Gość: maciej
IP: 213.17.168.*
15.03.06, 10:13
Ja i wiekszość moich znajomych jesteśmy 3 lata po studiach, pochodzimy z
małego miasta na Podkarpaciu, sytuacja zmusiła nas do osiedlenia sie w
Stolicy i nie narzekamy zarabiamy w granicach 4-6 tys brutto i nie uzalamy
sie nad swoim losem że nie ma pracy, że sa kiepskie warunki finansowe.
Wystarczyło tak niewiele, skończyć dobre studia we Krakowie, Lublinie i
szukac pracy w Warszawie. Znajomi którzy postanowili zostac w rodzinnej
miejscowości zarabiaja w okolicach 1500-2000 brutto i narzekaja jak to im
jest żle. A czasem wystarczy tak niewiele (przeprowadzic sie do innego
miasta) aby zmienic swoją sytuacje życiową. Ale niektórym sie nie che, nic
nie robią w sprawie zmiany miejsca zamieszkania i zazdroszczą innym że im
się powiodło. Smutne to.