Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wrocław ściąga polskich pracowników z... Anglii

    26.04.06, 10:20
    800 funtów tygoniowo?
    Ktoś się chyba machnął.
    Na którym zmywaku tyle płacą?
    Obserwuj wątek
      • szpr Wrocław ściąga polskich pracowników z... Anglii 26.04.06, 10:21
        800 funtow tygodniowo na zmywaku??? wolne zarty!!! prosze dokladniej sprawdzac
        informacje bo znowu najedzie sie dwa miliardy rodakow wyobrazajacych sobie
        jaki tutaj wspanialy raj...
        na zmywaku to mozna 800 funtow wykrecic, ale co najwyzej miesiecznie...
        • Gość: Polak Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 10:38
          dokładnie, tygodniowo polak zarabia około 200 funtów
          • Gość: vortex21 Polak na zmywaku ... tak, to prawda ... IP: *.server.ntli.net 26.04.06, 10:57
            Praca na zmywaku jest jednak tylko okresowa, zazwyczaj w pierwszych miesiacach.
            Pozniej co ambitniejsi awansuja i juz po 1-2 faktycznie zarabiaja 800 funtow ale
            juz nie na zmywaku... Mniej ambitni jada do kraju... Jezeli doktorant zarabia na
            zmywaku 800 funtow miesiecznie i trwa to ponad rok to faktyczie powiniej jechac
            do polski. Zastanawiajace jest jednak w jaki sposob zdobyl ten doktorat bo co
            ambitniejsi i inteligentniejsi szybko awansuja i zmywak nie trwa dluzej niz rok.
            Pzdr
            • marekmarecki8 Re: Polak na zmywaku ... tak, to prawda ... 26.04.06, 11:06
              tak awans na kucharza albo kelnera ...nogi wysiadaja wiem co mowie:)

              ciag dalszy rzekomego bezpieczeństwa??

              bezpieczne korzystanie z internetu?
              darmowy ebook o bezpieczeństwie?
              • Gość: vortex21 Nie o tym mowie ... IP: *.server.ntli.net 26.04.06, 11:13
                Po krotkim czasie (do roku) mozna wyrobic sobie papiery, kwalifikacje (np. IT),
                mozna dostac pozyczke z banku na Personal Carrier Development, mozna wiele przez
                rok. Sam jestem tego dobrym przykladem. Kiedy przyjechalem do Londynu
                instalowale kable telewizyjne (5,5 za godzine). Teraz, po ukonczeniu kursow i
                osiagnieciu kwalifikacji prowadze wlasna mala firme komputerowa. Zatem, wiem co
                mowie.

                Pzdr.
                • Gość: nie wytrzymam Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 13:38
                  Ludzie, nie przyjezdzajcie tu - tutaj jest pustynia

                  1. Korki - zamiast postawic na komunikacje miejską są preferencje dla samochodow (skutek: tramwaje stoja razem z samochodami - wydzielenie pasow ruchu dla tramwajow i autobusow załatwiłoby sprawe - ale tu nikt nie myśli - są za to pomysły z... kolejką linową (to nie żart)
                  2. Brak terenów rekreacyjnych - poza 1 dużym parkiem pustynia. W całym mieście jest 5 basenów (czyli połowa tego co np w Bydgoszczy), a bilet wstępu kosztuje więcej niż np w Dortmundzie - bo we Wrocławiu basen to luksus hehe
                  3. W teatrze sa grane CAŁY ROK 3 te same sztuki - nawet moge podac tytuły - wiec nie liczcie ze "bedziecie chodzić do teatru" - chyba ze po 5x na to samo
                  4. Stan dróg (tragiczny - w tym min 20 km brukowanych zapadających sie, dwupasmówek!)
                  co oznacza jeszcze 15-20 lat remontów, w połaczeniu z brakiem obwodnic i brakiem wyobrażni wobec komunikacji miejskiej = musicie liczyc sie z tym że 10% zycia spedzicie w korkach, w drodze do/z pracy
                  5. Wysokie ceny mieszkań (wzrost o 50% w skali roku) - z jednego powodu - tu NIE MA terenow gdzie mozna budować. Tzn jest ich niezwykle mało bo w gre wchodzą 2-3 dzielnice - reszta ma tak fatalną komunikacje (a raczej jej brak) że osiedlają sie tam tylko ci którzy maja czas (ok 90 min w jedną stronę) na dojazd do pracy i powrót.
                  Wszyscy więc "zabijają się" o mieszkania na Krzykach czy Partynicach bo to jedyne dzielnice z których jako-tako dojedziesz do centrum czy wyjedziesz na autostradę.
                  6. Odra i 200 mostów w mieście - Wenecja Północy - ale totalnie niewykorzystane - nie liczcie na rejsik po rzece stateczkiem wycieczkowym - pustynia. Zresztą niczym bo brak przystani - są tylko brzegi 3 metrowej wysokosci
                  7. Fabryki budują - praca będzie, może juz za pół roku, rok. Tyle ze chyba jakies czworaki będą musieli wybudowac koło tych zakładów bo z Wrocławia nikt tam nie dojedzie.

                  Sorry, nie chce już dobijać Wrocławia ale ta kampania nie poparta NICZYM przyprawia mnie juz o ból zębów - gdy tylko zmienią sie pewne niezalezne teraz ode mnie okoliczności - OPUSZCZAM to miasto - NA ZAWSZE. Wrocław to odpowiednik Poznania albo Trójmiasta ale w krajach III świata.
                  Jak chcecie wracać do Polski wracajcie - ale do Wawy, Pozka albo 3miasta, nawet do Torunia. Nigdy do Wrocławia - tu sie nie da mieszkać.

                  P.S. Podczas ubiegłej zimy ludzie łamali nogi bo nie tylko na peryferiach ale i W CENTRUM (np cała ul Powstańcow, Piłsudskiego) nie odśnieżano chodników i przystanków tramwajowych bo - jak przyznał jakis kierownik z urzedu miasta: "szkoda pieniedzy na odśnieżanie" - wydali 6 mln zł, dla porównania Łodz czy Poznań wydały po 12-14 mln zł.
                  Tu ma sie mieszkańcow totalnie w d... Miasto nie stara sie przyciągnac inwestorów którzy pobudowaliby baseny, nie robi sie nic. Baseny które są np przy szkołach NIE SA udostępniane np po 18stej mieszkańcom - oczywiscie za opłatą. I miasto by zarobiło i mieszkańcy byliby zadowoleni (cena może nie 12 a np 10zł i bliżej). Ale po co?
                  Lepiej dać reklame: "Przyjedzcie do Wrocławia" "Wrocław miastem spotkań" itd itd.
                  • afiag Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? 26.04.06, 13:52
                    90 minut - chyba jechałeś na sankach ciągnięty przez ratlerka.
                    statki po Odrze pływają i można w kilkadziesiąt osób wynająć tak żeby się
                    zbytnio nie wykosztować. 3 metrowe nabrzeża? jak chcesz niższe to jedź nad
                    bajoro do rodzinnej wiochy. Odra to rzeka a nie strumyczek.

                    nie jesteś z Wrocławia tylko ch... wie skąd.


                    w innych miastach z komunikacją jest podobnie, a Wrocław się przebudowuje.
                    wejdź sobie na stronkę odpowiednią i sprawdź nowe inwestycje, zanim zaczniesz
                    mówić że nie ma gdzie budować, co chciałbyś żeby ci hotel robotniczy na rynku
                    postawili? w każdej dzielnicy buduje jakiś developer.

                    jak nie chcesz tu mieszkać to won, ale nie zniechęcaj innych.
                    • Gość: n_w Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 22:03
                      Nie zniechęcam ludzi tylko ostrzegam!
                      By nie popełniali błedu. Gdy tylko nie będa mnie trzymały tu pewne sprawy - uwierz mi ze opuszcze to miasto. Nie dość ze zaniedbane to jeszcze pełne takich ZAKUTYCH ŁBÓW
                      jak Ty.
                      • Gość: ASD Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 26.04.06, 23:20
                        Jestem spoza Wrocka, ale mieszkam tu od 4 lat - miasto jest świetne, mimo obecnych problemów z komunikacją (spowodowanych _przebudową_). Życzę innym miastom, aby też miały tyle inwestycji.
                        A Ty n_w czepiasz sie bzdetów (i obrażasz innych).
                        • Gość: mrc Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 02:12
                          Czy marginalizacja wad jest aby słuszna?
                          Jeżeli wszyscy się teraz rzucimy wykrzykiwać, że nieprawda, że tu jest pięknie,to zabijemy potrzebę zmian. Miasto jest piękne, ale do ideału mu daleko i w tym nasza głowa, żeby do tego ideału powoli dążyć.
                          Oczywiście jeszcze pozostaje kwestia malkontenctwa, a konstruktywnej krytyki.
                          Chodzi mi tylko o to, żeby w żadną stronę w ocenie miasta nie przeginać.
                  • Gość: rmstemero Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.04.06, 14:24
                    Gdybys zadal sobie tyle samo trudu ile sobie zadales wybrzydzajac na
                    zastanowienie sie co mozna zmienic to moze byloby w tym Wroclawiu lepiej.
                    Liczysz na "onych"? Nie licz, oni to tacy sami jak ty. Siedza w domu i narzekaja
                    na "onych".
                    • Gość: n_w Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 22:01
                      Pisze i pisze, ale zawsze sie konczy "nie da sie", "pomyslimy" a na forum
                      "jak Ci sie nie podoba to won" itp. To z kim tu dyskutowac
                      Wrocław WIE LEPIEJ. Jak sie udusicie w korkach to zaczniecie sie rozgladac - wtedy
                      "wszystkie siły i srodki" skupi sie na komunikacji, bedzie wyburzanie budynków, kolejki linowe i tym podobne bzdury. Zamiast prostych rozwiazań
                  • Gość: Marcin Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.mofnet.gov.pl 26.04.06, 14:34
                    Witam! Nareszcie ktoś napisał prawdę .Ja mieszkałem we Wrocławiu 5 lat i wiem
                    jak naprawde jest! Garstka moich znajomych znalazła pracę bez protekcji! Moja
                    dziewczyna szukała pracy rok (była w piątce najlepszych studentek)i tak nie
                    znalazła(chyba, że za prace można uznać coś za co proponuje sie 700 brutto).Od
                    dawna wiadomo, że władze Wrocka próbują reklamami coś zwojować! Pamiętam jak 2-
                    3 lata temu robili akcję " Wrocław miastem artystów"i co i wielkie NIC!Niech
                    ktoś zapyta ilu to artystów osiedliło sie we Wrc. po akcji!hi,hi!I to są
                    kolejne zabiegi PR-owskie za pieniądze podatników!
                  • Gość: Kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 14:50
                    Odpowiadam jako wrocławianka mieszkajaca też w innych miastach.

                    > 1. Korki - zamiast postawic na komunikacje miejską są preferencje dla samochodo
                    > w (skutek: tramwaje stoja razem z samochodami - wydzielenie pasow ruchu dla tra
                    > mwajow i autobusow załatwiłoby sprawe - ale tu nikt nie myśli - są za to pomysł
                    > y z... kolejką linową (to nie żart)

                    Jest coraz wiecej wydzielonych pasów dla komunikacji mieskiej (np. Ruska od 1
                    maja do wz). Problem z komunikacja jest fak faktem znaczny, ale miasto inwestuje
                    bardzo duzo kasy by przeprowadzić wszystkie remonty i planowane udogodnienia.
                    Korki są i bedą nie tylko przez komunikacje, ale przez to, ze wrocław to jeden
                    wielki plac budowy (np. wyburzanie budynków by poszerzyć ulice po to tylko by
                    były osobne linie dla autobusów i tramwajów) Wadą jest to, ze zamiast pracować
                    przy placu Grunwaldzkim 7 dni w tygodniu po 3 zmiany to panowie majstrowie sie
                    obijają i dlatego bedziemy mieli jeszcze rok paraliżu (o ile nie wymyslą
                    kolejnej budowy)


                    > 2. Brak terenów rekreacyjnych - poza 1 dużym parkiem pustynia.

                    Park koło zoo, park koło grabiszyńskiej, park koło powstańców śląskich, park
                    przy ślężnej, całe piękne koryto odry (rewelka na rower) troche skwerów - fosa,
                    obok krajobrazowy park (rezerwat)na bystrzycy gdzie dojeżdzasz komunikacją
                    miejską - w szczecinie mają tego wiecej, ale my jesteśmy bardziej zurbanizowani
                    - chcesz lasów i pól to wyprowadz sie na wieś.


                    > W całym mieście
                    > jest 5 basenów (czyli połowa tego co np w Bydgoszczy), a bilet wstępu kosztuje
                    > więcej niż np w Dortmundzie - bo we Wrocławiu basen to luksus hehe

                    A aqua-park budowany? Jest już w zaawansowanym stanie. A świetne redecco gdzie
                    pływasz w otoczeniu ładnych mozajek i drewna? Bilet tam kosztuje 11 zł czyli nie
                    wiecej jak w dortmundzie. czy w tej liczbie policzyłeś w bydgoszczy baseny
                    szkolne? Bo jeżeli tak to wrocław przewyższa w tym rankingu bydgoszcz, bo mamy
                    dobrze wyposażone szkoły pod tym wzgledem.

                    > 3. W teatrze sa grane CAŁY ROK 3 te same sztuki - nawet moge podac tytuły - wie
                    > c nie liczcie ze "bedziecie chodzić do teatru" - chyba ze po 5x na to samo

                    Teatrów jest sporo (wiecej sztuk niż trzy), opera powoli też daje rade a
                    najciekawsze sztuki sa w teatrach niezależnych, świetne plenery i pomysł na
                    rtealizacje - Polecam Panu.

                    > 4. Stan dróg (tragiczny - w tym min 20 km brukowanych zapadających sie, dwupasm
                    > ówek!)
                    > co oznacza jeszcze 15-20 lat remontów, w połaczeniu z brakiem obwodnic i brakie
                    > m wyobrażni wobec komunikacji miejskiej = musicie liczyc sie z tym że 10% zycia
                    > spedzicie w korkach, w drodze do/z pracy

                    Co do stanu dróg to faktycznie jest tragiczny - ale nie poddawajmy się, w tym
                    tempie ściągania dotacji unijnych bedziemy mieli za 15 lat najleprze drogi w
                    kraju, a co to 15 lat, pujdzie jak z bicza strzelił.


                    > 5. Wysokie ceny mieszkań (wzrost o 50% w skali roku) - z jednego powodu - tu NI
                    > E MA terenow gdzie mozna budować. Tzn jest ich niezwykle mało bo w gre wchodzą
                    > 2-3 dzielnice - reszta ma tak fatalną komunikacje (a raczej jej brak) że osiedl
                    > ają sie tam tylko ci którzy maja czas (ok 90 min w jedną stronę) na dojazd do p
                    > racy i powrót.
                    > Wszyscy więc "zabijają się" o mieszkania na Krzykach czy Partynicach bo to jedy
                    > ne dzielnice z których jako-tako dojedziesz do centrum czy wyjedziesz na autost
                    > radę.

                    O 40% Prosze Pana, ale warszawa jest jeszcze droższa. I jeszcze nikt mieszkający
                    na krzykach nie powiedział mi, że łatwo człowiek dostaje do centróm miasta (moze
                    na rowerze?) Warszawa pod tym kontem jest jeszcze gorsza - tam jest korek nonstop.

                    > 6. Odra i 200 mostów w mieście - Wenecja Północy - ale totalnie niewykorzystane
                    > - nie liczcie na rejsik po rzece stateczkiem wycieczkowym - pustynia. Zresztą
                    > niczym bo brak przystani - są tylko brzegi 3 metrowej wysokosci

                    Przystanie dla wycieczkowych stateczków są, a jakże. nawet na przeciwko Ostrowia
                    Tumskiego. Wystarczy tylko nie być ślepym.

                    > 7. Fabryki budują - praca będzie, może juz za pół roku, rok. Tyle ze chyba jaki
                    > es czworaki będą musieli wybudowac koło tych zakładów bo z Wrocławia nikt tam n
                    > ie dojedzie.

                    Ja dojeżdzam i nienarzekam, mam nawet lepiej, bo szybciej tam dojeżdzam niz bym
                    musiała zasuwać przez wrocław.


                    >
                    > Sorry, nie chce już dobijać Wrocławia ale ta kampania nie poparta NICZYM przypr
                    > awia mnie juz o ból zębów - gdy tylko zmienią sie pewne niezalezne teraz ode mn
                    > ie okoliczności - OPUSZCZAM to miasto - NA ZAWSZE.

                    Opuszczaj. Z radością Ciebie pozegnamy. Malkontenci nie są u nas wogle potrzebni.

                    Wrocław to odpowiednik Pozna
                    > nia albo Trójmiasta ale w krajach III świata.

                    Mieszkałam w Poznaniu - wole jednak Wrocław z naszym rynkiem otwartym, z naszymi
                    turystami, knajpami, zaulkami, ludzmi i ruchem imprezowiczów nawet o 2 w nocy w
                    środe. tego nie uświadczysz w cichym poznaniu.

                    > Jak chcecie wracać do Polski wracajcie - ale do Wawy, Pozka albo 3miasta, nawet
                    > do Torunia. Nigdy do Wrocławia - tu sie nie da mieszkać.

                    Twoja subiektywna rada, tak jak moja subiektywna opinia.


                    > P.S. Podczas ubiegłej zimy ludzie łamali nogi bo nie tylko na peryferiach ale i
                    > W CENTRUM (np cała ul Powstańcow, Piłsudskiego) nie odśnieżano chodników i prz
                    > ystanków tramwajowych bo - jak przyznał jakis kierownik z urzedu miasta: "szkod
                    > a pieniedzy na odśnieżanie" - wydali 6 mln zł, dla porównania Łodz czy Poznań w
                    > ydały po 12-14 mln zł.

                    Nie wiem, jeżdże samochodem i ważniejsze było dla mnie czy drogi sa czarne.


                    > Tu ma sie mieszkańcow totalnie w d... Miasto nie stara sie przyciągnac inwestor
                    > ów którzy pobudowaliby baseny,

                    Juz ściągneli inwestorów i ściągają moj kochany Malkonteńcie niewidzacy nic poza
                    czubek własnego nosa. Choć dla mnie priorytetem są stanowiska pracy, by ludzie
                    mieli co wydawać na basenach i dlatego bardziej ciesze sie z LG i innych niz z
                    nowego Aqua Parku.


                    > nie robi sie nic. Baseny które są np przy szkoła
                    > ch NIE SA udostępniane np po 18stej mieszkańcom - oczywiscie za opłatą.

                    A w jakich miastach są? Zresztą nie rozumiem. Pamiętam, że kiedyś pływałam w
                    takich basenach wieczorem, wiec może tak jak nie możesz dostrzec statków
                    wycieczkowych na odrze to nie dostrzegasz basenowych możliwości.

                    > I miasto
                    > o by zarobiło i mieszkańcy byliby zadowoleni (cena może nie 12 a np 10zł i bliż
                    > ej).
                    >Ale po co?
                    > Lepiej dać reklame: "Przyjedzcie do Wrocławia" "Wrocław miastem spotkań" itd it
                    > d.

                    Człowieku! Pomieszkałbyś w szczecinie z jurczykiem i zaliczającą padaczke
                    stocznią to byś docenił Wrocław.
                    A tak Panie Malkonteńcie smigaj do londynu na zmywak, do ich korków, tłoku w
                    metrze, przestępczości i bomb. Przy płacy zmywakowej raczej nielicz na baseny.

                    Życze powodzenia
                    k.
                    • Gość: ania Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: 199.253.99.* 26.04.06, 14:57
                      Fajnie sie czyta to wszystko, bo tresc ok, ale forma jest do nieczego.
                      Ortografia i stylistyka - niech zyje!!!!
                      • Gość: Kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 15:20
                        Jestem dyslektykiem, wiec wolno mi oficjalnie ortografy i literówki robić ;D
                        Zresztą ten pośpiech ;D
                        • Gość: Joe Collins Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.chello.pl 26.04.06, 21:43
                          > Jestem dyslektykiem, wiec wolno mi oficjalnie ortografy i literówki robić ;D

                          Oficjalnie to co najwyżej możesz mieć problemy z czytaniem. Ale po co wiedzieć, co to dysleksja i czym się różni od dysgrafii, jak zaświadczenie pewnie kupione.
                          • Gość: mariusz O ,oto cały Wrocław,czarno na białym,dyslektyki IP: *.pl 26.04.06, 22:55
                            Gość portalu: Joe Collins napisał(a):

                            > > Jestem dyslektykiem, wiec wolno mi oficjalnie ortografy i literówki robić
                            > ;D
                            >
                            > Oficjalnie to co najwyżej możesz mieć problemy z czytaniem. Ale po co wiedzieć,
                            > co to dysleksja i czym się różni od dysgrafii, jak zaświadczenie pewnie kupion
                            > e.

                          • Gość: miguelito Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.Red-83-59-60.dynamicIP.rima-tde.net 27.04.06, 00:13
                            Zanim skrytykujesz i naobrażasz, zastanów się czy masz blade pojęcie na temat.
                            Otóż dysleksja w ogromnej większości przypadków łączy się z dysORTOgrafią -
                            jest to logiczne, jeśli ktoś ma kłopoty z czytaniem to najczęściej ma je
                            również z poprawnym pisaniem. Natomiast dysgrafia, o której w swojej wielce
                            głębokiej wypowiedzi wspominasz, to owszem problemy z pisaniem, lecz w sensie
                            mechanicznym - dysgrafik pisze NIECZYTELNIE. Przy czym nie każdy kto bazgrze
                            jest dysgrafikiem. Dziewczyna napisała sensowny i merytoryczny post, a wy się
                            pierdół czepiacie, żeby pokazać jacy to jesteście mądrzy i wykształceni. Szkoda
                            słów...
                            • Gość: mrc To nie jest wątek o dysleksji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 02:17
                              jak w temacie
                              znowu bezsensowne odbieganie od tematu
                          • Gość: Kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 09:26
                            Dyslekcja zawiera w sobie trzy pojecia:
                            1.dyslekcja z czytaniem związana, 2. dysgrafia - z charakterem pisma a raczej
                            jego brakiem oraz 3.dysortografia zwiazana z blędami ortograficznymi.

                            Wiekszośc osób z dysleksją ma mix tych trzech pojęć w różnych proporcjach.
                    • Gość: marcin Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.mofnet.gov.pl 26.04.06, 14:58
                      Droga!kacho! ja nie twierdzę ,że w innych miastach jest lepiej ale te peany na
                      cześć Wroc. to chyba przesada.
                      • Gość: Kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 15:21
                        Ja się ustosunkowalam do przedmówcy, który mieszał moje miasto z błotem. Zreszta
                        tak to czuje ;D
                      • adrian26 Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? 26.04.06, 23:21
                        Racja....
                        Ja jeszcze bym dodał, że takich nadętych bufonów jak Wrocławiacy nie ma nigdzie
                        w kraju. (nota bene jestem z dol. śląska) Próbujecie zawsze budować swój
                        autorytet poprzez umniejszanie innym. Piszecie: ... no tak u nas są korki, ale w
                        Wa-wie są jeszcze większe.... Nawet Krakusy zapatrzeni w swoje miasto nie są tak
                        zgryźliwi. Jesteście okropnie fałszywi. Nie porównujcie się do Warszawy
                        (szczególnie w tym co złe, gorsze), bo Warszawiacy tego nigdy nie robią!!! To
                        jest wyraz Waszych kompleksów.

                        Doloślązak
                        • Gość: Uzo Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 01:11
                          adrian26 napisał:

                          > Racja....
                          > Ja jeszcze bym dodał, że takich nadętych bufonów jak Wrocławiacy nie ma
                          nigdzie
                          > w kraju. (nota bene jestem z dol. śląska) Próbujecie zawsze budować swój
                          > autorytet poprzez umniejszanie innym. Piszecie: ... no tak u nas są korki,
                          ale
                          > w
                          > Wa-wie są jeszcze większe.... Nawet Krakusy zapatrzeni w swoje miasto nie są
                          ta
                          > k
                          > zgryźliwi. Jesteście okropnie fałszywi. Nie porównujcie się do Warszawy
                          > (szczególnie w tym co złe, gorsze), bo Warszawiacy tego nigdy nie robią!!! To
                          > jest wyraz Waszych kompleksów.
                          >
                          > Doloślązak

                          oj chyba nigdy w Wawie nie mieszkałeś :)
                          lepiej, żebyś nie wiedział, co oni o reszcie świata (czyt. Polski) myślą...
                          • adrian26 Koniec świata w Breslau :)) 27.04.06, 08:15
                            no to masz pecha bo mieszkałem tam trochę
                            i znowu mieszkam...
                            i wole 100 Wa-wę niż Breslau
                        • Gość: mrc Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 02:21
                          Oj ja do krakowa miałem 120km, a do wro 300 i nie żałuję. Nie znasz krakusów, to nie porównuj. Szczyt sterylności kręgów i zapatrzenia w siebie, a jak nie masz drzewa genealogicznego pochowanego przy rakowieckiej, to jesteś nikim. Tragedia.
                        • Gość: Natalia Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.04.06, 16:02
                          Alez co to za bzdury. Porownanie to chyba cos naturalnego, jezeli ktos obraza
                          twoje miasto.

                          ''Jesteście okropnie fałszywi. Nie porównujcie się do Warszawy
                          > (szczególnie w tym co złe, gorsze), bo Warszawiacy tego nigdy nie robią!!! To
                          > jest wyraz Waszych kompleksów.''

                          jasne. a wszystkie blondynki sa glupie, wszyscy amerykanie otyli, wszyscy
                          polacy to zlodzieje i pijacy, a francuzi jedza tylko bagietki i zabie udka.

                          Poslugiwanie sie w swoich osadach stereotypami jest nie tylko wyrazem
                          ignorancji, ale takze glupoty.
                    • aniajawo Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? 26.04.06, 15:01
                      Pamietam jak w 1999 pojechalam do Wroclawia na egzaminy wstepne na Uniwersytet.
                      Bardzo ladne miasto, utkwily mi w pamieci rynek i cale mnostwo kawiarenek, ale
                      pamietam tez, ze cale miasto bylo rozkopane...Jeden wielki plac budowy (mowie o
                      centrum, okolice dworca). Dalej buduja?:)
                      • Gość: Kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 15:22
                        Wiecej niz w 1999 ;D
                        • aniajawo Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? 26.04.06, 15:24
                          to chyba juz im tak pozostanie :)
                        • aniajawo Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? 26.04.06, 15:26
                          ale kolo mojego miszkania w Southend tez budowali. Przyjechalam tu w lutym
                          zeszlego roku i budowali. COS. Przewozili ziemie z jednego konca na drugi przez
                          prawie rok, w koncu powstal parking :)
                    • Gość: mercury bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.icpnet.pl 26.04.06, 16:04
                      > Wrocław to odpowiednik Pozna
                      > > nia albo Trójmiasta ale w krajach III świata.
                      >
                      > Mieszkałam w Poznaniu - wole jednak Wrocław z naszym rynkiem otwartym, z
                      >naszym iturystami, knajpami, zaulkami, ludzmi i ruchem imprezowiczów nawet o 2
                      >w nocy w środe. tego nie uświadczysz w cichym poznaniu.

                      Nie odzywałbym się gdyby nie wtrącono Poznania

                      Kiedy mieszkałaś w Poznaniu?
                      Dziś jest środa i wieczorem po 24-tej na poznanskim Starym Rynku jak w ulu
                      będzie;jak wczoraj zresztą,imprezowałem do drugiej właśnie i ludzi multum
                      ilość knajpek jest porażająca
                      większość z tych
                      serwisy.gazeta.pl/cjg/0,33271.html
                      jest na Starym Rynku lub w okolicach;
                      dla mnie poznański Stry Rynek i w ogóle starówka jest najpiękniejsza w Polsce

                      We Wrocławiu i owszem Rynek odnowiony (w fatalnej kolorystyce zresztą)
                      A wokół Rynku popeerelowskie blokowiska-te zaułki o których piszesz to rzecz
                      którą nie warto się chwalić-chyba że nie chcesz zauważać co kryje się za
                      kamienicami Pl.Solnego na przykład albo północną i wschodnią pierzeją
                      wrocławskiego Rynku

                      Akcja promocyjna niczego sobie ale niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
                      Nie wiem czy ktokolwiek z Wlk.Brytanii wróci by pracować za 1 tys. złotych
                      przez kilkanaście godzin przy taśmie w koreańskim LG i to w sytuacji gdy ceny
                      mieszkań i koszty utrzymania we Wrocławiu rosną w kolosalnym tempie.
                      • Gość: Kacha Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 16:43
                        Mieszkalam 6 lat temu, wiec może sie zmieniło. Nie umniejszam nic Poznaniowi ;P

                        Ale..
                        Może mamy fatalna kolorystykę, ale nie mamy na środku rynku fatalnej PRL-owskiej
                        maszkary jak u Was w Poznaniu, która powoduje klaustrofobie u wszystkich
                        patrzących. I co masz do podwórka za placem solnym? Uwas takich nie ma? Nie jest
                        najpiekniejszy, ale sie powoli zmienia. A sam solny jest niczego sobie z tymi
                        kwiatami.

                        Co do tego, ze wychwalam Wrocław. Takie me prawo - co nie przeszkadza mi w
                        wyjazdach do londynu by odwiedzic znajomych i pobawić się w tamtym mieście -
                        które zreszta bardzo lubie :D

                        ps. Znajomy student w toyocie przy tasmie dostaje 1600 na reke a nie 1000.
                        W fabryce okien inny ma 1400 (uczeń wieczorowego LO). Nie rewelacja, ale za
                        mechaniczną robote niewymagając zbytniego myslenia a tylko koncentracji jest ok.
                        Pensje u nas sa takie same jak gdzie inndziej (moze poza warszawą), znam ludzi
                        zarabiajacy 10.000tys jak i 600 w biedronce. Wbrew pozorom nie aż tak trudno
                        znaleśc prace w granicach 4 tys. netto.
                        A co do cen mieszkań to świetnie, że drożeją - ci co juz kupili, albo kupią
                        niedługo zrobili świetny interes.
                        • Gość: mercury Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.icpnet.pl 26.04.06, 17:22
                          Arsenał to fakt...brzydactwo (ale już niedługo postoi-wysadzę w powietrze;)

                          Za to Wy macie...;-)
                          gigantyczny parking wielopoziomowy 100 metrów od Rynku w obrębie "starówki"
                          smiać się czy płakać?
                          Mało tego-z perspektywy Rynku widać szklane domy a'la "późny Zdrojewski";-)
                          Wprawdzie siedziba Banku na Rynku to zabytek lecz szpeci sąsiadującą kamienicę
                          Pod Elektorami i ogólnie otoczenie bardziej niż Arsenał (który zresztą nie jest
                          jeszcze zabytkiem-zresztą i tak,wysadzę w powietrze;)
                          no i ten wszechobecny PRL...

                          Teraz powninienem dla odmiany kilka plusów (bo takie też są;)ale to może przy
                          innej okazji.

                          Co do meritum;no i porównaj ten 1.tys czy 1,6 tys.złotych do tego co mozna
                          zarobić na Wyspach.
                          Tym bardziej że u Koreańców,owe obiecywane tysiące miejsc pracy będą tymczasowe.
                          Po lekturze wątku o LG jestem przekonany że pojawili się tu tylko po to by
                          zrobić wyzysk i następnie przenieść fabryki dalej na wschód.
                          Nie wierzę w podwyżki płac w fabrykach koreańskich.

                          I jak tu kupować tak drogie mieszkania przy tak niskich zarobkach?
                          Moim zdaniem Wrocław stanie się wkrótce ofiarą własnego-"medialnego"-sukcesu.
                          Wyśrubowane ceny mieszkań,coraz droższe życie a jednocześnie Strefy Ekonomiczne
                          i pracodawcy ceniący tanią siłę roboczą.

                          Akcja promocyjnie może i udana (pierwsza strona Gazety!;) ale nijak ma się do
                          rzeczywistości.
                          Zresztą,ja dostrzegam wiele zagrożeń związanych z ową kampanią dla Waszego
                          pięknego miasta ale nie chcę się nimi dzielić.

                          pozdr.
                      • Gość: jasiek Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.e-net.pl 26.04.06, 17:23
                        Dokładnie tak jest z cenami mieszkań. Ciekawe kiedy tylko dogonią one te warszawskie.

                        1 metr kwadratowy kosztuje około 4 tyś. zł. czyli na trzypokojowe mieszkanie 60 metrów kwadratowych trzeba zbierać 20 lat!!!
                        Żyjąc oczywiście powietrzem i mieszkając pod mostem. Bo od kilku lat pensje nie rosną i te 1000 zł chyba niestety jeszcze długo zostanie (wykształcenie ma niewiele do rzeczy, w znalezieniu lepiej płatnej pracy bez protekcji trzeba mieć dużo szczęścia).

                        Jeszcze słowo o komunikacji. Nie stan dróg jest najgorszy, tylko korki (wątpię czy po zakończeniu różnego rodzaju budów to się skończy bo wtedy przyjdzie czas na generalne remonty dróg i tak w kółko Macieju). Właśnie dziś trasę około 6km jechałem miejskim autobusem pospiesznym 40 minut, doliczając czas dojścia do i z przystanku oraz czekanie na autobus wychodzi, że piechotą jest to samo, a za bilet się nie płaci:)
                        Może rower? Faktycznie rowerm się jedzie 20 minut - średnio wychodzi 10km/h - prędkość zabójcza, ale tak właśnie jest bo na tej trasie mam aż trzy ścieżki rowerowe, które łacznie może mają 1,5 km - słowem tragedia komunikacyjna.

                        Ale nie wyjadę stąd, przed dziesięcioma laty zobaczyłem Wrocław i jego atmosfera podziałała na mnie. Mimo ośmiu tu spędzonych lat nie mam widoków na własne, choćby najmniejsze mieszkanie, ale cieszę się że tu mieszkam...
                        • Gość: mercury Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.icpnet.pl 26.04.06, 17:38
                          I owszem;fajne miasto
                          Wskazywałem tylko ułomności Wrocławia bo mi tu Kacha wyjeżdża na Poznań;-)

                          Znam dosyć dobrze Wrocław i wcale nie jest tak różowo jak sprzedaje to Urząd
                          Miasta.
                          A tego typu kampanie sprawiają że niektórzy mieszkańcy Wrocławia w
                          euforycznym,narkotycznym wręcz przypływie samouwielbienia,przynajmniej na
                          różnych forach internetowych,jak to ktoś stwierdził,"wyżej srają niż dupy mają".

                          Pomijając jednak to wszytsko,samo miasto jest nawet więcej niż OK!;-)

                          pozdr.
                          • Gość: Kacha Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 18:33
                            Ja znam swoje miasto. I znam rewelacyjnie jego wady. Dlatego od korków sie
                            trzymam z daleka i znalazłam prace pod wrocławiem - szybciej dojeżdzam ;D
                            A to co sprzedaje Urząd Miejski dzieli się zawsze na 3. Co nieprzeszkadza być
                            zadowolonym z tego, ze coś się dzieje.
                            Co do widoków na własne Mieszkanko. Mam nadzieje, ze utrzyma sie ta koniunktura,
                            bo wtedy nie dość, że skończe z ładnym mieszkankiem, ale też z odłożoną kasą i
                            spłaconym kredytem wziętym na 36 lat :D Wiec nie jest tak źle.
                            Co do naszego zadzierania nosa - hehe - warszawiacy tez zadzierają, jak i
                            krakowiacy. Najmniej zadzierające nosa miasto to chyba gdańsk, no ale może się
                            myle. Zresztą to są takie okropne streotypy ;P
                          • Gość: Mi. Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.04.06, 21:53
                            W ogóle nie rozumiem jak mozna porównywać Wrocław z Poznaniem /tak samo sie ma
                            Buenos Aires do Pueblo/.
                            Juz sam widok rynków miejskich mówi sam za siebie, wystarczy policzyć piętra w
                            kamienicach(((:
                            Wroclaw w czasie kiedy się rozwijał tworzony był na wzór Berlina, z szerokimi
                            ulicami pięknymi,reprezentacyjnymi domami... P-ń to był twierdzą, dlatego jest
                            taki "ściśnięty".
                            Ten kto tu przyczepił się do miejsc okalających Rynek wrocławski zapomniał
                            chyba otych wszystkich śmierdzących moczem bramach przy Wronieckiej, Szkolnej i
                            wszystkich innych otaczających ratusz, tych suterenach gdzie okna okratowane są
                            na poziomie bruku przez które latem gdy jest gorąco mozna zobaczyć panów
                            pijących wódkę w kuchnio-salono-sralni bo ludzie żyją tam w jednym
                            pomieszczeniu i bynajmniej nie wyglądają na mieszkańców jakiego kolwiek
                            miasta!!!
                            Miałam okazję nocować na Garbarach u znajomych
                            (tuż przy p-nańskim rynku-dla tych którzy się nie orientują) -ścisłe centrum-
                            to kibel (bo nie można tego nazwać ubikacją ani toaletą) znajdował się na
                            klatce schodowej na półpiętrze ale i tak nie mozna byl z niego korzystać bho
                            zamarzła w nim woda !!!
                            Św. Marcin - to już chluba Poznania, żałosna zresztą, w asfalcie dziura na
                            dziurze (choć może o tym nie warto wspominać bo jest to przypadłość calego
                            naszego kraju), ale znowu te obskurne podwórka, umorusane dzieci,i smród
                            moczu...
                            Typowo poznańską przypadłością są psie kupy na chodnikach!!! Tzw poznańska
                            czystość to juz mit ( a może jak to z mitami bywa w ogóle mało w nich
                            prawdy???). Psie kupy są wszechobecne!!!! Marcin, Glogowska, Jerzyce itd. Tam
                            nikt się tym nie przejmuje - sama widziałam wielokrotnie jak wyfiokowane "damy"
                            czekały aż pies zalatwi swoje potrzeby na środku chodnika po czym odchodziły i
                            nikogo to nie dziwiło. zawsze trzeba iść patrząc pod nogi!
                            Itd, itd

                            A merkurewmu chće tylko powiedzieć, że te"euforyczne, narkotyczne
                            samouwielbienie" jak to określasz jest typowe właśnie dla mentalności
                            wielkopolskiej - i przykro mi to powiedzieć , ale tego można wam jedynie
                            zazdrościć
                            • Gość: mercury-turpista Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: *.icpnet.pl 27.04.06, 17:50
                              > Juz sam widok rynków miejskich mówi sam za siebie, wystarczy policzyć piętra
                              > kamienicach(((:

                              Ale śmieszne;-)
                              Długi Targ w Gdańsku i Rynek Głowny w Krakowie również mają niższe kamienice a
                              są o wiele ładniejsze od wrocławskiego rynku.
                              Zresztą najładniejsza kamienica na wrocławskim Rynku jest najniższą w okolicy.

                              > Wroclaw w czasie kiedy się rozwijał tworzony był na wzór Berlina, z szerokimi
                              > ulicami pięknymi,reprezentacyjnymi domami... P-ń to był twierdzą, dlatego
                              >jest taki "ściśnięty".

                              Jest właśnie dokładnie odwrotnie.To Poznań ma więcej przestrzeni niż Wrocław.
                              Tak paskudnie ściśniętego i klaustrofobicznego miasta jak Wrocław nie ma w
                              całej Polsce.
                              Zastosowałaś świetny chwyt-to co jest w Poznaniu najlepsze czyli dużo
                              odpowiednio rozplanowanej przestrzeni odwróciłaś kłamliwie i przedstawiłeś jako
                              zaletę Wrocławia licząc że i tak większość czytających nie ma pojęcia jak
                              wygląda rzeczywistosć.
                              "Szerokie ulice","reprezentacyjne kamienice"-dobre hehe

                              Teraz zajmę się "pięknem" Wrocławia.
                              Zaczyna się od Dworca Gównego.Takiego smrodu jak tam nie uświadczysz nigdzie w
                              Polsce.Niewyobrażalny syf i zaniedbanie.Zawsze przemykam przez ten Dworzec na
                              bezdechu starając się niczego nie dotykać.
                              Fe..
                              Nie będę już wspominał oczywistego faktu iż niezaczepiony przez Dworzec nie
                              przejdziesz.

                              Ulica Kołłątaja i Skargi w kierunku Rynku.Najlepiej nie oglądać się ani w lewo
                              ani w prawo.Rudery ("reprezentacyjne kamienice")poprzeplatane PRL-em.
                              Najlepiej spoglądać pod nogi-zasrany wrocławski psi serial się rozpoczyna.
                              Zawsze myślałem że problem psich kup to problem Poznania do czasu gdy
                              zobaczyłem to co dzieje się we Wrocławiu.
                              W szeroko pojętym centrum miasta fetor psich odchodów przeplata się z zapachami
                              burger kingów,spalinami wiecznie stojących w korkach samochodów i jazgotem
                              starych tramwajów (przy okazji punktualność wrocławskiej komunikacji miejskiej
                              woła o pomstę do nieba)

                              Chluba Wrocławia-okolice fosy miejskiej to jeden wielki psi wychodek.
                              Ale najgorzej wygląda to przy bulwarze na Wyspie Piasek.Ładne widoki na Odre i
                              jednocześnie na trawnikach wokół widok rozkładających się odchodów.

                              Dziury w ulicach i krzywe chodniki to wrocławski standard.Nigdzie w Polsce nie
                              uświadczysz tak paskudnie wyglądających ulic.
                              I ten wszechobecny bród.Walające się śmieci,obklejone plakatami słupy,odrapane
                              tynki starych kamienic sąsiadujące z PRl-owskimi plombami.
                              Nawet chodniki niedano modernizowane już są zasyfiałe,przebija się trawa
                              Resztki jedzenia lub ślady po burgerach na chodnikach,tysiące petów i
                              niedopałków

                              Wracjąc w okolice Rynku,za placem Solnym wchodzę do obszczanej bramy zobaczyć
                              jak wygląda Wrocław od wewnątrz.I co widać-kamienice z zewnątrz zabytkowe z
                              drugiej strony nieodnowione,podwórko zaniedbane,piaskownica dla dzieci
                              oczywiście osrana,rozlatujące się huśtawki i menele chlejący od rana do
                              wieczora.

                              Wokół Rynku ulice;Kotlarska,Nożownicza,Biskupia,Krowia,Jodłowa architektoniczna
                              porażka,plus normalne dla Wrocławia dziury w ulicach (kostka niemiecka
                              uzupełniana polskim asfaltem),krzywe chodniki i krawężniki,z okien spoglądają
                              niedomyci,na wpół nadzy tłusci wrocławscy macho,tu i ówdzie słychać awantury
                              (słowa na K.., Ch..i P..towarzyszą wędrówkom przez cały Wrocław)
                              Obraz nędzy i rozpaczy.

                              I wszystko to w podobno reprezentacyjnej części miasta.

                              Mam litość i nie będę już opisywał osławionego Trójkąta Bermudzkiego,zapomnę o
                              okolicach Ołbina i Psiego Pola i udam że nie pamiętam fetoru jaki wita
                              wszystkich przyjeżdżających do Wrocławia w okolicach Wrocławia Świniary.

                              Oto ściśnięty,duszny,śmierdzący i brudny Obraz Miasta
                              Środkowoeuropejskiej Metropolii;-)
                              • Gość: brad Re: bzdury---Kacha piszesz:-) IP: 85.233.53.* 28.04.06, 22:40
                                > Jest właśnie dokładnie odwrotnie.To Poznań ma więcej przestrzeni niż Wrocław.
                                > Tak paskudnie ściśniętego i klaustrofobicznego miasta jak Wrocław nie ma w
                                > całej Polsce.

                                No tutaj to akurat przeginasz. O ile reszta jest w duzej mierze kwestia
                                subiektywnego odbioru, o tyle w tym przypadku z liczbami nie da sie dyskutowac!
                                Wroclaw jest drugim co do wielkosci miastem w Polsce pod wzgledem POWIERZCHNI.
                                Trudno mi wiec akurat uwierzyc w to, ze Poznan jest bardziej przestrzenny. I
                                dotyczy to zarowno suchych statystycznych faktow (liczb), jak i mojego
                                subiektywnego odczucia :-)
                      • Gość: Natalia ekhm... mercury IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.04.06, 16:08
                        nie chcialabym ci psuc wznioslosci tak pieknej wypowiedzi, ale chyba mi nie
                        wmowisz, ze peerelowska architektura ominela szerokim lukiem Poznan...
                        • Gość: mercury Re: ekhm... mercury IP: *.icpnet.pl 27.04.06, 18:06
                          Gość portalu: Natalia napisał(a):

                          > nie chcialabym ci psuc wznioslosci tak pieknej wypowiedzi, ale chyba mi nie
                          > wmowisz, ze peerelowska architektura ominela szerokim lukiem Poznan...

                          A jest tego tałatajstwa również tutaj dużo.
                          Cieszy mnie jedynie że Stare Miasto (poza Arsenałem,który i tak wysadzę w
                          powietrze oczywiście;) jest od takiej architektury wolne.

                          I żeby nie było..nie chciałem opisywać "innego oblicza Wrocławia" ale mnie
                          zmuszono atakami na polską kolebkę
                          narodu,państwowości i religii...tej religii;-))
                    • Gość: es Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 17:09
                      Ja naprawde juz nie chce tego wciaz pisac - bo kazdy kto tu mieszka kilka lat I MIAŁ porownanie wie jak jest a jak mogłoby być (gdyby myślano tu przynajmniej tak jak w Poznaniu. I napisze coś jeszcze - dopóki nie zamieszkałem we Wrocławiu nie wiedziałem jak bardzo powinienem doceniac władze Poznania - i wcale nie jestem z Poznania.)
                      We Wrocławiu niestety sie nie mysli, na to nałozyły sie rózne sprawy - np kompletny brak remontów dróg chyba przez 50 lat, do 1989r.

                      Ponieważ jednak zostalem oskarzony ze pisze cos wbrew faktom podam same fakty - kto mieszka we Wrocławiu lub mieszkał zrozumie
                      Brak wydzielonych pasów ruchu - ja nie mówie o wydzielonych torowiskach gdzie samochod nie wjedzie a o torach wpuszczonych w jezdnie.
                      We wszystkich tych miejscach ZAMIAST wydzielic pas dla ruchu autobusów i tramwajów PRIORYTET maja samochody
                      zainteresowanych tematem zapraszam np tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=40645000&v=2&s=0
                      1. ul Podwale - np przy Sądzie
                      2. Sądowa (od Grabiszynskiej)
                      3. Swidnicka (od Piłsudskiego)
                      4, Mostek przy Hali Targowej
                      5. Jednosci Narodowej
                      6. Piastowska i okoliczne
                      7. Szewska (bedzie, kiedys)
                      8. Curie Skłodowskiej
                      9. obecny remont ul. Plac Grunwaldzki - tez bez uwzglednienia pasów - po szczegóły odsyłam do powyższego linku - 80 mln zł zostanie wydane a korki tam beda dalej.

                      To tylko kilka przykładów a jest ich jeszcze kilkanascie. Wszystkie powyzsze dotyczą niemal wyłącznie centrum miasta - tu WSZEDZIE GDZIE TO MOZLIWE nie ma pasów wydzielonych - a nie na odwrót.
                      Priorytetem są samochodziki - zamiast przesadzic ludzi do tramwajow i spowodowac by bylo ich wiecej (więcej kursów, wcale nie tramwajów fizycznie = gdy tramwaj nie stoi w korku 2x obroci trase w tym samym czasie i jest ich odczuwalnie wiecej).
                      Wydzielajac pasy ruchu dla komunikacji mniej byłoby miejsca dla samochodzikow - i tego własnie Wrocław nie ma odwagi zrobic - tu jak w III świecie - na komunikacje miejska sie nie stawia. To śmieszne zeby miasto z tak szerokimi ciągami (ulicami) miało takie korki. WSZYSTKIE w/w miejsca nie wymagają wyburzania budynków np przy Sądzie wystarczy wywalic jeden pas parkingowy - ulica wydzielona na parking (sa po obu stronach ulicy)- w momencie gdy ludzie beda jezdzic tramwajami te 10tki tysiecy miejsc parkingowych nie beda potrzebne - sorry ale tu jak na Dzikim Zachodzie - kazdy do centrum dojezdza własnym samochodem

                      2. Moze miasto i inwestuje ale remonty beda przez lat 20 - to nie wina miasta, ani wrocławian ani władz, po prostu taka jest przykra rzeczywistość (ok 20 km brukowanych dwupasmówek - wszystkie sie zapadaja pod TIRAMI). Obwodnica NIEWIELE zmieni bo wiekszosc ruchu generuja jednak mieszkancy a dopoki miasto nie przesadzi ich do tramwajow i autobusow - jak zrobiono to w Poznaniu dopoty spoza miasta a nawet z wielu dzielnic Wrocławia do centrum nie sposob bedzie sie dostac.

                      3. Park Szczytnicki - to ten koło ZOO - i tu zgoda, zreszta pisałem o 1 parku. Fosa? Park przy Powstańców? Masz na mysli mikroskopijny Park Południowy? Wolne zarty. Ja mowie o terenach rekreacyjnych w rodzaju bydgoskiego Myslencinka czy poznanskiej Malty a nie o skwerach z 5 ławeczkami dla emerytów. Nie mówie tez o parkach krajobrazowych gdzies za miastem (bo kazde wieksze miasto w PL konczy sie parkiem krajobrazowym :-))) tylko o parkach i terenach rekreacyjnych miejskich. Chcesz parków lasów - wyprowadz sie na wies - to własnie myslenie po wrocławsku - przyjezdzcie tu ale na nic nie liczcie. A jak cos sie nie podoba to "do widzenia, wyprowadz sie na wies" - nie przyjezdzajcie tu - bo naprawde nie warto. Chyba ze chcecie mieszkac na zurbanizowanej pustyni
                      Niewazne dla wrocławian ze tego tu nie ma, ważne zeby bronić Wrocławia że miasto jest super.

                      4. Baseny Redeco to zwykle baseny, na dodatek 20m - np Rogowska. Bilet 12zl i czesto nie ma miejsc - co nie jest dziwne bo tu jest 5 basenów. Baseny szkolne NIE SĄ udostepniane - gdy zadzwoniłem kiedys do jednej ze szkół mysleli ze chce wynajac cały basen i w ogole oni "po południu zamykają szkołe" - to po co jakis głupi basen udostępnic mieszkańcom na i zgarnąc za to kase przy okazji. Przeciez jak jest 5 to jest super bo ceny wysokie a kazdy kto idzie na basen ma wrazenie luksusu (we Wrocławiu). No i ceny SĄ wyzsze niz w Dortmundzie, najpierw dziecko sprawdz, zapytaj znajomych a potem pisz.
                      Oczywiscie napiszesz - jak Ci sie nie podoba basen za 12zl to mozesz nie chodzic. Prawda?
                      Poza tym zyjesz w jakiejs iluzjii bo we Wrocławiu NIE MA 10 basenów wiec jak może być lepiej niż w Bydgoszczy? (zwłaszcza ze Wrocek jest przynajmniej o połowe wiekszy od tego miasta)
                      Aquapark bedzie kiedys. Tu wszystko "będzie" i "kiedyś" - wiec polecam przyjazd ale za 20 lat, jak juz nastąpi to "będzie" i bedzie już to "kiedyś".

                      5. Życze Wrocławowi żeby uporał sie z drogami w 15 lat. Z całego serca.
                      6. Może być i o 40% co nie zmienia faktu (chociaz skok sredniej ceny z 2960 na 4550 - dane za programem "Plus Minus" to chyba jednak 50%) - a dzieje sie tak dlatego że poza Krzykami Gajem i Partynicami nie ma sensu osiedlac sie gdzie indziej (brak dojazdu).
                      A panu który pisze o dojezdzie sankami radze wybrac sie z centrum n[ na Rogowską w szczycie autobusem (bo tramwaju tam nie ma) - jak dotrzesz tam w mniej niz 80 min masz u mnie piwo.
                      Możliwe ze nikt Pani nei powiedzial ze z Krzyków szybko dojezdza bo tu kazdy sie cieszy jak do centrum dojezdza w 30 min - to jest prawdziwa radosc a mozna ją "osiągnąc" jadąc np 2, 6stka czy 17-stką - do Piłsudskiego sie dojedzie - pózniej wprawdzie lepiej pieszo iść (szybciej) ale do tego miejsca dojechać mozna.

                      >
                      > Nie wiem, jeżdże samochodem i ważniejsze było dla mnie czy drogi sa czarne.
                      >
                      Władze miasta wychodzą z takiego własnie załozenia - po co odsniezac chodniki i przystanki skoro we Wrocławiu wszyscy maja poruszac sie samochodami. Udusicie sie od spalin - a przy tej filozofii i podejsciu do MIEJSKIEJ komunikacji nawet obwodnica autostradowa niewiele pomoze

                      Nie chce mi sie juz pisac bo i tak to niczego nie zmieni
                      • Gość: kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 18:21
                        To co proponujesz jest utopią nie do zrealizowania. Proponujesz ludziom zyjacym
                        w kraju rozwijającym się, ludzią z mentalnoscia jestem kimś bo mam samochód
                        przesiadanie sie do komunikacji miejskiej z tymi zapoconymi i śmięrdzącymi
                        ludźmi (jeden taki śmierdziel potrafi zniszczyć całe powietrze w wagonie tramwaju).
                        Poprostu nie dość ze jesteś malkontentem to jesteś jeszcze marzycielem od
                        szklanych domów.

                        Czy przy swej wielkiej inteligencji i umiejetności wyszukiwania danych,
                        odnalazłeś może te dotyczące potencjalnych skutków dla komunikacji prywatnej i
                        miejskiej wydzielenia takich osobnych pasów dla autobusów. Czy sobie mozesz choć
                        trochę wyobrazić (przy całej tej budowie) ten wielki korek jaki by wtedy powstał?

                        Chciałbyś zrobić jednopasmówkę na sądowej?? Jest tam co prawda trochę terenu do
                        poszeżenia drogi ale co dalej w kierunku WZ. Masz z jednej strony 5 pietrowe
                        kamienice z chodnikiem szeroki na 1,5m i z drugiej strony to samo a pośrodku
                        wąską ulicę. (Masz jakiś pomysł na to wąskie gardło??)
                        I jak to napisałeś? "np przy Sądzie wystarczy wywalic jeden pas parkingowy"
                        Rozumiem, że chodzi Tobie o tą ulice przy fosie. Mam pytanie do ciebie? Gdzie
                        tam parkują samochody na ulicy, o ile sie niemyle to tam zawsze parkuje na
                        chodniku. A nawet jeśli wywalić z tamtąd parking to gdzie ludzie udający się do
                        jednego z najważnieszych sądów na dolnym śląsku mieliby parkować?
                        A dwa mostki przy Hali targowej i Ostrowiu Tumskim? Powszechnie wiadomo, że
                        najlepiej by tamto miejsce zamknąc dla ruchu kołowego ale nie można tego zrobić
                        naraz. Wystarczy, że szewska jest rozkopana na całej długości. I nie ma żadnej
                        sensownej przeprawy mostowej na biskupin. Masz może jakiś pomysł jak to zrobić
                        bez pogłebiania paraliżu miasta? - bo ludzie nie przesiądą się Tobie do
                        komunikacji miejskiej.

                        Wogle śmieszne dla mnie jest to jak ktoś mieszkający we wrocławiu mówi "zeby
                        miasto z tak szerokimi ciągami (ulicami)" Gdzie ty widzisz te szerokie ciągi we
                        wrocławiu? Jest ich tak mało, że można policzyć je na palcach dwóch rąk. Jesli
                        to są dla ciebie szerokie ciągi ulic to nie wiem w jakiej małej mieścince się
                        wychowywałeś (lubie małe miasteczka!)

                        Mówisz o poznaniu - z moich skromnych informacji na ten temat to poznań już za
                        czasów niemców był budowany z innym zamysłem komunikacyjnym niż wrocław.
                        Szczecin podobnie - ich system placów gwiaździstych. Władze miasta poznania, nie
                        mają aż tak trudnej sytuacji komunikacyjnej.

                        We wrocławiu w centrum miasta masz zastany system wąskich! uliczek a nie jak
                        napisałeś szerokich ciągów komunikacyjnych. "Szerokie" ciągi są na wylotach z
                        centrum. Bo we wrocławiu problem polega na wąskich uliczkach i małej ilości
                        przepraw przez odrę z dużą ilością pasów. Bo dla mnie szeroka droga w mieście to
                        jest dwa pasy w jedną, dwa pasy w drugą i wydzielone torowisko po którym też
                        jeżdżą autobusy a po obu stronach szerokie chodniki dla pieszych + ścieżki
                        rowerowe. Powiedz mi mój drogi Panie ile masz takich miejsc, że można coś
                        takiego zrobić we wrocławiu?

                        Miasto coś robi w tym kierunku, by było lepiej. Do Twojej informacji takie tory
                        z wpuszczane w ulice istnieją, ale jak juz pisałam, nie mozna zrobić wszystkiego
                        naraz, to wszystko kosztuje małą fortunę. Miasto niesamowicie się rozwineło na
                        przestrzeni tych ostanich 16 lat, bo słusznie zauważyłeś, ze prace są prowadzone
                        dopiero od 1989r. Może jesteś za młody i niepamiętasz - ale ja tak, wiem co było
                        kiedyś. Żyjemy we wrocławiu na jednym wiekim placu budowy i jestem gotowa
                        ponosić tego konsekwencje, bo wiem, że bedzie to jeszcze bardziej ładne miasto.

                        Co do zieleni - to tak znam lepiej zazielenione miasta - np szczecin. Mają dużo
                        basenów, dużo parków, lasów miejskich, piękne jezioro dąbie - rewelacyjne
                        warunki na pływanie jachcikami. Ale za chiny niechce tam mieszkać. Wole Wrocław
                        bez przystani jachtowej (zresztą gdzie tu pływać po odrze) z budującymi się
                        dopiero basenami, bo wsiadam w samochodzik i jadąc na połódnie jestem po 1,5h w
                        górach a jadąc na północ po godzince nad jeziorami. I mam lotnisko z którego
                        szybko się przemieszcze nad morze w ciepłych krajach.

                        Jest u nas wiele braków ale jako jedno z nielicznych miast w Polsce staramy się
                        by było lepiej i za to cenie ludzi tu mieszkających. Więc nie obrażaj
                        Wrocławian, że ich miasto jest pustynią i wszystko jest do niczego - bo jesteś
                        tylko malkontentem bez optymizmu patrzącym w przyszłość.
                        • Gość: koniec z mojej str Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 21:46
                          Nie wiem co Ci napisać bo co tu dodać
                          WSZYSTKIE ulice które wymieniłem mają po dwa pasy ruchu - może wydaje Ci się że tak jest wszędzie ale zapewniam Cie że niewiele miast na tyle szerokich ulic w centrum co Wrocław (własciwie przytłaczającą wiekszośc - poza ulicami Oławska, Szewska, Kużnicza itp czyli ścisłym otoczeniem Rynku) I wszedzie da sie wydzielic pasy dla komunikacji a na mostku przy Hali Targowej WYSTARCZYŁOBY ustawic sygnalizacje świetlną - jesli nie mozna wyłaczyc dla ruchu samochodów. Da sie.

                          Oczywiście że sie nie da - bo tu brak wyobrażni i odwagi żeby nastawić sie na komunikację miejską. Rozumiem ze chodzi o to żeby we Wrocławiu poruszać sie samochodzikami - otóż powiem Ci że dla mnie wyznacznikiem metropolii jest własnie sprawna komunikacja - powiedz mi czy w Nowym Jorku wszyscy grzeja samochodami czy raczej metrem? I czy ludzie w Wawie wolą samochodziki czy dojazd metrem w 10 minut?
                          Wydzielając pasy ruchu można by bardzo szybko spowodować iz komunikacja by jezdziła dużo szybciej i ludzie stojąc w korkach w samochodach szybko by to zrozumieli.
                          Nie byłaby tez wtedy potrzebna taka ilośc parkingów - tylu samochodów ile parkuje w centrum Wrocławia trudno znależc w jakimkolwiek innym dużym miescie w Polsce.
                          Ale to tego trzeba ZMIANY SPOSOBU MYSLENIA, - sadzac ze nie da sie na pewno sie nie da. Najlepiej w ogole zlikwidowac tramwaje skoro jezdzą nimi tylko śmierdzące żule.
                          Tu po prostu myśli sie do tyłu.
                          I da sie wydzielić pasy - kilka litrów farby i po sprawie. Nie bał sie tego zrobić Poznań - może dlatego że juz nie mieli wyjscia - ale juz nie chce o tym pisać
                          bo dam sobie rękę uciąć że Wrocław za kilka lat I TAK BĘDZIE MUSIAŁ TO ZROBIC, gdy miasto juz utknie totalnie. Tylko po co czekać tyle lat?

                          Zgadzam sie z Toba ze Wrocław ma jedną zalete - wsiadając w samochodzik po 1,5h jest sie w górach. Jak to fajnie że wybudowaliście Sudety tak blisko. Podobnie jak 3miasto "załatwiło" mieszkańcom morze.
                          Wiecej nie napisze tu bo po co mam Was zasmucać - Ty postrzegasz świat z samochodu, ja choc mam ich dwa wolałbym po miescie sprawnie poruszać sie komunikacją.
                          Jak Ty korzystasz z miasta skoro mieszkasz na obrzezach i jedziesz do pracy jeszcze dalej poza miasto? Równie dobrze mogłabyś mieszkac w Kątach Wrocławskich albo Legnicy- tez przy autostradzie i tez blisko w góry. Mi chodzi o jakośc życia w miescie i co samo miasto daje - nie to że w góry blisko. Bo w takim przypadku jeszcze lepiej zamieszkać w Jeleniej Górze - góry jeszcze blizej i korki mniejsze. A komunikacji miejskiej tam prawie nie ma wiec by Ci sie podobało - bo po co w miescie komunikacja ze smierdzacymi ludzmi w środku, prawda?
                          Po prostu brak słów - może wysiądz czasami z tego samochodu w miescie i pochodż, idz do teatru, kina - zreszta rób jak chcesz. Jak ktos lubi pobyt na zewnatrz tylko jako przejazd z parkingu podziemnego pod chata do parkingu podziemnego pod Multikinem czy przy Heliosie, a potem przejazd na parking przy zakladzie pracy to może mieszkac i na pustyni gdzie porozstawia sie takie 3-4 budyneczki, aha i jeszcze Centrum Handlowe z wielkim parkingiem. BTW: zastanawiałem sie kiedys co sie stało z ulicami handlowymi we Wrocławiu. Ale nie chce tego rozwijac bo po co - powiedzmy ze Wrocław jest "inny niż wszystkie", na pewno odbiega od wiekszosci miast Polski (Gdańska, Pozka, Wawy).
                          Specyficzne miasto, a jego głowną zaleta i atrakcją rekreacyjną są... Sudety.
                          Zauważ ze w Krakowie nie mówią ze ich terenami rekreacyjnymi są Tatry. Bo metropolia to coś wiecej niż połozenie przy górach czy morzu. I metropolie - wg mnie - tym sie róznia od prowincjonalnych miasteczek że tam wiekszośc mieszkancow NA CODZIEN jezdzi komunikacja miejską.
                          Drogi sa dla ludzi z podmiejskich miejscowosci i ewentualnie zeby pojechac do Centrum Handlowego autem a nie nosic mineralki w rękach.

                          Pozdrawiam, życze dobrego samopoczucia - dobrze działa na zdrowie. I nie chce juz wiecej pisać o Wrocławiu - za kazdym razem bowiem zamiast dostrzec cokolwiek 4/5 wrocławian pisze "a w Ameryce biją Murzynów" przerobione na - nieprawdziwe zresztą - "a w Poznaniu nie ma ściezek rowerowych" albo "a w Gdansku to czy tamto..."
                          Metrosrolia a nie metropolia.
                          • Gość: Kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 11:14
                            Odpowiadam, chyba dlatego, że malkontenci działają na mnie jak plachta na byka.

                            > Nie wiem co Ci napisać bo co tu dodać
                            > WSZYSTKIE ulice które wymieniłem mają po dwa pasy ruchu - może wydaje Ci się że
                            > tak jest wszędzie ale zapewniam Cie że niewiele miast na tyle szerokich ulic w
                            > centrum co Wrocław (własciwie przytłaczającą wiekszośc - poza ulicami Oławska,
                            > Szewska, Kużnicza itp czyli ścisłym otoczeniem Rynku)

                            Oczywiście mają, ale tylko w momencie jak wjeżdzasz na torowisko. Sprubuj się
                            tam zmieściś jak z jednej strony masz busa, z drugiej autobus MPK a ty w aucie
                            pośrodku. Nie da się! Zresztą np. Podwale to nie taki wielki problem, są gorsze
                            gardła.

                            >I wszedzie da sie wydzie
                            > lic pasy dla komunikacji a na mostku przy Hali Targowej WYSTARCZYŁOBY ustawic s
                            > ygnalizacje świetlną - jesli nie mozna wyłaczyc dla ruchu samochodów. Da sie.
                            >
                            > Oczywiście że sie nie da - bo tu brak wyobrażni i odwagi żeby nastawić sie na k
                            > omunikację miejską.

                            Posluchaj. Jeśli masz tak wieką odwagę, to dlaczego nie pujdziesz do Dutkiewicza
                            i nie zaproponujesz jakiś racjonalnych rozwiązań. A tylko narzekasz? Nie mówie,
                            że usprawnienie komunikacji publicznej bedzie złem numer 1 dla wrocławia. Gdybyś
                            czytał uważnie, bez emocji, to byś zauważył, że pisałam, że robią takie myki juz
                            w mieście. Ale nie. Wy malkonteńci nie chcecie nic wiedzieć. Że coś dobrego sie
                            robi, dla Was są ważne tylko wady. Niezuważacie, nic a nic zalet. Żadnych pewnie
                            dla takich jak Wy, nie było usprawnień komunikacyjnych od czasów niemców, ani
                            nowych dróg wybudowanych, estakad czy mostów. Żadnych pieknie odrestaurowanych
                            ruin. Nic, bo dla malkontentów istnieje tylko pustynia.

                            > Rozumiem ze chodzi o to żeby we Wrocławiu poruszać sie samo
                            > chodzikami - otóż powiem Ci że dla mnie wyznacznikiem metropolii jest własnie s
                            > prawna komunikacja - powiedz mi czy w Nowym Jorku wszyscy grzeja samochodami cz
                            > y raczej metrem?

                            Po pierwsze w NY też są niezłe korki ;D a po drugie, pamiętaj, że my jesteśmy
                            jednak na troszeczkę innym poziomie rozwoju, niż takie metropolie. Wiec
                            porównywanie miasta kilumilionowego do 800tys jest aktem ostatecznej desperacji
                            malkontenta. ;D

                            >I czy ludzie w Wawie wolą samochodziki czy dojazd metrem w 10
                            > minut?

                            Znam ludzi z wawy. Wielu z nich i tak dojeżdza samochodem bo do metra mają za
                            daleko. A komunikacja miejska wcale nie jest tak rewelacynja. Próbowałeś się
                            kiedyś w godzinach szczytu przepchać na lotnisko? Albo do Starej miłosnej?

                            > Wydzielając pasy ruchu można by bardzo szybko spowodować iz komunikacja by jezd
                            > ziła dużo szybciej i ludzie stojąc w korkach w samochodach szybko by to zrozumi
                            > eli.

                            Zapewniam Ciebie, że oni (samochodziarze) rozumieją że w samym ścisłym centrum
                            najlepiej sie przemieszczać na piechote, rowerem etc. Ale niestety przejazd
                            komunikacją publiczną np z Jagodna na Bielany zajmuje ponad 40 minut, stanie na
                            przystanku, dojście na nóżkach przez wertepy itp. A samochodem to 15 min.
                            Wrocław nie składa się z samego centrum, pomyśl o ludziach z bocznych dzielnic.

                            > Nie byłaby tez wtedy potrzebna taka ilośc parkingów - tylu samochodów ile parku
                            > je w centrum Wrocławia trudno znależc w jakimkolwiek innym dużym miescie w Pols
                            > ce.

                            Boże co za demagogia! A w krakowie byłeś? Wiesz ile tam aut parkuje? I w jaki
                            sposób? (pozdrawiam kraków - bede u Was na weekend - niemoge sie doczekać :)

                            > Ale to tego trzeba ZMIANY SPOSOBU MYSLENIA, - sadzac ze nie da sie na pewno sie
                            > nie da. Najlepiej w ogole zlikwidowac tramwaje skoro jezdzą nimi tylko śmierdz
                            > ące żule.

                            Nie napisałam, że jeżdżą nimi "tylko" smierdzący żule - napisałam, że tylko!
                            jedna! taka! osoba! może zmienić taki tramwaj w torture dla powonienia. Niestety
                            w statystykach przeciętny polak niemyje sie za czesto. To nawet nie musi być
                            żul. Wytarczy mi stać w tłoku przy Panu (rano wzioł prysznic) przepoconym
                            stresem całodziennym, ubranym w przeżuconą marynarkę przez ramię, trzymającym
                            się górnej poręczy - a ja mały karzełek z nosem przy jego pachie. Nie dziękuje.
                            Ja w ramach usprawnienia komunikacji mieskiej prosze i błagam firmy by robiły
                            prysznice służbowe dla takich delikwentów.

                            > Tu po prostu myśli sie do tyłu.
                            > I da sie wydzielić pasy - kilka litrów farby i po sprawie. Nie bał sie tego zro
                            > bić Poznań - może dlatego że juz nie mieli wyjscia - ale juz nie chce o tym pis
                            > ać
                            > bo dam sobie rękę uciąć że Wrocław za kilka lat I TAK BĘDZIE MUSIAŁ TO ZROBIC,
                            > gdy miasto juz utknie totalnie. Tylko po co czekać tyle lat?

                            Już pisałam, ze miasto powoli działa w tym kierunku, niestety nie może zrobić
                            wszystkiego na raz. Bo po pierwsze kosztuje to sporo a po drugie praliż. Jak
                            jestes tak mądry, to pujdź do władz miasta i zaproponuj, że weźmiesz się za
                            radykalną zmiane komunikacji, że masz pomysł, ze weźmiesz na siebie pełnie
                            odpowiedzialności. Nie marudź - Działaj! Nie gadaj - Rób!


                            > Zgadzam sie z Toba ze Wrocław ma jedną zalete - wsiadając w samochodzik po 1,5h
                            > jest sie w górach. Jak to fajnie że wybudowaliście Sudety tak blisko. Podobnie
                            > jak 3miasto "załatwiło" mieszkańcom morze.

                            Juz myślałam, że jesteś opanowanym człowiekiem, ale widząc te dziecinne
                            argumenty zawiodłam się. Nie. Nie my "wybudowaliśmy" sudety koło nas, tylko
                            matka ziemia i jestem jej za to wdzieczna :D

                            > Wiecej nie napisze tu bo po co mam Was zasmucać - Ty postrzegasz świat z samoch
                            > odu, ja choc mam ich dwa wolałbym po miescie sprawnie poruszać sie komunikacją.

                            Mam taką prace, że poruszam się autkiem, nie mam szans z niego zrezygnować, bo
                            klienci są nie tylko w mieście ale w wiekszości pod miatem.

                            > Jak Ty korzystasz z miasta skoro mieszkasz na obrzezach i jedziesz do pracy jes
                            > zcze dalej poza miasto? Równie dobrze mogłabyś mieszkac w Kątach Wrocławskich a
                            > lbo Legnicy- tez przy autostradzie i tez blisko w góry. Mi chodzi o jakośc życi
                            > a w miescie i co samo miasto daje - nie to że w góry blisko. Bo w takim przypad
                            > ku jeszcze lepiej zamieszkać w Jeleniej Górze - góry jeszcze blizej i korki mni
                            > ejsze. A komunikacji miejskiej tam prawie nie ma wiec by Ci sie podobało - bo p
                            > o co w miescie komunikacja ze smierdzacymi ludzmi w środku, prawda?
                            > Po prostu brak słów - może wysiądz czasami z tego samochodu w miescie i pochodż
                            > , idz do teatru, kina - zreszta rób jak chcesz. Jak ktos lubi pobyt na zewnatrz
                            > tylko jako przejazd z parkingu podziemnego pod chata do parkingu podziemnego p
                            > od Multikinem czy przy Heliosie, a potem przejazd na parking przy zakladzie pra
                            > cy to może mieszkac i na pustyni gdzie porozstawia sie takie 3-4 budyneczki, ah
                            > a i jeszcze Centrum Handlowe z wielkim parkingiem.

                            Wyobraź sobie, że chodze to teatru i to nie tylko tych oficjalnych, ponieważ w
                            odróżnieniu od Ciebie zadaje sobie trud poszukania ciekawych wydarzeń
                            kulturalnych (koncetry, niezależna muza, teatr, przeglądy filmów - nie tylko w
                            heliosie). Trzeba tylko chcieć sprawdzić, spytać sie znaomych, poszperac w
                            necie, a nie czekać aż ktoś poda Tobie gotowe rozwiązanie spedzania czasu.

                            W centrach nie robie zakupów, wole rynek zielony koło mojego domu.

                            I nigdzie nie napisałam, że mieszkam na obrzeżach. Poprostu wtedy, gdy ludzie
                            zjeżdzają do centrum ja jade w przeciwnym kierunku i mam luz na drodze. Na rynek
                            chodze na piechotę, do kina tak samo, do knajp też piechota, bo nie opłaca mi
                            się na taką niewielką odległość (15 minut spacerkiem) wyciągać auto z garażu.
                            Wiec moge nawet stwierdzić, ze lepiej znam miasto od Ciebie. Bo ja tu mieszkam z
                            przerwami od niemowlaka, znam zaułki, skróty, zapomniane sklepiki, gdzie ludzie
                            przychodzą i robią zakupy od lat.

                            >BTW: zastanawiałem sie kiedy
                            > s co sie stało z ulicami handlowymi we Wrocławiu.

                            Ulice są. Jak myślisz jaki cel ma zamknięcie dl
                            • Gość: odpisuje Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 14:33
                              "Niestety w statystykach przeciętny polak niemyje sie za czesto. To nawet nie musi być żul. Wytarczy mi stać w tłoku przy Panu (rano wzioł prysznic) przepoconym
                              stresem całodziennym, ubranym w przeżuconą marynarkę przez ramię, trzymającym
                              się górnej poręczy - a ja mały karzełek z nosem przy jego pachie."

                              Masz jakiej traumatyczne przeżycia - aż ciarki przechodzą :-)))
                              Jak to przeczytałem to aż sam boję sie wsiąść do tramwaju.

                              " Nie dziękuje.Ja w ramach usprawnienia komunikacji mieskiej prosze i błagam firmy by robiły prysznice służbowe dla takich delikwentów."

                              Bardzo nieutopijne, realne i do szybkiego zrealizowania rozwiązanie.
                          • Gość: Kacha Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 11:53
                            Skasowalo mi bo zrobiłam za długi post.
                            wiec pisze w skrócie bo musze śmigać. ;D

                            Olaswka po to jest zamknieta i przerabianbu zaktywizować tam handel i rozrywkę.
                            ale tego nie rady zrobić w 10 minut - trza czasu. Wiec poczekamy zobaczymy.

                            Ja robie zakupy na zielonym rynku, nie w centrach handlowych. Zielonu rynek jest
                            kolo mojeg domu, który kupilam sama bez pomocy rodziców.

                            Na rynek, do kina (nie tylko heliosa) do teatru (nie tylko państwowych, bo
                            bardziej cenie niezależne) do knajpy, na zakupy ciuchowe chodze piechotą, bo nie
                            oplaca mi sie wyciągane auta z garazu, jesli do rynku mam 15 minut spacerkiem.

                            Jesteś ewidentnie slepy - kraków ma teraz piekną reklame z hasłem "na początek
                            kraków" Z rynkiem i wieżą Mariacka na tle tart ( w takim powiększeni, ze wydaje
                            się Tobie ze wychodzsz z rynku i po godzince na piechote jeste pod rysami).
                            Popieram takie akcje miast, niech sie chwaloą walorami okolic. Wogule popieram
                            tez aktualna reklame wrocławia - bo jest to swoista ukryta reklama.

                            Nie używam inwektyw to opisów miast.
                            Nie używam generalizowania jak ty (jeden basen powiedział, że nie to odrazu
                            wszystkie - smiechu warte).
                            Nie używam nie elastycznych definicji takich jak: Metropolia = dobra komunikacja
                            publiczna gdzie wszyscy obywatele nią jeżdża. Bo wedlug tej definicji LA to nie
                            metropolia bo tam zbyt duzo autek jeździ.

                            Uważam ze każde miasto jest specyficzne (ma wady i zalety) i dzieki bogu, bo
                            gdyby wszystkie miasta byly do siebie podobne - to by była wieka nuda.

                            Dziekuje bogu też ze to, że jestem optymistką, bo malkontenci tacy jak Pan żyja
                            krucej. Panu wszedzie jest źle gdzie Pan przebywa aktualnie, w Pozniu tez bylo
                            źle, teraz jest źle we wrocławiu. To gdzie Panu jest dobrze?

                            Ja cenie to miasto, bo mam tu dobra prace, perspektywy, bo miasto się rozwija,
                            bo coś się tu dzieje pozytywnego (i nie generalizuje, że tylko tu). Tak dla
                            wiedzy malkontentów to dostalam Prace bez znajomości i bez łóżka.
                            Stać mnie by chodzić na baseny, do knajp. Niedługo bede jechać w Himalaje.
                            Moge sobie od czasu do czasu pozwolić na wyjazd do przyjaciółki mieszkającej w
                            londynie, by razem z nią odwiedzić znajomych tamtejszych, zrobić zakupy i
                            ogólnie się pobawić. A po świetnie spędzonym weekendzie wrócić do mojego
                            Wrocławia, w którym pasuje mi atmosfera. I nie generalizuje, ze wszyscy tak
                            mogą, sa tacy że pracują za 1000, ale to juz ich sprawa, że nie potrafia znaleźć
                            czegoś lepszego. Mi nikt pracy nie podal na talerzu, przez dobrych kilka lat
                            zasuwalam, za kilka zlotych by umiec to co umiem teraz. I zawsze moim mottem
                            byla metoda małych kroczków, bo nie mozna mieć wszystkiego naraz.

                            I nie przeszkadzaja mi wady mojego miasta, bo widze, że kroczek po kroczku sa
                            niwelowane i to jest najwazniejsze, że tu nie tylko się gada i reklamuje a w
                            miare możliwości finasowych się robi.

                            Z pozdrowieniami
                            K.
                            • Gość: odpisuje Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 14:28
                              Poniewaz poświeciłaś czas zeby odpisać odpisze i ja.
                              Nie chce tu nikogo dołowac ze mieszka we Wrocławiu itp.
                              Nie uwazam tez zebym był malkontentem bo w każdym miescie oprócz Wrocławia mieszkało mi sie dobrze - a mieszkałem juz w kilku. BTW z mieszkania w Poznaniu zawsze BYŁEM zadowolony, nie wiem skad wyciągnełas ze nie byłem - napisałem jedynie że "dopiero we Wrocławiu doceniłem władze Poznania" - po prostu dopóki nie zamieszkałem we Wrocławiu wydawało mi sie oczywiste że miasto stara sie zapewnic dobrą komunikację.
                              Dopiero we Wrocławiu zrozumiałem że to nie zawsze tak jest.

                              W Wawie ten kto moze dojechac metrem jedzie metrem - co innego jak sie ma tłuc np z lotniska - dlatego napisałem KTO MOZE JECHAC METREM - chodzi o to że gdyby we Wrocławiu (a jeszcze raz powtórze ze mozna i naprawde prawie bez kosztów- moge nawet kupic miastu te pare kubłów farby) można bardzo usprawnić komunikacje - podałem same przykłady z centrum - w miejscach tych tramwaje stoja po 15-20 min (np tramwaj 4 jadacy z FATu na Plac Grunwaldzki potrafił jechać 18 min (bez korków, wczesna sobota) jak i 40-45 (gdy utknął koło Sądu w dzien powszedni), podobnie jest np na skrzyżowaniu Powstancow-Piłsudskiego-Swidnicka.
                              Wydzielając pasy ruchu szybko Wrocław dorobiłby sie... szybkiej komunikacji miejskiej - w Poznaniu np na niektorych skrzyzowaniach wprowadzono tzw inteligentną sygnalizacje by w przypadku zbliżania sie tramwaju do skrzyżowania (!) szybko dostawał zielone światło i jechał dalej.
                              Podałem Nowy York bo chyba nie rozumiesz - zreszta nie jestes sama - że jak miasto sie dusi to JEDYNYM sensownym rozwiazaniem jest postawienie na komunikację masową (miejską) i okreslanie dla niej NAJWYZSZEGO priorytetu. We Wrocławiu władze BOJĄ sie zamknąc pas ruchu i przeznaczyć go dla tramwajów i autobusów - tu rozpaczliwie walczy sie żeby te samochodziki dawały rade przejechać, żeby nie utknęły.
                              Zamiast powiedziec - dość panie i panowie - kto mieszka we Wrocławiu niech jezdzi tramwajami a jak nie to niech stoi w korku.
                              Gdyby tramwaj jechał 10-20 min a samochodem jechałabys 60. sama PRZESIADŁABYS sie do tramwaju - nawet jakbys od/do niego musiała dojsc 5 czy 10 minut.

                              "Sprubuj się tam zmieściś jak z jednej strony masz busa, z drugiej autobus MPK a ty w aucie pośrodku. Nie da się!"

                              Jak możesz byc posrodku jak są tylko 2 pasy ruchu? Skad ten bus?
                              Z lewej (srodkiem) grzeja swoim pasem autobusy i tramwaje a CAŁA reszta prawym pasem - gdzie tu trzeci pas? Twój przykładowy bus będzie jechał PRZED Toba albo ZA Tobą.
                              A jesli po wydzieleniu zostało półtora pasa - to niech tam sie blokują osobówki - PAS dla komunikacji to ciagla linia i nikt tam nie przejezdza.
                              Tak trudno to zrozumieć? Dwa pasy oznaczają że TYLKO JEDEN jest dla nie-komunikacji miejskiej.

                              Takie "myki" jak to nazwałas robia - tzn będą, kiedyś - na Szewskiej - wąskiej uliczce. Natomiast na żadnej z podanych przeze mnie nie - a tam dałoby sie to zrobić bezproblemowo (tzn bez wyłaczania ulicy dla ruchu zwyklego)

                              Ulice SĄ dla mieszkańcow odległych dzielnic i miejscowości podmiejskich.
                              Ulice NIE SĄ dla ludzi mających tramwaj pod nosem. Tyle ze dopoki autem nie bedzie szybciej (bo mozna podjechac na metr) nic sie nie zmieni - 100 osobówek zamiast 1 tramwaju wyjezdza i blokuje komunikacje i siebie nawzajem przy okazji.
                              Za to ludzie mieszkający na obrzeżach czy pod miastem są BEZ SZANS - dlatego ceny mieszkań rosna tu kosmicznie - bo w Poznaniu przez dobrą komunikacje i fakt że ludzi tam przesadzili do tramwajów mieszkańcy Przezmierowa czy Koziegłow SĄ W STANIE dotrzec do miasta do pracy. DLATEGo ceny w Poznaniu niemal stoją a we Wrocławiu szybują
                              I dlatego uważam że jest NIEUCZCIWE reklamowanie tego miasta i zachecanie młodych do osiedlania sie - bo miasto nie robi nic zeby wzrost cen zatrzymac - a mogliby udrożniając komunikację.
                              "Pomyśl o ludziach z bocznych dzielnic" - WŁASNIE TO ROBIE - utrzymywanie dwóch pasów ruchu dla samochodów jest droga donikąd bo ZAWSZE 100 samochodów bedzie zajmowało wiecej miejsca niż 1 samochód. No jakbys nie kombinowała tak bedzie - dlatego władze musza w koncu przestawic mieszkańcow miasta na komunikacje.
                              A ilosc zaparkowanych aut to naprawde nie demagogia - jest ich naprawde dużo wiecej niż w centrach innych miast.

                              Co do żuli to Twoj argument ze w tramwaju 1 moze popsuc klimat jest jakbym ja napisał że gośc z Syrenką może zablokować ulice swoim popsutym pojazdem. Czy to argument przeciwko komunikacji? Rozumiem ze w aucie czujesz sie bezpiecznie i odgrodzona od innego świata - wiec nie trafisz na żula. Tyle ze jak wszyscy tak beda chcieli sie odgrodzic to - pytam PO CO KOMUNIKACJA MIEJSKA WE WROCŁAWIU??? Niech miasto kase przeznaczy na zakup samochodów dla kazdego mieszkańca a tramwaje sprzeda.
                              Zreszta nie musi. I tak za chwile Wrocław zakorkuje sie na amen - najsmieszniejsze jest to że zawsze bedzie wymówka - nie mamy obwodnic (prawda) i gdy będzie Obwodnica Autostradowa - a - wspomnisz moje słowa - gdy powstanie obwodnica autostradowa to - o ile nie zmieni sie komunikacja i priorytet dla niej - OA NIC NIE POMOŻE - nadal będą korki - bo ludzi przybywa i samochodów tez. Wrocław potrzebuje - nie lubie tego słowa ale - RADYKALNYCH zmian - przez swoje zapóznienie (wg wiekszosci podobno spowodowanej przez komunistow)

                              Zauważ ze ja sie nie odzywam "ot tak" a tylko reaguje na wg mnie - głupią, bezczelną i kłamliwą reklame - gdyby nie te bzdury i niczym nieuzasadnione wychwalanie Wrocławia przez władze nie pisnąłbym słówkiem - bo już nie raz namawiałem do zmian i zawsze kończy sie "nie da sie" a na forum "wypierd..j". Dlatego juz nie walcze - OK, chcecie tak miec to w porzadku. Ale nie okłamujcie młodych ludzi że mają tu przyjezdzac bo jest super. Nie wolno ogłupiac ludzi - gdyby ta reklama niosła w sobie prawdę napisałbym - tak tak, przyjezdzajcie.
                              ZRESZTĄ nie neguje ze tu bedzie praca - zobacz pierwsza wypowiedz - tylko to że "co z tego, co z tego ze tu będzie wiecej pracy skoro NIE DA sie życ, skoro miasto nic nie robi z korkami - zamiast tego wymysla bzdurne reklamy. Jak ma sie życ w takich warunkach jakie oferuje miasto to nie warto przyjezdzac do Wrocławia - lepiej mieszkać w Wawie, Pozku czy 3miescie"
                              A jak ktos chce mieszkać blisko gór to naprawde jest wiele innych miejsc.

                              "Już pisałam, ze miasto powoli działa w tym kierunku, niestety nie może zrobić
                              wszystkiego na raz. Bo po pierwsze kosztuje to sporo a po drugie praliż"
                              Pewnie mniej niz 1000zł - ile kosztuje pare wiader farby?
                              I żaden paraliż - kto by chciał dojechać szybko do miasta już po dwóch dniach zrozumiałby ze w tym celu nalezy po prostu wsiąść do trawmaju.

                              Co do Oławskiej itp - napisze tylko tyle: wszystkie handlowe ulice Wroclawia mają w sumie ok 1500-2000m (jak ktos nie wie ile to jest to odcinek na ok 25-30 min spaceru) (otoczenie Rynku i pl.Solnego, Oławska, Swidnicka) A czy to duzo dla 800 tys miasta czy mało odpowiedzcie sobie sami.

                              Zgadzam sie ze Wrocek to miasto "specyficzne" i że zmienia sie tu na lepsze "kroczek po kroczku". Tak tymi kroczkami za 50 lat miasto osiągnie obecny poziom rozwoju Poznania. A szkoda, bo miasto ma OGROMNY potencjal ale naprawiając 50 lat zaniedban postanowiło naprawiać je przez nastepnych 50 lat.
                              Niech przyjadą tu... Wasze wnuki.
                    • Gość: frustrat z Wro czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.e-wro.net.pl 27.04.06, 08:13
                      ja juz demagogii nie zniose wiecej!!!
                      zaraz sprawdze ile kosztuje bilet na basen w Redeco, bo wstep na siłownie 20
                      zl, nie sadze zeby basen byl po 11, po 2 nie da sie tam dojechac, blokowiska sa
                      odciete od normalnych czesci miasta Strzegomska i Klecinska, ktore sa w korkach
                      w godzinach szczytów, a ta 2 prawie bez przerwy. Jezdzenie miejska komunkacja
                      po wro (szczegolnie jak sie doswiadczylo krajów w których komunkacja dziala) to
                      trauma.
                      Wydaje mi sie tez ze byc moze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia: gdybym
                      mieszkal z rodzicami, praca za 1000 zl bylaby ok, gdybym mieszkal na Krzykach
                      mowilbym ze to mile, spokojne miasto, gdybym korzystal z badziewia zwanego MPK
                      sporadycznie, to mówiłbym, ze jest w porzadku, przeciez jezdzi, i nie ma co sie
                      czepiac, gdyby mama zalawilaby mi prace w Urzedzie Miejskim mowilbym ze nie ma
                      problemu z praca. I gdybym nie wkladal codziennego wysilku zeby jakos w tym
                      miescie zyc i wegetowac, patrzac jak wygodnie inni sobie leza na tym co
                      zalatwily im koneksje i neportyzm, to moze siedzialbym cicho.
                      Ale tak nie jest i dlatego jeszcze wczoraj napisalem do moich wszystkich
                      znajomych z Anglii: NIE WRACAJCIE, TO KIT!!!
                      • Gość: cennik Re: czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 12:18
                        www.basen.redeco.pl/basen_cennik.php
                        do 16:00 - 10,90zł
                        po 16:00 - 12,90zl
                        karnety do 15% zniżki.
                      • Gość: odpisuje Re: czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 14:37
                        > ja juz demagogii nie zniose wiecej!!!

                        Ja też - gdyby nie te kłamstwa nie pisnąłbym słowka o Wrocławiu.

                        > Ale tak nie jest i dlatego jeszcze wczoraj napisalem do moich wszystkich
                        > znajomych z Anglii: NIE WRACAJCIE, TO KIT!!!

                        Nic dodac nic ując.
                      • Gość: Natalia Re: czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.04.06, 16:45
                        łał. ale im powiedziałeś. i to jeszcze wczoraj. Fiu fiuu...



                        a jakbys jeszcze zamiast na Wrocław narzekać i mu psuć opinie, sprobowal cos
                        zrobic zeby bylo inaczej....
                        • Gość: frustrat z Wro Re: czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.e-wro.net.pl 27.04.06, 17:49
                          jak np. dokonac samospalenia przed Urzedem Miejskim, ale chyba mieliby to
                          wszystko w d...
                          Natalio! czy ja mam naprawiac komunikacje miejska? Zmniejszyc ceny biletow?
                          Czy zasadzic nowy park? Czy to ja namawiam ludzi do powrotu do WRo? czy to ja
                          wygłaszam obiecanki-cacanki?
                          A co do spraw oddolnych i społeczno-obywatelskich to nawet pan kierownik
                          administracji spółdzielni mieszkaniowej ma gdzies sprawy z którymi sie doń
                          zwracam (zdziwiony, ze np. komus zalezy na czystosci osiedla, albo spokoju i
                          ciszy po 22), a straznik miejski powiedzial, że nie moze mu sie narazac, bo ów
                          kier. wydaje mu opinie i on straci prace jak mu sie postawi.
                          SAM nic nie zrobie, a ci którym jest wygodnie lub tkwia po uszy w samym g...
                          sie do tego nie przyłączą. Co TY Natalio zrobiłaś dla swojego miasta, wymień 20
                          rzeczy i dam Ci spokój:))))
                          • Gość: Natalia Re: czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.04.06, 12:48
                            Aha. Nie chce Cie rozczarowywac ale narzekajac tez zbyt wiele nie zmienisz...
                            Co zrobilam dla mojego miasta? (nie mieszkam we Wroclawiu) - to nie jest aukcja
                            typu - kto da wiecej, kto wiecej zrobil, wiec moze sie z tego nie rozliczajmy.
                            Ale podam ci kilka przyjladow- jestem wolontariuszka Teatru, organizuje pomoc
                            dla dzieci z Domu Dziecka w nauce, przyjecia z okazji Dnia Dziecka na Oddziale
                            Malego Dziecka, zbiorki zabawek i pieniedzy, happeningi, petycje do Rady
                            Miasta... a lat mam 18. I zaznaczam, ze mowie to tylko dlatego, ze mnie o to
                            poprosiles.
                  • Gość: Wrocławianin Zgadzam się. Wrocław to pustynia w porównaniu z .. IP: *.crowley.pl 26.04.06, 17:28
                    większymi brytyjskimi miastami, a w tej całej akcji chodzi o to, żeby urzędasy
                    znowu wyciągnęły trochę kasy z budżetu i przepuściły je w odpowiedni sposób do
                    kieszeni swoich kumpli (patrz akcja "Expo").
                    • Gość: Kacha Re: Zgadzam się. Wrocław to pustynia w porównaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 18:24
                      Zgadzam sie, ze nie mamy co pod kątem infrastruktury konkurować np z londynem,
                      paryzem, berlinem etc. I jest to tylko kolejna akcja promocyjna, ale
                      wcześniejsze odniosły jakiś tam skutek, bo na rynku ostatnio słychać dużo
                      Angielskiego a nie tylko niemieckiego jak dotychczas.
                  • Gość: marx Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: 86.40.29.* 27.04.06, 00:13
                    Przyjedź do Londynu albo Dublina, to dopiero zobaczysz problemy komunikacyjne.
                    W Dublinie nieruchomosci drozeja 10% na kwartal, albo 400% w 6 lat, po rzece
                    nie plywa nic, tramwaj ma 2 linie ;-), dwupasmowek prawie nie ma, nawet
                    zapadnietych. Fakt, jest obwodnica, ale w szczycie tez nieprzejezdna.

                    Wroclaw jest swietnym miastem, niestety zapuszczonym przez 50lat socu, tego sie
                    nie da nadrobic w 5 minut. Dojazd w 90 minut? Do Oleśnicy dojeżdzasz? Nie wiem,
                    z Psiego Pola do Pilczyc się jedzie 40min w szczycie.
                    Problemy z terenami pod zabudowę są we wszystkich dużych miastach - brak planów
                    zagospodarowania przestrzennego.
                    • Gość: odpisuje Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 15:11
                      Gość portalu: marx napisał(a):

                      > Dojazd w 90 minut? Do Oleśnicy dojeżdzasz? Nie wiem,
                      >
                      > z Psiego Pola do Pilczyc się jedzie 40min w szczycie.
                      > Problemy z terenami pod zabudowę są we wszystkich dużych miastach - brak planów
                      >
                      > zagospodarowania przestrzennego.

                      1. Dojedz w szczycie z centrum Wrocławia do blokowiska na Rogowskiej (gdzie znajduje sie tez jeden z 5 unikalnych obiektów we Wrocławiu) W MNIEJ niż 80 min a masz u mnie piwo a nawet dwa.
                      2. Problemy z planami są ale DZIEKI temu że w Poznaniu możesz osiedlic sie nie tylko w miescie ale i w miejscowosciach podpoznanskich (Suchy Las, Koziegłowy, Przezierowo) z których dojedzesz dosc szybko do pracy ceny mieszkań w Poznaniu (praktycznie) NIE ROSNĄ.
                  • Gość: Berro Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 27.04.06, 14:01
                    jesteś z Poznania albo masz coś z głową
                  • Gość: asd Re: Ja pier... czy oni muszą tyle kłamać? IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 28.04.06, 13:47
                    buahaha ile spaliłeś?
              • Gość: from_london Re: Polak na zmywaku ... tak, to prawda ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 11:46
                Nie wiem, skad taka informacja, ze na zmywaku mozna zarobic 800£
                tygodniowo ???!!! Miesiecznie, byc moze tak, stawka godzinowa kitchen portera w
                Londynie nie przekracza 5.5 funtów na godzine,i trzeba miec szczescie zeby
                dostac taka. Od tego odchodzi jeszcze podatek. W dobrych restauracjach kelner z
                napiwkami nie zarabia wiecej niz 600-700 na tydzien. wiec nie przesadzajmy.
                Prawdopodobnie, jest to blad w druku. Jak taki potencjalny emigrant zobaczy, ze
                tyle mozna dostac na 'zmywaku' to spodziewajmy sie jeszcze wiekszego odplywu
                ludzi do Anglii- el dorado.
              • Gość: paw Re: Polak na zmywaku ... tak, to prawda ... IP: *.cable.ubr04.brom.blueyonder.co.uk 26.04.06, 23:09
                Mi nogi i plecy juz wysiadaj po 6 miesiacach pracy ale w logistyce w chlodni.
                Laduje pudla (rozne wagowo i dosc ciezkie) z jedzniem na palety. Na agencje
                udalo mi sie wyciagnac za 53 godz. w tyg. 256 Funtow, ale na kontrakcie mam za
                9 godzin dziennie min. 1050 Funtow na miesiac do lapy (bez nadgodzin). Moja
                praca jest fatalna, lecz w Polsce nigdy w zyciu tyle nie zarabialem i nie
                zarobilbym.
            • Gość: konwalia35 Re: Polak na zmywaku ... tak, to prawda ... IP: *.scansafe.net 26.04.06, 14:26
              £800 na tydzien na zmywaku? Gdzie?Chyba nie na czysto, bo wszyscy Anglicy
              zmywaliby naczynia..i ja tez!!!
            • Gość: Fikmik Re: Polak na zmywaku ... tak, to prawda ale.. IP: 193.39.159.* 26.04.06, 18:52
              Stary!!! czasami na awans trzeba poczekac nie rok ale 2 lub 3, masz racje- kto
              jest ambitny ten dopnie swego!!!!Ale po roku udaje sie tylko niektórym, innym
              po 2 lub 3 latach...pozdro z Edinburgha!!!!
        • kworum Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 27.04.06, 10:53
          co oni pie...ą głupoty, byłem w Anglii, wróciłem przed świętami (bożonarodzeniowymi) na ok 100 wysłanych podań, byłem na 2 rozmowach, parodia, brakuje im pracowników, nie wiem gdzie
      • Gość: lucases Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 62.189.241.* 26.04.06, 10:27
        na moim frustracie. Siedze w tym zmywaku przed komputerem 8 godzin i kontroluje
        przeplywy towaru w drugiej firmie w mojej branzy w UK tyle mi wlasnie placa.
        • Gość: lucases Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 62.189.241.* 26.04.06, 10:29
          a fakt, 800 p/w za mycie garow to raczej pomylka ;) tylko, ze myciem garow sie
          tu Polacy juz przestaja zajmowac...
        • Gość: cannon Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 11:09
          WItam
          tak mysle jaka kase chce zaproponowac wrocław potencjalnym przyszłym pracownikom
          ,bo duzo pracy to ja tez mam na budowie i w ogrodzie ale ile za to chcecie
          płacić??? da sie godziwie zyć? halo wrocław da sie godziwie żyć?
          pozdrawiam obwodnice wrocławia i oznakowanie drogi na lotnisko ...
          • Gość: eLucas@o2.pl Z Irrlandii do Wroclawia z przyjemnoscia IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.04.06, 12:31
            Z przyjemnoscia wroce do rodzinego miasta by pracowac jako Inzynier kontrloli
            procesu, testow, automatyki za polowe tego co tu zarabiam na pozycji tylko
            technika w sporej fabryce medycznej(polowa = 3.4000 - 4.000zl netto-w zaleznosci
            od nadgodzin)). Praca tu jest wporzadeczku ale to dalej dla mnie za malo
            rozwijajace choc to dopiero poczatki. (6 miesiacy)
            Cokolwiek sie bedzie dzialo chce wrocic do wroclawia i czuc sie w nim dobrze, to
            moje miasto.
        • gazetaaaaa wracaj do Polski stary i w politykę, masz tu braci 26.04.06, 11:26
          a poważniej to negocjuj: proponuję rozpocząć tak - szefie za dwa tygodnie kończę
          pracę bo ma juz wcześniej umówioną w Acton, bliżej do domu (my home)
      • Gość: pracowac za 600 zł Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 10:37
        buhahaha juz widze jak wszyscy wracają do Polski pracować za 600 zł hahahaha
        • Gość: gość Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.man.sealnet.kluczbork.net 26.04.06, 10:41
          Jacek, co to za różnica zmywać gary w Kluczborku czy w Dublinie
          Skoro u Mateusiaka zarobiłeś 700 zł. a tam 4000zł.
      • Gość: kkkk Wrocław ściąga polskich pracowników z... Anglii IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.06, 10:39
        oczywiscie jak zawsze opowiesci dziwnej tresci. Boom we Wroclawiu ?!, podczas
        gdy my sami po powrocie z zagranicy, m.in. na wiesc o tymze juz slawnym
        medialnym buuumie szukamy w wielkim Wrocku pracy, bez jakiejkolwiek odpowiedzi
        od potencjalnych pracodawcow (dziesiatki, a moze powoli setki podan). Przy tym
        znajomosc jezyka i dobre wyksztalcenie, ma sie rozumiec.
        Chodzi mianowicie o to, aby sciagnac, podobnie jak firmy posrednictwa pracy na
        Zachodzie, mozliwie wiele osob, a nuz bedzie wsrod nich jeden-dwoch tych,
        ktorych potrzebujemy, tj. b. mlody i b. doswiadczony.
        Ceny nieruchomosci za to poszybowaly w gore i przekraczaja ceny tych za
        miedza, tj. w Niemczech.
        • wroclawzwyboru Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 10:43
          Wiecej optymizmu! Ja wierze we Wrocław, dlatego tu zostaje...

          wroclawzwyboru.blox.pl
          • anna-dark Wrocław sucks 26.04.06, 11:11
            Wrocław sucks
            • Gość: brawo anna Re: Wrocław sucks IP: 82.1.217.* 26.04.06, 11:13
              bardzo madry komentarz anna-dark i jaki na temat, widac wyraznie zawarta teze i
              uzasadnienie. brawo !!!! dobrze w sumie ze tak myslisz - przynajmniej nie bedzie
              trzeba z kims takim mieszkac we wroclawiu
              • anna-dark Re: Wrocław sucks 26.04.06, 11:19
                Teza: ściemy władz miaste i inwestorów we Wrocławiu szukających taniej siły roboczej.
                Wniosek: akcja zakończy się całkowitą klapą, bo ci co pracują w GB długo nie zamienią brytyjskich warunków pracy i płacy, oraz możliwości cywilizowanego życia na nędzne "szklane domy" nawiedzonych wymienionych w tezie...
                Poza tym - są lepsze miasta w Polsce niż Wrocław.
                Pozdro!

                Gość portalu: brawo anna napisał(a):

                > bardzo madry komentarz anna-dark i jaki na temat, widac wyraznie zawarta teze i
                > uzasadnienie. brawo !!!! dobrze w sumie ze tak myslisz - przynajmniej nie bedzi
                > e
                > trzeba z kims takim mieszkac we wroclawiu
                • Gość: brawo anna Re: Wrocław sucks IP: 82.1.217.* 26.04.06, 11:31
                  klapa bedzie czy nie to nie bedzie zalezec od Ciebie, to daje ludziom tylko
                  alternatywe, i na pewno nie jest napisane ze bedzie lepiej niz w londynie. Ten
                  artykul bardziej daje ludziom niektorym alternatywe do zycia moze troche gorzej
                  niz w londynie ale za to blizej rodzin i w zawodzie. Wiadomo ze dalej nie dla
                  wszystkich jest praca, bo w niektorych zawodach bedzie ciezko nawet i za
                  kilkadziesiat lat, ale w niektorych zawodach we wroclawiu praca Ciebie szuka a
                  nie Ty pracy, tak jak zdarzylo mi sie to- zanim skonczylem jeszcze studia. Poza
                  tym to chyba masz jakis problem do wroclawia a nie do artykulu. Jakis kompleks
                  mniejszosci??? niech zgadne skad jestes ...P.... a moze nie bede zgadywal bo
                  uraze inne osoby z tego miasta. inne miasta pewnie sa lepsze bo milcza i dopiero
                  sie obudza jak wroclaw osiagnie sukces, tak jak bylo z akcja wroclawia szukajaca
                  ludzi na uczelniach w innych miastach - mistach ktore sa lepsze oczywiscie!!!
                  • business3 Co jak cała rodzina jest już w GB ??? 26.04.06, 12:02
                    Co jak cała rodzina jest już w GB ??? I nikomu już nie chce się wracać, bo jakoś nie wierzą ani PO ani PiS, ani nawet Samoobronie...
                    Problem z Wrocławiem jest taki, że to miasteczko trudne do wygodnego życia (ktoś już tu pisał o nędznej infrastrukturze komunikacyjnej - a raczej o jej braku...)
                    Poza tym robiąc kalkulację za i przeciw, zarobków i wydatków, + i -, zalet i wad, jakoś nijak nie wychodzi aby Wrocek był lepszy niż Londyn...

                    Gość portalu: brawo anna napisał(a):

                    > klapa bedzie czy nie to nie bedzie zalezec od Ciebie, to daje ludziom tylko
                    > alternatywe, i na pewno nie jest napisane ze bedzie lepiej niz w londynie. Ten
                    > artykul bardziej daje ludziom niektorym alternatywe do zycia moze troche gorzej
                    > niz w londynie ale za to blizej rodzin i w zawodzie. Wiadomo ze dalej nie dla
                    > wszystkich jest praca, bo w niektorych zawodach bedzie ciezko nawet i za
                    > kilkadziesiat lat, ale w niektorych zawodach we wroclawiu praca Ciebie szuka a
                    > nie Ty pracy, tak jak zdarzylo mi sie to- zanim skonczylem jeszcze studia. Poza
                    > tym to chyba masz jakis problem do wroclawia a nie do artykulu. Jakis kompleks
                    > mniejszosci??? niech zgadne skad jestes ...P.... a moze nie bede zgadywal bo
                    > uraze inne osoby z tego miasta. inne miasta pewnie sa lepsze bo milcza i dopier
                    > o
                    > sie obudza jak wroclaw osiagnie sukces, tak jak bylo z akcja wroclawia szukajac
                    > a
                    > ludzi na uczelniach w innych miastach - mistach ktore sa lepsze oczywiscie!!!
                    • Gość: eLucas Wroclaw v. Londyn IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.04.06, 12:37
                      Oj jednak ja uwazam ze Wroclaw lepszy. choc musialem z niego wyjechac (za praca)
                      do irlandii to jednak wole mniejsze miasta niz dublin. we wroclawiu wlasnie
                      bylem na wakacjach i jest niesamowicie a zmiany po pol roku dosc spore. ale dla
                      kazdego cos innego;)
                      • business3 Londyn lepszy od Wrocławia i Dublina - ot co 26.04.06, 12:52
                        Londyn lepszy od Wrocławia i Dublina - ot co
                        • Gość: eLucas a mi jak na razie dobrze w Galway :P IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.04.06, 13:07
                          a mi jak na razie dobrze w Galway :P
                        • Gość: Natalia Re: Londyn lepszy od Wrocławia i Dublina - ot co IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.04.06, 12:51
                          No, lepszy. A Nowy York jeszcze lepszy pewnie.

                          Ale Wroclaw jest nasz.
        • Gość: Wrocław Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.man.sealnet.kluczbork.net 26.04.06, 10:44
          Zwykła kompania reklamowa Wrocławia
        • trelemorele dzielnica Ealing Common.... 26.04.06, 10:49
          "Głównym punktem akcji ma być organizowany 10 września festiwal w londyńskiej
          dzielnicy Ealing Common"
          no jak mi panowie znajda tu tama dzielnice to pogratuluje... owszem jest STACJA
          METRA o tej nazwie miedzy Acton a Ealing Broadway ale DZIELNICY z pewnoscia
          nie...
          A Kacpra znam osobiscie jeszcze z czasow studiow i wiem ze moglby wiecej tu
          osiagnac gdyby ciut bardziej docisnal...
          • Gość: bosman Re: dzielnica Ealing Common.... IP: *.interserwer.pl 26.04.06, 11:28
            > A Kacpra znam osobiscie jeszcze z czasow studiow i wiem ze moglby wiecej tu
            > osiagnac gdyby ciut bardziej docisnal...

            Tzn. gdyby pracował 20 godzin na dobę i kupował tylko w Lidlu?
            • trelemorele Re: dzielnica Ealing Common.... 26.04.06, 11:36
              nie, ale sam go zapytaj bo najwyrazniej artykul byl nieaktualny. Jest ponizej w
              watku.
              nie bede rozmawial na forum os sprawach prywatnych ;)

              Zrozum w koncu, ze legendy o Polakach zracych tu kit to bzdury. Oczywiscie sa
              ludzie, ktorzy przyjezdzaja na krotko i chca maksymalnie zaoszczedzic ale oni
              nie sa reprezenttatywni dla calej grupy.
        • Gość: chwilowy Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.biskupin.wroc.pl / *.dsl.biskupin.wroc.pl 26.04.06, 10:53
          4K ma rację,jeśli chodzi o kolekcjonowanie przez Firmy Pośredniczące danych o
          potencjalnych pracowników.Kolekcjonowanie cefałek to "praca" za którą zabrały
          się instytucje,które do czego innego są przecież powołane-vide "rekrutacje" do
          wojska czy policji-wynik ogólnie znany.Współczuję wszystkim,którzy dali lub
          dadzą się nabrać na ten jakiś boom medialny o wrocku.
        • Gość: go Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 12:07
          Ja wlasnie glupia tak zrobilam. Wrocilam do kraju, do Szczecina po 5 latach w
          Londynie i zaluje :((( Od 5m-cy nie moge nic sensownego znalesc. Na nic 2
          fakultety i angielski. Poza tym ta glupia mentalnosc i nuda.Zastanawiam sie nad
          ponownym powrotem do Lon tym razem na zawsze. Glupie sentymenty rodzina,
          znajomi okazaly sie bezsensowne. Bo obiecanki i deklarowana pomoc ugrzezly na
          niczym. Przemyslcie wiec dobrze czy warto, ja sie przekonalam ze nie bylo
          warto, a przyjaciele z Polski okazali sie tak super ze nawet nie zadzwonia i
          sie nie zapytaja czy wszystko ok
          • sajjitarius Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 12:11
            Mieszkam w Londynie od 1.5 roku, praca w zawodzie, na kierowniczym stanowisku.
            Studia ukonczone we Wroclawiu. Tyle tylko, ze Wroclaw z ta swoja kampania moze
            sie schowac. Nie dlatego, ze pracy w moim zawodzie nie ma we Wroclawiu, takiej
            pracy jak tutaj wykonuje nie znajed w calej Polsce. Londyn jest po prostu
            znacznie wiekszym rynkiem pracy, oferujacym mozliwosci ktorcy w Polsce nie
            znajdzie sie. A moi przyjaciele Anglicy ktorych poznalem w ciagu ostatnich 1.5
            roku dzwonia do mnie niemal codziennie...wiec po co mi zapyzialy Wroclaw,
            Polska i ten caly zascianek ?
            • afiag Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 13:59
              to po co się wypowiadasz? zamknik ryj fiszendczipsami i nie wchodź na polskie
              strony internetowe jak to dal ciebie zaścianek.
              • Gość: walsie Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.elsat.net.pl 26.04.06, 22:27
                nie będziesz tutaj rządził lepperze kto ma na jakie strony wchodzić
              • adrian26 Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 23:38
                afiag - wrocławski bufonie :))
                myślę, że juz powinieneś zacząć pić herbatkę z melissy

                dolnoślązak
          • Gość: eLucas a ja i tak chce wrocic... IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.04.06, 12:42
            ...ale najpierw znajde prace a pozniej przyjade. i docelowo do wroclawia. dla
            mnie to miasto rodzime i ulubione. mozliwosci wiele niezaleznie jak pojdzie
            promocja ktora mi nie na reke bo wiecej ludzi sciaga i wieksza konkurencja ale
            zobaczymy.... life is brutal and full of zasadzkas ;)
      • Gość: kkkk Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.06, 10:48
        oczywiscie jak zawsze opowiesci dziwnej tresci. Boom we Wroclawiu ?!, podczas
        gdy my sami po powrocie z zagranicy, m.in. na wiesc o tymze juz slawnym
        medialnym buuumie szukamy w wielkim Wrocku pracy, bez jakiejkolwiek odpowiedzi
        od potencjalnych pracodawcow (dziesiatki, a moze powoli setki podan). Przy tym
        znajomosc jezyka i dobre wyksztalcenie, ma sie rozumiec.
        Chodzi mianowicie o to, aby sciagnac, podobnie jak firmy posrednictwa pracy na
        Zachodzie, mozliwie wiele osob, a nuz bedzie wsrod nich jeden-dwoch tych,
        ktorych potrzebujemy, tj. b. mlody i b. doswiadczony.
        Ceny nieruchomosci za to poszybowaly w gore i przekraczaja ceny tych za
        miedza, tj. w Niemczech.
        • Gość: ylemai nie tylko kasą człowiek żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 10:51
          Problem w tym, że nie tylko pieniądze się liczą! Oprócz daleko wyższych
          zarobków, UK oferuje przestrzeń kulturową i obyczajową nieporównywalną z tym, co
          dostępne jest w Katolandzie.

          Kulturowy melanż Anglii jest daleko bardziej interesujący niż mentalność
          pokolenia JP2. Ile jest seksklubów we Wrocławiu? Ile muzeów nauki i techniki?
          • Gość: eLucas Re: nie tylko kasą człowiek żyje IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.04.06, 12:46
            Wlasnie. nie tylko kasa czlowiek zyje. ale tylko kasy brakuje. we wroclawiu
            wlasnie bylem na wakacjach i miodzio. znajomi rodzina, imprezy, pogoda! i jak
            idziesz do baru to cie stac na wszystko i jeszcze zostawic napiwek, bo cie stac.
            Z przyjemnoscia wroce do tego miasta jak znajde tam robotke inyzniera
            procesu/automatyka za jakies 4k netto, a to polowa tego co tu mam jako technik.
        • Gość: pozytywista, wro Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 12:36
          Ja jakoś ten boom odczuwam. Mam 18 lat, zaraz mam maturę. Interesuję się
          informatyką i to zamierzam studiować na UWr. Jeszcze szkoly średniej nie
          skończyłem, a ostatnio zarobiłem na umowę-zlecenie 500zł netto za napisanie
          programu. Zajeło mi to trzy dni przy komputerze w domu. Nie miałem żadnych
          znajomości. Chciało mi się tylko spędzić trochę czasu na szukaniu zlecenia w
          internecie. Jest jeszcze mnóstwo zleceń w tej branży, ale na razie musze się
          uczyć do matury. Jeśli ktoś ma kwalifikacje, to dobrze płatną pracę znajdzie we
          Wrocławiu i to nie tylko w informatyce. Śmieszą mnie tylko goście po dwuch
          fakultetach (co to właściwie znaczy?), którzy nie mogą znaleźć pracy i się
          użalają na forum. Widocznie nic nie umieją.
          • Gość: jola Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 80.54.169.* 26.04.06, 13:22
            a ty bklasa maturalna za nauke sie wez a nie za zlecenia ,bo jak bedzie twoja
            matura wygladala jak sadzisz takie bledy ,mlody chlopak za ksiazki sie lepiej
            wez ,bo w tej Polsce to pozostana tacy uczeni jak ty ,do nauki ,do czytania
            lektur ,do nauki ortografii
          • Gość: inzynier Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 11:38
            jesteś jeszcze mało doświadczonym dzieciakiem...
        • Gość: Gadu Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 15:03
          Bo nie potraficie sie umiejetnie sprzedać. Ja prace mam, bez znajomości, w
          zawodzie, z ładna kasą - 3 tys na rekę (rok po studiach) + okresowe fuchy. Są
          bliskie widoki na awans - mam perspektywy. A to wszystko we wrocławiu.
          • aniajawo Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 15:10
            Myslalam,ze 3,000 funtow ;). To bardzo dobra pensja jak na polskie warunki, ale
            i tak uwazam, ze to bardzo malo jak na kogos z wyzszym wyksztalceniem.
      • Gość: shpinkaaa Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.bulldogdsl.com 26.04.06, 10:49
        Kacper Cecota skończył we Wrocławiu dziennikarstwo i filologię romańską. W
        ubiegłym roku wyjechał do Anglii i pracuje jako kelner w restauracjach: - Gdybym
        tylko miał ofertę pracy w swoim zawodzie za 2 tysiące złotych, nie wahałbym się
        wrócić do Wrocławia. Nie powstrzyma mnie to, że tu mogę zarobić więcej. Anglicy
        szukają głównie taniej siły roboczej w zawodach, których sami nie chcą
        wykonywać. Jako tłumacz nigdy nie dostanę tu pracy.

        - typowo polskie podejscie: nic nie umiem, pracy na pewno nie dostane,
        zestarzeje sie na zmywaku albo jako kelner. Sprostowanie: anglicy nie szukaja
        taniej sily roboczej, to tania sila robocza uwaza sie za taka i zgadza sie na
        nic nie robienie oprocz narzekania ze nikt nie chce ich zatrudnic jako droga
        sile robocza. mnostwo moich znajomych, nawet nieznajacych angielskiego biegle,
        pracuje w swoich zawodach i za przyzwoite pieniadze, jedyna roznica jest taka ze
        nie wychodza z zalozenia ze nic nie potrafia i sa gorsi od innych. zgadzam sie z
        przedmowca: dominacja polakow na zmywakach odchodzi w przeszlosc i to wcale nie
        jest takie trudne jak sie wydaje. powiem wiecej - jest to latwiejsze niz w polsce
        • trelemorele Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 10:54
          swiete slowa ;)
          mnostwo ludzi w siebie poprostu nie wierzy... Kiedy poznalem swoja dziewczyne
          pracowala w nursing home i myla dziedkom tylki. Obecnie studiuje prawo na
          Westminster Univ. i jest administratorem w najwiekszej firmie rekrutacyjnej na
          swiecie(Hays). Wszystko od kwietnia '05.

          Dobre CV i odrobina pomocy lub duuuzo pracy i uporu moga zdzialac cuda.
          • Gość: eLucas Zgadzam sie z przedmowca! kropka. IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.04.06, 12:49
          • magdalenapilat Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 13:41
            Popieram LS!!! Swieta prawda. Tylko co niektorym zamiast szukac pracy zgodnej z
            wyksztalceniem latwiej jest parzyc kawe, czy nalewac piwo w barze i narzekac,
            jaki to sie jest niedocenionym... To takie nasze, polskie...
        • anna-dark Wrocławiu - z czym do ludu ??? 26.04.06, 11:15
          Wrocławiu - z czym do ludu ??? Londyn bije cię na głowę - co ja mówię - na tysiące głów!!!
          • Gość: brawo anna Re: Wrocławiu - z czym do ludu ??? IP: 82.1.217.* 26.04.06, 11:20
            kolejny bardzo madry komentarz anny-dark. A kto tu mowi o porownywaniu tych
            dwoch miast??, tak na dabra sprawe to niewiele miast na swiecie moze sie rownac
            z londynem. Tylko ze nikt o tym tu nie pisze.
            • business3 Niech Wrocław tworzy sensowne miejsca pracy... 26.04.06, 12:20
              Niech Wrocław tworzy sensowne miejsca pracy... Naściągali wilczych kapitalistów u których mało kto chce pracować - bo ludzie obecnie chcą pracować dla siebie, a nie na spasionych, głupich i leniwych dyrektorów czy prezesów...
          • trelemorele Re: Wrocławiu - z czym do ludu ??? 26.04.06, 11:21
            kolejny komentarz na poziomie....
          • Gość: ylemai Re: Wrocławiu - z czym do ludu ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 11:46
            mamy większe... KORKI :).
            przejechać w godzinach szczytu z Kromera na Krzyki - 2h jazdy.
            A to przecież w porównaniu do Londynu - maleńkie miasteczko powiatowe.
          • Gość: eLucas Re: Wrocławiu - z czym do ludu ??? IP: *.dbln.cable.ntl.com 26.04.06, 12:51
            nop i wlasnie co za duzo to nie zdrowo. Jak ktos nie lubi tak ogromnych miast?
            np. ja (bylem i w londynie i dublinie) zostaje w malym miasteczku w irlandii ale
            wroclaw to moj cel niezaleznie od promocji.znajomi, ekipa, pogoda, miasto....
        • cacozaurus Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 11:19
          czesc, tu kacper cecota.

          nie wyjechalem do anglii, zeby pracowac jako kelner. co wiecej, pracuje tu w ten
          sposob 1 dzien w tygodniu, albo wcale.

          przez reszte czasu siedze na uczelni. studiuje Medioznawstwo i Politologię na
          jednym z najlepszych uniwerków.

          o tym GW juz nie napisala, bo nie pasowalo im to do koncepcji tych wypocin.


          praca tlumacza mnie nie interesuje, ani w anglii, ani w polsce.

          a 800 funtow tygodniowo? chyba jako informatyk, bo w wiekszosci prostych zawodow
          to to jest raczej miesieczny dochod.

          pozdrawiam,

          kacper c.
          • trelemorele Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 11:26
            czesc Kacper ;) no wiedzialem, ze cos nie tak z tym artykulem. Daj jakis znak
            bo znowu nie mozna sie do ciebie dodzownic ;)
            Moze jakies piwko na Canary?

            Lukasz S
      • Gość: Piotr Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 62.233.144.* 26.04.06, 10:54
        od 2 dni dyskusja się toczy, a kolega się obudził ;)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=40786343
        po pierwsze akcja namierzona nie na powrót rodaków, tylko na rozpropagowanie
        Wrocławia jako miasta, po drugie równie dobrze mogliby (kierując się
        rzeczywistymi pobudkami) opatrzyć te bilboardy podpisem "Urząd Skarbowy"
        • gottie Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 10:57
          Hehe... US sie na pewno ucieszy... woriciles to rozlicz sie z podatku. Ciekawe
          kiedy rząd zajmie się obiecaną zmianą w ustawie podatkowej zamiast rozmyślać z
          kim kolaicja lub kiedy nowe wybory. Puki co... siedzimy za granica :)

          Pozdrawiam rodakow :)
          • Gość: vortex21 Jasne ... siedzimy za granica ... IP: *.server.ntli.net 26.04.06, 11:02
            • Gość: ola Re: Jasne ... siedzimy za granica ... IP: 217.116.101.* 28.04.06, 21:36
      • Gość: Inz.Wozniak Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.129.172.175.tisdip.tiscali.de 26.04.06, 10:55
        Polacy sami znalezli prace w Anglii i dobrze na tym "jada" ! Dlatego
        ten Artykul "Wroclaw sciaga polskich pracownikow z Anglii..." <
        nie ma z tym zadnego powiazania..........
        Ale
        "moze Wroclaw Niemieckim Posredniakom swoja oferte przeslac , bo
        w Niemczech jest okropne BEZROBOCIE , oficjalnie ok. 5.Milionow a
        a nieoficjalnie ok. 10.Milionow...!"
        Moze pomozemy Niemcom ta Oferta i niech u nas w Polsce na naszych Stawkach
        pracuja ! Naturalnie sa oni tez wyksztalceni , ale tez i bez zawodow !!!
        Bronmy naszych Polskich Interesow !
        • Gość: nikt Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 82.1.217.* 26.04.06, 11:37
          tylko nie niemcom, oni sa zamknieci na naszych pracownikow, wiec niech zdychaja
          z glodu za swoja glupote ;)
      • Gość: uchodzca 800 ? Chyba miesiecznie ??? IP: *.admin.local / 193.203.83.* 26.04.06, 10:56
        Cos sie komus popitolilo.

        Moj znajomy pracuje na zmywaku w 5 gwiazdkowym hotelu. zapieprza po 12h dziennie
        i zarabie 1000£ ale miesiecznie a nie tygodniowo.

        A co do tematu to powiem tak.

        Wrocisz do kraju i co dalej? Dostaniesz robote za 2k PLN netto i co z tego, jak
        na podatki, oplaty i zycie wydasz 80 -90% tego co zarobisz.
        A co z przyjemnosciami takimi jak kino, teatr itp ?
        ja juz tak zylem PL, zarabialem 2k PLN na lape i praktycznie wszystko szlo na
        oplaty i podstawowe potrzeby typu bilety, zarcie itd. do kina to chodzilem co
        najwyzej raz w miesiacu, a do tego i tak co miesiac bylem na debecie.
        Odkad wyjechalem, zyej jak czlowiek.
        Zarabiam solidnie, chociaz solidnie tez place za wynajem mieszkania i inne. ale
        i tak zostaje mi jeszcze tyle ze moge sobie pozwolic na przyjemnosci.
        nie wspomne tez o tzw. sile pieniadza, czyli stosunku cen do zarobkow tutaj a PL
        - kolosalna roznica.
        no ale oczywiscie nie mozna nikogo sila nawracac. Kazdy ma wlasny rozum i
        zadecyduje za siebie.
        Pozdrawiam wszystkich pracujacych w UK i Irlandii.
        • Gość: vortex21 Prawda, dobrze powiedziane ... pozdrawiam !!! IP: *.server.ntli.net 26.04.06, 11:00
          • trelemorele impreza werbunkowa Wroclawia 26.04.06, 11:03
            trzeba by sie tam zebrac i zrobic jakas pikiete zeby ludzie nie dali sie
            nabrac ;) Chyba ze beda chcieli to zrobic w dielincy Ealing Common :)))))
            • Gość: vortex21 Ale Her Majesty mialaby fun ... IP: *.server.ntli.net 26.04.06, 11:15
              Na ealingu i wembley polski to prawie oficjalny jezyk. Powinni sie zmowic razem,
              popieram!

              Pzdr.
        • Gość: Renee Re: 800 ? Chyba miesiecznie ??? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 26.04.06, 11:06
          Cała prawda.Podobno zarabiam nieźle,ale ciagle jestem na debecie bo różne
          opłaty i składki zabieraja sporą część.O własnym mieszkaniu nie mam nawet co
          marzyć; i jak tu żyć?A fiskus robi coraz to nowe zakusy na moje ciężko
          zarobione pieniądze.Co robią politycy aby poprawić sytuację? Też wyjadę jak
          tylko będzie okazja, bo lepiej być wyrobnikiem tak gdzie lepiej płacą i
          niejednokrotnie lepiej traktuja pracownika (tu masz robić wszystko co ci każą,
          a jak nie to dowidzenia).
          Pozdrawiam wszystkich,którzy wyjechali za godnym życiem.
        • gottie Re: 800 ? Chyba miesiecznie ??? 26.04.06, 11:11
          Masz racje, tak dokladnie jest. Dodam tylko, ze zadowolenie z zycia i pracy w
          UK, moze byc troche zludne. W sumie zarabiamy kase, pracujemy kilka lat ale co
          potem. Zanim sie czlowiek obejrzy ma ok 30-stki i w CV jedynie matura i praca w
          restauracji lub hotelu. Owszem, jesli ktos decyduje sie zostac w UK na stale,
          tam moze zrobic studia, dostac lepsza robote i zainwestowac w siebie. Szkoda
          jedynie tych, ktorzy wyjechali zarobic troche kasy, a po powrocie do Polski
          (rodzina, tesknota, itp) nie potrafia sie odnalezc w szarej rzeczywistosci i
          jest jak jest...
          • Gość: uchodzca Re: 800 ? Chyba miesiecznie ??? IP: *.admin.local / 193.203.83.* 26.04.06, 17:55
            ja nie narzekam.
            Mam juz 30tke niedlugo 31 ;) A do tego mam tu prace w zawodzie czyli inzynier
            systemowy i nie musze robic za 20 ludzi bo mam tylu do pomocy, nie musze byc tez
            czlowiekiem orkiestra czyli inzynierem systemowym, programista, kims tam jeszcze
            itd. w jednej osobie. Do tego dochodza super mozliwosci rozwoju jak i awansu.

            I wiecie co? Tutaj jak potrzeba kasy na sprzet typu nowy serwer itp. to nie ma
            problemu, zawsze sie w budzecie cos znajdzie. a nie jak w PL bylo: padl hardware
            trzeba bylo wydac 3kpln to firma biedna kasy nie miala i trzeba bylo klecic cos
            domowymi sposobami, ale dwa dni pozniej ta sama firma kupila menagierom 3
            luksusowe samochody po 100kpln kazdy - luzik.
            Tutaj (Londyn) mentalnosc ludzi w firmach jest zupelnie inna.

            pozdrawiam
        • Gość: usiruf 800 tygodniowo ZGADZA SIE!! - obliczenia GW IP: 158.180.192.* 26.04.06, 11:19
          To dosc proste.

          Na zmywaku dostaje sie £4.76
          Dzien ma 24h wiec 4.76*24=£114
          Tydzien ma 7 dni wiec 114*7=£800

          Czy cos sie nie zgadza?;)

          No to prosze pana dziennikarza zostawic w spokoju!
          • Gość: iPeter Re: 800 tygodniowo ZGADZA SIE!! - obliczenia GW IP: *.e-wro.net.pl 26.04.06, 12:16
            Muszę cię rozczarować ale 24 godziny ma doba a nie dzień. Chyba że jesteś
            cyborgiem i dasz radę zasuwać 24godz.
            • Gość: usiruf Re: 800 tygodniowo ZGADZA SIE!! - obliczenia GW IP: 158.180.192.* 26.04.06, 13:43
              jak smutno tlumaczy sie zarty...
          • Gość: inzynier procesu ZA KILKA LAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 11:44
            Za kilka lat zabraknie na emeryturki, no bo kto na to zarobi? I wtedy jeszcze
            głosniej nie tylko Wrocław ale cala Polska bedzie drzeć ryja
            WRACAJJJJJJJJJCIEEEEEEEE !!! A my wtedy zdejmiemy spodenki nastepnie majteczki
            rozchylimy posladeczki puścimy bączka i powiemy tu nas pocałujcie... heheheh
      • Gość: Kaska z Londynu Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 195.217.254.* 26.04.06, 11:01
        £800 funtow na zmywaku? Kto to wymyslil? Pracuje w Londynie w biurze,
        miesiecznie zarabiam okolo £1200. Oplacam mieszkanie i rachunki £500,
        miesieczny bilet na mietro £157 i policz ile mi zostaje...
        Plotki bez granic o Polakach za granica! Widzialm juz takich, co jedza bialy
        chleb z martadela i cisna sie w 5 na jednym pokoju. To co zarobia to straca na
        lekarzy bo dlugo tak nie pociagna.
        • Gość: polka Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 12:05
          A ja wspólnie z mężem zarabiam 3000,00 PLN, pracujemy w administracji, mamy 2
          dzieci. Mieszkanie i opłaty wynoszą ok. 800,00 PLN (jest własnościowe ale
          trzeba spłacać kredyt, gdyby było wynajmowane płacilibyśmy dwa razy tyle),
          paliwo ok. 500,00 PLN, przedszkole 200,00 PLN drugie dziecko chodzi do szkoły
          (podręczniki, przybory, komitety rodzicielskie itp.) Trzeba się ubrać i coś
          zjeść. Ciuchy w Polsce są cztery razy droższe niż w Anglii, szczególnie te
          dziecięce. Policz sobie ile mi zostaje.
      • Gość: Radek.uk Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.04.06, 11:11
        Chetnie pozmywam za 800 tygodniowo nawet po 12 godzin dziennie niech strace....

        he he he niezly blad i w tym momecie ubywa ludzi we Wroclawiu :)))
      • belial13 Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl 26.04.06, 11:12
        ZOSTAŃ W POLSCE,PRACUJ NA KLECHÓW!!!!!!!
        • Gość: mecenas Zostań w Polsce, Pracuj na klechów !!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 11:47
          Na rząd, samorządowców, parlamentarzystów, ZUS, PZU, lekarzy, urzędników wszelkiej maści, sędziów, prokuratorów, policjantów , żołnierzy, nauczycieli, niepełnosprawnych, rencistów, emerytów, bezrobotnych, górników i milionów innych uprzywilejowanych.
          A jak coś uda ci się odłożyć to i tak Cię okradną i umieszczą w więzieniu albo w wariatkowie.
          Każdy kto choć raz prowadził działalność gospodarczą dobrze wie, że jak nie będzie kombinował to do firmy trzeba dokładać.
          Więc na każdego robola i szefa w końcu znajdą bat i go wykończą tym bardziej jak już coś zdąży odłożyć.

          Życzę udanego powrotu.


      • Gość: KMS 4600 GBP na miesiąc + mieszkanie i samochód IP: 217.6.15.* 26.04.06, 11:25
        To taka moja odpowiedź na to co napisano o 800 funtach tygodniowo/miesięcznie.
        Taka jest płaca polskiego inżyniera w Anglii - pod dwoma warunkami.
        Znajomość języka i zawodu.
        A'propos wróciłem do Polski bo płacą mi 4800 Euro miesięcznie (zagraniczna
        firma w Polsce). Za te pieniądze wolę pracować w Polsce. Mam taki kaprys, bo w
        Anglii też mógłbym dalej pracować ale .....
        • trelemorele Re: 4600 GBP na miesiąc + mieszkanie i samochód 26.04.06, 11:38
          i na takich warunkach mozna wracac.
        • gottie Re: 4600 GBP na miesiąc + mieszkanie i samochód 26.04.06, 11:45
          w jakiej branzy robisz?
          • Gość: c_w_e_l Re: 4600 GBP na miesiąc + mieszkanie i samochód IP: 208.247.54.* 26.04.06, 19:14
            robie w branzy tzw: adult movie industry
        • Gość: fanaty Re: 4600 GBP na miesiąc + mieszkanie i samochód IP: 82.141.192.* 26.04.06, 18:57
          chyba rocznie !!!!
          z podatkiem a pejslipa dostales to pokaz.
      • Gość: God save the Queen Walcie sie na pysk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 11:36
        ze swoimi 'ofertami'. Moje studia wole wykozystac do pracy u kogos, kto doceni
        uczciwosc i pracowitosc!!
        W polsce "pracodawca" moze mnie co najwyzej okrasc. Bo inaczej nie nazwe 1000
        zl pensji:P Do tego trzeba przechodzic jakies poqrwione pol roczne testy
        ukladane przez debili, rozmowy z palantami ktorzy usiluja mi wmowic ze nie wiem
        o co mi chodzi itp bzdury. Dlatego wole zmywak. Przynajmniej mnie na wszystko
        stac:P
        • roqfort Re: Walcie sie na pysk 26.04.06, 14:58
          Słusznie prawisz... Ja też nie wracam. Niemożliwe jest aby w Polsce w tak
          krótkim czasie udało się choć w połowie dogonić warunki zycia w Europie
          zachodniej... No fuck'n way...
          4000 zł to minimum żeby jako tako żyć. Poza tym, poczekam aż znikną te debile
          traktujące ludzi jak bydło...
          Jakie to dziwne, że mimo że jestem obcym w UK, w pracy jestem traktowany z
          szacunkiem... Tego pieniędzmi się nie zmieni. A zmiana mentalności i kultury to
          długi proces...
      • Gość: T-rex Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 11:36
        Na zmywaku można zarobić ok. 800 funtów tygodniowo, czyli ok. 4500 zł? Nie wiem kto pisze te artykuły ale widać że nie ma o tym zielonego pojęcia.Na zmywaku można zarobić od 800 do 1000 funtów ale nie tygodniowo tylko miesięcznie.
        • Gość: vortex21 Brutto, po podatkach zostanie 750 funtow IP: *.server.ntli.net 26.04.06, 11:37
        • evito a paryzanie jezdza szukac pracy do Londynu 26.04.06, 11:50
          ogladalam program o Francuzach ze w dwie godziny jada z Paryza do Londynu w poszukiwaniu pracy. Kilka godzin potrzeba na otworzenie firmy nie ma biurokracji po tygodniu masz juz wlasna firme bez tej calej biurokracji jaka panuje w innych krajach. Tylko potwornie drogie sa mieszkania czasami dorosle dzieci mieszkaja jeszcze z rodzicami bo nie stac ich na mieszkanie.

          > Na zmywaku można zarobić ok. 800 funtów tygodniowo, czyli ok. 4500 zł? Nie wiem
          > kto pisze te artykuły ale widać że nie ma o tym zielonego pojęcia.Na zmywaku m
          > ożna zarobić od 800 do 1000 funtów ale nie tygodniowo tylko miesięcznie.
        • Gość: 7 miechow w Anglii Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.server.ntli.net 26.04.06, 19:01
          800 funtow .... heheh wolne zarty.... kto to wogle wymyslil... nawet w Londynie
          nikt nie zarobi tyle tygodniowo zmywajac gary .. chodzby nie wiem co!!! Ja
          pracuje na kuchni , zaczynalam jak wiekszosc od zmywaka i nikt mi nie wcisnie
          kitu ze mozna zarobic taka sume na tak niskim stanowisku!!!
      • Gość: Tomek Dundee Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 217.51.146.* 26.04.06, 11:43
        800 ale miesiecznie!!!
      • Gość: WG wrocławska megalomania...n/t IP: *.chello.pl 26.04.06, 11:47
        • Gość: stachu Trzeba przyznać rację, że... IP: *.icpnet.pl 26.04.06, 16:18
          ..mimo że wielu rzeczy brakuje, to reklamę robią sobie dobrą. Drogi mogą być
          dziurawe, tramwaje jeżdżą na bilety jednorazowe, ale reklama jest.
        • Gość: realista Nie dajcie się na to nabrać - propaganda sukcesu IP: *.magma-net.pl 26.04.06, 17:44
          Jak za PRL. Autor artykułu chyba się upił, albo napisał na zamówienie
          całkowicie fałszywy tekst.
          We Wrocławiu jest tak samo trudno o pracę jak w innych większych miastach.
          Owszem są ogłoszenia-oferty dla naiwnych i zbieranie CV - taki konkurs
          piękności. Pracy za tym nie ma. Jest tylko nieustające zbieranie kandydatów.
          Powiem krótko: biegła znajomość dwóch języków, dyplom Politechniki,
          kilkunastoletni staż pracy to za mało, aby otrzymać pracę.
          I trochę optymizmu: czasem wystarczy krótka sukienka albo "biegła" znajomość
          Prezesa, aby pracę znależć.
          • aniajawo Re: Nie dajcie się na to nabrać - propaganda sukc 26.04.06, 17:48
            tutaj w Anglii tez nikt z praca na nikogo nie czeka! tez nie jest latwo i
            znajomosci duzo ulatwiaja (nie mnie, ja tu nikogo nie znam, niestety)
      • megas1 Wrocław ściąga polskich pracowników z... Anglii 26.04.06, 11:49
        Łatwiej ściagnąć pracownika z Anglii niz bezrobotnego z byłego PGRu. Niezłe
      • Gość: gość porta Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 11:51
        tak! wracajmy do Polski nasz podatek juz tutaj na nas czeka!!!!!!.
        Szukaja idiotów dlaczego ta oferta pracy we Wrocku pojawiła sie akurat przed
        rozliczeniem podatkowym hehehe :) dobre!!!!!
      • Gość: ja Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.range81-153.btcentralplus.com 26.04.06, 11:53
        W koncu ktos pomyslal...mam tylko nadzieje, ze to nie puste slowa ludzi ktorzy
        chca sie jeszcze wiecej dorobic i zgarnac pod siebie jak najwiecej, a na serio
        przemyslany plan, w ktorym biora udzial ludzie z GLOWA na karku a nie
        pustaki ...powodzenia
      • Gość: T-rex Pomarzyć można!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 12:01
        I tylko pomarzyć,bo nawet jeśli kilkuset specjalistów w danej dziedzinie znajdzie pracę to będzie szczyt.Po pierwsze w Anglii można zarobić znacznie więcej niż u nas,oczywiście nie 800 funtów tygodniowo na zmywaku,bo to bzdura totalna, tylko 800 funtów miesięcznie i to z reguły brutto.Po drugie pracę znajdą we Wrocku tylko wybranii.Po trzecie to tak zwany szum medialny wokół stolicy Dolnego Śląska, który ma przyciągnąć nie tylko inwestorów ale zwórcić wogóle uwagę na to piękne skąd inąd miasto.Sam jestem Wrocławianinem, 2 lata pracowałem w Londynie wykonując różne zawody. Stawka godzinowa minimum wynosi tam obecnie 5,05 funta.Po powrocie do mojego ukochanego miasta nie mogę znaleźć pracy od ponad roku.Jestem specjalistą w dziedzinie obsługii turystycznej
        z dyplomem magistra i wszelkiego rodzaju licencjami. W dodatu okazuje się że mam zapłacic ogromny podatek za to że pracowałem a Anglii, mimo że tam już apłaciłem.W dodatku zapłacony podatek w Anglii 19% to nic z tym polskim 40%
        Kto będzie tak głupi żeby wracać do kraju zwabiony mrzonkami paru radnych i wpaść w łapska Fiskusa?Ja już ten błąd popełniłem nie powtarzajcie go po mnie.
      • Gość: 123 Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 26.04.06, 12:07
        Jakby tyle płacili to w Polsce zostałby tylko Kulczyk z Gudzowatym! Gazeta zawsze wie lepiej
      • Gość: Radek Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.04.06, 12:08
        Szkoły filologii, turystyki, teologii i inne podobne bzdety powinni pozamykać.
        Pootwierać za to szkoły zawodowe murarzy, elektryków, hydraulików itd.
      • Gość: igor Re: Wrocław ściąga polskich pracowników z... Angl IP: 193.16.229.* 26.04.06, 12:09
        To jest sciema, dokladnie wczoraj mialem telefon z LG z Wroclawia proponowali
        mi 2100 brutto, jak powiedzialem ze zamalo to sie podniesli na 2500 brutto;
        ps. mam wyksztalcenie wyzsze ; dwa kierunki : automatyka i robotyka; inzynieria
        oprogramowania i prawie dwuletnie doswiadczenie; po prostu smiech na sali:)));
        jeleni szukaja

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka