Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do HRowców: czy kończyliście ZZL?

    IP: *.net.autocom.pl 24.10.05, 15:04
    jako studia magisterskie a nie podyplomowe? albo psychologie, socjologie czy
    co tam jeszcze? pytam, bo interesuje mnie, czy ktos po studiach scisłych,
    technicznych itp. dostal prace w HR? a jesli tak, to jak zaczynaliscie? co
    bylo Waszym atutem? gdzie aplikowaliscie? ja jestem po studiach ścisłych,
    chciałabym zrobić podyplomowe z ZZL, ale najpierw musze znalezc prace,
    najchetniej w HR. myslicie, ze bez doswiadczenia (za to z duzym zapałem,
    predyspozycjami i pasją) mam szanse?
    Obserwuj wątek
      • Gość: kati Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.mikolow.net 24.10.05, 15:22
        ja Ci powiem tylko tyle, że na uczelni wszyscy się śmieją z inżynierów -
        kadrowców, poszli na ten kierunek tylko Ci, którzy nie dostali się na nic
        innego... a na resztę pytania nie potrafię odpowiedzieć...
      • Gość: kolo Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: 213.17.143.* 24.10.05, 15:38
        POwiem tak, szukaliśmy ostatnio HRa do firmy i wymóg był że ma byc po
        ekonomii..... Nie wszystcy (chociaż większość musze przyznać) chcą psychologów
        czy socjologów.. związane jest to z prawem do przeprowadzania testów
      • drewnokocur Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? 24.10.05, 15:53
        mówiąc szczerze myślę, że szanse masz niewielkie.
        znaczące większośc HRowców to psychologowie, zazwyczaj o specjalizacji
        psychologia pracy/organizacji/menedżerska, co jest związane z prawem do
        urzywania testów psychologicznych ale nie tylko. trafiają się także
        socjologowie, doradcy zaodowi, pedagodzy. po kierunkach ścisłym bez
        doświadczenia trudno będzie przekonać potencjalnego pracodawcę, że poradzisz
        sobie z zagadneiniami czy to rekrutacji, czy organizacji szkoleń, o pozostałych
        działaniach HRowych nie wspominając. do tego potzrebna jest wiedza o ludzkich
        zachowaniach o mechanizmach nimy rządzących, duze wyczulenie na drugiego
        człowieka, umiejętnoścv obserwacji a przede wszytskim umiejętności
        interpersonalne, które w założeniu takie studia jak psychologia czy socjologia
        rozwijają. fakt, że tylko w założeniu i nie zawsze to odrębna kwestia.
        jesli mogę cos doradzic, to próbuj wolontariatu, zleceń, poza tym, zależy jaki
        kierunek scisły?
        możesz też "wejść' do HRu bocznymi drzwiami- jako handlowiec w firmie doradztwa
        personalnego, czy jako osoba od informatycznej strony wspomagająca pracę
        pozostałych członków zespołu.
      • Gość: monciab Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: 62.233.150.* 24.10.05, 17:37
        prawnikiem jestem :-)) jednak zawsze widziałam się w jakiejkolwiek firmie w HR
        własnie. i dopięłam swego.
        • Gość: HRwannabe Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.net.autocom.pl 24.10.05, 21:03
          to Ci zazdroszcze. a mozesz powiedziec jak Ci sie to udało? byłas wytrwała w
          wysyłaniu CV i w koncu ktos sie odezwal, czy w jakis inny sposób?
          • Gość: Labo... Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 24.10.05, 23:58
            Po prostu prawnicy sa niezbedni w HR na pewnym poziomie, ktoś musi te cyrografy ludziom wymyslac......
      • Gość: tesot Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.jmdi.pl 24.10.05, 17:58
        Ja właśnie jestem w trakcie "przeprofilowania" mojego doświadczenia zawodowego
        i usilnie próbuję dostać pracę w HR.
        To bardzo trudne, bo mam dobry życiorys kierownika FMCG i na rozmowy na takie
        stanowiska jestem zapraszana prawie zaraz jak tylko wyslę CV. Niestety jednak
        męczę się na takich stanowiskach.

        Wiem, że tylko HR mnie naprawdę interesuje, ale jak dotąd nie jestem atrakcyjną
        kandydatką na stanowiska związane z HR, gdyż brakuje mi doświadczeń zawodowych
        w tym zakresie. Wysłałam już dziesiatki CV - bez rezultatu. Nie miałam szansy
        nawet na interview!!!!!!!! A myślałam, że jak połączę swoją praktyczną wiedzę z
        zarządzania i HR to będzie to takie atrakcyjne dla pracodawców. Nic bardziej
        mylnego :(

        Skończyłam zarządzanie i marketing, praca licencjacka w katedrze ZZL o
        strategii szkoleniowej a potem UW i Wydział Zarządzanie Potencjałem Społecznym
        Firmy. Od czasu do czasu łapię krótkie projekty na zasadzie outsourcingu.


      • Gość: HRwannabe Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.net.autocom.pl 24.10.05, 20:57
        :-((((( czy naprawde nikomu z całkiem innym wykształceniem nie udało się w
        branży HR? w takim razie czy podyplomowe ZZL mogą być przepustką do tego zawodu?
        nawet jesli wczesniej nie skonczylo sie psychologii tylko np. matematyke?
      • Gość: Ewa Nie, nie, stop, nie dołujcie dziewczyny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 22:16
        Mój kolega inżynier po PW jest HR-owcem, doszedł do stanowisk kierowniczych w
        dużych firmach, teraz jest freelancerem w tej samej dziedzinie - trochę
        coachem, trochę trenerem, trochę asesorem. Można!!! Niestety, nie wiem, jak
        zaczynał, ale może go poproszę, żeby wszedł na to forum i podniósł wannabe na
        duchu...
        • Gość: HRwannabe Re: Nie, nie, stop, nie dołujcie dziewczyny! IP: *.net.autocom.pl 24.10.05, 23:45
          dziekuje Ewo za podtrzymanie na duchu:) a juz myslalam nad tym, zeby zaczac
          pracowac w zawodzie (i meczyc sie w tym strasznie)
      • Gość: HRówka Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 24.10.05, 23:49
        Cześć
        Jestem HRrówką od 10 lat (z wykształcenia i zamiłowania - filozof :-) i znam
        sporo ludzi ze środowiska. Rzeczywiście generalnie najwięcej jest osób z
        wykształceniem humanistycznym, ewentualnie prawniczym lub ekonomicznym, ale np.
        mój były szef i mentor (aktualnie Dyr. ds. Personalnych w bardzo dużej firmie)
        jest regularnym inżynierem po polibudzie. Specjalność budowa kotłów, zdaje
        się :-))) Zdarzają się też inne, dość egzotyczne specjalności (znam HR
        Managera - dobrego!!! po mikrobiologii).
        Jak widać, jest to możliwe. Ale jeśli nie masz żadnego doświadczenia ani
        dyplomu ZZL to będzie bardzo trudno. Zazwyczaj działy personalne potrzebują
        osób które już co nieco orientują się w temacie. Ewentualnie jakiąś szansę dla
        ciebie widziałabym w b. dużej firmie, która ma duży dział personalny i istnieje
        tam stanowisko typu "przynieś, podaj, pozamiataj, wepnij do teczki" (bez
        obrazy, ja właśnie tak zaczynałam). Inna droga to zaczepienie się w jakiejś
        małej firemce na stanowisku sekretarsko - administracyjno - kadrowym, ale tam
        prawdziwego HR na pewno się nie nauczysz. Mniemniej jednak zarobisz na studia
        ZZL :-)
        powodzenia (praca w HR jest naprawdę fajna!!!)
        • Gość: HRwannabe Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.net.autocom.pl 25.10.05, 00:07
          dzieki za rade:) no wlasnie, tylko jak sie zaczepic w wielkiej firmie? czym
          konkurowac z psychologami i socjologami? jak to sie udalo Twoim znajomym, np. po
          mikrobiologii? jestem pewna, ze niezle potrafie sie zaprezentowac podczas
          rozmowy, ale jak sprawic, zeby mnie zaprosili?
          • Gość: HRÓwka Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 25.10.05, 00:27
            Dyrektor personalny "od kotłów" trafił do HR z działu handlowego - był tam
            kierownikiem liniowym (takim od poganiania przedstawicieli) i ówczesny Dyr.
            Personalny po prostu zauważył że "ma rękę do ludzi". Koleżanka mikrobiolożka
            zaczynała jako asystentka administracyjna. Jedna z najlepszych Specjalistek ds.
            Personalnych z jaką pracowałam w życiu, trafiła do HR bezpośrednio z recepcji.
            Po prostu tak mi się podobało jej podejscie do pracy i do ludzi, że przy
            najbliższej sposobności zapropnowałam jej przejscie do mojego działu. Więc to
            też jest jakas droga - dłuższa co prawda - zaczepić się w innym dziale na
            początek, i dać sie poznać z jak najlepszej strony. Tyle tylko że nigdy nie
            wiadomo jak długo trzeba będzie czekać na wakat w HR :-(
            Co zrobić zeby zaprosili na rozmowę? jedyna rada to napisać naprawdę dobry list
            motywacyjny.
      • Gość: Labo... Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 24.10.05, 23:51
        Uwazem, ze ZZL dla psychologa jest bez sensu, po uczlni technicznej moze byc choc to ograniczone troche jesli chodzi o material z psychologii. Tam spotkasz historyka, socjologa, troche psychologow, prawnikow, absolwenta AR (hodowla trzody..) i specjaliste od budowy mostow, jaka wartosc moze miec program ZZL dla tak szerokiego audytorium o tak roznej wiedzy ? Jedni nie znaja podstawowych pojec z psychologii dla innych to jakies repetytorium mocno ograniczone. Jesli te osoby juz pracuja w HR to wymiana doswiadczen i tylko tyle. Wiekszosc trafia tam bo musi zrobic papier albo sadzi ze robiac papier zwieksza swe szanse.. Trafilem do HR "za kare" ( stanowisko kierownictwa firmy - w HR potrzebny jest inzynier i to byl powód wyksztalcenie inzynierskie i psychologia dodatkowo ) ....po h..... sie przyznawalem do tej psychologii spokojnie grzal bym sie przy piecu w laboratorium, destylowal w miedzyczasie cos do picia i po 8h szedl do domu albo przychodzil na 24h pilnowac przebiegu reakcji ( tak na wszelki wypadek ) i potem 3 dni wolnego a tak k..... dzien w dzien licze jakies urlopy, rozwiazuje jakies zagadki prawno-proceduralne i pytam czasem o cos bez znaczenia potencjalnych pracownikow, oceniam ludzi choc nikt z tych ocen wnioskow nie potrzebuje, wysylam na szkolenia tych zaslużonych a jade na ryby z tymi myslacymi samodzielnie nie dajacymi sie zrobic za wszelka cene brygadzistami .... itd... na nic nie mam czasu, ciagle cos chca jak nie pracownicy (tych mozna zrozumiec) to gora (tych trudniej zrozumiec) .... Masz szanse ostatnio dostalem zenska pomoc ( nie wiem po co nastepna owieczka do opieki) z zapalem i predyspozycjami (na staz oczywiscie) bo pan dyrektor musial staz jakiejs kuzynce pociotki zalatwic. Naprawde nie wiem po co ludzie pchaja sie do HR/kadr. Sa o wiele spokojniejsze miejsca. Dla INZYNIERA HR to U P A D E K . Forsa ciut wieksza ale moze to subiektywne......wole sterowac procesami technicznymi niz decydowac/miec wplyw o zasobach L przy tak ograniczonych nakladach na te zasoby przez wiekszosc pracodawcow.
        • Gość: HRówka Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 24.10.05, 23:58
          Wiesz co Labo, sądząc po twojej wypowiedzi to pracujesz w zwykłych kadrach
          (brr...) - a nie w HR.
          • Gość: Labo... Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 25.10.05, 00:13
            Prawdziwy HR realizuja firmy zewnetrzne (koszty). Tam sobie dorabiam :-))
            • Gość: HRówka Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 25.10.05, 00:29
              Projektując systemy ocen z których nic nie wynika? :-P (wybacz, trudno mi było
              powstrzymać się od odrobiny złośliwości)
            • Gość: Labo.. Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 25.10.05, 00:34
              Gdzie jest w RP firma ( produkcyjna , handlowa ..bo badawczo-rozw juz nie ma) naprawde realizujaca te szczytne założenia HR w stosunku do zwyklych pracownikow a nie wyłącznie do strategicznego managmentu ?
              • Gość: HRówka Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 25.10.05, 00:42
                Odpowiem jak na filozofa przystało: z faktu że ideał jest nieosiągalny nie
                wynika przecie że nie nalezy do niego dążyć?
                • Gość: labo.. Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 25.10.05, 01:57
                  Tak... trzeba dazyc .... ale pewnie Czesiek z dzialu pras rzekl by dobrze sie najpierw najesc....a potem dazyc...albo nie...lepiej.. kontemplowac.. niech Ci lepsi daza co jesc nie musza, maja wieksze szanse... . W sumie HR ma fantastyczne idee nierealizowalne praktycznie w ramach ekonomii dnia dzisiejszego.
                  • Gość: lukrecja Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.dwory.pl / 212.244.64.* 25.10.05, 10:23
                    owszem sa takie firmy, np ta, w ktorej ja pracuje:-) co prawda dojezdzam 50km w
                    jedna strone, ale mam satysfakcje z tego ze robie HR na wysokim poziomie,
                    ciekawe ze dorabiasz sobie w dziedzinie, ktorej nie lubisz i nie czujesz,
                    pewnie z powodu znacznej liczby osob ktorym sie wydaje ze HR to latwizna i cud
                    miod, mamy taki HRM jaki mamy, a sytucja ekonomiczna nie ma tu wiele do rzeczy
                    bo sa kwestie, ktore mozna zalatwic tanim kosztem albo dzieki
                    dofinansowaniu.....HR to ciezka i odpowiedzialna PRACA, a nie
                    biurokracja /bo "miekkie" rzeczy tez mozna slicznie zbiurokratyzowac/ i
                    dzialanie na chybil trafil...
              • Gość: haerowiec do LAbo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.10.05, 10:36
                "Gdzie jest w RP firma ( produkcyjna , handlowa ..bo badawczo-rozw juz nie ma) n
                > aprawde realizujaca te szczytne założenia HR w stosunku do zwyklych
                pracownikow
                > a nie wyłącznie do strategicznego managmentu ?"

                Sa takie firmy, ja teraz pracuje dla jednej- zmieniamy w niej wszystko: od
                struktury oraganizacyjnej po system wynagradzania i prewmiowania, oceniania i
                motywowania, tez tworzenie kadry rezerowowej, sukcesji itp. Bardzo duży
                projekt...to firma produkcyjna.

                pozdro,

                • kasia_de Re: do LAbo 26.10.05, 11:16
                  a ja mam taką sytuację - skończyłam zarządzanie i marketing (licencjat) i zzl
                  (uzupełniające magisterskie). Pracowałam przez prawie 2 lata w konsultingu -
                  szkolenia, outplacement, trochę rekrutacji. Potem moja "kariera" poszła w innym
                  kierunku - moja firma zwinęła żagle i nagle musiałam znaleźć inną pracę,
                  wzięłam co było - robotę administracyjną, potem zajęłam się też iso ( w sumie
                  2,5 roku innyc niż zzl doświadczeń).
                  No a teraz marzę o tym żeby wrócić do zzl - wysyłam mnóstwo aplikacji, ale
                  kure, żadnego odzewu!!! znam angielski, bardzo się przykładam do pisania listów
                  motywacyjnych - co jeszcze??
                  Poradźcie proszę
                  Czy mam szansę na pracę w hr?
            • swinka-morska Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? 25.10.05, 10:01
              Gość portalu: Labo... napisał(a):

              > Prawdziwy HR realizuja firmy zewnetrzne (koszty).

              Labo, dyskusja dotyczy HR, a nie administracji kadrowej czy payrollu.
              Wewnętrzny miękki HR jest tańszy. Tak wynika z mojego doświadczenia.

      • Gość: . Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.net.autocom.pl 25.10.05, 12:07
        .
      • Gość: holling Re: Do HRowców: czy kończyliście ZZL? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:09
        Ja akurat kończyłem socjologię, ale jestem przekonany, że studia techniczne nie
        eliminują Cię. Jeśli wykażesz się zdolnościami interpersonalnymi,
        komunikatywnością i innymi cechami "miękkimi", a dodatkowo wesprzesz to
        rzetelną wiedzą techniczną, myślę, że masz szanse - zwłaszcza w firmach
        doradztwa personalnego, które specjalizują się w rekrutowaniu
        pracowników "technicznych" np. informatyków.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka