylko przez moment się poczułem, że gram w "1 z 10" czy jakimś takim
            telewizyjnym show, ale ani samochodu nie wygrałem, ani jakiegoś kina domowego,
            jedynie wycieczkę powrotną autobusem MZK marki Ikarus.

            PS. Jeśli zaś chodzi o kreatywność... co do tego ile jest powietrza w
            pomieszczemiu napisałem, że nie znam wymiarów pomieszczenia, a nie będę
            zgadywał.
        • scriptus Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 24.10.04, 19:47
          - na pytanie, ile kosztuje kWh - nie ma jednoznacznej odpowiedzi, zależy od
          odbiorcy, miejsca, dostawcy i wielu innych czynników, nie mogłeś odpowiedzieć
          dobrze, chyba, że podałeś szeroki przedział
          - czy przy obliczaniu objętości powietrza w pomieszczeniu odjąłeś od objętości
          pomieszczenia objętość znajdujących się w nim sprzętów i ludzi?

          A właściwie po co odpowiadać na debilne pytania pracodawców. Jeszcze nigdy nie
          dostałem pracy od debila, a nawet, gdybym miał taka szansę, to rozumniej jest
          takiej pracy nie przyjąć.

          Na ogół dogaduję się z pracodawcą przez telefon. Jeżeli moja oferta spełnia
          oczekiwania pracodawcy, niepotrzebne są spotkania kwalifikacyjne. W ofercie
          nigdy nie podaję swojego nazwiska, a jedynie nazwę mojej jednoosobowej firmy,
          referencje NIP i Regon, adres strony internetowej. Wierzcie mi, że połowa
          ogłoszeń oferujących pracę, to poławiacze danych osobowych, którzy nie maja nic
          do zaoferowania, zdobywają tylko za darmo nasze dane.
          Jeżeli pracodawca mimo wszystko żąda CV, jedyną prawdziwą daną w CV jest numer
          telefonu komórkowego i adres emailowy. Adres pocztowy, po co to pracodawcy na
          etapie rekrutacji, ani do nas nie napisze, ani nie przyjedzie?
          Jeżeli nie dogaduję się z pracodawcą przez telefon, nie idę na spotkanie,
          udział w takich spotkaniach, to strata czasu. Od wielu lat nie mogę zrozumieć,
          po co pracodawcy CV i marnowanie czasu na spotkania z wieloma ludźmi. Kiedyś
          ostro szukałem pracy, tygodniami organizowałem sobie czas, żeby mieć po 2-3
          spotkania kwalifikacyjne dziennie i stwierdziłem, że to tylko kosztowna
          fanaberia, strata czasu. Co więcej, nie znam nikogo, kto by tą metodą znalazł
          sensowną pracę.
      • Gość: ja Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.lot.pl 04.10.04, 14:22
        nie uwierzycie jak wam napisze - dyrektor firmy telekomunikacyjnej- co by pani
        zrobila jakby zostala Pani zgwalcona i zaszla w ciaze - usunelaby Pani ciaze,
        czy urodzila dziecko... bylam totalnie zdekocentrowana... udalam ze nie
        rozumiem pytania - bylo po francusku... no comments
        • Gość: Aleks Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 07:46
          No bezapelacyjnie wygrywasz.
          Ale z drugiej strony, może on po prostu badał grunt...?
          • Gość: jupek Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.10.04, 19:15
            Tradycyjne dla Francuzów budowanie przewagi w pierwszych 7 sekundach rozmowy.
            Kiedys negocjatorzy sieci francuskich w rozmowie z malymi przedsiebiorcami
            używali takich trików jak: śmierdzą panu skarpetki, albo moze ubralbys sie
            porządnie :)
            • szczurbiurowy Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 21.10.04, 19:03
              Tak, to typowe dla Francuzów.
              Ze mną się umówli się w lipcu o czwartej rano na ostatnim piętrze Pałacu
              Kultury, na tym tarasie widokowym. Jaja nie do wytrzymania. Czułem się jak w
              Misiu Barei. Pytań już nie pamiętam, ale myślałem, że za chwilę ten ich haer
              wyjmie taki inhalator dla astmatyków - jak w Misiu. Poza tym ten ich angielski
              z francuskim akcentem to sosbny rozdział. Robotę dostałem. Ale potem i tak nie
              dotrzymali umowy, więc po roku trzasnąłem tym z hukiem, prezesikowi szczena
              opadła.
        • Gość: PewnaKobieta Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.net / 195.205.97.* 24.12.04, 19:46
          hmm moja odpowiedź pewnie brzmiałaby: "na szczęście nie znalazłam się w takiej
          sytuacji, mam nadzieję, że się to nie przytrafi, a co by pani zrobiła na moim
          miejscu?"
      • Gość: kajla Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 195.205.163.* 04.10.04, 15:22
        ja miałam same pozbawione sensu pyatnia a najbardziej głupie to w jaki sposób
        obieram ziemniaka?
        na końcu języka miałam odpowiedz ' a g. cie to obchodzi"

      • Gość: Keith Van Horn Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.10.04, 18:09
        "Jakie sa Pana poglady polityczne"
        • matatek Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 04.10.04, 18:19
          "I co Pan sądzi? Zadzwonimy do Pana, czy nie?" na odpowiedź że pewnie nie bo
          mam zbyt jak na nich wygórowane żądania, powiedzieli że wcale nie a okaże się
          jeśli zadzwonią... czekam na ten telefon...
      • tanger_soto Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 05.10.04, 12:29
        czym zajmuje się pani narzeczony??
        • Gość: PewnaKobieta Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.net / 195.205.97.* 24.12.04, 19:49
          Dodatkowo usłyszałam, w której firmie mój narzeczony pracuje, czemu ja tam nie
          pracuję (tak jakby tylko jedna firma istniała w tym mieścia, która miałaby
          obowiązek zatrudniać same rodziny), o planach dotyczących małżeństwa i
          planowania dzieci już nie wspomnę...
      • Gość: Bom-Bom Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.gl.digi.pl 05.10.04, 13:35
        Gdy ubiegałem się o stanowisko w dziale handlowym,najbardziej zaskoczyło mnie następujące pytanie: "Jak się Pan zapatruje na dawanie "prezentów? Bo widzi Pan, w tej pracy aby pozyskać klienta, trzeba wkraść się w jego łaski, dać koniaczek, a jak nie lubi koniaczka, to moze jaksas dziewczynke, a jak nie lubi dziewczynki do chlopczyka..., a ja na to: Nie, siebie to nie poświecę :)".
      • loczek62 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 05.10.04, 14:16
        Psycholog na badaniach wstepnych do pracy w policji zapytała dlaczego chcę
        pracować w policji?? Odpowiedziałem że przyszły takie czasy że lepiej być
        młotkiem niż gwoździem.
      • Gość: Stefan Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.chello.pl 05.10.04, 15:03
        Gdzie w Warszawie znajduje sie pomnik Dzierzynskiego
        • Gość: Gość Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.04, 22:25
          Pomnik F.(czerwonej łapy)Dzierżyńskiego stał kiedyś w ubiegłym stuleciu na
          A.H.PLAC dziś BANKOWY.
          • Gość: kondi Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.tele2.pl 20.10.04, 23:12
            A.H. - Adolf Hitler Plac jak mniemam. Tak kiedys nazywal sie dzisiejszy plac
            Piłsudskiego a nie Bankowy - Bankowy byl Placem Dzierzynskiego i tam tez stal
            jego pomnik . . .
      • Gość: gostek Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.udn.pl 05.10.04, 16:52
        na konsultanta w banku: "Proszę podać instrukcję obsługi odkurzacza"...
      • Gość: fantom Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:18
        Czy ma Pan siostre? A czesto sie klocicie?:)
      • katepat Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 05.10.04, 20:17
        podczas omawiania obowiazkow sluzbowych;)
        to wlasciwie nie bylo pytanie... a raczej stwierdzenie, ze "biuro trzeba bedzie
        troche ogarnac" - chodzilo o sprzatanie (odkurzanie, mycie podlog etc.)
        a proponowane stanowisko to asystentka dyrektora ds. sprzedazy w dobrze znanej
        polskiej firmie informatycznej z siecia oddzialow w calym kraju
        oczywiscie wymagane wyksztalcenie wyzsze i biegla znajomosc 2 jezykow obcych
        upewnilam sie tylko czy dobrze zrozumialam dyrektorka badziewiaka i wyszlam
        • aqwert Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 06.10.04, 11:44
          Proszę o sobie opowiedzieć.
          Kaliber kałąsznikowa, ale to w zwiazku z zainteresowaniami.
      • Gość: elle Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.muzeum.gliwice.pl 06.10.04, 14:09
        Ponad rok temu bardzo intensywnie szukałam pracy jako świeżo upieczona
        absolwentka UJ. srednio w tygodniu bywałam na 2 rozmowach kwlifikacyjnych, i
        niektóre naprawde były głupie, a co najmniej niewłaściwe, a że nie jestem
        Krakuską, to nie raz było "ciekawie". Kraków jest piękny, ale zamknięty, umiera
        gospodarczo i kisi sie we własnym sosie, brak mu świeżej krwi. No ale przejdzmy
        do ciekawszych (autentycznych) rozmow:

        -pytanie nr 1: czy Pani mieszka w Krakowie?
        odp. tak
        payt. nr 2: czy Pani pochodzi z Krakowa
        odp. nie
        pyt. a no to gorzej, bedzie musiała Pani zacząc od nizszego stanowiska, patrzz
        akwizytora
        odp. z góry dziekuje.
        Podobna sytuacja zdarzyła się kilkakrotnie

        -znany krakowski rysownik, szukał asystentki, pytał mnie o malarzy polskich,
        ujawniłam swoje typy. Na zakonczenie spytał sie mnie czy naprawde potrafie
        pisac na komputerze. A na koniec spytał sie mnie jakim jestem znakiem z
        zodiaku, odp. bliźniak, on na to, że źle mu się z bliźniakami współpracuje.

        -następny pytął mnie o pogladay polityczne i o to ile płacę za wynajęcie
        mieszkania, i skoro nie pracuje, to kto mi je opłaca!!!

        -babka zaproponowała mi prace na stanowisku pracownika personalnegona umowę
        zlecenie w godz. od 7 rano do 19ej codziennie, w jakiejs wsi pod Krakowem
        (siedziba firmy majaca tzw. "tanie " sklepy), za uwaga 500 zł brutto, na okres
        probny, pod warunkiem wszakże ze przyniosę zaświadczenie od ginekologa, że nie
        jestem w ciązy. Zenada

        -w kilku miejscach wprost mi powiedzieli, ze szkoda mojego czasu, bo tu tylko
        po znajmości - urzędy

        - w innym miejscu uslysząłm, ze jak tej posady nie bedzie chciała koleżanka
        szefowej, to ja ją dostane. niestety chciala.

        - przyszłam złożyć papaiery do jednej funadacji na pozycje sekretatki.
        dyrektorka sie na mnie wydarła ze co ja sobie wyobrazam, bo w ogłoszeniu jest
        napisane wykształcenie srednie, a ja mam wyzsze, co mnie z góry dyskwalifukuje,
        i jak ja smiem wogole tutaj przychodzic.

        - w jednym miejscu specialnie ponad godzine czekałam na rozmowe kwalifikacyjna -
        jak sie pozniej dowiedzialm badali moja reakcje na stres, smiechu warte.

        - w innym pytali sie dlaczego mam w CV tak wiele, krotkotrwałych praktyk, staży
        czy prac
        odp. moja: studiowąłam dziennie, a pracowąłam tylko w czasie wakacji i
        odbywąłam staże takze zagraniczne, na co zaraz prezentowałam papiery
        na co pytajacy mi odpowiada: a moze oni mieli Pani dosyć i się Pani pozbywali.
        :) dobre - nie masz nic w CV, tzn. nieudacznik, masz cos w CV ale nie
        pracujesz, cos z Toba nie tak - taka była własnie konkluzja.

        -w innej firmie pośrednictwa pracy, notorycznie się ogłaszajacej i
        proponujacej prace za granicą (w okolicach AE w Krakowie), aplikowałam na
        stanowisko rekrutera. Facet spojrzał na moje CV i powiedzał: proszę mnie
        rozśmieszyć? To jego pytanie mnie akurat rośmieszyło, ale nie jego.
        W oka mgnieniu przypomniałm sobie piosenke Renety Przemyk o sekretace co tanczy
        na stole, i juz mi sie wszystkiego odechcialo.

        - z ciekawszych kwiatków, to jeszcze: jest Pani za młoda do tej pracy, albo ma
        pani za wysokie kwalifiakcje nie damy Pani tej pracy, bo zaraz pani odejdzie (
        tylko ciekawe gdzie?), jest Pani już za stara. W znanej francuskiej restauracji
        w Krakowie, potrzebowali osobę do biura. Włascicelka kazała mi jescze raz pisaś
        u siebie po angielsku list motywacyjny, bo powiedziała, ze jesli kłamię, to sie
        teraz wyłożę. Nie udało jej się. Potem szczegółowy wywiadzik rodzinny:
        wykształcenie i zawod rodzicow - tutaj wyrazne rozczarowanie ze tylko średnie.
        Ale zbeształa mnie ze jak siedzę, bo trzymam za szeroko łokcie na stole.
        Jeszcze troche a wyciągneła by biczyk i bym dostała. Wychodzac stamtad
        powiedziałam sobie ze jesli nawet zapopoonuje mi prace za 5000 tys. zł to dla
        własnego zdrwoia psychicznego jej nie podejme.

        Na całe szczęscie od roku jestem posiadaczką normalnej pracy, co jak sie
        okazuje w tych czasach jest rzadkie. Aha zapomniałbym dodac, opuściłam to
        piękne i hermetyczne miasto, co dużych szans nie daje. Bo tutaj gdzie obecnie
        pracuję przynajmniej o mojej kompetencji nie świadczy miejsce urodzenia.
        • Gość: zfrustrowana Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.autocom.pl 07.10.04, 16:46
          Kurcze ja tez przenioslam sie do Krakowa z mysla znalezienia pracy , ale jak dotad to mi sie nie udaje .Zaczynam wierzyc w to wszystko co napisalas.A jesli mozna wiedziec to gdzie w Polsce mozna znalesc normalna prace ????.W Warszawie NIE , w Krakowie NIE , w Poznaniu NIE ..TO GDZIE DO CHOLERY MOZNA COS ZNALESC.
          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: eeeee Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.server.ntli.net 21.10.04, 22:34
            polecam prace w anglii u anglika

            pytania:
            - dlaczego pan chce te prace
            - co pan najbardziej lubi w swoim zawodzie

            dziekuje
            do widzenia
            odezwiemy sie


            za tydzien telefon

            zapraszzamy do wspolpracy 10.000 zlotych miesiecznie


            bo w anglii szanuje sie ludzi...
          • Gość: Danka Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.autocom.pl 27.10.04, 12:37
            EEEE bzdury opowiadacie!!!
            Nie ma zadnej różnicy czy to Kraków, czy Wawa, czy Poznań, czy Wrocław
            Ja jestem z Wrocławia i tam kicha z praca w branży elektonicznej i w
            budownictwie.
            nie ma reguly
            Bajki opowiadacie
            Ja mam i moj chłopak mamy prace w Kraku a oboje jesteśmy z Wrocławia
            NIE MA REGUŁY!!!!
            • Gość: Danka Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.autocom.pl 27.10.04, 12:59
              Aniu
              Pozdrawiam cie serdecznie :))))))))
              Do zobaczenia w grudniu na rozdaniu dyplomow :)))

              PS.Sorrki ze zasmiecam forum :)
        • Gość: ivytom Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.malopolska.mw.gov.pl 25.10.04, 13:21
          myśle ze z tym urodzeniem w krakowie to chodzio raczej o znajomość topografii
          miasta:-). Studiowałem w Krakowie, tu sie urodzilem i wiem, jaką orientację w
          planie miasta mieli moi znajomi spoza Krakowa. Niestety najczęściej rzadną...
          • augustor Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 25.10.04, 14:01
            jesli chodzilo im o znajomosc topografii miasta, to dlaczego zaproponowali jej
            stanowisko akwizytora?? to jest bez sensu; przeciez dopiero wtedy trzeba
            dobrze sie orientowac w tzw.terenie. Poza tym jesli mieszkala i studiowala w
            Krakowie to jednak ma prawo znac Krakow, nic mu nie ujmujac nie jest to jednak
            duze miasto.
            • Gość: Torv Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.devs.futuro.pl 08.02.05, 22:57
              Jesteś głąbem, dysortografie
      • Gość: :) Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 14:59
        Witam

        Ja aplikowałem kilkadziesiąt razy :-/ na stanowisko przedstawiciela medycznego.
        Oto niektore z głupich pytań:

        1. A czy zgodziłby się Pan pojechać na weekend z Panią doktor , oczywiście na
        koszt firmy, gdyby to Paniu zaproponowała w zamian za przepisywanie pacjentom
        leków naszej firmy????

        Odpowiedziałem, że oczywiście, pod warunkiem, że będzie miała poniżej 45 lat:-)

        2.Jaka jest stolica USA?
        3. Czy ma Pan ukryte wady wymowy?(sic!?)
        • Gość: shah Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 12:25
          "Gdzie jest teraz Pani mąż?"
          • Gość: Crun Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.rybnet.pl 07.10.04, 22:31
            Zadanie na stanowisko Przedstawiciela Handlowego: Proszę sprzedać solarium na
            pustyni :)
            • Gość: Gosciu Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 128.196.88.* 14.10.04, 01:25
              To akurat nie takie glupie. Mieszkam na pustyni, i biznes pt. 'solarium' kwitnie. A to dlatego, ze ciezko jest sie opalic tak zeby sie nie spalic. Poza tym zawsze mogles zapytac na jakiej pustynie (piaskowa, skalista, lodowa etc), w jakiej porze roku i jaka masz potencjalna klientele .... I w zaleznosci od odp moglbys fantazjowac :)
          • Gość: danka Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.autocom.pl 27.10.04, 12:54
            Proszę opowiedzieć nam jakiś kawał - no i co mialam opowiadac o blondynce jak
            babka byla blondynką??? :)
      • Gość: Aga Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.autocom.pl 08.10.04, 18:06
        pokojówka w hotelu - pytanie to: o widzę ze pani zaineresowania to sport, więc
        co pani sadzi o wczorajszym meczu??? a ja na to iz interesuje sie sportem ale
        nie az tak, po prostu rekreacyjnie, zostałam przyjeta ( w tym samym dniu miałam
        odpowiedz) ale po trzech dniach pracy zrezygnowałam , byłam wykończona - moze
        gdybym nie uczyła się wtedy zaocznie i nie miałabym rodziny i obowiazków
        ozstałabym w tej pracy, a tak dalej szukam
      • Gość: kik Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.kam.pl 08.10.04, 19:15
        najbardziej zapamietalem:

        - "Co Pan ostatnio ukradł?"

        albo przy uzgadnianiu zarobkow, gdy zaproponowalem, ze chcialbym zarabiac 3 tys
        zl

        - "a co by Pan powiedzial na 800 zl?"

        a ja zapytalem:
        - "premii? bylbym zadowolony" :)
        • ona_au czytam Wasze posty i flaki mi sie przewracaja 09.10.04, 05:00
          to sa pracodawcy ktorzy (wykorzystujac wysokie bezrobocie i swoje CHAMSTWO)
          ponizaja Was w podly sposob. I nic nie robicie , nie bronicie sie???

          W Australii za takie pytanie by trafili do mediow - gazeta, radio, TV
          by byl wielki skandal, imie firmy by bylo zszargane.
          • Gość: nn Re: czytam Wasze posty i flaki mi sie przewracaja IP: *.e-data.net.pl 12.10.04, 18:58
            Mnie zaskakuje, że ludzie nawet na forum internetowym boją się podać nazwę
            firmy. Czego się boicie? Jeżeli mówicie prawdę to w czym problem? Dyrektor
            Burak pyta się babki czy ma dzieci i kiedy planuje zajść w ciążę (łamiąc tym
            prawo), a ona boi się potem podać jego nazwisko i nazwę firmy w necie! Czemu???
            Ludzie! Chociaż tutaj możecie dopier... tym kutasom! Skorzystajcie z tej okazji!
      • Gość: bibi Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: 193.0.117.* 09.10.04, 11:19
        co by pani zrobiła gdyby dowiedziała się, że pracująca w tej samej firmie pani
        przyjaciółka lub ktoś z rodziny ma być zwolniony z pracy? poinformowała by pani
        tę osobę czy byłaby lojalna wobec szefa i nic jej nie mówiła?
        • Gość: literka m Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.hms.ag / 217.6.80.* 09.10.04, 11:34
          - czy lubi pan grac w koszykowke ?
          - nie
          - to niedobrze
          - dlaczego?
          - bo tzn, ze jak pan nie lubi gry zespolowej, to panu nie bedzie dobrze sie
          pracowalo w zespole, co dla nas jest bardzo wazne
          - ale ja lubie gry zespolowe a za koszykowka nie przepadam, bo jestem niski !
          - aha, to co innego


      • Gość: kik Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.kam.pl 09.10.04, 17:08
        "Dlaczego sie Pan spóźnił?" - gdy przyszedłem punktualnie, chyba chcieli
        sprawdzić umiejętność przekonywania o swojej racji.

        Zdarzyło mi sie też, że rozmówca zadał mi pytanie i w trakcie mojej odpowiedzi
        po prostu wyszedł po cos do picia ale... kazał mi kontynuować! :/
      • Gość: andzia Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? IP: *.umcs.lublin.pl 10.10.04, 13:02
        Jak wygląda avocado?
        • wlud2 Re: Jakim pytaniem "zastrzelili" Was na rozmowie? 09.12.04, 18:12
          OK. skoro chcecie wiedzieć jaka firma, bardzo proszę: mnie zapytali w
          Ministerstwie Infrastruktury przy ubieganiu się na stanowisko sekretarki "jak
          wygląda standardowe pismo" - chodzi o adresta, treść, zank sprawy itd.- o
          mieszkanie też miałam pytanie w Komendzie Policji przy Centralnym aha i
          dlaczego interesuje się teatrem , a że odpowiedziałam ,że już dawno nie miałam
          okazji zapytano dlaczego? (Tak jakby człowiek nie miał co innego robić tylko
          chodzic po treatrach) odpowiedzialam, że niestety mam mało czasu - to raz, nei
          bardzo mam możliwość zakupienia biletu- dwa a po trzecie sama nie pójdę.
          A...jeszcze miałam pytanie - dlaczegoi mój syn ma na imie Kacper bo "komisja"
          zauważyła, że ja mam też nie typowe imię i chyba myśleli, że jest to u mnie w
          rodzinie przyjęte ,żeby nadawać jakieś wyszukane imiona. Więcej "grzechów" nie
          pamiętam, choć, w Archiwum Akt Nowych wypytano mnie o kierunek studiów, tytuł
          pracy licencjackiej

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka