Gość: MPX
IP: *.katowice.supermedia.pl
23.12.02, 12:00
Niech mi ktoś powie po co w wigilję lub jak w tym roku na dzień przed
wigilią przychodzić do pracy!
Bo tak połowa Polski stoi w kolejce po wózek przed marketem, a jak nie stoi
do siedząc w biurze myśli i studiuje listę z zakupami; połowa pakuje
prezenty, sprząta, ubiera choinkę, ... i takie tam.
Więc po co?
Nadzwonić sie z firmowego phonu po znajomych i rodzinie, pogadać co tam w
domu na śiwęta i jak wszędzie drogo...
Przecież tylko pracusie kombinują jak zarobić na opłatku i ile kosztuje
jedena bombka na choince i za ile ją można klientowi po świętach opchnąć...
Więc po co przed świętami siedzeić w pracy - przeciesz bałwana można lepić
przed domem lub w ogródku i to w zdecydowanie lepszym toważystwie!