Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH?

      • Gość: :)) Myjnia IP: *.myslowice.msk.pl 20.11.05, 16:56
        witam. mam pytanie jak dlugo niektóre regiony maja z swojej kasy myć samochody..... wiem ze niektóre dostają bony na myjnie. nie wystarczyło by jedno mycie w miesiącu.
        • Gość: gość Re: Myjnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 18:37
          Myjnia powinna być raz w tygodniu, anie raz w miesiącu.A nie myje się auta po
          podwórkach lub innych miejscach>
          • jerry_maguire Re: Myjnia 20.11.05, 18:49
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Myjnia powinna być raz w tygodniu, anie raz w miesiącu.A nie myje się auta po
            > podwórkach lub innych miejscach>

            Może i powinna być, ale sam wiesz jak jest...kogo to w tej firmie obchodzi;)
            Moim zdaniem myjnia raz w miesiącu to byłby akceptowalny kompromis...rozumiem,
            że lubisz jeździć czystym autkiem, ale pomyśl realnie...na sfinansowanie
            cotygodniowego mycia nie ma szans-nikt w tej firmie nie da nam na to pieniążków!

            Pozdrawiam
            • Gość: wawa Re: Myjnia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.11.05, 21:45
              Pomyślcie realnie.Przy około 500 samochodów w Polsce razy średnio (
              przynajmniej 10-15 zeta ) to daje sumke .która jak wiecie nam się nie należy (
              znacie to niepisane prawo - mycie samemu w zamian za jazdę sam. służbowym na
              własny użytek ).
              A tak pozatym w Wawie są karnety na mycie ale tylko dla góry lub jak poprosisz
              dział transportu to może dostaniesz na 1 program.
              Najlepiej mają chłopaki z działu Auto albo Ci ,którzy mają klientów "myjnie
              samochodowe".Moim zdaniem każdy PH powinien poinformować swojego RKS-a o swoich
              spostrzeżeniach ( typu bony,paczki,myjnie itp. )a on jak ma jaja i się nie boi
              te opinie powinien na zebraniach regionalnych przedstawić (ale niestety mało
              jest takich którzy trzymają z "ludem".Tyle odemnie.
        • jerry_maguire Re: Myjnia 20.11.05, 18:38
          Gość portalu: :)) napisał(a):

          > witam. mam pytanie jak dlugo niektóre regiony maja z swojej kasy myć
          samochody.
          > .... wiem ze niektóre dostają bony na myjnie. nie wystarczyło by jedno mycie
          w
          > miesiącu.


          W naszym regionie jakoś nikt nie poruszał tego tematu (a szkoda, bo to dobry
          pomysł)- nie ma bonów na myjnię za to są karnety na basen dla niektórych
          kierowców;) Wydaje mi się, że dofinansowanie na poruszony przez Ciebie w
          pytaniu cel może pochodzić z dwóch źródeł: 1. z budżetu RKS'a, 2. z funduszu
          socjalnego, o którym już wcześniej trochę pisałem, czyli de fakto z naszych
          pieniędzy. W pierwszym przypadku decyzja leży prawdopodobnie w gestii i
          możliwościach RKS’ów, którzy dysponują jakimiś pieniążkami, więc gdyby tylko
          chcieli to by wysupłali grosz ze swojego budżetu na myjnie…oczywiście musi
          istnieć taka potrzeba i zainteresowanie z naszej strony. Tak mi się wydaje, ale
          może niech na ten temat wypowie się jakiś kierownik…może Kolega „Kawka” miałby
          coś ciekawego do powiedzenia…czekamy.

          Pozdrawiam.
      • Gość: nowy młody Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.tychy.msk.pl 22.11.05, 20:05
        Witam aktualnie na Portalach PRACA znalazłem ofertę w firmie WURTH stanowisko
        Konsultant-sprzedawca na obszar Tychy Gliwice, chciałbym złożyć aplikację do
        Katowic czy ktoś mógłby mi przybliżyć tamtejszy oddział. Jak wyglada rozmowa
        kwalifikacyjna czy patrzą na doświadczenie zawodowe czy bardziej na
        umiejętności interpersonalne i sposób pozrozumiewania się. Znam temat Techniki
        niestety nie mam dużego doświadczenia w handlu, choć trochę w sprzedaży i
        kontakcie z klientem sidział. Czy nowe osoby są szkolone jak wyglada takie
        szkolenie, no i najważniejsze jakie są zarobki, limity itp. oraz czy osoba po
        20-stym roku życia ma szansę na dostanie się do ww Firmy.
        • Gość: jak w niebie Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 22.11.05, 21:20
          no to masz przed soba 900 postow do uwaznego przeczytania. a potem kochaj i rob
          co chcesz :) :)
          • hhs5000 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 18.01.06, 15:23
            Witam wszystkich "Wurthowcow". Podobno we Wroclawiu i Kielcach zwolnilo sie
            rownoczesnie kilku hamdlowcow z kierownikami - jakaś nowa wiosna ludów. Czy ktos
            zna szczegoly? A moze wicie gdzie poszli?
            • Gość: trzycyfrowy II Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:19
              Nie wiem gdzie poszli, ale jak tak dalej pójdzie, to sam poszukam innej pracy.
            • Gość: wawa Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.06, 21:36
              Ha ha . A to miała być Wielka Tajemnica.Jedyno co u Nas jest dobre to szybki
              przepływ informacji.
              Pozdrawiam
              • Gość: grzechotka Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:21
                Szukacie pracy w Wurth - proszę link
                www.pracuj.pl/OfertyPracy/EmployerOffers.aspx?employer=13351895
                Ciekawe czemu nie ma ich na stronie Wurtha ? :))
                • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 19.01.06, 00:03
                  Gość portalu: grzechotka napisał(a):

                  > Szukacie pracy w Wurth - proszę link
                  > www.pracuj.pl/OfertyPracy/EmployerOffers.aspx?employer=13351895
                  > Ciekawe czemu nie ma ich na stronie Wurtha ? :))


                  Bardzo trafne pytanie!!!;))))

                  Pozdrawiam
                  • Gość: nikt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 19.01.06, 21:54
                    ... ano dlatego ze gdyby ktos szukal pracy na naszej stronie to szukajac w
                    google wurth'a moglby trafic na to forum...

                    ... a ze strony pracuj - no coz, prawdopodobienstwo jest duzo mniejsze.
                    pamietajcie ze oni tez mysla :)

                    poza tym skoro oferty pracy wurth sa na stronie pracuj.pl to znaczy ze jest juz
                    bardzo zle, firma szuka kogokolwiek, byle tylko chcial pracowac w tej firmie.

                    prawdziwi fachowcy szukaja pracy raczej na stronach firmowych bo szukaja
                    konkretow a nie przypadkowych ofert pracuj.pl.

                    pozdrawiam
                    • Gość: nikt mamy juz 1000 postow !!! IP: *.unregistered.media-com.com.pl 19.01.06, 21:58
                      1000 postow minelo, czy to poczatek nowej drogi, czy raczej koniec tego forum?
              • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 19.01.06, 00:00
                Gość portalu: wawa napisał(a):

                > Ha ha . A to miała być Wielka Tajemnica.Jedyno co u Nas jest dobre to szybki
                > przepływ informacji.
                > Pozdrawiam

                Takich informacji nie sposób "ukryć". To, że o czymś się nie mówi nie znaczy,
                że to coś nie istnieje...jest wiele różnych wydarzeń, problemów, które nie były
                tu poruszane.Być może gdyby na tym forum udzielało się więcej osób to i
                częściej dowiadywalibyśmy się o odejściach Kolegów a nie tylko awansach jak
                z "Kuriera";)

                Pozdrawiam
            • Gość: Auciarz Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 15:21
              Podobno poszli do jakiejs nowej firmy, cos ala Pershman. Dopiero wchodzi na
              rynek i szuka ludzi w calej Polsce. Daja niezla podstawe i wszystkie zabawki
              (fura, skora i komora). Moze ktos zna namiary, linki, itp. Gosciu, ktory tam
              pracujesz odezwij sie!?!
              • Gość: trzycyfrowy II Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 17:31
                Skoro dopiero zaczynają, muszą mieć na pewno super przygotowany do działania
                dział marketingu,lepiej niż firmy działające od jakiś 15 lat..... Tymbardziej,
                że sprzedaż w styczniu osiąga rekordy......
              • Gość: ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.chello.pl 22.01.06, 13:25
                oczywiście!!!! "zabawki" są najważniejsze. jeszcze żeby tylko nie trzeba było
                pracować i będzie super!!!! :-) Szkoda gadać.....
                • Gość: trzycyfrowy II Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:04
                  Szanowny kolego. Same to się sprzedają marsy,kawa i landrynki.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Zink Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 11:05
                    Niezla oferta dla chlopakow ze Slaska
                    www.pracuj.pl/oferty/89024.html
              • Gość: RHUAN Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 62.141.221.* 24.01.06, 12:47
                we wrocku zwolnil sie rks metalu i "wziąl" ze soba najlepszych ph. poszli do
                firmy Werner ciekawa firma. wsad nutralny 0.66 renault kangoo 1500 netto
                podstawy. tyle powiem
                • Gość: typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 16:59
                  Kolego - Werner czy Berner? Metal Kielce też wesoło!!
                  • Gość: rhaun Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 62.141.221.* 24.01.06, 17:47
                    werner
                  • Gość: rhaun Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 62.141.221.* 24.01.06, 17:50
                    werner
                    • Gość: nikt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 24.01.06, 22:15
                      w katowicach zwolnili kierownika z auta. podobno jeden z najstarszych
                      pracownikow. wszystko jest owiane tajemnica. ciekawe kto komu podskoczyl tym
                      razem?
                      • Gość: ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.chello.pl 24.01.06, 22:44
                        z tego co wiem to ten kierownik (auto katowice) sam jest sobie winien.....
              • Gość: były Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 14:59
                Firma Werner warunki dosć dobre . Początkujący PH dostaje 1500zł na rękę,
                komórkę, samochów przewaznie Renault Kango 4 osobowy.
          • Gość: Irek Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.06, 11:26
            Jedynym skutecznym sposobem aby pracownicy mieli wpływ na warunki pracy, aby
            pracodawca przestrzegał przepisow prawa pracy, aby przełożony nie traktował
            ludzi jak przedmioty jest zorganizowanie się w związek zawodowy. Pracownicy w
            niemczech są zorganizowani w związek i pewnie dobrze na tym wychodzą bo są
            partnerem dla pracodawcy. Założenie związku jest bardzo proste. Wystarczy kilka
            odważnych osób i skontaktowanie się ze mną. nazywam się Irek Woźniakowski a mój
            adres to drz.wroc@solidarnosc.org.pl
            Razem możemy wiele zmienić. Pozdroofka
            • Gość: Irek Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.06, 08:18
              Moi drodzy!!! Odezwały się do mnie pierwsze osoby, ktore uważają, że założenie
              związku zawodowego w WURThcie to może być dobry pomysł. Czekamy na kontakt.
              Jeśli nie będzie nas więcej to nic nie zmienimy. Moje namiary to:
              drz.wroc@solidarnosc.org.pl, tel kom. 501 77 91 88
          • Gość: Irek zorganizujmy się w związek zawodowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.06, 11:28
            Jedynym skutecznym sposobem aby pracownicy mieli wpływ na warunki pracy, aby
            pracodawca przestrzegał przepisow prawa pracy, aby przełożony nie traktował
            ludzi jak przedmioty jest zorganizowanie się w związek zawodowy. Pracownicy w
            niemczech są zorganizowani w związek i pewnie dobrze na tym wychodzą bo są
            partnerem dla pracodawcy. Założenie związku jest bardzo proste. Wystarczy kilka
            odważnych osób i skontaktowanie się ze mną. nazywam się Irek Woźniakowski a mój
            adres to drz.wroc@solidarnosc.org.pl
            Razem możemy wiele zmienić. Pozdroofka
        • Gość: motor Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.devs.futuro.pl 22.11.05, 22:09
          tylko osoby po 20 roku zycia maja szanse sie tu dostac. Limitu w zarobkach nie
          ma, mozna tu zarobic nawet 10000zl. Zapraszamy
          • Gość: wawa Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.05, 22:00
            Gdzie dają tę dychę ? Ja do połowy tego nie moge dociągnąć.
            Nie martw się młody na rozmowie kwalifikacyjnej dowiesz się że 9 stówek
            dostaniesz na bank.A Dyr.powie ci same najgorsze rzeczy jakie moga Cię spotkać .
            Ale wybór będzie należał do Ciebie.
            Powodzenia
            • Gość: motor Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.devs.futuro.pl 24.11.05, 22:09
              podobno jest ktos kto tyle zarabia, ja nie moge dociagnac do 1/4 tej sumy
              • cu800 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 26.11.05, 22:07
                ja tyle zarabiam
                • Gość: trzycyfrowy Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.pronet.lublin.pl 27.11.05, 10:08
                  gratuluje
                  • Gość: typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 20:17
                    Jerry odszedłeś na zawsze?
                    • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.12.05, 19:04
                      Gość portalu: typ napisał(a):

                      > Jerry odszedłeś na zawsze?


                      No coś Ty! Tak bez pożegnania?!:))))
                      Po prostu jakoś ostatnio nie bardzo mogłem znalaźć czas by coś napisać, ale
                      nadrobię zaległości;) Szkoda, że forum "przygasło" i mało komu chce się tu
                      jeszcze "dokładać do pieca", serwując "newsy", komentując aktualne wydarzenia w
                      naszej firmie i "rewolucyjne" pomysły kierownictwa...jest przecież o czym
                      pisać...;)

                      Pozdrawiam
                      • marzyciel_to_ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 03.12.05, 16:19
                        koledzy było już o paczkach (ciekawe czy jakieś dostaniemy?!) o kurtkach i o
                        myjni o kadrze menadżerskiej nie wspominając acha i o rocznicy Wurtha ale czas
                        wywołać kolejny temat KALENDARZE jak myślicie ile ich w tym roku dostaniemy,
                        czy znowu trzeba będzie dzielić na miesiące i prosić aby klienci się wymieniali
                        (bo cały czas gonią nas o większą liczbę klientów a nie zwiększają gratisów)

                        co o tym sądzicie i jak to u was w regionach bo u nas .......

                        pozdrawiam
                        • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 03.12.05, 22:35
                          marzyciel_to_ja napisał:

                          > koledzy było już o paczkach (ciekawe czy jakieś dostaniemy?!) o kurtkach i o
                          > myjni o kadrze menadżerskiej nie wspominając acha i o rocznicy Wurtha ale
                          czas
                          >
                          > wywołać kolejny temat KALENDARZE jak myślicie ile ich w tym roku dostaniemy,
                          > czy znowu trzeba będzie dzielić na miesiące i prosić aby klienci się
                          wymieniali
                          >
                          > (bo cały czas gonią nas o większą liczbę klientów a nie zwiększają gratisów)
                          >
                          > co o tym sądzicie i jak to u was w regionach bo u nas .......
                          >
                          > pozdrawiam


                          Kalendarze Wurth’a są moim zdaniem (i nie jest to wyłącznie moja opinia) na
                          wysokim poziomie, ale niestety ich jakość nie idzie w parze z ilością, jaka
                          przypada na handlowca – 10-15 szt. to „kropla w morzu potrzeb” i uśmiech sam
                          się ciśnie na usta, chociaż tak na prawdę to należałoby płakać. Nie zdziwiłbym
                          się gdyby powodem skromnego obdarowywania nas kalendarzami był wysoki „haracz”,
                          jaki życzy sobie za nie centrala w Niemczech, która swoją drogą traktuje nas
                          jak „dojną krowę” i za wszystko każe sobie wyjątkowo słono płacić… skandal!!!
                          Nikt się temu z kierownictwa w Polsce nie przeciwstawi, bo i w imię czego?
                          Mając „ciepłą posadkę” będzie „tańczył jak mu zagrają”.
                          Moim zdaniem lepiej (dla nas), bo taniej byłoby zamawiać kalendarze w Polsce
                          lub w ostateczności zwiększyć w ten sposób ich liczbę ponad to, co mamy z
                          Niemiec. Wszak fotek fajnych „kociaków” w agencjach reklamowych nie brakuje a
                          nie muszą to być przecież top modelki. Jestem pewien, że kalendarze byłyby nie
                          gorsze a za to mielibyśmy ich pod dostatkiem. Pomysł wydaje mi się sensowny,
                          ale i tak wiem, że nie ma szans na realizację. Dlaczego? R. Wurth nigdy się na
                          to nie zgodzi, bo wtedy „kasa” nie trafi do jego kieszeni!!! :/ Mylę się???

                          Pozdrawiam
                        • Gość: Kalendarz Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 01:32
                          www.allegro.pl/search.php?closed=1&string=kalendarz+wurth
                          Tu Twoi Koledzy mogą Ciebie zaopatrzyć w kalendarze jak Ci brakuje, jak widać wyżej cenią sobie kalendarze od Klientow ktorym być może nie dane było taki kalendarz otrzymać za całoroczną wspołpracę. I co jakie mądrości jesteś w takiej sytuacji wymyśleć? Jak się czyta te miałczenie maminsynkow na tym forum to scyzoryk się w kieszeni otwiera. Panowie odejdzcie z tej Firmy i wstydu oszczędzcie !
                          • Gość: trzycyfrowy Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.pronet.lublin.pl 28.12.05, 10:32
                            Wiemy z jakich miejscowosci są Ci ludzie . Wystarczy troche inwencji kierownika
                            i sprawdzenie nr tel. lub zrobić prowokację i kupić kalendarz, na przesyłce
                            będzie adres nadawcy a wtedy min nagana z wpisem do akt ( jeżeli to sprzedają
                            pracownicy) Marudzenie że jest mało kalendarzy a tu takie czarne owce potrafią
                            robić wały. Takich pracowników nie nalerzy trzymac w Firmie.
                            • Gość: don vito LUDZIE OPANUJCIE SIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 11:42
                              TA FIRMA TO JEDNO WIELKIE NIEPOROZUMIENIE. LUDZIE NIE NABIERAJCIE SIE NA JAKIEś
                              TAM SAMOCHODY SłUZBOWE I INNE PIERDOłY. TA FIRMA TO ZWYKłE BADZIEWIE OFERUJACA
                              DROGIE PRODUKTY Z NARZUTEM MARZY KILKASET % (A WCALE NIE DUżO LEPSZE NIZ U
                              KONKURENCJI) LEPIEJ JUZ CHYBA SAMEMU WSIAść DO WłASNEGO SAMOCHODU KUPIć TOWAR W
                              JAKIEJś HURTOWNI I SPRZEDAWAć NAPRAWDE MOżNA ZAROBIć SPORO WIęCEJ I BEZ NERWóW I
                              PRZYNAJMNIEJ NIKT CI GłOWY NIE ZAWRACA BZDURNYMI TELEFONAMI POPOłUDNIU. KADRA
                              TEJ FIRMY TO LUDZIE Z PRZYPADKU (NIE MóWIE TU O PRZEDSTAWICIELACH HANDLOWYCH BO
                              TYLKO CI PRACUJą NA Tą FIRMę I PENSJE DYREKTORóW) PO PRANIU MóZGóW KTORZY MYśLą
                              żE JEST TO NAJLEPSZA FIRMA NA RYNKU. SZKODA CZASU TAM MARNOWAć LEPIEJ POSZUKAć
                              CZEGOś INNEGO I ZAOSZCZEDZIC SOBIE ZDROWIA.
                              A SWOJą DROGą CIEKAWY JESTEM CZY PRACUJE TAM JESZCZE DYR TURCZYńSKI W JAKIMS TAM
                              DZIALE W -WIE KTóRY MA IQ MNIEJSZE OD MOJEGO PSA. POZDRAWIAM
                            • Gość: motor Re:kalendarze IP: *.devs.futuro.pl 28.12.05, 14:18
                              Kalendarze na sprzedaz?, najprawdopodobniej sa to nasi "koledzy". Jak ktos
                              dostal za malo to moze sobie dokupic;). Jezeli dyrekcja nas czyta to mam apel:
                              Przestancie zatrudniac ludzi, moze wreszczie zaczniecie zwalniac tych ktorym w
                              firmie wurth sie nie chce robic, ciesza sie , ze maja auto, komorke i
                              kalendarze na sprzedaz.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: nikt Re:kalendarze IP: *.unregistered.media-com.com.pl 28.12.05, 17:11
                                zastanowcie sie, robicie polowanie na czarownice a te kalendarze moze
                                zwyczajnie sprzedawac ktorys z waszych klientow.

                                no i znowu teoria ze pracownik wurth to zlodziej !!!

                                tutaj nigdy sie nic nie zmieni.
                                • jerry_maguire Re:kalendarze 28.12.05, 22:22
                                  Gość portalu: nikt napisał(a):

                                  > zastanowcie sie, robicie polowanie na czarownice a te kalendarze moze
                                  > zwyczajnie sprzedawac ktorys z waszych klientow.
                                  >
                                  > no i znowu teoria ze pracownik wurth to zlodziej !!!
                                  >
                                  > tutaj nigdy sie nic nie zmieni.


                                  Osobiście wątpię by to klienci sprzedawali kalendarze, bo nie znam takiego,
                                  który chciałby się go pozbyć – choć oczywiście wyjątki się mogą zdarzyć, więc
                                  wykluczyć tego całkowicie nie można. Już bardziej prawdopodobnym jest, że
                                  czynią to właśnie handlowcy by dorobić „parę groszy” do „firmowej jałmużny”;)
                                  Może firma powinna rozliczać PH m.in. z kalendarzy np. za pomocą pieczątek i
                                  podpisu klienta? Skoro nie ma innego wyjścia…

                                  Pozdrawiam
                            • Gość: wawa Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.05, 21:47
                              Granda !!! Kalendarze pod wydziałem ,a tu takie numery.Wincie za to rks-a , bo
                              albo nie potrafi docenić swoich pracowników ( daje im mniej niż potrzebują )
                              albo sam tym handluje ze swoimi PH.Szkoda tylko klientów i zaufania do firmy.
                              • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 28.12.05, 22:53
                                Gość portalu: wawa napisał(a):

                                > Granda !!! Kalendarze pod wydziałem ,a tu takie numery.Wincie za to rks-a ,
                                bo
                                > albo nie potrafi docenić swoich pracowników ( daje im mniej niż potrzebują )
                                > albo sam tym handluje ze swoimi PH.Szkoda tylko klientów i zaufania do firmy.


                                Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą, co do tego by za zaistniałą sytuację,
                                winić RKS-a ani też z tym jakoby stopień doceniania prze niego swoich ludzi
                                miał na to szczególny wpływ. Jeśli PH chce sprzedać to i tak sprzeda i im
                                większą liczbę kalendarzy otrzymał w przydziale tym przypuszczalnie łatwiej i
                                chętniej przyjdzie mu wymienić ich część na złotóweczki;)Moim zdaniem
                                sedno „problemu” tkwi w samych handlowcach, ich uczciwości wobec pracodawcy i
                                klientów.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: nikt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 29.12.05, 08:29
                                  kalendarze powinny miec GPS-y tak aby mozna bylo sledzic ich droge, sprzedawcy
                                  pieczatki potwierdzajace ich rozdanie klientom, sprzedawcy wytatuowane numery
                                  aby mozna bylo ich latwo rozpoznawac nawet kiedy nie chca sie wylegitymowac,
                                  specjalna komisja co miesiac incignito bedzie kontrolowac wybranych losowo
                                  klientow czy napewno wisza kalendarze, controling bedzie co tydzien sprawdzal
                                  strony aukcji czy aby nie ma na nich dlugopisa, beda naloty na domy pracownikow
                                  czy nie ukrywaja pod dywanem zapalniczki...

                                  ... Proces Kafki to male miki z tym co tutaj urzadzacie, zalosne to. jestescie
                                  wszyscy niezle pokreceni. wydaje mi sie ze wam sie za bardzo nudzi i sami
                                  nakrecacie sobie spirale intryg i przesladowan. pozwolcie umrzec temu forum
                                  zanim ta piekna idea zamieni sie w farse ktora tu urzadzacie.
                                  • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.01.06, 14:07
                                    Gość portalu: nikt napisał(a):

                                    > kalendarze powinny miec GPS-y tak aby mozna bylo sledzic ich droge,
                                    sprzedawcy
                                    > pieczatki potwierdzajace ich rozdanie klientom, sprzedawcy wytatuowane numery
                                    > aby mozna bylo ich latwo rozpoznawac nawet kiedy nie chca sie wylegitymowac,
                                    > specjalna komisja co miesiac incignito bedzie kontrolowac wybranych losowo
                                    > klientow czy napewno wisza kalendarze, controling bedzie co tydzien sprawdzal
                                    > strony aukcji czy aby nie ma na nich dlugopisa, beda naloty na domy
                                    pracownikow
                                    >
                                    > czy nie ukrywaja pod dywanem zapalniczki...
                                    >
                                    > ... Proces Kafki to male miki z tym co tutaj urzadzacie, zalosne to.
                                    jestescie
                                    > wszyscy niezle pokreceni. wydaje mi sie ze wam sie za bardzo nudzi i sami
                                    > nakrecacie sobie spirale intryg i przesladowan. pozwolcie umrzec temu forum
                                    > zanim ta piekna idea zamieni sie w farse ktora tu urzadzacie.


                                    Widzę, że zajadły prześmiewca z Kolegi! Szkoda tylko, że tak skupiłeś się na
                                    kąśliwości swej wypowiedzi, że nawet nie zwróciłeś uwagi na brak w niej logiki,
                                    nie szczędząc za to absurdu - jeśli kalendarze miałyby „gps-y” niepotrzebne
                                    byłby środki, które wymieniasz w dalszej kolejności;)
                                    Osobiście rozumiem potrzebę istnienia kontrolingu w firmie – można natomiast
                                    dyskutować, jaką formę i granicę ma on przyjmować. Postaw się w roli
                                    zarządzającego firmą lub właściciela to może spojrzysz na tą sprawę nieco
                                    inaczej – no chyba, że bezgranicznie ufasz wszystkim ludziom(?);)
                                    Nie wiem komu bardziej się nudzi i jakie motywy kierują Tobą by zabierać głos
                                    na tym forum, skoro jak wynika z Twojej końcowej wypowiedzi, raczej nie podoba
                                    Ci się to miejsce (sposób dyskusji, poruszane tematy) i widziałbyś najchętniej
                                    kres jego istnienia(?) A propos czy jesteś w ogóle pracownikiem Wurth-a?

                                    Pozdrawiam
                                • Gość: trzycyfrowy Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.pronet.lublin.pl 29.12.05, 21:04
                                  wystarczy by ktoś z wawy lub z rka w tych miejscowości zamówioł ten kalendarz i
                                  dostanie paczkę a dokładnym ardesem i nazwiskiem sprzedającego a wtedy juz
                                  pozosteje wszystko w rękach szefostwa...
                                  • Gość: Zielony Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 30.12.05, 07:34
                                    Nie wiem czy zauważyliście - ale w naszych światecznych paczkach trafił się
                                    fant MOCNO przeterminowany ! Chodzi o Baryłki Wedlowskie które to nadawały się
                                    do spożycia do 2005-06 ! Uważam że to jest kolejny dowód na to żeby w kolejnym
                                    sezonie STANOWCZO upierać sie przy bonach światecznych.
                                    • Gość: reca Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.devs.futuro.pl 30.12.05, 16:56
                                      o k...... , a moja zona zjadla wszystkie, myslicie ze powinienem jej o tym
                                      teraz powiedziec?
                                      • Gość: nikt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 30.12.05, 21:15
                                        znowu kolega koledze wyczyscil hurtownie na koniec roku. a my scigajmy
                                        handlarzy kalendarzami.

                                        WURTH POLSKA - to je to !!!
                                    • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.01.06, 14:40
                                      Gość portalu: Zielony napisał(a):

                                      > Nie wiem czy zauważyliście - ale w naszych światecznych paczkach trafił się
                                      > fant MOCNO przeterminowany ! Chodzi o Baryłki Wedlowskie które to nadawały
                                      się
                                      > do spożycia do 2005-06 ! Uważam że to jest kolejny dowód na to żeby w
                                      kolejnym
                                      > sezonie STANOWCZO upierać sie przy bonach światecznych.


                                      Gratuluję czujności i chęci tropienia „wałków”, ale tym razem „spudłowales”;)
                                      „Baryłki Wedlowskie”, które otrzymaliśmy w paczkach na święta NIE SĄ
                                      PRZETERMINOWANE!!! Firma Wedel na swoich wyrobach określa termin do kiedy
                                      możemy bezpiecznie konsumować ich słodycze wg. klucza dd-mm-rr (dzień-miesiąc
                                      rok). Zatem data przydatności do spożycia wspomnianych baryłek to 20.05.06,
                                      czyli 20 maja 2006 r.
                                      Smacznego!;)

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 19:39
                                        Oh Jerry uratowałeś "komuś" tyłek tym rozszyfrowaniem daty ważności "Wedla" -
                                        czy Ty nie robiłeś w spożywce(bez jakichkolwiek ironicznych skojarzeń)? Przy
                                        okazji chciałbym poznać Twoje zdanie na temat BIULETYNU;)Moim zdaniem zabraknie
                                        im tematów na następne wydanie(już teraz większośc artykułów "trąci myszką"-
                                        chyba że sir Robie zleci druk kolejnego nr-u z jeszcze większą trzcionką i
                                        gigantycznymi modułami na pół strony;///

                                        p.s. a może ten biuletyn to jest rocznik ;)))



                                        • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 03.01.06, 22:29
                                          Gość portalu: typ napisał(a):

                                          > Oh Jerry uratowałeś "komuś" tyłek tym rozszyfrowaniem daty ważności "Wedla" -
                                          > czy Ty nie robiłeś w spożywce(bez jakichkolwiek ironicznych skojarzeń)? Przy
                                          > okazji chciałbym poznać Twoje zdanie na temat BIULETYNU;)Moim zdaniem
                                          zabraknie
                                          > im tematów na następne wydanie(już teraz większośc artykułów "trąci myszką"-
                                          > chyba że sir Robie zleci druk kolejnego nr-u z jeszcze większą trzcionką i
                                          > gigantycznymi modułami na pół strony;///
                                          >
                                          > p.s. a może ten biuletyn to jest rocznik ;)))


                                          Ej, no bez przesady z tym ratowaniem…;)
                                          Niektórzy zarzucali piszącym na tym forum stronniczość i wyłącznie „psioczenie”
                                          na Wurth-a – jak widać można w subiektywnych wypowiedziach zachować
                                          obiektywizm;) Nie pracowałem w „spożywce”…powiedzmy, że mam wszechstronne
                                          zainteresowania;)
                                          W kwestii „Kuriera Wurth”, bo zdaje się pisząc "biuletyn" właśnie o niego Ci
                                          chodzi, już wcześniej miałem napisać parę zdań, ale jak zwykle czasu brakuje.
                                          Podoba mi się sama inicjatywa, zresztą już kiedyś nawet wspominałem, że gazetka
                                          firmowa byłaby mile widziana, no ale nie do końca o takiej zawartości jaką
                                          zafundowano nam w „Kurierze”. Ten, bowiem w dużej mierze jest jednym
                                          wielkim „narzędziem propagandowym”, ale szczerze mówiąc znając naszą firmę
                                          zdziwiłbym się gdyby było inaczej;) Szczególnie, że o jedynie słuszny „pokarm
                                          dla ludu pracującego” dba taki a nie inny skład redakcyjny - autorzy
                                          zamieszczonych tam artykułów w większości są pracownikami tej firmy, ale na
                                          kierowniczych stanowiskach – a jakże!!! Przedstawiony na kilku
                                          stronicach, „kryształowy” obraz wielkiej rodziny Wurth-a, jest mocno wypaczony–
                                          firma pokazuje nam tylko to, co chce abyśmy widzieli…celowo pomijając „ciemną
                                          stronę”, o której możecie czytać jedynie na tym forum!!!
                                          Moim zdaniem jest o czym pisać i raczej tematów nie zabraknie - być może
                                          kolejny numerek zdominują zdjęcia choinek nadesłanych na ogłoszony
                                          konkurs;))))) Proponuję dorzucić na ostatnią stronę – słynne
                                          dowcipy „szkoleniowca” z bródką a la mistrz z klasztoru Shaolin, może jakąś
                                          krzyżówkę dla erudytów no i koniecznie fajną „foczkę”…wzrost zainteresowania
                                          gwarantowany;)))))

                                          A może będzie co miesiąc(?)

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: trzycyfrowy II Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:48
                                            Powinna być codziennie na naszych skrzynkach mailowych, i powinniśmy być
                                            przepytywani przez rks-ów z jej treści!!! He, he
          • Gość: ph Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 22:17
            czytam i spadam niedlugo z tej firmy trzycyfrowy
            • Gość: typisko Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 213.155.169.* 20.12.05, 22:27
              Witam,
              ja równiez czytam i w wiekszości sie zgadzam.
              pozdrowienia dla wsystkich piszących
              • jeszczeobecnyph Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 22.12.05, 10:07
                Pozdrawiam wszystkich byłych obecnych i przyszłych przedstawicieli pomimo
                wszystko dalej jadę i trwam w złudnej nadziei zmian na lepsze "jeszcze będzie
                przepięknie jeszcze będzie normalnie".....chyba.

                Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam zdrowych, spokojnych i
                spędzonych w gronie najbliższych świąt oraz w Nowym Roku.... wykonania celów w
                250%, sprzedaży na poziomie 350%, wspaniałych nagród /paczek/, olbrzymiej
                pensji, wyjazdów "integracyjnych", mądrych kierowników i menadżerów aczkolwiek
                niekoniecznie w naszej firmie

                Pozdrawiam
                • Gość: 893 106 Wesołych Świąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 20:06
                  Wesołych Świąt drodzy Koledzy i Klienci czytający to forum.
                  W JEDNOŚCI SIŁA !!!!
                  Pamiętajcie TO WY MACIE KLIENTÓW A NIE FIRMA :-)))
                • Gość: cromvell Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 00:44
                  w Wurth Polska nie będzie dobrze póki nie zwolni się co najmniej 700 osób -
                  hm....... przecież tyle tam nie pracuje......, to jak można zwolnić aż tyle
                  osób?
                  - dobierze się z TOY-Toy-a
                  hi hi hi
                  Mery Christmas
      • gmx3 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 03.12.05, 19:52
        na samym poczatku - nie jestem pracownikiem Wurth
        ale mój kolega jest /a nawet dwóch/
        i sobie tak pomyslałem ż ewam troszke doradze

        1. nie piszcie niezalogowani - pozostawiacie IP
        i każdy laik dowie sie coi i jak !!!
        a już na pewno ip: plusgsm.pl - bilingi i po was!!!!

        2. załużcie sobie zwiazek zawodowy
        wystarczy 10 osób - całk anonimowo - tylko 1 os sie ujawnia
        ale ona jest CAŁKOWICIE NIETYKALNA - KODEKS PRACY

        3. TRAKTUJCIE TO forum tylko do wymiany informacji
        jesli chcecoe cos planowac - tylko @

        pozdr

        MD

        ps. czy p. Siwa Plamka von Dłu****wski jeszcze pracuje i dalej liże dupsko prezesa
        :))))))))))
        Bo jak pracowałem z nim 3 lata w PepsiCo to niektórym dyr to nawet nie chciłąo
        sie "płukac" w sobotę - w poniedzialek i tak mieli czysciutko !!!!!!
        • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 03.12.05, 23:24
          gmx3 napisał:

          > na samym poczatku - nie jestem pracownikiem Wurth
          > ale mój kolega jest /a nawet dwóch/
          > i sobie tak pomyslałem ż ewam troszke doradze
          >
          > 1. nie piszcie niezalogowani - pozostawiacie IP
          > i każdy laik dowie sie coi i jak !!!
          > a już na pewno ip: plusgsm.pl - bilingi i po was!!!!
          >
          > 2. załużcie sobie zwiazek zawodowy
          > wystarczy 10 osób - całk anonimowo - tylko 1 os sie ujawnia
          > ale ona jest CAŁKOWICIE NIETYKALNA - KODEKS PRACY
          >
          > 3. TRAKTUJCIE TO forum tylko do wymiany informacji
          > jesli chcecoe cos planowac - tylko @
          >
          (ciach)


          Identyfikacja piszących na tym forum przez firmę, jakkolwiek oczywiście możliwa
          nie powinna mieć, moim zdaniem, aż tak wielkiego znaczenia dla pracowników.
          Jeśli bowiem sam akt pisania czy też treści zawarte w postach na tym forum
          przeszkadzałoby kierownictwu firmy do tego stopnia, że chciałaby „bawić się w
          detektywa” i wyciągać konsekwencję ze zwolnieniem włącznie to dla takiej firmy,
          która nie szanuje człowieka, „wolności słowa” zwyczajnie nie byłoby sensu
          dłużej pracować.

          Pomysł założenia związku zawodowego osobiście podoba mi się, ale ciekaw jestem
          ilu chętnych w naszej firmie by się znalazło…te min. 10 to pewno bez problemu;)
          Wiesz może czy obowiązkowa rejestracja w Krajowym Rejestrze Sądowym jest
          odpłatna…jeśli tak to trzeba by już na „dzień dobry” składki związkowe
          pobrać :))))

          Jak będą już związki zawodowe to może i jakieś konkretne plany się narodzą,
          póki co jak pewno zauważyłeś toczy się „luźna” dyskusja i Twoja uwaga, choć
          cenna jest jakby troszkę „na wyrost”:)

          Dzięki serdeczne za posta i rady:)

          Pozdrawiam
          • cu800 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 08.12.05, 23:13
            WSZYSCY ŚPIĄ ?GOŚĆ Z SZCZECINA SIĘ ZWALNIA PODOBNO ROBIL PONAD 50000
            • Gość: motor Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.devs.futuro.pl 09.12.05, 18:14
              Nie on pierwszy nie ostatni, w przyszlym roku wiele osob sie zwolni, bo
              niestety w tej firmie nic sie nie zmieni
              • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 15.12.05, 22:11
                Gość portalu: motor napisał(a):

                > Nie on pierwszy nie ostatni, w przyszlym roku wiele osob sie zwolni, bo
                > niestety w tej firmie nic sie nie zmieni


                Zmieni tyle, że niestety na gorsze i ten „destrukcyjny” proces” już się
                rozpoczął a „ucieczka” pracowników z tej firmy przypominająca „szczury
                uciekające z tonącego okrętu”, (przepraszam Kolegów za porównanie) jest tylko
                tego następstwem i to jak najbardziej logicznym i sensownym. Tym bardziej, że
                szanse na zmiany w pozytywnym kierunku są bardzo nikłe, bo ze zdaniem i
                potrzebami pracowników w Wurth’cie nikt się kompletnie nie liczy. A jak
                pokazują przykłady nie tylko wielkość wynagrodzenia ma wpływ na zmianę
                pracodawcy, ale także „niewolnicze” traktowanie pracowników, brak sensownych
                perspektyw (rozwój, awans) czy też pozbawienie udziału (wpływu) „jednostki” na
                funkcjonowanie firmy.
                Zjawisko zwiększającej się fluktuacji stawia kierownictwo naszej firmy w bardzo
                złym świetle, zresztą nie po raz pierwszy, ponieważ tak się składa, że „góra”
                popełnia także wiele innych i to elementarnych błędów!!! Fluktuacja jest bardzo
                niekorzystnym zjawiskiem (i jednocześnie sygnałem, że „źle się dzieje” w
                firmie) i należy jej zapobiegać (poprzez stosowne zmiany) a nie ją dodatkowo
                pogłębiać jak ma to miejsce w naszej firmie. Bez względu na to czy jest to
                spowodowane niewiedzą kadry managerskiej czy też ignorancją koszty lekceważenia
                tego tematu z pewnością będą i to nie małe:/

                Pozdrawiam
            • Gość: trzycyfrowy Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.pronet.lublin.pl 09.12.05, 20:38
              Nie tylko za Szczecina sie zwalnia gosć z takimi obrotami . Ja też
              • imi06 Oferta pracy dla byłych PH Wurth 09.12.05, 21:44
                Niemiecka firma, dostawca narzędzi, chemii technicznej, normaliów dla
                przemysłu zatrudni przedstawiciela handlowego na teren części Warszawy i
                okolic. Oferujemy umowę o pracę, samochód służbowy, telefon komórkowy, pensję
                stałą + prowizję od sprzedaży. Mile widziane doświadczenie w firmie WURTH -
                dywizja metal.
                Zainteresowane osoby proszę o kontakt, przesłanie cv, listu motywacyjnego na
                adres: imi06@op.pl
              • grzechotka3 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 09.12.05, 22:13
                jeszcze pare miesięcy i wszyscy z tej firmy się zawiną lub większa
                część(oczywiście PH), jak dalej będzie to szło w tym kierunku.
            • grzechotka3 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 09.12.05, 22:16
              cu800 napisał:

              > WSZYSCY ŚPIĄ ?GOŚĆ Z SZCZECINA SIĘ ZWALNIA PODOBNO ROBIL PONAD 50000
              Znalazł lepszą pracę, proste , lub miał dość tego baizlu !!!!!!!!!!!!
              • grzechotka3 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 09.12.05, 22:18
                Co myślicie o śrubkach na bagażnik w dziale Auto!!!!!!!!!!
                • Gość: typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:32
                  raczej dostaniemy znowu paczki!!! i tak oto góra słucha głosu LUDU!!pozdrawiam
                • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 15.12.05, 22:20
                  grzechotka3 napisał:

                  > Co myślicie o śrubkach na bagażnik w dziale Auto!!!!!!!!!!


                  Jako, że „nadejszła” zima to musi być pomysł jakiegoś „bałwana”…;))))))

                  Pozdrawiam
                  • Gość: rhaun Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 62.141.221.* 19.12.05, 20:23
                    sprawa jest prosta. niemicki guru powiedzial ze sprzedajemy za malo normalek, a
                    ze polaczki tak sie przed nim trzesa a w dodatku nikt z góry tego nie wie wiec
                    go nie poinformowal iz w polsce nie jest tak jak w raichu i przy naprawach nie
                    wymienia sie srub na nowe tylko wkreca stare bo kazda sruba na fakturze jest
                    skreslana przez klienta to wpadli na wspanialy pomysl. otóz srubki na magazyn
                    nie wróca bo nie moga.jest mniej do inwentaryzacji nimiecki guru bedzie
                    zadowolony bo normalki sie sprzedaly dzieki sprytnej zagrywce a ze nie bedzie
                    budzetu w prawie zadnym regionie to juz nie jest istotne. premia bedzie bo
                    przeciez niemcy nie beda wiedzieli ze to jest u handlowców na bagaznikach.plan
                    sprzedazy wymyslili znakomici managerowie wiec prenmia dla nich. tylko jaki m
                    kosztem? sprzedaz normalek w grudniu graniczy z cudem. ceny sa tak zawyzone ze
                    jak ktos to sobie policzy to sie za glowe lapie. do informacji managerów: w
                    zasadniczych szkolach zawodowych o profilu mechnika samochodowa, blacharz ,
                    lakiernik itp czyli tzw samochodówka jest przedmiot matematyka!!! i kazdy choc
                    by mu nie szlo z tego przedmiotu umie policzyc ile go kosztuje zakup takiej
                    paczki niby atrakcyjnej dzieki podzialowi po 25 szt.
              • grzechotka3 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 09.12.05, 22:22
                Panowie mam pomysł może tu zrobimy giełdę pracy dla byłych i obecnych PH WURTH-A
                • Gość: typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:29
                  śrubki na auto - 2300netto !!!!to jest chore !!moze teraz klucz dynamomemtryczny
                  albo co tam jeszcze zalega na magazynie!!!
                  • grzechotka3 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 10.12.05, 17:25
                    Gość portalu: typ napisał(a):

                    > śrubki na auto - 2300netto !!!!to jest chore !!moze teraz klucz dynamomemtryczn
                    > y
                    > albo co tam jeszcze zalega na magazynie!!!


                    Pomyślcie jak będziemy musieli to fakturować w punkcie po 5 złoty !!!!
                    Dramat- dziesiątki faktur.
            • gostekxx Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 11.12.05, 21:24
              Witam Panów,
              jestem ciekaw ilu jeszcze takich ludzi musi odejść, żeby Gora zrozumiała, że
              nie dzieje się ok. Czy dostałeś już propozycję lepszego auta z klimą, albo coś
              jeszcze??Czy naprawdę Ci, od których los tej firmy zależy nie czytają tego
              forum?Czy nikt nie zamierza zrozumieć, że ludziom na dole nie chodzi o nowe
              auta, czy 50 zł BRUTTO podwyżki? Czy nie możemy godnie pracować tak jak było to
              kilka lat temu? Jak wielu z nas musi odejść...Czy ktoś taki jak CU800 przynosił
              za mały zysk firmie??????? Dlaczego w końcu takich ludzi się nie zatrzymuje.
              Przecież kogoś takiego inna (normalna) nawet kapitalistyczna firma w dosłownym
              znaczeniu szanowałaby i stawiała za wzór? Tak, mam żal, że TACY odchodzą, ale
              pewnie nie jest to ich jednodniowa decyzja, tylko przemyśleli wszystkie za- i
              przeciw-. Pewnie odchodzą, gdzie będą docenieni i szanowani jako LUDZIE.
              Zyczę wszystkim tym, którzy podjęli taką decyzję powodzenia, bąźcie przykładem
              dla innych, którzy mimo alternatyw czasem się boją, może to Wy pomożecie
              zrozumieć coś Firmie Wurth.
              • gostekxx Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 11.12.05, 21:28
                gostekxx napisał:

                > Witam Panów,
                > jestem ciekaw ilu jeszcze takich ludzi musi odejść, żeby Gora zrozumiała, że
                > nie dzieje się ok. Czy dostałeś już propozycję lepszego auta z klimą, albo
                coś
                > jeszcze??Czy naprawdę Ci, od których los tej firmy zależy nie czytają tego
                > forum?Czy nikt nie zamierza zrozumieć, że ludziom na dole nie chodzi o nowe
                > auta, czy 50 zł BRUTTO podwyżki? Czy nie możemy godnie pracować tak jak było
                to
                >
                > kilka lat temu? Jak wielu z nas musi odejść...Czy ktoś taki jak CU800
                przynosił
                >
                > za mały zysk firmie??????? Dlaczego w końcu takich ludzi się nie zatrzymuje.
                > Przecież kogoś takiego inna (normalna) nawet kapitalistyczna firma w
                dosłownym
                > znaczeniu szanowałaby i stawiała za wzór? Tak, mam żal, że TACY odchodzą, ale
                > pewnie nie jest to ich jednodniowa decyzja, tylko przemyśleli wszystkie za- i
                > przeciw-. Pewnie odchodzą, gdzie będą docenieni i szanowani jako LUDZIE.
                > Zyczę wszystkim tym, którzy podjęli taką decyzję powodzenia, bąźcie
                przykładem
                > dla innych, którzy mimo alternatyw czasem się boją, może to Wy pomożecie
                > zrozumieć coś Firmie Wurth.


                Sory, nie Cu 800 tylko ktoś o kim Cu 800 pisał:/
                • Gość: 893 106 NORMALIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 21:29
                  Panowie, od 14.11.2005 rozpoczynamy projekt sprzedaży normalii z
                  bagażnika.Zasady są proste.Dostaniecie na punkty zestawy normalii
                  pakowane po 25szt.Każdy zestaw ma wartość około 2300zł.Normalia zostały
                  wybrane na podstawie testu przeprowadzonego w dwóch regionach. Każdy
                  sprzedawca ( oprócz PH Cargo, oraz narzędziowców) będzie miał obowiązek
                  sprzedaży tych produktów w określonym czasie. Ta akcja jest jednorazowa,
                  ale pozwoli ona na wprowadzenie do cenników opakowań po 25szt. na
                  wybrane popularne normalia.
                  Inne zasady akcji to:
                  1. Każdy sprzedawca uczestniczy w projekcie bez wyjatków!
                  2. Sprzedawca dostaje zestaw normalii na stan, czyli wartość bagażników
                  jednorazowo wzrasta o kwote 2300zł.
                  3. Sprzedawca ma obowiązek sprzedaży normalii do jak największej liczby
                  klientów.
                  4. *Zwroty z akcji nie bedą przyjmowane na magazyn, czy też przez punkt.*
                  5. Jesteście Panowie osobiście odpowiedzialni za ten projekt, jeżeli
                  normalia nie będą sprzedane w podanym terminie to pozostała wartość
                  niesprzedanych normalii będzie Waszym kosztem (RW) i wpisana będzie
                  tydzień po zakończonej akcji.
                  6. Punkty będą wystawiały na potrzeby tej akcji faktury z małymi
                  wartosciami.
                  7.Sprzedawca będąc każdorazowo w punkcie bedzie miał obowiązek
                  wystawiania faktur i rozliczania się z nich.

                  KOLEJNY IDIOTYZM!!!!!!!!!!!!
                  MIŁEGO GUBIENIA ŚRUBEK I POWODZENIA W NOSZENIU KARTONU WAŻĄCEGO OK 20KG!!!
                  • Gość: motor Re: NORMALIA IP: *.devs.futuro.pl 15.12.05, 18:53
                    i teraz juz wiadomo, ze nie jestesmy PH tylko zwykłymi akwizytorami.
                    • jerry_maguire Re: NORMALIA 15.12.05, 23:31
                      Gość portalu: motor napisał(a):

                      > i teraz juz wiadomo, ze nie jestesmy PH tylko zwykłymi akwizytorami.


                      Nazw określających tak naprawdę to samo stanowisko pt. HANDLOWIEC jest wiele,
                      ale nie należy zapominać, że nadrzędny cel jest niemal zawsze ten sam -
                      SPRZEDAWĆ (pozyskiwać klientów). Firmy starają się jednak już poprzez samo
                      nazewnictwo wywołać „pozytywne emocje” zarówno w kierunku klientów jak i samego
                      handlowca - w tym drugim przypadku zwiększając także jego „prestiż”. Są bowiem
                      określenia „lepiej się kojarzące”, bo sugerujące „pomoc” klientowi a nie
                      sprzedaż (doradca, konsultant, przedstawiciel) i te gorzej odbierane, które
                      niejako wprost wskazują na pełnioną funkcję (akwizytor, sprzedawca). Ot
                      taki „chłyt” ;)))) Abstrahując od nazewnictwa znacznie ważniejsze są różnice
                      w „jakości pracy” handlowców, ofercie handlowej, bo m.in. na tej podstawie
                      klienci oceniają ich oraz pośrednio firmę, którą swą osobą reprezentują. Biorąc
                      pod uwagę sposób działania handlowców firmy Wurth wynikający, żeby była
                      jasność, w bardzo dużej mierze ze strategii firmy, narzuconych zadań, celi to
                      rzeczywiście bliżej nam do pejoratywnego określenia (w tym i metod pracy)
                      akwizytorów niż przedstawicieli handlowych. Niechlubne pomysły naszej firmy w
                      stylu „sprzedaży kawy a tym razem „biegania z woreczkami śrubek” skutecznie nam
                      w tym pomagają, przy okazji „burząc w nas krew i szarpiąc nerwy”;)

                      Pozdrawiam
                      • cu800 Re: NORMALIA 16.12.05, 23:39
                        Chyba kiero z holcu z bydgoszczy się zwalnia?
                      • cu800 Re: NORMALIA 16.12.05, 23:49
                        Napiszcie czy macie jeszcze jakis idoli w regionach.Ja takiego miałem ale pare
                        dni temu potraktowano go jak szmate.Piszcie o największym ,najgorszym
                        potraktowaniu ludzi przez pseudo menagerow.Ja osobiscie mam szacunek do siebie
                        oraz do innych ludzi.Czy doczekamy sie sie w tej firmie zmian?Aby sprawdzić jak
                        duzo ludzi czyta forum proponuje aby kazdy odwiedzający puscił małego poscika.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: rhaun Re: NORMALIA IP: 62.141.221.* 19.12.05, 20:10
                          witam do tej pory tylko czytalem forum, pracuje krótko i coraz mniej mi sie ta
                          praca podoba. duzo osób ma rację ale czesc osób przesadza. pisze w zwiazku
                          njgorszego potraktowania pracownika. u mnie na regfionie byl trener 9 lat
                          pracy. zostal zwolniony z funkcji terenera bo uwalili go na jednym wskazniku
                          (ilosc sprzedawanych artykułów). nowym trenerem zostal gosc delikatnie mowiac
                          najmilszy dla kierownika (staz 2 lata) który sprzedawal najwieksza ilosc owych
                          artykułów. jest maly problem poniewaz on w porównaniu z porzednim trenerem nie
                          ma zielonego pojecia o artykulach a duza ilosc zawdziecza duzemu zróznicowaniu
                          klientów (metal,drewno) których zreszta przejal od zwolnionego sprzedawcy czyli
                          dostal gotowe. stary trener ze tak gho nazwe mial naprawde bardzo duza wiedze
                          nie tylko wyczytana z burackiego katalogu ale takze z ogromnego doswiadczenia.
                          zeby tego bylo mało ów stary i nowy trener wystartowali jako kandydaci do
                          projektu WoW. wyniku tej rywalizacji ju nie musze chyba pisac. i jak ma sie
                          teraz czuc pracownik z 9 letnim stażem. bez zadnej otwartej furtki? o tym
                          powinni pomyslec managerowie.
                          • Gość: 893 106 Re: NORMALIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 16:15
                            Witam Ponownie.
                            Jeśli nie wiecie koledzy to pragnę powiedzieć, iż faktury za NIE SPRZEDANE
                            NORMALIA Z BAGAŻNIKA będą wystawiane na HANDOWCÓW a nie na region. Pomysł
                            idiotów. Nie wiem jak Wy drodzy koledzy, ale ja na pewno nie pozwolę na takie
                            traktowanie. W styczniu odchodzę, a z emaliami ze wspaniałej akcji śrubowej i
                            fakturą udaję się do odpowiednich organów Państwowych jak również opinii
                            publicznej
                            • Gość: Dr.Tuleja Re: NORMALIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 22:29
                              I zampomniałeś Kolego dodać że jeszcze udasz się do odpowiednich specjalistów od organów pod kopułą ...
                              • Gość: trzycyfrowy Re: NORMALIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 08:45
                                czytam, i z większością się zgadzam. Od stycznia szukam roboty.
                                Pozdrawiam wszystkich piszących. Trzycyfrowy.
                                P.S.
                                Ciekawe, kiedy szanownemu marketingowi znudzą się telewizory.
                                • Gość: trzycyfrowy Re: NORMALIA IP: *.pronet.lublin.pl 21.12.05, 14:07
                                  Gość portalu: trzycyfrowy napisał(a):

                                  > czytam, i z większością się zgadzam. Od stycznia szukam roboty.
                                  > Pozdrawiam wszystkich piszących. Trzycyfrowy.
                                  > P.S.
                                  > Ciekawe, kiedy szanownemu marketingowi znudzą się telewizory.

                                  Nie podpisuj sie moim nickiem
                                  Ja pracuję tu tylko do końca roku, mam juz nowa pracę. Mój obrót w Wurth to
                                  około 500000 za 11 miesięcy 2005 roku, robiłem więcej (rekord niecałe 100000 zł
                                  w miesiącu) ale mnie wykiwali i odchodze. Pozdrawiam
                                  • Gość: trzycyfrowy II Re: NORMALIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 19:23
                                    sorry, będę trzycyfrowy II.
                                    a tak na marginesie:
                                    co myślicie o tych telewizorach?
                                  • Gość: motor Re: do trzycyfrowy IP: *.devs.futuro.pl 21.12.05, 19:35
                                    napisz jak cie wykiwali,dlaczego odchodzisz
                                    • Gość: też trzycyfrowy Re: do trzycyfrowy IP: *.elk.mm.pl 21.12.05, 22:03
                                      liczyłem na zmiany ale czarno to widze popieram większosc piszących pozdrawiam
                                      wszystkich i zycze zdrowych i wspaniałych swiąt mimo wszystkich przeciwnosci
                                    • Gość: trzycyfrowy Re: do trzycyfrowy IP: *.pronet.lublin.pl 21.12.05, 23:05
                                      Gość portalu: motor napisał(a):

                                      > napisz jak cie wykiwali,dlaczego odchodzisz
                                      Zabieranie klientów, dzielenie rynku , obrót spada, mniesza wypłata i gadanie
                                      ze sie nie rozwijasz i w końcu masz dosć...
                                      • marcopol2 Re: do trzycyfrowy 01.10.06, 16:01
                                        pozdawiam wszystkich ...!!!
                                        • Gość: HSW 100 Re: do trzycyfrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 19:31
                                          Witam wszystkich którzy jeszce czytają to forum, nie dajcie mu umrzeć , były
                                          ankiety i co cisza , objazdówki po Polsce , po co to wszystko , szkoda pieniędzy
                                          na hotele i paliwo, mam pytanko o godzinę spotkań w waszych regionach wpisujcie się
                                          i ile trwają i zabierają waszego prywatnego czasu, czy macie jakieś jadło na
                                          spotkanich - Piszcie,
                                          Pozdrawiam . Pamiętajcie o światłąch od 01.10, szkoda 2 punktów i 100 pln,
                                          • jerry_maguire Re: do trzycyfrowy 03.10.06, 19:07
                                            Gość portalu: HSW 100 napisał(a):

                                            > Witam wszystkich którzy jeszce czytają to forum, nie dajcie mu umrzeć , były
                                            > ankiety i co cisza , objazdówki po Polsce , po co to wszystko , szkoda
                                            pieniędz
                                            > y
                                            > na hotele i paliwo, mam pytanko o godzinę spotkań w waszych regionach
                                            wpisujcie
                                            > się
                                            > i ile trwają i zabierają waszego prywatnego czasu, czy macie jakieś jadło na
                                            > spotkanich - Piszcie,
                                            > Pozdrawiam . Pamiętajcie o światłąch od 01.10, szkoda 2 punktów i 100 pln,


                                            Jeśli zależy Tobie (i innym), aby to forum istniało to pisz(cie)!
                                            W moim regionie spotkania najczęściej trwają od godz. 16 do 19.
                                            Żarcie jest;)

                                            Pozdrawiam
                            • jerry_maguire Re: NORMALIA 22.12.05, 23:44
                              Gość portalu: 893 106 napisał(a):

                              > Witam Ponownie.
                              > Jeśli nie wiecie koledzy to pragnę powiedzieć, iż faktury za NIE SPRZEDANE
                              > NORMALIA Z BAGAŻNIKA będą wystawiane na HANDOWCÓW a nie na region. Pomysł
                              > idiotów. Nie wiem jak Wy drodzy koledzy, ale ja na pewno nie pozwolę na takie
                              > traktowanie. W styczniu odchodzę, a z emaliami ze wspaniałej akcji śrubowej i
                              > fakturą udaję się do odpowiednich organów Państwowych jak również opinii
                              > publicznej


                              Nie jestem z dywizji Auto, więc nie znam szczegółów „od kuchni”, ale z tego co
                              napisałeś do tej pory na forum to cała ta sprawa bulwersuje i „śmierdzi
                              skandalem”.
                              Pomysł tej akcji z punktu widzenia handlowców (w mojej ocenie) jest nie tylko
                              pozbawiony sensownych podstaw merytorycznych (marketingowych) a tym samym
                              skazany na trudności w realizacji (sprzedaży) a może nawet i "klapę", ale co
                              ważniejsze jest NIEETYCZNY wobec PH. Można domniemywać, że celem powstania
                              tego „szarlatańskiego planu” było napchanie czyjejś kieszeni „judaszowymi
                              srebrnikami”. Dzięki temu, że „x” handlowców było niejako „zmuszonych” przez
                              Wutha’a by „sami kupili ten złom” – założone plany pewno zostały nie tylko
                              wykonane, ale i z góry „zagwarantowane”. Ktoś „wziął” premie a handlowcy
                              śrubki:/
                              O tym, że „góra” zmierza do celów, w dodatku wyżyłowanych, „po trupach” wiadomo
                              nie od dziś i troszkę dziwię się Kolegom, zwracam się tu do handlowców z
                              dywizji Auto, że „wzięliście ślub” z tym g…(?!) DLACZEGO ZGODZILIŚCIE SIĘ NA
                              TO?! Czy nie trzeba było i to zdecydowanie przeciwstawić się tej farsie- nie
                              podpisywać żadnego „papieru” i nie brać tych śrub na swój stan na
                              przedstawionych warunkach(?!)
                              Jest to jeden z przykładów, że poza nielicznymi wyjątkami nie
                              potrafimy „walczyć o swoje” i co gorsza jakoś nie potrafimy się w tej walce
                              zjednoczyć a przecież razem byłoby łatwiej, wszak „w ilości siła”.
                              Popieram postawę i plany Kolegi „893 106”, bo w świetle przedstawionych faktów
                              wygląda na to, że ma uzasadnione powody by czuć się „zrobionym w konia” przez
                              firmę Wurth.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: rks Re: NORMALIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.05, 14:53
                                Różne rzeczy wypisujecie i z częścią się zgadzam. Jednak w krytyce wszystkiego
                                co związane z firmą posuwacie się zbyt daleko, dlatego przestańcie pisać takie
                                bzdury, że musicie te normalia kupić. Zapewniam was, że jest to KŁAMSTWO.
                                • Gość: xxx Re: NORMALIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 16:33
                                  WESOŁYCH ŚWIĄT.
                                • Gość: ph z brodą Re: NORMALIA IP: 83.168.106.* 25.12.05, 15:04

                                  Fakycznie z tymi normaliami to bzdura. Nic nie wiem tym, aby ktoś z ph musiał
                                  coś kupywać.Do tej pory czytałem spokojnie wszystkie posty i z wieloma się
                                  idetyfikuję, ale część jest mocno przejaskrawiona.Pozdrawiam wszystkich którzy
                                  pretrwali ten CIĘŻKI rok i życzę Wam koledzy Wesołych i Rodzinnych Swiąt i
                                  godziwych podwyżek po ocenie okresowej( oby)
                                  P.S myślę ,że dam jeszcze znać, trochę nowej krwi się przyda
                                • jerry_maguire Re: NORMALIA 25.12.05, 22:40
                                  Gość portalu: rks napisał(a):

                                  > Różne rzeczy wypisujecie i z częścią się zgadzam. Jednak w krytyce
                                  wszystkiego
                                  > co związane z firmą posuwacie się zbyt daleko, dlatego przestańcie pisać
                                  takie
                                  > bzdury, że musicie te normalia kupić. Zapewniam was, że jest to KŁAMSTWO.


                                  W granicach wytyczonych przez regulamin tego forum możemy pisać to co chcemy
                                  nawet, jeśli rozmijamy się z prawdą czyniąc to zresztą najczęściej
                                  nieświadomie. Kłamstwo, Szanowny Kolego to twierdzenie niezgodne z
                                  rzeczywistością, ale wypowiedziane z zamiarem wprowadzenia kogoś w błąd a w tym
                                  wypadku raczej nikt nie miał i nie ma złych intencji, więc mógłbym rzec, że
                                  również się trochę „zagalopowałeś” w swym „oskarżeniu”;) Jeśli ktoś z
                                  czytających forum nie zgadza się z jakimiś wypowiedziami (zawartymi w nich
                                  informacjami) to proszę o stosowny komentarz, ale może nieco szerszy i bardziej
                                  konkretny niż „bzdura” czy „kłamstwo”. Twój nick „rks” sugeruje, że
                                  jesteś „regionalnym”-nie wiem czy tak jest w istocie, ale skoro tak doskonale
                                  orientujesz się w temacie tego wątku proszę oświeć nas wszystkich jak zostaną
                                  rozliczone „bagażniki z normaliami”, jeśli handlowcy nie będą w stanie ich
                                  sprzedać, bo zwrócić zdaje się nie mogą (?) Jaka jest ta prawda?

                                  Pozdrawiam i składam wszystkim ciut spóźnione życzenia Wesołych Świąt:)
                                  • Gość: rks Re: NORMALIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 12:35
                                    oj Jerry. Wygląda, że uczestniczysz w tym forum z misją oświecania wszystkich i
                                    łapania za słowa. Przeczytaj wszystkie posty pt "noramlia" i zwróć uwagę, że
                                    ich tryb nie jest przypuszczający. Wielu pisze jakby wiedzieli dokładnie co
                                    zostanie zrobione, ba informują o tym innych i zalecają różne działania w tej i
                                    innych sprawach.
                                    A co do mojego "orientowania się w temacie" to nie ma sęsu przedstawianie moich
                                    opinii i faktów ponieważ panuje tu zasada "wszystko co powiesz pozytywnego o
                                    firmie, lub nawet skrytykujesz firmę, ale przedstawiając się jako np. rks,
                                    zostanie użyte przez uczestników forum przeciw tobie..." :-)) Szkoda czasu, są
                                    ciekawsze rzeczy do robienia.....
                                    • Gość: rks Re: NORMALIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.05, 12:40
                                      chyba jeszcze świętuję..:-)) oczywiście "sensu", a nie "sęsu".
                                      • Gość: typ Re: NORMALIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 20:01
                                        Nowe narzędzie propagandy sukcesu - gazetka !!!!Kiedy kolejne wydanie tego
                                        tabloidu???? Dział Marketingu - znowu premia !!- co MY byśmy bez Was zrobili ;))
                                    • jerry_maguire Re: NORMALIA 28.12.05, 17:28
                                      Gość portalu: rks napisał(a):

                                      > oj Jerry. Wygląda, że uczestniczysz w tym forum z misją oświecania wszystkich
                                      i
                                      >
                                      > łapania za słowa. Przeczytaj wszystkie posty pt "noramlia" i zwróć uwagę, że
                                      > ich tryb nie jest przypuszczający. Wielu pisze jakby wiedzieli dokładnie co
                                      > zostanie zrobione, ba informują o tym innych i zalecają różne działania w tej
                                      i
                                      >
                                      > innych sprawach.
                                      > A co do mojego "orientowania się w temacie" to nie ma sęsu przedstawianie
                                      moich
                                      >
                                      > opinii i faktów ponieważ panuje tu zasada "wszystko co powiesz pozytywnego o
                                      > firmie, lub nawet skrytykujesz firmę, ale przedstawiając się jako np. rks,
                                      > zostanie użyte przez uczestników forum przeciw tobie..." :-)) Szkoda czasu,

                                      > ciekawsze rzeczy do robienia.....


                                      A może widzisz to, co chcesz widzieć?;) Tak czy inaczej mylne odnosisz
                                      wrażenie - nie mam żadnej misji do spełnienia – wyrażam jedynie swoje zdanie,
                                      sugeruję pewne rozwiązania, ale są to wyłącznie moje opinie, przemyślenia i
                                      absolutnie nie uważam ich za jedynie słuszne. Choć służą mi za „punkt wyjścia”
                                      w dyskusji, jestem cały czas otwarty na zmianę swoich poglądów, jeśli mnie
                                      przekonasz;) Gdy używa się pewnych słów to dobrze byłoby gdyby ich znaczenie
                                      było zgodne z przesłaniem, jakie chcemy przekazać w swej wypowiedzi - w innym
                                      wypadku może być ona mylnie odczytana - jeśli się przesadnie „czepiam” to
                                      przepraszam:) Czytam wszystkie posty i robię to uważnie, choć przyznaję, że
                                      dużo większą wagę przykładam, w ich odbiorze, do treści niż formy. Przyznaję Ci
                                      rację, że wielu z piszących jest bardzo pewnych i stanowczych w swych
                                      stwierdzeniach – zresztą nie wyłączając w tym również mojej osoby:) Osobiście
                                      nie postrzegam tego jednak jako coś zasługującego na potępienie, bo liczę, że
                                      zawsze znajdzie się ktoś, kto rzuci nowe światło na te wypowiedzi i być może
                                      nabiorą one wtedy zupełnie innego odcienia – na tym polega właśnie dyskusja i
                                      tego oczekuję. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że Twoja „zamknięta”,
                                      na zabranie głosu „w sprawie”, postawa jest nam dobrze znana – mało kto z
                                      managmentu firmy chce udzielać się na forum (lub gdzie indziej), chociażby po
                                      to by prostować pewne fakty a wielka szkoda. Argument „przeciw”, jakoby
                                      wyłącznie piętnowano w tym miejscu pozytywne wypowiedzi na temat firmy jak
                                      i „ludzi na stanowiskach” zabierających głos jest moim zdaniem zbytnim
                                      uogólnieniem i wybacz, ale nie przekonuje mnie, w przeciwieństwie do tego, że
                                      wolisz w inny sposób spędzać swój wolny czas, więc…OK..

                                      Pozdrawiam
                        • Gość: groszek Re: NORMALIA IP: w3cache.* / *.2-0.pl 20.12.05, 19:38
                          puszczam maila, czytam forum
      • Gość: apollo Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.com.pl-czd.jjs.pl 29.12.05, 09:39
        Do wszystkich, którzy są rozgoryczeni.
        Może chcecie zmienić pracę. Branża: Technologie Ochrony Środowiska.
        Podaję adres na który można wysyłać CV: apollo20@gazeta.pl

        Pozdrawiam
        • Gość: hejho Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.06, 22:25
          hmm pierwszy w nowym roku, zupełnie z nudów pisze. Fajnie ze dostałem gazetke
          milo bedzie sobie ja gdzies powiesic, najlepiej na supicie nad lozkiem, co to
          beda za noce. A na powaznie hmm brak mi słow no i tyle.
      • Gość: kolo Ile srednio miesiecznie zarabia PH w Wurth?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 13:57
        Ile srednio zarabiacie miesiecznie jako PH w Wurth?
        • Gość: xmerski Re: Ile srednio miesiecznie zarabia PH w Wurth?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 15:49
          1,500; netto to zecydowanie za mało !!!!
        • Gość: shrek Re: Ile srednio miesiecznie zarabia PH w Wurth?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 16:56
          średnio mniej niż zasiłek dla bezrobotnych
          • Gość: ja do shrek'a - urwałeś się z bajki? IP: *.chello.pl 07.04.06, 19:18
            nie gadaj głupot!!!! jeśli ty tyle zarabiasz to weź się do roboty, a nie siedzisz przed komputerem i napinasz się na forum.
          • Gość: konik Re: Ile srednio miesiecznie zarabia PH w Wurth?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 21:23
            Ile się zarabia w tej firemce to najlepiej wiedzą młode Repy ze starzem pracy do
            roku. Pozdro dla gości z Ka-c.
      • Gość: trzycyfrowy Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy IP: *.pronet.lublin.pl 07.01.06, 14:19
        • Gość: X Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy IP: *.chello.pl 07.01.06, 20:31
          zwolniłeś się sam? Jaki dział? Jakie przyczyny?
          • Gość: trzycyfrowy Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy IP: *.pronet.lublin.pl 07.01.06, 22:56
            sam sie zwolniłem. Czemu? zabrali mi klientów no i wtedy sie zaczyna jazda,
            spadają obroty, mówią że sie nie rozwijasz itp no i raptem zarabiasz połowe
            tego co wczesniej.Mój rekordowy obrót to niecałe 1000000/mc. Myśałem, że na
            dłużej zwiąże się z tą Firmą ale niestety po ponad 4 latach musiałem odejsć.
            Nie była to łatwa decyzja...
            • Gość: trzycyfrowy II Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 14:09
              Myślę, że choć była to trudna decyzja, postąpiłeś słusznie. Gratulacje.
              Ja jakoś nie mogę się odważyć, chociaż myślę o tym. Pozdrawiam
            • jerry_maguire Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy 08.01.06, 22:05
              Gość portalu: trzycyfrowy napisał(a):

              > sam sie zwolniłem. Czemu? zabrali mi klientów no i wtedy sie zaczyna jazda,
              > spadają obroty, mówią że sie nie rozwijasz itp no i raptem zarabiasz połowe
              > tego co wczesniej.Mój rekordowy obrót to niecałe 1000000/mc. Myśałem, że na
              > dłużej zwiąże się z tą Firmą ale niestety po ponad 4 latach musiałem odejsć.
              > Nie była to łatwa decyzja...

              W pełni popieram Twoją decyzję i uważam, że był to jedyny słuszny krok, jaki
              mogłeś wykonać a skoro zdecydowałeś się na bądź, co bądź ostateczność to jak
              się domyślam rozmowy, o ile miały w ogóle miejsce, nic nie dały (?)
              „Odbieranie klientów” handlowcowi by „zasilić nimi pakiet startowy” dla
              zatrudnionej (ponad rynkowe potrzeby) „młodzieży” jest nie tylko „zagraniem
              poniżej pasa” wobec „łupionego” w ten sposób PH, ale w dalszej perspektywie
              również działaniem na szkodę samej firmy. Jeśli już Wurth Polska chce (lub
              musi) w nieskończoność zatrudniać dodatkowych PH to niech to robi, ale nie
              kosztem pracujących już tu ludzi!!! Swoją drogą ta „ślepa” realizacja
              absurdalnych wizji „wodza” za pomocą równie absurdalnych „sztuczek” kiedyś źle
              zakończyć się musi;)

              Niech moc będzie z Wami;)
              • Gość: trzycyfrowy Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy IP: *.pronet.lublin.pl 21.02.06, 19:49
                mam dobrą pracę, nie żałuję zwolnienia się
                • Gość: max Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy IP: *.centertel.pl 22.02.06, 20:29
                  Zmarnowałem w tej firmie 4-lata.Od trzech lat pracuję w innej firmie - branża ta sama.Pieniądze większe,stresu zero,jeden przedstawiciel na jedno województwo.
                  Zdecydowanie popieram odchodzących.Ile czasu można oszukiwać samego siebie?
                  W każdej normalnej firmie - firma to sprzedawcy.A tutaj sprzedawca to "mięso armatnie".
                  • xmerski Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy 02.04.06, 21:55
                    zgadzam się z Tobą.
        • Gość: Foggy Re: Od tygodnia nie jestem juz pracownikiem Firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 00:10
          nie Ty jeden uciekasz z tonącego okrętu. Ciekawy jestem kiedy kierownictwo się
          zastanowi dlaczego w ostatnich miesiącach tylu porzadnych ludzi ucieka z
          Wurtha? ....Tylko czy zdążą wyciągnąć wnioski? :)
      • Gość: PH FMCG Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.06, 22:23
        Panowie i Panie,

        czytam i .... sie cały czas Hiham,
        w branży FMCG nie mielibyście zadnych szans !!!!
        nie sztuka zarabiac
        sztuka jest pracowac - Rozwijac sie - Zarabiac dla Wurtha
        wtedy i on cos kapnie dla was.
        NIE OSZUKUJCIE SIE:
        JAKIE WY MACIE UMIEJETNOSCI SPRZEDAZOWE :))))))))
        BAZUJECIE NA DOSWIACZENIU, RUTYNIE, KONTAKTACH
        JAKBY TAK WPUSCIC WAS W NOWY TEREN TO NIE ZROBILIBYSCIE 50% PLANU
        TAKIE KORPORACJE JAK WURTH, COCA COLA, PROCTER TO NIE SPÓŁDZIELNIE
        TYLKO FIRMY NASTAWIONE NA ZYSK - UWIEZCIE -> W ZAMIAN POTRAFIA SIE ODWDZICZYC.
        POWODZENIA NA ROZMOWACH W INNYCH FIRMACH - WIELU JUZ BYLO "NA NIEJEDNEJ"
        I CO - RYNEK ZWERYFIKOWAL "ODWAGE"
        ZAWSZE MOZNA POWIEDZIEC CO ZA DEBIL TEN REKRUTACYJNY, ALBO MOJ OBECNY RKS. RSM
        PRACOWAL W CUKIERKACH, CHIPSACH - CO ON WIE O KLEJACH, SRUBKACH ITD ?
        MOZE I TAK ALE O SPRTZEDAZY TO OIN ZAPEWNE WIE WIECEJ NIZ CAKY DZAIL DREWNO,
        SAMOCHODY !!!!
        SKACZCIE TEN WATEK - A JAK PRACODAWCA PRZEGINA Z KODEKSEM PRACY - ZALUZCIE SOBIE
        ZWIAZEK ZAWODOWY - MOWIE WAM DZIALA !!!!!!!
        RKS INNEJ /FMCG/ FIRMY
        • Gość: trzycyfrowy Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.pronet.lublin.pl 08.01.06, 22:51
          Myślisz, że łatwiej sprzedać klucz za 1000, 2000 czy 4000 zł niż cukierka, coca
          cole czy chipsy? Przyjdz spróbowac do firmy technicznej to zobaczymy ile
          zrobisz planu mądralo
          • Gość: typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 17:28
            Kolego Rks z fmcg - skoro to wszystko tak bardzo Cię śmieszy to dlaczego tak
            poważnie i wręcz zarozumiale wyrażasz swoją opinię o handlowcach, których nie
            znasz.Trochę więcej szacunku i samokrytyki kolego kierowniku od sprzedaży ... :)
            pa
          • Gość: shrek Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 16:59
            tak to jest racj. Nabrało się tych cukiereczków teraz z wielkimi aspiracjami a Ty śmieszny handlowcu myśl jak ich wszystkich zaspokoić. To chore!
        • Gość: nikt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 09.01.06, 17:31
          kolejny madrala ze spozywy ktory myli rynek cukierkow z przemyslowka. mielismy
          tu juz wspanialych sprzedawcow po spozywce - czesc ich pamieci :). nie sztuka
          szczypnac pania krysie i zapchac puleczke. tu trzeba znajomosci branzy,
          doradztwa i profesjonalizmu a nie 50 wizyt odklepanych bo za mna kontrola i gps
          w telefonie, aucie i palm topie.

          "JAKBY TAK WPUSCIC WAS W NOWY TEREN TO NIE ZROBILIBYSCIE 50% PLANU" - po tym
          stwierdzeniu widac ze nie tylko sloma wychodzi z bucikow ale wrecz cale snopki
          ci z cholew wylaza. 95% z nas miala nowy dziewiczy teren, kolejne 5% to teren
          spalony przez konkurencje i zly PR dotyczacy naszej firmy, a mimi to istniejemy.

          mam propozycje, jesli juz naprawde ktos chce cos mowic ze spozywki niech bedzie
          to ktos madry a nie podszywajacy sie pod kierownika ze spozywki. jesli ty
          jestes kierownikiem to pojdz jeszcze gdzies do szkoly.

          PRACOWAL W CUKIERKACH, CHIPSACH - CO ON WIE O KLEJACH, SRUBKACH ITD ?
          > MOZE I TAK ALE O SPRTZEDAZY TO OIN ZAPEWNE WIE WIECEJ NIZ CAKY DZAIL DREWNO,
          > SAMOCHODY !!!!

          po tym stwierdzeniu juz zupelnie widac ze jestes nikim albo leczysz kompleksy
          podszywajac sie pod kierownika spozywki lub FMCG.
          sprzedaz cukierka, coca coli to zupelnie inna bajka niz doradztwo przemyslowe.
          widze ze nie bardzo sie orientujesz w realiach naszej firmy. y nie sprzedajemy
          do hurtowni, marketu czy na bazarze ale do finalowego odbiorcy jakim jest
          producent.

          niech FMCG bedzie z Toba - niestety tak wypaczone myslenie jak Twoje przyniesli
          do naszej firmy managerowie z Twojej branzy. Skutki widzimy na zalonczonym
          obrazku.
        • Gość: nikt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 09.01.06, 22:00
          -poza tym, tak sie przedstawiasz:

          "Gość portalu: PH FMCG napisał(a)":

          -a tak sie podpisujesz :)

          "RKS INNEJ /FMCG/ FIRMY"

          -bez komentarza

          • Gość: PH FMCG Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 23:28
            Zawsze lepiej niż przysłowiowy >>> NIKT <<<
            I tak niech wszyscy od dzisiaj >>>Cię<<< nazywaja :))))
            Hi Hi HI
            Do admina:
            skączcie ten atek, bo to kicha tak czyatć jak kilka zakompleksionych repów
            płacze, że musi pracowac:)
            • Gość: Typ Premiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 16:50
              Czy widzieliście premierę Teamu BMW Sauber?? Wśród firm których logo widnieje na
              panelach reklamowych jest WURTH!!!No to teraz, z takim PR-em, nasza sprzedaż
              ruszy z kopyta - postara się o to nasz dział ma...\.Pozdrawiam wszystkich
              p.s. coś forum nam zamilkło - czyżby problemy się skończyły????
              • jerry_maguire Re: Premiera 18.01.06, 23:43
                Gość portalu: Typ napisał(a):

                > Czy widzieliście premierę Teamu BMW Sauber?? Wśród firm których logo widnieje
                n
                > a
                > panelach reklamowych jest WURTH!!!No to teraz, z takim PR-em, nasza sprzedaż
                > ruszy z kopyta - postara się o to nasz dział ma...\.Pozdrawiam wszystkich
                > p.s. coś forum nam zamilkło - czyżby problemy się skończyły????


                Sponsoring ostatnimi czasy stał się bardzo modny…jeśli miałbyś parę walizek
                wypchanych eurobanknotami to pewno też mógłbyś dołączyć do tego samego grona co
                Wurth. Większość z nas dysponuje znacznie skromniejszymi funduszami, co nie
                znaczy, że jesteśmy z góry na przegranej pozycji;) Jeśli chcecie „zabawić się w
                sponsora” a później w doktora (lub odwrotnie, bo kolejność bywa różna) to
                polecam zajrzeć np. na ***fufufu.schadzka.com ***…dowody wdzięczności
                sponsorowanego obiektu będą równie niezapomniane jak praca w Wurth Polska tyle,
                że dużo bardziej przyjemne…;))))))

                Sprzedaż tak samo ruszy jak prawdą jest, że "formułę łan" ogląda w tym kraju
                każdy, warsztaty przypominają boxy serwisowe no a bmw to bolid
                Kowalskiego ;))))))

                "Nasz marketing" to niech może najpierw zadba o stosowną aktualizację firmowej
                strony internetowej. Proszę spojrzeć dla przykładu na dział „nowe produkty”,
                który z oczywistego powodu powinien być najbardziej „żywy” w tym medium.
                Niestety przypomina dawno nie uprawiane pole pełne „chwastów”– „wiszą” tam
                informacje o produktach, które nowościami były parę "miechów" wstecz (ostatnie
                info z września 2005) zaś aktualnych nowości nie ujrzysz – krótko mówiąc
                porażka Panowie!!!

                Pozdrawiam
        • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 17.01.06, 22:27
          Gość portalu: PH FMCG napisał(a):

          > Panowie i Panie,
          >
          > czytam i .... sie cały czas Hiham,
          > w branży FMCG nie mielibyście zadnych szans !!!!
          > nie sztuka zarabiac
          > sztuka jest pracowac - Rozwijac sie - Zarabiac dla Wurtha
          > wtedy i on cos kapnie dla was.
          > NIE OSZUKUJCIE SIE:
          > JAKIE WY MACIE UMIEJETNOSCI SPRZEDAZOWE :))))))))
          > BAZUJECIE NA DOSWIACZENIU, RUTYNIE, KONTAKTACH
          > JAKBY TAK WPUSCIC WAS W NOWY TEREN TO NIE ZROBILIBYSCIE 50% PLANU
          > TAKIE KORPORACJE JAK WURTH, COCA COLA, PROCTER TO NIE SPÓŁDZIELNIE
          > TYLKO FIRMY NASTAWIONE NA ZYSK - UWIEZCIE -> W ZAMIAN POTRAFIA SIE ODWDZICZ
          > YC.
          > POWODZENIA NA ROZMOWACH W INNYCH FIRMACH - WIELU JUZ BYLO "NA NIEJEDNEJ"
          > I CO - RYNEK ZWERYFIKOWAL "ODWAGE"
          > ZAWSZE MOZNA POWIEDZIEC CO ZA DEBIL TEN REKRUTACYJNY, ALBO MOJ OBECNY RKS. RSM
          > PRACOWAL W CUKIERKACH, CHIPSACH - CO ON WIE O KLEJACH, SRUBKACH ITD ?
          > MOZE I TAK ALE O SPRTZEDAZY TO OIN ZAPEWNE WIE WIECEJ NIZ CAKY DZAIL DREWNO,
          > SAMOCHODY !!!!
          > SKACZCIE TEN WATEK - A JAK PRACODAWCA PRZEGINA Z KODEKSEM PRACY - ZALUZCIE
          SOBI
          > E
          > ZWIAZEK ZAWODOWY - MOWIE WAM DZIALA !!!!!!!
          > RKS INNEJ /FMCG/ FIRMY


          Głos na forum może wprawdzie zabierać każdy, ale mile widziane jest, gdy treść
          a jeszcze lepiej i forma wypowiedzi prezentuje pewien poziom. Niestety w Twoim
          krzykliwym (caps Ci się zaciął?!) i aroganckim „słowotoku” próżno doszukiwać
          się „wyżyn” jednego jak i drugiego. Cytuję: „nie sztuka zarabiac sztuka jest
          pracowac - Rozwijac sie - Zarabiac dla Wurtha wtedy i on cos kapnie dla was.”
          Wybacz, ale jeśli to zdanie ma jakiś sens to musi on być gdzieś głęboko
          ukryty;) Za to aż nadto czytelna jest równie żałosna, co nieudolna próba
          umniejszenia naszym umiejętnościom handlowym. Kolego, nie masz absolutnie
          żadnych podstaw by oceniać nas w dodatku w taki sposób, jaki to robisz –
          przecież nie znasz nas, nie wiesz, co faktycznie potrafimy, na co nas stać w
          tej firmie (branży) a co dopiero w innej!!! Wróżysz z kart po godzinach, czy
          co?;))))
          Umiejętność sprzedaży artykułów z branży X nie oznacza automatycznie sukcesów w
          branży Y. Co więcej moim zdaniem zdecydowanie łatwiej i z większym skutkiem
          przyjdzie sprzedawać cukierki, gdy wcześniej sprzedawało się jakieś bardziej
          skomplikowane (drogie) artykuły niż odwrotnie. Jak słusznie zauważył
          kolega „Nikt” praca handlowca w takiej firmie jak Wurth wymaga pewnej
          specjalistycznej wiedzy, potrzebnej nie tylko aby ewentualnie doradzić
          klientowi, ale by w ogóle móc sprzedawać. Jeśli uważasz, że znajomość technik
          sprzedaży jest kluczem, który otwiera wszystkie drzwi to może dobrze, że parasz
          się FMCG a skoro udzielasz nam rad to pozwól, że i ja coś Ci poradzę…lepiej
          zostań tam gdzie jesteś;)

          Pozdrawiam
        • Gość: rhaun Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 62.141.221.* 24.01.06, 12:34
          czlowieku co ty piszesz, kazdy handloweic z wurtha poradzilby sobie w spozywce.
          to sa dobra zbywalne najczescie seoka grupa docelowa. np taka coca cola w
          której pracowalem przed wurthem lato= kosmiczne obroty zima= stagnacja.
          wchodzisz patrzysz w lodówke piszesz uzupelnienie + cos z promocji i tyle wiesz
          ze wiecej ci nie kupi bo nie bedzie tego magazynowal. ewentualnie powalczysz o
          wyrzucenie pepsi. jak za moalo bierze zagrozisz zabraniem lodówki i zamówienie
          sie zaczynaja nawet krótkoterminowo. jak chcesz to chetnie zapraszam na jeden
          dzien jazdy ph wurtha. z okrojona nie samowicie grupie docelowej z konkurencja
          która cie zjada cena zawsze segmentacja rejonizacja itp. ciekawe ile ten twoj
          ph z fmcg by sprzedal.obawiam sie ze po rozmowie o pogodzie i sprzedazy w
          ostatnim okresie (standard w spożywce) uslyszalby slowa "azor bierz go" bo to
          glupawe usmieszki do pani z phss-u nie wystarczą. wiec zanim zaczynasz sie
          glupio-madrze wypowiadac zastanów sie zrób analize zbadaj rynek ocen grupy
          docelowe, asortyment itp przeciez wy psudo kadra managerska to uwielbiacie.
          wasze plany i zalozenie sa smieszne a profesjonalizm szyty jest grubymi nicmi.
          papier zawsze przyjmie. WSZYSTKO
      • Gość: trzycyfrowy Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.pronet.lublin.pl 21.01.06, 19:06
        Bardzo ciekawy art. o zwolnieniach, szkoda ze kierownicy i kadry tego nie wiedzą

        praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67726,3091388.html
        • wilczycam przykro mi 24.01.06, 23:37
          naprawdę mi przykro, że macie takie problemy w W. Ale jeszcze bardziej mi
          przykro, że firma W. pozwala sobie na zatrudnianie takich PH.
          To, że rozprawiacie w takim tonie o swojej firmie jest........po prostu
          żenujące!(że nie wspomnę: co post to gorzej z ortogrfią!) To po co tam
          pracujecie? Przecież jak to ktoś zauważył po takich doświadczeniach znajdziecie
          w mig wspaniałą pracę!Tylko pytanie: czy cokolwiek jest w stanie dać Wam
          szczęście? A może to narzekactwo to już choroba?
          Sama byłam PH w ogólnpolskiej firmie sprzedającej skomplikowane technicznie
          usługi. Wytrzymałam 4 lata ale czas ten wspominam naprawdę dobrze mimo, że było
          ogromne ciśnienie na plany, kontroling, coachingi itp itd...
          Trochę kultury Panowie. No i pomyślcie o tym, że Wy też tworzycie firmę W!!!
          Sami sobie wystawiacie opinię.
          • Gość: trzycyfrowy II Re: przykro mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 18:41
            Droga koleżanko.
            Pozostawiam twój post bez komentarza. Dużo zdrowia i wielkich obrotów !!!
            • wilczycam Re: przykro mi 26.01.06, 19:52
              jakich obrotów?:D:D:D Ja nie pracuję już jako PH ale pracowałam 4 lata i nikomu
              z nas nie przyszło do głowy źle mówić o naszej firmie choć bywało róźnie...jak
              wszędzie....a już na forum.........:D:D:D:D:D:D:D!!!!!!
              • Gość: rhaun Re: przykro mi IP: 62.141.221.* 26.01.06, 20:32
                to moze wez sie za harówke znowu. moze nie bedziesz miala czasu takich głupot
                wypisywac.nikomu nie przyszlo na mysl zle mówic o firmie. moze wasz firma byla
                dobra. albo na tyle byliscie latwi do sterownia ze nikt nie mial odwagi.
          • Gość: fmcd Re: przykro mi !!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:38
            Brawo, nie jestem sam na tym forum - co dziwi się "filozofii" poruszanych
            opini.
            Z niewolnika nie ma pracownika - tak brzmi motto kazdego zdrowego rozsądnego
            człowieka - a napewno rasowego kierownika!
            Jak jest tak żle to spadajcie do innych firm i poprostu rozwalcie tę - ale
            wykorzystujac swoje bardzo wysokie umijętności sprzedażowe - a przede wszsytkim
            swoj /ukryta/ profesjonalizm!
            Skoro jesteście taaaacy dobrzy:) to w konkurencji tylko czekają by was przyjąć:)
            Wszędzie dobrze.... gdzie nas nie ma???
            Jak słyszę Wurth, a trochę rekrutuję - to mi włosy stają z wrażenia -
            - zapewniam, nie pozytywnego!
            Kończcie waszmościowie - wstydu /sobie/ oszczedzcie !!!!
            Na miejscu Wurtha, to wylałbym połowe handlowcow na zb..... m.....ę
            /zostawiacie mnóstwo śladów: fakty, adres IP, itd/
            a kilkanaście lasek z telemarketingu na pewno zrobiłoby dużo wieksze wrażenie
            niż banda rozwydżonych pdeudo-profesjonalistów made in wurth !!
            /mówię tylko o tych z forum, co uważają się za smietankę "trzycyfrowy" itd:)))/

            pozdr dla normalnych - a reszcie, no cóż POWROTU DO ZDROWIA!!

            Popiszcie troszkę do innych firm, pojeżdzijcie na rozmowy i ....
            jaka ta rzeczywistość inna :) brutalna :)
            • Gość: rhaun Re: przykro mi !!!!!!!!! do fmcg IP: 62.141.221.* 26.01.06, 20:44
              widze kolego ze twoje rasowe kierownictwo nadaje sie co najwyzej do windykacji.
              jak bys sie choc trochę orientował w branży i specyfice firmy wiedzialbys ze
              laseczki w telemarketingu sa dobre ale nie do sprzedazy art. firmy W. lecz co
              najwyzej do w/w windykacji. zrobilby co najwyzej z 50% planu i spadalby co
              miesiąc w dól do momentu gdzie kompletnie W wyleciałby z rynku.cóż za oszalała
              rodosc z bratniej duszy. czyzbys potrzebowal wsparcia? sam czujesz sie
              zagubiony? no co ty? gdzie twoja rasowsc kierownictwa. a co do twoich maksym o
              niewolnictwie. Faraonowie zbudowali swoje imperia na niewolnikach i rozsadku
              w "interesach" im nie brakowalo co widac do dzis. jedyne co mozna i zarzucic to
              brak rozsadku w łózku ale nie w interesach!!!
            • Gość: rhaun Re: przykro mi !!!!!!!!! do fmcg IP: 62.141.221.* 26.01.06, 20:49
              i wiesz co nie strasz chlopakow tym ze zostawiaja IP. a niech sobie warszawka
              sprawdza. i co zrobia? zwolnia wszystkich? i ukratkiem wystawia kilkadziesiat
              ofert o prace? wkoncu wielki brat z zachodu sie dowie. napewno nie bedzie
              zadowolony. fluktuacja mu sie napewno nie spodoba.a jego interesuja cyferki.
              kocha je. jak sa zle to trzeba cos zmienic. chyba nie znowu ph. ich mentallnosc
              jest inna.oni czyszcza zarzad. tak jak w 98.

              pozdrawiam wszystkich kierowników!!!! :)))
              • Gość: nikt Re: przykro mi !!!!!!!!! do fmcg IP: *.std.tsi.tychy.pl 26.01.06, 21:29
                "oni czyszcza zarzad. tak jak w 98"

                - na poczatek biora sie za kierownikow i handlarzy kalendarzami na allegro bo
                to im podniesie statystyki wykrywalnosci.
                beda tlumaczyc ze zaczynaja cos robic (nie przygladaja sie biernie) a winnych
                juz znalezli i zlikwidowali. katowice, zielona gora, bialystok... czekamy na
                kolejne kroki. ludzi i ekip do robienia planow juz nie ma bo albo ich wylali
                albo najlepsi sami odeszli. pozostali niezdecydowani i tacy ktorzy dopiero
                zaczeli kariere w firmie nie widzac celu bo nie maja skad czerpac wzorcow.
                pozal sie Boze pseudo managerowie oprocz bata nie potrafia pozytywnie
                zmotywowac - tez nie mieli najlepszych wzorcow. przeciez wywodza sie z czasow
                Wyscigu Szczorow.

                rok 98 pewno sie nie powtorzy, bo zarzad jest przyspawany, jedno co beda robic
                to szukac wrogow wewnatrz - dajcie mi czlowieka a znajdziemy na niego paragraf.
                • Gość: trzycyfrowy Re: przykro mi !!!!!!!!! do fmcg IP: *.pronet.lublin.pl 26.01.06, 22:18
                  ten handelek kalendarzani, koszulkami, długopisami na allegro jest żałosny. Co
                  Wy (handlarze ww) sobą reprezentujecie? nie wstyt wam? Dlaczego Firma toleruje
                  takich pracowników?.
                  • Gość: rhaun Re: przykro mi !!!!!!!!! do trzycyfrowy IP: 62.141.221.* 27.01.06, 09:58
                    wiesz podstawowa bolączką firmy wurth jest to ze pracownicy a przynajmniej ja
                    wogóle nie identyfikują sie z nią. nie czuje ze gram dla dobra drużyny tylko
                    swojego. takze nie dokonca jestem skory potępiać sprzedaz czekogokolwiek na
                    allegro choc sam tak nie robie poniewaz to jest biznes. skoro ktos kto pracuje
                    nie identyfikuje sie z firma to tak jakby pracowal na swój rachunek. sam ocenia
                    co mu przyniesie wiekszy zysk. da klientowi klient wiecej zacznie kupowac do
                    stanie wieksz premie, albo sprzeda na allegro. czysty rachunek. liczy sie ile
                    na koncu masz w kieszenie. nie dziwie sie wsumie takiemu postepowaniu. czy góra
                    lepiej sie zachowuje wobec ph. nie sądzę
                    • jerry_maguire Re: przykro mi !!!!!!!!! do trzycyfrowy 21.04.06, 00:45
                      Gość portalu: rhaun napisał(a):

                      > wiesz podstawowa bolączką firmy wurth jest to ze pracownicy a przynajmniej ja
                      > wogóle nie identyfikują sie z nią. nie czuje ze gram dla dobra drużyny tylko
                      > swojego. takze nie dokonca jestem skory potępiać sprzedaz czekogokolwiek na
                      > allegro choc sam tak nie robie poniewaz to jest biznes. skoro ktos kto
                      pracuje
                      > nie identyfikuje sie z firma to tak jakby pracowal na swój rachunek. sam
                      ocenia
                      >
                      > co mu przyniesie wiekszy zysk. da klientowi klient wiecej zacznie kupowac do
                      > stanie wieksz premie, albo sprzeda na allegro. czysty rachunek. liczy sie ile
                      > na koncu masz w kieszenie. nie dziwie sie wsumie takiemu postepowaniu. czy
                      góra
                      >
                      > lepiej sie zachowuje wobec ph. nie sądzę


                      Bez względu na to czy identyfikujesz się z firmą troska o swój własny tyłek i
                      wybór opcji, które przyniosą Ci jak największe korzyści jest postępowaniem
                      całkowicie normalnym. Oczywiście kwestią dyskusyjną jest, do jakich granic
                      można się posunąć by uzyskać to, na czym nam zależy;) Grając jak najlepiej dla
                      siebie grasz jednocześnie dla dobra drużyny a Twoje wyniki poprawiają końcowy
                      wynik grupy, więc osobiście nie bardzo rozumiem skąd te „uczuciowe
                      roztereki”(?);)
                      Jeśli chodzi o problem handlowania giftami to moim zdaniem ma on przede
                      wszystkim podłoże finansowe. Swoją drogą abstrahując od nazwijmy to etycznego a
                      kierując się wyłącznie prawnym aspektem to zdaje się, że sprzedaż gadżetów nie
                      jest przez firmę nigdzie zabroniona;))) A tak bardziej serio to gdyby firma
                      Wurth godziwie wynagradzała (stwarzała realnie taką możliwość) WSZYSTKICH
                      swoich pracowników to raczej przez myśl by nikomu (no może prawie) nie
                      przyszło, aby „dla paru groszy” sprzedawać gifty przeznaczone dla swoich
                      klientów a identyfikacja z firmą też byłaby zapewne lepsza. No, ale jeśli w
                      Wurth’cie nie mały odsetek ludu pracującego „bierze gołą podstawę” (z wiadomych
                      powodów) to w świetle tego drobnego acz niezwykle istotnego szczegółu proceder,
                      o którym mowa już jakby mniej dziwi, choć z drugiej strony trudno coś takiego
                      pochwalać i tolerować.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: rhaun Re: przykro mi !!!!!!!!! do trzycyfrowy IP: 62.141.227.* 24.04.06, 16:27
                        nie zgadzam sie ze jesli gram jak najlepiej dla siebie jednoczesnie gram jak
                        najlepiej dla druzyny. (zastanow sie dobrze a zrozumiesz) jak to zrozumiesz
                        zrozumiesz rowniez ze nie mam zadnych rozterek tym bardzej uczuciowych. w
                        biznesie nie ma miejsca na uczucia to czysta ekonomia.
                      • Gość: rhaun Re: przykro mi !!!!!!!!! do trzycyfrowy IP: 62.141.227.* 24.04.06, 16:27
                        nie zgadzam sie ze jesli gram jak najlepiej dla siebie jednoczesnie gram jak
                        najlepiej dla druzyny. (zastanow sie dobrze a zrozumiesz) jak to zrozumiesz
                        zrozumiesz rowniez ze nie mam zadnych rozterek tym bardzej uczuciowych. w
                        biznesie nie ma miejsca na uczucia to czysta ekonomia.
                        • jerry_maguire Re: przykro mi !!!!!!!!! do trzycyfrowy 25.04.06, 21:28
                          Gość portalu: rhaun napisał(a):

                          > nie zgadzam sie ze jesli gram jak najlepiej dla siebie jednoczesnie gram jak
                          > najlepiej dla druzyny. (zastanow sie dobrze a zrozumiesz) jak to zrozumiesz
                          > zrozumiesz rowniez ze nie mam zadnych rozterek tym bardzej uczuciowych. w
                          > biznesie nie ma miejsca na uczucia to czysta ekonomia.


                          Możesz oczywiście nie zgadzać się z moją tezą, ale fajnie by było gdybyś swoje
                          odmienne stanowisko uzasadnił zamiast prosić, abym sam się domyślał „o co Ci
                          chodzi”...wybacz, ale mimo najlepszych chęci nie wiem. Tak na marginesie to
                          tego typu postawa z całą pewnością nie przyczynia się do zrozumienia drugiej
                          strony:/
                          Póki biznes prowadzą ludzie a nie maszyny to uczucia, emocje będą
                          towarzyszyć „cyferkom” bo są nieodłącznym elementem człowieczeństwa. Nie wiem
                          jak Ty, ale ja nie chciałbym mieć za szefa jakiegoś pier…Robocopa;))))

                          Pozdrawiam
                • Gość: ja do nikt i rhuan, czy jakoś tak IP: *.chello.pl 27.01.06, 19:03
                  słuchajcie. nie znacie całej prawdy, bo nikt jej nie zna ale:
                  - gościu handlujący popełnij więcej win niż ta jedna i należał mu się ostry kop w cztery litery...;
                  - sprawy białegostoku, katowic itd - różnie tam bywało i nie wszystko miało związek z "brakiem przywiązania do firmy" lub zarobkami. czasem to była sprawa charakterów (lub ich braku).
                  skoro znacie tylko małą część prawdy to proponuję troszkę rozwagi w opiniach....
                  • ziomeal Re: do nikt i rhuan, czy jakoś tak 27.01.06, 21:35
                    widze ze nalezysz do wyznawcow Najwyzszej Prawdy.

                    rzecz polega na tym ze doskonale wiemy co sie dzialo w katowicach i
                    bialymstoku. sprawa polega na tym w jaki sposob firma zalatwia takie sprawy.
                    zwolnili ludzi, nie podano zadnych faktow, rozpuszcza sie tylko plotki, snuje
                    domysly. nikt nie zwraca uwagi na to ze jednak byli to nasi koledzy i nalezy
                    nam sie jakas informacja. chociazby po to aby uczyc sie na bledach.
                    a tak mamy sytuacje ze mlodzi patrza na to co sie dzieje i skoro widza ze
                    wywala sie starych pracownikow w tak niejasnych okolicznosciach to jaka ich
                    czeka przyszlosc w tej firmie.
                    starzy patrza i mysla, jak to bedzie kiedy sami beda odchodzic, lub jak
                    zalatwia sie sprawy w sytuacjach kryzysowych.

                    jedno jest pewne, gdyby ludzie byli szanowani, odpowiednio wynagradzani,
                    doceniani i motywowani nie zdarzaly by sie przypadki kombinowania, handlu dbrem
                    firmy i problemami z lojalnoscia do niej.

                    oczywiscie nie nalezy tlumaczyc zwolnionych ludzi ale trzeba sobie zdac sprawe
                    z faktu iz wurth polska zdaje sie nie zauwazac i pomijac problemy ludzi tu
                    pracujacych. stara prawda mowiaca iz lepiej zapobiegac niz leczyc zawsze jest
                    aktualna. wydaje mi sie jednak ze to wina naszej slabej kultury korporacyjnej
                    doprowadza do sytuacji jaka ma tu miejsce. to forum, zwalnianie ludzi, handel
                    dobrem nie mialby miejsca gdyby firma byla bardziej otwarta na ludzi ktorzy
                    jakby nie bylo pracuja na jej dobre imie.
                    a jesli nie czuja sie najlepiej to zanim odejda to ujawnia troche brudu - o
                    biedronce tez bysmy mysleli ze to wspaniale miejsce pracy gdyby nie kilku
                    odwaznych. moze te sytuacje nie zdazylyby sie gdyby firma choc troche
                    interesowala sie problemami ludzi.
                    • Gość: ja Re: do nikt i rhuan, czy jakoś tak IP: *.chello.pl 28.01.06, 01:05
                      oczywiście masz dużo racji, ale nie można wszystkiego tłumaczyć warunkami pracy. coś jest złodziejstwem, oszustem, zwykłym sk.....ństwem i tyle. łączenie tego wszystkiego z obecną sytuacją w firmie jest tanim tłumaczeniem. nie znam wszystkich tych przypadków, ale z tego co wiem kilka z nich nie mają usprawiedliwienia.
                      skoro tak dbasz o nastawienie młodych to wytłumacz im w regionie o co chodzi i jak sprawy wyglądają. ja tak zrobiłem i gwarantuję ci, że nie ma u mnie tematów tabu, a każdy ma prawo do swojego zdania.
                      • Gość: oczko Re: do nikt i rhuan, czy jakoś tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 18:00
                        Panowie jak tam sprzedaż śrubek , firma oczyściła sobie magazyny a my niestety
                        mamy pełne bagażniki, chyba że ktoś kupi dla siebie pare paczek. Ciekaw jestem
                        co dalej z tym fantem . Będziemy klientom zamiast długopisów dawać wkręty ,
                        śrubki i podkładki.
                        • Gość: ADM Re: do nikt i rhuan, czy jakoś tak IP: 62.29.165.* 30.01.06, 21:34
                          Sprzedaż idzie wspaniale!Chyba nikt nie ma wątpliwości ;-)
                          • Gość: ktosik ale super!!!! IP: 80.48.4.* 31.01.06, 22:48
                            juz niedlugo uwolnie sie od tej "zarąbiastej" firemki, niestety nie bez
                            problemów i grużb ze strony Warszawki. Czy tak musi być?
                  • Gość: trzycyfrowy Re: do nikt i rhuan, czy jakoś tak IP: *.pronet.lublin.pl 16.02.06, 19:27
                    Gość portalu: ja napisał(a):

                    > słuchajcie. nie znacie całej prawdy, bo nikt jej nie zna ale:
                    > - gościu handlujący popełnij więcej win niż ta jedna i należał mu się ostry
                    kop
                    > w cztery litery...;
                    > - sprawy białegostoku, katowic itd - różnie tam bywało i nie wszystko miało
                    zwi
                    > ązek z "brakiem przywiązania do firmy" lub zarobkami. czasem to była sprawa
                    cha
                    > rakterów (lub ich braku).
                    > skoro znacie tylko małą część prawdy to proponuję troszkę rozwagi w
                    opiniach...
                    > .
                    Skoro znasz całą prawdę oświec nas trochę
                    • Gość: ja Re: do nikt i rhuan, czy jakoś tak IP: *.chello.pl 16.02.06, 22:31
                      niestety. takich spraw nie ujawnia się właśnie ze względu na oblicze firmy w jakiej pracujemy. moim skromnym zdaniem w tych przypadkach, które znam firma Wurth zachowała się wzorowo. Właśnie mając na uwadze godność osób z którymi się rozstaliśmy nie można o tym pisać w tym miejscu. Do tego dochodzi ochrona danych osobowych, a duża część tych informacji takimi jest.
            • Gość: mąż opatrzościowy Re: przykro mi !!!!!!!!! IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 01.02.06, 07:09
              uważaj kolego co piszesz już przeżyłem jednego takiego kierownika co w 36 m-cy
              zrobił 2 razy plan
              • mashxbs Re: ja też go przeżyłem!!!!!!!! 01.02.06, 21:29
                i ja miałem z kimś takim doczynienia, nie wspominam miło tych doświadczeń ale
                na szczęscie gościa już nie ma. Tylko szkoda bo zatruwa teraz życie innym .....
              • mashxbs Re: przykro mi !!!!!!!!! 01.02.06, 21:32
                i ja z nim pracowałem. Super że juz gościa nie ma !!!!!!
            • jerry_maguire Re: przykro mi !!!!!!!!! 19.04.06, 21:12
              Gość portalu: fmcd napisał(a):

              > Brawo, nie jestem sam na tym forum - co dziwi się "filozofii" poruszanych
              > opini.
              > Z niewolnika nie ma pracownika - tak brzmi motto kazdego zdrowego rozsądnego
              > człowieka - a napewno rasowego kierownika!
              > Jak jest tak żle to spadajcie do innych firm i poprostu rozwalcie tę - ale
              > wykorzystujac swoje bardzo wysokie umijętności sprzedażowe - a przede
              wszsytkim
              > swoj /ukryta/ profesjonalizm!
              > Skoro jesteście taaaacy dobrzy:) to w konkurencji tylko czekają by was
              przyjąć:
              > )
              > Wszędzie dobrze.... gdzie nas nie ma???
              > Jak słyszę Wurth, a trochę rekrutuję - to mi włosy stają z wrażenia -
              > - zapewniam, nie pozytywnego!
              > Kończcie waszmościowie - wstydu /sobie/ oszczedzcie !!!!
              > Na miejscu Wurtha, to wylałbym połowe handlowcow na zb..... m.....ę
              > /zostawiacie mnóstwo śladów: fakty, adres IP, itd/
              > a kilkanaście lasek z telemarketingu na pewno zrobiłoby dużo wieksze wrażenie
              > niż banda rozwydżonych pdeudo-profesjonalistów made in wurth !!
              > /mówię tylko o tych z forum, co uważają się za smietankę "trzycyfrowy"
              itd:)))/
              >
              > pozdr dla normalnych - a reszcie, no cóż POWROTU DO ZDROWIA!!
              >
              > Popiszcie troszkę do innych firm, pojeżdzijcie na rozmowy i ....
              > jaka ta rzeczywistość inna :) brutalna :)


              „Rasowy Kierowniku”, kogo Ty za przeproszeniem rekrutujesz?! Małpy do cyrku?!;)
              Rozsądny człowiek po raz kolejny nie popełnił by czegoś takiego…Znów
              pokazałeś „klasę”, nie ma co! Nie wiem jak to jest, ale tak się jakoś składa,
              że do władzy szczególnie lgną „osobnicy”, których właściwe miejsce jest
              zupełnie gdzie indziej…Zdrówka życzę;)
          • jerry_maguire Re: przykro mi 19.04.06, 20:56
            wilczycam napisała:

            > naprawdę mi przykro, że macie takie problemy w W. Ale jeszcze bardziej mi
            > przykro, że firma W. pozwala sobie na zatrudnianie takich PH.
            > To, że rozprawiacie w takim tonie o swojej firmie jest........po prostu
            > żenujące!(że nie wspomnę: co post to gorzej z ortogrfią!) To po co tam
            > pracujecie? Przecież jak to ktoś zauważył po takich doświadczeniach
            znajdziecie
            >
            > w mig wspaniałą pracę!Tylko pytanie: czy cokolwiek jest w stanie dać Wam
            > szczęście? A może to narzekactwo to już choroba?
            > Sama byłam PH w ogólnpolskiej firmie sprzedającej skomplikowane technicznie
            > usługi. Wytrzymałam 4 lata ale czas ten wspominam naprawdę dobrze mimo, że
            było
            >
            > ogromne ciśnienie na plany, kontroling, coachingi itp itd...
            > Trochę kultury Panowie. No i pomyślcie o tym, że Wy też tworzycie firmę W!!!
            > Sami sobie wystawiacie opinię.


            Na wstępie witam wszystkich po przerwie i…po kolei nadrabiam zaległości…;)


            Wątpię by sytuacja (problemy) w „obcej” bądź, co bądź firmie, jaką jest dla
            Pani Wurth, mogła sprawić akurat przykrość!? Zważywszy na przesłanie, jakie
            wynika z treści całej Pani wypowiedzi to już bardziej żal, politowanie i to w
            odcieniu lekceważącym…niestety:/
            Słowa krytyki i to czasami ostrej są rzeczą całkowicie naturalną, wszak nie
            wszystko, co nas otacza jest idealne i raczej nie będzie – również firma, w
            której pracujemy. Gorzej jednak, gdy do ideału się jakoś nie zbliżamy, lecz
            oddalamy:/ A tak niewątpliwie jest, bowiem opinii negatywnych jest dużo a
            towarzysząca frustracja i niezadowolenie wśród pracowników ma odzwierciedlenie
            m.in. w dużej fluktuacji pracowników – takie są fakty.
            Jeżeli ktoś miałby czuć się zażenowany z powodu istnienia tego forum, tematów
            nań poruszanych i wniosków płynących z dyskusji, to już raczej powinna być to
            firma Wurth Polska a ściślej jej zarząd i kierownictwo, którym to najwyraźniej
            wygodniej i bezpieczniej jest „udawać”, że wszystko jest „sehr gut”, a nie zaś
            pracownicy otwarcie mówiący o problemach, które realnie istnieją. A mówi się
            źle, bo wiele rzeczy jest złych i nie ma co się oburzać, lecz należy to
            poprawić.
            Proszę łaskawie zauważyć, że pojawiająca się w tym miejscu krytyka jest na ogół
            merytorycznie uzasadniona (poza niechlubnymi wyjątkami), więc insynuacje jakoby
            było to zwyczajne narzekanie nie mówiąc już o chorobie, proszę sobie łaskawie
            darować. Co do samego miejsca dyskusji przypomnę raz jeszcze, że to nie my
            chcieliśmy „prać brudy” na forum publicznym!!!

            Zabierali na tym forum głos już tacy, którzy podobnie jak Pani tych wszystkich,
            co jeno „szczekają” na swego chlebodawcę widzieli by najchętniej w innej firmie
            na co dobitnie wskazuje postawione pytanie „Po co tu pracujemy?” Jak Ci się coś
            nie podoba to odejdź gdzie indziej, bo tu i tak nic nie wskórasz, nikt przecież
            nie będzie liczył się ze zdaniem „szeregowego pracownika”, nie będzie słuchać
            sugestii, uwag, próśb. Ludzie odchodzą…odchodzą, bo „muszą” a niekoniecznie
            dlatego, że chcą. Kierownictwu firmy Wurth (ani też jak widać Pani) nie
            przyszło niestety do głowy, że ludziom, szczególnie, jeśli spędzili tu wiele
            lat, tak naprawdę zależy na pracy i na tej firmie i właśnie, DLATEGO zwracają
            uwagę, demaskują błędy, absurdy, również (a może przede wszystkim) te
            wymierzone w nich samych, pracowników? Nie jest to wbrew pozorom narzekanie,
            czepianie się ani tym bardziej działanie destrukcyjne, bowiem to ludzie
            (pracownicy, w tym handlowcy) tworzą firmę, więc „dbając o własne interesy”
            (pośrednio) dbają też o firmę, w której pracują. Czy to tak trudno zrozumieć?
            Kiedy zarząd firmy Wurth się opamięta? Jak będzie za późno?!
            Może i niektórym z nas brak niekiedy ogłady, „hamulców”, ale nieco „prostackie”
            zachowanie jest i tak moim zdaniem lepsze niż fałsz, obłuda i zakłamanie!!! G…
            nawet w ślicznym papierku będzie zawsze g… a nie cukierkiem;) Na koniec…na
            przyszłość zanim ktoś spoza firmy Wurth zacznie nam jak Szanowna Pani
            udowadniać, w dodatku posługując się ogólnikami, że PH w tej firmie są jedynie
            narzekającą „bandą nieudaczników” dobrze by było gdyby zastanowił się nad tym,
            co pisze i czy warto zabierać głos w sprawach, o których nie do końca ma się
            pojęcie. To, że pracowała Pani jako PH niewiele zmienia w tej kwestii, bo
            proszę mi wierzyć Wurth to firma „wyjątkowa”;) A jak Pani nie wierzy to
            zapraszamy…zawsze są wolne etaty;)

            Pozdrawiam
            • Gość: ja Re:do jerry IP: *.chello.pl 19.04.06, 23:20
              jerry
              pięknie prawisz i w dużej części zgadzam się z Tobą. Jeden drobiazg: w zdaniach poświęconych oddaniu przedstawicieli dla firmy, ich uczciwości i dbaniu o interes firmy masz na myśli ogół, czy też tylko część? Moim zdaniem prawda jak to zwykle bywa leży po środku. Znam kierowników i ich "wałki", wiem jacy moga być delikatnie mówiąc niekompetentni, ale znam też mnóstwo przykładów sprzedawców leni, oszustów okradających firmę Wurth z kasy, paliwa, czasu i towaru (przypuszczam, że Ty także wiesz o takich). Jeżeli sytuacja ma ulec poprawie to wszyscy (dyrektorzy, kierownicy i przedstawiciele) muszą postarac się o zmiane postępowania. Chciałem dodać jeszcze panią A.R. ale wolę pozostac przy sprawach, które mają choć cień szansy na spełnienie :)



              • jerry_maguire Re:do ja 20.04.06, 00:38
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > jerry
                > pięknie prawisz i w dużej części zgadzam się z Tobą. Jeden drobiazg: w
                zdaniach
                > poświęconych oddaniu przedstawicieli dla firmy, ich uczciwości i dbaniu o
                inte
                > res firmy masz na myśli ogół, czy też tylko część? Moim zdaniem prawda jak to
                z
                > wykle bywa leży po środku. Znam kierowników i ich "wałki", wiem jacy moga być
                d
                > elikatnie mówiąc niekompetentni, ale znam też mnóstwo przykładów sprzedawców
                le
                > ni, oszustów okradających firmę Wurth z kasy, paliwa, czasu i towaru
                (przypuszc
                > zam, że Ty także wiesz o takich). Jeżeli sytuacja ma ulec poprawie to wszyscy
                (
                > dyrektorzy, kierownicy i przedstawiciele) muszą postarac się o zmiane
                postępowa
                > nia. Chciałem dodać jeszcze panią A.R. ale wolę pozostac przy sprawach,
                które
                > mają choć cień szansy na spełnienie :)
                >


                Dzięki:)
                Miałem na myśli oczywiście część naszej społeczności;) Jak słusznie
                zauważyłeś „czarne owce” są zarówno wśród kierowników jak i przedstawicieli.
                Napisałeś, że na każdym szczeblu organizacji należy postarać się o zmianę
                postępowania i trudno się z tym nie zgodzić. Od siebie dodam do tego, że firma
                powinna starać się eliminować „chore jednostki” nie zaś pozbywać się
                niejako „na własne życzenie” dobrych pracowników, co niestety od jakiegoś czasu
                ma miejsce!!! Nie tędy wiedzie droga do „lepszego jutra”…;)

                Pozdrawiam
              • kamil999919 Re:do jerry 20.04.06, 22:31
                witam

                rzeczywiscie to prawda ze wina lezy zawsze po srodku. wszyscy powinni byc
                uczciwi - łacznie z ph.
                ale pamietajmy skad przyszly wzorce. pamietam jak dzis kiedy to brakowalo do
                planu kilkadziesiat tysiecy i kierownik wydal polecenie aby podac numer kth i
                zeby tylko mial przelew - najlepiej jak najdluzszy - no i zeby nie byl
                zablokowany. na drugi dzien pierwsza wizyta miala sie zaczynac od tych wlasnie
                klientow i wmawiac im ze nastapila pomylka w dostawie ktorej juz nie dalo sie
                zatrzymac, ale jak tylko kurier przyjedzie to my paczke odbierzemy.

                znamy to?. znamy.

                towar oddajemy po 10 i jest ok. dyrektorzy udawali ze bylo ok, a kiedy chcialo
                sie ten towar oddac to kierownik robil wielkie oczy skad takie zwroty i robil
                problemy ze zwrotem. ale jakos to bylo.

                niektorym to zostalo do dzisiaj, tak niszczylo sie najlepszych, oczywiscie
                mozna powiedziec ze mozna bylo nie zgodzic sie na takie dzialanie i powiedziec
                ze lewuchy sie nie wezmie. no coz, wtedy łaska pana sie konczyla i chlopak mial
                klopoty w zasadzie ze wszystkim, nasilaly sie kontrole, szykany i szukanie
                dziury w calym.

                pamietajmy o jednej sprawie, to kierownik odpowiada za uczciwosc i atmosfere w
                pracy.

                jesli mamy nieuczciwego, wlasciwie wyksztalcony kierownik wyciagal by szybko
                wnioski z bledow podczas naboru i likwidowal zlo w zarodku dajac przyklad innym
                ze nie warto kombinowac.

                ale jak tu wyciagac wnioski z bledow naboru skoro fluktuacja rosnie w
                nieskonczonosc, mam wrazenie ze wurth od jakiegos czasu to autobus miejski -
                bierze wszystkich ktorzy tylko chca sie przejechac. zreszta nawet jestesmy z
                tego dumni - w portalu pracuj.pl - w ofertach pracy wurth stoi napisane "
                zatrudniamy juz 600 pracownikow i ciagle powiekszamy nasz zespoł" a dalej "
                nasza silą sa ludzie".

                nasza firma jest duza bo pracuje w niej duzo ludzi. w czasach PRL takze firmy
                zatrudnialy duzo ludzi, nawet jesli nie mieli za bardzo co robic, ale w
                ludziach sila. fluktuacja musi zostac uratowana.

                ...takie moje rozmyslania.

                pozdrawiam
                • jerry_maguire Re:do kamil999919 21.04.06, 00:35
                  Mówi się, że „przykład idzie z góry” (zarówno dobry jak i zły) i niewątpliwie
                  coś w tym jest. Jeśli trafił nam się nie do końca uczciwy RKS to wprawdzie mamy
                  niejako przyzwolenie na „wałki”, ale nie znaczy to, że będziemy je „kręcić”
                  nawet wtedy, gdy wywiera się na nas presję, choć oczywiście to sprawa bardzo
                  indywidualna - są osoby bardzo podatne na wpływ innych, ale są też „silne
                  osobowości”:) Szefem powinien być człowiek nie tylko kompetentny, ale i taki,
                  który może być także moralnym autorytetem, wzorem godnym naśladowania i co do
                  tego chyba nie ma wątpliwości.
                  Jeśli chodzi o „tanią siłę roboczą” to swoją „teorię”, dlaczego Wurth Polska
                  zatrudnia (bo musi) i utrzymuje tak naprawdę „zbędnych pracowników” już
                  przedstawiłem na tym forum w poście pt. „Wielkie nadzieje”;)

                  Pozdrawiam
                • jerry_maguire Re:do jerry 25.04.06, 22:11
                  kamil999919 napisał:

                  > witam
                  >
                  > rzeczywiscie to prawda ze wina lezy zawsze po srodku. wszyscy powinni byc
                  > uczciwi - łacznie z ph.
                  > ale pamietajmy skad przyszly wzorce. pamietam jak dzis kiedy to brakowalo do
                  > planu kilkadziesiat tysiecy i kierownik wydal polecenie aby podac numer kth i
                  > zeby tylko mial przelew - najlepiej jak najdluzszy - no i zeby nie byl
                  > zablokowany. na drugi dzien pierwsza wizyta miala sie zaczynac od tych
                  wlasnie
                  > klientow i wmawiac im ze nastapila pomylka w dostawie ktorej juz nie dalo sie
                  > zatrzymac, ale jak tylko kurier przyjedzie to my paczke odbierzemy.
                  >
                  > znamy to?. znamy.
                  >
                  > towar oddajemy po 10 i jest ok. dyrektorzy udawali ze bylo ok, a kiedy
                  chcialo
                  > sie ten towar oddac to kierownik robil wielkie oczy skad takie zwroty i robil
                  > problemy ze zwrotem. ale jakos to bylo.
                  >
                  > niektorym to zostalo do dzisiaj, tak niszczylo sie najlepszych, oczywiscie
                  > mozna powiedziec ze mozna bylo nie zgodzic sie na takie dzialanie i
                  powiedziec
                  > ze lewuchy sie nie wezmie. no coz, wtedy łaska pana sie konczyla i chlopak
                  mial
                  >
                  > klopoty w zasadzie ze wszystkim, nasilaly sie kontrole, szykany i szukanie
                  > dziury w calym.
                  >
                  > pamietajmy o jednej sprawie, to kierownik odpowiada za uczciwosc i atmosfere
                  w
                  > pracy.
                  >
                  > jesli mamy nieuczciwego, wlasciwie wyksztalcony kierownik wyciagal by szybko
                  > wnioski z bledow podczas naboru i likwidowal zlo w zarodku dajac przyklad
                  innym
                  >
                  > ze nie warto kombinowac.
                  >
                  > ale jak tu wyciagac wnioski z bledow naboru skoro fluktuacja rosnie w
                  > nieskonczonosc, mam wrazenie ze wurth od jakiegos czasu to autobus miejski -
                  > bierze wszystkich ktorzy tylko chca sie przejechac. zreszta nawet jestesmy z
                  > tego dumni - w portalu pracuj.pl - w ofertach pracy wurth stoi napisane "
                  > zatrudniamy juz 600 pracownikow i ciagle powiekszamy nasz zespoł" a dalej "
                  > nasza silą sa ludzie".
                  >
                  > nasza firma jest duza bo pracuje w niej duzo ludzi. w czasach PRL takze firmy
                  > zatrudnialy duzo ludzi, nawet jesli nie mieli za bardzo co robic, ale w
                  > ludziach sila. fluktuacja musi zostac uratowana.
                  >
                  > ...takie moje rozmyslania.
                  >
                  > pozdrawiam


                  Mówi się, że „przykład idzie z góry” (zarówno dobry jak i zły) i niewątpliwie
                  coś w tym jest. Jeśli „trafił” nam się nie do końca uczciwy np. RKS i co za tym
                  idzie mamy przyzwolenie na „wałki”, nie musi to zaraz oznaczać, że będziemy
                  je „kręcić” nawet wtedy, gdy wywiera się na nas presję. W dużej mierze zależy
                  to od nas samych – od tego co mamy „pod kopułą”, własnego sytemu wartości czy w
                  końcu indywidualnej podatności na wpływ innych osób, w tym wypadku RKS-a. Tak
                  czy inaczej nie zmienia to faktu, że kierownikiem powinien być człowiek nie
                  tylko kompetentny, ale również mogący stanowić autorytet moralny, wzór godny
                  naśladowania…takie jest przynajmniej moje zdanie.
                  Nawiązując do Twojej „komunikacyjnej analogi” to warto dodać, że ten „autobus”,
                  jest coraz bardziej przeładowany i może się w końcu wywrócić na zakręcie;) A
                  propos tematu to swoją „hipotezę”, dlaczego Wurth Polska zatrudnia i utrzymuje
                  tak naprawdę „zbędnych pracowników” już przedstawiłem na tym forum;)

                  Pozdrawiam
      • Gość: dwatysiaceilestam Przekręty Kierowników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 15:15
        Czy Wasi kierownicy robią też przekręty czy tylko mój jest takim wybitnym
        fachowcem? Pracuję tu niedługo a juz się zorientowałem, dlaczego np brakuje
        kierownikowi budżetu na próbki dla nas- On poprostu rozpisuje i wymienia na
        gadzety do swojego samochodu, a narzędzie wieksze sprzedaje(np klucz pn)
        Dopisuje tez zaprzyjaznionym klientom drogie narzędzie za 1 zł, potem to odbiera
        od nich i sprzedaje na lewo. Stąd wsad najgorszy w Auto. Okrada też Wurtha w
        inny sposób to jest kupuje gadzety do służbowej Zafiry a na fakturze wypisują mu
        różne fikcyjne naprawy i Wurth płaci mimo że samochód jest na gwarancji. Nikogo
        to nie zastanawia, ani dział transportu ani kontrolera finansowego ani RMA ze
        takie wały przechodzą, a może to wszyscy tak robią z tymi samochodami, nie wiem
        czy wszyscy kierownicy mają alufelgi i opony za kilka tysięcy zł za które
        zapłacił Wurth czy tylko temu pupilkowi dyrektora to przechodzi bezkarnie. Po
        tym co tu widzę to albo też zacznę kraść albo się szybko zwolnie bo mi jakos
        sumienie nie pozwala. Czy znacie jeszcze takich rksów co zeruja na Firmie a
        przede wszystkim na nas sprzewcach?
        • zzona Re: Przekręty Kierowników 15.02.06, 15:49
          Moj maz pracuje w Wutrh i z tego co wiem jego kierownik tez robi niezle
          przekrety. Co jakis czas wychodzi na jaw ze niby byli na jakims szkoleniu i
          wiele innych, nie bede pisac poniewaz nie wiemdokladnie co i jak a nie chce
          przekrecac. Ktos powinien sie wziasc za tych kierownikow.
          • mashxbs Re: Przekręty Kierowników 15.02.06, 19:27
            jak jeszcze pracowalem w tej firmie to tez mialem takiego kierownika ktory cos
            krecil. nigdy grupa nie miala na probki, spotkania integracyjne, na cokolwiek.
            w dodatku "gosciu" zrobil dwa plany w 36 miesiecy - PRAWDA !!!!!! ALE Z NIEGO
            BYL AS !!!! - a nas handlowcow potrafil tylko opier...... codziennie pare minut
            po 8.00 !!! teraz sie wyzywa w firmie handlującej browarem i zwalnia powoli
            wszystkich handlowcow ze swojego regionu, mam nadzieje ze ktoś sie kiedys pozna
            na tym palancie i jego wypier..... z wielkim trzaskiem ! a atak wogole to
            odszedlem z wurth-a i wcale tego nie zaluje. i zaden palant nie jest moim
            kierownikiem!
        • Gość: trzycyfrowy Re: Przekręty Kierowników IP: *.pronet.lublin.pl 22.02.06, 21:36
          Gość portalu: dwatysiaceilestam napisał(a):

          > Czy Wasi kierownicy robią też przekręty czy tylko mój jest takim wybitnym
          > fachowcem? Pracuję tu niedługo a juz się zorientowałem, dlaczego np brakuje
          > kierownikowi budżetu na próbki dla nas- On poprostu rozpisuje i wymienia na
          > gadzety do swojego samochodu, a narzędzie wieksze sprzedaje(np klucz pn)
          > Dopisuje tez zaprzyjaznionym klientom drogie narzędzie za 1 zł, potem to
          odbier
          > a
          > od nich i sprzedaje na lewo. Stąd wsad najgorszy w Auto. Okrada też Wurtha w
          > inny sposób to jest kupuje gadzety do służbowej Zafiry a na fakturze wypisują
          m
          > u
          > różne fikcyjne naprawy i Wurth płaci mimo że samochód jest na gwarancji.
          Nikogo
          > to nie zastanawia, ani dział transportu ani kontrolera finansowego ani RMA ze
          > takie wały przechodzą, a może to wszyscy tak robią z tymi samochodami, nie
          wiem
          > czy wszyscy kierownicy mają alufelgi i opony za kilka tysięcy zł za które
          > zapłacił Wurth czy tylko temu pupilkowi dyrektora to przechodzi bezkarnie. Po
          > tym co tu widzę to albo też zacznę kraść albo się szybko zwolnie bo mi jakos
          > sumienie nie pozwala. Czy znacie jeszcze takich rksów co zeruja na Firmie a
          > przede wszystkim na nas sprzewcach?

          Stanowczo oświadczam wszystkim zainteresowanym a szczególnie jednemu, że to nie
          ja napisałem ten post!!! Już na pierszy rzut oka widać ze jest inny dostawca
          internetu, mam stałe IP Pronet Lublin. Z tekstu tez wynika ze to napisał
          człowiek który jeszcze pracuje a ja od 31.12.2005 nie jestem Pracownikiem Wurth
          Polska. Skąd pretensje do mnie? Pewnie jest w tym trochę prawdy i ktoś musi
          miec cos na sumieniu bo ten post wywołał taką buzliwą reakcję, lecz dlaczego ja
          zostałem w to wplątany? Na kogoś trzeba zrzucić winę a najłatwiej na
          nieobecnych. Jeszcze raz podkreślam NIE JA NAPISAŁEM TEN WĄTEK Proszę
          zainteresowanego kierownika o zaprzestanie oczerniania mojej osoby. Już tu juz
          nie pracuję i nie obchodzi mnie czy kierownik kradnie czy nie. Zajmijcie sie
          swoimi sprawami a nie mną. Chce mieć w końcu spokój, dosc nerwów zjadłem przez
          tyle lat w Wurth'cie. Były ADM trzycyfrowy
          • Gość: Ktosik Oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:03
            Czy zauważyliście, że na oficjalnej stronie Wurth.pl jest jedna oferta pracy, a na reklamującym się obecnie w mediach portalu dotyczącym pracy jest ich aż 20!!!. Czyżby firma Wurth chciała coś ukryć przed Wielkim Bratem???
            • Gość: Foggy Re: Oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 00:18
              Firma na potęgę szuka nastepnych cudotwórców :)
              • Gość: trzycyfrowy II Re: Oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:30
                Nawet cudotwórcom, wirtuozom, rekordzistom- repertuar i dobra passa kiedyś się
                kończy.............
            • Gość: wasyl Re: Oferty pracy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.05.06, 16:26
              w wurcie bardzo mocno rozwinięty jest system inwigilacji pracowników. Poza tym
              jak jest za duża rotacja pracowników to kierownik dostaje po dupie więc czasem
              nawet proszą przedstawicila żeby zwolnił się za miesiąc a nie teraz. No i
              system lichwiarskich marży. Na niektóre produkty marża wynosi 1000% (tysiąc
              procent) Stąd mają tyle kasy na samochody. Dla nich przedstawiciel jest tylko
              numerem, niczym więcej.
        • Gość: NORMALNY? Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:24
          HEJ LUDZIE ZASTANÓWCIE SIĘ CO WY PISZECIE JESTEŚCIE KRZYKACZAMI I NIKIM WIĘCEJ
          OD JAKIEGOŚ CZASU POJAWIŁ SIĘ WPIS KOLESIA Z SOLIDARNOŚCI KTÓRY CHCE NAM POMUC.
          DZWONIŁEM DO FACETA NIE JEST PODSTAWIONY I POWIEDZIAŁ, ŻE JESTEM DRUGĄ OSOBĄ
          KTÓRA SIE Z NIM SKONTAKTOWAŁA. WIĘC ALBO COŚ ROBIMY ALBO SIĘ PIE..IE I
          PISZCIE DALEJ NA FORUM.
          POZDRAWIAM.
          • Gość: pięciocyfrowy Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 05.03.06, 19:01
            Tak naprawdę co nam teraz zostało już nawet forum powoli umiera pozdro dla całej
            spożywki z drewna
            • Gość: typ Dajcie spokój.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 19:42
              Wszystkim kobietom z Naszego okrętu( czym im się to podoba ,czy nie) wszytkiego
              dobrego!! Ave Cesar!
            • Gość: Foggy Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 00:14
              nie martw się, forum umiera wo0lniej niż Wurth :)
              • Gość: młody Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.06, 21:20
                chyba się poddaliscie, bo furum nie przynioało rezultatu, troszke dymu i tyle,
                teraz nawet juz nikt nic nie pisze. Ciekawe jak z tymi wałami kierowników czy
                się troszkę opamietali czy nadal robią kase naszym kosztem
              • Gość: szybki joe Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy IP: *.opelmucha.com.pl 20.03.06, 14:38
                i znowu odeszlo kilku pracownikow z polodnia. aleee fajnie
                • Gość: biedronka Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 22.03.06, 20:09
                  do wszystkich wurth to my a nie wy a my tzn. adm-y.
                  • nora19 Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy 29.03.06, 19:34
                    pracownicy "szanującej" się firy wurth, byłem tym szczęśliwcem przez 7lat. co
                    wam zaproponuje dajcie sobie spokój w chwili obecnej z tym zarządem oraz z tymi
                    dyrektorami to nic się nie zmieni. ja naprawde robie teraz podobny obrót jak w
                    wurth i zarabiam 3 razy więcej, nie mam jakiś chorych zadań ( które mają
                    poprawić słupki statystyk ) czy kontroli gdzie jestem lub gdzie byłem.
                    pozdrawiam.
                • Gość: trzycyfrowy II Re: Przekręty Kierowników i warunki pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 18:45
                  I wielu jeszcze odejdzie. Zyczę im powodzenia.Trzymajcie się chłopaki!!!
      • Gość: trzycyfrowy-były ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: *.pronet.lublin.pl 28.03.06, 19:23
        "Kilka lat temu jeden z moich najlepszych handlowców, powiedział:

        Szefie, tego planu nie da się zrealizować! To nierealne założenia, ludzie nie
        mają pieniędzy, nie damy rady....

        W pierwszej chwili myślałem, że nie dosłyszałem. Nie sądziłem, że taki
        doświadczony handlowiec osiągający najlepsze wyniki, lider zespołu, powie mi
        coś takiego!

        Przecież to młody, ambitny i zdolny handlowiec, pomyślałem. Szybko opanował
        wiedzę o rynku, produkcie, klientach... Miałem wrażenie, że może sprzedać
        wszystko i to w każdej ilości. Do tej pory w 100% realizował każdy plan
        sprzedażowy!

        Wtedy jeszcze nie wiedziałem,

        dlaczego najlepsi handlowcy tracą motywację i co mam zrobić, by temu zapobiec?

        Chyba nie będzie aż tak źle, pomyślałem.

        Przecież pojedyncze symptomy demotywacji handlowców zawsze będą się zdarzać.
        Mój najlepszy handlowiec nie ma przecież powodów do narzekań. Dostał dobrze
        wyposażony samochód, nieźle zarabia, jest autorytetem w grupie. I nigdy mnie
        jeszcze nie zawiódł.

        Po kilku miesiącach okazało się, że moje przewidywania nie sprawdziły się. Plan
        nie został zrealizowany, a mój najlepszy handlowiec zmienił się nie do
        poznania. Został negatywnym liderem i zachowywał się, jak zblazowana gwiazda! A
        inni zaczęli go naśladować.

        Dużo czasu minęło, zanim udało mi się opanować tę sytuację! Jednak przyznaję,
        że sporo mnie to kosztowało. Prawie cały czas spędzałem w pracy, kosztem życia
        prywatnego.

        Teraz już wiem, że powinienem szczególną uwagę zwrócić na handlowców mających
        dłuższy staż i duży autorytet w grupie bądź wysokie wyniki.

        Jeżeli to im spada motywacja, jest bardzo prawdopodobne, że dzieje się tak samo
        z innymi handlowcami.

        Lista czynników sprzyjających spadkowi motywacji w działach handlowych jest
        długa. Część z nich wynika z sytuacji niezależnych od kadry kierowniczej i jest
        związana z tempem rozwoju naszej gospodarki.

        Ale te, które mają największy wpływ na motywację handlowców zawsze mają swoje
        źródło wewnątrz firmy.

        W badaniach motywacji prowadzonych w polskich firmach relacje z przełożonym
        zawsze okazują się najczęściej wymienianym demotywatorem i w ogromnej
        większości mają powyżej 60% wskazań.

        Specjaliści twierdzą, że tylko działania podejmowane przez dyrektora handlowego
        mogą skutecznie powstrzymać spadek sprzedaży. "
        • Gość: ADM Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: 62.29.165.* 28.03.06, 19:48
          Myślę,że są to bardzo trafne uwagi.Tylko w tej pogoni za wynikami i
          osiagnięciami traci się z pola widzenia człowieka a widzi tylko numer ADM.
          Pozytywna motywacja ludzi jest w stanie przynieść oczekiwane
          rezultaty.Motywowanie ADM-ów skazane jest na porażkę.
          • Gość: ja Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: *.chello.pl 28.03.06, 20:49
            co to jest "pozytywna motywacja"?
            • Gość: ADM Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: 62.29.165.* 28.03.06, 23:39
              Pozytywną motywację mozna opisać mniej więcej w ten sposób:jeśli ktoś zleci Ci
              pewne zadania i wykonasz je w 30 procentach, to dowiesz się,że zrobiłeś 30%
              fantastycznej roboty i jeśli w przyszłości w ten sam sposób wykonasz pozostałe
              70% to będziesz wielki i będzie dobrze.Na czym polega negatywna motywacja
              rozumie się samo przez się.
              • Gość: ja Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: *.chello.pl 29.03.06, 20:14
                a co jak te 30% (40, 50 %) nie pokrywa kosztów lub nie generuje odpowiednich zysków potrzebnych np na nowy samochód służbowy, nowego przedstawiciela itp.?
                do takiego kierowania oprócz dobrych rks'ów potrzebni są dobrzy i ambitni handlowcy. dlaczego? bo motywacja może pochodzić tylko i wyłącznie od samego siebie. wszystko co pochodzi od innych: rozmowy rks, system wynagrodzeń itp to manipulacja. i nie ma w tym nic złego. tak jest i należy to zaakceptować. jeżeli rks zna swoich ludzi, ich mocne strony (tutaj wystarczy tylko korzystanie motywacji samego przedstawiciela) i słabe (czasem nawet złe) strony (tutaj niestety działa tylko manipulacja w różnym wydaniu: zadania, plany, kontrola) to osiągnie on jak i oni wyniki. niestety "nobody is perfect".
                • Gość: ADM Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: 62.29.165.* 29.03.06, 22:06
                  Handlowiec istotnie musi motywować się sam.W końcu nie pracuje dla idei ani
                  sławienia dobrego imienia firmy a na utrzymanie siebie i często własnej
                  rodziny.Ale sama własna motywacja to za mało.On musi mieć przekonanie i
                  poczucie,że jest ważnym ogniwem pewnego mechanizmu i,że od jego funkcjonowania
                  zależy funkcjonowanie całości.Musi mieć odpowiednie materiały do wykonywania
                  swoich zadań i dobry kontakt ze swoją centralą.Oczywistym jest,że jeśli przez
                  wiele miesięcy nie realizuje swoich celów i żadna motywacja nie przynosi
                  poprawy wyników to firma mu za współprace podziękuje.Każda firma.Na temat
                  manipulowania nie będę się wypowiadał bo to kwestia dość dyskusyjna.Wszyscy
                  mniej lub bardziej świadomie mamipulujemy innymi lub podlegamy manipulacji.Na
                  niej zasadza się cała strategia marketingowa sieci i firm handlowych.Pytanie
                  kto i jak łatwo tej manipulacji ulega?
                • Gość: trzycyfrowy-były Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: *.pronet.lublin.pl 29.03.06, 22:15
                  kolego chyba niedoczytałęs, mówimy tu o dobrych handlowcach, takich co
                  wWurthcie robili po 50-100 tys obrotu
                  • Gość: ADM Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: 62.29.165.* 30.03.06, 20:25
                    Jasne,że doczytałem ale o motywacji mówiłem w odniesieniu do każdego
                    pracownika.Z zasady nie zagłębiam sie w szczegóły ponieważ jestem zdania, że
                    forum to nie jest do tego odpowiednim miejscem.Motywować trzeba zawsze i
                    każdego.Nie ma znaczenia czy ktoś robi obrót taki czy inny.Jak wyraźnie wynika
                    z tego co napisano tu wcześniej nie jest on wartością stałą.Trudna sytuacja na
                    rynku potrafi każdemu namieszać jeśli idzie o realizacje planów.Nawet najlepszy
                    handlowiec na pewne obiektywnej natury fakty nie ma wpływu.Kiedyś przeczytałem
                    ciekawy artykuł na temat technik sprzedaży i pracy przedstawicieli
                    handlowych.Wynikało z niego,że dobry i szanujący sie sprzedawca nie pracuje w
                    jednej firmie dłużej niż dwa trzy lata.To taki optymalny czas (wyniki badań)po
                    którym następuje pewne znużenie i zmęczenie wynikające z przerabiania wciąż
                    tych samych zagadnień i tej samej oferty oraz spotykania tych samych
                    ludzi.Jestem sobie w stanie wyobrazić,ze spadek obrotów po latach pracy poza
                    sytuacją rynkową może wynikać własnie z takich powodów.Aby nie tracić dobrego i
                    doświadczonego pracownika każda firma powinna mysleć o sposobach zachęcenia go
                    do pozostania a motywacja powinna mieć charakter materialny i niematerialny.
                    Zawsze jest jednak tak,że teoria swoje a życie swoje :-)
                    • Gość: ja Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji IP: *.chello.pl 30.03.06, 21:34
                      całkowita racja.
                • jerry_maguire Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji 22.04.06, 20:27
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > a co jak te 30% (40, 50 %) nie pokrywa kosztów lub nie generuje odpowiednich
                  zy
                  > sków potrzebnych np na nowy samochód służbowy, nowego przedstawiciela itp.?
                  > do takiego kierowania oprócz dobrych rks'ów potrzebni są dobrzy i ambitni
                  handl
                  > owcy. dlaczego? bo motywacja może pochodzić tylko i wyłącznie od samego
                  siebie.
                  > wszystko co pochodzi od innych: rozmowy rks, system wynagrodzeń itp to
                  manipul
                  > acja. i nie ma w tym nic złego. tak jest i należy to zaakceptować. jeżeli
                  rks
                  > zna swoich ludzi, ich mocne strony (tutaj wystarczy tylko korzystanie
                  motywacji
                  > samego przedstawiciela) i słabe (czasem nawet złe) strony (tutaj niestety
                  dzia
                  > ła tylko manipulacja w różnym wydaniu: zadania, plany, kontrola) to osiągnie
                  on
                  > jak i oni wyniki. niestety "nobody is perfect".


                  Piszesz, cyt. „motywacja może pochodzić tylko i wyłącznie od samego siebie”.
                  Otóż nie zgadzam się z tym absolutnie! A pracodawca to Cię nie motywuje do
                  pracy?!;) Dalej piszesz…”wszystko co pochodzi od innych: rozmowy rks, system
                  wynagrodzeń, itp. to manipulacja”. Z tym też nie mogę się zgodzić. Manipulacja
                  Drogi Kolego są to działania, które mają na celu wywrzeć wpływ na osobę lub
                  grupę w taki sposób, by realizowała działania zaspakajające potrzeby
                  manipulatora, ale są tą działania UKRYTE, bo w innym wypadku manipulacja
                  przestaje być manipulacją!!! Prosty przykład: dajesz klientowi gifta nie
                  dlatego, że masz ich za dużo:) bardzo go lubisz, ale w celu („ukrytym”) by
                  dokonał zakupu od Ciebie – akurat w tym konkretnym przypadku wykorzystujesz
                  zasadę wzajemności - Ty mu coś dasz (np. gifta) to i on Ci coś da (złoży
                  zamówienie), bo będzie poczuwał się do tego wcześniej otrzymując od Ciebie
                  prezent (zwyczajnie będzie chciał się zrewanżować, odwzajemnić gest).
                  Oczywiście „jawna łapówka” to, co innego;))))) Jeśli zaś chodzi o motywację
                  to „motywatory” mające zachęcić nas do wydajniejszej pracy są JAWNE i wszystkim
                  znane. Pensję masz taką i taką, jak zrobisz określony obrót dostaniesz
                  adekwatną do tego prowizję, jak zrobisz plan premia - kolejne pieniądze,
                  będziesz zwiększał obroty to odpowiednio lepsza fura, itd. Gdzie tu widzisz
                  manipulację?!

                  Pozdrawiam
              • jerry_maguire Re: ciekawy cytat. Znam to z autopsji 22.04.06, 19:31
                Gość portalu: ADM napisał(a):

                > Pozytywną motywację mozna opisać mniej więcej w ten sposób:jeśli ktoś zleci
                Ci
                > pewne zadania i wykonasz je w 30 procentach, to dowiesz się,że zrobiłeś 30%
                > fantastycznej roboty i jeśli w przyszłości w ten sam sposób wykonasz
                pozostałe
                > 70% to będziesz wielki i będzie dobrze.Na czym polega negatywna motywacja
                > rozumie się samo przez się.

                To niezupełnie tak:)
                Pozytywna motywacja to motywowanie (zachęcanie do pracy) poprzez nagrody, np.
                pochwała szefa, podwyżka, premia, możliwość awansu, a negatywna poprzez kary -
                stwarzanie zagrożenia ("straszenie"), odebraniem przywilejów, degradacją na
                niższe stanowisko, utrata pracy, itd. To tak dla uściślenia:)
                Podany przez Kolegę przykład z procentową realizacją zadań można wprawdzie
                zaliczyć do pozytywnej motywacji - ze względu na użycie pochwał (fantastyczna
                robota) ale jej skuteczność będzie mierna, ponieważ zapomniałeś o bardzo
                istotnej kwestii a mianowicie - CELE MUSZĄ BYĆ REALNE (ambitne, ale w
                zasięgu)!!! Gdy realizacja wyznaczonych zadań kończy się wynikiem 30%, jak w
                podanym przykładzie, to mamy do czynienia z błędnie określonym celem
                (przeszacowanie wartości) i zamiast motywować pracownika (do lepszych wyników w
                przyszłości) uzyskamy odwrotny skutek - zniechęcimy go na dobre!!! Warto przy
                okazji wspomnieć, że takie praktyki są bardzo częste w firmie Wurth:/

                Pozdrawiam
      • xmerski Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.04.06, 21:53
        Zdecydowanie za małe zarobki w Wurthcie! Brak "podstawowych" giftów dla
        klientów ! Brak broszur dla klientów !Kierownicy Regionalni ( nie wszyscy ) są
        nie obiektywni, maja swoich "lizusów".
      • xmerski Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.04.06, 21:57
        Gość portalu: ktoś napisał(a):

        > Jakie warunki pracy przedstawiciela handlowego? Jakie zarobki? Czy szefowie
        > sa ok czy tez terror? Proszę o odpowiedz obecnych i byłych pracowników i
        > wszystkich którzy coś mogą wiedzieć o tej firmie
      • xmerski Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.04.06, 21:58
        zdecydowanie za małe zarobki!Brak broszur ! Brak podstawowych giftów!
        • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 06.04.06, 21:22
          Kiedys Wurth był prawdziwą kuznia talentow...

          Obecnie Wurth to takze kuznia. Tyle, że bez talentow i bez kowalow.

          ...Same młoty zostały.
          • Gość: HHS200 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 21:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lowcadup Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje? 08.04.06, 23:48
        I może ktoś może powiedzieć coś więcej o pracy na stanowisku konsultanta- sprzedawcy w branzy motoryzacyjnej (jeden z sektorów do których się sprzedaje)- czas pracy, kasa, rotacja, region zachodniopomorski, zasady rozliczania paliwa i tel kom? Z góry dziękuję i pozdrawiam!
        • Gość: typ Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 17:17
          kolego przeczytaj uważnie wpisy na tym forum, a uzyskasz odpowiedzi na większość
          zadanych przez Ciebie pytań.pa
        • Gość: ADM Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: 62.29.165.* 09.04.06, 18:55
          Nie powinieneś sugerować się wypowiedziami na forum.Masz prawo sam sprawdzić i
          przekonać się jak wygląda praca w Wurth.To co nie podoba się innym wcale nie
          musi być przeszkodą dla Ciebie.Prawda leży zawsze gdzieś po środku a o
          szczegółach powiedzą Ci na spotkaniu kwalifikacyjnym.Nie o wszystkich
          oczywiście ;-)
        • Gość: ja Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 11.04.06, 22:56
          jeżeli chodzi o czas pracy to teoretycznie 10 godzin dziennie. to tylko teoria, bo gdyby tak było to większość nie marudziłaby na forum mając zrobione plany i biorąc większą kasę. w rzeczywistości handlowiec "ciężko" pracuje 5-6 godzin dziennie.......
          • cu800 Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 12.04.06, 14:59
            ciekawe po ile ty godziń pracujesz .nie ilosc sie liczy ale jakośc.słyszeliscie
            cos o desancie wojsk wirtowskich w warszawie.ciekawe czy zostana wytoczone
            jakies działa czy znowu okaze sie ze proch zamókł.
            • Gość: typ Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 16:23
              Jaki tam desant wojsk - jeden generał raptem ;-)
            • Gość: ja Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 12.04.06, 19:34
              do: cu800
              pracuję ile trzeba i nie potępiam wszystkiego co związane z Wurth jak niektórzy.
              Widzę, że nie negujesz mojego wpisu o godzinach pracy, czyli napisałem prawdę.
              • Gość: trol Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:36
                Tyle ile trzeba żeby zarobic na życie................................
              • Gość: trol Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:44
                tyle ile trzeba
                • elegancko ankieta 15.04.06, 00:48
                  koledzy, pracownicy punktow, biuro obslugi w warszawie - wypelnialiscie ankiety? doszly mnie sluchy ze gro ph nie wypelnilo bo:
                  1. mieli na to zbyt malo czasu
                  2. mieli daleko punkt od miejsca zamieszkania i nie chcialo im sie jechac do punktu

                  a) czy gora specjalnie skrocila czas na wypelnienie ankiety?
                  b) czy ktos widzial komisyjne otwieranie urn i przeslanie ankiet do niemiec bez ich otwiernia, przerabiania?
                • elegancko ankieta 15.04.06, 00:48
                  koledzy, pracownicy punktow, biuro obslugi w warszawie - wypelnialiscie ankiety? doszly mnie sluchy ze gro ph nie wypelnilo bo:
                  1. mieli na to zbyt malo czasu
                  2. mieli daleko punkt od miejsca zamieszkania i nie chcialo im sie jechac do punktu

                  a) czy gora specjalnie skrocila czas na wypelnienie ankiety?
                  b) czy ktos widzial komisyjne otwieranie urn i przeslanie ankiet do niemiec bez ich otwiernia, przerabiania?
                • elegancko ankieta 15.04.06, 00:48
                  koledzy, pracownicy punktow, biuro obslugi w warszawie - wypelnialiscie ankiety? doszly mnie sluchy ze gro ph nie wypelnilo bo:
                  1. mieli na to zbyt malo czasu
                  2. mieli daleko punkt od miejsca zamieszkania i nie chcialo im sie jechac do punktu

                  a) czy gora specjalnie skrocila czas na wypelnienie ankiety?
                  b) czy ktos widzial komisyjne otwieranie urn i przeslanie ankiet do niemiec bez ich otwiernia, przerabiania?
                  • Gość: ja Re: ankieta IP: *.chello.pl 15.04.06, 20:24
                    czy wszędzie trzeba widzieć spisek? czytałeś ankietę? zastanów się co można tam zmienić i po co? handlowcy mieli wystarczająco dużo czasu aby ją wypełnić. średnio inteteligentnej osobie zajmowało to max pół godziny, więc jeżeli ktoś nie wypełnił to tylko dlatego, że nie chciał.
                    • kamil999919 Re: ankieta 15.04.06, 21:08
                      cale te ankiety i tak niczego nie zmienia, syf jaki jest w tej firmie jest juz
                      nie do opanowania. kierownicy i dyrekcja to banda zakompleksionych
                      pseudomenago.

                      wesolych swiat
                      • Gość: do kamil999919 Re: ankieta IP: *.chello.pl 16.04.06, 11:59
                        nie przesadzaj. ten twoim zdaniem "syf" dotyczy konkretnych (kilku) regionów. nie wszędzie tak jest. przypominam, że atmosferę tworzą nie tylko dyrektorzy i kierownicy (zgadzam się, że kilku z nich powinno zastanowić się nad swoim postepowaniem - jeżeli stać ich na to i dopuszczają do siebie podważenie swojej nieomylności) ale także przedstawiciele.
                        • kamil999919 Re: do goscia chello 18.04.06, 21:18
                          Te kilka regionow to raptem piec a w Polsce mamy ich 11 - wiec prawie 50% kraju
                          jest niezadowolone z zarzadzania marka i traktowaniem ludzi. wiesz jak to jest
                          skala na taka korporacje jaka jest wurth. nie bagatelizuj tego. wiele firm,
                          wiekszych od wurth podchodzilo do problemu w podobny sposob a w tej chwili
                          szuka nowego wizerunku - tak, szuka - bo starego nie dalo sie odbudowac.

                          a jesli chodzi o atmosfere, to jest taka na jaka pozwala kierownik i zarzad,
                          wiec nie mow ze to przedstawiciele decyduja bo chyba mowisz wylacznie za siebie
                          i sluchasz tego co sie dzieje wokol ciebie. otworz oczy szerzej i zacznij
                          sluchac a nie gadac. wtedy uslyszysz wolanie.

                          pozdrawiam

                          • Gość: trzycyfrowy-były Re: do goscia chello IP: *.pronet.lublin.pl 19.04.06, 15:33
                            Masz racje kamil. jak miałem doświadczonego kierownika to nie marudziłem a jak
                            awansowali handlowca na kierownika to tylko na popczątku było dobrze, potak jak
                            mu włądza udeżyła do głowy to były tylko nerwy. I już nie pracuje, zwolniłem
                            sie bo ta amosfera mnie dobijała. Najwięcej w grupie zależy od kierownika, on
                            powinien być pomostem między przedstawicielami i dyrekcją, powinien tez być
                            dobrym amortyzatorem i filtrem by to opier*&^%%z góry przekazał swojej grupie
                            łagodniej i już przefiltrowane.
                            • kamil999919 Re: do goscia chello 19.04.06, 19:24
                              dokladnie jak mowisz -byly-. ale zeby kierownik potrafil zachowac amortyzacje
                              musi byc managerem z prawdziwego zdarzenia a nie odrzutem ze spozywki na ktory
                              nasza firma sie łapie jak na najwiekszy rarytas. wtedy taki gosc swoje
                              kompleksy po spozywce leczy na chlopakach w naszej branzy - tam nie spelnial
                              oczekiwan zarzadu a tu opowiada ze ma gruba skore a wurth to sanatorium, jednym
                              slowem sami wariaci.

                              co do kierownikow ktorzy byli kiedys sprzedawcami a teraz sa na czele zespolu
                              jest jeden problem. wszystko jest ok dopuki nie zostanie wyprany przez
                              warszawke, po pol roku PO zostaje kierownikiem i w tym szaalenstwie zapomina
                              dzieki komu zawdziecza to stanowisko - czytaj - chlopaki, stazi kumple z
                              ktorymi sie kiedys handlowalo robili cyfrybo lepiej iec kogos swojego niz
                              niewiadomo co z zewnatrz. potem szybko sie o nich zapomina.

                              a co do kierownikow z zewnatrz, nie oszukujmy sie sie. z malymi wyjatkami za
                              takie pieniadze trudno wynajac kogos normalnego, wyksztalconego i znajacego
                              zasady organizacji i kierowania zespolem ludzi. oczywiscie sa wyjatki, ale jak
                              znamy historie, po kilku wizytach w warszawie sam orientuje sie o co chodzi i
                              dziekuje za wspolprace - patrz byly kierownik dzialu drewno bydgoszcz.
                              • Gość: ja Re: do goscia chello IP: *.chello.pl 19.04.06, 20:25
                                i tutaj w dużej części zgadzam się z Tobą. tylko nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. są tacy co zapominają, są tacy co nie zapominają i doszli do stanowiska rks także swoją pracą - nie jest to zasługa kolegów sprzedawców.
                                • Gość: Klient Niemiecka broszura WURTH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 07:59
                                  Podobno po sieci krąży scan niemieckiej broszury Wurth'a. Ceny zawarte w tej
                                  broszurze, to podobno 30% cen które są w Polsce. Słyszałem że klucz PN o nr kat
                                  A0703 735 w niemczech, kosztuje 119 euro (dla klienta), a w Polsce ok 1100 zł.
                                  Klucz dynamometryczny do 1000 Nm kosztuje 385 euro. Cena w Polsce tego klucza
                                  to ok 6500 zł. Czy ktoś coś wie na ten temat?
                                  • Gość: trzycyfrowy-były Re: Niemiecka broszura WURTH IP: *.pronet.lublin.pl 02.05.06, 20:14
                                    a bremsen spray kosztuje 1 Euro
                                    • jerry_maguire Re: Niemiecka broszura WURTH 18.05.06, 19:53
                                      Gość portalu: trzycyfrowy-były napisał(a):

                                      > a bremsen spray kosztuje 1 Euro


                                      Na ebay-u można go kupić za ok. 1,5-2 Euro (w zależności od ilości) no a
                                      przecież ci, co tam sprzedają też muszą zarobić, więc cena o której piszesz
                                      jest jak najbardziej realna...bezpośrednio od przedstawiciela pewno można go za
                                      tyle kupić.

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: 55 Re: Niemiecka broszura WURTH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 20:22
                                      • Gość: CU 800 Re: Niemiecka broszura WURTH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 20:24
                                        Dobre!
                                  • jerry_maguire Re: Niemiecka broszura WURTH 18.05.06, 19:44
                                    Gość portalu: Klient napisał(a):

                                    > Podobno po sieci krąży scan niemieckiej broszury Wurth'a. Ceny zawarte w tej
                                    > broszurze, to podobno 30% cen które są w Polsce. Słyszałem że klucz PN o nr
                                    kat
                                    >
                                    > A0703 735 w niemczech, kosztuje 119 euro (dla klienta), a w Polsce ok 1100
                                    zł.
                                    > Klucz dynamometryczny do 1000 Nm kosztuje 385 euro. Cena w Polsce tego klucza
                                    > to ok 6500 zł. Czy ktoś coś wie na ten temat?


                                    Prawdą jest, że pomiędzy cenami tych samych artykułów Wurtha w Niemczech a w
                                    Polsce są ogromne rozbieżności. Najlepiej wiedzą to ci, którzy bywają za
                                    zachodnią granicą (w tym również nasi klienci);) Zdziwienie i oburzenie z tego
                                    powodu wydaje się być całkowicie zrozumiałe – w końcu nikt nie
                                    chce „przepłacać”. Z drugiej jednak strony, abstrahując już od powodów tak
                                    drastycznych różnic cen, sprzedający ma prawo ustalać je na dowolnym poziomie.
                                    Nabywca zaś nie musi kupować, jeśli uzna, że warunki mu nie odpowiadają!!!
                                    Zabrzmi to jak truizm, ale towar można sprzedać tylko po takiej cenie, jaką
                                    nabywca gotów jest nam za niego zapłacić. A że są tacy, którym oferta Wurth
                                    Polska (mimo wysokich cen) odpowiada to cały ten interes się kręci…jeszcze;) Z
                                    punktu widzenia firmy i handlowców należy się z tego cieszyć, ale równocześnie
                                    nie tracić czujności i nie spoczywać na lurach, bo na rynku jest coraz większy
                                    wybór i dostępność artykułów a także dostawców „walczących” o klienta” no a ten
                                    przecież też coraz bardziej „świadomy” i wymagający. Cena w Polsce wciąż
                                    odgrywa niebagatelną rolę a Wurth Polska w tej „konkurencji” na tle konkurencji
                                    wypada mizernie;) Na zakończenie sugestia: Jak komuś ceny nie odpowiadają to
                                    niech je negocjuje lub nie kupuje tylko poszuka, gdzie indziej…zasada stara jak
                                    świat a im większa konkurencja tym bardziej aktualna;)

                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: firma Re: Niemiecka broszura WURTH IP: *.gorzow.mm.pl 08.06.06, 17:54
                                      To dlaczego te natrenty z wurth-a wpadajom co tydzień z coraz to nowom promocjom
                                      i beczom abym coś kupil?
                                      • jerry_maguire Re: Niemiecka broszura WURTH 08.06.06, 18:37
                                        Gość portalu: firma napisał(a):

                                        > To dlaczego te natrenty z wurth-a wpadajom co tydzień z coraz to nowom
                                        promocjo
                                        > m
                                        > i beczom abym coś kupil?
                                      • jerry_maguire Re: Niemiecka broszura WURTH 08.06.06, 18:39
                                        Gość portalu: firma napisał(a):

                                        > To dlaczego te natrenty z wurth-a wpadajom co tydzień z coraz to nowom
                                        promocjo
                                        > m
                                        > i beczom abym coś kupil?


                                        Bo muszom...takom majom prace;))))
                                      • kamil999919 Re: Niemiecka broszura WURTH 08.06.06, 21:21
                                        Gość portalu: firma napisał(a):

                                        > To dlaczego te natrenty z wurth-a wpadajom co tydzień z coraz to nowom
                                        promocjo
                                        > m
                                        > i beczom abym coś kupil


                                        a gonic ich, bo tylko chodza i pieniadze wyciagaja :)
                                      • Gość: markos Re: Niemiecka broszura WURTH IP: 213.155.166.* 05.09.06, 21:37
                                        Donormalnych ludzi maozna dotrzec ze zwykłym słowem
                                        A do debili Bekaniem
                                        • Gość: ja1 Re: Niemiecka broszura WURTH IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 07.09.06, 15:14


                                          Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił.
                                          Obniżył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze niżej i
                                          krzyknął do niej:
                                          - Przepraszam, czy może mi pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że dolecę do
                                          niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem.
                                          Kobieta odpowiedziała:
                                          - Jest pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około 10
                                          metrów nad ziemią. Znajduje się pan między 40 a 41 stopniem północnej
                                          szerokosci geograficznej oraz między 56 a 60 stopniem długości zachodniej...
                                          - Pani jest inżynierem? Rzekł mężczyzna z balonu.
                                          - Tak - odpowiedziała kobieta - a skąd pan wie???
                                          - No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to co pani powiedziała jest z
                                          merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w dalszym ciągu
                                          nie mam bladego pojęcia co zrobić z tymi wszystkimi informacjami, a fakty są
                                          takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc, w ogóle pani mi nie pomogła, a tak
                                          zasadniczo, to nawet przez panią jestem jeszcze bardziej spóźniony.
                                          - A pan jest na pewno dyrektorem! - odpowiedziała kobieta.
                                          - Niesamowite. Faktycznie jestem dyrektorem, odpowiedział mężczyzna.
                                          - Skąd pani wie??
                                          - No cóż - nie wie pan, gdzie pan jest. Nie wie pan dokąd pan zmierza. Osiągnął
                                          pan tę pozycję zużywając dużo powietrza, złożył pan obietnicę, której nie jest
                                          pan w stanie dotrzymać. Oczekuje pan odludzi, którzy znajdują się niżej, że
                                          rozwiążą za pana pańskie problemy. Poza tym, fakty są takie, że jest pan nadal
                                          dokładnie w tej samej sytuacji, w jaką pan sam się wprowadził, ale uważa pan,
                                          ze to moja wina....


                                          --------------------------------------------------------------------------------
                                          tak mi sie jakoś skojarzyło
                    • jerry_maguire Re: ankieta 16.05.06, 19:50
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      > czy wszędzie trzeba widzieć spisek? czytałeś ankietę? zastanów się co można
                      tam
                      > zmienić i po co? handlowcy mieli wystarczająco dużo czasu aby ją wypełnić.
                      śre
                      > dnio inteteligentnej osobie zajmowało to max pół godziny, więc jeżeli ktoś
                      nie
                      > wypełnił to tylko dlatego, że nie chciał.

                      Zaraz tam spisek, Kolega „elegancko” tylko pytał;)
                      Teoretycznie można było wysłać do Niemiec „podkolorowane” ankiety. Po co?! To
                      chyba oczywiste! Aby „na papierze” wszystko wyglądało dużo lepiej niż w
                      rzeczywistości, szczególnie, że ta różowa nie jest;)

                      Pozdrawiam
                  • jerry_maguire Ankieta – Kierownicy „pod lupą”;) 16.05.06, 19:42
                    W liście od Prezesa dołączonym do ankiety mogliśmy przeczytać, że to zarząd
                    Wurth Polska podjął decyzję o jej przeprowadzeniu. Pytanie tylko - podjął, bo
                    chciał czy podjął, bo musiał?;) Przypuszczam, że była to raczej „propozycja nie
                    do odrzucenia” z centrali w Niemczech, na co wskazuje m.in. fakt, że ankieta
                    została „za Odrą” przygotowana i tam też będzie analizowana. Zważywszy
                    chociażby na galopującą fluktuację w Polsce to chęć poznania przez „Wielkiego
                    Brata” opinii „szeregowych” pracowników wcale nie dziwi. A może by tak zajrzeli
                    również na to forum(?);)

                    O tym, że opinia na temat postawy osób pełniących kierownicze funkcje jest
                    szczególnie ważna dla firmy można było przeczytać w pkt.1 wspomnianego już
                    listu od Prezesa. Ważna aż do tego stopnia, że autor ankiety nie zadowolił
                    się „rzutem oka” na brać kierowniczą jako „całość”, lecz zapragnął „wziąć pod
                    lupę” poszczególne (z imienia i nazwiska) osoby sprawujące takowe funkcje. Aby
                    to było możliwe oprócz szeregu stosownych pytań stworzono system identyfikujący
                    ankiety - na karcie z odpowiedziami każdy ankietowany miał wpisać kod
                    przyporządkowany nazwisku swojego bezpośredniego przełożonego. Przy okazji tym
                    sposobem uzyskano równocześnie informację, które ankiety (opinie) należą do
                    konkretnego regionu/komórki organizacyjnej firmy. W związku z powyższym
                    określenie w stosunku do ankiety „całkowicie anonimowa” m.in. w pkt. 2 ww.
                    korespondencji nie jest do końca zgodne z prawdą. Zapewnianie nas w dodatku,
                    że „anonimowość” gwarantuje „niemiecki instytut”, który przecież dla Wurth’a
                    opracował i będzie analizował ankiety, brzmi jak jakaś farsa:/ A jakaż to
                    gwarancja?! Kto to sprawdzi i jak?! Zwykłe „mydlenie oczu”!!!

                    Ankieta poza tym była moim zdaniem zbyt obszerna - 106 pytań to gruba
                    przesada!!! Wygląda na to, że autor uległ dość powszechnej w tego typu
                    badaniach pokusie - chciał uzyskać zbyt wiele różnorodnych informacji „za
                    jednym zamachem”. Efektem tej „pazerności na wiedzę” mogła być już na wstępie
                    niechęć ankietowanych do jej wypełnienia jak również znużenie w trakcie, co
                    mogło z kolei odbić się na udzielanych odpowiedziach. Mnie w każdym razie
                    zemdliło;)
                    Podobno po 15-tym miały być już wyniki...czekamy;)

                    Pozdrawiam
            • jerry_maguire Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 26.04.06, 00:07
              cu800 napisał:

              > ciekawe po ile ty godziń pracujesz .nie ilosc sie liczy ale
              jakośc.słyszeliscie
              >
              > cos o desancie wojsk wirtowskich w warszawie.ciekawe czy zostana wytoczone
              > jakies działa czy znowu okaze sie ze proch zamókł.


              Zgadzam się z Tobą cu800..."nie ilość się liczy, ale jakość". Można przecież
              poświęcić wiele godzin na pracę, ale w efekcie bezproduktywną i nieefektywną!!!
              Za przykład takiego jakże pracowitego a w rzeczywistości idiotycznego
              spożytkowania dnia(i) pracy niech posłuży błąkanie się niczym "pijane dziecko
              we mgle" handlowców, odwiedzających KTH-ów, którzy (i to czasami od dawna) są
              już "obsługiwani" przez innego PH...O zgrozo!!!

              Pozdrawiam
              • Gość: ja Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 26.04.06, 19:48
                krótko: dlaczego nie sprawdzili w systemie czy klient nie jest już obsługiwany?
                Jeżeli ta prosta czynność przekracza ich możliwości to wątpię czy poradzą sobie w tej i innych firmiach.
                Wystarczy pomyśleć
                • Gość: pracownik Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.04.06, 21:56
                  ciekawe jak sprawdzisz kth jak nie masz nr nip
                • jerry_maguire Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 26.04.06, 23:01
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > krótko: dlaczego nie sprawdzili w systemie czy klient nie jest już
                  obsługiwany?
                  > Jeżeli ta prosta czynność przekracza ich możliwości to wątpię czy poradzą
                  sobie
                  > w tej i innych firmiach.
                  > Wystarczy pomyśleć


                  Dlaczego?!
                  Ano dlatego, że aby sprawdzić czy klient figuruje w naszej bazie danych trzeba
                  posiadać jego NIP!!! Szkopuł w tym, że np. planując wizyty (robiąc plan jazd)
                  handlowcy nie dysponują takimi danymi a zatem wybór firm do odwiedzenia odbywa
                  się bez selekcji i później słyszy się od klienta „Co z nowu PH z Wurtha?!” „Co
                  wy macie za burd…w tej firmie?!” Oj, mamy, mamy i to nieprawdopodobny!!! Jest
                  to skutek m.in. BRAKU REJONIZACJI, PODZIAŁU NA DYWIZJE i wynikających z tego
                  odwiecznych „STAR WARS”;)))), czy też nawet przełknąwszy ww. absurdy, rzeczy
                  tak banalnej JAK BRAKU PEŁNEGO DOSTĘPU DO BAZY KTH, ale nie tylko po NIP-ie,
                  ale również adresach!!!
                  Szanowny Kolego, to nie handlowcy mają problem z myśleniem, ale kierownictwo
                  tej „firemki”!!!;)

                  Pozdrawiam
                  • Gość: ja Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 26.04.06, 23:17
                    jeżeli odpowiadasz to proszę pisz prawdę i bądź sprawiedliwy w swoich ocenach.
                    Moja odpowiedź dotyczyła stwierdzenia, że młodzi jeżdżą wielokrotnie do tego samego klienta. Jeżeli nawet sprzedawca nie wie przed wizytą czy klient jest obsługiwany to po pierwszych odwiedzinach jest już oświecony BO MA NIP. Jeżeli nie potrafi zapytać klienta nawet o jego dane to znaczy, że nie będzie w stanie sprzedać mu w przyszłości niczego (nawet gdyby miał najtańszą ofertę na świecie). Widzę, że Twoje doświadczenie odnośnie tak podstawowych spraw jak: "REJONIZACJA, PODZIAŁ NA DYWIZJE" są bardzo złe. Przykro mi, ale każdy ma swoje doświadczenia. Ja mam zupełnie odwrotne. W moim rejonie każdy sprzedawca ma ściśle określone granice terenu, a wszelkie konflikty na granicy dywizji są załatwiane na miejscu w rejonie i nie ma do tego dobudowywanej żadnej teorii o wojnie dywizji - tylko suche fakty.
                    Kolejna sprawa z Twojego wpisu: "JAK BRAK PEŁNEGO DOSTĘPU DO BAZY KTH, ale nie tylko po nip'ie". Jak chcesz sprawdzić to sprawdzisz nawet po adresie - wystarczy chcieć i chwilę pomyśleć. Dlatego nie przerzucaj odpowiedzialności za lenistwo na firmę nazywając ją "firemką".
                    • jerry_maguire Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 27.04.06, 01:07
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      > jeżeli odpowiadasz to proszę pisz prawdę i bądź sprawiedliwy w swoich ocenach.
                      > Moja odpowiedź dotyczyła stwierdzenia, że młodzi jeżdżą wielokrotnie do tego
                      sa
                      > mego klienta. Jeżeli nawet sprzedawca nie wie przed wizytą czy klient jest
                      obsł
                      > ugiwany to po pierwszych odwiedzinach jest już oświecony BO MA NIP. Jeżeli
                      nie
                      > potrafi zapytać klienta nawet o jego dane to znaczy, że nie będzie w stanie
                      sp
                      > rzedać mu w przyszłości niczego (nawet gdyby miał najtańszą ofertę na
                      świecie).
                      > Widzę, że Twoje doświadczenie odnośnie tak podstawowych spraw
                      jak: "REJONIZACJ
                      > A, PODZIAŁ NA DYWIZJE" są bardzo złe. Przykro mi, ale każdy ma swoje
                      doświadcze
                      > nia. Ja mam zupełnie odwrotne. W moim rejonie każdy sprzedawca ma ściśle
                      określ
                      > one granice terenu, a wszelkie konflikty na granicy dywizji są załatwiane na
                      mi
                      > ejscu w rejonie i nie ma do tego dobudowywanej żadnej teorii o wojnie
                      dywizji -
                      > tylko suche fakty.
                      > Kolejna sprawa z Twojego wpisu: "JAK BRAK PEŁNEGO DOSTĘPU DO BAZY KTH, ale
                      nie
                      > tylko po nip'ie". Jak chcesz sprawdzić to sprawdzisz nawet po adresie -
                      wystarc
                      > zy chcieć i chwilę pomyśleć. Dlatego nie przerzucaj odpowiedzialności za
                      lenist
                      > wo na firmę nazywając ją "firemką".


                      Nie no po prostu ręce opadają!!!
                      Kolego chodzi właśnie o to, aby jeśli KTH jest już obsługiwany nie nawiedzały
                      go kolejne pielgrzymki z Wurtha, poza tym jednym wybrańcem, co mu sprzedaje.
                      Czy to tak trudno zrozumieć?! Handlowiec byłby oświecony, gdyby wcześniej
                      posiadał informację (z firmy Wurth), że ma tam nie jechać, nie marnować swojego
                      czasu, benzyny, nie wkur…KTH, nie zaś w momencie, kiedy zdobędzie NIP!!!
                      Rzeczywiście są powody do dumy;)))) Co gorsza firma Wurth swoim handlowcom nie
                      tylko informacji o obsługiwanych KTH nie podaje, ale wręcz odmawia, kiedy się o
                      to prosi!!! Masz Pan jeździć wszędzie a że „nasi” już tam są lub byli to nic
                      nie szkodzi…”szukaj” (czyt. błądź dalej po omacku), bo taka jest „strategia
                      firmy”;) Krótko i na temat: PARANOJA!!!
                      „Chora rywalizacja” o obrót, kth, przypominająca „wojnę zaściankową” ma miejsce
                      nie tylko między dywizjami, ale i regionami i istnieje od zawsze!!! Jeśli
                      potrzebujesz szczegółów to rozwinę i ten wątek?
                      Wystarczy chcieć i pomyśleć…powiedz to tym Panom, co się bujają na skórzanych
                      fotelikach w W-wce!;)

                      Pozdrawiam
                  • Gość: ktosikk Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.06, 23:50
                    W pełni sie zgadzam brak rejonizacji i scisle okreslonego terenu dzialania dla
                    przedstwaiciela to porazka w tej zafajdenej chalturze. Wiem ze nie wszedzie tak
                    jest ale gdzie niegdzie tak, upychanie nowych przedstawicieli i zaczynamy od 0.
                    Ganianie sie z innym przedstawicielami po tych samycj firmach o zgrozo to
                    przypomina kolesie pod realami co sprzedaja perfumy , wysiadasz z samochodu a
                    tu 4 lecie do ciebie, w morce bez przesady to uwłaczajace. Nie slucham popu ani
                    radia nie ogladam tvn nie chodze zamiast do lasu to do marketu w weekend ani
                    nie jadam w mcdonaldzie a mimo wszystko pracuje w tej firmir która pasuje jak
                    ulal to takiego stylu bycia. Bij zabij kto pierwszy do klienta, a baza danych
                    to fikcja kierownik pilnuje jej jak oka w głowie a inni PH jeszce bardziej, 0
                    zaufania 0 czegokolwiek, fałsz i zaklamanie jak w bandzie hijen. najvadzie
                    smiesza mnie zebrania jak w skyline albo innej piramidzie. Kazdy z nie
                    wymuszona niechecia usmiecha sie gada blablabla, a potem obgaduje kazdego. Jak
                    w cyrku tyle ze to zycie a ludzie tym zyja. Przykład zwolnil sie jeden z bosow
                    na 50 tys, juz jest dwoch co sa gotowi zaplacic aby jezdzic po jego klientach a
                    kierownik mam zamiar zatrudnic na jego miejsce 2 nowych i gdzie beda jezdzic
                    chyba cały dzien spedza w mcsonaldzie bo to pasuje do roli PH. Zenada kpie
                    sobie z tego i z krawatow.
                    • Gość: ja Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 29.04.06, 08:43
                      i to jest w miarę konkretny przykład. a nie ciągłe gadanie żeby pomarudzić.
                      Chłopie jeżeli jest jak piszesz to jest chore i powinnieneś koniecznie taką sprawę zgłosić do HR (kadry) - szczególnie jeśli regionalny pójdzie na to i będzie brać kasę od handlowców (za to powinni inni mu obić mordę). Niestety wyciądniecie na jaw takich spraw to jedyny sposób na poprawę. Ale nie tu na forum tylko oficjalne pismo do np Pani Toczenskiej iwszystkich dyr na raz. Uwierz znam przykład gdzie regionalny robił takie i jeszcze kilka innych wałów i gdy handlowcy nie wytrzymali i zgłosili sprawę to już tego barana w naszej firmie nie ma. Wiem trzeba na to odwagi, ale bez tego mozecie tylko poklepać w klawiaturę na fourm i nic to nie da. POWODZENIA
                      • kamil999919 Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 29.04.06, 14:50
                        jasne

                        czy ty uwazasz ze Pani Tocz... nie wie co sie tudzieje, ze dyrekcja i zarzad o
                        niczym nie wiedza? smieszy mnie to, wiele razy skladalem takie sprawy do
                        zarzadu, sprawa sie rozmywala a ja mialem problemy bo "kabluje na kierownika".

                        przeciez zarzad wie o co chodzi, to jest ich strategia. bylem kierownikiem
                        jakis czas, wiem jak to wyglada od srodka. wrzucanie ludzi na teren, po trzech
                        na jednym kawalku, potem ktos robi 6 tys i go krew zalewa bo nie ma gdzie sie
                        ruszyc a firma opowiadala ze bedzie rewelacja a klienci sami sie prosza o
                        towar. no i ta chore teksty o tym ze wurth nie ma konkurencji.

                        pozdrawiam
                        • Gość: trzycyfrowy-były Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.pronet.lublin.pl 02.05.06, 20:22
                          kamil999919 napisał:

                          > jasne
                          >
                          > czy ty uwazasz ze Pani Tocz... nie wie co sie tudzieje, ze dyrekcja i zarzad
                          o
                          > niczym nie wiedza? smieszy mnie to, wiele razy skladalem takie sprawy do
                          > zarzadu, sprawa sie rozmywala a ja mialem problemy bo "kabluje na
                          kierownika".
                          >
                          > przeciez zarzad wie o co chodzi, to jest ich strategia. bylem kierownikiem
                          > jakis czas, wiem jak to wyglada od srodka. wrzucanie ludzi na teren, po
                          trzech
                          > na jednym kawalku, potem ktos robi 6 tys i go krew zalewa bo nie ma gdzie sie
                          > ruszyc a firma opowiadala ze bedzie rewelacja a klienci sami sie prosza o
                          > towar. no i ta chore teksty o tym ze wurth nie ma konkurencji.
                          >
                          Kamil ma sz rację . Przepracowałem tu kilka lat robiac czasami 40% obrotu załej
                          grupy (raz ponad 50% obrotu grupy 10 osobowej) więc wiem conieco o tej Firmie.
                          Ktoś kilka tyg temu napisał juz posta o wałkach kierowników i jakoś dotknęło to
                          jednego z kierowników (w tym przypadku pseudo) który załapał ze to pewnie o
                          Niego chodzi i oskarżył mnie o to ze to ja napisałem (brak rozumienia czytanego
                          tekstu) Dyrekcja wie o tym ale ich nie zwalnia , raz na rok zrobi pokazówkę i
                          wywali kogoś z kierowników kto ma swój rozum i wykonuje dobra robotę ale
                          pyskuje a takich co robią wałki na duża kasę ale liżą tyłek dyrektorowi, siedzą
                          cicho na dupie i potakują i tylko ściemniają ze cokolwiek robią nigdy nie
                          wywalają.
          • jerry_maguire Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 25.04.06, 23:51
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > jeżeli chodzi o czas pracy to teoretycznie 10 godzin dziennie. to tylko
            teoria,
            > bo gdyby tak było to większość nie marudziłaby na forum mając zrobione plany
            i
            > biorąc większą kasę. w rzeczywistości handlowiec "ciężko" pracuje 5-6 godzin
            d
            > ziennie.......


            Wyniki handlowca (sprzedaż) w Wurth’cie niekoniecznie idą w parze z liczbą
            przepracowanych godzin!!! Są wśród nas tacy, którzy pracują krócej
            od „ustawowych” 8 godz. dziennie a i tak mają dużo lepsze osiągnięcia niż Ci,
            którzy "tyrają od rana do wieczora";) Na generowany obrót niebagatelny wpływ ma
            bowiem, jakich klientów przyszło nam „obsługiwać”, od jak dawna
            zaczęliśmy „karierę”, jakie firmy „dostaliśmy w spadku” po odchodzących PH,
            itd. O tym, że poświęcony czas i wysiłek włożony w pracę niekoniecznie znajduje
            stosowne do tych „nakładów” odzwierciedlenie w wynikach, najlepiej wiedzą nowi
            PH;) Proszę zatem nie opowiadać „bajek”, bo wystarczy, że karmi nas nimi
            kierownictwo tej firmy!!!

            Pozdrawiam
            • Gość: ja Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 26.04.06, 19:45
              "nie opowiadam bajek" i nie namawiam do "tyrania od rana do wieczora". Pytanie: dlaczego ci nazwijmy ich "skuteczniejsi" mają pracować krócej od np 8 godzin? Albo inaczej: dlaczego mają pracować krócej od nowych handlowców? Czy dlatego, że zostali zatrudnieni wcześniej i już dostali "lepszych" klientów? Chyba wszyscy są równi i nie ma lepszych i gorszych. Skoro tak to proponuję wszystkim i tym lepszym pracować 8 godzin (powtórzę pracować, a nie improwizować)- będą mieć jeszcze lepsze wyniki, i tym "nowym" też 8 godzin -zapewniam, że uczciwa praca w normalnym wymiarze wystarczy i nie trzeba "tyrać od rana do wieczora".
              Oczywiście jeżeli ktoś pracując uczciwie 8 godzin dziennie nie będzie osiągał zadowalających go wyników (czytaj "nie będzie zarabiał") to powinien zmienić miejsce swojej realizacji zawodowej. Tylko proszę odczytaj mój post na spokojnie i ze zrozumieniem. Pracuję tu na tyle długo, że wiem dokładnie co jest zwykłym użalaniem się niektórych wpisujących się na tym forum i szukaniem powodów swoich niepowodzeń u wszystkich tylko nie u siebie.
              • jerry_maguire Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 27.04.06, 00:01
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > "nie opowiadam bajek" i nie namawiam do "tyrania od rana do wieczora".
                Pytanie:
                > dlaczego ci nazwijmy ich "skuteczniejsi" mają pracować krócej od np 8
                godzin?
                > Albo inaczej: dlaczego mają pracować krócej od nowych handlowców? Czy
                dlatego,
                > że zostali zatrudnieni wcześniej i już dostali "lepszych" klientów? Chyba
                wszys
                > cy są równi i nie ma lepszych i gorszych. Skoro tak to proponuję wszystkim i
                ty
                > m lepszym pracować 8 godzin (powtórzę pracować, a nie improwizować)- będą
                mieć
                > jeszcze lepsze wyniki, i tym "nowym" też 8 godzin -zapewniam, że uczciwa
                praca
                > w normalnym wymiarze wystarczy i nie trzeba "tyrać od rana do wieczora".
                > Oczywiście jeżeli ktoś pracując uczciwie 8 godzin dziennie nie będzie osiągał
                z
                > adowalających go wyników (czytaj "nie będzie zarabiał") to powinien zmienić
                mie
                > jsce swojej realizacji zawodowej. Tylko proszę odczytaj mój post na spokojnie
                i
                > ze zrozumieniem. Pracuję tu na tyle długo, że wiem dokładnie co jest zwykłym
                u
                > żalaniem się niektórych wpisujących się na tym forum i szukaniem powodów
                swoich
                > niepowodzeń u wszystkich tylko nie u siebie.


                Zawsze staram się czytać uważnie by zrozumieć drugą stronę – dziękuję za
                sugestię, ale w świetle Twoich odpowiedzi na moje posty mógłbym Tobie polecić
                to samo;) Z całym szacunkiem, ale dla mnie Twoja wypowiedź, że gdyby wszyscy
                pracowali te, jak napisałeś, „teoretyczne 10 godz.” (swoją drogą nie wiem,
                czemu nie 8 jak wg. umowy?!) to wtedy ROBILI BY PLANY jest (przynajmniej dla
                mnie) „opowiadaniem bajek” i pozwól, że przy tym obstanę. Jeśli wciąż masz
                wątpliwości to pogadaj proszę z handlowcami (szczególnie „młodymi”) i podziel
                się z nimi swoją „teorią” a przy okazji udziel im rad jak mają zrobić plan
                powiedzmy 15 000, kiedy miesiąc kończą obrotem na poziomie 2000. Tylko nie mów
                jak pewien Dyrektor, że są do d…, że może powinni się zwolnić…nie musisz…sami
                to uczynią;)
                A tak gwoli ścisłości to nigdzie nie napisałem, że „skuteczniejsi” MAJĄ
                pracować krócej niż „nowicjusze”, ale że w praktyce tak często JEST a mimo to
                wszystko robią większe obroty (i będą robić)!

                Pozdrawiam
                • Gość: ja do jerry Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 27.04.06, 00:10
                  gdzie napisałem, że mają pracować 10godzin? Czytaj dokładnie. Zwrot "teoretycznie 10 godzin" dotyczył teorii jaką przedstawia wielu handlowców. Ile to im czasu zajmuje ta ciężka praca, a bo to trzeba zrobić "mnóstwo" raportów i ofert i te spotkania z regionalnym itp.
                  Co do gadania z młodymi- uwierz że robię to bardzo często.
                  • Gość: ja Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.chello.pl 27.04.06, 00:12
                    poprzedni wpis to oczywiście mój. zapomniałem podpisu
              • Gość: ktosikk Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.06, 23:26
                Hmmm uczciwa praca pod warunkiem ze ma sie gdzie jeździc, podziele sie taka
                informacja pracuje w tej firmie juz troszke i mam rynek z ktorego da sie
                wycisnac max 17 tys moj rekord a pracuje ponad 2 lata, jezdze jak osiol po
                terenie z kolesiem co pracuje ponad 5 lat, wpadamy sobei do tych samych firm
                nie ma podzialu na teren , mamy ten sam, bez sensu. Po 2 latach tylko sie
                zniezmaczylem w tej pracy. nawt 10 godzin nie starczy jak sie nie ma gdzie
                jezdzić bo wszystko przeczesane. Ale taki juz los jak sie ne wchodzi na czyjesc
                miejsce tylko sie upycha kolejnego przedstawiciela na ten sam teren. Wspolczuje
                sobie i innym co sa w takiej sytuacji. A jak widze kolesi co wchodza na miejsce
                starego co dostaja klientów na 40 tys to przyprawia nie to o mega irytacje.
                Szkoda słób wypadam z tego pociagu. Niech sie inni mecza brak perspektyw
                rozwoju zupelny. Niech sie odezwa tacy co maja podobna sytuacje, nie brak checi
                ale brak normalego terenu dzialania i warunków.Paa
                • Gość: ktosikk Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.06, 23:34
                  To jeszcze ja Jazombek. Powiem jeszce ze to chore tak upychac kolejnych
                  przedstawicieli, nijsz o to ze jakis tak kierowniek czy jak go tam zwa mieli
                  jezorem ze nie robie planów i cala grupa idzi na dno przeze mnie, co za bzdury
                  takie naiwne podejscie ktos sie moze na to złapac i nawet miec wyzuty sumienia
                  ze sie nie stara jest słaby i wogl do dupy. Dajcie se siana, mnie jedynie
                  dołuje to ze jeszcze tu pracuje juz dawno powinienem odejśc, mino wszcystko
                  czlowiek sie lapie na takie teksty. Inaczej mowiac uwazam ze kazdy co robi tu
                  ponizej 20 koła i pracuje 2 lub wiecej lat to frajer i nieudacznik, przyznaje
                  sie do tego ze tez tak o sobie zaczynam myslec dlatego pora zmykac
                  wypowiedzenie juz przygotowane. To jest dobra przeczekalnia na zime ale na
                  wiosne trzeba rozwinac zagle. W koncu co to za perspektywa do konca zycia
                  przedawac hhs'a i rost off, to jest dobre na pierwsz prace jako doswiadczenie.
                  I koniek lawiatura mi sie wyczerpał.....a
                • jerry_maguire Re: Po ile godz i ile dni w tyg się u Was pracuje 04.05.06, 20:59
                  Gość portalu: ktosikk napisał(a):

                  > Hmmm uczciwa praca pod warunkiem ze ma sie gdzie jeździc, podziele sie taka
                  > informacja pracuje w tej firmie juz troszke i mam rynek z ktorego da sie
                  > wycisnac max 17 tys moj rekord a pracuje ponad 2 lata, jezdze jak osiol po
                  > terenie z kolesiem co pracuje ponad 5 lat, wpadamy sobei do tych samych firm
                  > nie ma podzialu na teren , mamy ten sam, bez sensu. Po 2 latach tylko sie
                  > zniezmaczylem w tej pracy. nawt 10 godzin nie starczy jak sie nie ma gdzie
                  > jezdzić bo wszystko przeczesane. Ale taki juz los jak sie ne wchodzi na
                  czyjesc
                  >
                  > miejsce tylko sie upycha kolejnego przedstawiciela na ten sam teren.
                  Wspolczuje
                  >
                  > sobie i innym co sa w takiej sytuacji. A jak widze kolesi co wchodza na
                  miejsce
                  >
                  > starego co dostaja klientów na 40 tys to przyprawia nie to o mega irytacje.
                  > Szkoda słób wypadam z tego pociagu. Niech sie inni mecza brak perspektyw
                  > rozwoju zupelny. Niech sie odezwa tacy co maja podobna sytuacje, nie brak
                  checi
                  >
                  > ale brak normalego terenu dzialania i warunków.Paa


                  Wprawdzie to żadne pocieszenie, ale ze swoim obrotem to i tak nie jesteś
                  najgorszy;) Są w Wurth handlowcy i jest ich nie mało, którzy kończą miesiąc na
                  kilku tysiączkach obrotu a są też „rodzynki”, co poniżej 1000 zł!!! W głowie
                  się nie mieści?! A jednak!!! Trudno się dziwić tym handlowcom, że są
                  sfrustrowani i zniechęceni widząc w zasadzie bezowocność swojej pracy mimo
                  starań – każdy by był! Prawda jest taka, że nie mają żadnych perspektyw na
                  przyszłość, chociaż oczywiście Dyrektor, RKS roztaczają przed nimi wizje o
                  karierze i pracy w tej firmie aż do… emerytury;) Śmiechu warte!!! Jedni
                  prędzej, inni wolniej, ale dochodzą w końcu do wniosku, jak i Ty, że ta firma
                  to nieporozumienie...żegnają się z Wurth Polska a ich miejsce zajmują…
                  kolejne „jelenie”:/

                  Pozdrawiam
                  • Gość: ja do jerry IP: *.chello.pl 04.05.06, 21:09
                    jerry piszesz w poście, że ta firma to ".. nieporozumienie" i że pracownicy to "...jelenie...". ja nie czuję się jeleniem, a ty? po takim wpisie nie wiem czy chcesz firmie dokopać i czy coś naprawić.
                    • jerry_maguire Re: do jerry 05.05.06, 00:40
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      > jerry piszesz w poście, że ta firma to ".. nieporozumienie" i że pracownicy
                      to
                      > "...jelenie...". ja nie czuję się jeleniem, a ty? po takim wpisie nie wiem
                      czy
                      > chcesz firmie dokopać i czy coś naprawić.


                      Ok, może zatem sprecyzuję...
                      "Nieporozumieniem" można nazwać wiele spraw związanych z Wurth Polska, ale w
                      kontekście mojego poprzedniego posta miałem akurat na myśli "obłęd
                      zatrudniania" ponad rzeczywiste potrzeby w wyniku czego niemal każdego nowego a
                      i część obecnych PH można by uznać za "jelonki", szczególnie w późniejszej
                      konfrontacji ich osiągnięć z wcześniej roztaczanymi przez
                      kierownictwo „fantastycznymi” wizjami, które nie spełniają się i…nie mają szans
                      się spełnić:/ W każdym razie przepraszam Ciebie i kolegów, którzy niechcący
                      zostali urażeni porównaniem do sympatycznych "rogaczy";)
                      W kwestii intencji moich wypowiedzi, przyznaję czasami nieco kąśliwych, to są
                      one wyłącznie osobistym komentarzem otaczającej mnie (nas) rzeczywistości z
                      perspektywy handlowca firmy Wurth Polska i nic poza tym!:)

                      Pozdrawiam
                      • elegancko firma córka normFEST pl 20.05.06, 00:04
                        Oto cytat z www

                        "Nasz swiat


                        Uwazamy, ze praca powinna przynosic satysfakcje. Jej miernikiem jest:
                        Odpowiednie wynagrodzenie
                        Wzajemny szacunek,
                        Serdeczny usmiech, pogodne usposobienie
                        Sprawiedliwa ocena przelozonych

                        Codzienne stosowanie kilku takich czynników w praktyce dziala magicznie na sukces naszego przedsiebiorstwa."

                        Szkoda ze w W. tak nie ma... :(
                        • jerry_maguire Re: firma córka normFEST pl 23.05.06, 00:01
                          elegancko napisała:

                          > Oto cytat z www
                          >
                          > "Nasz swiat
                          >
                          >
                          > Uwazamy, ze praca powinna przynosic satysfakcje. Jej miernikiem jest:
                          > Odpowiednie wynagrodzenie
                          > Wzajemny szacunek,
                          > Serdeczny usmiech, pogodne usposobienie
                          > Sprawiedliwa ocena przelozonych
                          >
                          > Codzienne stosowanie kilku takich czynników w praktyce dziala magicznie na
                          sukc
                          > es naszego przedsiebiorstwa."
                          >
                          > Szkoda ze w W. tak nie ma... :(


                          Zacytowany przez Ciebie fragment filozofii (misji) firmy Normfest może się
                          podobać, ale nie zapominajmy, że są to jedynie pewne (teoretyczne) założenia
                          (wytyczne). Nie wiemy (ja w każdym razie nie wiem) czy w praktyce (a
                          szczególnie w Polsce) te „wizje” są w taki właśnie sposób realizowane! Na
                          stronie internetowej Wurth’a również znajdziemy „filozofię” działania w postaci
                          wielu „wzniosłych słów”, które jednak nie do końca znajdują pokrycie w
                          rzeczywistości…niestety. Jak to jest naprawdę w firmie Normfest należałoby
                          zapytać handlowców tam pracujących…może ktoś się odezwie(?);)

                          Pozdrawiam
                          • Gość: samar Re: firma córka normFEST pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 19:29
                            odp.jerry_maguire

                            straszne ale normfest idzie tą samą drogą kropka w kropkę
                            ale co normalniejsi prubują zmienić coś w swoim życiu
                            i uciekają z tej firmy....
                            nie polecam pracy, w firmach wurth grup( wasi, fega, normfest, hhw,
                            reca)to samo bagno( tylko żeby zedżeć z klienta jak najwięcej)
                            • Gość: ja Re: firma córka normFEST pl IP: *.chello.pl 21.03.08, 21:22
                              Gość portalu: samar napisał(a):

                              > odp.jerry_maguire
                              >
                              > straszne ale normfest idzie tą samą drogą kropka w kropkę
                              > ale co normalniejsi prubują zmienić coś w swoim życiu
                              > i uciekają z tej firmy....
                              > nie polecam pracy, w firmach wurth grup( wasi, fega, normfest, hhw,
                              > reca)to samo bagno( tylko żeby zedżeć z klienta jak najwięcej

                              -------------------------------------------------------------
                              oczywiście wszystkie te firmy dążą świadomie ku zagładzie. przecież te kilkadziesiąt lat jakie istnieją na rynku nie dało im doświadczenia i oczywiście nic nie wiedzą jak prowadzić ten interes, a wystrczyłoby wsłuchać się w głosy specjalistów z tego forum i właściwie Wurth byłby monopolista na rynku :-) kurcze jest wiele spraw do poprawienia, jak we wszystkich firmach (także konkurencyjnych), ale nie należy uogolniać.

                              szanuję twoje zdanie - nie chcesz pracować dla Wurth, ale nie pisz takich głupot, że to "bagno" ponieważ jest grupa ludzi nadal tu pracujących, a w ten sposób nas obrażasz. "bagno" - no nie wiem, mi osobiście się podoba: pracuję, dobrze zarabiam, sam organizuję sobie czas itp.
                              • Gość: mron Re: firma córka normFEST pl IP: *.cnb.com.pl 25.03.08, 20:14
                                I u was i u nas (normfest) wcale nie jest za ciekawie, ale
                                przeważnie narzekają tylko ci, co sobie nie radza i to przewaznie
                                wtedy jak im nie idzie i nie wyrabiaja planu.
                                To nie spożywka nasz towar sam się nie sprzedaje i trzeba trochę
                                pomyslec co komu i za ile sprzedać, albo się to potrafi albo nie.

                                Nie lubię swojej pracy, meczą mnie wizyty u większosci klientów (są
                                też tacy których lubię ale tych jest zdecydowanie mniej) Daleki
                                jednak jestem od narzekań na firmę jak by było tak nieznośnie (jak
                                to niektórzy opisują) to bym sie po prostu zwolnił.
                                • jerry_maguire Re: firma córka normFEST pl 25.04.08, 00:16
                                  Gość portalu: mron napisał(a):

                                  > I u was i u nas (normfest) wcale nie jest za ciekawie, ale
                                  > przeważnie narzekają tylko ci, co sobie nie radza i to przewaznie
                                  > wtedy jak im nie idzie i nie wyrabiaja planu.


                                  Powiem Ci tylko tyle, że posługujesz się stereotypami.


                                  > To nie spożywka nasz towar sam się nie sprzedaje i trzeba trochę
                                  > pomyslec co komu i za ile sprzedać, albo się to potrafi albo nie.


                                  Myśleć to trzeba wszędzie;)


                                  > Nie lubię swojej pracy, meczą mnie wizyty u większosci klientów (są
                                  > też tacy których lubię ale tych jest zdecydowanie mniej)


                                  Niech zgadnę...Męczą Cię wizyty u większości klientów i nie lubisz swojej pracy, bo pewno nie kupują;)


                                  > Daleki
                                  > jednak jestem od narzekań na firmę jak by było tak nieznośnie (jak
                                  > to niektórzy opisują) to bym sie po prostu zwolnił.


                                  To tylko kwestia czasu;)
                                  A nie pomyślałeś, że to co dla jednego jest już nie do zniesienia drugi może jeszcze tolerować(?)


                                  Pozdrawiam
                              • jerry_maguire Re: firma córka normFEST pl 24.04.08, 23:58
                                Gość portalu: ja napisał(a):

                                > -------------------------------------------------------------
                                > oczywiście wszystkie te firmy dążą świadomie ku zagładzie. przecież te kilkadzi
                                > esiąt lat jakie istnieją na rynku nie dało im doświadczenia i oczywiście nic ni
                                > e wiedzą jak prowadzić ten interes, a wystrczyłoby wsłuchać się w głosy specjal
                                > istów z tego forum i właściwie Wurth byłby monopolista na rynku :-) kurcze jest
                                > wiele spraw do poprawienia, jak we wszystkich firmach (także konkurencyjnych),
                                > ale nie należy uogolniać.


                                I po co ten sarkazm?! Nikt tu nie kwestionuje ani doświadczenia, ani umiejętności czy też w końcu skuteczności obranej strategii. Sukces rynkowy (większy lub mniejszy) wymienionych firm na czele z Wurth-em jest bezdyskusyjny – wystarczy spojrzeć chociażby na wyniki finansowe. Wiele można tym firmom zarzucić, ale na pewno nie brak umiejętności „robienia kasy”, bowiem co jak co, ale „dojenie klientów” opanowały one do perfekcji – zwłaszcza Wurth:) Tyle, że „pieniądze to nie wszystko”. Specyficzne metody działania, które z jednej strony doprowadziły Wurth-a na szczyt, jednocześnie z drugiej wywołują „mieszane uczucia” i kontrowersje, dlatego też nie dziwi, że zarówno niektórzy klienci jak i pracownicy „wieszają psy” na tej firmie - mają ku temu racjonalne powody.


                                >
                                > szanuję twoje zdanie - nie chcesz pracować dla Wurth, ale nie pisz takich głupo
                                > t, że to "bagno" ponieważ jest grupa ludzi nadal tu pracujących, a w ten sposób
                                > nas obrażasz. "bagno" - no nie wiem, mi osobiście się podoba: pracuję, dobrze
                                > zarabiam, sam organizuję sobie czas itp.


                                Jeśli faktycznie szanujesz jego zdanie to nie mów mu, co ma pisać a co nie! Obraził Cię? Nie żartuj! Określenie „bagno” padło w odniesieniu do firm z grupy Wurth a nie Twojej czy innej osoby, więc bez przesady. Może dla Ciebie Wurth to „kraina miodem płynąca”, ale dla niego „cuchnące bagno” – ot taka różnica postrzegania rzeczywistości i tyle;)

                                Pozdrawiam
                                • Gość: ja Re: firma córka normFEST pl IP: *.chello.pl 25.04.08, 07:10
                                  Jeśli faktycznie szanujesz jego zdanie to nie mów mu, co ma pisać a co nie! Obr
                                  > aził Cię? Nie żartuj! Określenie „bagno” padło w odniesieniu do fir
                                  > m z grupy Wurth a nie Twojej czy innej osoby, więc bez przesady. Może dla Ciebi
                                  > e Wurth to „kraina miodem płynąca”, ale dla niego „cuchnące b
                                  > agno” – ot taka różnica postrzegania rzeczywistości i tyle;

                                  ??????????????????? o ciekawe, czyli to tylko ty możesz mówić co można pisać, a co nie? cały jerry, brawo!!!!



                            • jerry_maguire Re: firma córka normFEST pl 24.04.08, 23:36
                              Gość portalu: samar napisał(a):

                              > odp.jerry_maguire
                              >
                              > straszne ale normfest idzie tą samą drogą kropka w kropkę
                              > ale co normalniejsi prubują zmienić coś w swoim życiu
                              > i uciekają z tej firmy....
                              > nie polecam pracy, w firmach wurth grup( wasi, fega, normfest, hhw,
                              > reca)to samo bagno( tylko żeby zedżeć z klienta jak najwięcej)


                              No cóż w końcu to ta sama grupa, więc mimo pewnych różnic „filozofia” jest podobna;)

                              Pozdrawiam
                              • Gość: archive Re: firma córka normFEST pl IP: *.za.digi.pl 26.04.08, 13:36
                                jeżdżę w Normfeście od 3 mies. i muszę powiedzieć że to cholernie
                                ciężki kawałek chleba, większość klientów nie zna firmy, sporo
                                bierze od wurtha i bernera, a są i tacy co pracują na coca coli.Ale
                                z drugiej strony moja sprzedaz idzie powoli w górę i klienci
                                zaczynają sie przekonywać do nowych produktów, jednak dopiero
                                jeżdżąc rok albo dłużej będę mógł stwierdzić czy opłaca się
                                zapier....
                                • Gość: gość 1 Re: firma córka normFEST pl IP: *.eranet.pl 06.05.08, 11:40
                                  A w jakim rejonie jeździsz? ja też jeżdżę w normfeście i u mnie wszystko jest
                                  ok. fajny kiero, dobra fura, na pensję nie narzekam. jest tylko jedno ALE -
                                  trzeba pracować. ale to chyba jak wszedzie. jak jesteś leniem to nic nie
                                  osiągniesz, nawet jak ustawi się do ciebie kolejka, to ci się nie będzie chciało
                                  sprzedawać.
                                  • Gość: archive Re: firma córka normFEST pl IP: *.za.digi.pl 25.05.08, 16:12
                                    jak długo pracujesz?jaki masz samochód?
                                    • Gość: wojtek11 Re: firma córka normFEST pl IP: *.gprs.plus.pl 25.05.08, 18:41
                                      Jesli to bylo pytanie do mnie ,to pracuję 5 lat a jezdżę skodą fabią
                                      • Gość: archive Re: firma córka normFEST pl IP: *.za.digi.pl 29.05.08, 22:31
                                        wojtek z konina?
                                        • Gość: wojmass Re: firma córka normFEST pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 18:56
                                          Raczej nie chodzi o wojtka z konina , bo ja tego nie pisałem,
                                          przypadkowa zbieżność...
                                          pracuje w firmie normfest przeszło 3 lata, jak do tej pory nie mam
                                          problemów z czym kolwiek , może dlatego że nie potrafie narzekać,
                                          jak przeczytałem pare waszych postów śmiać mi się chce, wszędzie
                                          jest żle... tylko dużo od was zależy.....
                                          pozdrawiam i życzę powodzenia...
                                          • Gość: archive Re: firma córka normFEST pl IP: *.za.digi.pl 30.06.08, 23:07
                                            napisz z czego dokładnie chce ci sie śmiać
                              • Gość: moi Re: firma córka normFEST pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 11:32
                                Proszę nie opisywać naszej firmy WASI jako bagno, ponieważ nie masz
                                zielonego pojęcia o nas !
      • jerry_maguire Dziewczyny w Wurth?!;) 25.05.06, 23:36
        Po żałosnej „przygodzie z kawą” nasz nadworny ekspert od spożywki wpadł teraz
        na nie mniej ekscentryczny pomysł…do dywizji „metal” mają być (są) zatrudniane
        na stanowisko PH…dziewczyny:) Nie jestem męskim szowinistą, ale w pewnych
        branżach, „zdominowanych” niemal całkowicie przez facetów (i to zarówno po
        stronie sprzedawców jak i klientów), „babki” są mile widziane, ale na firmowych
        kalendarzach;) Moim zdaniem „płeć piękna” w roli sprzedawcy-konsultanta w tej
        firmie raczej się nie sprawdzi.
        Swoją drogą ciekaw jestem czy kandydatki na rozmowie o pracę zostaną (zostały)
        poinformowane ile waży czarna walizeczka, którą przyjdzie im dźwigać?!;)

        Pozdrawiam
        • Gość: benedykt Re: Dziewczyny w Wurth?!;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 10:05
          Już pierwsza Pani zaczeła pracę w Katowicach.Firma powinna jej zafudować jakiś
          darmowy karnet na siłownie by mogła dźwigac tę czarną walizkę, chyba że kawka po
          turecku będzie jej nosił teczkę.A tak na marginesie widać że gość jest już
          bardzo zdesperowany z braku cyferki.Proponuję wprowdzić do sprzedaży herbatkę
          może coś drgnie.
          • Gość: gosc Dajcie spopkoj albo robcie cos konkretnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 03:22
            Chlopaki dajcie spokoj Piszecie te posty denerwujecie sie i tak nic z tego nie
            macie bo jesli sie zwolnicie to firma bardzo wiele nie straci bo sa tacy debile
            co przyjda pracowac nawet i za 600 a jak dostanie samochod i telefom to bedzie
            w niebo wziety. Popieram was bo tez kiedys tu pracowalem ale to nie ma sensu w
            pojedynke to trzeba cala ekipą i cos robic nie tylko pisac na forum ze jest zle
            nigdzie nie ma miodu wim bo teraz pracuje w konkurencji
            Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma

            trzymajcie sie
            • Gość: ja Re: Dajcie spopkoj albo robcie cos konkretnego IP: *.chello.pl 27.05.06, 11:39
              i to jest prawda: w konkurencji wcale nie jest zawsze lepiej. znam osoby, które przerobiły całą konkurencję i okazało się, że chętnie pracowałyby w wurth.
              oczywiscie nie jest to wyjaśnienie i usprawiedliwienie problemów z jakimi borykamy sie w naszej firmie, ale niektórym przydałby sie kubełek zimnej wody kiedy porówują wurth do forch'a, bernera, luny itp.
              • jerry_maguire Re: Dajcie spopkoj albo robcie cos konkretnego 30.05.06, 19:25
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > i to jest prawda: w konkurencji wcale nie jest zawsze lepiej. znam osoby,
                które
                > przerobiły całą konkurencję i okazało się, że chętnie pracowałyby w wurth.
                > oczywiscie nie jest to wyjaśnienie i usprawiedliwienie problemów z jakimi
                boryk
                > amy sie w naszej firmie, ale niektórym przydałby sie kubełek zimnej wody
                kiedy
                > porówują wurth do forch'a, bernera, luny itp.

                Całą konkurencję powiadasz?;) Wybacz, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć a tym
                bardziej w refleksję „po”, że w Wurth było jednak „najlepiej”. Skoro tak, to
                niech może wrócą do Wurtha…na pewno przyjmą ich z powrotem z otwartymi
                ramionami;)
                Ja mam zgoła odmienne doświadczenia…wszyscy Koledzy, którzy odeszli z Wurtha a
                było ich mnóstwo nie żałują swojej decyzji i nie tęsknią za tą firmą;)
                A tak na marginesie to nie widzę większego sensu spierać się w tym temacie,
                posługując się jedynie ogólnikami. Jeśli już to należałoby operować konkretami
                nt. warunków pracy, np. jaka płaca zasadnicza, jakie premie, jakie samochody,
                jaki limit na tel., ilu ph w terenie, czy jest rejonizacja, itd.
                Moim zdaniem konfrontacja firm, które wymieniłeś z Wurth'em jest jak
                najbardziej na miejscu, bo tak się składa, że wspomniane firmy mają ze sobą
                wyjątkowo wiele wspólnego;)

                Pozdrawiam
                • Gość: ja Re: Dajcie spopkoj albo robcie cos konkretnego IP: *.chello.pl 30.05.06, 20:39
                  jerry uwierz to jest prawda: znam takie osoby.



                  mamy różne doswiadcznia. moge tylko powiedziaeć, ze z jedna z tych firm mam osobiste doświadczenie (masz konkret) i uwazam, ze osoba kierująca ta firmą to zwykły BURAK, a rzekoma uczciwość wobec jej pracowników i dobre (lepsze niż w Wurth) warunki pracy to nieprawda - delikatnie rzecz ujmując.
                  • jerry_maguire Re: Dajcie spopkoj albo robcie cos konkretnego 30.05.06, 23:05
                    Gość portalu: ja napisał(a):

                    > jerry uwierz to jest prawda: znam takie osoby.
                    >
                    >
                    >
                    > mamy różne doswiadcznia. moge tylko powiedziaeć, ze z jedna z tych firm mam
                    oso
                    > biste doświadczenie (masz konkret) i uwazam, ze osoba kierująca ta firmą to
                    zwy
                    > kły BURAK, a rzekoma uczciwość wobec jej pracowników i dobre (lepsze niż w
                    Wurt
                    > h) warunki pracy to nieprawda - delikatnie rzecz ujmując.


                    Firm, które można by zaliczyć do konkurencji Wurth’a jest tyle, że byłoby
                    zwyczajnie niemożliwym „przerobić” je wszystkie! No chyba, że miałeś na myśli
                    jedynie firmy: forch, berner, luna…w to jeszcze jestem w stanie uwierzyć;)
                    Zamiast pisać, cyt. „znam osoby, które przerobiły CAŁĄ konkurencję” powinieneś
                    wyrazić się bardziej precyzyjnie, np. „znam osoby, które przerobiły wiele
                    (kilka, parę) firm będących konkurencją Wurth’a” lub też po prostu wymienić je
                    z nazw. Przepraszam, że się czepiam, ale niejako zmusiłeś mnie do
                    tego „uparcie” obstając przy swoim stanowisku, które zawiera, zapewne
                    nieumyślne, ale ewidentne „przekłamanie” wpływające istotnie na sens Twojej
                    wypowiedzi;)
                    Z resztą Twojego postu mogę się zgodzić. Nigdy nie twierdziłem i twierdzę, że
                    nie ma firm konkurencyjnych gorszych od Wurth’ a bo z całą pewnością są, to po
                    pierwsze. Po drugie trzeba pamiętać, że ocena atrakcyjności pracodawcy jest (po
                    części przynajmniej) subiektywna…to co dla jednego jest nie do przyjęcia, ktoś
                    inny będzie akceptował;) Nie zmienia to faktu, że posługując się pewnymi
                    kryteriami, których przykłady wymieniłem w poprzednim poście, dało by się
                    zrobić w miarę obiektywne porównanie konkurencyjnych firm (pracodawców) pod
                    kontem ich atrakcyjności dla pracownika…coś w rodzaju rankingu.
                    Jeśli są zainteresowani to możemy się „zabawić”, choć sądząc po ilości
                    udzielających się ostatnimi czasy na tym forum to wątpię;)

                    Pozdrawiam
            • jerry_maguire Re: Dajcie spopkoj albo robcie cos konkretnego 30.05.06, 19:05
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > Chlopaki dajcie spokoj Piszecie te posty denerwujecie sie i tak nic z tego
              nie
              > macie bo jesli sie zwolnicie to firma bardzo wiele nie straci bo sa tacy
              debile
              >
              > co przyjda pracowac nawet i za 600 a jak dostanie samochod i telefom to
              bedzie
              > w niebo wziety. Popieram was bo tez kiedys tu pracowalem ale to nie ma sensu
              w
              > pojedynke to trzeba cala ekipą i cos robic nie tylko pisac na forum ze jest
              zle
              >
              > nigdzie nie ma miodu wim bo teraz pracuje w konkurencji
              > Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma
              >
              > trzymajcie sie


              Chciałbym zwrócić uwagę, że tak naprawdę jedynie ZARZĄD (a ściślej ludzie na
              kierowniczych stanowiskach), mógłby coś istotnego zmienić w tej firmie,
              ponieważ tylko on ma stosowną ku temu władzę. Sugerujesz by coś robić a nie
              tylko pisać na forum. Ok.! To ja zapytam, co takiego?!
              Moim zdaniem handlowcy (poza sprzedażą oczywiście;), bez względu na to w
              pojedynkę czy też „całą ekipą” mogą w zasadzie WYŁĄCZNIE dzielić się swoimi
              opiniami, sugestiami, zwracać uwagę na to, co jest ich zdaniem złe, co wymaga
              poprawy w NADZIEI, że zarząd weźmie te głosy pod uwagę. NAWET, jeśli szanse na
              to są nikłe (a tak niestety jest) to i tak uważam, że WARTO…mieć swoje zdanie,
              chęć i odwagę by je wyrazić…tyle może (i powinien) zrobić KAŻDY z nas!

              Pozdrawiam
          • jerry_maguire Re: Dziewczyny w Wurth?!;) 29.05.06, 20:11
            Gość portalu: benedykt napisał(a):

            > Już pierwsza Pani zaczeła pracę w Katowicach.Firma powinna jej zafudować jakiś
            > darmowy karnet na siłownie by mogła dźwigac tę czarną walizkę, chyba że kawka
            p
            > o
            > turecku będzie jej nosił teczkę.A tak na marginesie widać że gość jest już
            > bardzo zdesperowany z braku cyferki.Proponuję wprowdzić do sprzedaży herbatkę
            > może coś drgnie.


            Zdesperowany, ale może nie tyle z powodu „cyferki”, co nadmiernej fluktuacji.
            Można się domyślać, że ta „szopka” z zatrudnianiem kobiet ma na celu to
            zjawisko zahamować. Osobiście bym na to jednak nie liczył;) Gdyby już na
            interwiew Panie zobaczyły kufer, który będą miały codziennie taszczyć to wątpię
            czy w ogóle znalazłaby się chętna do pracy…no, ale pewno ten jak i parę innych
            (niechlubnych) faktów celowo zatajono przed kandydatkami:/ Czy widział ktoś
            kobietę, przedstawicielkę handlową, która szarpałaby się z takim ciężarem?! Tak
            przy okazji to chyba nie znajdziemy także handlowców z równie cudacznym
            katalogiem, jak u Wurth’a…ciężki, nieporęczny klamot, karty to kserokopie,
            wprawdzie kolorowe, ale kiepskiej jakości, treść zawiera błędy (literówki) a
            poza tym jest nieaktualna ze względu na częste zmiany w asortymencie, jak i w
            numeracji…po prostu chaos!!! Ogólnie dzieło to nijak się ma do wizerunku
            poważnej firmy mającej (przynajmniej w założeniach) oferować wysoką jakość
            produktów i usług. Czy nie moglibyśmy posługiwać się „klasycznym”, papierowym
            katalogiem, porządnie przygotowanym i wydanym, który charakteryzuje się
            przecież dużo korzystniejszym stosunkiem ilości zawartej informacji do wagi, co
            nie jest przecież bez znaczenia?! Jeśli Wurth nie wie jak powinien wyglądać
            katalog to proszę uprzejmie zapoznać się z wydawnictwami konkurencji – wypadamy
            na ich tle jak amatorzy a przecież jest to podstawowe narzędzie pracy
            handlowca!!!

            Pozdrawiam
            • kamil999919 Re: Dziewczyny w Wurth?!;) 29.05.06, 21:05
              odpowiedz jest dosc prosta i prozaiczna.

              tajemnica naszej firmy polega na tym ze nie mamy cennikow dla klientow (klient
              negocjuje ceny indywidualnie i katalogow ( mozna go zobaczyc tylko w obecnosci
              sprzedawcy).

              ...dlaczego?

              w porownaniu z konkurencja, ceny mamy w oczach klienta wyssane z palca a w
              katalogu nic tak na prawde nie ma czego nie miala by konkurencja, wszystkie
              ciekawe produkty zostaly wycofane bo z tymi cenami nie mialy prawa sie
              sprzedawac. narzedzia w chorych cenach ktore odpowiedniki maja wszystkie firmy.
              owszem, mozna ratowac sie chemia ktora jest naprawde swietna, ale tu takze
              trzeba mocno negocjowac ceny bo inaczej takze odpadamy po kilku zakupach u
              klienta.

              a co do kobiet w firmie, jak teraz kawka po turecku bedzie bluznil na zebranich
              i jeb...allll za brak cyfry w towarzystwie kobiet? mysle ze do czasu kiedy one
              same sie nie zasymiluja i same zaczna bluzgac :)

              ...ma ktos jeszcze w zapasie troche kawki, podajcie zbychowi bo chyba jest na
              glodzie :))

              ...a swoja droga wurth sie troche rozpada, ludzie zwalaniaja sie nie tylko w
              katowicach gdzie katowic 2 juz w zasadzie nie ma a jedynka trzyma sie juz tylko
              chyba sila rozpedu, przy czym zaczela sie tam droga pod gorke wiec ciekawe jak
              sobie poradza. chodza sluchy ze tez bedzie w rozsypce. jak to wytrzyma poziom
              600 ?? :) reszta polski albo bez kierownikow albo bez czolowych sprzedawcow.
              trener wszystkich trenerow musi ratowac sytuacje w gdansku, daj mu Boze ze
              wroci do łask.

              Benedykt odlecial - szkoda ze nie zabral ze soba naszego Bynia - dykta :)
              troche pokory by mu sie przydalo.

              pozdrawiam

              • Gość: benedykt Re: Dziewczyny w Wurth?!;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 17:55
                Odpowiadając Kamilowi jaka jest tajemnica naszej firmy, odpowiadam:
                bryka,komura,cieżka teczka,śmieszne promocje i w teren min.8 godzin i doboju
                Panowie i narazie jedna Pani, przecież jesteśmy jedną wielką rodziną.
                Jak uda ci się zrobić plan to jest ok, a jak nie to wyzwiska,szykany i różne
                takie.I tak co miesiąc wyciska się nas jak cytryny ,a my swoich klientów.Po tylu
                latach pracy doszedłem do jednego wniosku nikt się z nami nie liczy ,liczy się
                tylko cyfra.
                • Gość: markos Re: Dziewczyny w Wurth?!;) IP: 213.155.166.* 05.09.06, 21:46
                  Ja potrzebowałem miesiąca aby firme przejrzec
                  Jestes po prostu mało spostrzegawczy
                  • Gość: ____r1____ No dobra, ale co potem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.06, 22:51
                    Widze ze Panowie z różnych stron, opowieści że tak że. Ale jakoś nie jestem
                    przekonany że w konkurencji Wurth'a będzie lepiej. Forch, Berner,
                    Verner??(śmiech na sali!!), Luna, Fabory. To wszystko firmy handlowe, o podobnej
                    tematyce. Czy są osoby na formu, ktore przeszly np. z Wurth'a do Bernera lub
                    Forch'a i mogą się podzielić słowem?
                    Dzieki
                    • kamil999919 Re: No dobra, ale co potem? 07.09.06, 21:05
                      pytanie co potem mozesz zadac sobie. widze ze konkurencji i sytuacji na rynku
                      nie znasz lub prawie nie znasz.
                      Verner - pisze sie Werner.

                      smiech na sali robisz z siebie grajac ignoranta i zadajac pytania na
                      poziomie "kawki po turecku". a moze sam nim jestes.
                      • Gość: ---kawka-- Re: No dobra, ale co potem? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.06, 21:35
                        no oczywiscie ze to ja! Werner czy Verner, ja i tak jestem gruba ryba.
                      • jerry_maguire Re: No dobra, ale co potem? 07.09.06, 21:54
                        kamil999919 napisał:

                        > pytanie co potem mozesz zadac sobie. widze ze konkurencji i sytuacji na rynku
                        > nie znasz lub prawie nie znasz.
                        > Verner - pisze sie Werner.
                        >
                        > smiech na sali robisz z siebie grajac ignoranta i zadajac pytania na
                        > poziomie "kawki po turecku". a moze sam nim jestes.


                        "Kamil" wyluzuj...zapewniam Cię, że "Turecki" doskonale zna pisownię firmy,
                        która od jakiegoś czasu spędza mu sen z powiek;)

                        Pozdrawiam
                        • kamil999919 Re: No dobra, ale co potem? 08.09.06, 21:22
                          jerry_maguire napisał:

                          > kamil999919 napisał:
                          >
                          > > pytanie co potem mozesz zadac sobie. widze ze konkurencji i sytuacji na r
                          > ynku
                          > > nie znasz lub prawie nie znasz.
                          > > Verner - pisze sie Werner.
                          > >
                          > > smiech na sali robisz z siebie grajac ignoranta i zadajac pytania na
                          > > poziomie "kawki po turecku". a moze sam nim jestes.
                          >
                          >
                          > "Kamil" wyluzuj...zapewniam Cię, że "Turecki" doskonale zna pisownię firmy,
                          > która od jakiegoś czasu spędza mu sen z powiek;)
                          >
                          > Pozdrawiam


                          widze ze ani ty Jerry ani R1 nie zrozumieli lekkiej dygresji.

                          widze ze wszystkim juz nerwy puszczaja. a szkoda bo kiedys wszystko w tej
                          firmie bylo inne.
                          • jerry_maguire Re: No dobra, ale co potem? 08.09.06, 23:39
                            kamil999919 napisał:

                            >
                            > widze ze ani ty Jerry ani R1 nie zrozumieli lekkiej dygresji.
                            >
                            > widze ze wszystkim juz nerwy puszczaja. a szkoda bo kiedys wszystko w tej
                            > firmie bylo inne.

                            Jeśli czegoś nie zrozumiałem to proszę uprzejmie mnie oświecić...lubię jak
                            wszystko jest jasne;)
                            Ja jestem jak najbardziej spokojny. Za to mam wrażenie, że Szanowny Kolega
                            przeciwnie. Czepiłeś się, za przeproszeniem, szczegółu tak naprawdę bez
                            znaczenia. Czy wszyscy muszą znać pisownię firmy Werner tym bardziej, że
                            dopiero co weszła na polski rynek?! "R1" znał ją zapewne (jak zresztą
                            większość) jedynie ze słyszenia i stąd być może popełnił błąd, które notabene
                            nie wpłynął na "merytoryczną poprawność" jego wypowiedzi.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: benedykt Re: No dobra, ale co potem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 08:56
                              To jak się pisze nazwę firmy to naprawdę nie ma znaczenia.Najgorsze ze skończyły
                              się wakacje i trzeba się ostro wziąść do pracy, Repy muszą się naprawdę sprężać
                              bo konkurecja rośnie w siłę(kolejni doświadczeni handlowcy zmienili miejce
                              pracy).Kawka już atakuje napchał wszystkim bagażniki prezętami i walczy z
                              konkurencja, kubkami,długopsami,i jeszcze paroba fajnymi pierdołami.życzem mu
                              samych sukcesów
                    • Gość: benny Re: No dobra, ale co potem? IP: *.starnettelecom.pl 20.09.06, 10:59
                      A propo odchodzenia do innych firm

                      Ja zwolniłem sie we wrześniu po dwoch latach pracy, oczywiście wcześniej
                      znalazłem sobie pracę, i nie żałuje, efekt jest taki, że mam teraz swięty
                      spokoj w nowej firmie wszyscy odnosza się do siebie z szacunkiem nie ma
                      kontroli, telefonów, smsów i - ciągłego ku..rwienia nad uszami, po
                      doświadczeniach w wurth nigdy nie zdecydowałbym się na prace w firmie
                      konkurencyjnej bo to przecież to samo tylko znaczek inny. Jeśli ktos nosi się z
                      zamiarem zwolnienia z tej firmy to go gorąco do tego zachęcam.

                      Panowie handlowcy zadajcie sobie pytanie, Gdzie będziecie za 5 lat jeśli
                      zostaniecie w wurth, ?
                      odpowiedź : Dokładnie w tym samym miejscu niezależnie czy pracujecie rok czy
                      dziesięć lat.

                      pozdrawiam
                      benny
                      • jerry_maguire Re: No dobra, ale co potem? 20.09.06, 22:41
                        Gość portalu: benny napisał(a):

                        > A propo odchodzenia do innych firm
                        >
                        > Ja zwolniłem sie we wrześniu po dwoch latach pracy, oczywiście wcześniej
                        > znalazłem sobie pracę, i nie żałuje, efekt jest taki, że mam teraz swięty
                        > spokoj w nowej firmie wszyscy odnosza się do siebie z szacunkiem nie ma
                        > kontroli, telefonów, smsów i - ciągłego ku..rwienia nad uszami, po
                        > doświadczeniach w wurth nigdy nie zdecydowałbym się na prace w firmie
                        > konkurencyjnej bo to przecież to samo tylko znaczek inny.

                        Nie mierzyłbym wszystkich jedną miarą. Jeśli za konkurentów Wurth-a przyjmiemy
                        firmy handlujące normaliami lub/i narzędziami lub/i chemią techniczną to takich
                        firm jest mnóstwo. Zapewniam Cię, że różnice w stosunku do Wurth-a są znacznie
                        większe niż tylko "inny znaczek"


                        > Jeśli ktos nosi się z
                        >
                        > zamiarem zwolnienia z tej firmy to go gorąco do tego zachęcam.
                        >
                        > Panowie handlowcy zadajcie sobie pytanie, Gdzie będziecie za 5 lat jeśli
                        > zostaniecie w wurth, ?
                        > odpowiedź : Dokładnie w tym samym miejscu niezależnie czy pracujecie rok czy
                        > dziesięć lat.

                        Z tym się zgadzam;)

                        Pozdrawiam
              • jerry_maguire Re: Dziewczyny w Wurth?!;) 30.05.06, 23:54
                kamil999919 napisał:

                > odpowiedz jest dosc prosta i prozaiczna.
                >
                > tajemnica naszej firmy polega na tym ze nie mamy cennikow dla klientow
                (klient
                > negocjuje ceny indywidualnie i katalogow ( mozna go zobaczyc tylko w
                obecnosci
                > sprzedawcy).
                >
                > ...dlaczego?
                >
                > w porownaniu z konkurencja, ceny mamy w oczach klienta wyssane z palca a w
                > katalogu nic tak na prawde nie ma czego nie miala by konkurencja, wszystkie
                > ciekawe produkty zostaly wycofane bo z tymi cenami nie mialy prawa sie
                > sprzedawac. narzedzia w chorych cenach ktore odpowiedniki maja wszystkie
                firmy.
                >
                > owszem, mozna ratowac sie chemia ktora jest naprawde swietna, ale tu takze
                > trzeba mocno negocjowac ceny bo inaczej takze odpadamy po kilku zakupach u
                > klienta.
                >

                (ciach)


                Odpowiedź miała być „prosta i prozaiczna” a wyszło tak, że minąłeś się nieco z
                prawdą Kamilu;)
                Owszem cenników nie udostępniamy i chyba nie trzeba wyjasniać, dlaczego;)
                Katalog natomiast jest DOSTĘPNY dla KAŻDEGO klienta, wprawdzie jedynie w
                postaci CD lub na stronie www, ale za to można go oglądać do woli w samotności,
                choć zgadzam się z Tobą, że nie zawiera on nic szczególnie interesującego;)
                Inna sprawa, że korzystanie z tych „elektronicznych” wersji katalogu, ze
                względu na ich FATALNĄ realizację zniechęca do tego i to dość skutecznie:/
                Chętnie zamieniłbym parę słów z autorem tego KNOTA;) Swoją drogą brak
                ogólnodostępnej wersji papierowej, dla bardziej „konserwatywnych” klientów,
                lubiących na spokojnie „przerzucać karteczki” jest moim zdaniem minusem firmy
                Wurth. Ma to wpływ na postrzeganie tej firmy, szczególnie przez większych
                klientów, którzy posiadanie katalogu swojego dostawcy uważają za coś
                oczywistego i najnormalniejszego na świecie;)

                Pozdrawiam
      • Gość: trzycyfrowy-były Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.pronet.lublin.pl 31.05.06, 21:48
        Armia baranów, której przewodzi Lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej
        przez Barana.
        • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 31.05.06, 23:14
          Gość portalu: trzycyfrowy-były napisał(a):

          > Armia baranów, której przewodzi Lew, jest silniejsza od armii lwów
          prowadzonej
          > przez Barana.

          "Od świetności do śmieszności jest tylko jeden krok"

          Pozdrawiam:)
          • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 01.06.06, 21:06
            z najnowszych wiesci to tylko maly epizod z katowicami 1.
            ... nowy kierownik pilnie poszukiwany.
            czyli po pelnym rozpadzie katowic 2 i klesce "buraka" w reaktywacji grupy mamy
            ciag dalszy.

            ciekawe ilu ludzi pojdzie za tym kierownikiem? za tamtym poszli prawie wszyscy -
            co moze oznaczac tylko jaka lojalnoscia wsrod pracownikow sie cieszyl i jakim
            byl autorytetem.

            ...kierowniku katowic 2, czas pokaze ilu ludzi stoi tak na prawde za toba.
            • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 09:04
              Znam tego kierownika,powiem wam tylko tyle że gość nie trzymał z kawka tylko
              wierzył w swoich ludzi i dlatego tylu odeszło za nim
              • Gość: ADM Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 02.06.06, 22:29
                Bardzo często pojawiały się na tym forum głosy, że sytuacją w Wurth Polska
                należy koniecznie zainteresować centralę w Niemczech i samego Profesora
                Reinholda.Handlowcy wyrażali nadzieję,że mogłoby to cokolwiek zmienić i
                uzdrowić sytuację.Nic chyba bardziej mylnego. Właśnie znalazłem w sieci
                wypowiedź PH Wurth z Niemiec pracującego w tej firmie od dwóch
                lat.www.business-wissen.de/de/forum/board8/forum6083.html Kto zna język
                ten dowie się troche ciekawych rzeczy.I chyba nie będzie się juz łudził ;-)
                • Gość: ADM Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 02.06.06, 23:18
                  Jeśli ktoś chce wiedzieć jeszcze więcej to proszę poczytać ;-
                  ):www.business-wissen.de/de/forum/board8/forum5814.html
                • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 05.06.06, 23:18
                  Gość portalu: ADM napisał(a):

                  > Bardzo często pojawiały się na tym forum głosy, że sytuacją w Wurth Polska
                  > należy koniecznie zainteresować centralę w Niemczech i samego Profesora
                  > Reinholda.Handlowcy wyrażali nadzieję,że mogłoby to cokolwiek zmienić i
                  > uzdrowić sytuację.Nic chyba bardziej mylnego. Właśnie znalazłem w sieci
                  > wypowiedź PH Wurth z Niemiec pracującego w tej firmie od dwóch
                  > lat.www.business-wissen.de/de/forum/board8/forum6083.html Kto
                  zna język
                  > ten dowie się troche ciekawych rzeczy.I chyba nie będzie się juz łudził ;-)

                  Osobiście nie liczyłem by „Profesor” kiedykolwiek wyciągnął pomocną dłoń w
                  naszym kierunku –pisałem o tym na forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                  f=23&w=27158117&a=29848096 Nie przypuszczałem jednak, że podobny „bigos”
                  serwują również u siebie;)

                  Pozdrawiam
            • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:06
              Widzę że pomału forum umiera.:( Szefostwo się napewno cieszy że REPY odpuścili i
              wszysto powoli wraca do normy.Co do wypowiedzi kolegi z Niemiec to ja już dawno
              się kapnołem że taka jest polityka całej firmy słuchałem pana R.Wurtha trzy razy
              i za każdym razem opowiadał podobne bajeczki jak bym Kawki po turecku
              słuchał.Tak że bardzo szkoda że forum ucichło bo chociaż tu możemy wylewać swoje
              zale i co nieco Kawka po turecku z resztą B....ów by się dowiedzieli co onich
              REPY myślą.
              • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 06.06.06, 21:28
                a tak wogole to kolega benedykt ma racje, ja takze mialem okazje wysluchac
                prelekcji ojca zalozyciela podczas jego wizyt w stolicy. facet jest zakochany w
                tym co mowi - mysle ze juz wtedy zapalala mi sie kontrolka ze cos jest nie
                tak.

                niech nikt sie nie łudzi ze facet nie wie co sie tu dzieje, ze jestesmy tu
                bialymi murzynami a nad wjazdem do centrali powinno wisiec arbait macht frei.

                pozdrawiam
                • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 06.06.06, 21:32
                  ... nie pozwolmy umrzec temu forum, to jedyne miejsce gdzie jest respektowane
                  prawo do wolnosci wypowiedzi.

                  tutaj nikt nie ma prawa nas powstrzymac, jesli firna nas nie slucha ( forum
                  firmowe i jegi krotka historie wszyscy znaja) tu mamy swoje miejsce.

                  zapraszam wszystkich ktorzy jeszcze mysla.
                • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 06.06.06, 21:46
                  Bylem w stolicy na wykladzie psora wurta i masz racje gosc nie wie co sie
                  dzieje w firmie albo udaje Ale z racji wieku ma do tego pelne prawo Teraz za
                  sterami siedzi jego corka ale to juz inna bajka
                  • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 06.06.06, 21:58
                    Gość portalu: adm m napisał(a):

                    > Bylem w stolicy na wykladzie psora wurta i masz racje gosc nie wie co sie
                    > dzieje w firmie albo udaje Ale z racji wieku ma do tego pelne prawo Teraz za
                    > sterami siedzi jego corka ale to juz inna bajka


                    raczej watpie aby bettina miala inne modejscie do sprawy. mysle ze rodzinny tok
                    myslenia nie zmienia sie nagle po przejeciu steru. poza tym reinhold nie
                    przekazal by steru osobie ktora ma odmienne zdanie.
                    • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 06.06.06, 22:42
                      Moze i sa jednomyslni co do kierunku w jakim musza sie rozwijac ale sposoby
                      dotarcia do celu moga byc rozne i tu mozna a nawet trzeba dopatrywac sie zmian
                      Wiem jedno-zatrudnialem sie w W dwa lata temu i bylo troszke inaczej ale jestem
                      pewien ze nie jest tak zle jak to czasami opisujecie na forum Bywalo lepiej ale
                      czy wszystko to wina rynku,firmy?? Pozdrawiam
                      • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:07
                        Poruszę temat mojego ulubieńca pana kawki po turecku,jeszcze cztery,pięć lat
                        temu gość myślał inaczej jeździł po całej Polsce minimum raz w miesiacu bywał w
                        jakimś regionie i motywował do pracy,a teraz w główce mu się poprzewracało ma
                        dwuch swoich pryncypałów od czrnej roboty,brykę oszkloną jak papamobile,ego
                        takie że bez bata nie podchodź.A teraz buja się za naszą potrąconą kasę z premi
                        po Ameryce (Ciekawe czy zrobił plan że w nagodę pojechlał na spotkanie
                        integracyne)Bo jak my chcemy wyjechać gdzieś się wyluzować to jak nie ma planu
                        to nie ma integracji.Ale jak to w życiu bywa za wszystko trzeba zapłacić.
                      • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 07.06.06, 18:26
                        Gość portalu: adm m napisał(a):

                        > Moze i sa jednomyslni co do kierunku w jakim musza sie rozwijac ale sposoby
                        > dotarcia do celu moga byc rozne i tu mozna a nawet trzeba dopatrywac sie
                        zmian
                        > Wiem jedno-zatrudnialem sie w W dwa lata temu i bylo troszke inaczej ale
                        jestem
                        >
                        > pewien ze nie jest tak zle jak to czasami opisujecie na forum Bywalo lepiej
                        ale
                        >
                        > czy wszystko to wina rynku,firmy?? Pozdrawiam


                        Kierunek, w jakim zmierza ten koncern jest moim zdaniem od lat ten sam –
                        maksymalizacja wartości sprzedaży za pomocą międzynarodowej ekspansji „spółek
                        córek” (Wurth Polska jest jedną z nich), którym Wurth (centrala w Niemczech)
                        sprzedaje towar w celu dalszej jego odsprzedaży. Przy tym, aby "wycisnąć z tej
                        machiny" jak najwięcej narzuca nie małe i stale rosnące (i to solidnie) plany
                        sprzedażowe, które mają być realizowane przez stale powiększaną (i
                        odpowiednio "motywowaną";)) grupę handlowców w myśl zasady, że im nas więcej
                        tym większa będzie sprzedaż. To nic, że koszty będą ogromne - centrala nie
                        płaci za utrzymanie PH - o to martwi się już "spółka córka";)Zatem nie dziwi,
                        że broni się ona wszelkimi sposobami, by nie zatrudniać więcej PH jak również,
                        że robi to na możliwie jak najgorszych warunkach:/
                        Nie sądzę by zmiana kierownictwa w centrali w Niemczech, miała dla nas w Polsce
                        jakieś znaczenie?

                        Po tym, co napisałeś zastanów się i odpowiedz sobie na pytania:
                        Jaki Twoim zdaniem cel może mieć (ma) Wurth (centrala w Niemczech)?
                        Jakie różne drogi realizacji tego celu widzisz, w których można by (trzeba)
                        upatrywać zmian…ja dodam od siebie…,na lepsze, które miałyby DLA NAS znaczenie –
                        tu w Polsce?

                        Pozdrawiam
                        • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 08.06.06, 23:52
                          Drogi dotarcia są różne a cel jest jeden - max pieniędzy z rynku To prawda,że
                          jesteśmy firmą "rekinem" ale nawet przy tak konsupcyjnym podejściu do tematu
                          można ten cel osiągnąć w normalny sposób Wiadomo,że w rynku drzemią jeszcze
                          ogromne rezerwy a i naszej przedstawicielskiej braci nie jest aż tak wiele Moim
                          zdaniem gdy uzyskamy większe pokrycie rynku gdy obroty wzrosną do pewnego
                          poziomu nikt nie będzie od nas wymagał takich wzrostów jak teraz Jesteśmy
                          jeszcze w powijakach jeśli chodzi o zyskowność i efektywność Fakt,że jest to
                          wina ustroju w jaki żyliśmy przez lata i potrzeba jeszcze wielu wiosen nim
                          zmieni się mętalność ludzi Myśle jednak iż po tym czasie podejście szefostwa do
                          WURTH-POLSKA ulegnie zmianie i wtedy nastanie czas miłej i przyjemnej pracy Do
                          tego czasu jednak trza zapie..ć,realizować chore ale jak że ambitne plany
                          naszych wodzów i jak to powiedział jeden z naszych niemieckich
                          kolegów "zaopatrz się w dużą ilość wazeliny by wchodzenie w dupe szefowi nie
                          było aż tak bolesne" Tak właśnie widze zmiany na lepsze (DLA NAS) w naszej
                          firmie Pozdrawiam
                          • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 09.06.06, 20:17
                            Gość portalu: adm m napisał(a):

                            > Drogi dotarcia są różne a cel jest jeden - max pieniędzy z rynku To prawda,że
                            > jesteśmy firmą "rekinem" ale nawet przy tak konsupcyjnym podejściu do tematu
                            > można ten cel osiągnąć w normalny sposób Wiadomo,że w rynku drzemią jeszcze
                            > ogromne rezerwy a i naszej przedstawicielskiej braci nie jest aż tak wiele
                            Moim
                            >
                            > zdaniem gdy uzyskamy większe pokrycie rynku gdy obroty wzrosną do pewnego
                            > poziomu nikt nie będzie od nas wymagał takich wzrostów jak teraz Jesteśmy
                            > jeszcze w powijakach jeśli chodzi o zyskowność i efektywność Fakt,że jest to
                            > wina ustroju w jaki żyliśmy przez lata i potrzeba jeszcze wielu wiosen nim
                            > zmieni się mętalność ludzi Myśle jednak iż po tym czasie podejście szefostwa
                            do
                            >
                            > WURTH-POLSKA ulegnie zmianie i wtedy nastanie czas miłej i przyjemnej pracy
                            Do
                            > tego czasu jednak trza zapie..ć,realizować chore ale jak że ambitne plany
                            > naszych wodzów i jak to powiedział jeden z naszych niemieckich
                            > kolegów "zaopatrz się w dużą ilość wazeliny by wchodzenie w dupe szefowi nie
                            > było aż tak bolesne" Tak właśnie widze zmiany na lepsze (DLA NAS) w naszej
                            > firmie Pozdrawiam


                            ... twoj bełkot mnie przeraza.
                            wiecej takich ludzi jak ty i nasza firma nie zmieni sie do konca swiata.
                            ... no i ta wazelina, cytujac kolege mam wrazenie ze plytkosc twojego umyslu
                            nie pozwala ci na nic wiecej jak tylko wchodzenie w dupe.
                            wurth karmi sie takimi jak ty - bezmyslnymi glosicielami chorych teorii.

                            Wurth - bogata firma biednych sprzedawcow.

                            ...widze kolego ze teoria wchodzenia w dupke ci pasuje - jestem ciekaw kiedy
                            namierza cie bojowki mlodziezy wszechpolskiej :)
                            • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 09.06.06, 20:23
                              "gdy obroty wzrosną do pewnego
                              > poziomu nikt nie będzie od nas wymagał takich wzrostów jak teraz"

                              ... gdzie ty sie wychowales, nie znam firmy handlowej pokroju wurth ktora powie
                              sobie ktoregos dnia dosyc - teraz dajemy tym repom spokoj bo juz mamy kasy
                              powyzej uszu. ::)

                              apetyt rosnie w miare jedzenia a wurth z tymi kosztami, z taka iloscia
                              sprzedawcow nie generujacych obrotu i zarzadem plawiacym sie w luksusie nigdy
                              nie zwolni - zawsze bedzie trzeba napelniac worek, a im bedzie wiekszy tym
                              bedzie trzeba wiecej i wiecej.

                              wiec nie oszukuj siebie i nie łudz innych - chyba ze masz w tym ukryty cel i
                              podajesz sie za kogos kim nie jestes.
                              • Gość: ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.chello.pl 11.06.06, 22:51
                                drogi kamilu999919. a jaka to firma nie postępuje jak Wurth? Gdzie taką spotkałeś? Zawsze chodzi o ZYSK i nie mamy wyjścia, trzeba to zaakceptować. a skoro takiej firmy nie ma i nasza rzeczywistośc jest zupełnie normalna (nie twierdzę, że idealna) to o co chodzi? czego oczekujesz (oczekujecie)? jak chcecie zmienić ten wredny kapitalizm?
                                • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 23:16
                                  Kolega pewnie pracował kiedyś w innym sektorze a praca PHowca wydawała się
                                  łatwa i lekka Trafił na firme która taka pewnie była ale po okresie beztroski
                                  ktoś przykręcił śrube i teraz dzieje sie krzywda Nie jestem ideałem tak jak
                                  wszystcy mam "lenia" ale robic trzeba Pewnie,że można się zwolnić bo wszędzie
                                  jest lepiej gdzie nas .... Pozdrawiam Ps.Przepraszam za zbyt swobodny ton
                                  poprzednich wypowiedzi A kolege przeprosze osobiście :-))
                                • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 13.06.06, 20:29
                                  Gość portalu: ja napisał(a):

                                  > drogi kamilu999919. a jaka to firma nie postępuje jak Wurth? Gdzie taką
                                  spotkał
                                  > eś? Zawsze chodzi o ZYSK i nie mamy wyjścia, trzeba to zaakceptować. a skoro
                                  ta
                                  > kiej firmy nie ma i nasza rzeczywistośc jest zupełnie normalna (nie twierdzę,
                                  ż
                                  > e idealna) to o co chodzi? czego oczekujesz (oczekujecie)? jak chcecie
                                  zmienić
                                  > ten wredny kapitalizm?


                                  Wprawdzie zwróciłeś się z pytaniami do Kamila, ale pozwolisz, że "wtrącę" swoje
                                  trzy grosze i Ci odpowiem;)
                                  Należałoby raczej zapytać, która postępuje tak jak Wurth Polska?:) Oczywiście,
                                  że każda „normalna” firma istnieje dla zysku, który (w uproszczeniu) jest
                                  różnicą przychodów (obrotu) i kosztów…to tak dla przypomnienia;) Każda, ale nie
                                  Wurth!!! Nie znam drugiej takiej firmy, utrzymującej pracowników ewidentnie
                                  zbędnych, którzy wprawdzie generują obroty, ale na tak niskim poziomie, że
                                  koszty ich utrzymania przewyższają przychody. De facto przynoszą fimie straty i
                                  można by się ich spokojnie „pozbyć” z korzyścią dla zysku właśnie. Ale
                                  dla „papcia” z Kunzelsau nie on jest najważniejszy i w tym rzecz. Liczba
                                  handlowców jest bowiem, podobnie jak plany, odgórnie narzucona przez tego Pana.
                                  To nie rewelacyjna jakość, lecz właśnie rozbuchane koszty są przyczyną, m.in.
                                  absurdalnie wysokich cen produktów!!! Klient firmy Wurth płaci za jej bardzo
                                  drogą „filozofię”…sam produkt jest jakby „dodatkiem” w tej proporcji;))) Jeśli
                                  już firma szuka oszczędności, bo najchętniej PODNOSI CENY, to oczywiście nie w
                                  pensjach zarządu, jego wycieczkach, wypasionych furach, itd;)
                                  Nieefektywna i kosztowna organizacja pracy handlowców – brak rejonizacji
                                  powodujący nakładanie się terenów pracy różnych regionów, ekonomicznie
                                  nieuzasadnione zatrudnianie PH to moim zdaniem tylko niektóre czynniki
                                  bezpośrednio dot. pionu sprzedaży a nadmiernie zwiększające koszty. Chyba żadna
                                  z firm będących naszą najbliższą (a może i dalszą) konkurencją nie działa z
                                  takim „rozmachem” a jednocześnie tak chaotycznie jak Wurth;)

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.chello.pl 13.06.06, 21:00
                                    jerry. piszesz i piszesz korzystając ze swoich teorii i planów naprawczych, ale napisz proszę gdzie, w jakiej firmie wykorzystałeś swoje myśli. "Problem" z Wurthem jest taki, że gościu wysysa kasę z rynku od 45 roku i robi to bardzo skutecznie. Sądzę, że opinie głoszone o nierentownych handlowcach oraz rzekomych oszczędnościach jakie przyniosłoby ich zwolnienie jest tylko częściowo prawdą lub bardziej tylko krótką perspektywą. Sprzedaż na tym poziomie jest zabawą wielkimi liczbami i dla Wurtha każda mała liczba przemnożona przez dużą liczbę daje na końcu zysk. Nawet ci tzw nierentowni coś sprzedają, wypracowują symboliczną marżę bezpośrednio dla Wurth Polska ale i dla Wurth AWKG (przecież ten towar także kupujemy w Wurth) i na końcu trzeba jeszcze odpalić coś w rodzaju dywidendy za używanie znaku (marki). A koszty? koszty to już sprawa Wurth Polska, a nie Wurth Niemcy. Zazanczę, że nie jestem zwolennikiem wszystkiego co papa Wurth wymyśli.
                                    jerry czy ty nie wierzysz w wysoką jakość Wurth? Twoja sprawa, ale trudno sprzedawać bez wiary w markę. I to najważniejsze właśnie wiara i handel MARKĄ a nie towarem. No tym polega cały biznes: wszyscy gracze jak wurth, nike, philips, sony, gerber, coca cola, pepsi itp itd handlują marką, a nie towarem. Te przedmioty w sklepach i magazynach zwane produktami są tylko i aż nośnikami marki (marek). AAAA jeszcze zapomniałbym o chyba najważniejszym: sprzedawcy, każdy z nas (Was) jest także nośnikiem marki i jego głównym zadaniem jest wbijanie systematycznie i częściej niż konkurencja (np raz na dwa tygodnie)klientom do głów, że chcą współpracować z Wurthem nawet jeśli jeszcze o tym nie wiedzą. Jakość, dostawy, reklamacje to przy tym tło, tylko tło.
                                    Dobra kończę. Zaczyna grać Brazylia z Chorwacją. nara
                                    • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 14.06.06, 00:24
                                      "jerry. piszesz i piszesz korzystając ze swoich teorii i planów naprawczych, ale
                                      > napisz proszę gdzie, w jakiej firmie wykorzystałeś swoje myśli. "Problem" z Wu
                                      > rthem jest taki, że gościu wysysa kasę z rynku od 45 roku i robi to bardzo
                                      skut
                                      > ecznie".

                                      widzisz, problem w tym ze to nie gosciu wysysa kase z rynku tylko my (
                                      sprzedawcy, przedstawiciele handlowi) dla niego. A ON i jemu podobni nazywa nas
                                      repami, zlodziejami i kombinatorami ktorych trzeba pilnowac jak psy na smyczy.
                                      takie mamy podziekowanie za rynek ktory zdobyl - sam... chyba nie.

                                      wg twojej teorii im wiecej ludzi tym wiekszy zysk itd - wiec gdyby zatrudnic
                                      caly narod chinski to pokrycie rynku byloby 100 %?

                                      ... ja mysle ze czasy kiedy to tworzylo sie miejsca pracy tylko po to zeby byly
                                      juz minely. ci "jakze potrzebni" sprzedawcy z kilkoma tysiacami obrotu
                                      miesiecznie zjadaja nasze pensje, mozliwosci rozwoju i awansu nie mowiac juz o
                                      podwyzkach i godziwych pensjach. ale ten problem juz znamy.

                                      ...jeszcze troche i bedzie jak w niektorych niereformowalnych zakladach -
                                      zamraza sie place zeby utrzymac tlum ludzi - nawet jesli nie maja nic
                                      specjalnego do roboty.

                                      a pro po - czy ktos wie co ciekawego przywiezli ze stanow nasi wodzowie - i
                                      dlaczego niektorzy byli tylko tydzien a nieliczna grupa dostojnikow dwa tygdnie?

                                      pozdrawiam

                                      • Gość: hhs2000 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 07:42
                                        Przywieźli lamelki z promocyjną cena 12pln i 12,50pln,
                                        • Gość: Typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 20:18
                                          Teraz wkracza do akcji Nasz dział personalny - "anonimowe" ankiety wróciły z
                                          centali.Zobaczymy jakie to zmiany NAS czekają.Pozdrwiam "walczących".
                                          • Gość: radio maryja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.06, 21:36
                                            ...a i tak będzie jak zwykle...
                                            • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 14.06.06, 22:34
                                              ... dobrze to juz bylo :::)

                                              pozdrawiam
                                        • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 07:14
                                          I znowu będą wkładać nam do głowy że te lamelki po 12 zł więcej tną od
                                          konkurencji.Żenada!!! :)Niech sobie kawka po turecku sam je sprzedaje.
                                          • Gość: Lamelka Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 20:20
                                            Lamelki nie tną tylko szlifują takie durne łby jak Twoja
                                            • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 22:42
                                              Widzę Lamelka że nerwy puszczają z chęcią zobaczył bym twój łeb.A tak na
                                              marginesie jak tam po wizytach w sprawie ankiet ???kawka blado wypadł, ciekawe
                                              co one poprawią
                                              • Gość: wawa Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.06.06, 23:15
                                                Jak Wam się podoba ankieta i sposób jej omawiania w regionach.
                                                Mam na myśli podawanie propozycji "rozwiązywania problemów" ( na osobności ),a
                                                pożniej już w "towarzystwie" omawianie ich szczegółowo przez PH.
                                                Żenada !!!
                                        • jerry_maguire Małe co nieco o lamelkach;) 02.07.06, 23:25
                                          Gość portalu: hhs2000 napisał(a):

                                          > Przywieźli lamelki z promocyjną cena 12pln i 12,50pln,

                                          Promocja to by była gdyby te ceny podzielić na pół;)
                                          Wcale nie gorsze lamelki można kupić po ok. 6-7 zeta (np. Unifam-u). Czy Wurth-
                                          a będą co najmniej 2 x trwalsze??? Wątpię! Ale może ktoś z Kolegów robił
                                          porównania?;)
                                          A tak swoją drogą to dla Wurtha tarcze jak i lamelki produkuje (podobno) firma
                                          Klingspor. Jest to jeden z najlepszych producentów materiałów ściernych na
                                          świecie, więc nic dziwnego, że są dobre;) Jeden mały szczegół...CENA
                                          za "oryginalnego" Klinspor-a będzie NIŻSZA - ok. 8 zł za fi 125 (korund
                                          cyrkonowy)!!!

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: misiu Re: Małe co nieco o lamelkach;) IP: 82.160.4.* 16.07.06, 22:51
                                            co z sztuka sprzedac lamelkę za 8 zyli. Sprzedaj ją za 12 i więcej to jestsztuka - handlowiec jesteś czy sprzedawczyk?
                                            • jerry_maguire Re: Małe co nieco o lamelkach;) 27.07.06, 22:42
                                              Gość portalu: misiu napisał(a):

                                              > co z sztuka sprzedac lamelkę za 8 zyli. Sprzedaj ją za 12 i więcej to
                                              jestsztuk
                                              > a - handlowiec jesteś czy sprzedawczyk?

                                              Sprzedawczyk???! Wypraszam sobie Kolego! Zanim palniesz coś równie
                                              niedorzecznego może tak najpierw zajrzyj do słownika języka polskiego;)
                                              Mam rozumieć, że Ty sprzedajesz lamelki po 12 zł i więcej? I co?! Jaki procent
                                              klientów uległ Twoim „handlowym umiejętnościom”? Pochwal się! Wszyscy kupili
                                              czy tylko paru „bezmyślnych wybrańców”, którzy zawsze „łykają” wszystko, co im
                                              podsuniesz?;)

                                              Pozdrawiam
                                      • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.07.06, 22:43
                                        kamil999919 napisał:

                                        (ciach)
                                        > dlaczego niektorzy byli tylko tydzien a nieliczna grupa dostojnikow dwa
                                        tygdnie

                                        Z tego co wiem to Prezes i Dyrektorzy byli tydzień.
                                        Kto był 2 tygodnie?;)

                                        Pozdrawiam
                                    • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 18.06.06, 01:43
                                      Witam serdecznie Pozwolisz iż zajmę głos w sprawie nierentownych PH z obrotami
                                      po "kilka" tys. Byłem jednym z nich!! Dostałem rejon na którym już ktoś czesał
                                      a ja miałem zrobić tylko "0" i dobitke na nowych Przez pierwszych pare mieśiecy
                                      miotałem się jak przysłowiowy MŁODY i generójąc obroty po pare tyś. dostawałem
                                      świra Pierwszego w banku czekały jakieś ochłapy a nie kasa jaką miałem zarabiać
                                      w WURTH-ie Teraz mam swoją baze kth robie pod cztery dychy(dla jednych to mało
                                      a dla innych szczyt nie do zdobycia)i jestem zadowolony-no prawie Kolega z
                                      działu miał podobny rejon i przechodził to samo Jego poprzednicy wytrzymywali
                                      po pare miesięcy a on .. Pracuje już od paru lat i choć nie jest
                                      50tysięcznikiem to sprzedaje na poziomie który pozwala mu w miare godnie
                                      egzystować Zgadzam się z tym,że jest wielu PH którym wybicie się ponad progi
                                      opłacalności pracy sprawia kłopoty ale czy to oni są winni naszych marnych
                                      podstaw,aut wyposarzonych w wiekszosci tylko w 4 koła i kierownice Wielu z nas
                                      miało taki start a teraz powodzi się nam znacznie lepiej Nie można przekreślać
                                      kogoś kto chce pracować a warunki jakie dostał mu odpowiadają Pozdrawiam
                                      • Gość: ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 18.06.06, 15:48
                                      • Gość: ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 18.06.06, 15:53
                                        To masz sie z czego cieszyc....zaraz ci zabiora kilku kth bo trzeba zatrudnic
                                        na twoim terenie kilku nowych"dochodowych" adm i zaczynaj sobie od
                                        nowa....pozdrawiam
                                        • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 18.06.06, 22:32
                                          Wydaje mi się iż trzech PH na jednym terenie to już przesada ale kto wie
                                          Zostaną mi wtedy dwa wyjścia : zwolnić się lub pracować dalej Myśle jednak,że
                                          do tego nie dojdzie Trzeba być optymistą Pozdrawiam
                                        • Gość: ja ja do ja z godz 15:53 IP: *.chello.pl 18.06.06, 23:08
                                          proszę zmień nick. już jeden "ja" istnieje na forum.
                                          • Gość: ja1 Re: ja do ja z godz 15:53 IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.06.06, 19:16
                                            sorrki moze byc ja1
                                      • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 02.07.06, 23:42
                                        Gość portalu: adm m napisał(a):

                                        > Witam serdecznie Pozwolisz iż zajmę głos w sprawie nierentownych PH z
                                        obrotami
                                        > po "kilka" tys. Byłem jednym z nich!! Dostałem rejon na którym już ktoś
                                        czesał
                                        > a ja miałem zrobić tylko "0" i dobitke na nowych Przez pierwszych pare
                                        mieśiecy
                                        >
                                        > miotałem się jak przysłowiowy MŁODY i generójąc obroty po pare tyś.
                                        dostawałem
                                        > świra Pierwszego w banku czekały jakieś ochłapy a nie kasa jaką miałem
                                        zarabiać
                                        >
                                        > w WURTH-ie Teraz mam swoją baze kth robie pod cztery dychy(dla jednych to
                                        mało
                                        > a dla innych szczyt nie do zdobycia)i jestem zadowolony-no prawie Kolega z
                                        > działu miał podobny rejon i przechodził to samo Jego poprzednicy wytrzymywali
                                        > po pare miesięcy a on .. Pracuje już od paru lat i choć nie jest
                                        > 50tysięcznikiem to sprzedaje na poziomie który pozwala mu w miare godnie
                                        > egzystować Zgadzam się z tym,że jest wielu PH którym wybicie się ponad progi
                                        > opłacalności pracy sprawia kłopoty ale czy to oni są winni naszych marnych
                                        > podstaw,aut wyposarzonych w wiekszosci tylko w 4 koła i kierownice Wielu z
                                        nas
                                        > miało taki start a teraz powodzi się nam znacznie lepiej Nie można
                                        przekreślać
                                        > kogoś kto chce pracować a warunki jakie dostał mu odpowiadają Pozdrawiam


                                        A czy ktoś tu "przkreśla" handlowca, którego obroty z miesiąca na miesiąc, z
                                        roku na rok ROSNĄ?! NIE!!! Rzecz w tym, że w Wurth ma rację bytu nawet taki,
                                        który przez rok "stoi w miejscu", w dodatku robiąc obrót, który nie pokrywa
                                        nawet kosztów jego pracy! To oczywisty absurd!!!

                                        Pozdrawiam
                                    • jerry_maguire Dlaczego (NIE) Wurth?;) cz.1 02.07.06, 22:29
                                      Troszkę późno, ale w końcu znalazłem chwilkę, więc niniejszym odpowiadam na
                                      post Kolegi „ja”. Miejscami pewne tematy rozwinąłem, więc z góry przepraszam za
                                      ilość tekstu;)

                                      Praktyczne wykorzystywanie wyartykułowanych na tym forum przemyśleń, uwag,
                                      sugestii NIE LEŻY w obszarze moich kompetencji z racji zajmowanego
                                      stanowiska...handlowiec jest WYŁĄCZNIE od sprzedawania...zarówno w tej jak i
                                      innych firmach;)

                                      „Gościu wysysa kasę z rynku”, bo na tym polega biznes –nie widzę w tym problemu
                                      (?!) Wręcz przeciwnie, w końcu dzięki niemu masz (mamy) zatrudnienie i to jest
                                      akurat pozytywny skutek działalności tego Pana;)

                                      W Wurth Polska są nierentowni handlowcy!!! Jaka „częściowa prawda”?! Widzę, że
                                      wciąż masz wątpliwości, więc może tak „odrób lekcję” z ekonomii;)
                                      Piszesz, cytuję: „Nawet ci tzw nierentowni coś sprzedają, wypracowują
                                      symboliczną marżę bezpośrednio dla Wurth Polska ale i dla Wurth AWKG (przecież
                                      ten towar także kupujemy w Wurth)”. Koniec cytatu.
                                      Co z tego, że sprzedają?! „Wypracowują” marżę tak małą (kwotowo), że koszty ich
                                      pracy w całości ją „zjadają” (przewyższają). Każdy taki handlowiec nie tylko
                                      nie zarabia na swoje utrzymanie, ale jeszcze przynosi stratę. Jest dla firmy
                                      ZBĘDNY, przynajmniej z ekonomicznego punktu widzenia i nie ma sensu dłużej nad
                                      tym debatować! Mowa oczywiście o Wurth Polska, bo dla centrali, którą koszty
                                      nie obchodzą, jak już pisałem, każda „mrówka” jest „potrzebna”;)

                                      Pytasz, czy nie wierzę w wysoką jakość Wurth?
                                      Nie mieszajmy może do tego wiary, bo gotowym pomyśleć, że jesteś jakimś
                                      fanatykiem;) Jakość niemal każdego produktu da się i to w miarę obiektywnie
                                      OCENIĆ (porównać). W większości artykuły oferowane przez Wurth-a pochodzą od
                                      uznanych producentów i są dobrej jakości, choć zdarzają się od tej reguły
                                      wyjątki;) Za to w niemal każdym przypadku CENY SĄ WYGÓROWANE! Nawet, jeśli
                                      wziąć pod uwagę stosunek ceny do jakości to i tak nie jest to atrakcyjna
                                      oferta. Powiedzmy sobie szczerze, przy odrobinie chęci i wysiłku KAŻDY jest w
                                      stanie znaleźć na rynku produkty równie dobre a dużo tańsze! Na nasze szczęście
                                      nie wszyscy szukają;) Gdy jednak pewnego dnia klient dojdzie do wniosku, że
                                      przepłaca lub, co gorsza zakupiony towar okaże się, mimo zapewnień o wysokiej
                                      jakości, bublem to wtedy możesz usłyszeć...”Cygan tylko raz przez wieś
                                      przechodzi”. To się nazywa dysonans pozakupowy;)

                                      Piszesz, aby handlować marką a nie towarem.
                                      W branży, jakiej działa Wurth, tj. na rynku artykułów, nazwijmy to dla
                                      przemysłu, marka NIE JEST KLUCZOWYM KRYTERIUM wyboru tej a nie innej oferty (w
                                      dodatku w polskich realiach). Owszem, ma znaczenie, ale moim zdaniem w tym
                                      konkretnym przypadku DUŻO MNIEJSZE niż jej przypisujesz. Klienci, bowiem
                                      kierują się przede wszystkim CECHAMI (warunkami) oferty, wśród których cena
                                      wciąż ma w Polsce ogromne znaczenie, (pomijam udział „motywacji” o innym
                                      charakterze;) W przypadku Wurth-a „handel marką” może być dodatkowo o tyle
                                      trudniejszy, że istnieje ROZBIEŻNOŚĆ między pozycjonowaniem marki (wysoka jakość
                                      wysoka cena) a grupą docelową, do której kierujemy ofertę. Nieco szerzej
                                      napiszę o tym dalej. O małej „lojalności wobec marki” świadczyć może łatwość, z
                                      jaką wchodzą na rynek i „odbierają” nam klientów, nowi konkurenci, np. Berner.

                                      Wurth w założeniu ma oferować artykuły wysokiej jakości, które zostaną
                                      dostarczone bezpośrednio do klienta po złożeniu zamówienia u handlowca,
                                      będącego jednocześnie doradcą technicznym. Za taką kompleksową „usługę”, bo tak
                                      należałoby rozumieć i traktować „produkt” oferowany przez firmę, Wurth karze
                                      sobie słono płacić. Firma stara się konkurować (przynajmniej teoretycznie)
                                      wykorzystując tzw. strategię różnicowania, polegającą na tym, że oferta posiada
                                      cechy „unikalne” (wyjątkowe) w stosunku do konkurencji, co ma stanowić „wartość
                                      dodaną” i przez to umożliwić osiąganie większych zysków (poprzez wyższe ceny).
                                      Na stronie internetowej, Wurth-a czytamy: NAJwyższe standardy jakości,
                                      NAJszybsze dostawy, NAJbogatsza oferta na rynku, profesjonalna obsługa,
                                      skuteczne doradztwo techniczne. Ja bym do tego jeszcze dorzucił NAJwiększy
                                      samozachwyt, zważywszy na liczbę NADużyć przedrostka „NAJ”;))) Kogoś chyba
                                      poniosło…;)
                                      Ofertę można było uznać za wyróżniającą się, ale parę lat temu. Dziś, „klonów
                                      Wurth-a” jest już na polskim rynku sporo. Naśladownictwo zmniejsza, więc
                                      dostrzegalne zróżnicowanie a tym samym przewagę konkurencyjną. Ponadto, co do
                                      praktycznej realizacji strategii przez Wurth Polska można mieć pewne
                                      zastrzeżenia…

                                      C.d w części 2…
                                      • jerry_maguire Re: Dlaczego (NIE) Wurth?;) cz.2 02.07.06, 22:39
                                        ...obiecany c.d. cz.1;)

                                        „Wurth – kupuję jakość” – tak zdaje się brzmi slogan firmy. Fajnie, tyle, że w
                                        praktyce z tą jakością bywa różnie. Oprócz rzeczywiście dobrych produktów,
                                        kryjących pod marką Wurth-a takich potentatów narzędziowych jak: Facom, Hazet,
                                        Knipex, Kukko zdarza się również „fajans” rodem z Chin i bynajmniej nie jest to
                                        ceramika;)
                                        O rzekomej wysokiej jakości artykułów dodatkowo utwierdzać ma w tym klientów
                                        ich wysoka cena, bo „jak coś drogie to i musi być dobre”;) Na ogół jest to
                                        prawda, cena idzie w parze z jakością, lecz wcale nie rzadko bywa też, że
                                        wykorzystując ten dość powszechny „stereotyp”, drenuje się kieszenie klientów
                                        (w wyniku różnych zabiegów marketingowych) i ma to niewiele wspólnego z
                                        rzeczywistą jakością oferty!;)
                                        Przy okazji ceny warto zwrócić uwagę na ZAGROŻENIE związane z jej wysokim
                                        poziomem. Jeśli dysproporcje między cenami produktów np. Wurth-a a konkurencji
                                        będą ZBYT DUŻE to nawet lojalni wobec marki klienci mogą REZYGNOWAĆ z Wurth-a
                                        na rzecz dużych oszczędności szczególnie, jeśli jakość jak i inne elementy
                                        różnicujące ofertę będą „u konkurencji” na podobnym poziomie. Moim zdaniem tak
                                        właśnie jest.
                                        Wysoka cena sprawia, że na zakup drogich produktów nie każdego jest stać lub
                                        nie każdy będzie chciał wydawać tyle pieniędzy. Dla pewnej grupy klientów
                                        również niektóre wymienione wcześniej „atuty” firmy Wurth (a strategiczne
                                        elementy zróżnicowania) nie muszą być wcale postrzegane jako atrakcyjne i
                                        pożądane. Tacy ludzie nie będą, więc chcieli „dodatkowo” za nie płacić. Dla
                                        przykładu: zamiast wizyt PH, klient woli posiadać katalog z cennikiem a
                                        zamówienia składać tel., faxem lub mailem, inny z kolei preferuje
                                        osobiste „wycieczki” do hurtowni lub sklepu, bo w ten sposób ma możliwość
                                        obejrzenia i dotknięcia tego, co kupuje, itd.
                                        W związku z powyższym oferta firmy powinna być adresowana (możliwie
                                        precyzyjnie) do nabywców, którzy CHCĄ I MOGĄ (mają środki ku temu) by zapłacić
                                        CENĘ WYŻSZĄ niż „u konkurencji”. I tu właśnie natrafiamy na ROZBIEŻNOŚĆ (błąd)
                                        w strategii. Wurth Polska, zamiast do grupy docelowej (segmentu rynku)
                                        odpowiedniej do posiadanej oferty (kreowanej marki), uparcie próbuje sprzedawać
                                        do niemal KAŻDEGO podmiotu gospodarczego „z branży”! Nic, więc dziwnego, że w
                                        wielu przypadkach to się NIE UDAJE (lub udaje, ale tylko raz;) i nie jest to
                                        wina PH Panie Dyrektorze!!!;) To tak jakbyśmy, np. chcieli „wcisnąć” Mercedesa
                                        komuś, kogo na niego po prostu nie stać.
                                        W pogoni „za obrotem” PH Wurth-a, niczym wygłodniała szarańcza, pchają się
                                        dosłownie wszędzie – zarówno do dużego zakładu produkcyjnego jak i do garażu i
                                        to z tą samą ofertą! Nie ważne gdzie, (a od pewnego czasu, nawet nie ważne za
                                        ile), byle tylko „cyfra była” – to jest priorytet! „Mr Kawosz” sam już nie wie,
                                        co by tu jeszcze wymyślić (czyt. spiep…ć ), aby tylko jakoś udało się te plany
                                        robić...kiedyś handlowaliśmy kawką a teraz...do boju ruszają dziewczyny;)

                                        Część firm NIGDY NIE BĘDZIE KLIENTAMI Wurth-a!
                                        A i obecni mogą nagle zmienić zdanie;)
                                        Trzeba się tym pogodzić Szanowna Dyrekcjo albo…nieco ZMIENIĆ STRATEGIĘ. Czysto
                                        teoretycznie tylko napiszę, bo i tak raczej nie ma szans na realizację tego
                                        pomysłu...Jeśli chcemy „atakować” cały rynek to moim zdaniem przede wszystkim
                                        należałoby ZDYWERSYFIKOWAĆ ofertę w obrębie tego samego asortymentu, np. trzy
                                        różne zestawy wkrętaków w trzech różnych cenach, itd. W ten sposób szersza
                                        grupa klientów miałaby szansę kupić u nas poszukiwany towar w zależności od
                                        potrzeb i zasobności portfela.

                                        O „marketingowej niepełnosprawności” Wurth Polska świadczy m.in. ŚREDNIA LICZBA
                                        ZAMÓWIEŃ NA DZIEŃ, jaka przypada na jednego handlowca. Wskaźnik ten wynosi
                                        niewiele ponad 2!!! Żenująco mało!! Dlaczego? Bo jeździmy tam, gdzie nasza
                                        oferta się nie sprzedaje, (bo i nie może się sprzedawać), tam gdzie
                                        trzeba „płakać” o zamówienie za 100 zł, składane przez klienta raz na rok i to
                                        w wielkich bólach! Tylko po co???!!! TO NIE SĄ NASI KLIENCI (I NIE BĘDĄ)!!!
                                        Zresztą większość „zerowych” zalicza się właśnie do takiej „kategorii” i ich
                                        upierdliwa reaktywacja tak naprawdę nie ma większego sensu. Mała efektywność
                                        jest nie tylko skutkiem „NIEDOPASOWANIA” rynku docelowego do oferty (o czym już
                                        pisałem wcześniej), ale również NADMIERNEJ liczby handlowców!!! Gdzieś
                                        te „tabuny” muszą przecież jeździć (czyt. błąkać się);) Gdyby przeprowadzić
                                        analizę i „optymalizację” bazy klientów pod kątem ich „potencjału”
                                        ("atrakcyjności")to wcale bym się nie zdziwił jakby wystarczyła połowa obecnie
                                        zatrudnionych PH! Widać, że w firmie Wurth Polska zarządzanie klientami (CRM),
                                        podobnie jak identyfikowanie tych najlepszych (RFM) są technikami nieznanymi a
                                        w każdym razie niepraktykowanymi. A szkoda:/
                                        Nic dziwnego, że jest jak jest skoro dział marketingu w tej firmie, jak już
                                        kiedyś wspominałem, zajmuje się wyłącznie gadżetami, broszurkami, ulotkami,
                                        firmową gazetką i innymi podobnymi „bzdetami”!!! A nawet i na tym polu trafiają
                                        się „czarne perełki”;) Handlowcy a co gorsza również klienci w głowę się
                                        pukają, widząc po raz kolejny ulotkę a na niej np. cenę promocyjną 549 zł i pod
                                        spodem „teraz taniej o 731 zł”. Luuuudzie, któż to takie rzeczy wypisuje???!!!

                                        W dalsza części Twojego postu czytamy, cytuję: „sprzedawcy, każdy z nas (Was)
                                        jest także nośnikiem marki i jego głównym zadaniem jest wbijanie systematycznie
                                        i częściej niż konkurencja (np raz na dwa tygodnie)klientom do głów, że chcą
                                        współpracować z Wurthem nawet jeśli jeszcze o tym nie wiedzą.” Koniec cyt.
                                        Dobre sobie!!! A może tak jeszcze bejsbola w bagażniku wozić, gdyby przypadkiem
                                        nie chcieli?;)))) Albo spróbować hipnozy;)))) Czy naprawdę sądzisz, że jeśli
                                        będziesz częściej niż konkurencja odwiedzał klienta, to dzięki temu właśnie od
                                        Ciebie będzie kupował?! Podążając tym tropem to najlepiej gdybyś od niego w
                                        ogóle nie wychodził;))) A tak mówiąc poważniej to dopóki nie będziesz miał
                                        INTERESUJĄCEJ I KORZYSTNEJ oferty handlowej to możesz się tak bujać i bujać…
                                        poza „obrzydzeniem” (a może i ośmieszeniem) siebie oraz firmy niewiele wskórasz.

                                        Jakość, dostawy, reklamacje to nie „tło”, jak piszesz, ale ISTOTNE elementy
                                        oferty, które wpływają na jej atrakcyjność a także na wizerunek marki jak i
                                        całej firmy – lepiej wbij to sobie do swojej głowy zanim zabierzesz się za
                                        głowy klientów;)
                                        Nie obraź się, ale tak czytam i czytam i zastanawiam…czy Kolega nie miał
                                        czasami „prania mózgu w Stolycy”?;)

                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: ja Re: Dlaczego (NIE) Wurth?;) cz.2 IP: *.chello.pl 02.07.06, 23:37
                                          jery. jest wyjście dla Ciebie, abyś uwolnił się od tego całego zła jakie dotyka Ciebie w firmie Wurth. Zwolnij się i zacznij pisać książki.
                                          Aaa jeden drobiazg: te super firmy, które wymieniasz (hazet, facom) też produkują w różnych miejscach i także w wielu przypadach tylko dają swoje logo - taka to juz rzeczywistość w tym biznesie.
                                          Powtórzę ponownie: mnóstwo rzeczy wpienia mnie w tej firmie i wiem, że jest sporo do naprawienia. Jednak potępianie wszystkiego to już jakaś choroba i chyba nawet stało sie to ostatnio modne.
                                          jerry mój wpis zajął kilka linijek, a twoje dyrdymały to całe wypracowanie. Nawet ja nie wiedziałem, że miałem to na myśli wpisując się. Dobrze, że mnie oświeciłeś. Nie sądzisz, że przez swój słowotok wkładasz w usta innych słowa (myśli, interpretacje) , których nigdy nie wypowiedzeli.
                                          jerry to, że na końcu obrażliwego tekstu wstawisz znaczek ":-;" nie powoduje, że słowa są mniej obraźliwe. Choć oczywiście ja się nie obrażam. Bo o co? Przecież "miałem pranie mózgu w Stolycy" - jerry to wie, ja nie wiedziałem.
                                          jerry wie wszystko!!!!
                                          jerry na prezydenta!!!!

                                          • Gość: ja Re: Dlaczego (NIE) Wurth?;) cz.2 IP: *.chello.pl 02.07.06, 23:41
                                            poprawka "..... znaczek ";)"....."
                                          • jerry_maguire Re: Dlaczego (NIE) Wurth?;) cz.2 03.07.06, 00:29
                                            Gość portalu: ja napisał(a):

                                            > jery. jest wyjście dla Ciebie, abyś uwolnił się od tego całego zła jakie
                                            dotyka
                                            > Ciebie w firmie Wurth. Zwolnij się i zacznij pisać książki.
                                            > Aaa jeden drobiazg: te super firmy, które wymieniasz (hazet, facom) też
                                            produku
                                            > ją w różnych miejscach i także w wielu przypadach tylko dają swoje logo -
                                            taka
                                            > to juz rzeczywistość w tym biznesie.
                                            > Powtórzę ponownie: mnóstwo rzeczy wpienia mnie w tej firmie i wiem, że jest
                                            spo
                                            > ro do naprawienia. Jednak potępianie wszystkiego to już jakaś choroba i chyba
                                            n
                                            > awet stało sie to ostatnio modne.
                                            > jerry mój wpis zajął kilka linijek, a twoje dyrdymały to całe wypracowanie.
                                            Naw
                                            > et ja nie wiedziałem, że miałem to na myśli wpisując się. Dobrze, że mnie
                                            oświe
                                            > ciłeś. Nie sądzisz, że przez swój słowotok wkładasz w usta innych słowa
                                            (myśli,
                                            > interpretacje) , których nigdy nie wypowiedzeli.
                                            > jerry to, że na końcu obrażliwego tekstu wstawisz znaczek ":-;" nie powoduje,
                                            ż
                                            > e słowa są mniej obraźliwe. Choć oczywiście ja się nie obrażam. Bo o co?
                                            Przeci
                                            > eż "miałem pranie mózgu w Stolycy" - jerry to wie, ja nie wiedziałem.
                                            > jerry wie wszystko!!!!
                                            > jerry na prezydenta!!!!
                                            >

                                            Dziękuję za radę...może skorzystam;)
                                            Wiele rzeczy Cię wpienia(?)...wiele jest do naprawienia(?)...powtarzasz to w
                                            kółko. To mi dopiero odkrycie!;) A może tak podasz jakieś konkrety i propozycje
                                            rozwiązań?!
                                            Nie potępiam wszystkiego i wielka szkoda, że do tej pory tego nie zauważyłeś. A
                                            że na tym forum przeważa krytka (czasami ostra) to chyba normalne. Właśnie o to
                                            chodzi, aby wskazywać na rzeczy, które naszym zdaniem są do poprawy.
                                            Przepraszam, jeśli ta moja odrobina "ironii" okazała się dla Ciebie obraźliwa.
                                            Przyznaję, często jestem nieco uszczypliwy w swych wypowiedziach.
                                            Obszerny tekst nie jest równoznaczny ze "słowotokiem"...czasem i parę linijek
                                            może być bełkotem. To ma być jakiś argument?! Na co???
                                            Sugeruję, abyś uważniej czytał co piszę, szczególnie jeśli masz zamiar się do
                                            tego ustosunkować, wszystko jedno "dobrze" czy "źle". Jeśli chodzi, np.
                                            o "pranie mózgu" to wprawdzie była to "szpileczka", ale w formie pytania a nie
                                            stwierdzenia!!! A propos "wkładania w usta niewypowiedzianych słów,
                                            niewypowiedzianych myśli, interpretacji"...przez myśl mi nawet nie przeszło, że
                                            wiem wszystko...Wiesz?;)

                                            Pozdrawiam
                                  • norek1972 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 30.06.06, 23:11
                                    PANOWIE JESTEM WŁASNIE WOLNY. PRZECHODZE DO NORMALNEJ FIRMY HANDLOWEJ GDZIE
                                    LICZY SIĘ ZYSK A NIE ILOŚĆ SPRZEDANYCH MULTI LUB NORMALII. MAM NORMALNEGO SZEFA
                                    A IDIOTÓW Z WYKRESAMI, ORAZ NORMALNĄ WYPŁATE, KTÓRA JEST ZALEŻNA OD MARŻY. TO
                                    CO TERAZ WIDZE W TYM FORUM TO JAKAŚ PROWOKACJA PRZECIESZ TO WIDAĆ, ŻE PISZE TO
                                    JAKIŚ DYREKTOR LUB KIEROWNICZEK. PANOWIE APELUJE PONOWNIE ZAKŁADAJCIE ZWIAZKI
                                    ZAWODOWE MOŻE TO COŚ DA, BO ANKIETA SŁYSZAŁEM WYPADŁA OK. JA TO PILOTOWAŁEM ALE
                                    JUŻ MAM INNE ZAJĘCIA ( MOGĘ POMÓC ) KONTAKTUJCIE SIE Z NR TEL. 501 773 188.
                                    ALBO WY ALBO TE SZM... KTÓRE "OBIAD JUŻ JADŁY"
                                    • Gość: ADM Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 01.07.06, 10:01
                                      Związki zawodowe? Wielki brat umarłby ze śmiechu!Kiedy piszemy o naszej firmie
                                      nie możemy zapominać o jednym.Ona nie realizuje własnych celów tylko cele
                                      narzucone.Cele postrzegane przez zupełnie inną optykę , która w naszym kochanym
                                      kaczym kraju zupełnie nie ma zastosowania.Ani nie ten poziom rozwoju ani nie ta
                                      skala dochodów.Nasze własne są jedynie pewne mechanizmy, które maja do sukcesu
                                      nas doprowadzic.Nikt nie ma chyba wątpliwości, że oparte są,jak wszystko w tym
                                      państwie na wartościach chrześcijańskich ;-)Dlatego inaczej jest w firmach
                                      które pracują wyłacznie na własny rachunek a inaczej w takich, które kasę
                                      napełniają innym.Klienci i przedstawiciele budują to imperium na całym świecie
                                      i ani to forum ani żadne ankiety tego procesu nie powstrzymają :-))
                                    • Gość: ja do: norek1972 IP: *.chello.pl 01.07.06, 16:21
                                      Pytanie. Czy czasem nie pracowałeś w rejonie auto- wrocław lub auto-szczecin?
                                      • Gość: ADM Re: do: norek1972 IP: 62.29.165.* 02.07.06, 17:39
                                        Nie pracowałem!Ja nadal pracuję ku swojej chwale i chwale Wurth! ;-)
                                        • Gość: adm m Re: do: norek1972 IP: *.icpnet.pl 07.07.06, 23:09
                                          Żrebi Cie!!! Gdy bym wiedział jaka idea przyświeca Twojej pracy to nie postawił
                                          bym tej kawy w MC
                                          • Gość: adm m Re: do: norek1972 IP: *.icpnet.pl 08.07.06, 01:12
                                            Wybacz norku 1972 to była wiadomość dla kolegi ADM
                                            Ps.Dzwoniłeś może?? Kurtka pytam bo czas nagli a tego nie mam zbyt wiele
                                            • Gość: Typ Re: do: norek1972 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 20:04
                                              Koledzy!! moje pytanie brzmi: Czy znaleziono jakiś pomysł na rozliczanie
                                              wyjazdów prywatnych np."nad jezioro w nidzielę"???? Co z tym robić?? Słyszałem
                                              że "centrum" podchodzi do tematu bardzo elastycznie tzn.: niektórzy płacą, a ci
                                              co krzyczą np.o pieniądze "na myjnie" płacą mniej!!!!!
                                              • Gość: XXXX Re: do: norek1972 IP: *.centertel.pl 14.07.06, 13:56
                                                A mnie było dobrze w wurth pomimo atmosfery jaka tam panowała.Produkty super
                                                ceny może zbyt wysokie . Ogólnie było ok

                                                pozdrawiam
                              • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 13.06.06, 19:29
                                kamil999919 napisał:

                                > "gdy obroty wzrosną do pewnego
                                > > poziomu nikt nie będzie od nas wymagał takich wzrostów jak teraz"
                                >
                                > ... gdzie ty sie wychowales, nie znam firmy handlowej pokroju wurth ktora
                                powie
                                >
                                > sobie ktoregos dnia dosyc - teraz dajemy tym repom spokoj bo juz mamy kasy
                                > powyzej uszu. ::)
                                >
                                > apetyt rosnie w miare jedzenia a wurth z tymi kosztami, z taka iloscia
                                > sprzedawcow nie generujacych obrotu i zarzadem plawiacym sie w luksusie nigdy
                                > nie zwolni - zawsze bedzie trzeba napelniac worek, a im bedzie wiekszy tym
                                > bedzie trzeba wiecej i wiecej.
                                >
                                > wiec nie oszukuj siebie i nie łudz innych - chyba ze masz w tym ukryty cel i
                                > podajesz sie za kogos kim nie jestes.


                                Całkowicie się z Tobą zgadzam!

                                Pozdrawiam
                            • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 10.06.06, 00:36
                              Twój umysł kolego jest światłt !!! Zachowujesz się jak frajer Jesteś jednym z
                              tych dupków który szuka poczekalni a nie normalnej pracy Wychodzi na to,że
                              szukasz firmy która pozwoli się dymać i jeszcze za to płaci Proponuje przejść
                              na emeryture bo to właśnie dzięki takim popaprańcą jak Ty drogi kolego ta firma
                              tak treaktuje normalnych PH Jeśli ja jestem płytki to kim Ty jesteś ze swoim
                              ego? Za taki słowa kierowane pod adresem innej osoby w moim poza firmowym
                              świecie dostał byś... w kolano pie..ny moczopijco Zapłace każde pieniądze by
                              Cie zlokalizować i wtedy będziesz miał możliwość zweryfikowania swojej
                              wypowiedzi w realu Zobaczysz jak to jest gdy ktoś wchodzi komuś w dupe
                              Do..zobaczenia drogi kolego Ps.pozdrowienia od całej młodziży wszechpolskiej
                              Zostałeś naszym fanem :-))
                              • Gość: ADM Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 10.06.06, 11:06
                                Po przeczytaniu riposty kolegi adm szczęki mi opadły (noszę te zrobione na kasę
                                chorych-źle dopasowane) i chyba nie mam więcej na dzisiaj do powiedzenia! ;-))
                                Zainteresował mnie jednak temat poniedziałkowej kawy (może być po turecku! )
                                Wszystkim PH Wurth Polska życzę udanego i pogodnego weekendu!
                              • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 13.06.06, 19:36
                                Gość portalu: adm m napisał(a):

                                > Twój umysł kolego jest światłt !!! Zachowujesz się jak frajer Jesteś jednym
                                z
                                > tych dupków który szuka poczekalni a nie normalnej pracy Wychodzi na to,że
                                > szukasz firmy która pozwoli się dymać i jeszcze za to płaci Proponuje przejść
                                > na emeryture bo to właśnie dzięki takim popaprańcą jak Ty drogi kolego ta
                                firma
                                >
                                > tak treaktuje normalnych PH Jeśli ja jestem płytki to kim Ty jesteś ze swoim
                                > ego? Za taki słowa kierowane pod adresem innej osoby w moim poza firmowym
                                > świecie dostał byś... w kolano pie..ny moczopijco Zapłace każde pieniądze by
                                > Cie zlokalizować i wtedy będziesz miał możliwość zweryfikowania swojej
                                > wypowiedzi w realu Zobaczysz jak to jest gdy ktoś wchodzi komuś w dupe
                                > Do..zobaczenia drogi kolego Ps.pozdrowienia od całej młodziży wszechpolskiej
                                > Zostałeś naszym fanem :-))


                                A cóż to za ten Twój „poza firmowy świat”? Przestępczy?!;) „Po godzinach”
                                zadajesz się z bandytami?! Człowieku, opanuj się!!! Jeśli chcesz to dyskutuj,
                                ale NA TEMAT używając ARGUMENTÓW a nie obelg i gróźb w stosunku do swego
                                rozmówcy nawet, jeśli to on Cię do tego sprowokował. Pyskówek już było dość na
                                tym forum!!!

                                Trzymajcie nerwy na wodzy;)
                                Pozdrawiam
                          • Gość: ADM Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 09.06.06, 21:51
                            Spodziewałem się kolego adm ,że reakcja na Twoją wypowiedź będzie właśnie taka
                            a nie inna :-)) Nie spodziewałem się jednak,że aż tak zostaniesz sponiewierany
                            na forum. No i do tego jeszcze ta wazelina? Koniec świata! ;-)) Gdyby poślizg
                            był zbyt słaby to zawsze można zastąpic ją HHS-em
                            • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 10.06.06, 00:38
                              Drogi kolego sprawe HHS-a omówimy przy poniedziałkowej kawie ok.? Pozdrawiam
                            • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 10.06.06, 00:42
                              Drogi kolego sprawe HHS-a omówimy przy poniedziłkowej kawie ok.? Pozdrawiam
                              • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 10.06.06, 10:48
                                Wiem jedno-zatrudnialem sie w W dwa lata temu i bylo troszke inaczej ale jestem
                                pewien ze nie jest tak zle jak to czasami opisujecie na forum.

                                ... wlasnie w zwiazku z tym iz pracujesz tu dopiero dwa lata wybaczam ci twoja
                                naiwnosc.

                                a co do wszystkich pienedzy ktore chcesz wydac aby mnie namierzyc ... no coz,
                                tu poraz kolejny widac ze brakuje ci troszke rozumku a wurth to dla ciebie
                                idealna przykrywka zeby udawac intelektualiste

                                pozdrawiam
                                • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 10.06.06, 11:56
                                  Klega ma problemy nie tylko z czytaniem jak widze Każde to nie wszystkie ale
                                  może warto zaryzykować te pare PLN-ów by Ciebie poznac Moze to początek
                                  wspaniałej pSZyjażni Jesteś biednym nieudacznikiem i pewnie nawet system Cie
                                  oszukał bo miało być tak pięknie Pozdrawiam
                              • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 10.06.06, 10:50
                                "Drogi kolego sprawe HHS-a omówimy przy poniedziłkowej kawie ok.? Pozdrawiam"

                                ...ale ja pijam tylko kawke po turecku :):):)
                          • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 13.06.06, 19:25
                            Gość portalu: adm m napisał(a):

                            > Drogi dotarcia są różne a cel jest jeden - max pieniędzy z rynku To prawda,że
                            > jesteśmy firmą "rekinem" ale nawet przy tak konsupcyjnym podejściu do tematu
                            > można ten cel osiągnąć w normalny sposób Wiadomo,że w rynku drzemią jeszcze
                            > ogromne rezerwy a i naszej przedstawicielskiej braci nie jest aż tak wiele
                            Moim
                            >
                            > zdaniem gdy uzyskamy większe pokrycie rynku gdy obroty wzrosną do pewnego
                            > poziomu nikt nie będzie od nas wymagał takich wzrostów jak teraz Jesteśmy
                            > jeszcze w powijakach jeśli chodzi o zyskowność i efektywność Fakt,że jest to
                            > wina ustroju w jaki żyliśmy przez lata i potrzeba jeszcze wielu wiosen nim
                            > zmieni się mętalność ludzi Myśle jednak iż po tym czasie podejście szefostwa
                            do
                            >
                            > WURTH-POLSKA ulegnie zmianie i wtedy nastanie czas miłej i przyjemnej pracy
                            Do
                            > tego czasu jednak trza zapie..ć,realizować chore ale jak że ambitne plany
                            > naszych wodzów i jak to powiedział jeden z naszych niemieckich
                            > kolegów "zaopatrz się w dużą ilość wazeliny by wchodzenie w dupe szefowi nie
                            > było aż tak bolesne" Tak właśnie widze zmiany na lepsze (DLA NAS) w naszej
                            > firmie Pozdrawiam


                            Do „normalności” to tej firmie trochę brakuje;)
                            Stwierdzenie „w rynku drzemią jeszcze OGROMNE rezerwy” to moim zdaniem
                            przesada, choć nie można też powiedzieć, że jest on już nasycony. Świadczyć o
                            tym może, m.in. fakt, że pojawiający się nowi „gracze” w postaci
                            konkurencyjnych firm, pozostają na nim i mają się całkiem dobrze. Takim
                            przykładem może być np. firma Berner. Równocześnie jednak z tego samego powodu
                            (wchodzącej konkurencji) Wurth NIE POWINIEN (i nie może) liczyć na taką
                            dynamikę sprzedaży jak wtedy, kiedy był samotnym „królem śrub”;) Planowanie
                            (szczególnie oderwane od rzeczywistości) to jedno a MOŻLIWOŚĆ realizacji tego,
                            co sobie założyliśmy to drugie. Z powodu przybywających konkurentów w dodatku
                            posiadających szersze i bardziej atrakcyjne (również cenowo) oferty może okazać
                            się to coraz trudniejsze. No, ale w naszej firmie mało kogo to obchodzi.
                            Zamiast spojrzeć na pewne sprawy krytycznie i działać, powtarza się jedynie w
                            kółko „magiczne zaklęcie” ”Wurth jest najlepszy” i…podwyższa plany…:/ Niestety
                            wszechobecna ignorancja jest obecna na każdym kroku!!! Jeśli sądzisz, że nagle
                            w tym „cyrku” ktoś powie – Dość! i targety ulegną zmniejszeniu to wybacz, ale
                            jesteś naiwny.
                            Piszesz, że „naszej przedstawicielskiej braci nie jest aż tak wiele”. (???!!!)
                            Moim zdaniem jest nas zdecydowanie ZA DUŻO!!! I nie będę gołosłowny. Średnio aż
                            ok. kilkunastu % handlowców nie przekracza prowizyjnego progu obrotów, że tak
                            powiem by nie przytaczać konkretnych liczb na forum;) Szacuję, że co najmniej
                            taka właśnie liczba przedstawicieli nie przynosi dla firmy zysku.
                            Gdyby „wyeliminować” tych PH sprzedaż byłaby może nieco mniejsze, ale zysk
                            końcowy uległby zdecydowanej poprawie a przypomnę, że właśnie po to istnieje
                            firma…DLA ZYSKU. Niestety zdaje się, że dla „dziadka” z Niemiec priorytetem są
                            obroty tej jednej z wielu jego spółek – swoją hipotezę na ten temat już
                            przedstawiłem. Moim zdaniem w dążeniu do "normalności" należałoby szukać
                            możliwości (sposobów) zwiększania sprzedaży przez już zatrudnionych handlowców -
                            poprawić efektywność ich pracy, lepiej zorganizować, bardziej motywować, np.
                            większym wynagrodzeniem, lepszym autem. Na te cele pieniądze znalazłyby się
                            m.in. w wyniku redukcji wspomnianych „nierentownych etatów” i paru innych
                            rzeczy w budynku przy Płochocińskiej;). Szerzej już o tym temacie również
                            kiedyś pisałem na forum, ale to samoistnie wraca jak bumerang;)
                            Dalej piszesz cyt. „Jesteśmy jeszcze w powijakach jeśli chodzi o zyskowność i
                            efektywność. Fakt,że jest to wina ustroju w jaki żyliśmy przez lata i potrzeba
                            jeszcze wielu wiosen nim
                            zmieni się mętalność ludzi”. Koniec cytatu. Kto jest w tych powijakach, Wurth
                            Polska? Ponad 15 lat na rynku to już „duży chłopiec”. Co do zyskowności i
                            efektywności tej firmy ma były ustrój, w jakim żyliśmy?! „Betony” były, są i
                            będą ;) Jak tych z kierownictwa zamienisz na właściwych, kompetentnych ludzi to
                            dopiero wtedy możesz wypatrywać zmian na lepsze;)
                            Możesz zapier…lać i realizować „chore” plany, jeśli masz ochotę i widzisz w tym
                            sens, lecz nazywanie ich ambitnymi to moim zdaniem „pomyłka”…między jednym a
                            drugim określeniem jest, bowiem szalona różnica. „Chory” to plan
                            życzeniowy, "wyssany z palca", NIEREALNY. Nie chce się nawet do niego dążyć i
                            to już na starcie. Przykładem nad wyraz dobitnym mogą być handlowcy, którzy
                            robiąc obroty rzędu max kilka tys. zł mają notorycznie plany po kilkanaście
                            tysięcy. Absurd!!! Planem ambitnym zaś można nazwać taki, który nie jest
                            wprawdzie łatwy do osiągnięcia, ale REALNY. Ustalany w oparciu o pewne dane,
                            np. historię sprzedaży oscyluje w granicach możliwości danego handlowca,
                            spełniając funkcję motywującą w przeciwieństwie do „chorego”.
                            Co do „wazeliny” to przytoczoną przez Ciebie sugestię niemieckiego kolegi,
                            możesz oczywiście wcielać w życie, jeśli uważasz, że to jest sposób
                            na „przetrwanie” w oczekiwaniu na lepsze czasy– Twoja sprawa.
                            Nie zdziw się, jeśli przedstawione tu przez Ciebie „widoki na zmiany”, okażą
                            się jedynie mrzonkami i tak oczekiwanej, miłej oraz przyjemnej pracy nigdy się
                            nie doczekasz w tej firmie.

                            Pozdrawiam
      • Gość: Anna Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.06.06, 23:50
        Bardzo dobra firma ponoc mojego chłopaka szwagier pracuje i nie narzeka.
        • Gość: ADM Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 03.06.06, 12:08
          Tak handlowiec z Niemiec widzi tam na miejscu swojego pracodawcę: (cytat)

          Es gibt nur zwei Dienstgrade bei Würth:
          General (R.Würth) oder Gefreiter(Verkäufer). Der Rest ist unnötig und lügt
          permanent. Da Du kein General werden kannst, suche es Dir aus, ob Du da
          anfangen willst. Mag sein, daß es 1 bis 2 Jahre gutgeht (siehe oben), für die
          Zeit danach solltest Du Dich schon mal nach was anderem umsehen. Würth war mal
          eine gute Firma, war... Sie tun so, als ob sie morgen bankrott sind und lassen
          im Hinterzimmer die Sektkorken knallen wegen der neuen Rekorde, die kommen ja
          vor Lachen gar nicht mehr in den Schlaf, und das alles auf Kosten der Verkäufer.
          Ein Würthler
          (koniec cytatu)

          • Gość: typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 20:50
            Można jaśniej?!
            • Gość: ADM Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 04.06.06, 00:23
              Przedstawiciel Wurth Niemcy odpowiada na forum komuś, kto zapytał o to czy
              Wurth to dobra firma i czy warto się w niej zatrudnić.
              ...(cytat)w Wurth występują tylko dwa stopnie służbowe:wódz(R.Wurth)albo
              sprzedawca.Cała reszta jest zbyteczna i permanentnie kłamie.Ponieważ nie mozesz
              zostać wodzem,zastanów się czy chcesz tą pracę zacząć.Być może ,że przez rok
              czy dwa pójdzie Ci dobrze ale później powinienes się zacząć rozglądać za czyms
              innym.Wurth był kiedyś dobrą firmą, był...zachowują się tak jakby jutro mieli
              zbankrutować a na zapleczu strzelają korkami od szampana z powodu nowych
              rekordów sprzedaży, ze śmiechu nie potrafią nawet zasnąć a wszystko to na koszt
              sprzedawców.
              Wurtowiec!
              Koniec cytatu

              Jak się więc okazuje mania wielkości i żądza pobijania rekordów sprzedaży swoje
              korzenie ma u samego źródła i jest przenoszona w postaci polityki firmy na inne
              oddziały poza granicami Niemiec.

              Es gibt nur zwei Dienstgrade bei Würth:
              General (R.Würth) oder Gefreiter(Verkäufer). Der Rest ist unnötig und lügt
              permanent. Da Du kein General werden kannst, suche es Dir aus, ob Du da
              anfangen willst. Mag sein, daß es 1 bis 2 Jahre gutgeht (siehe oben), für die
              Zeit danach solltest Du Dich schon mal nach was anderem umsehen. Würth war mal
              eine gute Firma, war... Sie tun so, als ob sie morgen bankrott sind und lassen
              im Hinterzimmer die Sektkorken knallen wegen der neuen Rekorde, die kommen ja
              vor Lachen gar nicht mehr in den Schlaf, und das alles auf Kosten der Verkäufer.
              Ein Würthler
              (koniec cytatu)
              • Gość: ZMARTWIONY Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 22:42
                NO TO KIBEL....
      • jerry_maguire Po co wszyscy dyrektorzy polecieli do USA?!;) 05.06.06, 23:26
        Może ktoś wie???;)

        Pozdrawiam
        • Gość: benedykt Re: Po co wszyscy dyrektorzy polecieli do USA?!;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 08:04
          Jak to po co? są słabe wyniki to trzeba się trochę poopala na Florydzie
          • jerry_maguire Re: Po co wszyscy dyrektorzy polecieli do USA?!;) 06.06.06, 19:40
            Gość portalu: benedykt napisał(a):

            > Jak to po co? są słabe wyniki to trzeba się trochę poopala na Florydzie


            A co, Egipt już się im znudził?;)

            Pozdrawiam
            • Gość: adm m Re: Po co wszyscy dyrektorzy polecieli do USA?!;) IP: *.icpnet.pl 06.06.06, 21:19
              Witam serdecznie kolegow mniej lub bardziej bratnich dzialow Po raz pierwszy
              mam okazje czytac Wasze opinie Co do Egiptu to mysle ze jest on dobry dla rks-
              ow ale szanowna dyr. musi dac czadu Zapowiadaja sie zatem zmiany cennika(zwrot
              kosztow wycieczki i baletow)
            • kamil999919 Re: Po co wszyscy dyrektorzy polecieli do USA?!;) 06.06.06, 21:21
              ... no jak to dlaczego stany?

              ja mysle ze to nie chodzi o opalanie, pomysly na jeb...a...nie repow w rytm
              europejskich przyspiewek juz jest nieaktualny.

              teraz bedziemy miec importowane pomysly prosto ze stanow, tam im dopiero
              nawkladaja do glow - to bedzie samba.

              a tak wogoe to sie zastanawiam co bedzie z wirtem do konca roku?

              trener wszystkich trenerow reanimuje Gdansk, podobno walczy rownie heroicznie
              jak obroncy poczty gdanskiej.

              we wroclawiu i okolicach panuje Werner Polska.

              w katowichach burd...el na kolkach, podobno kierownik metalu jeden nie przyznal
              sie ze zlozyl wypowiedzenie - pewno taka cicha umowa z kawka :) - wiec jak by
              co to wy nic nie wiecie :):):):) o katowicach 2 nie bede mowil - bo nie ma o
              czym.

              krakow pod zarzadem Łirta jakos przedzie, ale morale upada.

              warszawa, tak sobie

              polnocny zachod ratuje jeszcze ten caly bajzel, ale jak sie chlopaki polapia o
              co chodzi w tym wszystkim i wkroczy konkurencja z lepszymi motywatorami i
              ciekawsza wizja na zycie to obawiam sie ze "julisz cezar" nie pomoze.

              pozdrawiam

            • Gość: adm m Re: Po co wszyscy dyrektorzy polecieli do USA?!;) IP: *.icpnet.pl 06.06.06, 21:26
              dziekuje koledze p (ADM) za ciekawa rozmowe
      • Gość: Karina Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.toya.net.pl 10.06.06, 09:45
        www.kodekspracy.pl - wszystko do wyjaśnienia!
        • mojsin Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 23.06.06, 06:17
          a jak tam nastroje po ogloszeniu wynikow ankiety?
          • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 09:54
            nastroje są takie jak przed ankietą,poprostu żadne.Co to da?
            • Gość: adm m Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.icpnet.pl 29.06.06, 22:53
              Myśle,że da!!! Nie wiem jak w innych działach ale u nas było dramatycznie
              tj.nasz pan i władca wręcz prosił o wsparcie Trzęsie portkami o stołek a przy
              tym zapewnia iż to on jest tym dobrym a zły może się pojawić po jego odejściu
              Ostatnim hitem naszej dyr. jest projekt dot opłat za jazdy poza
              firmowe "Podoba"mi się ten projekt a szczegulnie rabaty na kilometrowke dla
              starszych pracowników Prawie jak w TAK-TAKu - im dłużej tym taniej
              • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 00:00
                to dla czego ten dobry pan zwalmia swoich podwładnych a za nimi idą ich
                podwładni.Jeśli on taki dobry to ja nic a nic nie kapuję.NAJLEPSZA JEST KAWKA PO
                TURECKU !!!polecam
                • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 30.06.06, 19:08
                  ...no i mamy kolejny region bez glownodowodzacego. bialoglowy z katowic jeden
                  zostal odspawany od stolka - podobno za walki. przyjechal do wawki zafira a
                  wrocil pociagiem. bravo, czyli pierwsze efekty ankiet juz mamy - winni tez juz
                  sie pomalu znajduja, podejrzewam ze za tydzien zostanie ogloszony sukces po
                  analizie ankiet. a potem znowu to samo:)

                  a mnie przysloguje 20% znizka na przejazdy prywatne - hurra, jak sie dobrac do
                  licznika od astry, wie ktos?

                  ...prosze o rady na forum, za najciekawsze pomysly zostana rozlosowane nagrody:

                  miejsce 1 - ostatnia paczka magazynowa "Kawki Po Turecku"


                  miejsce 2 - zegarek wurth

                  miejsce 3 - karnet na basen ze zbychem - 2 godziny sesji terapeutycznej z
                  dyplomowanym psychologiem

                  pozdrawiam

                  ...pozdrawiam
                  • Gość: hehe Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.06, 20:12
                    hehhe
                    • Gość: ADM1 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 80.48.237.* 30.06.06, 20:53
                      Znam gościa z Katowic i uważam że byłon jednym z uczciwszych RKS-ów ...tylko że
                      nie potrafił włazić do dupy ...tak jak inni. A właśnie z tej firmy odchodzi się
                      w ten sposób.
      • Gość: Z. Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.telprojekt.pl / *.telprojekt.pl 14.07.06, 23:11
        Kilka lat temu mialem propozycje pracy w tej firmie. Olalem ich i po przeczytaniu Waszych postow uwazam ze dobrze zrobilem :)
        • Gość: ja Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.chello.pl 15.07.06, 20:01
          Z bardzo dobrze zrobiłeś dla siebie jak i dla "nich". Skoro "ich", tu cytat "olałeś"? Ja np "ich" nie olałem i jestem zadowolony. Lekko nie jest, ale nie narzekam.
          • Gość: cezar Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 11:37
            pracowałem w tym kołchozie juz chyba w gorszej firmie pracować nie można
            • Gość: Gość portalu Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.06, 20:09
              Panowie o co chodzi z tym Wernerem. Strasza nas jak kiedys babcie wnuczeta
              diablem. U mnie ich nie ma, a podobno to jakis gigant. ZIBI robi w gacie,
              wiecie cos wiecej?
              • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 18.07.06, 19:28
                Gość portalu: Gość portalu napisał(a):

                > Panowie o co chodzi z tym Wernerem. Strasza nas jak kiedys babcie wnuczeta
                > diablem. U mnie ich nie ma, a podobno to jakis gigant. ZIBI robi w gacie,
                > wiecie cos wiecej?


                ... wcale sie kawce nie dziwie, caly wroclaw sie rozwalil i wiekszosc asow
                poszla do wernera a inne regiony z nim wspolpracoja.

                pamietam jak kiedys, jeszcze za dobrych czasow wurth potrafil pozycjonowac
                konkurencje - w tej chwili nawet sprzedawca z castoramy jest konkurencja wurth.

                moze to smieszne ale to tak jakby mercedes zalamywal rece bo na rynek weszla
                Dacia Logan z klimatyzacja :)

                Ale to chyba swiadczy tylko o niebywalej slabosci wurth'a w tej chwili. wydaje
                sie ze takiego dramatu nie bylo do tej pory.
                zarzad poprowadzil wurth'a na bocznice myslac ze to skrot do centrum.

                a werner, no coz - zibi ma powody do obstrukcji. jeszcze nic o nich nie wiecie -
                a oni juz sobie po cichutku rozsadzaja wurtha od srodka i zagarniaja coraz
                wieksze kola a my myslimy ze to wiatr dmucha :):)

                pozdrawiam
                • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:33
                  Jestem zachwycony całym zamieszaniem w Metalu, wreszcie kawce po turecku zajżał
                  strach w oczy.P..pszony psychol.Przez niego odeszło wielu dobrych handlowców i
                  kierowników.Mam nadzieję że doczekam chwili jak wyleci z tej firmy.
                  pozdrawiam cały metal oraz ludzi w Warszawie.
                  • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 26.07.06, 20:52
                    benedykt...

                    kimkolwiek jestes chcialbym postawic ci kolejke. ten chory facet rozwalil cale
                    katowice rekami "bialego" kierownika ktory byl marionetka w jego rekach. ze
                    strachu kawka sie go pozbyl a terz sam peka.

                    czas juz na ciebie turecki, mam nadzieje ze nic juz gorszego nie uda ci sie
                    zrobic bo wsrod tych oblakancow w warszawie ktos wytrzezwieje i zobaczy ja
                    rozpieprzasz metal.

                    Kawko po turecku - jesli to teraz czytasz - a wiem ze tak - i wiesz ze mowie o
                    tobie to zadam ci pytanie. - Dlaczego z innych dzialow nie odchodza najlepsi
                    ludzie, dlaczego najgorsze ankiety dotyczyly opini o metalu i nim kierujacych,
                    dlaczego spadamy na leb kiedy drewno rosnie w sile?
                    - odpowiem ci - TY jestes powodem, mamy cie dosc i twoich urojonych pomyslow -
                    kawy, zawijakow do folii, cyrku z samochodami, twoja retoryka i chora ambicja.
                    zrozum ze nie jestes nieomylny.
                    tracisz kontakt z ziemia a w wielu przypadkach mam wrazenie ze takze z rozumem.
                    otaczasz sie ludzmi miernymi - ale wiernymi w rodzaju pana kierownika z krakowa
                    ktory nie potrafi zrozumiec i sluchac ludzi a jedynie jest ci poddany a TY go
                    za to faworyzujesz.
                    wroclaw rozpieprzony od lat, katowice konaja - zostal ci tam tylko jeden as -
                    ale nie mysl ze ten ktos jest idiota i bedzie sie temu biernie przygladal. za
                    chwile nie zostanie tam kamien na kamieniu.

                    Pamietam jak kiedys mowiles o sobie "triumfalista" - jakze byles zenujacy -
                    teraz widzisz ze caly twoj sukces opieral sie na sile starszych handlowcow i to
                    im powinienes byc wdzieczny a nie nazywac siebie triumfalista i obnosic sie
                    sukcesami.
                    kiedy to zrozumiesz bedzie juz dla ciebie za pozno i nie ignoruj tego glosu, bo
                    to twoje sumienie do ciebie powinno przemawiac a nie handlowcy tluc do glowy co
                    robisz zle i nie wsluchujesz sie w glos ludzi ktorzy znaja teren jak wlasna
                    kieszen.

                    pozdrawiam
                    • Gość: Typ Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 15:34
                      Widzę że robi się bardzo gorąco - tak jak w pogodzie ;).Nadchodzi jesień ludów.
                      • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 27.07.06, 22:46
                        Gość portalu: Typ napisał(a):

                        > Widzę że robi się bardzo gorąco - tak jak w pogodzie ;).Nadchodzi jesień
                        ludów.


                        ... Jesien ludow powiadasz...

                        ja mysle ze to nowa nowa inscenizacja " Dziadow" w wykonaniu Tureckiego -
                        Turecki jak wyspianski :)
                    • Gość: były Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 15:45
                      chciałoby się powiedzieć AMEN
              • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 27.07.06, 23:07
                Gość portalu: Gość portalu napisał(a):

                > Panowie o co chodzi z tym Wernerem. Strasza nas jak kiedys babcie wnuczeta
                > diablem. U mnie ich nie ma, a podobno to jakis gigant. ZIBI robi w gacie,
                > wiecie cos wiecej?

                Jaki tam gigant! Nawet stronki w necie chyba nie znajdziecie;) Żadnej
                konkurencji nie należy lekceważyć, ale to nie o to tak naprawdę tu
                chodzi. „Turecki” nie może przełknąć gorzkiej pigułki, jaką było odejście z
                firmy „jego ludzi”. I to gdzie, do konkurencji! Stąd ten
                cały „cyrk”...złorzeczy na chłopaków, oczernia ich, straszy sądami, itd. Facet
                ma chyba jakąś obsesję na tym punkcie. Czy zmiana pracodawcy przez pracownika
                to powód, aby Dyrektor zachowywał się jak oszołom?!

                Pozdrawiam
                • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:27
                  Kawka po turecku nie od dziś obraża i oczarnia ludzi odchodzących z firmy.Jak do
                  brze pamiętam każdy jak tylko odchodził był najgorszm handlowcem , złodziejem ,
                  cwaniakiem ,kombinatorem ,przekrętasem i bóg wie kim. A tak naprawdę to za moich
                  czasów jak dobrze pamiętam tylko jeden okazał się nieuczciwym na około 20
                  handlowców jacy się przewineli.Teraz jest w swoim żywiole i jeździ po wszystkich
                  którzy odeszli.Podziwiam go tylko za jedno, kawka musi mieć sporą fantazję w
                  wymyślaniu tylu historyjek na każdego odchodzącego, jak on się z tym jeszcze nie
                  pogubił. Dobry jest jeszcze pan Tomaszek przydupasek nowy/stary nabytek kawki,
                  niezły z niego lajkonik.
                  • Gość: SILIKON SPRAY Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 22:40
                    Co powiecie na temat nowego stosowania stopniowanych cen, dość że trzeba się
                    użerać z konkurencją F i B to jeszcze teraz z Panią Bolestą o akceptacje
                    zamówienia, cóż z tego wynika że lepiej nie sprzedawać nic niż coś a taniej ,
                    pan każe sługa musi, tylko komu to wyjdzie na dobre bo nam przedstawicielom na
                    pewno nie . Pozdrawiam wszystkich PH . Cześć
                    • jerry_maguire Jak się daje, tak się kraje... 10.08.06, 19:05
                      Gość portalu: SILIKON SPRAY napisał(a):

                      > Co powiecie na temat nowego stosowania stopniowanych cen, dość że trzeba się
                      > użerać z konkurencją F i B to jeszcze teraz z Panią Bolestą o akceptacje
                      > zamówienia, cóż z tego wynika że lepiej nie sprzedawać nic niż coś a taniej ,
                      > pan każe sługa musi, tylko komu to wyjdzie na dobre bo nam przedstawicielom na
                      > pewno nie . Pozdrawiam wszystkich PH . Cześć


                      „Czy zarząd ceni opinie pracowników”? „Czy zgadzasz się z decyzjami zarządu?”
                      Na te pytania z ankiety większość pracowników odpowiedziała negatywnie. I co?!
                      Czy ktoś, „z góry” tym się przejął?! NIE!!! Nadal wprowadza się „chore”
                      pomysły, podejmuje decyzje bez naszego udziału. Nikt nawet nie raczy
                      zapytać, „Co o tym myślicie Panowie”? Jak dawniej, tak i teraz stawia się nas
                      przed faktem dokonanym dając tym samym wyraz jak bardzo zarząd szanuje i liczy
                      się ze zdaniem swoich pracowników. Po co w ogóle były te ankiety, analizy skoro
                      nie wyciąga się z nich żadnych wniosków?!

                      Różne „rewelacje” mieliśmy okazję czytać w planach działania, ale w
                      sierpniowym„Turecki”, moim zdaniem wzbił się na wyżyny absurdu. Przedstawione
                      tam wyliczenia rzekomych „strat” spowodowanych „zaniżonymi” cenami może nawet i
                      matematycznie poprawne, za to kompletnie ignorują pewne „mechanizmy rynkowe”.
                      Opierają się na BŁĘDNYM założeniu a mianowicie, że poziom cen nie wpływa na
                      reakcje nabywców - wzrost lub spadek zakupów (na decyzję kupić w tej czy w
                      innej firmie). Wg teorii „Tureckiego” taka sama ilość klientów dokonałaby
                      zakupu w przypadku oferowania artykułów po wyższych cenach. Niewiedza,
                      ignorancja czy hurraoptymizm?;)
                      Podjęte ostatnio przez „warszawkę” decyzje, które w rezultacie oznaczają w
                      wielu przypadkach realny wzrost cen mogą przynieść skutek wręcz odwrotny – nie
                      tylko nie zarobimy więcej, ale może nawet jeszcze stracimy, bo część klientów
                      może po tym zabiegu zrezygnować z Wurth-a! Jak Pan sądzi Panie „Turecki”, co
                      zrobi klient, który dotychczas kupował od nas produkt, np. za 10 zł, gdy nagle
                      zażądamy za niego 20 zł?! A tak, - ma kupić zamiast 1 szt. 12…Koniowi to Pan
                      tłumacz…;)

                      To, co przeraża a jednocześnie dowodzi niekompetencji zarządających oraz jest
                      przyczyną zamieszania (także wśród klientów) to fakt, że firma Wurth Polska nie
                      ma jasno określonej, spójnej i w końcu konsekwentnie prowadzonej polityki
                      cenowej. „JAK SIĘ DAJE TAK SIĘ KRAJE” - to powiedzenie najbardziej pasujące
                      do „cyrku”, który ma miejsce. TEN SAM produkt jednemu klientowi sprzedajemy
                      bardzo drogo a innemu bardzo tanio! Rozbieżności sięgają nawet setek %!!!
                      Paranoja!!! Nic dziwnego, że cennik w tej firmie to „tajnos dokumentos”;)
                      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cały ten „burdel” zafundowała sobie firma
                      sama z chwilą, kiedy umożliwiła sprzedaż poniżej cen minimalnych
                      (dopuszczalnych przez cennik). Co w tej firmie robi Price Manager???!!! Sądząc
                      po tym, co się tu wyrabia to raczej nic dobrego:/ Druk aneksów do cenników w
                      dodatku z błędami też chlubą być nie może... Str. 50a, nowe wiertła z grupy 623
                      000…fi 3,3 – cena 511 zł, fi 4,2 – cena 574 zł, fi 9 – cena 2495 zł, fi 9,5 –
                      cena 2888 zł;) Nie w tym miejscu postawić przecinek, cóż zdarzyć się może.
                      Jednak nie sprawdzić czy wszystko „gra” przed wydrukiem i przekazać handlowcom
                      takie „cuś” to już WSTYD I HAŃBA. Na domiar złego żadnego sprostowania nie ma
                      do dziś. Pewnie nikt tych cenników już później nie przegląda(?);)

                      To prawda, że dyskonto ilościowe, czyli redukcja ceny w zamian za zwiększenie
                      zakupów przez nabywcę jest powszechnie znane i chętnie stosowane w wielu
                      firmach. W Wurth Polska również wprowadzono jakiś czas temu taką zależność przy
                      udzielaniu rabatów. Co z tego skoro w praktyce zasady te NIE BYŁY
                      PRZESTRZEGANE!!!! Panie „Turecki i wszyscy, którzy tą „cenową anarchię”
                      zaakceptowaliście – jesteście WINNI tego „syfu” i konsekwencji z tego
                      wynikających!!! Jak Pan śmie po tym wszystkim pisać takie „głodne kawałki”,
                      cyt. „Nie bójmy się wprowadzić – od zawsze obowiązującą w handlu regułę,
                      większa ilość, niższa cena – i w naszej Firmie”. Koniec cytatu. Sami
                      narobiliście „gnoju” a teraz nagle za „porządki” się bierzecie. Nie sądzi Pan,
                      że trochę za późno!!! Za to czas już najwyższy Pana i Panu
                      podobnych „reformatorów” zwalić w końcu z tych stołków. Byłoby to dla tej firmy
                      wybawienie z kłopotów, które nieuchronnie nadciągają...

                      Pozdrawiam
                      • Gość: wawa Re: Jak się daje, tak się kraje... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.06, 23:25
                        Jerry jak zwykle trafiasz w sedno.Tak trzymaj.
                        • Gość: Typ Re: Jak się daje, tak się kraje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 17:44
                          Zastanawiam się dlaczego nasz zarząd tak bardo skupia się teraz na segmentacji i
                          zerowaniu klientów.Zamiast, w tak trudnym dla nas okresie, koncentrować się na
                          "walce" z konkurencją zewnętrzną, wprowadzć nowe pomysły na poprawienie
                          sprzedaży - zaczynamy "wojnę domową"!!!!! To naprawdę nie prowadzi do niczego
                          dobrego.Mam za sobą już odebranie kilku klientów "nie z mojej dywizji" - bo 100
                          lat temu byli "0" (jeszcze przed obowiązującymi regułami) i powiem wam jak to
                          się skończyło: spadkiem sprzedaży NASZYCH produktów u tychże klientów - a BE,FO
                          i cała reszta tylko czekali i już tam są.Jest to jeden z dowodów na to że część
                          naszych klientów nie kupuje Wurtha - tylko nas i choćby z innej dywizji
                          przyszedł mistrz świata to "chemia nie teges".Panowie z Wawy - troszkę więcej
                          kreatywności(ale tej rozsądnej).

                          Pozdrawiam walczących (czysto).
                          pa
                          • Gość: ktoś 1 Re: Jak się daje, tak się kraje... IP: 80.48.237.* 14.08.06, 22:30
                            Panowie i teraz również panie .Sam sie zastanawiam czy my jesteśmy firmą
                            handlową czy firmą proceduralną.............bo w tym jesteśmy the best,Ale
                            uwaga oszołom wraca z urlopu....czyli Z.T.podobno był nad morzem,być może
                            będziemy teraz do zamówienia za 499 zł dołanczac słoik krewetek za
                            00,1 ..promocja 1599 ;) pozdrawiam anomalistów.
                            • Gość: ktoś 1 Re: Jak się daje, tak się kraje... IP: 80.48.237.* 14.08.06, 23:07
                              I jeszcze jedno.Sam się zastanawiam czy Prezes naszej firmy nie widzi,a może
                              nie chce widzieć co się dzieje w metalu(mogliśmy być najlepszą dywizją,gdyby
                              nasz dyrektor nie nie zmusiłby do obłędu dobrych sprzedawców i
                              kierowników,którzy musieli się zwolnić,gdyż nie wytrzymywali presji która była
                              przekładana na nas)To za sprawą jednego dyrektora_MEWY>>>przyleci narobi we
                              własne gniazdo i idlatuje umywając ręce od wszystkiego swoim autem z otwieranym
                              dachem którym chwali sie nawet przechodniom na drodze>>>>>pozdrawiam wszystkich
                              w przyszłym tygodniu idę na dwie rozmowy o pracę
                          • jerry_maguire "Rodzina patologiczna" 22.08.06, 20:11
                            Gość portalu: Typ napisał(a):

                            > Zastanawiam się dlaczego nasz zarząd tak bardo skupia się teraz na
                            segmentacji
                            > i
                            > zerowaniu klientów.Zamiast, w tak trudnym dla nas okresie, koncentrować się na
                            > "walce" z konkurencją zewnętrzną, wprowadzć nowe pomysły na poprawienie
                            > sprzedaży - zaczynamy "wojnę domową"!!!!! To naprawdę nie prowadzi do niczego
                            > dobrego.Mam za sobą już odebranie kilku klientów "nie z mojej dywizji" - bo
                            10
                            > 0
                            > lat temu byli "0" (jeszcze przed obowiązującymi regułami) i powiem wam jak to
                            > się skończyło: spadkiem sprzedaży NASZYCH produktów u tychże klientów - a
                            BE,FO
                            > i cała reszta tylko czekali i już tam są.Jest to jeden z dowodów na to że
                            część
                            > naszych klientów nie kupuje Wurtha - tylko nas i choćby z innej dywizji
                            > przyszedł mistrz świata to "chemia nie teges".Panowie z Wawy - troszkę więcej
                            > kreatywności(ale tej rozsądnej).
                            >


                            Idea podziału handlowców na grupy (dywizje), wymyślona przez właściciela Wurth-
                            a, wymaga niejako by przedstawiciele handlowi obsługiwali firmy WYŁĄCZNIE z
                            branż przypisanych do dywizji, w której pracują. A co z tą koncepcją zrobił
                            polski „oddział” Wurth-a?! Tak, jak parę innych rzeczy…SPIER…!!! W praktyce
                            bowiem handlowcy zdobywali i obsługiwali klientów, jacy się nawinęli, bez
                            względu na branżę. Do tych samych drzwi „pukali”, więc PH z różnych dywizji a
                            przez brak „rejonizacji” na dodatek jeszcze z różnych regionów!!! O ile po
                            wprowadzeniu w 2003 r, „procedury segmentacyjnej” pozyskiwanie nowych klientów
                            odbywa się już (a przynajmniej powinno;) z uwzględnieniem zasad podziału na
                            dywizje to wciąż BRAKUJE określenia wyraźnych granic regionów.
                            W całej tej historii dziwić może jedno - brak reakcji Niemców na ten bajzel i
                            to przez tyle lat. Czyżby nic o tym nie wiedzieli(?!);)

                            Nowe zasady „zerowania” klientów” raczej trudno nazwać zmianami na lepsze. Moim
                            zdaniem nie tylko nic istotnego nie poprawią, ale wręcz przeciwnie – mogą
                            jeszcze zepsuć. Każdy chyba zdaje sobie sprawę z tego, że niektórym klientom
                            ciężko będzie sprzedawać na ustalonych przez firmę nowych warunkach.
                            Zatem „utrata” takich klientów przez obsługującego ich dotychczas PH prędzej
                            czy później, ale jest nieunikniona. Wiążąca się z tym zmiana PH, który był już
                            dobrze znany i lubiany przez klienta przyniesie w tym momencie więcej szkody
                            niż pożytku. W bardzo wielu przypadkach Ci (jak i zresztą pozostali) klienci
                            kupują w Wurth PRZEDE WSZYSTKIM DLATEGO, że odwiedza ich przez lata ten sam
                            człowiek, z którym się zżyli, polubili a może i zaprzyjaźnili. Gdy zastąpi go
                            ktoś inny to zaprzestaną współpracy z Wurth-em – podzielam zdanie tych z Was,
                            którzy już o tym pisali na forum. I nie są to przypuszczenia, lecz słowa
                            klientów!

                            Wydawać by się mogło, że to chęć zrobienia „porządków, naprawienia (choć po
                            części) „błędów z młodości” były motywami, jakimi kierował się zarząd
                            wprowadzając to całe zamieszanie(?) Może "przy okazji" i tak, ale gdy się
                            jednak nad tym głębiej zastanowić to można dojść do wniosku (zresztą bardzo
                            prawdopodobnego), że nowe zasady zerowania KTH wprowadzono przede wszystkim w
                            nadziei na…ZWIĘKSZENIE OBROTÓW! Jeśli chcesz utrzymać „nie swojego” klienta to
                            sprzedawaj mu więcej lub/i częściej – inaczej go bezpowrotnie stracisz. Tak
                            można by „odszyfrować” ukryte przesłanie, jakie niosą za sobą wspomniane
                            zmiany. Ech, znów próbuje się nam „podkręcić śrubkę”:/ Tylko patrzeć jak w
                            końcu się ona urwie! W tej swojej niekończącej się pazerności firma zapomniała
                            o jednym istotnym szczególe - jeśli my (handlowcy) „utracimy” klientów (w
                            wyniku tych nowych zasad) to firma Wurth również, bo Ci przestaną kupować.
                            Chyba nie o to chodzi w biznesie Panowie Kierownicy?;)

                            Podsumowując:
                            Zignorowanie idei i zasad podziału na dywizje (od samego początku istnienia
                            firmy Wurth Polska) oraz brak określenia ścisłych granic (obszaru) działania w
                            odniesieniu do regionów/PH, spowodował chaos, nieporozumienia i „chorą”
                            rywalizację między dywizjami (handlowcami). Jeśli to ma być „rodzina” Panie
                            Prezesie to chyba „patologiczna”:/

                            Pozdrawiam
                            • Gość: ktoś 1 Re: "Rodzina patologiczna" IP: 80.48.237.* 23.08.06, 21:34
                              jerry_maguire...chciałbym abyś był moim kierownikiem!!!!!!!!.To co teraz się
                              dzieje to jakaś paranoia...sam mam dużo telefonów od znajomych z
                              konkurencji,jak to dobrze kożystaja z tego że naszym klientom przydzielono
                              nowych PH-w/g segmentacji.Szkoda,że jego świątobliwość pan Skóra nie ruszy
                              swojego zadka i nie pojedzie w teren i sam się nie przekona jakie sa relacje
                              między kth a zaprzyjażnionym PH.Już Wszyscy się z nas śmieją.....nie jesteśmy
                              konkurencją już dla nikogo.....pozdrawiam
                              • Gość: trzycyfrowy-były Re: "Rodzina patologiczna" IP: *.pronet.lublin.pl 23.08.06, 21:46
                                www.praca.wp.pl/kat,,wyniki_wyszukiwania.html?T%5Bpage%5D=1&T%5Bpage%5D=1¶metry=%2FWURTH%2A
                                • diesel10 Re: "Rodzina patologiczna" 23.08.06, 23:40
                                  NIEDŁUGO KOŃCZY KARIRE NAJLEPSZY SPRZEDAWCA W DZIEJACH TEJ FIRMY.ZGADNIJCIE KTO
                                  TO?
                                  • Gość: trzycyfrowy-były Re: "Rodzina patologiczna" IP: *.pronet.lublin.pl 24.08.06, 16:43
                                    Wiemy kto ale ciiiiiiiiiiii
                                    • Gość: ktoś 1 Re: "Rodzina patologiczna" IP: 80.48.237.* 24.08.06, 20:38
                                      Ale w tej firmie jest super;)


                                      Jesteśmy częścią międzynarodowej firmy działającej w 80 państwach. Oferujemy
                                      najwyższej jakości produkty dla przemysłu motoryzacyjnego, drzewnego,
                                      metalowego, budowlanego i elektrycznego. W ciągu 16 lat istnienia w Polsce
                                      osiągnęliśmy pozycję lidera rynku techniki montażu. Źródłem tego sukcesu są
                                      zaangażowanie, pasja i kompetencje naszych pracowników. Zatrudniamy już blisko
                                      600 osób i wciąż powiększamy nasz zespół.



                                      W związku z rozwojem nowej linii produktów poszukujemy osoby na stanowisko

                                      Sprzedawca - Konsultant
                                      specjalizacja - sprzedaż systemów diagnostycznych i serwisowych



                                      Poszukujemy pracowników na terenie całej Polski.

                                      Zakres Twoich obowiązków:
                                      . Sprzedaż urządzeń do diagnostyki pojazdów i urządzeń serwisowych

                                      Oczekujemy od Ciebie:
                                      . wykształcenia średniego technicznego
                                      . znajomości rynku motoryzacyjnego
                                      . znajomości budowy silnika oraz konstrukcji samochodów
                                      . doświadczenia z zakresu diagnostyki samochodowej
                                      . znajomości pakietu MS Office, obsługi Internetu

                                      Dodatkowym atutem będzie:
                                      . posiadanie własnego komputera z dostępem do Internetu
                                      . komunikatywna znajomość języka niemieckiego lub angielskiego

                                      Oferujemy Ci:
                                      . wynagrodzenie powiązane z wynikami pracy
                                      . profesjonalne szkolenia dotyczące diagnostyki pojazdowej oraz obsługi
                                      urządzeń diagnostycznych
                                      . wyposażenie w diagnoskop do prezentacji u klienta oraz laptop
                                      . samochód służbowy, telefon komórkowy

                                      Naszą siłą są ludzie!

                                      Zainteresowane osoby spełniające powyższe kryteria prosimy o przysłanie
                                      dokumentów (CV, list motywacyjny, zdjęcie) na adres:

                                      Würth Polska Sp. z o.o., ul.Płochocińska 33, 03-044 Warszawa
                                      lub e-mail: hr-rekrutacje@wurth.pl






                                      z dopiskiem na kopercie lub w temacie wiadomości "WoW!"




                                      Nadesłanych ofert nie zwracamy. Zastrzegamy sobie możliwość odpowiedzi tylko na
                                      wybrane oferty.

                                      Prosimy o dopisanie klauzuli: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych
                                      zawartych

                                      w ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji
                                      (zgodnie z ustawą

                                      z dnia 29.08.1997 o Ochronie Danych Osobowych, Dz. U. Nr 133 poz. 833)".


                                • jerry_maguire Coraz mniej chętnych do pracy w Wurth Polska! 28.08.06, 20:02
                                  Gość portalu: trzycyfrowy-były napisał(a):

                                  > www.praca.wp.pl/kat,,wyniki_wyszukiwania.html?T%5Bpage%5D=1&T%5Bpage%5D=1¶metry=%2FWURTH%2A


                                  Jak widać Wurth Polska przoduje w ilości wolnych etatów. Nie jest to jednak,
                                  jak mogłoby się wydawać, efekt dynamicznego „rozwoju”, lecz próby „łatania
                                  dziur” w kadrach, które nieustannie powstają w wyniku ponadnormatywnej i
                                  pozaplanowej fluktuacji. Szkoda, że nie zwalcza się przyczyn „choroby”, lecz
                                  jedynie jej objawy. Jedne „dziury” się łata, lecz za moment powstają nowe.
                                  Przypomina to błędne koło. Nic dziwnego, że nie ma miesiąca, żeby nie pojawiały
                                  się ogłoszenia o pracę. Niektóre z nich powtarzane są wielokrotnie, bo ponoć
                                  liczba aplikacji, która w odpowiedzi wpływa jest tak mała, że nie bardzo jest z
                                  kogo wybierać! A nawet, jeśli „coś się trafi” to i tak nie ma się co
                                  przedwcześnie cieszyć. Ostatnio z grupy „zakwalifikowanych wybrańców” na
                                  szkolenia stawiła się już podobno tylko połowa! Reszta się w międzyczasie
                                  rozmyśliła;)

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: trzycyfrowy-były Re: Coraz mniej chętnych do pracy w Wurth Polska! IP: *.pronet.lublin.pl 28.08.06, 20:53
                                    podobno dają teraz większe podstawy na początek by zachęcić młodych pracowników.
                                    • Gość: Typ Re: Coraz mniej chętnych do pracy w Wurth Polska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 21:26
                                      600 zł brutto dodatek motywacyjny!!!!!Przepraszam ale czy doświadczonych
                                      handlowców Wurth już nie trzeba motywować?????I niech nikt już więcej nie
                                      mówi,że kasa nie ma kasy na podwyżki!!!
                                      • Gość: ja Re: Coraz mniej chętnych do pracy w Wurth Polska! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 28.08.06, 22:24
                                        Gość portalu: Typ napisał(a):

                                        > 600 zł brutto dodatek motywacyjny!!!!!Przepraszam ale czy doświadczonych
                                        > handlowców Wurth już nie trzeba motywować?????I niech nikt już więcej nie
                                        > mówi,że kasa nie ma kasy na podwyżki!!!


                                        Pół prawdy. To jest 600zł, które wypłacane jest gdy nie zrobi 10000 (brak prowizji) i zmniejsza się co 2 miesiące o 200zł. Czyli po pół roku ta premia wynosi zero. Ma to stworzyć pewnego rodzaju bufor bezpieczeństwa dla tych młodych ph którym się chce.

                                        • diesel10 [...] 28.08.06, 23:39
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • jerry_maguire Re: Coraz mniej chętnych do pracy w Wurth Polska! 29.08.06, 19:48
                                        Gość portalu: Typ napisał(a):

                                        > 600 zł brutto dodatek motywacyjny!!!!!Przepraszam ale czy doświadczonych
                                        > handlowców Wurth już nie trzeba motywować?????I niech nikt już więcej nie
                                        > mówi,że kasa nie ma kasy na podwyżki!!!

                                        To jest tzw. "premia adaptacyjna". Ma pełnić funkcję nie tyle motywacyjną (bo
                                        niby jak skoro dostajesz dodatkową kasę "za nic") a "osłonową" - ot, taka
                                        zapomoga na czas 6 miesięcy po których wg firmy zaczniesz już wyrabiać plany,
                                        cele, pobierać premię...Czyżby?!
                                        Doświadczonych handlowców powinno się tym bardziej motywować!

                                        Pozdrawiam
                                    • jerry_maguire Re: Coraz mniej chętnych do pracy w Wurth Polska! 29.08.06, 19:37
                                      Gość portalu: trzycyfrowy-były napisał(a):

                                      > podobno dają teraz większe podstawy na początek by zachęcić młodych
                                      pracowników
                                      > .

                                      To prawda, podstawa jest ciut, ciut większa;)

                                      Pozdrawiam
                                  • Gość: ja Re: Coraz mniej chętnych do pracy w Wurth Polska! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 28.08.06, 22:18
                                    gdbym był kandydatem i przeczytał ten wątek na forum to też bym zrezygnował.
                              • diesel10 Re: "Rodzina patologiczna" 23.08.06, 23:38
                                NIE ROZUMIEM CZEMU WY JESZCZE PRACUJECIE W TEJ FIRMIE?JA JUZ JESTEM NA
                                WOLNOSCI,A ROBIŁEM NIEZŁE OBROTY.CZY WY NIE WIDZICIE ŻE TAK NAPRAWDĘ ROBICIE NA
                                PARU LENIÓW/CZYM LEPSZY OD NIEKTÓRYCH KTÓRZY MAJA DYPLOM MAGISTRA SĄ LEPSI DJ
                                BOBO,PSYCHOANALITYK I CHIŃSKA MYŚL MOTORYZACYJNA?GOŚCIE BEDĄ SIĘ TRZYMAC SWOICH
                                STOŁKÓW AZ DO OSTATNIEJ KROPLI KRWI I POŚWIĘCĄ JESZCZE WIELU Z WAS. A TO
                                JERRY TO PIOTR?
                                • jerry_maguire Re: "Rodzina patologiczna" 29.08.06, 19:31
                                  diesel10 napisał:

                                  > NIE ROZUMIEM CZEMU WY JESZCZE PRACUJECIE W TEJ FIRMIE?JA JUZ JESTEM NA
                                  > WOLNOSCI,A ROBIŁEM NIEZŁE OBROTY.CZY WY NIE WIDZICIE ŻE TAK NAPRAWDĘ ROBICIE
                                  NA
                                  >
                                  > PARU LENIÓW/CZYM LEPSZY OD NIEKTÓRYCH KTÓRZY MAJA DYPLOM MAGISTRA SĄ LEPSI DJ
                                  > BOBO,PSYCHOANALITYK I CHIŃSKA MYŚL MOTORYZACYJNA?GOŚCIE BEDĄ SIĘ TRZYMAC
                                  SWOICH
                                  >
                                  > STOŁKÓW AZ DO OSTATNIEJ KROPLI KRWI I POŚWIĘCĄ JESZCZE WIELU Z WAS. A TO
                                  > JERRY TO PIOTR?

                                  Jeśli chodzi o mnie to do emerytury tu nie zamierzam zostać;)
                                  Nie jestem Piotrem.

                                  Pozdrawiam
                              • jerry_maguire "Krwawy sport";) 24.08.06, 22:01
                                Gość portalu: ktoś 1 napisał(a):

                                > jerry_maguire...chciałbym abyś był moim kierownikiem!!!!!!!!.To co teraz się
                                > dzieje to jakaś paranoia...sam mam dużo telefonów od znajomych z
                                > konkurencji,jak to dobrze kożystaja z tego że naszym klientom przydzielono
                                > nowych PH-w/g segmentacji.Szkoda,że jego świątobliwość pan Skóra nie ruszy
                                > swojego zadka i nie pojedzie w teren i sam się nie przekona jakie sa relacje
                                > między kth a zaprzyjażnionym PH.Już Wszyscy się z nas śmieją.....nie jesteśmy
                                > konkurencją już dla nikogo.....pozdrawiam


                                Jak wiadomo koncern Wurth lubi SPORTową rywalizację i wpływów tej fascynacji
                                można dopatrzeć się również w prowadzonym przezeń biznesie. Jednak w wydaniu
                                Wurth Polska przypomina to już „krwawy sport”;) W ostatnim numerze Kuriera
                                Wurth-a czytamy, cyt. „Etyka i najlepsze wzorce zasady fair play, tak ważne w
                                sporcie są istotnym elementem działań firmy w obszarze biznesu”. Koniec cytatu.
                                Jaka etyka?! Jakie najlepsze wzorce?! Dyrektorzy się między sobą żrą i wyzywają
                                od ch…, za przyzwoleniem a nawet nakazem RKS-ów handlowcy jeżdżą do KTH z branż
                                nie należących do swojej dywizji by później „fałszować” kody segmentacyjne!!!
                                Podobno Pan Tomeczek jest w tym dobry;)
                                Jeśli posłużyć się analogią sportową to w polskim Wurth-cie piłkarze
                                (handlowcy) wzajemnie się między sobą „kopią”, przeciwnicy (konkurencja) to
                                wykorzystują i przejmuje „piłkę” (klientów), reguły gry nie są przestrzegane
                                lub ich brak a „sędzia” (Prezes) nie interweniuje, bo to…”KALOSZ”!!!;)

                                „ Kontroler wszystkich kontrolerów” nawet gdyby swój zadek pofatygował, czego
                                oczywiście nie zrobi, to i tak nie wyciągnąłby żadnych wniosków z takiej
                                wycieczki, bo jak każdy na kierowniczym stołku w tej firmie jest przecież
                                nieomylny a jego pomysły genialne;) I nawet, jeśli życie pokazuje, że jednak
                                jest inaczej to i tak zawsze winien będzie nie kto inny jak handlowiec:/

                                Pozdrawiam
                                • Gość: były mój kochany Wurth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 09:38
                                  Witam,
                                  zajrzałem tutaj po dość długim czasie (kiedyś też pracowałem w Wurth'cie) i jak
                                  widzę cały czas w tej firmie wrze. Może trochę mniej niż jesieną ubiegłego roku.
                                  Teraz tematem naczelnym jest METAL, a w szczególności jego "managment" (nie
                                  przypadkowo napisałem w cudzysłowiu), Tureckiemu pali się koło du..u???? -
                                  super, powinien zmienić klimat, bo niczego dobrego już od dłuższego czasu nie
                                  wnosi do tej firmy. Krakus - ten własną matkę sprzedałby w imię własnego
                                  interesu. Loluś - być może w innej firmie będzie musiał w końcu zabrać się do
                                  roboty, bo w tutaj nadal chyba tylko wydaje firmową kasę na obiadki i
                                  bezsensowne podróże po oddziałach.
                                  Życzę tym, którzy jeszcze pracują w firmie, aby jak najszybciej nastąpiły zmiany
                                  na górze, począwszy od SZERYFA (takiego dupka ze świecą szukać), poprzez, pożal
                                  się Boże, dyrektorów dywizji a na dyrektorach regionów kończywszy.
                                  Trzymajcie się.
                                  • Gość: no i co Re: mój kochany Wurth IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.06, 08:28
                                    straszne rzeczy. szkoda że pracujący PH muszą to czytać.
                                    • jerry_maguire Re: mój kochany Wurth 29.08.06, 19:33
                                      Gość portalu: no i co napisał(a):

                                      > straszne rzeczy. szkoda że pracujący PH muszą to czytać.


                                      Może i "straszne", ale niestety prawdziwe – to po pierwsze. Po drugie nikt NIE
                                      ZMUSZA PH ani kogokolwiek innego do czytania tego forum! Nie chcesz – nie
                                      zaglądaj tu!

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: nowy smutny mis Re: mój kochany Wurth IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.06, 22:26
                                        niechodzi o czytanie czy nie czytanie, ale mlodzi ph tez juz maja dosc opowiesci smutnych misiow, co to sie wlasnie zwolnili i teraz jest extra. kazdy medal ma dwie strony. jak ten przyslowiowy kij. nie twierdze we wurth to idealna firma, nie ma takich. ale dajcie na wstrzymanie. smutne misie przyjezdzaja na trenerke do odzialow i smutne misie pisza ze w firmie jest zle. moze i tak. troche rozsadku. w tej firmie pracuje sporo osob, ktore po prostu chca pracowac i nic wam do nich. to forum i nikt nie zabrania tych czy tamtych opinii, ale jak tak czytam to sobie mysle ze jeden z drugim chyba minal sie z powolaniem. ja pracuje i choc jest zarabiscie ciezko!!! robie co do mnie nalezy, a co przyszlosc pokaze, zobaczymy.
                                        • Gość: Kanał Re: mój kochany Wurth IP: *.193.44.murka.net 30.08.06, 17:47
                                          I tu masz rację
                                          • Gość: Typ Re: mój kochany Wurth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:45
                                            Powodzenia.Tylko za kilka "miechów" - jak już nie będziecie "młodymi misiami" -
                                            dajcie znać co się z Wami podziewa ;-)
                                            • Gość: Typ Re: mój kochany Wurth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:49
                                              Errata - jest "co się z Wami podziewa", powinno być: "gdzie się podziewacie?"
                                        • jerry_maguire Re: mój kochany Wurth 31.08.06, 22:48
                                          Gość portalu: nowy smutny mis napisał(a):

                                          > niechodzi o czytanie czy nie czytanie, ale mlodzi ph tez juz maja dosc
                                          opowiesc
                                          > i smutnych misiow, co to sie wlasnie zwolnili i teraz jest extra. kazdy medal
                                          m
                                          > a dwie strony. jak ten przyslowiowy kij. nie twierdze we wurth to idealna
                                          firma
                                          > , nie ma takich. ale dajcie na wstrzymanie. smutne misie przyjezdzaja na
                                          trener
                                          > ke do odzialow i smutne misie pisza ze w firmie jest zle. moze i tak. troche
                                          ro
                                          > zsadku. w tej firmie pracuje sporo osob, ktore po prostu chca pracowac i nic
                                          wa
                                          > m do nich. to forum i nikt nie zabrania tych czy tamtych opinii, ale jak tak
                                          cz
                                          > ytam to sobie mysle ze jeden z drugim chyba minal sie z powolaniem. ja
                                          pracuje
                                          > i choc jest zarabiscie ciezko!!! robie co do mnie nalezy, a co przyszlosc
                                          pokaz
                                          > e, zobaczymy.


                                          Jak to nie chodzi o czytanie?! Piszesz, że „młodzi” mają dość opowieści byłych
                                          PH, którzy się zwolnili. A skąd, jeśli nie z tego forum mieliby być te
                                          wiadomości czerpać, skoro Ci ludzie już nie pracują w tej firmie?! Brak logiki
                                          w tym, co napisałeś, ale mniejsza o to.
                                          Mam propozycję: Nie czytajcie tego forum a tylko na zdrowie Wam to wyjdzie!Po
                                          co się denerwować(?);) Jeśli masz zastrzeżenia również do postawy niektórych
                                          obecnych PH, to po prostu staraj się ich unikać. Co zaś się tyczy „jazd
                                          trenerskich” to zawsze możesz poprosić swojego RKS-a o zamianę na
                                          jakiegoś „wesołego misia”;) Nikt Wam nie przeszkadza pracować i nie stake na
                                          drodze do kariery w Wurth-cie - żeby była jasność.
                                          Mam wrażenie, że nie do końca rozumiesz ideę forum. Różnica zdań, krytyka,
                                          nieodłącznie towarzyszy dyskusjom, także prowadzonym w tym miejscu. Zapewniam
                                          Cię, że nie minąłem się z powołaniem. Lubię pracę handlowca i wiążę z tym
                                          zajęciem swoją przyszłość tyle, że na pewno nie w tej firmie.

                                          Pozdrawiam
                                • Gość: gość z WURTHA Re: "Krwawy sport";) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:31
                                  zgadzam sie z toba co do tego że nie wszyscy i nie zawsze przestrzegaja gry
                                  fair play.jest trochę chorych zasad i przyzwoleń....a tak z ciekowaosci to Pan
                                  Tomeczek to kto....wolałbym wiedziec kto fałszuje kody segmentacji-kogo
                                  unikac :-)

                                  pozdrawiam
                                  Gość
                                  • jerry_maguire Re: "Krwawy sport";) 31.08.06, 00:19
                                    Gość portalu: gość z WURTHA napisał(a):

                                    > zgadzam sie z toba co do tego że nie wszyscy i nie zawsze przestrzegaja gry
                                    > fair play.jest trochę chorych zasad i przyzwoleń....a tak z ciekowaosci to
                                    Pan
                                    > Tomeczek to kto....wolałbym wiedziec kto fałszuje kody segmentacji-kogo
                                    > unikac :-)


                                    Nie unikać, lecz „nawracać na właściwą drogę”;))) RKS z Krakowa a w zasadzie to
                                    PO Dyr. Regionalnego. Z tego, co wiem, to ten „ rasowy cwaniaczek” zachęcał
                                    swoich handlowców by zdobywali nowych KTH bez względu na branżę, nie
                                    przestrzegając tym samym zasad segmentacji. W praktyce oznaczało to konieczność
                                    zafałszowania kodu. A ponieważ dzieło Panów Kontrolera Finansowego i Dyrektora
                                    Marketingu, czyli tzw. procedura segmentacyjna jest nie tylko „niestrawna”, ale
                                    i w pewnych punktach „dziurawa” (niedopracowana) to proceder ten kwitł (może i
                                    nadal kwitnie), zresztą pewno nie tylko tam:/

                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: taki sobie PH Re: "Krwawy sport";) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.06, 20:13
                                      Mamy chyba gotowy material na książkę pt."Wurth-Opowieść". Materiał z forum to
                                      już napewno gotowy scenariusz do filmu. Szkoda gadać. Jak się to czyta to
                                      normalnie ciary przechodzą po plecach! Biedne Misie mają swój konfesjonał!!!!
                                      • jerry_maguire Re: "Krwawy sport";) 31.08.06, 23:06
                                        Gość portalu: taki sobie PH napisał(a):

                                        > Mamy chyba gotowy material na książkę pt."Wurth-Opowieść". Materiał z forum to
                                        > już napewno gotowy scenariusz do filmu. Szkoda gadać. Jak się to czyta to
                                        > normalnie ciary przechodzą po plecach!

                                        Bo to horror;)

                                        > Biedne Misie mają swój konfesjonał!!!!

                                        Puk, puk, puk...;)

                                        Pozdrawiam
                                    • Gość: ..........pytajnik Re: "Krwawy sport";) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.06, 20:22
                                      witam, widze ze sobie tak gadacie i gadacie a ja potrzebuję klej+szczeliwo do
                                      +200C. co proponujecie? wypełnienie w metalu, stal czarna. dzieki
                                      • kamil999919 Re: "Krwawy sport";) 31.08.06, 22:33
                                        zadzwon sobie do super trenera "pawlaka" z drewna.

                                        to forum dotyczy innego tematu. jesli masz ochote zaloz temat - rady na opady
                                        dla ph
                                      • jerry_maguire Re: "Krwawy sport";) 31.08.06, 23:22
                                        Gość portalu: ..........pytajnik napisał(a):

                                        > witam, widze ze sobie tak gadacie i gadacie a ja potrzebuję klej+szczeliwo do
                                        > +200C. co proponujecie? wypełnienie w metalu, stal czarna. dzieki


                                        Kolego, zapomnij o Wurth-cie!;)
                                        Poleć klientowi Loctite 7234 – preparat typu „płynny metal”,
                                        wysokotemperaturowy, z wypełniaczem ceramicznym. Zakres temp. od -30 do +205.
                                        Będzie Ci wdzięczny za pomoc a to zaprocentuje w przyszłości, wierz mi.

                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: ANOINIM Re: "Krwawy sport";) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 21:14
                                          Witam, aktywnego jerry_maguire przykre, że po ponad roku nikt z tego forum nie
                                          wyciągnął żadnych wniosków, zmiany na które były nadzieje nie nastąpiły, dalej
                                          te same problemy, a nawet pojawiły się nowe. Jak czytam o segmentacji to niewiem
                                          i nie rozumiem postaw RKS-ów, którzy przyzwalają na takie metody pracy, ja poza
                                          swoją branżą nie obsługiwałem, ba nawet nie zaglądałem do (innych) klientów i
                                          było ok!. U mnie w grupie były to naprawdę marginalne sprawy. Poazdrawiam, i
                                          życzę wszystkiego dobrego, oby ktoś wkońcu docenił jeszcze tych starych
                                          (dobrych) handlowców.
                                          • Gość: OOOOO Re: "Krwawy sport";) IP: *.kursor.pl 04.09.06, 22:01
                                            Witam!

                                            Czy warto podjac prace jako RKS.... Jakie sa place...
                                            • jerry_maguire Re: "Krwawy sport";) 07.09.06, 21:48
                                              Gość portalu: OOOOO napisał(a):

                                              > Witam!
                                              >
                                              > Czy warto podjac prace jako RKS.... Jakie sa place...


                                              Jeśli jesteś „masochistą” to chyba warto;)
                                              Płacą od 2600 pln na łapkę.

                                              Pozdrawiam
                                            • Gość: byłem Re: "Krwawy sport";) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 16:17
                                              w jakiej dywizji? Najlepszy jest Metal. Tam pracują najlepsi menago (dyr Kawka
                                              po Turecku). Super poukładana dywizja. W ciągu ok. 1 roku odeszło z tego działu
                                              chyba 6 RKSów)
                                              Drugi super dział to Drewno z zmierzającym po trupach do celu (a celem jest
                                              wykopanie naczelnego menago z Wurth Polska) dyrektorem . Też kilku RKSów ubyło,
                                              a najlepsi PH zostali doprawdzeni do szewskiej pasji i jak to się mówi wzięli
                                              sprawy we własne ręce.
                                              Auto, to też taki fajny dział, który wszystko może (czytaj, każdy klient jest
                                              jego - bo każdy właściciel firmy jeździ przecież jakimś samochodem).

                                              Chłopie, są lepsze miejsca niż Wurth.

                                              Wierz mi.

                                              • Gość: ___pytajnik Re: "Krwawy sport";) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.09.06, 22:33
                                                ten biedniutki werner czy verner, nie ma nawet strony w internecie.
                                                • jerry_maguire Ma stronę... 13.09.06, 20:22
                                                  Gość portalu: ___pytajnik napisał(a):

                                                  > ten biedniutki werner czy verner, nie ma nawet strony w internecie.


                                                  Ma stronę, choć trudno znaleźć, bo domena nie odpowiada samej tylko nazwie
                                                  firmy;)
                                                  Oto adres: www.ws-werner.de

                                                  Pozdrawiam
                                                  • jerry_maguire Werner - online shop 13.09.06, 21:16
                                                    "Dociekliwym" polecam zajrzeć na podaną stronę i wejść do sklepu internetowego
                                                    (Online shop) a następnie porównać ceny artykułów Wernera do cen Wurtha;)
                                                    A oto przykład...za przyrząd do ściągania izolacji (art A0691 500), który w
                                                    Wurth-cie kosztuje w cenniku 193 zł w firmie Werner zapłacimy 13,05 Euro
                                                    (czyli, ok. 52 zł)

                                                    Pozdrawiam
                                                    • Gość: były Re: Werner - online shop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 16:11
                                                      jak to kiedyś wielki menago (turecki) powiedział,
                                                      ... Wurth ma najdroższą dystrybucję i dlatego ceny takie muszą być. Trzeba na to
                                                      wszystko zarobić....
                                                    • Gość: benedykt Re: Werner - online shop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 07:09
                                                      W fimie Wurth jest wszystko najdroższe przeciesz to mercedes w branży.:)tylko że
                                                      ten mercedes coś się zaczą starzeć.
                                                    • jerry_maguire Re: Werner - online shop 17.09.06, 15:39
                                                      Gość portalu: benedykt napisał(a):

                                                      > W fimie Wurth jest wszystko najdroższe przeciesz to mercedes w branży.:)tylko
                                                      ż
                                                      > e
                                                      > ten mercedes coś się zaczą starzeć.


                                                      Z Mercedesem to firmę Wurth łączy tylko jedno...wysoka cena;)

                                                      Pozdrawiam
                                                    • kamil999919 Wurth - jakie warunki pracy? 17.09.06, 22:39
                                                      to ze wurth to mercedes to prawda - tyle ze W 124 - juz troche nie modny,
                                                      ciagle klopoty z silnikiem, bez autoamatu, szara przetarta tapicerka, cieknacy
                                                      szyberdach - a cena za czesci zamienne - mimo to nadal wysoka. warsztat za
                                                      kazdym razem inny i do tego nie sprawdzony.

                                                      czytaj - tylko dla zatwardzialych koneserow lubiacych grzebac pod maska -
                                                      czytaj byc zaskakiwani tym ze to samo moga miec taniej gdzie indziej -
                                                      zamienniki. ciagle nowy przedstawiciel i za kazdym razem coraz mniej
                                                      doswiadczony.

                                                      ...a konkurencja to juz okular i to ten nowy, bo oni nie gadaja ze sa
                                                      mercedesem - tylko ciagle wprowadzaja nowe modele :) wiec zawsze beda
                                                      atrakcyjni.

                                                      czytaj - kazdy sie obejrzy, cos nowego, atrakcyjnego - tez sie psuje ale ma
                                                      dluga gwarancje i dobry czytelny serwis - przedstawiciel zawsze doswiadczony,
                                                      dobrze oplacony - szczesliwy i lubi to co robi.
                                                    • jerry_maguire Pan płaci...Pani płaci...My płacimy... 17.09.06, 15:29
                                                      Gość portalu: były napisał(a):

                                                      > jak to kiedyś wielki menago (turecki) powiedział,
                                                      > ... Wurth ma najdroższą dystrybucję i dlatego ceny takie muszą być. Trzeba na
                                                      t
                                                      > o
                                                      > wszystko zarobić....


                                                      Prawdą jest, że tzw. sprzedaż bezpośrednia to jedna z droższych
                                                      form „dystrybucji”. Jednak NIE ONA jest przyczyną (absurdalnie) wysokich cen w
                                                      Wurth Polska. Bez przesady! Nasi niektórzy konkurenci stosują dokładnie tą samą
                                                      metodę działania a sprzedają asortyment tej samej jakości dużo taniej. Poza tym
                                                      jak wiadomo ceny tych samych produktów Wurth-a w Niemczech są DUŻO NIŻSZE a
                                                      przecież zasady funkcjonowania identyczne jak w Polsce. Już sam ten fakt
                                                      OBALA „bajeczkę Tureckiego”;)
                                                      Poziom cen (marży) zależy od wielu elementów, m.in. od: celi - np. planowanego
                                                      zysku (jak bardzo firma jest „zachłanna”;), oczekiwań nabywców (po jakich
                                                      cenach skłonni są kupić), poziomu cen konkurentów czy wreszcie kosztów (zarówno
                                                      stałych jak i zmiennych). A te w Wurth Polska są niestety WYSOKIE. Już sami
                                                      Niemcy sprzedają nam towar DROGO, więc trudno oczekiwać by ceny w Polsce były
                                                      niskie. Zwłaszcza, że nazwijmy to koszty funkcjonowania firmy Wurth Polska są
                                                      również wysokie…zbyt wysokie. Już sama liczba handlowców daje do myślenia,
                                                      szczególnie po zapoznaniu się z ich wynikami sprzedaży. Spora część nawet nie
                                                      zarabia na siebie, więc jest tylko i wyłącznie kosztem! A to tylko wierzchołek
                                                      góry ZBĘDNYCH WYDATKÓW tej firmie, za które później płaci oczywiście…KLIENT!!!

                                                      Pozdrawiam
                                                    • Gość: XYZ _ _ _ _ Re: Pan płaci...Pani płaci...My płacimy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:24
                                                      "...ZBĘDNYCH WYDATKÓW tej firmie, za które później płaci oczywiście…KLIENT!!!"

                                                      1.wyjazdy do Egiptu
                                                      2.podróże bezzasadne po Polsce dyrektorów regionalnych (bezzasadne bo nic
                                                      oprócz wożenia czterech liter nie robią, do klientów nie jeżdżą bo po co
                                                      narazić się na niewygodne pytania)
                                                      3.spotkania w Warszawie - hotele, jedzonko i zero konkretów
                                                      4.spotkania "integracyjne" kierowników - nie przypadkowo napisałem w cudzysłowiu
                                                      5.rozjeżdżanie się TOP managmentu po Polsce (np. Mazury) i świecie celem
                                                      ustalania STRATEGII na przyszłość
                                                      6.kupowanie nowych samochodów dla TOP managmentu w takich klasach jakby nimi
                                                      jeździli właściciele bardzo dobrze prosperujących firm
                                                      7.bezustanne rekrutacje i szkolenia nowo przyjmowanych PH
                                                      8.bezsensowne sponsorowanie takich imprez jak Tour de Pologne
                                                      itd, itp
                                                      dużo by można jeszcze wymieniać
                                                      to musi kosztować
                                                      szkoda tylko, że nikt nie pomyśli o tym, że należy utrzymać stan zatrudnienia w
                                                      dziale sprzedaży na poziomie ok 100-200 PH (tych najlepszych) i dać im
                                                      możliwość zarobienia uczciwej, porządnej kasy (a tak na marginesie, czy ktoś
                                                      wie ile zarabia np. taki Turecki lub menago Krakus?).
                                                      no i oczywiście wywalić w powietrze co najmniej tych trzech panów, którzy
                                                      siedzą w Warszawce drzwi w drzwi a nie nawidzą się jakby pracowali w
                                                      konkurencyjnych firmach
                                                    • kamil999919 Re: Pan płaci...Pani płaci...My płacimy... 20.09.06, 21:15
                                                      minela rocznica zalozenia tego forum.

                                                      wiele osob zalatwilo tutaj swoje porachynki, jeszcze wiecej opowiedzialo na
                                                      czym polega dzialanie tej firmy, pare osob jej bronilo, cale mnostwo dawalo
                                                      rady - co zrobic aby zmienic wszystko to co jest zle.

                                                      i co?

                                                      i nic!!!

                                                      ta firma sie nie zmieni, zarzad i "managerowie" pokroju tureckiego, tomusia z
                                                      krakowa i im podobni sie nie zmienia.

                                                      a skoro nie mozna zmienic kierunku a statek plynie na mine zalecam ewakuacje -
                                                      jest na prawde mnostwo firm ktore z papierami z wurtha nas przyjmie i bedzie
                                                      szanowac - chociazby z faktu jakimi jestesmy fachowcami, skoro wurth nas nie
                                                      docenia pozwolmy aby inni zauwazyli nasze zalety.

                                                      nie bojmy sie, istnieje zycie poza wurthem. niech kawka sam robi swoje plany
                                                      niech jezdzi po 12 klientach dziennie, otwiera nowych i wciska im piwko i inne
                                                      swoje chore promocje.

                                                      nie pisze o innych dzialach bo wiem ze tam takze nie jest najlepiej ale jakos
                                                      sie trzymaja, drewno ma swojego czlowieka w wawce - "pawelec" nie pozwoli im
                                                      zginac i dba o nich i ciagle cos dla nich robi.

                                                      auto walczy o swoich klientow, tak bardzo ze kazdy metalowy i to takze auciany
                                                      wiec nie maja najgorzej.

                                                      kawka - zbliza sie termin podpisania twojego nowego kontraktu - mam nadzieje ze
                                                      ktos w koncu zauwazy jaim jestes swietnym autorytetem - kupe ludzi od ciebie
                                                      odeszlo, pare regionow sie z toba porzegnalo a wielujuz nie odbudujesz - do
                                                      tego oaczasz sie kolesiem sobie podobnym z krainy lajkonikow.

                                                      mam nadzieje ze razem bedziecie od stycznia wyciagac sobie slome z butow i
                                                      bedzie mozna bez was spokojnie pracowac jak za dawnych lat, robic plany,
                                                      sprzedawac spokojnie i nie wstydzic sie przed klientami za wurtha.
                                                    • kamil999919 Re: Pan płaci...Pani płaci...My płacimy... 20.09.06, 21:15
                                                      minela rocznica zalozenia tego forum.

                                                      wiele osob zalatwilo tutaj swoje porachynki, jeszcze wiecej opowiedzialo na
                                                      czym polega dzialanie tej firmy, pare osob jej bronilo, cale mnostwo dawalo
                                                      rady - co zrobic aby zmienic wszystko to co jest zle.

                                                      i co?

                                                      i nic!!!

                                                      ta firma sie nie zmieni, zarzad i "managerowie" pokroju tureckiego, tomusia z
                                                      krakowa i im podobni sie nie zmienia.

                                                      a skoro nie mozna zmienic kierunku a statek plynie na mine zalecam ewakuacje -
                                                      jest na prawde mnostwo firm ktore z papierami z wurtha nas przyjmie i bedzie
                                                      szanowac - chociazby z faktu jakimi jestesmy fachowcami, skoro wurth nas nie
                                                      docenia pozwolmy aby inni zauwazyli nasze zalety.

                                                      nie bojmy sie, istnieje zycie poza wurthem. niech kawka sam robi swoje plany
                                                      niech jezdzi po 12 klientach dziennie, otwiera nowych i wciska im piwko i inne
                                                      swoje chore promocje.

                                                      nie pisze o innych dzialach bo wiem ze tam takze nie jest najlepiej ale jakos
                                                      sie trzymaja, drewno ma swojego czlowieka w wawce - "pawelec" nie pozwoli im
                                                      zginac i dba o nich i ciagle cos dla nich robi.

                                                      auto walczy o swoich klientow, tak bardzo ze kazdy metalowy i to takze auciany
                                                      wiec nie maja najgorzej.

                                                      kawka - zbliza sie termin podpisania twojego nowego kontraktu - mam nadzieje ze
                                                      ktos w koncu zauwazy jaim jestes swietnym autorytetem - kupe ludzi od ciebie
                                                      odeszlo, pare regionow sie z toba porzegnalo a wielujuz nie odbudujesz - do
                                                      tego oaczasz sie kolesiem sobie podobnym z krainy lajkonikow.

                                                      mam nadzieje ze razem bedziecie od stycznia wyciagac sobie slome z butow i
                                                      bedzie mozna bez was spokojnie pracowac jak za dawnych lat, robic plany,
                                                      sprzedawac spokojnie i nie wstydzic sie przed klientami za wurtha.
                                                    • jerry_maguire Re: Pan płaci...Pani płaci...My płacimy... 20.09.06, 22:48
                                                      Gość portalu: XYZ _ _ _ _ napisał(a):

                                                      > "...ZBĘDNYCH WYDATKÓW tej firmie, za które później płaci oczywiście…KLIEN
                                                      > T!!!"
                                                      >
                                                      > 1.wyjazdy do Egiptu
                                                      > 2.podróże bezzasadne po Polsce dyrektorów regionalnych (bezzasadne bo nic
                                                      > oprócz wożenia czterech liter nie robią, do klientów nie jeżdżą bo po co
                                                      > narazić się na niewygodne pytania)
                                                      > 3.spotkania w Warszawie - hotele, jedzonko i zero konkretów
                                                      > 4.spotkania "integracyjne" kierowników - nie przypadkowo napisałem w
                                                      cudzysłowi
                                                      > u
                                                      > 5.rozjeżdżanie się TOP managmentu po Polsce (np. Mazury) i świecie celem
                                                      > ustalania STRATEGII na przyszłość
                                                      > 6.kupowanie nowych samochodów dla TOP managmentu w takich klasach jakby nimi
                                                      > jeździli właściciele bardzo dobrze prosperujących firm
                                                      > 7.bezustanne rekrutacje i szkolenia nowo przyjmowanych PH
                                                      > 8.bezsensowne sponsorowanie takich imprez jak Tour de Pologne
                                                      > itd, itp
                                                      > dużo by można jeszcze wymieniać
                                                      > to musi kosztować
                                                      > szkoda tylko, że nikt nie pomyśli o tym, że należy utrzymać stan zatrudnienia
                                                      w
                                                      >
                                                      > dziale sprzedaży na poziomie ok 100-200 PH (tych najlepszych) i dać im
                                                      > możliwość zarobienia uczciwej, porządnej kasy (a tak na marginesie, czy ktoś
                                                      > wie ile zarabia np. taki Turecki lub menago Krakus?).
                                                      > no i oczywiście wywalić w powietrze co najmniej tych trzech panów, którzy
                                                      > siedzą w Warszawce drzwi w drzwi a nie nawidzą się jakby pracowali w
                                                      > konkurencyjnych firmach


                                                      Nie chciałem się rozpisywać, ale widzę, że Kolega mnie w tym wyręczył i to, co
                                                      najważniejsze wypunktował;)
                                                      „Turecki” ma samej tylko podstawy ok.50, a dyr. regionalny coś koło 15.
                                                      Można żyć;)

                                                      Pozdrawiam
                                                    • Gość: benedykt Re: Pan płaci...Pani płaci...My płacimy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 07:43
                                                      Doliczcie jeszcze wydatki na garnitury ,koszule,krawaty a nawet skarpetki
                                                      kupywane na firmę i obiatki z rodzinką na fakturę niby spotkania biznesowe.To
                                                      jak można zauważyć prawie cała wypłata leży sobie na koncie nie
                                                      ruszona.Pamiętacie jak kawka opowiadał jak ciężko pracował na pierwsze orginalne
                                                      dzinsy:) i jak ciężką pracą doszedł do tego co ma.Problem polega na tym że ja
                                                      zaczynałem pracę w Wurthcie w tym samym czasie co on i nie mam nowego domu w
                                                      Warszawie, nie mam super papamobile,nie odkładam na koncie pieniędzy a na dzinsy
                                                      muszę jeszcze ciężko pracować by je sobie kupić.A najbardziej mi się podoba jak
                                                      chcę podnieść standart mojego wozu to słyszę taki oto tekścik jak będzie 110%
                                                      planu to będę mógł sobie radio kupić do mojej nie super bryki.
                                                      pozdrawiam cały metal
                                                    • jerry_maguire Re: Pan płaci...Pani płaci...My płacimy... 23.09.06, 19:07
                                                      Gość portalu: benedykt napisał(a):

                                                      > Doliczcie jeszcze wydatki na garnitury ,koszule,krawaty a nawet skarpetki


                                                      To prawda!
                                                      Nie zapominajmy też o pralni za friko;)


                                                      > kupywane na firmę i obiatki z rodzinką na fakturę niby spotkania biznesowe.To
                                                      > jak można zauważyć prawie cała wypłata leży sobie na koncie nie
                                                      > ruszona.Pamiętacie jak kawka opowiadał jak ciężko pracował na pierwsze
                                                      orginaln
                                                      > e
                                                      > dzinsy:) i jak ciężką pracą doszedł do tego co ma. Problem polega na tym że ja
                                                      > zaczynałem pracę w Wurthcie w tym samym czasie co on i nie mam nowego domu w
                                                      > Warszawie, nie mam super papamobile,nie odkładam na koncie pieniędzy a na
                                                      dzins
                                                      > y
                                                      > muszę jeszcze ciężko pracować by je sobie kupić.


                                                      Rozumiem Twoje rozgoryczenie "Benedykcie", ale "problem" leży gdzie indziej.
                                                      Nie masz tego wszystkiego, bo wprawdzie zaczynałeś pracę w tym samym czasie
                                                      co "Turecki", ale na zupełnie innym stanowisku...ot, taki drobny szczegół;)


                                                      > A najbardziej mi się podoba jak
                                                      > chcę podnieść standart mojego wozu to słyszę taki oto tekścik jak będzie 110%
                                                      > planu to będę mógł sobie radio kupić do mojej nie super bryki.

                                                      No wiesz, nic za darmo...;))))

                                                      Pozdrawiam
                                                  • Gość: Nowy Re: Ma stronę... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.06, 11:46
                                                    Panowie Werner szuka podobno przedstawicieli w Krakowie i Łodz???
                                          • jerry_maguire Re: "Krwawy sport";) 07.09.06, 21:00
                                            Gość portalu: ANOINIM napisał(a):

                                            > Witam, aktywnego jerry_maguire przykre, że po ponad roku nikt z tego forum nie
                                            > wyciągnął żadnych wniosków, zmiany na które były nadzieje nie nastąpiły, dalej
                                            > te same problemy, a nawet pojawiły się nowe. Jak czytam o segmentacji to
                                            niewie
                                            > m
                                            > i nie rozumiem postaw RKS-ów, którzy przyzwalają na takie metody pracy, ja
                                            poza
                                            > swoją branżą nie obsługiwałem, ba nawet nie zaglądałem do (innych) klientów i
                                            > było ok!. U mnie w grupie były to naprawdę marginalne sprawy. Poazdrawiam, i
                                            > życzę wszystkiego dobrego, oby ktoś wkońcu docenił jeszcze tych starych
                                            > (dobrych) handlowców.


                                            Witaj
                                            Są tacy, co wyciągnęli wnioski…handlowcy, którzy odeszli z tej firmy; ludzie,
                                            co mieli zamiar tu pracować, ale jednak nie zaczęli…;)
                                            Presja, chore ambicje, kasa a może wszystko po trosze powoduje, że niektórzy w
                                            naszej firmie „po trupach” dążą do celu. A przyzwolenie i błogosławieństwo mają
                                            od samego „Tureckiego”, którego nie interesuje „jak” tylko „ile”. Wszelkie
                                            chwyty są, więc dozwolone byleby „cyfra” była jak największa…tylko to się
                                            liczy:/

                                            Pozdrawiam i również życzę powodzenia
      • Gość: ktos Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 83.18.40.* 07.08.06, 11:11
        witam na wstepie , jestem z branzy czy konkurencja raczej nie.
        Mam kolege co robi w tej firmie , gosc nie umie kola zmienic a wyposaza warsztaty
        ,pozatym od znajomych klientow dochodzily wiesci bardzo negatywne a polska to
        maly kraj ale to na marginesie
        Sam osobisicie tez wyposazam warsztaty ale ja mam dzialke bardzo specjalistyczna
        nie da rady sprzedac dobrze towaru jesli jest zbyt rozlegla oferta na tym trzeba
        sie znac a mechanicy to sa cwane lisy ,pozatym konkurencja jest duza typu IC i z
        ich warunkami ciezko wygrac.
        Dam wam rade
        Znajdzie w internecie czlonka zarzadu z centrali pewnie w niemczech opiscie
        problem i sytuacja sie zmieni bardzo szybko.
        Nie sadze aby konkurencja ta akcje robila poprostu jest tak i tyle , wurth jest
        jedyna firma na rynku tej wielkosci , konkurencje ma ale na innych zasadach
        dzialania , jestem na 100% przekonany ze jest tak jak jest.
        • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 15.08.06, 22:33
          wraca kawka, wraca jego wierny sluga tomaszek - ech, co to byl za spokoj.
          no, tylko burak zastanawia sie jak dlugo popracuje - mam wrazenie ze pracy
          szuka bo jakis taki marny ostatnio - tez urlopowicz.

          zmian jeszcze nie koniec, oj bedzie sie dzialo. cos czuje ze to bedzie jesien
          ludow.
          • Gość: nikt ważny Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.08.06, 21:38
            Kamil swoją drogą jesteś bardzo dobrze poinformowany o wszystkich "
            rewelacjach" metalu. Może za bardzo????? Pozdrawiam
            • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 17.08.06, 23:10
              tak sie sklada ze jestem zawsze we wlasciwym miejscu o wlasciwym czasie.
              zanim z tad odejde poznam wszelkie tajniki wiedzy tajemnej tak abym wiedzial
              gdzie sa najczulsze miejsca.
              pozdrawiam
              • Gość: nikt ważny Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.08.06, 20:52
                A może zapomniałeś dodać, że odpowiednim człowiekiem na swoim miejscu ?
                Pozdrawiam
                • kamil999919 Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 22.08.06, 00:22
                  odpowiedni czlowiek, tylko jakby wokolo zaczyna coraz bardziej smierdziec.
        • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 28.08.06, 19:29
          Gość portalu: ktos napisał(a):

          > witam na wstepie , jestem z branzy czy konkurencja raczej nie.
          > Mam kolege co robi w tej firmie , gosc nie umie kola zmienic a wyposaza
          warszta
          > ty
          > ,pozatym od znajomych klientow dochodzily wiesci bardzo negatywne a polska to
          > maly kraj ale to na marginesie
          > Sam osobisicie tez wyposazam warsztaty ale ja mam dzialke bardzo
          specjalistyczn
          > a
          > nie da rady sprzedac dobrze towaru jesli jest zbyt rozlegla oferta na tym
          trzeb
          > a
          > sie znac a mechanicy to sa cwane lisy ,pozatym konkurencja jest duza typu IC
          i
          > z
          > ich warunkami ciezko wygrac.
          > Dam wam rade
          > Znajdzie w internecie czlonka zarzadu z centrali pewnie w niemczech opiscie
          > problem i sytuacja sie zmieni bardzo szybko.
          > Nie sadze aby konkurencja ta akcje robila poprostu jest tak i tyle , wurth
          jest
          > jedyna firma na rynku tej wielkosci , konkurencje ma ale na innych zasadach
          > dzialania , jestem na 100% przekonany ze jest tak jak jest.


          Nie zgodzę się, że jedynie wąska specjalizacja jest warunkiem „dobrej
          sprzedaży”. Można z powodzeniem handlować mając szeroką ofertę. Specjalistyczna
          wiedza, szczególnie w branży technicznej jest przydatna a czasami wręcz
          niezbędna – to jak i jej zakres w dużej mierze jednak zależą od tego, co
          sprzedajemy. Nie napisałeś dokładnie, czym handlujesz. W Wurth-cie, zważywszy
          na, że tak się wyrażę, nieskomplikowany asortyment, który oferujemy (zwłaszcza
          w Polsce), wystarczą podstawy. A poza tym i tak "na dzień dobry" są szkolenia;)

          Piszesz, że Wurth konkurencję ma, ale działającą na innych zasadach. Otóż ma
          również i taką, która jest niemal jego wierną „kopią”. Berner, Forch, Luna to
          tylko niektóre firmy o niemal identycznej „filozofii” działania. Różnice
          natomiast są w jej realizacji (strategii) i nawiasem mówiąc stanowią przewagę
          tych firm w stosunku do Wurth-a.

          Co do Twojej rady, aby zwrócić się w formie pisemnej do jakiegoś członka
          zarządu w Niemczech, to oczywiście jest to możliwe, ale moim zdaniem jesteś
          zbytnim optymistą sądząc, że coś to by zmieniło i to szybko;) Kiedyś nawet był
          pomysł na forum by napisać list do R. Wurtha (właściciela), ale nie wiem czy
          ktoś podjął się jego realizacji(?)
          Nie tak dawno z inicjatywy Niemców była przeprowadzona ankieta. Z jej wyników
          sami mogli wywnioskować, że coś tu nie gra i przyjrzeć się bliżej Wurth Polska
          a w szczególności zarządowi, który wypadł blado. Nic z tego…jak było tak jest!

          Pozdrawiam
      • Gość: Igor Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: 89.107.157.* 04.09.06, 22:47
        Heh...ten wątek powinien chyba zostać dołączony do materiałów dowodowych przeciwko tej firmie. Niezły im robicie PR :)
        • Gość: benedykt Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:50
          Co się dzieje ??? Czyż by nic się ciekawego nie działo w Firmie, jak tak dalej
          pujdzie to forum przetanie istnieć.
          • jerry_maguire Re: Wurth-Polska. Jakie warunki pracy PH? 13.09.06, 20:24
            Gość portalu: benedykt napisał(a):

            > Co się dzieje ??? Czyż by nic się ciekawego nie działo w Firmie, jak tak dalej
            > pujdzie to forum przetanie istnieć.


            Dziać się dzieje, ale jak się ludziom nie chce pisać to cóż...:/

            Pozdrawiam
      • jerry_maguire Mydłem! Dobijemy go mydłem… 23.09.06, 18:49
        Niektóre broszury, ale głównie ulotki promocyjne „rażą w oczy”. I to nie tylko
        za sprawą błędów ortograficznych. Zdezorientowanie, uśmieszki, malują się na
        twarzach handlowców, ale co gorsza również KLIENTÓW z powodu m.in. SLOGANÓW,
        takich jak: „Zmywać każdy morze…” (to akurat nie błąd w pisowni, lecz
        zamierzona „gierka” słowna), „Nie haruj posmaruj”, „Nic się nie stało, wracamy
        do pracy”, „To nie jest zebra”.
        Nie wiem czemu mają służyć te idiotyczne „rebusy”, ale z marketingowego punktu
        widzenia są zdecydowanie NIE NA MIEJSCU. Nawet nie pasują do adresatów
        (klientów) oraz do imagu poważnej (czyżby?!) firmy dla profesjonalistów, za
        jaką uważa się (ale czy jest?!) Wurth…Dzięki takim „wygłupom” rodzą się tylko
        jeszcze większe wątpliwości…

        Kto jest za ten „Disneyland” odpowiedzialny?!
        Dział marketingu, ale nie do końca sam…Firma Wurth Polska znana z wielu
        niekonwencjonalnych by nie rzec dziwnych metod zarządzania nie byłaby sobą,
        gdyby i w tej materii nie było inaczej niż „być powinno”. Otóż „ojcem”
        większości tych „pseudo reklamówek” jest…PRODUCT MANAGER DYWIZJI METALl!!! Może
        na pomiarach działek ten Pan się zna (jest zdaje się geodetą z wykształcenia),
        ale o reklamie (promocji), jak pokazują przykłady ma nikłe pojęcie. Co gorsza
        te jego „cudaczne” pomysły znajdują poklask i akceptację działu marketingu
        a „Turecki” jest ponoć nimi wręcz zachwycony!!! Nic więc, dziwnego, że i
        najnowsza promocja jest autorstwa wspomnianego Pana. Kolejny „gniot”, który swą
        absurdalną i groteskową formą w niczym nie ustępuje wcześniejszym „dziełom”. Na
        ulotce, której inspiracją zdaje się był „list gończy”, widnieją pojemniki
        mydeł „ubranych” we francuskie berety, tzw. „naleśniki” i hustki „arafatki”!!!
        Całość okraszona jest sloganem…„Poszukiwane…mydło do rąk”.
        LOL;))))

        Parę słów do autora…
        Panie Arturze, nie wątpię w Pana jak najlepsze chęci, ale czasami to nie
        wystarczy. Skoro bierze się Pan w tej firmie już nawet za „promocję” to
        sugeruję, chociaż konsultację swoich pomysłów z kimś naprawdę kompetentnym w
        tym temacie. W ten sposób oszczędzi Pan, sobie, handlowcom i firmie Wurth…
        kompromitacji.

        Pozdrawiam
        • Gość: ADM Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.icpnet.pl 24.09.06, 09:27
          Cieszę się,że poruszyłeś ten temat.Muszę się z Toba zgodzić,że materiały
          promocyjne są, jak na taki koncern żałosne.Ciągle mam wrażenie,że ktoś do
          czegoś w tej firmie nie dorósł i raczej tylko bawi się w WURTH.Tylko dlaczego
          naszym kosztem? Projekt graficzny promocji pasty do rąk jest na poziomie
          przedszkola. Zupełnie nie przystaje do wizerunku poważnej handlowej firmy.Budzi
          uśmiech politowania zarówno na twarzach handlowców jak i klientów!czy naprawdę
          z poziomu Centrali nikt tego nie widzi, że naraża się firmę na śmieszność?
          • kamil999919 Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 24.09.06, 12:28
            a moze w ten sposob wurth chce byc cool&trendy :)))
            • Gość: nowy Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: 80.48.237.* 24.09.06, 21:04
              Panowie-staram się o pracę w Wurth-Polska byłem nawet na rozmowach.Powiedzcie
              mi kto to jest ten Turecki i Krakus,bo bardzo żle o nich piszecie.Opiszcie ich
              w paru słowach o ile to możliwe
              • Gość: trzycyfrowy Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.pronet.lublin.pl 25.09.06, 01:50
                Starasz się o pracę? Kiedyś to trzeba było się starać dostać do tej pracy teraz
                nie musisz sie starac bo biorą prawie wszystkich którzy chcą tu pracowac. Teraz
                Wurth sie stara pozyskać pracowników, nawet mają od tego "specjalistów"
                Powodzenia
                • jerry_maguire "Łowcy talentów" 26.09.06, 23:02
                  Gość portalu: trzycyfrowy napisał(a):

                  > Starasz się o pracę? Kiedyś to trzeba było się starać dostać do tej pracy
                  teraz
                  >
                  > nie musisz sie starac bo biorą prawie wszystkich którzy chcą tu pracowac.
                  Teraz
                  >
                  > Wurth sie stara pozyskać pracowników, nawet mają od tego "specjalistów"


                  Tak, tak, podobno dwie osoby zatrudniono na nowe stanowiska (HR).
                  Od „specjalistów” to się w naszej firmie aż roi;)

                  Pozdrawiam
              • Gość: benedykt Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 19:36
                Do Młodego.Nie ma co się rozpiywać o kawce i krakusie, wszystko już było
                napisane o nich wielokrotnie. Ale dam Ci radę jak chcesz tu pracować do na
                rozmowach musisz mówić że masz kredyt, żonę i dzieci na utrzmaniu i wogóle
                jesteś bardzo ambitnym człowiekiem,do tej pracy przyjmóją samych desperatów.A
                jak chcesz poznać osobiście tych panów to koniecznie musisz się zatródnić w Metalu.
                • Gość: nowy Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: 80.48.237.* 25.09.06, 20:05
                  Dzięki Benedykt za radę ...ja właśnie tak mówiłem na rozmowach.Dzwonił do mnie
                  gość który mnie przesłuchiwał i powiedział że zakwalifikowałem się do drugiego
                  etapu -czyli jazdy w terenie.Chyba zrezygnuję z tej pracy bo rozmowę miałem z
                  ludzmi którzy chyba nie wiedzą co to są rozmowy kwalifikacyjne.Byłem już na
                  wielu rozmowach i taki nieprofesjonalizm odczułem pierwszy raz.a tak na
                  marginesie to startowałem do Metalu
                  pozdrawiam
                  • kamil999919 Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 25.09.06, 22:22
                    a co ci szkodzi sie przejechac.

                    notuj skrzetnie w jakiej firmie byles, o czym rozmawialiscie, nazwisko osoby
                    odpowiedzialnej za zakupy, ewentualne ceny, co interesowalo klienta, wypytuj o
                    wszystko sprzedawce - a potem sprzedaj te informacje konkurencji.

                    powiem wiecej, na pewno przyjma cie z takimi info do ciekawszej konkurencyjnej
                    firmy.

                    a tak swoja droga to sposob rekrutacji w stylu jazdy z pacjentami ktorzy nie
                    wiadomo czy juz pracuja czy nie to niezla lekcja informacji dla konkurencji -
                    brawo wurth!!!

                    chyba ze nasi managerowie wychodza z zalozenia ze i tak nie da sie nic ukryc a
                    nasze akcje promocujne i ceny konkurencja zna lepiej od naszych sprzedawcow. bo
                    oni sie tym przynajmniej interesuja.

                    a pro po - jak tam wozki - 3699 to na prawde okazja. znowu kordowski badal
                    rynek i wychodzi na to ze nie ma drozszej firmy sprzedajacej plastikowy wozek -
                    ale za to w koncu narzedzia wurth a nie tajwan jak ostatnio. ale to chyba
                    dobrze bo bysmy znow nie zarobili na reklamacje :)
                    • Gość: ja Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 11:13

                      > a pro po - jak tam wozki - 3699 to na prawde okazja. znowu kordowski badal
                      > rynek i wychodzi na to ze nie ma drozszej firmy sprzedajacej plastikowy wozek


                      brawo kamil999919. widzę, że w sprawie wyposażenia warsztatowego jesteś "specjalistą". Ile wyposażonych wozków narzędziowych sprzedałeś w swojej karierze?
                      • kamil999919 Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 26.09.06, 14:01
                        widze ze metoda na zbycha - ile sprzedales wozkow i specjalista w cudzyslowie
                        pozwala mi wnioskowac iz nie traktujesz mnie powaznie wiec nie mamy o czym
                        rozmawiac
                        • Gość: benedykt Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:20
                          Chodzą słuchy ze jedna z konsultaltek zaciążyła na szkoleniu.Probonuję by ojcem
                          chrzesnym został kawka po turecku :)
                          • kamil999919 Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 26.09.06, 20:44
                            skoro tak trudno o nowych pracownikow trzeba ich po prostu naprodukowac :))

                            beda wychowywane w duchu - der montage profi.
                            taka zdesperowana konsultantka, pewno z masa krdytow, dzieckiem w drodze bedzie
                            slepym wyznawca wurtha:)
                            • Gość: ja Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.chello.pl 26.09.06, 21:21
                              kamil999919 napisał:

                              > skoro tak trudno o nowych pracownikow trzeba ich po prostu naprodukowac :))
                              >
                              > beda wychowywane w duchu - der montage profi.
                              > taka zdesperowana konsultantka, pewno z masa krdytow, dzieckiem w drodze bedzie
                              >
                              > slepym wyznawca wurtha:)


                              ŻENADA!!!!!
                              Chłopie co Ty tu wypisujesz. Takie wpisy w stylu internetowego napinacza. Skoro jesteś taki twardy to zadzwoń do tej konsultatki i poobrażaj ją bezpośrednio.Ciekawe jak ta dziewczyna się czuje czytając te Twoje wpisy.
                              "ślepy wyznawca wurtha" - a ty jeszcze tu pracujesz?
                        • Gość: ja Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.chello.pl 26.09.06, 21:16
                          kamil999919 napisał:

                          > widze ze metoda na zbycha - ile sprzedales wozkow i specjalista w cudzyslowie
                          > pozwala mi wnioskowac iz nie traktujesz mnie powaznie wiec nie mamy o czym
                          > rozmawiac


                          No to ile tych wózków sprzedałeś?
                          to nie jest metoda "na zbycha" - nie znam takiej. Po prostu jeżeli wypowiadasz się w sprawie "wózków" to liczę, że jest to podparte wiedzą i doświadczeniem. więc ile wózków sprzedałeś? Jaką wartość w twoim obrocie stanowią narzędzia? Jeżeli nie jest tego zbyt wiele to chociaż nie oceniaj rzeczy o których nie masz zielonego pojęcia. Natomiast jeśli sprzedajesz aktywnie narzędzia i masz konkretne wyniki to oczywiście w pełni zrozumiałe jest twoje prawo do krytyki i cofam cudzysłów ze słowa specjalista w poprzednim wpisie.
                          To ile wózków sprzedałeś?
                          • jerry_maguire Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 03.10.06, 18:59
                            Gość portalu: ja napisał(a):

                            > No to ile tych wózków sprzedałeś?
                            > to nie jest metoda "na zbycha" - nie znam takiej. Po prostu jeżeli
                            wypowiadasz
                            > się w sprawie "wózków" to liczę, że jest to podparte wiedzą i doświadczeniem.
                            w
                            > ięc ile wózków sprzedałeś? Jaką wartość w twoim obrocie stanowią narzędzia?
                            Jeż
                            > eli nie jest tego zbyt wiele to chociaż nie oceniaj rzeczy o których nie masz
                            z
                            > ielonego pojęcia. Natomiast jeśli sprzedajesz aktywnie narzędzia i masz
                            konkret
                            > ne wyniki to oczywiście w pełni zrozumiałe jest twoje prawo do krytyki i
                            cofam
                            > cudzysłów ze słowa specjalista w poprzednim wpisie.
                            > To ile wózków sprzedałeś?


                            Mam wrażenie, że Szanowny Kolega chyba nie do końca rozumie ideę forum
                            dyskusyjnego(?!) Prawo do wyrażania własnych opinii, w tym krytyki, ma tutaj
                            KAŻDY i poziom wiedzy, doświadczenie a tym bardziej wyniki sprzedażowe nie mają
                            nic do tego. Jeśli nie zgadzasz się z czyjąś wypowiedzią to napisz, z czym
                            konkretnie, przedstaw swój punkt widzenia a nie zabraniaj komukolwiek
                            możliwości udzielania się w tym miejscu, bo po prostu nie masz do tego prawa!

                            Pozdrawiam
                            • Gość: on Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 21:00
                              No właśnie to zrobił
                              • jerry_maguire Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 05.10.06, 20:16
                                Gość portalu: on napisał(a):

                                > No właśnie to zrobił

                                Powiem Ci, co zrobił…
                                Nie odniósł się merytorycznie do opinii „Kamila999919”, która przypomnę, m.in.
                                dotyczyła ceny wózka narzędziowego Wurth-a (jego zdaniem najwyższej na rynku
                                wśród „plastików”). „Ja” nie skoncentrował się na „przedmiocie” i próbie
                                rzeczowej kontrargumentacji, (np. podając nazwę firmy, która ma podobne wózki
                                drożej od Wurtha), lecz na osobie adwersarza, kwestionując (bezpodstawnie) nie
                                tylko jego wiedzę, ale również prawo do wyrażania opinii (krytyki)!!!
                                Twierdzenie, jakoby istniała zależność między wartością obrotu handlowca („na
                                narzędziach”) a poziomem jego wiedzy (w tym konkretnym przypadku wózków
                                narzędziowych) to czysty absurd!

                                Pozdrawiam
                  • kamil999919 Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 25.09.06, 22:25
                    Gość portalu: nowy napisał(a):

                    > Dzięki Benedykt za radę ...ja właśnie tak mówiłem na rozmowach.Dzwonił do
                    mnie
                    > gość który mnie przesłuchiwał i powiedział że zakwalifikowałem się do
                    drugiego
                    > etapu -czyli jazdy w terenie.Chyba zrezygnuję z tej pracy bo rozmowę miałem z
                    > ludzmi którzy chyba nie wiedzą co to są rozmowy kwalifikacyjne.Byłem już na
                    > wielu rozmowach i taki nieprofesjonalizm odczułem pierwszy raz.a tak na
                    > marginesie to startowałem do Metalu
                    > pozdrawiam



                    jesli przesluchiwal cie gosc z kozia broda to byl to trener wszystkich
                    trenerow - to jest dopiero postac. musiales sie niezle ubawic na rozmowie :)
                    • Gość: myszka Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:19
                      Ile zarabia konsultant sprzedaży w Wurth?
                  • jerry_maguire Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 26.09.06, 23:16
                    Gość portalu: nowy napisał(a):

                    (ciach)

                    > Chyba zrezygnuję z tej pracy bo rozmowę miałem z
                    > ludzmi którzy chyba nie wiedzą co to są rozmowy kwalifikacyjne.Byłem już na
                    > wielu rozmowach i taki nieprofesjonalizm odczułem pierwszy raz.a tak na
                    > marginesie to startowałem do Metalu


                    Bardzo jestem ciekaw jestem z kim miałeś te rozmowy. Nie tak dawno firma
                    zatrudniła do tego celu "specjalistów". Jeśli to nie z nimi rozmawiałeś to po
                    co ich zatrudniono?!

                    Pozdrawiam
          • jerry_maguire Re: Mydłem! Dobijemy go mydłem… 26.09.06, 22:52
            Gość portalu: ADM napisał(a):

            > Cieszę się,że poruszyłeś ten temat.Muszę się z Toba zgodzić,że materiały
            > promocyjne są, jak na taki koncern żałosne.Ciągle mam wrażenie,że ktoś do
            > czegoś w tej firmie nie dorósł i raczej tylko bawi się w WURTH.Tylko dlaczego
            > naszym kosztem? Projekt graficzny promocji pasty do rąk jest na poziomie
            > przedszkola. Zupełnie nie przystaje do wizerunku poważnej handlowej
            firmy.Budzi
            >
            > uśmiech politowania zarówno na twarzach handlowców jak i klientów!czy
            naprawdę
            > z poziomu Centrali nikt tego nie widzi, że naraża się firmę na śmieszność?


            Zarzuty i pretensje, zresztą jak najbardziej uzasadnione, należy kierować
            PRZEDE WSZYSTKIM pod adresem działu marketingu Wurth Polska. To jest,
            bowiem „komórka” ODPOWIEDZIALNA, jak w każdej innej firmie, za „te” rzeczy.
            Skoro nasz dział marketingu AKCEPTUJE „błazenadę”, to jest to tylko kolejny
            dowód NIEKOMPETNECJI pracujących tam ludzi. Zresztą to nie jedyne miejsce w
            firmie Wurth Polska, gdzie odnaleźć można jej przejawy:/

            Pozdrawiam
            • Gość: Mariusz Werzun 570 praca w Wurth - Polska IP: *.chello.pl 01.10.06, 20:58
              Jak widzicie nie uważam , by anonimowość była niezbędna - czasami powoduje wiele złego bo nie można zidentyfikować piszącego i dowiedzieć się kim tak naprawdę jest.Dziś - po złożeniu w ubiegłym tygodniu wypowiedzenia umowy o pracę po ponad siedmiu latach pracy w firmie - oddałem samochód oraz telefon. Pomimo faktu iż nie odchodzę do konkurencji - potraktowano mnie prawie jak osobę trendowatą lub złodzieja. W piątek 28 września mój kierownik poprosił mnie o spotkanie , przed zebraniem regionalnym i wręczył mi pismo od dyrektora personalnego o udzieleniu zaległego urlopu wypoczynkowego i zwolnieniu mnie z obowiązku świadczenia pracy na rzecz firmy po jego wykorzystaniu.Skopiował na swój telefon numery z mojego telefonu odebrał karty klientów i pojechaliśmy do serwisu - by sprawdzić stan samochodu , który dziś oddałem. Nie pozwolił mi - choć tego chciałem - bym spotkał się z ludźmi z którymi współpracowałem w regionie i podziękował im za wspólne lata lub miesiące pracy! Ani w piątek ani nawet dziś - oddając auto i telefon - nie usłyszałem nawet słowa : " dziękuję " za siedem lat oddanych firmie!
              Czy warto pracować w takiej firmie?
              Czy warto wiązać się z nią?
              Czy są perspektywy na jej zmianę?
              Czy to jest dobra firma?
              Na te pytania jako osoby ineligentne musicie odpowiedzieć sobie sami!
              Na dzień dzisiejszy takie potraktowanie mnie przez firmę tylko upewniło mnie , że moja decyzja o odejściu była słuszna i uzasadniona-))
              • Gość: trzycyfrowy-były Re: praca w Wurth - Polska IP: *.pronet.lublin.pl 01.10.06, 21:40
                Ja też miałem wypowiedzenie bez świadczenia pracy i bez samochodu i nie
                poszedłem do konkurencji. To stała praktyka. Pracowałem troche krócej niż Ty.
                Wyniki były dobre (między 50 a 75 tys obrotu, raz miałem 100tys oczywiście
                miesięcznie nie rocznie hehe jak bardzo wielu konsiultantów posiada)
                Pozdrawiam Cię serdecznie
              • Gość: XYZ _ _ _ Re: praca w Wurth - Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:05
                Mariusz, czym ty jesteś zaskoczony?? Przecież tych ludzI, którzy żądzą obecnie
                Wurth'em, można przyrównać do PISu i Kaczyńskich.
                Kto nie jest z nami, jest przeciw nam.
                Oni (jedni i drudzy) nie dopuszczają do siebie informacji, że wdepneli w gó..
                (to już jest całe szambo) i ledwo ich z tego gówna widać.
                Dalej robią swoje (a właściwie nie robią nic) i rozwalją tę firmę.
                Lepiej zatrudniać swoich (np. z rodziny) niż zastanowić się nad tym co zrobić,
                aby ci na samym dole, którzy tak naprawdę zarabiają na tę firmę, CHCIELI W TEJ
                FIRMIE PRACOWAć.
              • drewno12 Re: praca w Wurth - Polska 02.10.06, 20:35
                BRAWO MARIUSZ PODJALES DOBRA DECYZJE Z TYMI PATAFIANAMI NIE DA SIE PRACOWAC JA
                KONCZYLEM Z TYM BAGNEM JAKIS ROK TEMU I DO DZIS MNIE PRZESLADUJA PAMIETAJ
                ZWOLNIC SIE Z TEJ SEKTY NIE JEST TAK LATWO.
                Z TEGO CO MI WIADOMO JUZ KILKA IKON ODESZLO ZE SZCZECINA
                • Gość: Metal K-ce były Re: praca w Wurth - Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 11:57
                  Kawka sie pewnie cały czas zastanawia gdzie jest jego obrocik z Metal-Katowice.
                  Oto odpowiedź :www.025s.pl/amatorzy/zjazd_absolwentow.jpg
                  Pozdowienia od byłych pracowników Metal-Katowice dla jeszcze się męczących.:)
                  • Gość: ziutek Re: praca w Wurth - Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 15:34
                    hi, hi, hi - ciekawe, kto bedzie teraz pracował dla Kawki w Szczecinie. Ze
                    starych PH zostało tylko dwóch, kierownik stary już dawno spierniczył jak
                    zobaczył z kim pracuje, nowego tak jakby nie było, bo więcej czasu spędza w domu
                    niż w pracy - ciekawe ile wytrzyma. Teraz ręce zaciera Drewno i Auto.
                  • Gość: Absolwent Re: praca w Wurth - Polska IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.06, 19:07
                    Az sie lza w oku kręci patrząc na te zdjęcie blleee. Podsumowując w Katowicach
                    w Metalu i to nie wazne czy 1 czy 2, kiedyś to była całość zdążyła sie wymienić
                    cała ekipa i to parakrotnie na niektórych skrawkach pola. Wystarczy sięgnąc 1,5
                    roku wstecz. Jakby zrobić taki zjazd absowentów w pełnym składzie to bys sie
                    uzbieraqła z 30 osobowa klasa, zaznaczam 1,5 roku wstecz.
                  • Gość: benedykt Re: praca w Wurth - Polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 21:26
                    Do Byłego Metalu Z Katowic Brawo i jeszcze raz Brawo, żadko się zdarza że po
                    zmianie pracy pracownicy trzymają się razem.GRATULACĘ, widzę że nawet kierownik
                    jest z wami.Tak trzymać jesteście wzorem dla jeszcze pracujących tu ludzi.
                  • Gość: trzycyfrowy-były Re: praca w Wurth - Polska IP: *.pronet.lublin.pl 03.10.06, 23:55
                    Pozdrawiam kierownika M (na fotce) Jour Fix 2004 hehe fajnie było.
                    • Gość: ja 1 Re: praca w Wurth - Polska IP: *.chello.pl 04.10.06, 09:46
                      Kierowniczek ze szczecina - metal ma problemik-))
                      w ostatnim miesiącu widziano go w pracy tylko na workautach z Zibim-))
                      ale jako magik da sobie radę-))
                      przekuje porażkę w sukces - ma łatwiejszą pracę - mniej ludzi do pilnowania-))
                      • Gość: ja do ja i ja1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 14:17
                        koledzy prośba o zmianę autorów wpisów. pod nazwą "ja" wPISuję :-) się od początku.
                        oczywiście co do Waszych wpisów to prawda w 100%.


                        pozdro
                      • drewno12 Re: praca w Wurth - Polska 04.10.06, 18:11
                        FE TAK PODPIE..C NIELADNIE ,,JA,,
                        • Gość: org Re: praca w Wurth - Polska IP: *.srg.vectranet.pl 04.10.06, 21:21
                          Tworzenie nowoczesnej kultury pracy, opartej na przekonaniu, że kapitał ludzki odgrywa decydującą rolę w rozwoju firmy
                          to nasze wyzwanie na przyszłość.
                  • Gość: Metal K-ce były Re: praca w Wurth - Polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 18:51
                    Do wszystkich byłych pracowników Metal-Katowice !!! Nie ma nic przeciwko temu by
                    zorganizować jeszcze raz takie spotkanie w większym gronie. Napiszcie czy wzieli
                    byście udział w spotkaniu,jek będzie odgłos z Waszej strony to naprzykład
                    zrobilibyśmy jakiś wypadzik np. w grudniu.Czekam na propozycję.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: śpioch Re: praca w Wurth - Polska IP: *.satfilm.net.pl 04.10.06, 21:18
                      Z drewna Bydgoszcz też odszedł najlepszy sprzedawca i przykro jest mi że nawet
                      nikt tego nie skomentuje.Przecież ten proces fluktuacji nie może trwać
                      wiecznie.Jeśli tak dalej będzi to plan np. 350 tys. będzie wykonywać armia 20
                      ludzi.Czy naprawdę o to chodzi. Czy to ma coś wspólnego z
                      profesjonalizmem.Bardzo proszę aby Robin zajął stanowisko w tej sprawie tu na
                      forum.Wszystko co kojarzy się klientom z Wurthem to produkty oraz sprzedający je
                      ludzie.Chciałbym za pośrednictwem forum podziękować adm 408 za te 8 lat oddanych
                      firmie.
                      • drewno12 Re: praca w Wurth - Polska 04.10.06, 22:02
                        Bardzo proszę aby Robin zajął stanowisko w tej sprawie tu na
                        > forum.

                        Robin nie zajmie stanowiska w tej spawie ponieważ skoncentrowany jest na
                        wyższych celach zabawia DJbobo w wa-wie
                        \czymże jest 8 lat do wieczności
                        \ci,którzy się zwalniają to pokolenie ludzi inteligentnych znających własną
                        wartośc którzy chcą od życia czegoś więcej niż wątpliwej ,,kariery ROBINA,, w wurth.
                        \rozumiem że papa wurth to człowiek w podeszłym wieku ale czy jego rówieśnicy
                        mają tworzyć trzon firmy
                    • Gość: Sebastian Re: praca w Wurth - Polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 22:02
                      Mogę się przyłączyć?
                      • Gość: pisoff Re: praca w Wurth - Polska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.06, 22:30
                        ja taż, ale mam pytanie. czy ktoś z osób obecnych na formum, miał styczność z
                        firmą perschman? wiele słyszałem, ale ni jak nie mogę znaleść czegokolwiek
                        sensownego w necie.
                        • jerry_maguire Re: praca w Wurth - Polska 05.10.06, 22:52
                          Gość portalu: pisoff napisał(a):

                          > ja taż, ale mam pytanie. czy ktoś z osób obecnych na formum, miał styczność z
                          > firmą perschman? wiele słyszałem, ale ni jak nie mogę znaleść czegokolwiek
                          > sensownego w necie.

                          Zabrakło jednogo "n" w nazwie;)
                          Proszę bardzo...
                          www.perschmann.pl

                          Pozdrawiam
                          • jerry_maguire Perschmann 05.10.06, 23:02
                            Tak będzie wygodniej...

                            www.perschmann.pl
                            Bardzo dobra firma...super wypasiony katalog, szeroka oferta, niskie ceny, no i
                            znakomicie wynagradzani handlowcy;)

                            Pozdrawiam
                            • Gość: ja Re: Perschmann IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 15:20
                              jerry_maguire napisał:

                              > Tak będzie wygodniej...
                              >
                              > www.perschmann.pl
                              > Bardzo dobra firma...super wypasiony katalog, szeroka oferta, niskie ceny, no i
                              >
                              > znakomicie wynagradzani handlowcy;)
                              >
                              > Pozdrawiam


                              "znakomicie wynagradzani handlowcy" - byłeś na rozmowie kwalifikacyjnej?


                              • Gość: trzycyfrowy-były Re: Perschmann IP: *.pronet.lublin.pl 06.10.06, 15:37
                                Jak bardziej popytasz to się dowiesz kto z byłych ph Wurtha pracuje w
                                Perschmannie. Dla ułatwienia dodam Ci ze jest z Kielc, pracował dłuuuugo w
                                Wurthcie, jeżdzi teraz Octawią z naklejką Perschmann. Kto to taki, kto to taki
                                hehehe
                              • jerry_maguire Re: Perschmann 06.10.06, 20:23
                                Gość portalu: ja napisał(a):

                                > jerry_maguire napisał:
                                >
                                > > Tak będzie wygodniej...
                                > >
                                > > www.perschmann.pl
                                > > Bardzo dobra firma...super wypasiony katalog, szeroka oferta, niskie ceny
                                > , no i
                                > >
                                > > znakomicie wynagradzani handlowcy;)
                                > >
                                > > Pozdrawiam
                                >
                                >
                                > "znakomicie wynagradzani handlowcy" - byłeś na rozmowie kwalifikacyjnej?
                                >


                                Nie byłem.
                        • kamil999919 Re: praca w Wurth - Polska 06.10.06, 15:05
                          perschmann to ogolna nazwa jaka sie uzywa na naszym rynku, zeby znalezc
                          cokolwiek o tej firmie trzeba zainteresowac sie Hoffmann Gruppe.

                          Perschmann Sp zoo
                          ul Sw Michała 43
                          61-119 Poznan
                          061/ 650 35 00 fax 09

                          info@perschman.pl

                          ogolnie u klienta poznasz ich po pomaranczowych katalogach - ogolnie
                          nieruchliwi ale klienci u nich sami zamawiaja bo maja szeroka oferte,
                          profesjonalne podejscie - a co do cen, czasami sobie z nimi radze ale wsad leci
                          do 0,7 :)
                          • rodrigo7 Re: praca w Wurth - Polska 13.02.07, 23:13
                            ja też :)
                            • Gość: kukiz Re: praca w Wurth - Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 23:29
                              co ja też ?
                              • Gość: benedykt - kaput Prawie dwa tygodnie bez Zbycha ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 05:23
                                Mam pytanko ?
                                Jak Wam się pracuje bez super menago kawki po turecku ?
                                A może tęsknicie za byłym ala szefem ?
                  • Gość: TOMEK Re: praca w Wurth - Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 15:26
                    Gość portalu: Metal K-ce były napisał(a):

                    > Kawka sie pewnie cały czas zastanawia gdzie jest jego obrocik z Metal-
                    Katowice.
                    > Oto odpowiedź :www.025s.pl/amatorzy/zjazd_absolwentow.jpg
                    > Pozdowienia od byłych pracowników Metal-Katowice dla jeszcze się męczących.:)



                    Witam, gdyby nie fakt, ze dwa tygodnie wczesniej urodzil mi sie syn i nie dalem
                    rady sie wyrwac, to tez bym pomachal ze zdjecia z Zakopanego, mojemu ulubionemu
                    Dyrektorowi zwnemu Kawka. Pozdrawiam Was rowniez, nastepne zdjecie na pewno juz
                    ze Mna pozdrawiam Tomek K. ( rowniez byly Metal Katowice)
              • jerry_maguire Re: praca w Wurth - Polska 05.10.06, 19:38
                Gość portalu: Mariusz Werzun 570 napisał(a):

                > Jak widzicie nie uważam , by anonimowość była niezbędna - czasami powoduje
                wiel
                > e złego bo nie można zidentyfikować piszącego i dowiedzieć się kim tak
                naprawdę
                > jest.Dziś - po złożeniu w ubiegłym tygodniu wypowiedzenia umowy o pracę po
                po
                > nad siedmiu latach pracy w firmie - oddałem samochód oraz telefon. Pomimo
                fak
                > tu iż nie odchodzę do konkurencji - potraktowano mnie prawie jak osobę
                trendowa
                > tą lub złodzieja. W piątek 28 września mój kierownik poprosił mnie o
                spotkanie
                > , przed zebraniem regionalnym i wręczył mi pismo od dyrektora personalnego o
                ud
                > zieleniu zaległego urlopu wypoczynkowego i zwolnieniu mnie z obowiązku
                świadcze
                > nia pracy na rzecz firmy po jego wykorzystaniu.Skopiował na swój telefon
                numery
                > z mojego telefonu odebrał karty klientów i pojechaliśmy do serwisu - by
                sprawd
                > zić stan samochodu , który dziś oddałem. Nie pozwolił mi - choć tego
                chciałem -
                > bym spotkał się z ludźmi z którymi współpracowałem w regionie i podziękował
                im
                > za wspólne lata lub miesiące pracy! Ani w piątek ani nawet dziś - oddając
                aut
                > o i telefon - nie usłyszałem nawet słowa : " dziękuję " za siedem lat
                oddanych
                > firmie!
                > Czy warto pracować w takiej firmie?
                > Czy warto wiązać się z nią?
                > Czy są perspektywy na jej zmianę?
                > Czy to jest dobra firma?
                > Na te pytania jako osoby ineligentne musicie odpowiedzieć sobie sami!
                > Na dzień dzisiejszy takie potraktowanie mnie przez firmę tylko upewniło
                mnie ,
                > że moja decyzja o odejściu była słuszna i uzasadniona-))


                Zgadzam się z Tobą Mariuszu, że anonimowość nie jest niezbędna, ale uważam, że
                ujawnianie swoich personaliów również;) Na tym forum to „luksus”, na który mogą
                sobie pozwolić, co najwyżej Ci, którzy tak jak Ty, opuścili już szeregi tej
                firmy i chyba nie trzeba tłumaczyć, dlaczego. A i tak nie ma specjalnie
                chętnych ku temu, co jednak nie powinno być powodem do zmartwień. Dla mnie
                osobiście bez znaczenia jest czy podpiszesz się z imienia i nazwiska czy też
                użyjesz nicka - najważniejsze, co masz do powiedzenia.
                Nie znamy się, ale słyszałem o Tobie dobre rzeczy;)

                Pozdrawiam i życzę powodzenia w nowej pracy.
      • Gość: ja praca w Wurth - Polska IP: *.chello.pl 04.10.06, 09:42
        To prawda - kierownika Metalu Szczecin w pracy widziałem w ostatnim miesiącu tylko kilka razy-))
        Chłopina ma zgryz-))
        • Gość: ziutek Re: praca w Wurth - Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 08:46
          przykład idzie z góry. czy słodki Loluś z Poznania pracuje inaczej??nie. czy
          ktoś go kiedyś widział (oprócz ostatnich werkautów) u klienta?? nie. no ale on
          jest stworzony do wyższych celów.
      • jerry_maguire Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 05.10.06, 22:32
        Chciałbym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z „bliskiego spotkania” z
        najnowszym „dzieckiem” (podobno długo oczekiwanym?!) koncernu Wurth. Czy
        rzeczywiście jest to „super oferta”?
        W stosunku do pamiętnego wózka o polskim rodowodzie i „swojskiej”
        nazwie „Majster1”, który był wypchany głównie tandetną „chińszczyzną”,
        zawartość nowego prezentuje się nieco lepiej. Narzędzia, bowiem to dobrze znane
        wszystkim produkty z podstawowej oferty firmy. Za to wózek tym razem to „twór”
        na tyle „nowatorski”, że aż budzącym mieszane uczucia. Wykonany jest nie z
        blachy, lecz z tworzywa sztucznego, wzmacnianego włóknem szklanym – tak
        przynajmniej zapewnia nas firma Wurth. Nie sprawdzałem jego wytrzymałości, ale
        ponoć odnotowano już pęknięcia pewnych elementów podczas transportu, więc obawy
        o trwałość wydają się być uzasadnione. Wbrew temu, co możemy przeczytać w
        materiałach reklamowych, uchwyty do przemieszczania wózka są niewygodne! Zbyt
        cienkie i elastyczne tworzywo oraz kształt „ceowników" sprawia, że wyginają się
        one oraz swoją otwartą przestrzenią „piłują” w dłoń. Blat wykonany
        z „wysokogatunkowego drewna” z pewnością brzmi lepiej, ale w rzeczywistości
        jest to zwykła sklejka;) Szuflady na prowadnicach kulkowych wysuwają się
        wprawdzie lekko, ale niestety nie zapewniają 100% wysunięcia. Boczne „drzwi”
        wózka przeznaczone do przechowywania na ich wewnętrznej ściance „sprayów”
        obciążone 5 szt. będącymi na wyposażeniu sprawiały kłopot z zamknięciem. Nie
        dociekałem już czy to „waga” jest przyczyną czy to tylko ten
        konkretny „testowany” przeze mnie egzemplarz był taki „oporny”– może ktoś z Was
        ma inne doświadczenia(?) Mobilność jest bez zarzutu – wszystkie cztery koła są
        skrętne robią swoje. Wracając jeszcze na chwilkę do wyposażenia tego wózka to
        dla mnie osobiście minusem są zestawy „wielofunkcyjnych” kluczy Multi.
        Zdecydowanie wolałbym „klasyczne” rozwiązania od tych „wynalazków”.

        Jeśli nie Wurth, to co?
        W cenie 3699 zł można kupić solidny wózek METALOWY, np. firmy Beta lub Bahco z
        podobną ilością (moim zdaniem wyższej jakości) narzędzi,. Ogromną ZALETĄ w tym
        wypadku jest możliwość wyboru wyposażenia (wkładów z narzędziami) w zależności
        od potrzeb a jest z czego wybierać;)

        Na zakończenie jeszcze parę uwag nt. broszurki reklamującej wózek Wurth-a
        Już okładka przypomina nam, że delikatnie mówiąc „kontrowersyjne” slogany stały
        się już wizytówką tej firmy – „Dziś tworzymy dla jutrzejszych wyzwań”;) Troszkę
        mi to przypomina nową misję firmy – jest podobnie „zakręcona”. Ale wróćmy do
        broszurki. Lektura tabelki przedstawiającej z jednej strony zalety a z drugiej
        korzyści dla klienta może przyprawić o mdłości. Wątpię, aby którykolwiek
        klient, o ile w ogóle zacznie ten bełkot czytać, dobrnął do końca;)
        Jak zwykle „leje się wodę aż chlupie” pisząc…”niespotykany design”…”perfekcyjny
        wygląd”…”opatentowanego rozwiązania konstrukcyjnego”…”innowacyjny mechanizm
        zapadkowy”, itp Za to BRAKUJE istotnych informacji, które w przypadku tego typu
        produktów powinny się w niej znaleźć, tj. DANYCH TECHNICZNYCH, np.: wagi,
        wymiarów, obciążenia, jakie wytrzymuje blat, boczne drzwi, dolne szuflady, itp.
        Po raz kolejny (zapewne nie ostatni) POPEŁNIONO również BŁĘDY, które są
        ŻENUJĄCE - wśród telefonów do RKS-ów zamieszczono w tej broszurce NIEAKTUALNE
        JUŻ NUMERY!!! Nie to żeby ktoś dzwonił, ale chyba się zgodzicie, że takie
        sytuacje nie powinny mieć miejsca.

        Pozdrawiam
        • kamil999919 Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 06.10.06, 15:08


          producentem naszego wozka jest firma HAZET - cena cennikowa 1200 zł, rabaty
          zaleznie od klienta

          pozdrawiam
          • Gość: pracownik Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 18:59
            Czasami ja to wszystko czytam to nóż mi się w kieszeni otwiera. Panowie czy Wy
            nadal pracujecie w tej firmie ? Przecież tu nie tylko pracownicy zaglądają. W
            niektórych postach robicie krzywdę nie tylko sobie ale także kolegom od siebie z
            pracy. Co innego pisanie o tym co trzeba poprawić a co innego zdradzanie
            sekretów firmy.
            OPANUJCIE SIĘ TROCHĘ CO DO NIEKTÓRYCH KWESTII !!!!!!!!!!!
            • Gość: ja Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.chello.pl 06.10.06, 20:27
              Gość portalu: pracownik napisał(a):

              > Czasami ja to wszystko czytam to nóż mi się w kieszeni otwiera. Panowie czy Wy
              > nadal pracujecie w tej firmie ? Przecież tu nie tylko pracownicy zaglądają. W
              > niektórych postach robicie krzywdę nie tylko sobie ale także kolegom od siebie
              > z
              > pracy. Co innego pisanie o tym co trzeba poprawić a co innego zdradzanie
              > sekretów firmy.
              > OPANUJCIE SIĘ TROCHĘ CO DO NIEKTÓRYCH KWESTII !!!!!!!!!!!


              co prawda to prawda.
              po co te informacje o produktach? sądzicie, że inne firmy są takie fantastyczne zarówno w produktach i atmosferze w pracy? Wszyscy maja swoje problemy, ale tylko wy (my) wylewamy tyle żółci na forum. Krytyka - tak, ale z rozwagą.
          • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 06.10.06, 20:22
            kamil999919 napisał:

            >
            >
            > producentem naszego wozka jest firma HAZET - cena cennikowa 1200 zł, rabaty
            > zaleznie od klienta
            >


            Skąd zaczerpnąłeś te informacje, jeśli można wiedzieć? Jestem ciekaw, ponieważ
            z tego, co mi wiadomo Hazet nie ma w swojej ofercie takiego wózka.

            Pozdrawiam
          • Gość: ja Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.chello.pl 06.10.06, 20:39
            kamil999919 napisał:

            >
            >
            > producentem naszego wozka jest firma HAZET - cena cennikowa 1200 zł, rabaty
            > zaleznie od klienta
            >
            > pozdrawiam


            ooooooooooooooo bardzo ciekawe!!!!!!!!!!!!!!!! :-) bardzo.
            jeżeli znasz się troszkę na narzędziach to musisz wiedzieć jaką firmą jest hazet.
            1. jeżeli to oni produkują to zapomnijmy o słabej jakości - hazet to ekstraklasa w narzędziach, więc należałoby się tylko cieszyć.
            2. jeżeli hazet to nie 1200zł;
            3. a może to nie hazet tylko firma x, która produkuje zarówno dla nich jak i dla nas i kilku innych?
            • Gość: Wychodze z kina Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.06, 21:00
              Panowie nie ma sie co podniecać tym wózkiem. Obecnie Beta ma wozek z 94
              narzędziami (i nie maja badziewskiego zestawu Multi tylko klasyczne sześciokąty)
              i kosztuje 2200 netto. Ten wozek to lipa przez duże L.
              • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 06.10.06, 21:20
                Gość portalu: Wychodze z kina napisał(a):

                > Panowie nie ma sie co podniecać tym wózkiem. Obecnie Beta ma wozek z 94
                > narzędziami (i nie maja badziewskiego zestawu Multi tylko klasyczne
                sześciokąty
                > )
                > i kosztuje 2200 netto. Ten wozek to lipa przez duże L.


                No taka jest prawda;)

                Pozdrawiam
                • kamil999919 Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 09.10.06, 20:42
                  Panowie nie ma sie co podniecać tym wózkiem. Obecnie Beta ma wozek z 94
                  > > narzędziami (i nie maja badziewskiego zestawu Multi tylko klasyczne
                  > sześciokąty
                  > > )
                  > > i kosztuje 2200 netto. Ten wozek to lipa przez duże L.
                  >

                  a doplacajac do kwoty 150 zl mamy wozek z aluminiowym blatem o nosnosci 250 kg.
                  patrz najnowasza ulotka wozek beta :)

                  znam troche rynek i ulotki konkurencji - wozek kupujemy z hazetu bo to odpad
                  ktory maja i nie chca go sami sprzedawac wiec znalezli dystrybutora w postaci
                  wurth. a co do ceny 1200 zl -hmm - jak za plastykowy wozek z blatem ze sklejki
                  to malo?
                  wiem co mowie bo wiem skad kupuje :)

                  pozdrawiam
                  • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 09.10.06, 23:14
                    kamil999919 napisał:

                    (ciach)
                    >
                    > znam troche rynek i ulotki konkurencji - wozek kupujemy z hazetu bo to odpad
                    > ktory maja i nie chca go sami sprzedawac wiec znalezli dystrybutora w postaci
                    > wurth. a co do ceny 1200 zl -hmm - jak za plastykowy wozek z blatem ze
                    sklejki
                    > to malo?
                    > wiem co mowie bo wiem skad kupuje :)
                    >


                    "Odpad, który mają i nie chcą go sami sprzedawać..."
                    Wybacz "Kamil999919", ale to co piszesz, nie ma sensu.
                    Masz jakieś konkretne "dowody" (argumenty) na poparcie swoich słów?

                    Pozdrawiam
                    • kamil999919 Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 10.10.06, 00:11
                      a jakie to ma znaczenie, wazne ze "juz ponad 100 wozkow wyjechalo do naszych
                      klientow"

                      zbycha kawka tez miala byc sprowadzona z finlandi i mial na to dowody - a potem
                      sie okazalo ze byla to palarnia kawy Sianow - czyli MK cafee.

                      nie bede wrzucal stron po niemiecku, bo co to za dowod pokazac strone firmy
                      toolsystem ktora robi systemy dla kazdego kto o to poprosi.

                      blat mial byc z drewna a jest to sklejka - fakt - jest to rodzaj blatu ale
                      conajwyzej z wykorzystaniem komnponentow drewnianych.

                      ...pamietam pytanie na tym forum do mnie - ile to wozkow sprzedalem ze smiem
                      mowic o wozkach narzedziowych.

                      czy trzeba sprzedac 100 samochodow zeby mowic o rynku motoryzacyjnym - wg mnie
                      na takie tematy wypowiadaja sie analitycy

                      linki po niemiecku wklejone do tematu to taka sama zaslona dymna jak ostatnie
                      wyposazenie do wozkow ktore bylo no name.

                      teraz narzedzia sa wurth - wiec oszczedzamy na wozkach - zrozumcie to wreszcie -
                      tylko dlaczego za taka cene - skoro konkurencja robi oferty o ok 1000 zl
                      taniej z bardzo porownywalnym wyposazeniem - i nie mowimy tu o firmach no name -
                      jak ostatnie narzedzia wurth do wozka.

                      skoro porownujemy mercedesa - czyli wurth wiec porownujmy go tylko z rownymi
                      sobie.
                      a wiec:

                      beta - wozek+ 94 narzedzia - cena 2200, wozek z alu blatem o udzwigu 250 kg
                      + 104 elem. + kombinezon beta i rekawice - 2990

                      gedore - wozek o nosnosci 200 kg + 100 elem - 1990 zł

                      porownujmy wurtha z jego prawdziwa konkurencja a nie popierdulkami w postaci be
                      i fo. ktore to maja rownie dziwne produkty i promocje co wurth - ale to tak
                      naprawde nie te firmy odbieraja nam rynek.
                      • Gość: ja Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.06, 09:33
                        kamil to ja pytałem i ponawiam: ile wózków sprzedałeś?
                        piszesz:
                        > ...pamietam pytanie na tym forum do mnie - ile to wozkow sprzedalem ze smiem
                        > mowic o wozkach narzedziowych.
                        >
                        > czy trzeba sprzedac 100 samochodow zeby mowic o rynku motoryzacyjnym - wg mnie
                        > na takie tematy wypowiadaja sie analitycy.

                        tak!!!! dokładnie tak!!!! pracownik: komisu który sprzedał 100 samochodów, właściciel/pracownik serwisu, który sprzedał (naprawił) 100 samochodów wie o wiele więcej o tychże samochodach niż gościu który kupił w życiu może 2 samochody lub jeździ służbowymi.
                        Więc kamilu: ile wózków sprzedałeś? to jest uzasadnione pytanie. Jeżeli nie sprzedajesz wózków (narzędzi), bo klienci od razu gaszą ciebie kilkoma informacjami o konkurencji i tak bardzo jesteś zafascynowany betą, gedore itp to zmieniaj barwy i sprzedawaj ich wózki. Czy uważasz klientów, których nie brakuje w Polsce (temu chyba nie zaprzeczysz), którzy używają naszych narzędzi (także wózków) i są z nich BARDZO ZADOWOLENI za idiotów, którzy żyja na marsie? Przecież do nich także przyjeżdza cała konkurencja, a jednak kupują u nas. Czy uważasz, że handlowcy z wieloletnim stażem, z bardzo dużą wiedzą o nas i konkurencji, którzy jadą przedstawić nową ofertę Wurtha to idioci niezdolni do wyciągania wniosków zastraszeni przez regionalnych?
                        Kamil do cholery chcesz naprawić coś w Wurth to pisz o sposobach naprawy, ale nie bądź folderem reklamowym innych firm.
                        Skoro nie umiesz sprzedać wózka za 3699 to nie sprzedawaj i tyle. Zajmij się chemią, normaliami itd, a jeżeli chcesz sprzedawać narzędzia inncyh firm to zmień barwy i załóż inny temet na forum gdzie będziesz wychwalać gedorę i betę.
                        • daro911 Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 10.10.06, 11:56
                          ktoś tu napisal, ze trzeba zamuwic gifty z BMW Sauber. nie wiem jak wy, ja juz
                          dawno dostalem troche od mojego RKS-a..., wiec chyba warszaffka je ma
                          • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 19.10.06, 22:41
                            daro911 napisał:

                            > ktoś tu napisal, ze trzeba zamuwic gifty z BMW Sauber. nie wiem jak wy, ja
                            juz
                            > dawno dostalem troche od mojego RKS-a..., wiec chyba warszaffka je ma


                            "Warszawka", RKS i owszem, ale PH już niekoniecznie:/

                            Pozdrawiam
                            • Gość: benedykt Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:47
                              Drogi Jerry.
                              Skącz już z tym wózkiem,do du.y jest i już są ważniejsze sprawy.
                              Jak ja nie lubię kawy po turcku !!!
                              • Gość: benedykt Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:58
                                Jerry
                                Jak chcesz to Ci wyjaśnię, wózek był wymyślony tyko po to by nagonić cyfrę.
                                W tamtym roku może i były dziadowskie narzędzia ale obrocik był z nich całkiem
                                calkiem.I tylko dla tego została zrobiona powtórka z rozrywki.
                                Kawka musi odejść.
                                • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 19.10.06, 23:13
                                  Gość portalu: benedykt napisał(a):

                                  > Jerry
                                  > Jak chcesz to Ci wyjaśnię, wózek był wymyślony tyko po to by nagonić cyfrę.
                                  > W tamtym roku może i były dziadowskie narzędzia ale obrocik był z nich całkiem
                                  > calkiem.I tylko dla tego została zrobiona powtórka z rozrywki.
                                  > Kawka musi odejść.


                                  Dzięki za wyjaśnienie, ale liczyć to ja umiem;)
                                  Wszystkie tzw. promocje sprzedaży robi się w tym celu.

                                  Pozdrawiam
                              • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 19.10.06, 23:08
                                Gość portalu: benedykt napisał(a):

                                > Drogi Jerry.
                                > Skącz już z tym wózkiem,do du.y jest i już są ważniejsze sprawy.
                                > Jak ja nie lubię kawy po turcku !!!


                                Drogi Benedykcie

                                Z całym szacunkiem, ale nie mów mi jakie tematy mogę a jakie należy poruszać.
                                Nie zachowuj się jak kierownik lub dyrektor, bo tych mamy wszyscy po dziurki w
                                nosie;) Forum dyskusyjne to nie Wurth!
                                Pisz i pozwól też wypowidzieć się innym...

                                Pozdrawiam
                        • kamil999919 Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 10.10.06, 22:01
                          "to zmień
                          > barwy i załóż inny temet na forum gdzie będziesz wychwalać gedorę i betę."


                          ...zyjmy dalej w swiecie wurtha gdzie nasi managerowie zalatwia za nas wszystko
                          i jedynie slusznie zmotywuja.

                          a potem obudzimy sie ze snu tak jak teraz kawka i jego pacholeta i beda z
                          niemcami zastanawiac sie jak to sie stalo ze poludnie polski sie nam rozsypalo
                          i nie ma na to sensownego wytlumaczenia. i po raz kolejny nie bedziemy sie
                          zastanawiac nad przyczynami tego faktu tylko bedziemy szukac wrogow na zewnatrz.

                          rozkochanych w wurth pozdrawiam
                          • kamil999919 Anegdota - czyli z zycia "repa". 11.10.06, 18:31
                            Fakt autentyczny.

                            Nowy kierownik bedac ze sprzedawca u starego klienta wtraca sie do rozmowy
                            widzac ze nie zostala jeszcze zaprezentowana ulotka dotyczaca wozka z promocji,
                            opowiada ze wozek z super wyposazeniem kosztuje tylko 3699.

                            Na co klient odpowiada ze kupil juz w zeszlym roku wozek za 2699 i to
                            metalowy - wiec co to za promocja ?!?

                            Na co nowy kierownik odpowiada ze w tym wozku sa oryginalne narzedzia wurth.

                            Zdziwiony klient odpowiada - wiec co ja mam w tamtym ?!?

                            Koniec spotkania, mamy nadzieje na dalsza udana wspolprace z tym klientem

                            pozdrawiam
                            • Gość: DDR Re: Anegdota - czyli z zycia "repa". IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.10.06, 18:43
                              DOBRA ANEGDOTA. SZKODA , ŻE PRAWDZIWA
                            • Gość: Tomek Re: Anegdota - czyli z zycia "repa". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 12:17
                              hehehe ...............a to dobre :)

                              Pozdrawiam Wszystkich ,były PH Tomek :)
                              i zapraszam tych którzy będą chcieli na wiosenny zlot
                              pracowników WURTH ...Zakopane 2007
                              Szczegóły i warunki jeszcze nie ustalone :)
                              (smutki i smutasy niemile widziane)
                              A tak w ogóle to mile wspominam pracę w Wurth i ludzi tam poznanych
                              wyniosłem garść nowego doświadczenia i nie uważam że moje 3 lata tam spędzone
                              to strata .
                              Ale się rozpisałęm .... hehehe........Jeszcze raz pozdrawiam i do zobaczenia na zlocie Zakopane 2007 :))))))
                      • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 17.10.06, 19:27
                        kamil999919 napisał:

                        > a jakie to ma znaczenie, wazne ze "juz ponad 100 wozkow wyjechalo do naszych
                        > klientow"
                        >
                        (ciach)


                        W świetle tego, co napisałeś ma ogromne znaczenie!
                        Na początku twierdziłeś, że producentem naszego wózka jest firma Hazet. Później
                        dodałeś kolejną „rewelacyjną” informację, że jest on „odpadem”, którego firma
                        Hazet sama nie chce sprzedawać(?!) Chyba przyznasz, że tak nieprawdopodobne
                        wieści aż proszą się by je w jakiś sposób udowodnić (uwiarygodnić) - chociażby
                        przez podanie ich źródła. Niestety Ty nawet tego nie chcesz (lub nie możesz?)
                        zrobić. Zamiast konkretów robisz „uniki”, uciekając od meritum. Pojawiają się
                        kolejne „rewelacje”… Firma „Toolsystem”???!!!
                        I kto tu robi „zasłonę dymną”?!
                        Wybacz, ale dalsza dyskusja na temat pochodzenia naszego wózka wydaje się
                        bezcelowa.

                        Pozdrawiam
                      • Gość: niezależna Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 23:37
                        Nie wiem człowieku kim jesteś i czy jeszcze pracujesz w Wurth-cie choć łudzę
                        się że NIE)ale to co czytam w Twoich wypowiedziach to żenada przez duże Ż. Ja
                        pracuję w tej firmie już bardzo długo (pewnie dłużej od Ciebie:-)) i jest tu
                        jak wszedzie. Są złe ale i dobre chwile a Ty musiałeś być bardzo
                        niedowartościowany i kiepski skoro wylewasz tu swoje smętne spostrzeżenia.
                        Powodzenia w handlu na targu cebulą lub kapustą tam nie podrobiąCi drewna
                        sklejką :-))))
                        • kamil999919 Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 01.11.06, 20:35
                          Nie wiem człowieku kim jesteś i czy jeszcze pracujesz w Wurth-cie choć łudzę
                          > się że NIE)ale to co czytam w Twoich wypowiedziach to żenada przez duże Ż. Ja
                          > pracuję w tej firmie już bardzo długo (pewnie dłużej od Ciebie:-)) i jest tu
                          > jak wszedzie. Są złe ale i dobre chwile a Ty musiałeś być bardzo
                          > niedowartościowany i kiepski skoro wylewasz tu swoje smętne spostrzeżenia.
                          > Powodzenia w handlu na targu cebulą lub kapustą tam nie podrobiąCi drewna
                          > sklejką :-))))

                          to kim jestesmy tutaj nie ma wiekszego znaczenia i nie trzeba sie z tego nikomu
                          tlumaczyc.

                          Osobiscie uwazam ze twoja wypowiedz to Żenada przez duze "Ż".
                          Skoro pracujesz w wircie i w ten sposob sie wypowiadasz to swiadczy tylko o
                          twoim profesjonalizmie i znajomosci (lub nie - branzy).

                          A tak swoja droga to dlaczego nas pouczasz - nie pamietam cie z forum
                          firmowego - wiec co robisz tutaj?

                          Po pierwsze - jesli uwazasz ze jestesmy niedowartosciowani - no coz, widocznie
                          Wurth Polska nie potrafi doceniac i dowartosciowywac swoich pracownikow.

                          Po drugie - jesli jestesmy kiepscy - hmmm, jak mozna byc kiepskim i pracowac
                          dla Pana Reinholda Wurtha - przeciez jestesmy wybrani z najlepszych, uwazasz ze
                          osoby ktore nas wybieraly kilka lat temu popelnily blad, ze nasi dyrektorzy
                          podjeli popelnili tyle bledow rekrutacyjnych - ze tyle lat dla tej firmy to
                          kiepska robota?

                          Kim jestes i co soba reprezentujesz ze nas w ten sposob oceniasz?

                          Jedna osoba juz popelnila blad i sam popchnela nas w mijsce w ktorym sie
                          znalezlismy - wlasnie na tym forum - zamykajac forum firmowe.

                          Powodzenia - w swiecie klamstwa, falszywych statystyk i poklepywania sie po
                          plecach.

                          Rozwalony Wroclaw, Katowice 1 i 2, Gdansk, sypiacy sie Szczecin to swiadectwo -
                          kiepskiej polityki w zarzadzaniu zasobami ludzkimi - winnych znamy, nie maja
                          odwagi pojawiac sie nawet na work outach.
                          • kowalski_kowalski Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 02.11.06, 23:19
                            A tak swoja droga to dlaczego nas pouczasz - nie pamietam cie z forum
                            firmowego - wiec co robisz tutaj?


                            A KOGO PAMIETACIE?
                          • Gość: niezależna Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 14:23
                            Hmmm, chyba źle mnie zrozumiałeś z tym pouczaniem. Ja tylko stwierdzam fakt po
                            przeczytaniu wszystkich Twoich wypowiedzi. Potrafisz tylko narzekać i wylewać
                            brudy swojej grupy i dywizji i dlatego nie dziwi mnie że się sypiecie skoro
                            macie takie pesymistyczne nastawienie. Ja staram się pozytywnie nastawiać do
                            tego co robię i dlatego mam stysfakcję z wykonywanej pracy:-)Nie było mnie na
                            forum firmowym bo raczej nie interesowało mnie obrzucanie się wzajemne
                            obelgami. Dzięki za uznanie mojego profesjonalizmu i znajomości branży :-))
                            Dzięki temu już nic nie jest straszne
                        • kamil999919 pamieci... 01.11.06, 20:37
                          nie chcialbym byc patetyczny, ale ten post chcialbym poswiecic pamieci
                          sprzedawcow ktorzy stracicli zycie bedac w pracy - dojezdzajac do klienta -
                          mielismy kilka takich przypadkow.

                          Pamieci wszystki Przedstawicieli, Sprzedawcow i Trenerow.

                          ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
              • mojsin Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 10.10.06, 07:40
                nie 94 narzedzia tylko 77 czesci, a to juz jest ogromna roznica.
                • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 17.10.06, 19:29
                  mojsin napisał:

                  > nie 94 narzedzia tylko 77 czesci, a to juz jest ogromna roznica.


                  Dokładnie 76;)

                  Pozdrawiam
                  • kamil999919 Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 17.10.06, 20:04
                    jerry_maguire napisał:

                    > mojsin napisał:
                    >
                    > > nie 94 narzedzia tylko 77 czesci, a to juz jest ogromna roznica.
                    >
                    >
                    > Dokładnie 76;)

                    jesli dobrze znasz ulotke z akcji wozek BETA 2006 to wiesz ze jest tam kilka
                    opcji - wozek z 94 elem, 77 elem, 100 elem itd. - fakt jest taki ze zaden nie
                    przekracza 3500zl - no ale beta to nie wurth.

                    a co do wozka - to rzeczywiscie temat juz sie wyczerpal - wazne ze juz 200 ich
                    wyjechalo !!!

                    vivat !!!

                    a swoja droga skod wiesz kto jest robinem a kto nie?
                    i czy robin to robin naprawde - przeciez to forum i nie ma sensu mowienie lub
                    zaprzeczanie lub potwierdzanie czyichs podpisow.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 17.10.06, 20:32
                      kamil999919 napisał:

                      >
                      > jesli dobrze znasz ulotke z akcji wozek BETA 2006 to wiesz ze jest tam kilka
                      > opcji - wozek z 94 elem, 77 elem, 100 elem itd. - fakt jest taki ze zaden
                      nie
                      > przekracza 3500zl - no ale beta to nie wurth.


                      Znam i masz rację. Popełniłeś jednak błąd (zapewne niezamierzony) pisząc, że za
                      cenę 2200 pln dostępny jest w Becie wózek z 94 narzędziami a w rzeczywistości
                      tyle kosztuje z 76 (77 jak wolisz) narzędziami. W tej kwestii zwrócił Ci
                      właśnie uwagę Kolega "mojsin". I to tyle.
                      Podobnie jak Ty uważam, że oferta Bety jest korzystniejsza od Wurth-a;)

                      >
                      > a co do wozka - to rzeczywiscie temat juz sie wyczerpal - wazne ze juz 200
                      ich
                      > wyjechalo !!!
                      >
                      > vivat !!!
                      >
                      > a swoja droga skod wiesz kto jest robinem a kto nie?

                      Wyrażę się nieco precyzyjniej;) Chciałem jedynie powiedzieć, że moim zdaniem
                      Kolega który zadebiutował niedawno pod nickiem "Wurth Senior" nie jest tą samą
                      osobą, która udzielała się kiedyś w tym miejscu podpisując się jako "Robin".

                      Pozdrawiam
                      • kamil999919 wurth 17.10.06, 20:46
                        jerry, to wszystko nie ma wiekszego znaczenia kto to jest robin i czy jest czy
                        nie, po ile wozek i ile gratow i skad sie wzial?

                        nie zauwazyles ze zostalismy sami na placu?

                        albo reszta sie zwolnila albo rzeczywiscie boi sie mowic bo nie ma nic
                        konkretnego na oku a czasy sa raczej policyjne - nie tylko w rzadzie ale i u
                        nas.

                        co myslisz o naszym koledze ktory dostal nagane o 17? :):)
                        • jerry_maguire Re: wurth 18.10.06, 00:00
                          kamil999919 napisał:

                          > jerry, to wszystko nie ma wiekszego znaczenia kto to jest robin i czy jest
                          czy
                          > nie, po ile wozek i ile gratow i skad sie wzial?
                          >
                          > nie zauwazyles ze zostalismy sami na placu?
                          >
                          > albo reszta sie zwolnila albo rzeczywiscie boi sie mowic bo nie ma nic
                          > konkretnego na oku a czasy sa raczej policyjne - nie tylko w rzadzie ale i u
                          > nas.
                          >
                          > co myslisz o naszym koledze ktory dostal nagane o 17? :):)


                          Tak na to patrząc „Kamilu” to można by rzec, że cała ta „pisanina” tu nie ma
                          większego znaczenia;) A to nie tak. Forum jest po to, aby dzielić się news-ami,
                          opiniami, sugestiami, pomysłami, itd. Ktoś pyta, ktoś inny odpowiada albo i
                          nie. Na tym to polega. Jeśli nie uważasz za istotne coś o co sam pytasz, to po
                          co pytasz?;)

                          Co do opisanej przez Ciebie historii Kolegi, który dostał naganę to:

                          1. Godzina nie ma żadnego znaczenia w sprawie;)
                          2. Osobiście nie widzę podstaw do udzielenia nagany, ale jeśli miało to miejsce
                          to…
                          3. PRZED nałożeniem tej kary pracodawca MUSI umożliwić pracownikowi złożenie
                          wyjaśnień – odniesienia się do stawianych zarzutów, wyjaśnienia swojego
                          postępowania.
                          4. Nagana MUSI być w formie pisemnej – nie wiem czy takowa forma została
                          zachowana(?)
                          5. Jeśli warunki wymienione w pkt. 3 lub/i 4 nie zostały spełnione (naruszono
                          prawo) pracownik może wnieść sprzeciw, który rozpatrzy pracodawca.
                          6. W razie odrzucenia sprzeciwu przez pracodawcę pozostaje pracownikowi jeszcze
                          Sąd Pracy.
                          7. A tak na marginesie to moim skromnym zdaniem ten RKS nie powinien piastować
                          tego stanowiska;)

                          Pozdrawiam
                          • Gość: kochamwroclaw Re: wurth IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.06, 22:46
                            przygladam sie z boku temu co dzieje sie w Katowicach i przecieram oczy ze
                            zdumienia. szkoda, bo chyba jeden z drugim zapomnial ze na pracy w wurcie zycie
                            sie nie konczy. pozostaja osobiste relacje i godnosc, wartosc czlowieka. nie
                            dajcie soba pomiatac. szkoda jedynie ze to glos w puszczy...
                            • Gość: benedykt Re: wurth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 11:17
                              To co się dzieje w Katowicach to szkoła lajkonika z Krakowa ,po trupach do
                              celu,repy muszą znać swoje miejsce i tyle, sam to przerabiałem tak że szkoda mi
                              tych którzy pracują w metal K-ce. karmieni są jakąś wizją awansów ,podwyżek
                              lepszych bryczek i komurek.A tak naprawdę ma się repów głęboko w zasranym
                              dole,liczy się tylko cyfra.
                              Do PH w K-cach nie dajcie się zwarjować np. ten handlowiec co za jeden spray
                              dostał naganę.Mogą was cmoknąć w kija już tylu ludzi się zwolniło że nie mogą
                              sobie pozwolić by odeszli następni, firma to Wy a nie jakiś oszołom który patszy
                              na swój pasek na koniec miesiąca(gwarantuje wam że jest dużo większy niż mają
                              repy)i miśli sobie,ale jestem genialny,wspaniały,cudowny repy jedzą mi z ręki,
                              znowu kawka mnie pochwali jaki jestem genialny na tle innych kierowniczków.
                              A najlepsza jest ta psychoza na zebraniach,słupki,torciki,porównania że by tylko
                              udowodnić wam że jesteś gorszy albo lepszy od drugiego.No i taki młody wraca do
                              domu po zebraniu oczywiście cały wieczór spiepszony,bo się na słuchał, co nie da
                              rady,u ciebie to jest jakaś pustynia ? popatrz na kolegę plan,cele zrobione,
                              i kolega puchnie w oczch chociaż ma jedną lub dwie krowy co mu biorą i na pracę
                              w terenie poświęca 1 lub 2 godziny dziennie.Ale i tak staje się taki rep
                              pupilkiem kierowniczka, bo liczy się tylko cyfra.
                              • Gość: I wychodze z kina Re: wurth IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.06, 12:40
                                He he dobre te komentarze i jeszcze lepsze odpowiedzi. Potwierdzam ze RKS
                                Katowic powinien wrocić do handlu naczyniami ze stali nierdzewnej Zep... Ale z
                                drugiel strony jak sie wejdzie do młynka jaki funduje RKSą Warszawa to nawet
                                nawiekszy twardziej pęka i zaczyna grać ich melodyjke. Ja tam nie wiem jedynie
                                słusze to i owo ale chyba nie dlugo w Katowicach czeka nas jesnień ludów i to z
                                dojnymi krowami na czele, choć nie wiele takich tam zostało. Pożyjemy
                                zobaczymy, hehehehe nastepny region do pelnej reanimacji, jak będzie co
                                reanimować.
            • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) 06.10.06, 21:06
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > kamil999919 napisał:
              >
              > >
              > >
              > > producentem naszego wozka jest firma HAZET - cena cennikowa 1200 zł, raba
              > ty
              > > zaleznie od klienta
              > >
              > > pozdrawiam
              >
              >
              > ooooooooooooooo bardzo ciekawe!!!!!!!!!!!!!!!! :-) bardzo.
              > jeżeli znasz się troszkę na narzędziach to musisz wiedzieć jaką firmą jest
              haze
              > t.
              > 1. jeżeli to oni produkują to zapomnijmy o słabej jakości - hazet to
              ekstraklas
              > a w narzędziach, więc należałoby się tylko cieszyć.
              > 2. jeżeli hazet to nie 1200zł;
              > 3. a może to nie hazet tylko firma x, która produkuje zarówno dla nich jak i
              dl
              > a nas i kilku innych?


              Moim zdaniem jakość „naszego” wózka w żadnym razie nie wskazuje na dzieło firmy
              Hazet;)
              • Gość: pracownik Re: Wózek narzędziowy Wurth – mini test;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 22:37
                Mam propozycję, może czas sobie odpuścić tematy na temat promocji, to doskonała
                kopalnia wiedzy dla konkurencji. Czyż nie lepiej pisać o tym co się źle dzieje ?
                Do marketingu jeśli to czyta, chyba czas zamówić gifty z logo BMW-SAUBER, jeśli
                nie zauważyliście to KIbica jest teraz na fali. Czemu mamy tego nie wykorzystać
                ? A i jeszcze jedno- zapomnijmy jak najszybciej o kolarzach- kasa wywalona w
                błoto !!!
                • jerry_maguire Protest... 17.10.06, 19:09
                  Gość portalu: pracownik napisał(a):

                  > Mam propozycję, może czas sobie odpuścić tematy na temat promocji, to
                  doskonała
                  > kopalnia wiedzy dla konkurencji. Czyż nie lepiej pisać o tym co się źle
                  dzieje
                  > ?
                  (ciach)


                  Najlepiej byłoby gdybyśmy w ogóle przestali tu pisać a jeszcze lepiej nigdy nie
                  zaczęli;) Tak naprawdę każda informacja, nie tylko dotycząca promocji,
                  produktów, może być „cenna” dla konkurencji, klientów. To nie jest dobre
                  miejsce na tego rodzaju dyskusje, jakie tu toczymy i chyba nikt z nas tu
                  udzielających się nie ma, co do tego wątpliwości. Szkoda, że tego zdania nie
                  podziela (w każdym razie nie w czynach/decyzjach) nasz dział marketingu, który
                  to, przypomnę, zlikwidował forum firmowe i nie przywrócił go nawet po tym jak
                  zaczęło się „pranie brudów” na forum publicznym. Nie zrobił tego także mimo
                  naszych próśb!!! Zatem nie pozostaje nam nic innego jak pisać tu nadal otwarcie
                  o wszystkim, PROTESTUJĄC w ten sposób przeciw głupocie, ignorancji i
                  krótkowzroczności naszego kierownictwa...

                  Pozdrawiam
                  • kamil999919 Re: Protest... 17.10.06, 19:45
                    Gość portalu: pracownik napisał(a):

                    >" Mam propozycję, może czas sobie odpuścić tematy na temat promocji, to
                    doskonała
                    > kopalnia wiedzy dla konkurencji. Czyż nie lepiej pisać o tym co się źle
                    dzieje
                    > ?
                    (ciach)"


                    ...tak sie akurat sklada ze informacji na temat promocji w firmie wurth
                    konkurencja nie czerpie z tego forum tylko prosto ze zrodla - czyli www.wurth.pl

                    www.wurth.pl/test/download/super_okazja_wozek_2006.pdf
                    wiec nie nakrecajmy spirali podejrzen ze zdradza sie na tym forum tajemnice
                    firmy.



                    • kamil999919 nagana 17.10.06, 19:59
                      dzis nowy kierownik z katowic wlepil nagane jednemu ze sprzedawcow po godzinach
                      pracy - dokladnie o godzinie 17.00 - oswiadczyl ze wlepia sprzedawcy nagane za
                      to ze nie w ciagu czterech dni nie dowiozl do klienta jednego preparatu
                      chemicznego.

                      odleglosc punkt - klient ok 50 km. w tym czasie przedstawiciel mial jazdy z
                      kierownikiem z czego jeden dzien punkt byl nieczynny z powodu urlopu pracownika
                      punktu.

                      afera zrobila sie dlatego ze jest to odzyskany klient z dzialu auto - udalu mu
                      sie sprzedac az jeden preparat i to jeszcze nie udalo sie go dostarczyc !!!

                      szanowny sprzedawco z nagana o godzinie 17.00 - skoro nie udalo ci sie
                      dostarczyc wyrwanemu zebami z rak dzialu auto klientowi jednego preparatu to
                      nie dziw sie ze dostales nagane!!!

                      ciesz sie ze zyjesz, takich jak ty powinno sie wydalac ze sluzby dyscyplinarnie
                      bez prawa do zasilku!!!

                      no i jak smiales powiedziec kierownikowi ze nie jestes jego kolega - skoro on
                      mowi do ciebie - per kolego - powinienes uznac to za objawianie i czym predzej
                      udac sie na kolanach do najblizszego swietego miasta a nie wymawiac mu
                      kolezenstwo.

                      nie dziw sie ze zostales napietnowany - "parowkowym skrytorzercom mowimy -
                      NIE !!! "

                      ... a tak swoja droga to co radzicie koledze ktoremu kierownik mowi per kolegi
                      i wlepia nagane po godzinach pracy ?

                      ... chyba ze to byla nagana ustna, to co innego. tylko dlaczego w wurth dreczy
                      sie czlowieka takze po godzinach pracy?
                      • Gość: patiota Re: nagana IP: *.range81-151.btcentralplus.com 22.10.06, 22:00
                        jakie sa zarobki i warunki pracy w tej firmie same negatywy tylko piszecie
                        • Gość: trzycyfrowy-były Re: nagana IP: *.pronet.lublin.pl 22.10.06, 22:19
                          >jakie sa zarobki i warunki pracy w tej firmie same negatywy tylko piszecie


                          ...........
                          Kasa to nie wszystko
                        • Gość: ja Re: nagana IP: *.chello.pl 22.10.06, 22:36
                          Gość portalu: patiota napisał(a):

                          > jakie sa zarobki i warunki pracy w tej firmie same negatywy tylko piszecie


                          jest tak:
                          1.trafiasz na regonalnego debila masz problem;
                          2.trafiasz na regionalnego normalnego, to można pracować
                          3.pracujesz sumiennie i FAKTYCZNIE 8 godzin dziennie to jakieś premie zawsze weźmiesz (albo za plan, albo za cele dodatkowe)
                          4. zarobki: min 1200 do ręki, jeśli jesteś poukładany 1500-2500, jeżeli masz grubych klientów 3000-5000.
                          5. Samochód służbowy min panda 2 osoba, a dalej lepiej (Punto, Fabia, Astra)
                          6. Komórka;
                          7. Pensja zawsze na czas;
                          8. Obowiązkowy, ale w wielu firmach nieprzestrzegany socjal (pożyczki, fundusze)
                          9. Oceny okresowe raz na rok - od tego zależą podwyżki podstawy;
                          10. Szkolenia;
                          11. Raportowanie jest, ale nie upierdliwe;
                          12. Urlopy - jak potrzebny to jest;
                          13. Praca ciężka ale jesteś zatrudniony jako sprzedawca, więc tak ona wyglada i tyle;
                          14. Tu wracam do punktu pierwszego. Niestety w każdej firmie pracują tylko ludzie i mają wady - w tej też. Tu także trafiają się karierowicze, kaprale, narcyzy i sk.....ny itp itd. Jeżeli trafisz na takiego to jest ciężko, a często nie do wytrzymania. Trafiają się także lenie po stronie kierownictwa jak i handlowców, ale w tym też nie różnimy się od innych firm.
                          • jerry_maguire Re: nagana 23.10.06, 19:06
                            Gość portalu: ja napisał(a):

                            >ciach

                            > 8. Obowiązkowy, ale w wielu firmach nieprzestrzegany socjal (pożyczki,
                            fundusze

                            Nieprawda! Z dniem 1 stycznia 2004 zniesiony został obowiązek tworzenia
                            funduszu socjalnego (ZFŚS) przez pracodawców.

                            Pozdrawiam
                    • jerry_maguire Re: Protest... 17.10.06, 20:06
                      kamil999919 napisał:

                      >
                      > ...tak sie akurat sklada ze informacji na temat promocji w firmie wurth
                      > konkurencja nie czerpie z tego forum tylko prosto ze zrodla - czyli
                      www.wurth.p
                      > l
                      >
                      > www.wurth.pl/test/download/super_okazja_wozek_2006.pdf
                      > wiec nie nakrecajmy spirali podejrzen ze zdradza sie na tym forum tajemnice
                      > firmy.
                      >
                      >

                      Nie tego rodzaju informacje zarówno Kolega "pracownik" jak i ja mieliśmy na
                      myśli;)

                      Pozdrawiam
                      • kamil999919 Re: Protest... 17.10.06, 20:20
                        jerry_maguire napisał:

                        > kamil999919 napisał:
                        >
                        > >
                        > > ...tak sie akurat sklada ze informacji na temat promocji w firmie wurth
                        > > konkurencja nie czerpie z tego forum tylko prosto ze zrodla - czyli
                        > www.wurth.p
                        > > l
                        > >
                        > > www.wurth.pl/test/download/super_okazja_wozek_2006.pdf
                        > > wiec nie nakrecajmy spirali podejrzen ze zdradza sie na tym forum tajemni
                        > ce
                        > > firmy.
                        > >
                        > >
                        >
                        > Nie tego rodzaju informacje zarówno Kolega "pracownik" jak i ja mieliśmy na
                        > myśli;)
                        >
                        > Pozdrawiam


                        wydawalo mi sie ze te, gdyz sformulowanie to padlo w kontekscie rozmowy o
                        wozkach i ich cenie.

                        czy naprawde myslicie ze zyjemy na marsie i konkurencja o kim jak o kim ale o
                        wircie nic nie wie?

                        bez zartow i udawania wielkich tajemnic.
            • Gość: Würth Senior Re: Wózek narzędziowy Wurth – jego poczętek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 23:39
              Panowie czytając Wasze wypowiedzi na temat pochodzenia Naszego wózka, pozwolę Wam uchylić rąbka informacji w tym temacie i moja serdeczna prośba nie piszcie rzeczy o ktorych nie macie wystarczającej wiedzy: Wózek oferowany u Nas jeszcze wiele innych typów wózków należących do tzw. Wurth »TOOLsystem« powstał w koncernie Wurth w Künzelsau wspólnie przy współpracy z Instytutem Fraunhofer - Stuttgart: www.ipa.fraunhofer.de/Im_Profil/. Razem przy wspołpracy Wurth oraz zespołu należącego do Instytutu Fraunhofer powstała linia Werkstattwagen Wurth "TOOLsystem. Jeżeli kogoś to interesuje odsyłam do niemickojęzycznej strony informującej o tym co napisałem wyżej(info dla znających język niemiecki:
              www.uni-protokolle.de/nachrichten/id/54947/
              Panowie jeżeli mogę w przyszłości służyć Wam informacją pozwolę sobie czasami dorzucić Wam garść informacji. Pozdrawiam Wszystkich z Naszej Firmy
              • kamil999919 Re: Wózek narzędziowy Wurth – jego poczętek 09.10.06, 20:43
                Gość portalu: Würth Senior napisał(a):

                > Panowie czytając Wasze wypowiedzi na temat pochodzenia Naszego wózka, pozwolę
                Wam uchylić rąbka informacji w tym temacie i moja serdeczna prośba nie piszcie
                rzeczy o ktorych nie macie wystarczającej wiedzy: Wózek oferowany u Nas jeszcze
                wiele innych typów wózków należących do tzw. Wurth »TOOLsystem« powstał w
                koncernie Wurth w Künzelsau wspólnie przy współpracy z Instytutem Fraunhofer -
                Stuttgart: www.ipa.fraunhofer.de/Im_Profil/. Razem przy wspołpracy
                Wurth oraz zespołu należącego do Instytutu Fraunhofer powstała linia
                Werkstattwagen Wurth "TOOLsystem. Jeżeli kogoś to interesuje odsyłam do
                niemickojęzycznej strony informującej o tym co napisałem wyżej(info dla
                znających język niemiecki:
                > www.uni-protokolle.de/nachrichten/id/54947/
                > Panowie jeżeli mogę w przyszłości służyć Wam informacją pozwolę sobie czasami
                d
                > orzucić Wam garść informacji. Pozdrawiam Wszystkich z Naszej Firmy

                czyzby legendarny Robin wrocil zza swiatow?
                • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – jego poczętek 17.10.06, 19:11
                  kamil999919 napisał:

                  (ciach)

                  > czyzby legendarny Robin wrocil zza swiatow?

                  To nie Robin;)
              • jerry_maguire Re: Wózek narzędziowy Wurth – jego poczętek 09.10.06, 23:06
                Gość portalu: Würth Senior napisał(a):

                > Panowie czytając Wasze wypowiedzi na temat pochodzenia Naszego wózka, pozwolę
                Wam uchylić rąbka informacji w tym temacie i moja serdeczna prośba nie piszcie
                rzeczy o ktorych nie macie wystarczającej wiedzy: Wózek oferowany u Nas jeszcze
                wiele innych typów wózków należących do tzw. Wurth »TOOLsystem« powstał w
                koncernie Wurth w Künzelsau wspólnie przy współpracy z Instytutem Fraunhofer -
                Stuttgart: www.ipa.fraunhofer.de/Im_Profil/. Razem przy wspołpracy
                Wurth oraz zespołu należącego do Instytutu Fraunhofer powstała linia
                Werkstattwagen Wurth "TOOLsystem. Jeżeli kogoś to interesuje odsyłam do
                niemickojęzycznej strony informującej o tym co napisałem wyżej(info dla
                znających język niemiecki:
                > www.uni-protokolle.de/nachrichten/id/54947/
                > Panowie jeżeli mogę w przyszłości służyć Wam informacją pozwolę sobie czasami
                d
                > orzucić Wam garść informacji. Pozdrawiam Wszystkich z Naszej Firmy


                Widzę, że Kolega jest bardzo dobrze poinformowany;) Dzięki za wyczerpujące i
                najbardziej chyba wiarygodne informacje nt. pochodzenia wózka. A propos na
                stronie wueko.wuerth.com można znaleźć i obejrzeć inne modele z tej
                serii.

                Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka