Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nieśmiałość a praca

    IP: *.zdv.Uni-Mainz.DE 20.07.05, 21:14
    hej wszystkim, mam prośbę. co byście radzili komuś, kto zawsze uważany był za
    cudowne dziecko, za rok kończy studia na prestiżowej uczelni, zna bardzo
    dobrze dwa języki obce, całkiem nieźle trzeci...nie ma żadnego doświadczenia
    i nigdy w zasadzie nie pracował? nie zrozumcie mnie źle, nie chodzi o to, że
    mam zbyt wysokie mniemanie o sobie i nie chcę pracowac. problem tkwi w
    chorobliwej nieśmiałości, która nie pozwala mi wykonać telefonu i zapytać o
    pracę a także w braku wiary w siebie- brak doświadczenia ergo brak szans na
    zatrudnienie oraz totalnej niewiedzy co ja własciwie chcę w życiu robić i
    poczucia, że w ciagu 4 lat studiów nie wiele sie nauczyłam, jeśli chodzi o
    umiejętnosci praktyczne ergo nie ma zbyt wiele do zaoferowania.
    proszę poradźcie, czuję sie jak mała dziewczynka, która nie chce/nie może
    dorosnąć. i naprawdę to mnie przeraża... dodam tylko,że nieśmiałość przejawia
    się także w obawie przed jakąkolwiek interakcją społeczną (np. zapytanie o
    coś w sklepie, poznawanie nowych ludzi, spotkanie sąsiadów na korytarzu w
    akademiku, upomnienie się o zwrot długu etc.) pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • Gość: lynx Re: nieśmiałość a praca IP: 5.3.1R4D* / 170.252.72.* 20.07.05, 22:02
        teraz chyba troche za pozno, ale najlepiej bylo rozkrecic sie w jakis
        organizacjach studenckich

        mozesz poszukac pracy, ktora nie bedzie wymagala czestych kontaktow z ludzmi
        (analityk, etc.);

        ale chyba lepiej znalezc taka, ktora bedzie Cie wrecz do kontaktow mobilizowac.
        windykacja na przyklad:)

        a w ogole to warto chyba zajrzec do psychologa
      • Gość: Piotrek Re: nieśmiałość a praca IP: 83.238.70.* 20.07.05, 22:11
        Postaraj się o jakieś zajęcie gdzie są częste kontakty z ludżmi to
        się przełamiesz. A wogóle skad jesteś?
      • moim_zdaniem Re: nieśmiałość a praca 20.07.05, 22:23
        Najważniejsze to chcieć. Jeśli naprawde chcesz się przełamać, to idź do
        biblioteki, i wypożycz sobie kilka książek psychologicznych nt jak uwierzyć w
        sibie, itp. Osobiście uważam, że potrzeba ci przeczytania pół książki żeby
        uwierzyć w swoje możliwości przy takich kwalifikacjach jakie posiadasz. Uwierz
        w siebie, naprawdę. Ja po przeczytaniu 1 książki wziełam życie w swoje ręce i
        własnie niebawem podpisuję kontrakt na pracę moich marzeń. Głowa do góry.
        Powodzenia
        • Gość: zuzu Re: nieśmiałość a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 11:05
          zdradź proszę, cóż to za cudowna lektura:)
      • reenaa Re: nieśmiałość a praca 20.07.05, 22:52
        Witaj!
        Miałam ten sam problem co Ty :) a jestem na 4 roku studiów. Te same kłopoty i
        obawy przed kontaktem z drugim człowiekiem. Zaczęłam od wolontariatu, w jednym z
        biur organizacji pozarządowej. Na początku sama myśl, że mam odebrać telefon czy
        przyjąć kogoś w biurze napawał mnie strachem. Nawet mi się język w czasie rozmów
        telefonicznych plątał, ale przepraszałam i mówiłam, że to moje pierwsze dni :) a
        teraz po 6 miesiącach wszystko się zmieniło o 360 stopni :) Także polecam Ci
        zacząć od takiego zajęcia, tym bardziej, że nie pracujesz pod presją i nikt nie
        karci i nie patrzy na Ciebie krzywo. A skutki odczuwam również w życiu
        prywatnym, nabrałam pewności siebie, a kontakty z ludzmi nie są już dla mnie
        takim problemem :)
        Skrobnij do mnie na maila gazetowego to pogadamy jak masz ochotę :-)
        Pozdrawiam
      • Gość: painfully_shy Re: nieśmiałość a praca IP: *.zdv.Uni-Mainz.DE 21.07.05, 10:31
        Dziękuję wszystkim za dobre rady! Problem polega na tym,że ja to wszystko wiem
        i ciągle nie mogę się przełamać. Powtarzam sobie, że w końcu zacznę działać a
        kiedy przychodzi "ten" moment, znów paraliżuje mnie nieśmiałość.T o przykre, bo
        ludzie to przecież w gruncie rzeczy całkiem sympatyczne stworzonka...
        dziękuję i pozdrawiam!
        • Gość: karola Re: nieśmiałość a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 11:34
          Hej! Ja mialam to samo, w sumie to tak do końca z tej mojej nieśmiałości się nie wyleczyłam, ale próbuję!Właśnie skończyłam studia, przeszłam juz mnóstwo rozmów kwalifikacyjnych, zresztą jeszcze na studiach zaczęłam, i teraz juz się tego naprawdę nie boję, kwestia przyzwyczajenia.Nawet pracowałam na studiach w firmie, sama uwierzyć w to nie mogłam. Ta nieśmiala strona mnie buntowała sie, mówiła nie dasz sobie rady, a było ok!Ale pierwszym poważnym krokiem do przełamania nieśmiałości była praca ankietera-jak nie zastukasz do drzwi obcych ludzi, nie masz pieniążków. To naprawdę daje takiego kopa, że zapominasz o nieśmiałości.Musisz spróbować coś robić, cokolwiek, chociażby własnie wolontariat, coś, gdzie będziesz mieć kontakt z ludźmi. Ja kiedyś się bałam ludzi, potem odkryłam,że każdy człowiek, nawet pijak na ulicy, może być ciekawy. I wcale nie szukaj pracy gdzie kontakt z ludźmi jest ograniczony, wrecz przeciwnie! wychodż do ludzi a zobaczysz , jak wszystko samo się potoczy.
          PS. Ale psychologa to warto odwiedzić, pomoże Ci trochę odbudować poczucie własnej wartości.Pozdrwaiam i zycze powodzenia!
          • Gość: haerowiec Re: nieśmiałość a praca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 14:32
            Proponuje (mimo trafnych i skutecznych rad innych) zajrzec do psychologa i
            zastanowic sie nad soba. Z tego co opisujesz problem jest powazny. Pracodawcy
            to wyczuja. masz tyle lata, ze musisz sobie odpwiedziec na kilka pytan: kim
            jestem? po co jestem na swiecie? dokad zmierzam? o co chodzi mi w zyciu?
            dlaczego mam taki problem? Jezeli choc troche zdenerowowala cie moja wypowiedz,
            to dobrze- to pierwsza reakcja, ktora moze cos zmienic. Czekaja cie zmiany,
            nowe wyzwania...Powodzenia!
            • Gość: brat Re: nieśmiałość a praca IP: 81.219.8.* 21.07.05, 15:50
              Cześć, ciekawy temat tym bardziej, że zdajesz sobie z tego sprawę. Idz dalej i
              wyobraź sobie co się stanie gdy np. nie zrobisz tego, czego oczekuje od Ciebie
              ktoś na kim ci bardzo zależy, spoóźnisz się na spotkanie, nie odbierzesz
              pieniędzy, które pożyczyłaś !!! Jak myślisz co ?
              Pozdrawiam
      • Gość: kijek Re: nieśmiałość a praca IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 21.07.05, 15:50
        painfully_shy ciesze się, że nie jestem sam, mam identyczne klopoty jak ty...
        na 30 lipca wyznaczylem sobie date mojej śmierci...
        pozdrawiam
        • reenaa Re: nieśmiałość a praca 21.07.05, 17:50
          kijek nie daj sie zwariować, głowa do góry!!!
      • Gość: dag Re: nieśmiałość a praca IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 21.07.05, 16:11
        proponuje skok na gleboka wode, gdzie bedziesz zdana tylko na siebie i zeby
        przezyc bedziesz musiala sie przelamac. znam to z doswiadczenia, na poczatku
        troche boli, ale skutkuje i daje satysfakcje , z czasem
      • Gość: AKTI Re: nieśmiałość a praca IP: 62.148.92.* 21.07.05, 16:20
        też tak miałam! wszystkie objawy. I czerwieniąc się, drżąc i bełkocąc,
        przebrnęłam przez rozmowy kwalifikacyjne i pracuję. Przestałam się tym
        przejmować, nie ważne co o mnie pomyslą. Czasem jeszcze obleję się rumieńcem i
        wtedy staram sie obrócić to w żart. Postaraj sie na przekór sobie robić rzeczy
        które Cię stresują, okaże się że to nie jest ani straszne, ani bolesne. Pomyśl
        sobie czy Ty rozpamiętujesz cudze potknięcia? Inni też raczej tego nie robią.
        Powodzenia i głowa do gory
      • justinehh Re: nieśmiałość a praca 21.07.05, 16:35
        mój przypadek jest podobny, tylko nie jestem na prestiżowej uczelni i znam co
        najwyżej półtora języka;żeby było śmiesznie, studiuję politologię z
        dziennikarstwem i chwilowo nie mam pojęcia, co dalej
      • niesmiali Re: nieśmiałość a praca 21.07.05, 16:46
        Strona dla nieśmiałych: www.niesmialosc.prv.pl/
        Forum dla nieśmiałych: niesmialosc.actionmag.info/
      • cham_i_prostak Re: nieśmiałość a praca 21.07.05, 19:51
        "A kto za młodu się bał, ten do końca będzie się bał..."

        Stanisław Majda, poeta
      • Gość: ola Re: nieśmiałość a praca IP: 80.78.168.* 22.07.05, 11:50
        czesc, jakbym o sobie pare lat temu czytala... :) ja tez zawsze bylam niesmiala
        i nie ciagnelo mnie do ludzi, bo nie umialam pierwsza zagadac, itp.
        widzialam w twoim ip, ze chyba jestes na niemieckim uniwersytecie? moja
        osobista rada: ucz sie od niemcow ich postawy. oni sie naprawde niczym nie
        przejmuja, patrza przede wszystkim na siebie, biora co im sie nalezy, ale przy
        tym jakos potrafia w tym swoim egoizmie nie krzywdzic innych. mam nadzieje, ze
        mnie nikt nie zlinczuje za to co napisze, ale w polsce jakos ludzie potrafia
        innych zdolowac, chocby za to ze sie im lepiej wiedzie. zawsze mialam wrazenie,
        ze trzeba byc bardzo przebojowym, zeby sie przebic i nie dac zadeptac. a nie
        zawsze ma sie na te przebojowosc ochote... na niemieckiej uczelni sie
        jakos "odprezylam", nabralam pewnosci siebie, nie musze sie wszedzie pchac, bo
        to co mi sie nalezy dostane, itd. a energie moge inwestowac w naprawde wazne
        dla mnie rzeczy. polecam ci tez np. zrobic jakas praktyke/staz w firmie - mnie
        to duzo dalo. tak jak ktos pisal, jak musisz cos zrobic to sie zbierzesz w
        sobie i jakos to pojdzie. a potem jest juz coraz latwiej :)
        pozdrawiam!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka