laburek
12.05.06, 14:52
Mam nowego pracownika, pracuje u mnie od miesiąca, ja jestem kierownikiem od 4
lat. Chłopak skonczył studia licencjackie- jakąs tam turystyke. Na rozmowie
wszystko było jasno powiedziane, jaka płaca, jakie godziny zmiany itd.
Teraz ciągle stroi fochy , jak mu mówie co ma zrobić , to powtarzaja mi ze on
ma skonczone studia i ze nidy tego nie robił, i sie na tym nie zna. Warunki i
rodzaj pracy byly jasno okreslone na rozmowie, nikt go nie zmuszał aby
podejmował tą prace, jak bym tylko mogła to zwolniła bym go od razu, ale mam
tylko 1 osobe w dziale , kazde moje polecenie konczy się zbędną dyskusją i
wykretami, oraz pretensjami ze za mało zarabia.
Mam szukac nowej osoby do pracy ? czy troche przesadzam?
jestem załamana .