Gość: edi
IP: *.miks.uj.edu.pl
19.07.05, 12:47
Własnie zdałem sobie sprawe ze jestem cześcią systemu kumoterstwa i wzajemnego
mycia rączek.
Mam calkiem dobrą prace -od pół roku. Zarabia się nieźle i w dość prestizowym
przedsiębiorstwie.
Jedenk ni cholery mnie ta praca/branza nie interesuje. Wylądowałem tu dzięki
znajomościom mimo ze na temacie jeszcze wtedy za bardzo sie nie znałem.
Pamiętam ze na rozmowie kwalifikacyjnej (ale pic !) było nawet kilku
doktorantów, którzy starali sie o to samo satnowisko. Ale sorry - nic z tego ...
Sam intersuje się czymś innym. Mam w tym zakresie uzdolnienia, zawsze praca
taka była moim marzeniem itd. Dwa lata po skonczenius tudiow wymarzonej pracy
szukałem - oczywiscie bezskutecznie ... Problem tutaj pewnie większości znany.
Później zaczałem szukać już wogole jakiejś roboty żeby odpracowac dług - z
ogłoszenia udało mi się znaleźć dwie prace na czarno i jeden biznes, na którym
mnie wychuachali na szaro - ot i co
Niedawno poznałem chłopaka który pracuje w mojej wymarzonej branży gdzie
robote załawiła mu kolezanka matki podczas gdy on chciałby pracować na moim
obecnym stanowisku (ma predyspozycje) :-))))
Stąd moja Propozycja:
zalóżmy forum znajomości
Chcesz byc prawnikiem masz doświedczenie - ktoś kto ma ciotke radce a chce np
byc lekarzem wymieni się z tobą znajomościami
marzysz o pracy w reklamie a masz znajomości wśrod księgowych - wymień sie
uszczesliw innych
Co wy na to ?