Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nienormalni

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 15:27
    trzeba byc nienormalnym, zeby po skonczeniu studiow brac prace za 800 zl. Nie
    rozumiem dlaczego tak sie dzieje. Czy ludzie sie nie cenia?

    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • kaaarolinkaa Re: nienormalni 07.12.05, 16:09
        siebie cenia ale pracodawcy ich nie cenia.
        • monikinda Re: nienormalni 07.12.05, 16:49
          ale jak sie nie ma doświadczenia to trzeba je zdobyc by potem moc walczyc o
          wieksza kase i byc konkurencyjnym
          • Gość: maciek Re: nienormalni IP: *.ino.tvknet.pl / 213.199.216.* 07.12.05, 19:45
            bzdura jest, ze jak ktos nie ma doswiadczenia, to ma zarabiac kilkaset zlotych

            pozdrawiam
          • wrzask.pawiana Re: nienormalni 08.12.05, 00:13
            monikinda napisała:

            > ale jak sie nie ma doświadczenia to trzeba je zdobyc by potem moc walczyc o
            > wieksza kase i byc konkurencyjnym

            Doświadczenie czy raczej jego brak to perfidny trik wykorzystywany przez
            pracodawcow aby nie dac pracy lub zaplacic za nią tak mało jak tylko można.
            Bo jest to stwierdzenie 100-procentowe czyli dokładnie wiqadomo czy masz
            doświadczenie czy nie.
            Tylko pytanie jest czy pracodawca jest idiotą czy ma aplikantów za idiotów ?
            No bo tak : jeśli przyjmuje cię bez doświadczenia to co ? Robi ci łaskę i skąpi
            kasy na pracownika z doświadczeniem - czyli jakosciowo sobie szkodzi ??
            No idiota przeciez !
            A jesli nie chce szkodzic sobie jakosciowo to powinien cie doszkolic jak
            najszybciej do jak najwyzszego poziomu aby miec z tego pozytek.
            Ale to kosztuje duzo (twoje pobory) czyli co ? Sądzi ze mimo wzrostu
            umiejętności i wiedzy będziesz nadal pracować za malutkie, tyci-tyci
            pieniądze ? No idiota przecież !

            Bo w Polsce nie ma prawdziwego obu-stronnego rynku pracy !



            • Gość: KRZYSIEK Re: nienormalni IP: *.pl / *.pronets.pl 11.12.05, 19:10
              JA MIAŁEM JESZCZE WIĘKRZEGO IDIOTE!!! NA SPOTAKNIE UMÓWIL SIĘ W CENTRUM
              HANDLOWYM W GDYNI. PRZYJECHAŁ Z JAKIMŚ DZIADOWSKIM LAPTOPEM I ROZŁOŻYŁ GO PRZED
              SOBĄ I PYTA MNIE SIĘ CZY MAM PRZY SOBIE SWOJE CV???!!! JAK MA LAPTOPA TO CHYBA
              PO TO ABY SOBIE JE WYSWIETLIC CO??? CO ZA DEBIL!! PÓŻNIEJ MÓWI, ZE JESTEM
              KIEPSKI I PRZEDEMNA JEST 6 LEPSZYCH HE HE!! JA MU NA TO, ŻE : NO CÓZ.. I
              ZACZYNAM SIĘ ZEGNAĆ, A ON NA TO: PRZYJMUJĘ PANA ZA TAKA I TAKĄ KASĘ ALE MUSI
              PAN PODJĄĆ DECYZJĘ TERAZ!!!! PATRZĘ NA NIEGO JAK NA PSYCHOLA I MYŚLĘ SOBIE
              CZEMU NIE???? ON MI NA TO JEDZIEMY JUTRO NA SZKOLENIE DO WA-WY, TYLKO JAK PAN
              PO TYM SZKOLENIU NIE PRZYJDZIE DO PRACY TO OBCIĄŻE PANA KOZSTAMI PALIWA HE
              HE!!! DODAM, ZE NIC NIE PODPISYWALEM A ON MI TAKI KIT WCISKA... CO ZA IDIOTA!!!
              • gorbi4 Re: nienormalni 12.12.05, 13:48
                caps ci się zaciął.
      • Gość: Kola Re: nienormalni IP: *.chello.pl 07.12.05, 19:53
        Czy ja wiem? są firmy ktore wolą absolwentów bez doświadczenia, bo chcą ich
        ulepić wg swoich wymagań, a tak to musza wykorzeniać jakieś nie zawsze dla nich
        korzystne nawyki z poprzednich prac. Z drugiej strony jesli doświadczenie jest
        zdobyte w renomowanej firmie o wysokiej kulturze organizacyjnej itp., to zawsze
        to jest plus i tam warto zacząć nawet od marnej pensji i szybko piąć sie w górę
        lub zmieniać pracę :)
      • Gość: fhgkgjh;lk Bo nie byłaś głodna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 19:55
        Bo nie byłaś głodna.
      • iberia29 lepszy rydz niż nic, a od czegos trzeba zaczac n/t 07.12.05, 19:57
      • Gość: MAriusz Re: nienormalni IP: *.aster.pl 07.12.05, 21:15
        Podstawą, żeby zdobyc dobrą pracę jest teraz doświadczenie. Czyli gdzieś trzeba
        zacząć, nie ważne za ile, ważne gdzie ! W pierwszej firmie w Łodzi zacząłem
        pracować za 800 zł brutto. Z czasem z premiami zaczeło wychodzić 1200 zł. Mając
        juz doświadczenie znalazłem pracę w Warszawie z 2500 zł brutto, A że ciężko i
        solidnie pracowałem powoli udawało mi się prawie co roku awansować. Teraz mam
        pod sobą kilku ludzi i 6k zł brutto. Doszedłem do tego w ciągu 5 lat - długo czy
        krótko, oceńcie sami.
        Podstawa to w dobrym miejscu zacząć (cały czas pracuję w tej samej branży,
        zgodnie z moim wykształceniem), tak aby mieć pierwszy dobry wpis w CV.
        • Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:45
          calkowicie sie podpisuje pod taka sciezka. U mnie bardzo podobnie, no moze
          szybciej osiagnelam ten poziom 6 brutto, ale to i szczescie takie (bywalo tez
          skromniej). W kazdym razie na starcie, czyli tuz po studiach, zgodzilam sie na
          1000 (netto). I w ogole nie rozumiem co to znaczy "po studiach". Jesli praca
          nie jest zwiazana scisle z kierunkiem, to same studia nie musza, a moze nawet
          nie powinny, gwarantowac wysokich zarobkow. Ha! zreszta spotkalam sie z
          sytuacja, kiedy osobka z licencjatem nie potrafila odpowiedziec na prosty tel.
          po angielsku(na szczescie bylam w poblizu). Ona "na szczescie" zarabiala
          stosownie malo.
          • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 09.12.05, 23:30
            > sytuacja, kiedy osobka z licencjatem nie potrafila odpowiedziec na prosty tel.
            > po angielsku(na szczescie bylam w poblizu). Ona "na szczescie" zarabiala
            > stosownie malo.
            No bo moze potrafila odpowiedziec po rosyjsku, hiszpansku, francusku, chinsku
            itd. To ma byc twoja argumenacja przeciwko czyjemus wyksztalceniu, czyims
            wysokim zarobkom, czyjejs inteligencji, przeciwko czemu?
            • Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 10:05
              otoz jest to protest przeciwko roszczeniowosci. A co do jezyka, tak jakos jest,
              ze j. ang. jest miedzynarodowym jezykiem biznesu, czy to sie komus podoba czy
              nie, i w tym konkretnym aspekcie zupelnie mnie nie interesuje, czy ktos zna
              chinski czy japonski, bo nawet jesliby nimi wladal biegle, to na TYM konkretnym
              stanowisku (sekretarka, asystentka) nie ma to zadnego znaczenia. Wierz mi, ze
              widzialam niejedna firme "od srodka", i jak siegam pamiecia to zawsze osoby,
              ktore byly pracowite, aktywne, i duzo z siebie dawaly, byly cenione. Oczywiscie
              tez nie nalezy oddawac sie w ciemno. Aby skonfigurowac sie optymalnie przydaje
              sie troche inteligencji.
              • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 16:17
                > A co do jezyka, tak jakos jest,
                >
                > ze j. ang. jest miedzynarodowym jezykiem biznesu, czy to sie komus podoba czy
                > nie, i w tym konkretnym aspekcie zupelnie mnie nie interesuje, czy ktos zna
                > chinski czy japonski, bo nawet jesliby nimi wladal biegle, to na TYM konkretnym
                >
                > stanowisku (sekretarka, asystentka) nie ma to zadnego znaczenia.
                Wobec tego bede dobry i dam ci rade, ktorej skutecznosc bardzo sie sprawdza.
                Jesli jestes madra business woman, to skorzystasz. O wiele wiecej mozna
                zalatwic, jesli rozmawiamy o interesach, i nie tylko, w rodzimym jezyku
                rozmowcy. Z Francuzami po francusku, z Rosjanami po rosyjsku, z Niemcami po
                niemiecku, z Wlochami po wlosku, z Czechami po czesku itd. Z twojej bardzo
                jednoznacznej wypowiedzi wynika, ze tej rady nie docenisz, ale dzisiaj jest
                sobota, wiec z dobroci serca dziele sie z toba moim doswiadczeniem.
                > Wierz mi, ze
                > widzialam niejedna firme "od srodka", i jak siegam pamiecia to zawsze osoby,
                > ktore byly pracowite, aktywne, i duzo z siebie dawaly, byly cenione.
                Przed slowem "zawsze" wstaw przeczenie "nie" i otrzymasz moj niezbity :)
                argument przeczacy twojej wypowiedzi.
                • Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:51
                  Wobec tego bede dobry i dam ci rade, ktorej skutecznosc bardzo sie sprawdza.
                  > Jesli jestes madra business woman, to skorzystasz. O wiele wiecej mozna
                  > zalatwic, jesli rozmawiamy o interesach, i nie tylko, w rodzimym jezyku
                  > rozmowcy. Z Francuzami po francusku, z Rosjanami po rosyjsku, z Niemcami po
                  > niemiecku, z Wlochami po wlosku, z Czechami po czesku itd

                  Alez z tym calkowicie sie zgadzam :)Zreszta umiejetnosc komunikowania sie ze
                  swiatem (nie tylko w zakresie werbalnym) jest przydatna bardzo.
                  • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 20:48
                    > Alez z tym calkowicie sie zgadzam :)
                    To jeszcze zadam pytanie, skad pochodza firmy, z ktorymi twoja firma najczesciej
                    sie kontaktuje? Jesli odpowiesz, ze nie z krajow anglojezycznych, to nie mam
                    wiecej pytan.
                    • dawid.kingloff Re: nienormalni 10.12.05, 23:11
                      jacobs chcrzanisz i tyle. moja pochodzi z kraju nieanglojezycznego, jednka
                      jezykiem korporacyjnym jest angielski. teraz bedziesz mi pewnie udowadnial, ze
                      to nie prawda.
                      • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 23:49
                        > moja pochodzi z kraju nieanglojezycznego, jednka
                        > jezykiem korporacyjnym jest angielski. teraz bedziesz mi pewnie udowadnial, ze
                        > to nie prawda.
                        To sa hasla, a relacje, z ktorych wynikaja _prawdziwe_ korzysci buduje sie
                        inaczej. Ale juz sie konczy sobota, wiec doswiadczenie zachowam dla siebie. Moze
                        kiedys sie przyda, kto wie? :). Pozdrawiam ludzi, ktorzy wiedza lepiej ;-).
                        • Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 19:34
                          o czym Ty mowisz? wiesz, mam wrazenie, ze cale Twe doswiadczenie to praca w
                          jakiejs firmie, ktora ma np. rynek w Rosji, wystarczy jaki sprytny pan Tadzio,
                          butelka wodki i interes sie kreci; i ok, nie obrazam, nie oceniam. Ale skad ta
                          Twoja wiedza o tym co to "hasla" a co faktyczna praktyka?
                          Tak sie sklada, ze od lat pracuje w branzy miedzynarodowej, i nie chodzi tu o
                          jedna "korporacje" ale o cala branże, firmy wspolpracujace, klientow. Pracuja
                          ze soba ludzie z calego swiata, mozna miec kontakt bardziej oficjalny, z czasem
                          mozna sie polubic, ale kominikacja odbywa sie we WSPOLNYM jezyku, dla
                          profesjonalistow nie ma w tym nic sztucznego, a o korzystne interesy naprawde
                          potrafia zadbac.
                          • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 11.12.05, 20:10
                            > jakiejs firmie, ktora ma np. rynek w Rosji, wystarczy jaki sprytny pan Tadzio,
                            > butelka wodki i interes sie kreci; i ok, nie obrazam, nie oceniam.
                            Myslisz stereotypami. W interesach to duzy blad. Rynek rosyjski juz dawno sie
                            zmienil i to bardzo, niezaleznie od tego, czy mam z nim cokolwiek do czynienie,
                            czy nie.
                            > Ale skad ta
                            > Twoja wiedza o tym co to "hasla" a co faktyczna praktyka?
                            Z korespondencji brytyjskiego ambasadora do swojego pryncypala?
                            > dla
                            > profesjonalistow nie ma w tym nic sztucznego, a o korzystne interesy naprawde
                            > potrafia zadbac.
                            Chcesz byc naiwna, badz. Prawdziwe zdanie tych "profesjonalistow" o tobie, patrz
                            wyzej ;-). Skoro juz o tym mowa, bedziesz nadal kupowac w angielskich sieciach
                            handlowych?
                            • Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 22:28
                              a Twoj duzy blad, ze mowisz tu o brytyjskosci, a ja tylko o jezyku, ktory,
                              jesli wolisz, mozemy rownie dobrze zastapic amerykanskim. Naprawde nie wiem co
                              ostatni wybryk brytyjskiego ambasadora ma wspolnego z inwestorami z Francji,
                              Niemiec, Kanady czy Izraela. A co do sieci handlowych, to akurat bywam we
                              fransuskich, ale to zwykly przypadek (a moze bardziej mi sie podobaja), nic
                              wspolnego z ideologia..
                              • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 12.12.05, 00:19
                                > a Twoj duzy blad, ze mowisz tu o brytyjskosci, a ja tylko o jezyku, ktory,
                                > jesli wolisz, mozemy rownie dobrze zastapic amerykanskim.
                                To nie wiesz, ze angielski stal sie tak powszechny wskutek brytyjskiej strategii
                                w tym zakresie, ktora powstala kilkadziesiat lat temu? Trzeba przyznac Anglikom,
                                ze zawczasu zrozumieli korzysci plynace z popularyzacji swojego jezyka i umieli
                                zastosowac odpowiednie metody, aby go spopularyzowac. Dowodem na ciaglosc
                                realizowania tej strategii jest takze list wspomninego ambasadora - milosnika
                                Polski.
                                > Naprawde nie wiem co
                                > ostatni wybryk brytyjskiego ambasadora ma wspolnego z inwestorami z Francji,
                                > Niemiec, Kanady czy Izraela.
                                Nie twierdzilem, ze ma. To nie byl wybryk. Ambasador byl szczery. Za to naleza
                                mu sie podziekowania i drobna przysluga w postaci wydalenia z Polski. Chyba, ze
                                polskie MSZ zechce byc zlosliwe i go zostawia, zeby dziad nadal sie tu meczyl ;-).
                                • Gość: działaczka Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 07:15
                                  Jacobs, prawda w oczy kole? Nie widzę w tym liście nic więcej poza
                                  charakterystycznym dla Anglików sarkazmem i poczuciem humoru. Niestety nasz
                                  zapatrzony w siebie naród dorabia do tego jak zwykle ideologię.

                                  Chyba w szkołach powinny być zajęcia z różnic kulturowych...

                                  Abstrahując od tej ideologicznej otoczki, Pan Ambasador ma niestety w
                                  większości punktów rację. Może czas wziąć się do pracy, a nie wciąż uważać się
                                  za mesjasza narodów?
                                  • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 12.12.05, 12:30
                                    > Jacobs, prawda w oczy kole?
                                    Nie, ja bardzo popieram prawde.
                                    > zapatrzony w siebie naród dorabia do tego jak zwykle ideologię.
                                    W tym liscie sa stwierdzenia klamliwe i dyskredytujace Polakow, wiec nikt nie
                                    dorabia ideologii. Jesli nie bedziesz uzywac zwrotu "w wiekszosci", to
                                    konkretnie cu je wskaze.
                                    > Chyba w szkołach powinny być zajęcia z różnic kulturowych...
                                    To w polskich szkolach. W angielskich propounuje nauke czytania, pisania i
                                    mowienia, bo maja problemy ze znalezieniem ludzi do urzedow poslugujacych sie
                                    "podrecznikowym" angielskim ;-).
                                    > Może czas wziąć się do pracy,
                                    Rozumiem, ze to uwaga do bezrobotnych Anglikow, ktorzy zamiast pracowac biora
                                    zasilki, na ktore zarabiaja pracowici Polacy.
      • Gość: dana Re: nienormalni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 21:19
        Wy chyba naprawdę nie wiecie jakie jest bezrobocie. Być może w tej waszej
        warszawce nie ma aż tak dużego bezrobocia. Pracuję za 800 zł bo inaczej
        wypadałoby mi kłaść się i umierać z głodu. A to niestety pracodawcy
        wykorzystują.
        • Gość: działaczka Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 22:18
          Wiesz, jako przyjezdna bez doświadczenia i znajomości zaczynałam w "Warszawce"
          jak ją nazywasz za 500 zł miesięcznie, dorabiałam jakimiś pierdołami, potem za
          700 zł, więc też nie kokosy, potem za 1800, potem już tylko na zlecenia, z
          których wyciągałam stopniowo po 2000-3000 zł. Po pięciu latach doszłam do 5000
          tys., ale to i tak było mało, bo samo wynajete mieszkanie kosztuje prawie 1500
          zł, do tego dopiero wszystkie rachunki, życie, które niestety jest droższe itp.

          Teraz mam firmę, jednoosobową, ale nie lezę i nie płaczę, że nie ma pracy,
          tylko kij w zeby i do roboty. Swoich obecnych klientów też nie znalazłam po
          znajomości, tylko przez kilka lat usilnych starań i prób podejmowania
          wspólpracy. Kasy nadal za mało, ale już tylko dlatego, że pojawiły się szanse
          na inwestycje - mieszkanie, samochód itp. Aha, dodam, ze w mojej branży pracuje
          się z ludźmi z całej Polski (wystarczy internet i telefon), którzy i tak
          dostają stawki, takie jak "Warszawka", więc mimo bezrobocia sa w stanie bardzo
          dobrze zarabiać.

          Tylko moi Państwo nie nalezy leżeć i kwiczec, że nie ma pracy, ale samemu ją
          sobie zorganizować, edukować się, myśleć trochę dalej niż czubek własnego nosa
          (choć o ten niewątpliwie najbardziej trzeba dbać), miec pomysły na siebie
          samego. To trudne, gdy jest się bez pracy miesiącami, wiem. Jednak wtedy z
          kolei ma się niewiele do stracenia.
          • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 09.12.05, 23:42
            dzialaczka, mam nadzieje, ze pracujesz madrzej niz piszesz.
            > Wiesz, jako przyjezdna bez doświadczenia i znajomości zaczynałam w "Warszawce"
            > jak ją nazywasz za 500 zł miesięcznie,
            To ktos cie musial w tym czasie utrzymywac. Nie wszyscy maja odpowiednie zaplecze.
            > Tylko moi Państwo nie nalezy leżeć i kwiczec, że nie ma pracy, ale samemu ją
            > sobie zorganizować, edukować się, myśleć trochę dalej niż czubek własnego nosa
            Piszesz moze o doktorantach? Spelniaja twoje kryteria ale o 5000 moga tylko
            pomarzyc. Ale to na pewno tylko ci 'glupi' ;-) z ogolu doktorantow.
            dzialaczka zrozum, ze nikt nie przeczy temu, ze ciezko i uczciwie pracujesz na
            to co masz. Jednak inni ludzie pracuja rownie ciezko albo i ciezej, mysla rownie
            dobrze albo i lepiej od ciebie, a mimo to, nigdy nie beda mieli wysokich
            dochodow. Bo wysokosc dochodow nie jest kryterium geniuszu badz jego braku, ani
            tez sily fizycznej badz jej braku, ani nawet checi do pracy lub ich braku.
            • Gość: działaczka Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 15:02
              Jacobs, rozumiem, ze cokolwiek powiem, to będziesz to podważał, bo ludzie,
              którzy w życiu odnosza jakiś tam - choćby nieduży - sukces nie pasują do Twojej
              wizji świata. Bo Twoim zdaniem należy narzekać na okoliczności i czekać, aż
              państwo samo coś zaproponuje albo utrzyma bezrobotnych, oferując im taki
              zasiłek, który zapewni im wygodne życie.

              Wątek jest o tym, że ludzie zaraz po studiach pracują za psie pieniądze. Nie ma
              jednak zakazu zbierania doświadczenia w czasie studiów, prawda? Nie wiem, czy
              Ty nigdy nie studiowałeś, a może w ogóle nie chodziłeś do szkoły, ale widocznie
              nie miałeś okazji zobaczyć, ilu ludzi na studiach dziennych klepie biedę, bo
              rodzicom nie starcza na ich utrzymanie, zamiast rozejrzeć się za czymkolwiek,
              co pozwoli rozeznać się w funkcjonowaniu firmy, nauczyć czegokolwiek i zarobić
              parę groszy. Oczywiście, że na studiach to zwykle rodzice pomagają finansowo
              dzieciom. Moich też nie było stać na pokrycie całości moich wydatków, stąd
              praca od bardzo młodych lat.

              > Jednak inni ludzie pracuja rownie ciezko albo i ciezej, mysla rownie
              > dobrze albo i lepiej od ciebie, a mimo to, nigdy nie beda mieli wysokich
              > dochodow. Bo wysokosc dochodow nie jest kryterium geniuszu badz jego braku,
              > ani tez sily fizycznej badz jej braku, ani nawet checi do pracy lub ich braku.

              To co według Ciebie jest kryterium wysokich lub małych dochodów? Jeśli nie
              uczciwa praca, jeśli nie myślenie, jeśli nie chęć do pracy? Rozumiem, że dążysz
              do udowodnienia tezy, że ci o wyższych dochodach na pewno kradną i dorabiają
              sie na złodziejstwie i oszustwie? Widzisz, na codzień obserwuję
              studentów/absolwentów, którzy po prostu nie są skorzy do pracy, patrzą na
              swoich rodziców pracujacych w urzędach od 8 do 16 i marzy im się, żeby było jak
              kiedyś. Jeśli młode pokolenie nie akceptuje faktu, że czasy się zmieniły i
              niestety trzeba na długo przed podjęciem pierwszej pracy myśleć, co się chce
              robić i czy to zapewni jakiekolwiek środki na utrzymanie, to może mi byc tylko
              przykro.

              A co do doktorantów, to się mylisz - większosć, których znam to ludzie
              cholernie zaradni, samodzielni, umiejący się odnaleźć i zarobić na zycie mimo
              dodatkowych obowiązków związanych ze studiami i mimo głodowych stawek
              stypendiów doktoranckich. Rozumiem, że nie jest to dla Ciebie miarodajne i
              zaraz zaczniesz upatrywać dziury w całym.

              Cóż, niestety polska mentalność (piszą o niej nawet książki, więc nie jest to
              mój wymysł) zmienia się bardzo powoli i nawet młodzi ludzie są często skażeni
              narzekaniami, lenistwem i wspomnieniami o "prylu" swoich rodziców. Dopóki się
              to nie zmieni, to rzeczywiście będziesz mnie opluwał za to, że mówię
              najszczerszą prawdę, której sama jestem przykładem i mogę podać jeszcze
              kilkadziesiąt innych wśród znanych mi osób.

              Polecam książkę "Mentalność Polaków. Sposoby myślenia o polityce, gospodarce i
              życiu". Dowiesz się, dlaczego mnie tak nie lubisz i skąd się to bierze.

              Bez odbioru
              • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 16:05
                > państwo samo coś zaproponuje albo utrzyma bezrobotnych, oferując im taki
                > zasiłek, który zapewni im wygodne życie.
                Oj dzialaczka, zamiast odniesc sie do przykladu spelniajacego twoje kryteria,
                zaczynasz tworzyc teorie na temat co pasuje, a co nie pasuje do mojej wizji
                swiata :). A wracajac do "zapewni im wygodne zycie", to pozwole sobie
                zmodyfikowac ten zwrot do "zapewni im zycie".
                > Ty nigdy nie studiowałeś, a może w ogóle nie chodziłeś do szkoły, ale widocznie
                > nie miałeś okazji zobaczyć, ilu ludzi na studiach dziennych klepie biedę,
                Eee tam, mialem przyjemnosc byc uczony przez najlepszych specjalistow
                uniwersyteckich. Znaczy, skonczylem szkole. Co wiecej, wielu z nich takze mniej
                zarabia od ciebie. Dlatego daj juz spokoj z dowodzeniem swoich oswieconych tez.
                > To co według Ciebie jest kryterium wysokich lub małych dochodów?
                Gdyby ktos potrafil stworzyc prawidlowa teorie, jakie czynniki tym kieruja, to
                moze nawet dostal(a)by Nobla.
                > do udowodnienia tezy, że ci o wyższych dochodach na pewno kradną i dorabiają
                > sie na złodziejstwie i oszustwie?
                Skad taka mysl wziela sie w twojej super inteligentnej i pracowitej glowie?
                Jedynie wzgledem majatkow, ktorych wlasciciele nie sa w stanie wykazac ich
                pochodzenia, mozna miec logicznie uzasadnione watpliwosci. Zwlaszcza, gdy
                spojrzymy na pokoleniowy sposob dorabiania sie w krajach o znacznie dluzszym
                stazu kapitalistycznym. W Polsce uchwalono zlodziejskie prawo, a potem, jak juz
                ktos tu kiedys napisal, rzeczy zaczely bardzo szybko zmieniac wlasciciela, tzn.
                trafiac zaledwie do okolo _kilku(nastu)_ procent Polakow, ktorzy czesto w
                spekulacyjny sposob pozbywali sie tej wlasnosci na rzecz obcokrajowcow. W
                dodatku ci, ktorzy najwiecej skorzystali, nie urywali sobie rekawa przy budowie
                dobr, ktore przejmowali.
                > A co do doktorantów, to się mylisz - większosć, których znam to ludzie
                > cholernie zaradni, samodzielni, umiejący się odnaleźć i zarobić na zycie
                A w czym sie myle? W tym, ze nie zarabiaja tyle co ty?
                > Jeśli młode pokolenie nie akceptuje faktu, że czasy się zmieniły i
                > niestety trzeba na długo przed podjęciem pierwszej pracy myśleć, co się chce
                > robić i czy to zapewni jakiekolwiek środki na utrzymanie, to może mi byc tylko
                > przykro.
                Coraz lepiej, jeszcze chwila i pojawi sie teza o przypadkowym spoleczenstwie.
                Skoro uwazasz ludzi twojego pokroju za takich super duper, to czemu przegrywacie
                rywalizacje z "rownymi sobie" obcokrajowcami? Gdzie sa Polacy na kierowniczych
                stanowiskach urzedniczych w UE? Jestescie tacy "swietni", ze przegrywacie
                wszystkie konkursy z ludzmi bylego bloku socjalistycznego. Gdzie wsparcie
                polskich super firm, prowadzonych przez hiper wspanialych polskich pracodawcow,
                dla badan naukowych? Gdzie zarabianie na technologiach? Gdyby nie resztki po
                bylym ustroju wiekszosc pracodawcow nie mialaby niczego, bo nie sa w stanie sami
                do niczego dosc.
                Jesli chcesz tak dumnie o sobie pisac, to mierz sie z takimi jak ty i udowodnij,
                ze jestes swietna, bo stawianie w swoim tle takich jak ja i chwalenie sie swoja
                zaradnosci / innymi walorami jest niemadre.
                > najszczerszą prawdę, której sama jestem przykładem i mogę podać jeszcze
                > kilkadziesiąt innych wśród znanych mi osób.
                Tylko prosze, nie podawaj prof. Balcerowicza ;-). Szkoda, ze nie ma ustalonego
                konkretnego dnia, w ktorym zaczal swoje reformy, bo mozna by pod jego domem
                palic swieczki z napisem "Polska", jak 13 grudnia pod willa gen. Jaruzelskiego.
                > Polecam książkę "Mentalność Polaków. Sposoby myślenia o polityce, gospodarce i
                > życiu". Dowiesz się, dlaczego mnie tak nie lubisz i skąd się to bierze.
                Nie znam cie, wiec ani cie lubie, ani nie lubie. Po prostu. Ty piszesz swoje
                zdanie na dany temat, ja pisze moje. Mentalnosc nie ma tu nic do rzeczy. Jesli
                juz, to zebrane w trakcie zycia doswiadczenia.
          • Gość: KSW Re: nienormalni IP: *.pl / *.pronets.pl 11.12.05, 19:25
            SPOKO!1 POPIERAM W 100% JA BEDĘ OTWIERAŁ FIRMĘ Z BRANZY LOGISTYKI Z SEKTORA "4
            PL" BARDZO POPULARNEGO W USA, JEDNAK KU TEMU MUSZĘ ZDOBYC Z 300 TYŚ ZŁ
            KAPITAŁU, WIĘC MUSZĘ WYJECHAĆ STĄD PRZYNAJMNIEJ NA JAKIŚ CZAS!!! PZDR!!
      • Gość: leon Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 14:02
        Masz rację, niech się zwolnią wszyscy którzy zarabiają poniżej 1500 netto apotem
        zobaczymy jak szybko straci robotę cała reszta bo po co komu firma która nie
        przynosi dużego zysku a jeszcze ma wypłacać jakieś pensje po 6000 zl i wiecej i
        dla kogo beda firmy jednoosobowe tak zachwalane przez innych co one bedą robić?



        Niech żyje Korwin Mikke! Tylko on ma rację.
      • capitalissimus Re: nienormalni 08.12.05, 14:13
        trzeba byc nienormalnym, zeby po skonczeniu studiow brac prace za 800 zl.

        znakomita większość ludzi po studiach nie umie nic. stąd też taka wycena ich
        pracy.
        • Gość: ja Re: nienormalni IP: *.torun.mm.pl 08.12.05, 17:26
          Moja znajoma mgr chemii pracowała za 700 zł ponieważ należała do "znakomitej
          większość ludzi po studiach którzy nie umieją nic". Później pracowała w banku,
          zatrudniona ze względu na znajomość języka którego nauczyła się studiując przez
          rok we Francji. Obecnie pracuje w zawodzie w UK. Tam jej wiedza jest
          wystarczająca. I zarobki kilkunastokrotnie wyższe.
      • seth.destructor Re: nienormalni 08.12.05, 16:50
        Dlaczego? Studia dzisiaj to tyle co matura dawniej (moze nawet ta mala). No, co
        umie robic taki magister ...yki, zeby mu placic srednia krajowa?
        • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 09.12.05, 23:51
          To moze spojrzmy na problem inaczej. Co to znaczy, ze ktos cos umie?
      • Gość: normalny Re: nienormalni IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.12.05, 11:15
        Zacznijcie wykluwac sie, szanowni formuowicze, z kokonow uwitych przez waszych
        rodzicow zepsutych komunistycznym systemem, w ktorym placa byla proporcjonalna
        do wyksztalcenia i nic wiecej innego sie nie liczylo. Czasy te sie zmienily ze
        zmianami wprowadzonymi w 1990 roku. Polska po wplywem zachodu zmienia sie na
        jego podobienstwo. System mozna zmienic przez noc a zmiany mentalnosci ludzi
        zajmuja pokolenia, przekladem tego so wypowiedzi powyzej.
        • dawid.kingloff Re: nienormalni 09.12.05, 23:22
          > rodzicow zepsutych komunistycznym systemem, w ktorym placa byla
          proporcjonalna
          > do wyksztalcenia i nic wiecej innego sie nie liczylo.

          glupiutki jestes "normalny" i niedouczony. w komunistycznym systemie placa byla
          odwrotnie proporcjonalna do wyksztalcenia. polska dopiero teraz zaczyna sie
          robic normalna. liczy sie wyksztalcenie i umiejetnosci. a ze nie kazdego
          magistra mozna nazwac wyksztalcionym to juz inna sprawa.
          • Gość: konik Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 15:16
            dawid.kingloff napisał:

            > > rodzicow zepsutych komunistycznym systemem, w ktorym placa byla
            > proporcjonalna
            > > do wyksztalcenia i nic wiecej innego sie nie liczylo.
            >
            > glupiutki jestes "normalny" i niedouczony. w komunistycznym systemie placa byla
            >
            > odwrotnie proporcjonalna do wyksztalcenia. polska dopiero teraz zaczyna sie
            > robic normalna. liczy sie wyksztalcenie i umiejetnosci. a ze nie kazdego
            > magistra mozna nazwac wyksztalcionym to juz inna sprawa.

            Tak jest ze wszystkich posiadaczy dyplomów uczelni wyższych i najwyższych tylko
            5% nadaje się do roboty zgodnej z wykształceniem i zasługujacej na poważne
            pieniądze, reszta na stragany i do łopaty.
            • Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 11.12.05, 00:19
              > 5% nadaje się do roboty zgodnej z wykształceniem i zasługujacej na poważne
              > pieniądze, reszta na stragany i do łopaty.
              Metodologia tych obliczen polegala na wrozeniu z gwiazd? Poza tym "na stragany i
              do łopaty" nadaje sie wiekszosc polskich pracodawcow, bo w porownaniu ze swoimi
              zagranicznymi odpowiednikami z UE sa prymitywami.
              • Gość: konik Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 08:19
                pisałem że dotyczy to wszystkich tak pracowników jak i pracodawców
      • Gość: 6969 Re: nienormalni IP: 193.129.161.* 10.12.05, 17:04
        Leczcie sie!
        Ja mam doswiadczenie jako,ze od 16 roku zycia zawsze mialam dorywcza prace,plus
        mgr,stypenduim zagraniczne,2 jezyki i co?
        Wolalabym juz sprzedac organy wew niz tyrac za 800-1500 zl,to upokorzenie.
        Jestem w UK i pracujac umyslowo narescie zarabiam przyzwoite pieniadze.
        Praca jest tylko trzeba ja znalezc-ha,ha!!!Jak mozena szukac czego czego nie ma?
        Ot co!
        Pozdrawiam.
      • Gość: szan Re: nienormalni IP: *.acn.waw.pl 10.12.05, 17:48
        Pracodawcy nie będą szanować pracobiorców, którzy sami się nie szanują. Jak nie
        będzie frajerów gotowych robić za 800, to stawki będą się zaczynać od 1800, jak
        dalej nie będzie chętnych pracować za 1800, zarobki będą >2800 itd.
      • aagata4 Re: nienormalni 11.12.05, 00:10
        po studiach ... udawalo mi sie znajdowac dobre prace i dobrze zarabiac..

        jednak najgorzej jak zalozylam rodzine... hmm nagle sie okazywalo ze nikt nie
        jest zadowolony z mojej pracy, okazywalo sie ze rzekomo klienci sie na mnie
        skarzyli (akurat ci do ktorych mam zaufanie ze tego by nie zrobili) albo ze cos
        przeoczylam, rzekomo nie prekazalam istotnej informacji w raporcie itd)
        i nawet za te 800 nikt teraz nie chce nmnie przyjąć.... - 10 letni staż pracy na
        odpowiedzialnych stanowiskach typu ksiegowy , kadrowiec, czy specjalista do
        spraw płac....

        co wy na to absolwenci?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka