Gość: jfk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 15:27 trzeba byc nienormalnym, zeby po skonczeniu studiow brac prace za 800 zl. Nie rozumiem dlaczego tak sie dzieje. Czy ludzie sie nie cenia? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaaarolinkaa Re: nienormalni 07.12.05, 16:09 siebie cenia ale pracodawcy ich nie cenia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikinda Re: nienormalni 07.12.05, 16:49 ale jak sie nie ma doświadczenia to trzeba je zdobyc by potem moc walczyc o wieksza kase i byc konkurencyjnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: nienormalni IP: *.ino.tvknet.pl / 213.199.216.* 07.12.05, 19:45 bzdura jest, ze jak ktos nie ma doswiadczenia, to ma zarabiac kilkaset zlotych pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wrzask.pawiana Re: nienormalni 08.12.05, 00:13 monikinda napisała: > ale jak sie nie ma doświadczenia to trzeba je zdobyc by potem moc walczyc o > wieksza kase i byc konkurencyjnym Doświadczenie czy raczej jego brak to perfidny trik wykorzystywany przez pracodawcow aby nie dac pracy lub zaplacic za nią tak mało jak tylko można. Bo jest to stwierdzenie 100-procentowe czyli dokładnie wiqadomo czy masz doświadczenie czy nie. Tylko pytanie jest czy pracodawca jest idiotą czy ma aplikantów za idiotów ? No bo tak : jeśli przyjmuje cię bez doświadczenia to co ? Robi ci łaskę i skąpi kasy na pracownika z doświadczeniem - czyli jakosciowo sobie szkodzi ?? No idiota przeciez ! A jesli nie chce szkodzic sobie jakosciowo to powinien cie doszkolic jak najszybciej do jak najwyzszego poziomu aby miec z tego pozytek. Ale to kosztuje duzo (twoje pobory) czyli co ? Sądzi ze mimo wzrostu umiejętności i wiedzy będziesz nadal pracować za malutkie, tyci-tyci pieniądze ? No idiota przecież ! Bo w Polsce nie ma prawdziwego obu-stronnego rynku pracy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRZYSIEK Re: nienormalni IP: *.pl / *.pronets.pl 11.12.05, 19:10 JA MIAŁEM JESZCZE WIĘKRZEGO IDIOTE!!! NA SPOTAKNIE UMÓWIL SIĘ W CENTRUM HANDLOWYM W GDYNI. PRZYJECHAŁ Z JAKIMŚ DZIADOWSKIM LAPTOPEM I ROZŁOŻYŁ GO PRZED SOBĄ I PYTA MNIE SIĘ CZY MAM PRZY SOBIE SWOJE CV???!!! JAK MA LAPTOPA TO CHYBA PO TO ABY SOBIE JE WYSWIETLIC CO??? CO ZA DEBIL!! PÓŻNIEJ MÓWI, ZE JESTEM KIEPSKI I PRZEDEMNA JEST 6 LEPSZYCH HE HE!! JA MU NA TO, ŻE : NO CÓZ.. I ZACZYNAM SIĘ ZEGNAĆ, A ON NA TO: PRZYJMUJĘ PANA ZA TAKA I TAKĄ KASĘ ALE MUSI PAN PODJĄĆ DECYZJĘ TERAZ!!!! PATRZĘ NA NIEGO JAK NA PSYCHOLA I MYŚLĘ SOBIE CZEMU NIE???? ON MI NA TO JEDZIEMY JUTRO NA SZKOLENIE DO WA-WY, TYLKO JAK PAN PO TYM SZKOLENIU NIE PRZYJDZIE DO PRACY TO OBCIĄŻE PANA KOZSTAMI PALIWA HE HE!!! DODAM, ZE NIC NIE PODPISYWALEM A ON MI TAKI KIT WCISKA... CO ZA IDIOTA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kola Re: nienormalni IP: *.chello.pl 07.12.05, 19:53 Czy ja wiem? są firmy ktore wolą absolwentów bez doświadczenia, bo chcą ich ulepić wg swoich wymagań, a tak to musza wykorzeniać jakieś nie zawsze dla nich korzystne nawyki z poprzednich prac. Z drugiej strony jesli doświadczenie jest zdobyte w renomowanej firmie o wysokiej kulturze organizacyjnej itp., to zawsze to jest plus i tam warto zacząć nawet od marnej pensji i szybko piąć sie w górę lub zmieniać pracę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fhgkgjh;lk Bo nie byłaś głodna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 19:55 Bo nie byłaś głodna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAriusz Re: nienormalni IP: *.aster.pl 07.12.05, 21:15 Podstawą, żeby zdobyc dobrą pracę jest teraz doświadczenie. Czyli gdzieś trzeba zacząć, nie ważne za ile, ważne gdzie ! W pierwszej firmie w Łodzi zacząłem pracować za 800 zł brutto. Z czasem z premiami zaczeło wychodzić 1200 zł. Mając juz doświadczenie znalazłem pracę w Warszawie z 2500 zł brutto, A że ciężko i solidnie pracowałem powoli udawało mi się prawie co roku awansować. Teraz mam pod sobą kilku ludzi i 6k zł brutto. Doszedłem do tego w ciągu 5 lat - długo czy krótko, oceńcie sami. Podstawa to w dobrym miejscu zacząć (cały czas pracuję w tej samej branży, zgodnie z moim wykształceniem), tak aby mieć pierwszy dobry wpis w CV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:45 calkowicie sie podpisuje pod taka sciezka. U mnie bardzo podobnie, no moze szybciej osiagnelam ten poziom 6 brutto, ale to i szczescie takie (bywalo tez skromniej). W kazdym razie na starcie, czyli tuz po studiach, zgodzilam sie na 1000 (netto). I w ogole nie rozumiem co to znaczy "po studiach". Jesli praca nie jest zwiazana scisle z kierunkiem, to same studia nie musza, a moze nawet nie powinny, gwarantowac wysokich zarobkow. Ha! zreszta spotkalam sie z sytuacja, kiedy osobka z licencjatem nie potrafila odpowiedziec na prosty tel. po angielsku(na szczescie bylam w poblizu). Ona "na szczescie" zarabiala stosownie malo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 09.12.05, 23:30 > sytuacja, kiedy osobka z licencjatem nie potrafila odpowiedziec na prosty tel. > po angielsku(na szczescie bylam w poblizu). Ona "na szczescie" zarabiala > stosownie malo. No bo moze potrafila odpowiedziec po rosyjsku, hiszpansku, francusku, chinsku itd. To ma byc twoja argumenacja przeciwko czyjemus wyksztalceniu, czyims wysokim zarobkom, czyjejs inteligencji, przeciwko czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 10:05 otoz jest to protest przeciwko roszczeniowosci. A co do jezyka, tak jakos jest, ze j. ang. jest miedzynarodowym jezykiem biznesu, czy to sie komus podoba czy nie, i w tym konkretnym aspekcie zupelnie mnie nie interesuje, czy ktos zna chinski czy japonski, bo nawet jesliby nimi wladal biegle, to na TYM konkretnym stanowisku (sekretarka, asystentka) nie ma to zadnego znaczenia. Wierz mi, ze widzialam niejedna firme "od srodka", i jak siegam pamiecia to zawsze osoby, ktore byly pracowite, aktywne, i duzo z siebie dawaly, byly cenione. Oczywiscie tez nie nalezy oddawac sie w ciemno. Aby skonfigurowac sie optymalnie przydaje sie troche inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 16:17 > A co do jezyka, tak jakos jest, > > ze j. ang. jest miedzynarodowym jezykiem biznesu, czy to sie komus podoba czy > nie, i w tym konkretnym aspekcie zupelnie mnie nie interesuje, czy ktos zna > chinski czy japonski, bo nawet jesliby nimi wladal biegle, to na TYM konkretnym > > stanowisku (sekretarka, asystentka) nie ma to zadnego znaczenia. Wobec tego bede dobry i dam ci rade, ktorej skutecznosc bardzo sie sprawdza. Jesli jestes madra business woman, to skorzystasz. O wiele wiecej mozna zalatwic, jesli rozmawiamy o interesach, i nie tylko, w rodzimym jezyku rozmowcy. Z Francuzami po francusku, z Rosjanami po rosyjsku, z Niemcami po niemiecku, z Wlochami po wlosku, z Czechami po czesku itd. Z twojej bardzo jednoznacznej wypowiedzi wynika, ze tej rady nie docenisz, ale dzisiaj jest sobota, wiec z dobroci serca dziele sie z toba moim doswiadczeniem. > Wierz mi, ze > widzialam niejedna firme "od srodka", i jak siegam pamiecia to zawsze osoby, > ktore byly pracowite, aktywne, i duzo z siebie dawaly, byly cenione. Przed slowem "zawsze" wstaw przeczenie "nie" i otrzymasz moj niezbity :) argument przeczacy twojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:51 Wobec tego bede dobry i dam ci rade, ktorej skutecznosc bardzo sie sprawdza. > Jesli jestes madra business woman, to skorzystasz. O wiele wiecej mozna > zalatwic, jesli rozmawiamy o interesach, i nie tylko, w rodzimym jezyku > rozmowcy. Z Francuzami po francusku, z Rosjanami po rosyjsku, z Niemcami po > niemiecku, z Wlochami po wlosku, z Czechami po czesku itd Alez z tym calkowicie sie zgadzam :)Zreszta umiejetnosc komunikowania sie ze swiatem (nie tylko w zakresie werbalnym) jest przydatna bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 20:48 > Alez z tym calkowicie sie zgadzam :) To jeszcze zadam pytanie, skad pochodza firmy, z ktorymi twoja firma najczesciej sie kontaktuje? Jesli odpowiesz, ze nie z krajow anglojezycznych, to nie mam wiecej pytan. Odpowiedz Link Zgłoś
dawid.kingloff Re: nienormalni 10.12.05, 23:11 jacobs chcrzanisz i tyle. moja pochodzi z kraju nieanglojezycznego, jednka jezykiem korporacyjnym jest angielski. teraz bedziesz mi pewnie udowadnial, ze to nie prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 23:49 > moja pochodzi z kraju nieanglojezycznego, jednka > jezykiem korporacyjnym jest angielski. teraz bedziesz mi pewnie udowadnial, ze > to nie prawda. To sa hasla, a relacje, z ktorych wynikaja _prawdziwe_ korzysci buduje sie inaczej. Ale juz sie konczy sobota, wiec doswiadczenie zachowam dla siebie. Moze kiedys sie przyda, kto wie? :). Pozdrawiam ludzi, ktorzy wiedza lepiej ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 19:34 o czym Ty mowisz? wiesz, mam wrazenie, ze cale Twe doswiadczenie to praca w jakiejs firmie, ktora ma np. rynek w Rosji, wystarczy jaki sprytny pan Tadzio, butelka wodki i interes sie kreci; i ok, nie obrazam, nie oceniam. Ale skad ta Twoja wiedza o tym co to "hasla" a co faktyczna praktyka? Tak sie sklada, ze od lat pracuje w branzy miedzynarodowej, i nie chodzi tu o jedna "korporacje" ale o cala branże, firmy wspolpracujace, klientow. Pracuja ze soba ludzie z calego swiata, mozna miec kontakt bardziej oficjalny, z czasem mozna sie polubic, ale kominikacja odbywa sie we WSPOLNYM jezyku, dla profesjonalistow nie ma w tym nic sztucznego, a o korzystne interesy naprawde potrafia zadbac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 11.12.05, 20:10 > jakiejs firmie, ktora ma np. rynek w Rosji, wystarczy jaki sprytny pan Tadzio, > butelka wodki i interes sie kreci; i ok, nie obrazam, nie oceniam. Myslisz stereotypami. W interesach to duzy blad. Rynek rosyjski juz dawno sie zmienil i to bardzo, niezaleznie od tego, czy mam z nim cokolwiek do czynienie, czy nie. > Ale skad ta > Twoja wiedza o tym co to "hasla" a co faktyczna praktyka? Z korespondencji brytyjskiego ambasadora do swojego pryncypala? > dla > profesjonalistow nie ma w tym nic sztucznego, a o korzystne interesy naprawde > potrafia zadbac. Chcesz byc naiwna, badz. Prawdziwe zdanie tych "profesjonalistow" o tobie, patrz wyzej ;-). Skoro juz o tym mowa, bedziesz nadal kupowac w angielskich sieciach handlowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 22:28 a Twoj duzy blad, ze mowisz tu o brytyjskosci, a ja tylko o jezyku, ktory, jesli wolisz, mozemy rownie dobrze zastapic amerykanskim. Naprawde nie wiem co ostatni wybryk brytyjskiego ambasadora ma wspolnego z inwestorami z Francji, Niemiec, Kanady czy Izraela. A co do sieci handlowych, to akurat bywam we fransuskich, ale to zwykly przypadek (a moze bardziej mi sie podobaja), nic wspolnego z ideologia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 12.12.05, 00:19 > a Twoj duzy blad, ze mowisz tu o brytyjskosci, a ja tylko o jezyku, ktory, > jesli wolisz, mozemy rownie dobrze zastapic amerykanskim. To nie wiesz, ze angielski stal sie tak powszechny wskutek brytyjskiej strategii w tym zakresie, ktora powstala kilkadziesiat lat temu? Trzeba przyznac Anglikom, ze zawczasu zrozumieli korzysci plynace z popularyzacji swojego jezyka i umieli zastosowac odpowiednie metody, aby go spopularyzowac. Dowodem na ciaglosc realizowania tej strategii jest takze list wspomninego ambasadora - milosnika Polski. > Naprawde nie wiem co > ostatni wybryk brytyjskiego ambasadora ma wspolnego z inwestorami z Francji, > Niemiec, Kanady czy Izraela. Nie twierdzilem, ze ma. To nie byl wybryk. Ambasador byl szczery. Za to naleza mu sie podziekowania i drobna przysluga w postaci wydalenia z Polski. Chyba, ze polskie MSZ zechce byc zlosliwe i go zostawia, zeby dziad nadal sie tu meczyl ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: działaczka Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 07:15 Jacobs, prawda w oczy kole? Nie widzę w tym liście nic więcej poza charakterystycznym dla Anglików sarkazmem i poczuciem humoru. Niestety nasz zapatrzony w siebie naród dorabia do tego jak zwykle ideologię. Chyba w szkołach powinny być zajęcia z różnic kulturowych... Abstrahując od tej ideologicznej otoczki, Pan Ambasador ma niestety w większości punktów rację. Może czas wziąć się do pracy, a nie wciąż uważać się za mesjasza narodów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 12.12.05, 12:30 > Jacobs, prawda w oczy kole? Nie, ja bardzo popieram prawde. > zapatrzony w siebie naród dorabia do tego jak zwykle ideologię. W tym liscie sa stwierdzenia klamliwe i dyskredytujace Polakow, wiec nikt nie dorabia ideologii. Jesli nie bedziesz uzywac zwrotu "w wiekszosci", to konkretnie cu je wskaze. > Chyba w szkołach powinny być zajęcia z różnic kulturowych... To w polskich szkolach. W angielskich propounuje nauke czytania, pisania i mowienia, bo maja problemy ze znalezieniem ludzi do urzedow poslugujacych sie "podrecznikowym" angielskim ;-). > Może czas wziąć się do pracy, Rozumiem, ze to uwaga do bezrobotnych Anglikow, ktorzy zamiast pracowac biora zasilki, na ktore zarabiaja pracowici Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana Re: nienormalni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 21:19 Wy chyba naprawdę nie wiecie jakie jest bezrobocie. Być może w tej waszej warszawce nie ma aż tak dużego bezrobocia. Pracuję za 800 zł bo inaczej wypadałoby mi kłaść się i umierać z głodu. A to niestety pracodawcy wykorzystują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: działaczka Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 22:18 Wiesz, jako przyjezdna bez doświadczenia i znajomości zaczynałam w "Warszawce" jak ją nazywasz za 500 zł miesięcznie, dorabiałam jakimiś pierdołami, potem za 700 zł, więc też nie kokosy, potem za 1800, potem już tylko na zlecenia, z których wyciągałam stopniowo po 2000-3000 zł. Po pięciu latach doszłam do 5000 tys., ale to i tak było mało, bo samo wynajete mieszkanie kosztuje prawie 1500 zł, do tego dopiero wszystkie rachunki, życie, które niestety jest droższe itp. Teraz mam firmę, jednoosobową, ale nie lezę i nie płaczę, że nie ma pracy, tylko kij w zeby i do roboty. Swoich obecnych klientów też nie znalazłam po znajomości, tylko przez kilka lat usilnych starań i prób podejmowania wspólpracy. Kasy nadal za mało, ale już tylko dlatego, że pojawiły się szanse na inwestycje - mieszkanie, samochód itp. Aha, dodam, ze w mojej branży pracuje się z ludźmi z całej Polski (wystarczy internet i telefon), którzy i tak dostają stawki, takie jak "Warszawka", więc mimo bezrobocia sa w stanie bardzo dobrze zarabiać. Tylko moi Państwo nie nalezy leżeć i kwiczec, że nie ma pracy, ale samemu ją sobie zorganizować, edukować się, myśleć trochę dalej niż czubek własnego nosa (choć o ten niewątpliwie najbardziej trzeba dbać), miec pomysły na siebie samego. To trudne, gdy jest się bez pracy miesiącami, wiem. Jednak wtedy z kolei ma się niewiele do stracenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 09.12.05, 23:42 dzialaczka, mam nadzieje, ze pracujesz madrzej niz piszesz. > Wiesz, jako przyjezdna bez doświadczenia i znajomości zaczynałam w "Warszawce" > jak ją nazywasz za 500 zł miesięcznie, To ktos cie musial w tym czasie utrzymywac. Nie wszyscy maja odpowiednie zaplecze. > Tylko moi Państwo nie nalezy leżeć i kwiczec, że nie ma pracy, ale samemu ją > sobie zorganizować, edukować się, myśleć trochę dalej niż czubek własnego nosa Piszesz moze o doktorantach? Spelniaja twoje kryteria ale o 5000 moga tylko pomarzyc. Ale to na pewno tylko ci 'glupi' ;-) z ogolu doktorantow. dzialaczka zrozum, ze nikt nie przeczy temu, ze ciezko i uczciwie pracujesz na to co masz. Jednak inni ludzie pracuja rownie ciezko albo i ciezej, mysla rownie dobrze albo i lepiej od ciebie, a mimo to, nigdy nie beda mieli wysokich dochodow. Bo wysokosc dochodow nie jest kryterium geniuszu badz jego braku, ani tez sily fizycznej badz jej braku, ani nawet checi do pracy lub ich braku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: działaczka Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 15:02 Jacobs, rozumiem, ze cokolwiek powiem, to będziesz to podważał, bo ludzie, którzy w życiu odnosza jakiś tam - choćby nieduży - sukces nie pasują do Twojej wizji świata. Bo Twoim zdaniem należy narzekać na okoliczności i czekać, aż państwo samo coś zaproponuje albo utrzyma bezrobotnych, oferując im taki zasiłek, który zapewni im wygodne życie. Wątek jest o tym, że ludzie zaraz po studiach pracują za psie pieniądze. Nie ma jednak zakazu zbierania doświadczenia w czasie studiów, prawda? Nie wiem, czy Ty nigdy nie studiowałeś, a może w ogóle nie chodziłeś do szkoły, ale widocznie nie miałeś okazji zobaczyć, ilu ludzi na studiach dziennych klepie biedę, bo rodzicom nie starcza na ich utrzymanie, zamiast rozejrzeć się za czymkolwiek, co pozwoli rozeznać się w funkcjonowaniu firmy, nauczyć czegokolwiek i zarobić parę groszy. Oczywiście, że na studiach to zwykle rodzice pomagają finansowo dzieciom. Moich też nie było stać na pokrycie całości moich wydatków, stąd praca od bardzo młodych lat. > Jednak inni ludzie pracuja rownie ciezko albo i ciezej, mysla rownie > dobrze albo i lepiej od ciebie, a mimo to, nigdy nie beda mieli wysokich > dochodow. Bo wysokosc dochodow nie jest kryterium geniuszu badz jego braku, > ani tez sily fizycznej badz jej braku, ani nawet checi do pracy lub ich braku. To co według Ciebie jest kryterium wysokich lub małych dochodów? Jeśli nie uczciwa praca, jeśli nie myślenie, jeśli nie chęć do pracy? Rozumiem, że dążysz do udowodnienia tezy, że ci o wyższych dochodach na pewno kradną i dorabiają sie na złodziejstwie i oszustwie? Widzisz, na codzień obserwuję studentów/absolwentów, którzy po prostu nie są skorzy do pracy, patrzą na swoich rodziców pracujacych w urzędach od 8 do 16 i marzy im się, żeby było jak kiedyś. Jeśli młode pokolenie nie akceptuje faktu, że czasy się zmieniły i niestety trzeba na długo przed podjęciem pierwszej pracy myśleć, co się chce robić i czy to zapewni jakiekolwiek środki na utrzymanie, to może mi byc tylko przykro. A co do doktorantów, to się mylisz - większosć, których znam to ludzie cholernie zaradni, samodzielni, umiejący się odnaleźć i zarobić na zycie mimo dodatkowych obowiązków związanych ze studiami i mimo głodowych stawek stypendiów doktoranckich. Rozumiem, że nie jest to dla Ciebie miarodajne i zaraz zaczniesz upatrywać dziury w całym. Cóż, niestety polska mentalność (piszą o niej nawet książki, więc nie jest to mój wymysł) zmienia się bardzo powoli i nawet młodzi ludzie są często skażeni narzekaniami, lenistwem i wspomnieniami o "prylu" swoich rodziców. Dopóki się to nie zmieni, to rzeczywiście będziesz mnie opluwał za to, że mówię najszczerszą prawdę, której sama jestem przykładem i mogę podać jeszcze kilkadziesiąt innych wśród znanych mi osób. Polecam książkę "Mentalność Polaków. Sposoby myślenia o polityce, gospodarce i życiu". Dowiesz się, dlaczego mnie tak nie lubisz i skąd się to bierze. Bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 10.12.05, 16:05 > państwo samo coś zaproponuje albo utrzyma bezrobotnych, oferując im taki > zasiłek, który zapewni im wygodne życie. Oj dzialaczka, zamiast odniesc sie do przykladu spelniajacego twoje kryteria, zaczynasz tworzyc teorie na temat co pasuje, a co nie pasuje do mojej wizji swiata :). A wracajac do "zapewni im wygodne zycie", to pozwole sobie zmodyfikowac ten zwrot do "zapewni im zycie". > Ty nigdy nie studiowałeś, a może w ogóle nie chodziłeś do szkoły, ale widocznie > nie miałeś okazji zobaczyć, ilu ludzi na studiach dziennych klepie biedę, Eee tam, mialem przyjemnosc byc uczony przez najlepszych specjalistow uniwersyteckich. Znaczy, skonczylem szkole. Co wiecej, wielu z nich takze mniej zarabia od ciebie. Dlatego daj juz spokoj z dowodzeniem swoich oswieconych tez. > To co według Ciebie jest kryterium wysokich lub małych dochodów? Gdyby ktos potrafil stworzyc prawidlowa teorie, jakie czynniki tym kieruja, to moze nawet dostal(a)by Nobla. > do udowodnienia tezy, że ci o wyższych dochodach na pewno kradną i dorabiają > sie na złodziejstwie i oszustwie? Skad taka mysl wziela sie w twojej super inteligentnej i pracowitej glowie? Jedynie wzgledem majatkow, ktorych wlasciciele nie sa w stanie wykazac ich pochodzenia, mozna miec logicznie uzasadnione watpliwosci. Zwlaszcza, gdy spojrzymy na pokoleniowy sposob dorabiania sie w krajach o znacznie dluzszym stazu kapitalistycznym. W Polsce uchwalono zlodziejskie prawo, a potem, jak juz ktos tu kiedys napisal, rzeczy zaczely bardzo szybko zmieniac wlasciciela, tzn. trafiac zaledwie do okolo _kilku(nastu)_ procent Polakow, ktorzy czesto w spekulacyjny sposob pozbywali sie tej wlasnosci na rzecz obcokrajowcow. W dodatku ci, ktorzy najwiecej skorzystali, nie urywali sobie rekawa przy budowie dobr, ktore przejmowali. > A co do doktorantów, to się mylisz - większosć, których znam to ludzie > cholernie zaradni, samodzielni, umiejący się odnaleźć i zarobić na zycie A w czym sie myle? W tym, ze nie zarabiaja tyle co ty? > Jeśli młode pokolenie nie akceptuje faktu, że czasy się zmieniły i > niestety trzeba na długo przed podjęciem pierwszej pracy myśleć, co się chce > robić i czy to zapewni jakiekolwiek środki na utrzymanie, to może mi byc tylko > przykro. Coraz lepiej, jeszcze chwila i pojawi sie teza o przypadkowym spoleczenstwie. Skoro uwazasz ludzi twojego pokroju za takich super duper, to czemu przegrywacie rywalizacje z "rownymi sobie" obcokrajowcami? Gdzie sa Polacy na kierowniczych stanowiskach urzedniczych w UE? Jestescie tacy "swietni", ze przegrywacie wszystkie konkursy z ludzmi bylego bloku socjalistycznego. Gdzie wsparcie polskich super firm, prowadzonych przez hiper wspanialych polskich pracodawcow, dla badan naukowych? Gdzie zarabianie na technologiach? Gdyby nie resztki po bylym ustroju wiekszosc pracodawcow nie mialaby niczego, bo nie sa w stanie sami do niczego dosc. Jesli chcesz tak dumnie o sobie pisac, to mierz sie z takimi jak ty i udowodnij, ze jestes swietna, bo stawianie w swoim tle takich jak ja i chwalenie sie swoja zaradnosci / innymi walorami jest niemadre. > najszczerszą prawdę, której sama jestem przykładem i mogę podać jeszcze > kilkadziesiąt innych wśród znanych mi osób. Tylko prosze, nie podawaj prof. Balcerowicza ;-). Szkoda, ze nie ma ustalonego konkretnego dnia, w ktorym zaczal swoje reformy, bo mozna by pod jego domem palic swieczki z napisem "Polska", jak 13 grudnia pod willa gen. Jaruzelskiego. > Polecam książkę "Mentalność Polaków. Sposoby myślenia o polityce, gospodarce i > życiu". Dowiesz się, dlaczego mnie tak nie lubisz i skąd się to bierze. Nie znam cie, wiec ani cie lubie, ani nie lubie. Po prostu. Ty piszesz swoje zdanie na dany temat, ja pisze moje. Mentalnosc nie ma tu nic do rzeczy. Jesli juz, to zebrane w trakcie zycia doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KSW Re: nienormalni IP: *.pl / *.pronets.pl 11.12.05, 19:25 SPOKO!1 POPIERAM W 100% JA BEDĘ OTWIERAŁ FIRMĘ Z BRANZY LOGISTYKI Z SEKTORA "4 PL" BARDZO POPULARNEGO W USA, JEDNAK KU TEMU MUSZĘ ZDOBYC Z 300 TYŚ ZŁ KAPITAŁU, WIĘC MUSZĘ WYJECHAĆ STĄD PRZYNAJMNIEJ NA JAKIŚ CZAS!!! PZDR!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 14:02 Masz rację, niech się zwolnią wszyscy którzy zarabiają poniżej 1500 netto apotem zobaczymy jak szybko straci robotę cała reszta bo po co komu firma która nie przynosi dużego zysku a jeszcze ma wypłacać jakieś pensje po 6000 zl i wiecej i dla kogo beda firmy jednoosobowe tak zachwalane przez innych co one bedą robić? Niech żyje Korwin Mikke! Tylko on ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
capitalissimus Re: nienormalni 08.12.05, 14:13 trzeba byc nienormalnym, zeby po skonczeniu studiow brac prace za 800 zl. znakomita większość ludzi po studiach nie umie nic. stąd też taka wycena ich pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: nienormalni IP: *.torun.mm.pl 08.12.05, 17:26 Moja znajoma mgr chemii pracowała za 700 zł ponieważ należała do "znakomitej większość ludzi po studiach którzy nie umieją nic". Później pracowała w banku, zatrudniona ze względu na znajomość języka którego nauczyła się studiując przez rok we Francji. Obecnie pracuje w zawodzie w UK. Tam jej wiedza jest wystarczająca. I zarobki kilkunastokrotnie wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: nienormalni 08.12.05, 16:50 Dlaczego? Studia dzisiaj to tyle co matura dawniej (moze nawet ta mala). No, co umie robic taki magister ...yki, zeby mu placic srednia krajowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 09.12.05, 23:51 To moze spojrzmy na problem inaczej. Co to znaczy, ze ktos cos umie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: nienormalni IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.12.05, 11:15 Zacznijcie wykluwac sie, szanowni formuowicze, z kokonow uwitych przez waszych rodzicow zepsutych komunistycznym systemem, w ktorym placa byla proporcjonalna do wyksztalcenia i nic wiecej innego sie nie liczylo. Czasy te sie zmienily ze zmianami wprowadzonymi w 1990 roku. Polska po wplywem zachodu zmienia sie na jego podobienstwo. System mozna zmienic przez noc a zmiany mentalnosci ludzi zajmuja pokolenia, przekladem tego so wypowiedzi powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
dawid.kingloff Re: nienormalni 09.12.05, 23:22 > rodzicow zepsutych komunistycznym systemem, w ktorym placa byla proporcjonalna > do wyksztalcenia i nic wiecej innego sie nie liczylo. glupiutki jestes "normalny" i niedouczony. w komunistycznym systemie placa byla odwrotnie proporcjonalna do wyksztalcenia. polska dopiero teraz zaczyna sie robic normalna. liczy sie wyksztalcenie i umiejetnosci. a ze nie kazdego magistra mozna nazwac wyksztalcionym to juz inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 15:16 dawid.kingloff napisał: > > rodzicow zepsutych komunistycznym systemem, w ktorym placa byla > proporcjonalna > > do wyksztalcenia i nic wiecej innego sie nie liczylo. > > glupiutki jestes "normalny" i niedouczony. w komunistycznym systemie placa byla > > odwrotnie proporcjonalna do wyksztalcenia. polska dopiero teraz zaczyna sie > robic normalna. liczy sie wyksztalcenie i umiejetnosci. a ze nie kazdego > magistra mozna nazwac wyksztalcionym to juz inna sprawa. Tak jest ze wszystkich posiadaczy dyplomów uczelni wyższych i najwyższych tylko 5% nadaje się do roboty zgodnej z wykształceniem i zasługujacej na poważne pieniądze, reszta na stragany i do łopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacobs Re: nienormalni IP: *.brda.net 11.12.05, 00:19 > 5% nadaje się do roboty zgodnej z wykształceniem i zasługujacej na poważne > pieniądze, reszta na stragany i do łopaty. Metodologia tych obliczen polegala na wrozeniu z gwiazd? Poza tym "na stragany i do łopaty" nadaje sie wiekszosc polskich pracodawcow, bo w porownaniu ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami z UE sa prymitywami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Re: nienormalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 08:19 pisałem że dotyczy to wszystkich tak pracowników jak i pracodawców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6969 Re: nienormalni IP: 193.129.161.* 10.12.05, 17:04 Leczcie sie! Ja mam doswiadczenie jako,ze od 16 roku zycia zawsze mialam dorywcza prace,plus mgr,stypenduim zagraniczne,2 jezyki i co? Wolalabym juz sprzedac organy wew niz tyrac za 800-1500 zl,to upokorzenie. Jestem w UK i pracujac umyslowo narescie zarabiam przyzwoite pieniadze. Praca jest tylko trzeba ja znalezc-ha,ha!!!Jak mozena szukac czego czego nie ma? Ot co! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szan Re: nienormalni IP: *.acn.waw.pl 10.12.05, 17:48 Pracodawcy nie będą szanować pracobiorców, którzy sami się nie szanują. Jak nie będzie frajerów gotowych robić za 800, to stawki będą się zaczynać od 1800, jak dalej nie będzie chętnych pracować za 1800, zarobki będą >2800 itd. Odpowiedz Link Zgłoś
aagata4 Re: nienormalni 11.12.05, 00:10 po studiach ... udawalo mi sie znajdowac dobre prace i dobrze zarabiac.. jednak najgorzej jak zalozylam rodzine... hmm nagle sie okazywalo ze nikt nie jest zadowolony z mojej pracy, okazywalo sie ze rzekomo klienci sie na mnie skarzyli (akurat ci do ktorych mam zaufanie ze tego by nie zrobili) albo ze cos przeoczylam, rzekomo nie prekazalam istotnej informacji w raporcie itd) i nawet za te 800 nikt teraz nie chce nmnie przyjąć.... - 10 letni staż pracy na odpowiedzialnych stanowiskach typu ksiegowy , kadrowiec, czy specjalista do spraw płac.... co wy na to absolwenci? Odpowiedz Link Zgłoś