Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wizyta w urzędzie pracy

    IP: *.autofus.com.pl 02.08.02, 17:02
    Faktycznie trudno było mi znaleźć pracę. I nic w tym dziwnego:
    nigdy nie znalazłam pracy w zawodzie wyuczonym - teraz pamiętam
    głównie jego nazwę wpisywaną do formularzy. Ale dzięki temu, że
    jestem mobilna udało mi się - w Warszawie.
    Obserwuj wątek
      • futbol102 Re: Wizyta w urzędzie pracy 12.08.02, 23:04
        pieprzenie w bambus
      • Gość: on Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: 212.171.121.* 24.09.02, 12:20
        Zabieranie naszego czasu, bez mozliwosci skutecznej pomocy.
        Szukam pracy i kozystam z roznych zrodel pomocy, ale to co sie
        dzieje w "urzedach pracy" (wole urzedy dla bezrobotnych)poprostu
        mnie przeraza.
        Brak kompetencji i wiedzy - przyklad: Wojewodzki Urzad Pracy w
        Krakowie - Rozmowa z Pania psycholog to nic innego jak spowiedz
        szczera i dokladna, a pozniej to samo tylko w druga strone tzn.
        Pani powtarza i mowi o moich zaletach (to moze byc nawet
        przyjemne) przeczytanych z CV. Potem poprawianie mojego CV (co
        jeden to madrzejszy) jak by to bylo podstawowym warunkiem
        dostania pracy. Bo jaka roznica ze pewne rzeczy mam ponumerowane
        czy tez wypunktowane? Pozniej ja prosze o pomoc w znalezieniu
        informacj na temat finansowania kursu jezykowego intensywnego na
        ok. jeden miesiac bo to bylo warunkiem dostania sie na staz do
        Wloch. Pani nie wie ale mowi ze sie dowie i wysle maila.
        Podziekowalem i udalem sie w droge powrotna tylko 140 km do
        domu, zeby po kilku dniach otrzymac odpowiedz "chyba tak tylko
        trzeba znalezc informacje" - Ignorancja!!!
        Trzeba jeszcze wspomniec ze wyjechalem na staz 3 miesieczny i
        zmuszono mnie do wyrejestrowania sie poprzez podpisanie swistka
        ze robie to na wlasne zadanie - innych opcji nie ma.
        UP Gorlice - rejestracja w UP - przychodze rano jako jeden z
        pierwszych, a tu pojawiaja sie bezrobotni obslugiwani bez
        kolejki z swistkiem podpisanym przez kierownika UP (bo nie
        obsluzono ich dzien wczesniej). Kierownik wspanialomyslnie po
        kilku rozmowach zaproponowal mi podobny swistek za kilka dni,
        czyz to nie jest godne podziwu?
        Panie obslugujace sie nie spiesza bo maja prace, robia sobie
        przerwy po przerwie, sledzie zajadaja (potem smierdza jak
        zdechly narybek), i w zlosci zapraszaja zestresowana kolejna
        ofiare.
        Nie obchodzi nikogo ze bezrobotni dojezdzaja (koszty)i
        zostawiaja w domu male glodne dzieciaki, bo maja nadzieje ze
        zaraz wroca. A gazety lokalne komentuja, ze bezrobotni
        samochodami podjezdzaja pod UP i maja wiecej pieniedzy niz ci co
        pracuja. Po pierwsze proponuje zamiane, po drugie sam nie mam
        pracy i co to ma znaczyc, ze mam sprzedac samochod?
        Wkurza mnie tylko ze cos takiego w Polsce istnieje a bezrobotni
        nie maja wplywu na kontrole co sie dzieje za zamknietymi
        dzwiami. To jest ten "bezposredni kontakt" przedstawicieli UP z
        bezrobotnymi.
        Na koniec chcialem tylko zaznaczyc,ze to tylko maly urywek z
        tego burdelu co sie Urzedem Pracy a nie Urzedem Tepakow powinien
        zwac. Mam to daleko w dupie Pozdrawiam Bezrobotny szukajacy
        pracy, wyksztalcony lepiej niz wiekszosc z tego grajdolka, ktora
        ma czelnosc mowic ze mi chce pomoc. Moj mail daneczek@gazeta.pl
        Jesli ktos chce naprawde pomoc zapraszam
        • specjal1 Re: Wizyta w urzędzie pracy 24.09.02, 16:38
          Za kilka dni będę musiał zarejestrować się w GUP w Krakowie dla ubezpieczenia
          społecznego i zdrowotnego. Nie mam szans na znalezienie pracy i trochę boję się
          straty czasu i pieniędzy na jakieś dziwne i nieprzydatne szkolenia w GUP, bo
          nie będę już miał legitymacji studenckiej i stracę zniżkę. Wysłałem 36 CV i
          dostałem jedną jedyną odmowną odpowiedź.




          • Gość: gen Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 16:15
            Od 2 miesięcy też jestem bezrobotny. Szukam pracy, ale w mojej
            dziedzinie większość ofert jest spoza Wrocławia. Jeszcze mam za
            co dojeżdżać na rozmowy, ale co będzie, gdy pozostanie tylko
            zasiłek ? Kilka dni temu byłem W PUP i zapytałem o zwrot kosztów
            dojazdu do ewentualnego pracodawcy. Pani, której zadałem to
            pytanie, spojrzała na mnie tak, jakbym popełnił jakieś
            przestępstwo. Cóż, gratulacje dla UP za pomoc w walce z
            bezrobociem.
      • Gość: tisoqey Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.cpip.pl / 192.168.0.* 19.10.02, 12:02
        Mi akurat sie udalo, dostalem prace z urzedu (moze w miesiac po
        zarejestrowaniu)w zawodzie (mimo ze jestem absolwentem - ale i
        specjalista ) i to calkiem niezle platna. Lecz prawda jest taka,
        ze jest to odstepstwo od reguly, ktora wszyscy dobrze znamy...
      • Gość: Jo Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 14:28
        Zarejestrowanie się jest bardzo ważne, sama swiadomosć
        opłacanych składek daje poczucie bezpieczeństwa i pewnosć iż
        chociaż do lekarza można isć bez problemów. Takie poczucie
        bezpieczeństwa mo że być podstawą optymistycznego podejscia do
        szukania pracy i swojej tylko przejsciowej sutuacji (która może
        trwać krucej lub dłużej ale napewno się zmieni).
        • Gość: królewna Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.icm.edu.pl / *.lanet.wroc.pl 15.01.03, 00:33
          Sądzisz że to się zmieni?? Gratuluję optymizmu - naprawde jestem pełna
          podziwu. Ja widzisz tez kiedyś go miałam - jakis rok temu jak zaczęłam szukac
          pracy... Minął rok i nadal nic. Bo nie mam doświadczenia...W tygodniu staram
          się wysłać conajmniej 20 ofert pracy...I nic. Jak juz dochodzi do rozmowy, to
          mówią, że wszystko pięknie ale jest dużo ludzi doświadczonych a o to mi
          chodzi, wie Pani jakie są czasy itp itd. Dzisiaj nie wiem jak mam zacząć nowe
          życie z kims kogo kocham..Moja druga połowa zarabia 1500 na rękę ale to nie
          wystarczy na kupno mieszkania i utrzymania nas dwojga...Nie wiem co robić i
          nie wiem jak będę żyć - OPTYMIZMU brakło mi już jakies pół roku temu,
          niestety...ale pewnie część z WAS to rozumie prawda? Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: kinior Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.pl / 192.168.1.* 20.01.03, 02:16
            co sie to porobiło? 'KRÓLEWNY" szukają pracy! CHYBA DO RESZTY ŚWIAT OSZALAŁ....
            • Gość: hapa Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 09:05
              Wszystkie wypowiedzi pochodzą od ludzi młodych.Ale pomyślcie, wy
              macie przed soba jeszcze lata życia, możecie wierzyć ,że kiedyś
              coś sie zmieni.Ja już nie mam żadnej nadzieji, bo mam 48 lat
              jestem kobietą, mam naprawdę duże doświadczenie zawodowe (wyższe
              studia, studia podyplomowe, dwa języki)czego młodym brakuje, ale
              osób w tym wieku juz nikt nie chce. Jestem dla nich stara.
              Pomyślcie jakie mam perspektywy...Mnie lat nie ubywa a
              przyszłość dla mnie jawi się niedostatkiem, pomocą społeczną.
              Gdybym mogła teraz wrócić do pracy, podjęłabym jeszcze jedne
              studia (tym razem dające certyfikat o znaczeniu międzynarodowym)
              być może nawet sama stworzyła sobie miejsce pracy: dla siebie i
              być może jeszcze kilku osób, ale na to trzeba pieniędzy a tych
              nie mam. Arszeniuku nie dostanę w aptece nawet w cenach tzw,
              komercyjnych...
        • petra79 Re: Wizyta w urzędzie pracy 10.03.03, 12:01
          A ja to się zastanawiam po co wogóle mam chodzić do tego PUP. Ubezpiecza mnie
          mąż w swoim zakładzie, oferty pracy są nie dla mnie (murarz, nauczyciel itp),
          zawsze cudowna atmosfera w UP, jakichkolwiek szkoleń brak, kolejki, kolejki...
          Aha! Chodzę tam tylko po to, aby złożyć swój podpis.

          Kiedyś zarejestrowałam się tylko po to aby mieć ubezpieczenie... A teraz? Czy
          warto jeszcze tam chodzić???

          A ostatnio byłam dzień wcześniej niż powinnam to pani zza biurka kazała mi
          pisać podanie do kierownika urzędu o zmianę terminu spotkania. Buahahahaa!!! W
          poprzednim UP mogłam przyjść wcześniej i nikt mi z tego powodu nie kazał pisać
          podań do kierownika, ale widać co UP to obyczaj!!!

          PA!
      • Gość: Gula Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: benjamin:* / 192.168.1.* 11.06.03, 16:57
        Moja opinia jest podobna do wiekszosci, ktore tu przeczytalam.
        Urzedy "PRACY" to panstwo w panstwie, strefa zamknieta,
        krolestwo ignorancji. Sama zostalam wykreslona z "listy
        bezrobotnych" w pewnym PUP z powodu 2-dniowego spoznienia sie z
        podpisaniem "Gotowosci Do Podjecia Pracy". Oczywiscie
        odwolywalam sie do Wojewody, i Ten nakazal ponowne rozpatrzenie
        sprawy. Skladalam kolejne, coraz to bardziej szczegolowe
        wyjasnienia (zostalam calkowicie odarta ze swojej prywatnosci).
        ...Efekt byl oczywisty: "Z POWODU SPOZNIENIA" zostalam i tak
        WYKRESLONA !!!!!!!Pomijam juz fakt, ze nigdy UP nie zaproponowal
        mi nawet szkolenia, nie mowiac o pracy.


        • Gość: jacek Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.bze.com.pl 11.06.03, 21:24
          To wszystko przez
          Hitlera,Stalina,Gierka,Gorbaczowa,Wałęsę,Papieża,Regana ........Rywina itd.
          Swiat to dżungla a ludzie to zwierzęta-przeżyje najsilniejszy sku....yn.Nie
          miejcie skrupułów i kombinujcie jak się da. Pozdrawiam wszystkich
          bezrobotnych!!!!
          • Gość: krzysiek Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: 217.97.165.* 12.06.03, 09:18
            Gość portalu: jacek napisał(a):

            > To wszystko przez
            > Hitlera,Stalina,Gierka,Gorbaczowa,Wałęsę,Papieża,Regana ........Rywina itd.
            > Swiat to dżungla a ludzie to zwierzęta-przeżyje najsilniejszy sku....yn.Nie
            > miejcie skrupułów i kombinujcie jak się da. Pozdrawiam wszystkich
            > bezrobotnych!!!!
            Myślę że likwidacją urzędów pracy, zmniejszyła by stopień bezrobocia -
            znalazłoby się trochę pieniędzy na bezrobotnych, zamiast jak dotąd - są
            przejadane. Taki nowoczesny UP - powinen wyglądać tak - jedna osoba
            zatrudniona, przychodzi bezrobotny przeciągą po czytniku kartą magentyczną - i
            już jest zarejestrowany, jeżeli przysługuje mu zasiłek - automatycznie
            przekazywany jest na konto. Zero biurokracji - zero problemów
            • losiu4 Re: Wizyta w urzędzie pracy 12.06.03, 10:25
              Gość portalu: krzysiek napisał(a):

              > Myślę że likwidacją urzędów pracy, zmniejszyła by stopień bezrobocia -
              > znalazłoby się trochę pieniędzy na bezrobotnych, zamiast jak dotąd - są
              > przejadane. Taki nowoczesny UP - powinen wyglądać tak - jedna osoba
              > zatrudniona, przychodzi bezrobotny przeciągą po czytniku kartą magentyczną - i
              > już jest zarejestrowany, jeżeli przysługuje mu zasiłek - automatycznie
              > przekazywany jest na konto. Zero biurokracji - zero problemów

              troche rzecz uprosciles, ale generalnie jest to IMHO dobry kierunek zmian. Tylko wyobraz sobie wielki krzyk
              urzedasow tracacych posady...

              Pozdrawiam

              Losiu
      • Gość: Mrumrek Re: Wizyta w urzędzie pracy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 17:33
        Zgadzam sie z rozmowca podpisanym "daneczek@gazeta.pl"
        Po prostu jedna wielka ZENADA odbywa sie w urzedach pracy. Zarowno w Krakowie
        jak i w Gorlicach.
        Ja chcialem prosic o refundacje dojazdow do Warszawy, w zwiazku z kursem
        (jeyzkowym). Niestety, kosztow nie zrefunduja, bo to nie ONI (czyli nie urzad
        pracy) mnie kieruje na kurs
        To zamiast cieszyc sie, ze jestem tak obrotny i potrafie sobie sam pomoc, to
        jeszcze utrudniaja...
        Brak slow!!!
        Pozdrawiam!!!
        mrumrek@poczta.onet.pl
      • em_es Re: Wizyta w urzędzie pracy 15.06.03, 22:37
        Przez rok po studiach bylam zarejestrowana w up - takich niekompetenetnych
        chamowatych idiotek lekcewazacych ludzi nigdzie nie spotkalam. Juz nie wspomne
        o sposobie "pomagania" ludziom w szukaniu pracy - dostaje skierowanie i ide do
        pracodawcy, ktory ma w ciagu 48 godzin odpowiedziec - to oczywiscie odpowiada
        negatywnie dla swietego spokoju - zeby sie up nie czepial i ten biedny
        bezrobotny nie zostal skreslony z up - tym panie grozily jak nie wroce w ciagu
        48 godzin z tym debilnym skierowaniem... UP to marnowanie pieniedzy podatnikow
        i dawanie roboty kretynkom, ktore maja szczescie miec dobre znajomosci, nie ma
        nic wspolnego z pomaganiem bezrobotnym. Mam nadzieje ze nigdy wiecej tam nie
        zawitam - mam prace, bynajmniej nie z pomoca up, i mam nadzieje ze te idiotki
        z up zaznaja takiego traktowania jak one ludzi traktuja... jesli istnieje na
        swiecie sprawiedliwossc...
      • kris_kjk Re: Wizyta w urzędzie pracy 23.06.03, 01:27
        Moje pytania i odpowiedzi ?
        - Co sądzicie o możliwości znalezienia legalnej pracy w
        regionie świętokrzyskim?
        (Moje zdanie jest takie: szansa na dobrą stałą pracę - 20%
        poprzez znajomości, 75% poprzez ŁAPÓWKI, pozostałą - poprzez
        własne poszukiwania i inne.)
        - Jakie macie zdanie na temat pracy: akwizycja, ubezpieczenia,
        sprzedaż bezpośrednia, praca na umowę zlecenie płatne od obrotu
        itp?
        (Moim zdaniem to w większości naciągactwo polegające na
        maksymalnym zaangażowaniu własnego czasu, samochodu, telefonu i
        pieniędzy w firmę przy jej praktycznie zerowym nakładzie,
        wyciśnięcie z człowieka maksymalnego zapału - co przeważnie po
        jakimś czasie przynosi ten skutek, że po podliczeniu
        wniesionego wkładu "finansowego" w pracę, a otrzymanym zyskiem
        jest bliskie zeru, więc rezygnujemy.)
        - Jaka jest możliwość znalezienia dobrej, stałej posady poprzez
        Biuro Pracy?
        (Osobiście uważam, że szansy praktycznie nie ma żadnej. Liczą
        się tam chyba jedynie znajomości, lub łapówki? Jak ktoś będzie
        za bardzo nachalny wobec Urzędu to najwyżej dostanie kilka
        propozycji pracy np. bieganie po parkingach z kasetami disco-
        polo, itp., a po kilku odmowach pracy straci status
        bezrobotnego. Może lepiej gdyby zasiłki wypłacała Kasa Urzędu
        Miasta i Gminy, a Biura Pracy pozamykać -i tak nic poza piciem
        kawy tam nie robią- powstałby wtedy wolny rynek pracy, a nie
        urzędnicy rozdzielaliby kolejne oferty pracy według kryterium
        jaki ktoś ma stopień pokrewieństwa z pracownikami Biura Pracy.)
        - Jaka jest obecnie szansa na znalezienie pracy za granicą np.
        poprzez Wojewódzki Urząd Pracy jeżeli ktoś nie posiada
        indywidualnego zaproszenia?
        (Uważam, że pracę można znależć na zachodzie jedynie poprzez
        kogoś np. za odpowiednią opłatą, jadąc tam i szukając po omacku
        lub nie mając zaproszenia indywidualnego poprzez Wojewódzki
        Urząd Pracy przy pomocy cudu i może czegoś jeszcze..........)
        - Co będzie z pracą po wejściu do UE i jaka będzie np. sytuacja
        materialna przeciętnego Polaka?
        (Jeśli nasz "kochany" Rząd niczego nie namiesza z podatkami i
        nie wymyśli nowego cła-jakkolwiek później nazywanego to
        większość ludzi sprzeda "auta dla ludu-maluch, polonez" i ruszy
        po tzw. wg. naszego Rządu 3-10 letni złom-Audi, BMW, firmy
        zachodnie zainwestują w kraju, podupadnie wiele monopoli np.TP
        S.A., a bardziej zdesperowane, wykwalifikowane i z inicjatywą
        osoby ruszą za pracą na zachód, Ci co zostaną będą mieli dzięki
        temu większe szanse na pracę w kraju, instytucje UE będą lepiej
        przyglądać się wydawanym pieniądzom publicznym, więc może
        trudniej będzie o ich marnotrawienie. Nie mogę się osobiście
        już doczekać wejścia do UE, bo tak źle w kraju jeszcze nie
        było, a będzie tragicznie jak nie wejdziemy do UE. Bo co mają
        robić ludzie bez pracy, młodzież bez jakiejkolwiek możliwości
        rozwijania zainteresowań, wszyscy zaczną kraść sobie wszystko i
        dla darmowej rozrywki rozbijać głowy kijami w ciemnych ulicach,
        a wszystko co przynosi szybkie lecz nielegalne dochody będzie
        się rozwijało, a nieliczne dobrze sytuowane osoby i Rząd będą
        udawali, że nic takiego złego się nie dzieje.)
        -----------------------------------------------------------
        Znam większość spraw dotyczących pracy zarówno z pozycji osoby
        zatrudniającej pracowników (w przeszłości), jak i z pozycji
        osoby bezrobotnej (bezrobotny od kilkunastu miesięcy). Wiem jak
        potrafi być gdy ma się własny biznes i są pieniądze na wiele
        rzeczy, a jak jest gdy chce się ożenić, założyć rodzinę,
        zamieszkać we własnym domu, mieć dziecko, a problemem nie do
        ominięcia jest brak pracy i pieniądze.
        ------------------------------------------------------------
        ...Krzysztof

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka