Gość: ???
IP: *.wprost.pl / *.zabrze.sdi.tpnet.pl
27.08.02, 23:06
Bezrobocie: Problem młodych, kobiet i mieszkańców wsi
(PAP, dk/27.08.2002, godz. 16:10)
Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny uważa, że konieczna jest debata
plenarna nad sytuacją społeczno-ekonomiczną bezrobotnych w Polsce.
Posłowie chcą, aby podczas debaty rząd nie tylko przedstawił informację w tej
sprawie, lecz także przedstawił swój program zwalczania bezrobocia.
We wtorek posłowie wysłuchali informacji Ministerstwa Pracy na temat
bezrobocia. Przewodnicząca komisji Anna Bańkowska (SLD) stwierdziła po jej
wysłuchaniu, że przedstawione zostały tylko dane statystyczne, a "zabrakło
oceny sytuacji, tendencji i płynących z tego wniosków". Komisja podzieliła
jej zdanie.
Z informacji ministerstwa wynika, że w latach 1999-2001 doszło do spadku
liczby zatrudnionych o 1,097 mln osób, tj. o prawie 7 proc. Wskaźnik
zatrudnienia w tym czasie uległ zmniejszeniu do ok. 53 proc., co rażąco
odbiega od wartości tego wskaźnika w krajach Unii Europejskiej. Średni
wskaźnik dla UE wynosi 64 proc. Przyjęta przez Unię tzw. strategia
sztokholmska zakłada, że do roku 2005 powinien wynosić on 65 proc., zaś do
2010 r. we wszystkich krajach - ok. 70 proc.
W latach 1999-2001 nastąpił wzrost liczby bezrobotnych o 1,284 mln osób.
Stopa bezrobocia pod koniec 2001 r. wynosiła 17,4 proc. (oznacza to wzrost od
1999 r. o 4,3 pkt. procentowe). Średni wskaźnik stopy bezrobocia dla UE pod
koniec ub. r. wynosił ok. 8,4 proc.
Wiceminister pracy Andrzej Zdebski uważa, że do specyficznych cech polskiego
bezrobocia można zaliczyć m.in. duże zróżnicowanie terytorialne bezrobocia.
Zróżnicowanie stopy bezrobocia między województwami pod koniec 2001 r.
wynosiło 2,2 pkt. proc.
Zróżnicowanie występuje też między powiatami. "Nadal w najtrudniejszej
sytuacji są słabo rozwinięte rolnicze regiony Polski północnej i północno-
wschodniej. Najniższy wskaźnik bezrobocia występuje w wielkich aglomeracjach
miejskich" - powiedział Zdebski.
Innym charakterystycznym wyróżnikiem polskiego bezrobocia jest wysoki odsetek
osób młodych wśród bezrobotnych. W końcu 2001 r. bezrobotni w wielu do 24 lat
stanowili 29,5 proc. ogółu bezrobotnych, a w wieku do 34 lat - 56,4 proc.
Polscy bezrobotni charakteryzują się także - zdaniem Ministerstwa Pracy -
niskim poziomem kwalifikacji. 70 proc. z nich to osoby z wykształceniem
zasadniczym zawodowym oraz podstawowym.
Polscy bezrobotni to w dużej mierze długotrwałe bezrobotni. W grudniu 2001 r.
bezrobotni pozostający bez pracy powyżej roku stanowili prawie 49 proc. ogółu
bezrobotnych.
Z danych resortu pracy wynika także, że ponad połowę bezrobotnych stanowią
kobiety i mieszkańcy wsi.
Zdebski zwrócił uwagę, że w końcu 2001 r. w urzędach pracy zarejestrowanych
było 243,1 tys. osób bezrobotnych zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładu
pracy, tj. o 57,3 tys. osób więcej w porównaniu do stanu z końca grudnia 2000
r. i o 68,7 tys. więcej niż na koniec 1999 r. Według danych z marca 2002 r.,
zwolnienia z przyczyn dotyczących zakładu pracy spowodowały, że bezrobotnymi
zostało 248,8 tys. osób (tj. 7,6 proc. ogółu bezrobotnych). Największy wzrost
osób zwolnionych z pracy z przyczyn zakładu pracy odnotowano w woj.
mazowieckim i wielkopolskim.
Liczba bezrobotnych z prawem do zasiłku w końcu 2001 r. osiągnęła poziom
624,2 tys. osób, co stanowiło 20 proc. ogółu bezrobotnych; natomiast w końcu
marca 2002 r. w ewidencji urzędów pracy zarejestrowanych było 637,1 tys. osób
bezrobotnych z prawem do zasiłku, które stanowiły 19,5 proc. ogółu
bezrobotnych.
W porównaniu z końcem 1999 r. liczba bezrobotnych z prawem do zasiłku wzrosła
o 70,1 tys. osób, ale udział tej grupy w ogólnej liczbie bezrobotnych obniżył
się o 3,6 pkt. procentowego (poziomu 23,6 proc. w końcu 1999 r.).
Zdaniem Zdebskiego, na pogorszenie sytuacji na rynku pracy w ostatnich latach
w Polsce miały: gasnąca dynamika wzrostu gospodarczego, przyspieszenie
procesu restrukturyzacji gospodarki, zwiększony napływ na rynek pracy
absolwentów szkół (spowodowany wyżem demograficznym), znaczne ograniczenie
działalności produkcyjnej, handlowej i usługowej spowodowane m.in. nadmiernym
fiskalizmem, mała elastyczność przepisów prawa pracy, wygaszanie tzw.
pakietów socjalnych oraz zmniejszenie stosowania aktywnych form
przeciwdziałania bezrobociu.