Gość: maja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.10.05, 18:41
właśnie kończy mi się połowa okresu "próbnego" i czeka mnie rozmowa z
dyrektorem....i albo dadzą mi umowę na rok, albo bedę nadal na próbny, do
końca listopada albo niestety..."dziękujemy". No i jakoś nie za kolorowo to
widzę...Pracuję w firmie handlowej, szybkie obroty, niezłe zyski(po pewnym
czasie oczywiście - na poczatku grosze..) ale jacy ludzie!!!! normalnie
"wyścig szczurów" wszyscy dla siebie "mili" a wystarczy wyjść z
pokoju...zasada nr 1-jak najczęściej stać pod pokojem dyr - biegają z byle
papierkiem... oni cały czas biegają-tyle mają roboty!1000 dobrych rad - co
mnie raczej stresuje jeszcze bardziej, bo każą uważać na każdego, co sie robi
co sie mówi i jak...terror! więc popełniam błędy i się wykańczam psychicznie!
zamartwiam, że jestem do kitu...
wiem, pewnie "wszędzie" tak jest, ale kurcze całe zycie tak sie męczyć trzeba?
to chore! buuuuuuu :(((