Gość: załamana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.03.05, 13:48
wysyłam, wysyłam i nic... znajomi sie przestają odzywać a najgorzej jak
powiesz ze szukasz pracy i czy może u nich kogoś nie szukają... na rozmowach
porażka chca biegly angielski-ide na rozmowe- a pani do mnie po niemiecku...
w tym kraju nie ma pracy.. niedlugo zasile polskie sprzataczki
zagranica..albo bede wachac kwiatki od spodu. gdyby nie rodzice zdechlabym z
glodu..
nie wierze ze mozna znalezc prace bez znajomosci.. a najgorsze jest to ze
czest slysze ze na takie stanowisko mam za wysokie kwalifikacje. boshe, to
mam z glodu zdechnac?
do czego to wszystko prowadzi.. jestem na granicy zalamania bo depresja od
dawna juz chyba jest....
tak zaraz napisza ci co nie dostali sie na dzienne, ze mialam studiowac
zaocznie to mialabym doswiadczenie ( mam 2 lata oraz praktyki) oraz ci po
zawodowce ze po co szlam na studia..
wiem nie musicie mowic i tak mam dosc