Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pomóżcie mi podjąć decyzję

    IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.06.06, 21:24
    Mam problem , który spędza mi sens z oczu . Proszę pomóżcie mi , bo nie wiem co o tym sądzić .
    Obydwoje z Mężem mamy po 26 lat . Mąż skończył studia , teraz wybiera się na podyplomowe . Zarabia 4tys .
    Ja za rok kończę swoje studia ( prywatna uczelnia ) , zarabiam 1,2 tyś zł
    Nie mamy w Polsce własnego mieszkania , wynajmujemy . W czym problem .
    Obydwoje z Mężem mamy obywatelstwa francuskie i zastanawiamy się nad wyjazdem . Mielibyśmy gdzie mieszkać ( U moich Teściów , czyli rodziców Męża) . Język przez 2 lata za darmo . Jak znajdziemy pracę możemy ubiegać się o mieszkanie ( które przyznawane jest bardzo szybko)
    Ale ……
    Nie znamy języka ( najpierw , trzeba byłoby się nauczyć). Znamy tylko angielski
    Nie chcę pracować jako kelnerka , bawić dzieci , czy być na zmywaku . W Polsce może nie mam kokosów , ale pracuję w biurze ) ciepła posadka .
    Kolejny minus wyjazdu to mieszkanie z teściami przynajmniej 2 lata (przeraza mnie to bardzo , bo od 3 lat mieszkamy sami ) .
    Ja musiałabym zostawić swoją rodzinę , z którą jestem bardzo związana.
    Poza tym we Francji mi się nie podoba , pełno czarnych , ludzie zarozumiali , brudno .
    Jedyny plus wyjazdu to kasa . ( A kasa duża)
    Co Wy byście zrobili na moim miejscu . ?
    Ja wiecznie zadręczam się tym pytaniem .
    Znajomi pukają się w czoło i dziwią się , że jeszcze tu siedzimy .
    Łatwo jest tylko tak mówić .
    Błagam wyraźcie swoją opinię , może chociaż trochę mi to pomoże w decyzji .

    Pozdrawiam
    Ola
    Obserwuj wątek
      • iw78 Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję 16.06.06, 21:40
        "Ja za rok kończę swoje studia ( prywatna uczelnia ) , zarabiam 1,2 tyś zł "

        Czyżbyś liczyła na większe pieniądze w Polsce po skonczeniu studiow?

        "Nie mamy w Polsce własnego mieszkania , wynajmujemy ." - i prędko nie dorobisz
        się własnego. To tylko Polska.

        " Nie chcę pracować jako kelnerka , bawić dzieci , czy być na zmywaku . W
        Polsce
        > może nie mam kokosów , ale pracuję w biurze ) ciepła posadka . "

        Masz całkowitą rację. księżniczka która nie zbrudzi sobie rączek, opiekunki
        zarabiają więcej niż Ty w tym swoim biurze.

        Kolejny minus wyjazdu to mieszkanie z teściami przynajmniej 2 lata (przeraza mn
        > ie to bardzo , bo od 3 lat mieszkamy sami ) .

        Tragedia. Nie ma możliwości wynajęcia własnego lokum?

        Poza tym we Francji mi się nie podoba , pełno czarnych , ludzie zarozumiali , b
        > rudno .

        Skąd wiesz? I co, rasistką jesteś? Ludzie zarozumiali są wszedzie, nie
        wspominając o brudzie.

        "Ja musiałabym zostawić swoją rodzinę , z którą jestem bardzo związana."

        Wyobraź sobie, że nie jesteś jedyną osobą mocno związaną z rodziną, ale mimo to
        ludzie wyjeżdzają za granice jeśli tylko mają okazję aby polepszyć swoją
        sytuację materialną. Dla Ciebie 2 lata to wieczność?

        Wiesz co, Twoi znajomi pukają się w czoło ( i co się dziwić?) ale Ty powinnaś
        się puknąc jeszcze mocniej.







        • Gość: Ola Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.06.06, 22:09
          > Masz całkowitą rację. księżniczka która nie zbrudzi sobie rączek, opiekunki
          > zarabiają więcej niż Ty w tym swoim biurze.

          Oczywiście , że zarabiają więcej ode mnie i to kilkakrotnie . Tylko ja prację 8 godzin i jak jestem chora to sobie mogę wsiąść zwolnienie . A tam zapieprzasz ( za przeproszeniem ) 12-14 godzin ,i nie ma mowy o zwolnieniu.
          > Tragedia. Nie ma możliwości wynajęcia własnego lokum?
          Nie ma , bo chcę się najpierw nauczyć języka . A na wynajęcie mnie na początek nie będzie stać ( bardzo drogo). A mieszkanie z Teściami , jest niestety uciążliwe , dla niektórych nawet bardzo.
          > Skąd wiesz? I co, rasistką jesteś? Ludzie zarozumiali są wszędzie, nie
          > wspominając o brudzie.
          Skąd wiem ?, bo bywam we Francji 3 razy w roku , to mniej więcej wiem jak jest . Nie jestem rasistką ja się po prostu źle czuję w ich towarzystwie . Francuzi to raściści i to jacy . !!
          Co do brudu i zarozumialstwa się z Tobą nie zgodzę . Francuzi są wybitnie zarozumiali i brudasy . Byłam w Niemczech , Holandii , Szwecji i mam porównanie .
          > Wiesz co, Twoi znajomi pukają się w czoło ( i co się dziwić?) ale Ty powinnaś
          > się puknąc jeszcze mocniej.

          Dzięki za opinię pozdrawiam
          • iw78 Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję 16.06.06, 22:19
            Nie powinnaś się z tego powodu obrażać. Poprostu wkurza mnie, jeśli ktoś chce
            dostać coś na wyciągnięcie ręki, nic w zamian nie dając. Tak własnie Ty robisz.
            Szukasz tysiące powodów aby nie wyjeżdzać z kraju. To coś jakby w rodzaju
            usprawiedliwienia, zagłuszenia czegoś...sama nie wiem. Skoro nie podoba Ci się
            Francja, to dlaczego właśnie o tym kraju myślisz? Wyjedź tam gdzie posługują
            się angielskim, bo mówisz że znasz ten język. Wyjedź tam, gdzie wcale nie
            musisz tym kim nie chcesz być. O ile właściwie chcesz wyjechać. A chyba nie
            chcesz. Więc po co ten wątek? Aby ktoś powiedział: dziewczyno, zwariowałaś,
            siedź w Polsce bo .... tu masz się dobrze?"
            Czyżby tylko po to? naprawde, nie musisz odpowiadać mi. Odpowiedz sobie czego
            oczekujesz od życia. Mnie nic do tego.
            Powodzenia :)
            • Gość: Karola do Iwo IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 16.06.06, 22:22
              Powiedz mi dlaczego uwazasz, ze kazdy czlowiek przy zdrowych zmyslach powienien chciec wyjechac za granice??? Myslisz, ze to taki raj? Dlaczego ktos, kto chce mieszkac we wlasnym kraju jest uwazany za nienormalnego?
              • iw78 Re: do Iwo 16.06.06, 22:32
                "Powiedz mi dlaczego uwazasz, ze kazdy czlowiek przy zdrowych zmyslach powienien
                > chciec wyjechac za granice??? Myslisz, ze to taki raj? Dlaczego ktos, kto chce
                > mieszkac we wlasnym kraju jest uwazany za nienormalnego? "

                Broń Boże...nigdy tak nie myślałam. Ola poprotsu chce "coś" ale za darmo. A za
                darmo...to nawet pies dziś nie chce szczekać.
                Mam wrażenie, że chętnie by wyjechała gdyby nie teściowie, bo to az dwa lata,
                bo może musiałaby bawić dzieci, bo Francuzi są zarozumiali, bo pełno tam
                czarnych itp itd. Jestem pewna, że zawsze znajdzie sto powodów aby
                powiedzieć "nie". Ale fajni byłoby gdyby "tamta" kasa była "tutaj"
                I tak niestety myślą ludzie. A to jest smutne.
          • Gość: Karola Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 16.06.06, 22:20
            Ja sie nie zgadzam z tym pukaniem w czolo. W dzisiejszych czasach ludzie mysla tylko o kasie i kazdy, kto jest "normalny" musi CHCIEC wyjechac za granice. Jak nie chcesz wyjechac, to cos z Toba nie tak - tak mysla nasi rodacy. A najlepiej to wyjechac, zmienic akcent i nie przyznawac sie do polskosci. To jakas paranoja po prostu...

            Wiesz, nie doradze Ci nic, bo powiem szczerze, ze sama bym chciala byc na Twoim miejscu i miec kogos we Francji, aby tam wyjechac. Niestety nikogo nie mam i wlasnie planuje pojechac bawic dzieci, aby nauczyc sie jezyka i w przyszlosci studiowac we Francji:) Uwazam, ze nie powinnac podejmowac decyzji pod presja innych. Sami z mezem tak szczerze zastanowcie sie, gdzie chcielibyscie mieszkac. Gdybym ja miala szanse na ciepla posadke w Polsce,z pensja 4 tys. miesiecznie, to chyba wolalabym zyc w Polsce, a za granice jezdzilabym tylko na wakacje. W obcym kraju jak sama nazwa wskazuje czlowiek czuje sie jednak obco:)

            Zaciekawilo mnie to co napisalas na temat Fracuzow...Ja wlasnie slyszalam, ze Francuzi to narod zyczliwy nie oceniajacy ludzi po narodowosci(no moze z wyjatkiem czarnych)...Moglabys napisac mi cos wiecej o Francuzach? Moj mail: purecharm@gazeta.pl

            Pozdrawiam.
            • frankhestain Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję 17.06.06, 20:59
              widac pajacu ze zes nigdy za granica nie pracowal
      • Gość: Hejho Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.06, 22:18
        Ola,

        Ja na Twoim miejscu chyba bym nie wyjechał, tylko zastanowił się jak polepszyć
        swoja sytuacje w Polsce np:

        -Moze trzeba zdobyc jakies formalne uprawnienie/egzaminy/kwalifikacje w
        zawodzie, w ktorym pracujesz?
        -Moze przeprowadzcie sie do wiekszego miasta?
        -Moze kupcie mieszkanie i splacajcie kredyt wziety na 100% wartosci mieszkania
        na 30 lat - bardziej sie oplaci niz wynajem?

        Co do aspektow podanych przez Ciebie mialbym takie same obiekcje:
        - brak jezyka = brak szans na dobra prace /a zmywak, jak pisalas odpada/
        - mieszkanie z tesciami (brrr)
        - duzo czarnych we Francji (tak wiem, ze to brzmi okropnie) ale rzeczywiscie
        duzo ich tam i duzo z nich nie jest przyjaznie nastawionych

        Powodzenia!
        • Gość: Ola Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.06.06, 09:01
          Dziękuję wszystkim za dyskusje .
          Powiem szczerze , że gdyby normalna płaca była na poziomie 3-4 tyś w Polsce , to nigdy bym się stąd nie ruszyła.
          Ja po prostu kocham tą Polskę i chciałabym w niej godnie żyć .
          Ale niestety jest inaczej , praca za 4 tyś . to marzenie wielu polaków . Poza tym tu nie chodzi o pieniądze . Brak perspektyw na mieszkanie ( chyba , że wezmę kredyt na 30 lat)  , do tego wszystkiego dochodzi jeszcze brak pomocy ze strony Państwa . Nie daj boże podwinie Ci się noga i koniec , nikt Ci nie pomoże . We Francji jest zupełnie inaczej . Dopłacają Ci do mieszkania , jak urodzisz dziecko , to wypłacają Ci pieniądze do kilkunastu lat , z każdym dzieckiem coraz więcej.
          Karola co do Francuzów – turystycznie to oni są mili . Ale uwierz mi , że jak tam mieszkasz to nie jest tak różowo . We Francji są biali i czarni , są takie prace , że czarny jej nie dostanie , a są takie gdzie nawet nie spojrzą na białego !!
          Źle spojrzysz na araba to on uważa , że jesteś rasistą . Potrafi wyzwać , opluć i inne .
          A znowu rodowici Francuzi – to straszne zarozumialstwo . Jak upadną francuzowi klucze w sklepie , albo pieniądze – to myślisz , że podniesie sam ? NIGDY . Zawsze poczeka aż mu poda pracownik . Bo po co on się będzie schylał ?
          A najciekawsza jest ich jazda samochodem . W samochodach są strasznie nerwowi . Trąbią przeraźliwie .
          Ostatnio byłam świadkiem jak arab parkował . Zwyczajnie wjechał kobiecie w bok samochodu , że drzwi się nie chciały domknąć . Obydwoje się z tego śmiali , po czym poszli do sklepu . I dla nich to jest normalne . Tam co drugi samochód jest puknięty , obtarty itp. Nikt się tym nie przejmuje.
          Poza tym we Francji są dzielnice i dzielnice . Jeśli mieszkasz nie w tej co trzeba , to żaden rodzic nie pozwoli swojemu dziecku , żeby odwiedziło tam swoją przyjaciółkę, koleżankę itd.
          A moda francuzów jest po prostu powalająca  W lecie chodzą w kozakach do kolan a w zimie w klapkach  , pełny luz , nie ważne , że coś im wystaje, że ciuchy nie pasują kolorystycznie . W końcu fajnie jest nosić jeden but pomarańczowy a drugi czerwony ! . A jeszcze fajniej założyć bluzkę, spodnie , na to wszystko sukienkę i przepasać chustką, a może jeszcze jedna bluzka na to ? 
          Dla mnie to dziwny naród 

          • kierunek_zachod Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję 17.06.06, 09:58
            Noo, zalezy gdzie Wy bedziecie mieszkac. Jak sama piszesz, sa miejsca, gdzie
            nie kazdy bialy czulby sie dobrze, przyznaje, ale zakladam, ze jedziecie do
            jakiejs "cywilizacji" ? Zareczam Ci, ze mozna mieszkac w miescie takim jak
            Paryz czy Londyn i w ogole nie czuc "problemu". Moda ? - caly Zachod tak
            wyglada, przy czym nie zwracaja tez uwagi jak Ty sie nosisz. Wcale nie musisz
            wiec nasladowac stylu, ktory Ci sie nie podoba.

            Co do placy w PL - pensja o ktorej piszesz jak najbardziej jest mozliwa.
            Kredyty mieszkaniowe na 30 lat ? Alez to normalka w calym cywilizowanym
            swiecie !! Przeciez malo kto kupuje dom za gotowke. I jeszcze jedno - postaraj
            sie jak najmniej liczyc na pomoc panstwa we wszystkich kalkulacjach. W koncu,
            sadzisz ze mieszkanie "z przydzialu" dostaniesz w 1er arrondissement ?
      • kierunek_zachod Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję 17.06.06, 09:45
        Ola

        Jestem urodzonym frankofilem, wiec nie bede Ci mowic o za/przeciw przeprowadzce
        do Francji (ja niedlugo jade na moze wymarzone SciPo), powiem Ci natomiast o
        wyjezdzie jako takim. Oczywiscie nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, ale ...

        Uczyli Cie na studiach co to jest analiza SWOT ? Mozesz sie usmiac, ale dobrze
        bedzie, jesli usiadziesz z kartka papieru i wypiszesz wszystkie argumenty za i
        przeciw wyjazdowi. Nawet te malo racjonalne albo smieszne. Wyobraz sobie siebie
        za kilka lat i pomysl, czy te argumenty beda wciaz rownie wazne. Zastanow sie
        gdzie chcialabys byc (nie w sensie doslownym, ale zawodowym, jako czlowiek) za
        te kilka lat. Czy wyjazd pomoze Ci w realizacji tych celow. Czy wysilek, ktory
        wlozysz w ich realizacje bedac w PL czy FR jest dla Ciebie osiagalny.

        Nie jest prawda, ze tylko jedna droga jest wlasciwa - ale niektore sa krotsze,
        inne trudniesze.
        Plus jest taki, ze FR to nie koniec swiata i wrocic zawsze mozna. Nie bedzie to
        wiec decyzja nieodwracalna.
        • Gość: na chwile Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: 82.210.154.* 17.06.06, 10:13
          "Dziękuję wszystkim za dyskusje .
          Powiem szczerze , że gdyby normalna płaca była na poziomie 3-4 tyś w Polsce , to nigdy bym się stąd nie ruszyła.
          Ja po prostu kocham tą Polskę i chciałabym w niej godnie żyć .
          Ale niestety jest inaczej , praca za 4 tyś . to marzenie wielu polaków . Poza tym tu nie chodzi o pieniądze . Brak perspektyw na
          mieszkanie ( chyba , że wezmę kredyt na 30 lat)  , do tego wszystkiego dochodzi jeszcze brak pomocy ze strony Państwa .
          Nie daj boże podwinie Ci się noga i koniec , nikt Ci nie pomoże . We Francji jest zupełnie inaczej . Dopłacają Ci do mieszkania ,
          jak urodzisz dziecko , to wypłacają Ci pieniądze do kilkunastu lat , z każdym dzieckiem coraz więcej."


          no widzisz :)
          od razu zupełnie inne podejście do człowieka
          polska pomimo, że w europie się znajduje nie idzie w stronę normalnych krajów
          tylko azji
          część naszych pracodawców najchętniej by dawała miskę ryżu za 16 godzin pracy i strażnika postawila

          to co piszesz o godnym życiu kompletnie mija się z naszą (a raczej naszych pracodawców i części pracowników) mentalnością

          ciesz się z tego co masz, ja nie mam rodziny za granicą która mnie weźmie, mieszkam z matką w kwaterunkowej kawalerce
          więc kredytu hipotecznego wziąć nie mogę nawet na 30 lat, dziewczyna też pochodzi z biednej rodziny
          pomyśl jak ja mogę mieć rodzinę ?
          mieszkam w warszawie, a żeby kupić tutaj mieszkanie o powieszchni około 40 metrów i jako tako wyposażyć potrzeba 250 000
          tylko jak to kupić z pensji rzedu 1300 ?

          państwo polskie jest pod tym względem nienormalne
          bo wymaga płacenia dużych podatkow (takich jak w państwach socjalnych) a w zamian nie daje prawie nic (jak w państwach liberalnych gdzie są niskie podatki)

          pomyśl, czy chcesz żyć narzekając że nie masz na ładną kurtkę, na wakacyjny wyjazd, na obiad w restauracji - tam to norma
          w polsce niebywały luksus, a jeszcze inni Ci zarzucą postawę roszczeniową albo wygórowane życzenia, podczas, gdy to normalne ludzki potrzeby europejczyka a nie mieszkańca trzeciego świata, gdzie elektryczność i bierząca woda to luksus (ostatnio widziałem reportaże o indiach, sri lance)
          kochana, uwierz i zrozum (choć to ciężko zrozumieć) że u nas są ludzie który rzucą się na Ciebie, za to że chcesz żyć "normalnie"

          i wtedy pomyśl, co jest ważniejsze - zmywak tam czy biuro tu, perspektywa posiadania domu, szans, jako takiego standardu, czy ciągłe kłótnie "czemu kupiłaś bluzkę, teraz nie mamy na czynsz, czemu kupiłeś aparat teraz nie mamy na dentystę"
          • Gość: emigrantka Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: *.pool8715.interbusiness.it 17.06.06, 16:48
            wiesz co ola. masz dopiero 26 lat a oczekujesz stabilnosci zyciowej na poziomie
            55 latka ktory sie wypracowal po czasy troche sie dorobil i spokojnie czeka na
            emeryture. mlodzi po studiach chcieliby miec wszystko: prace za 3 tys.
            mieszkanko splacone w ciagu 5 lat, 3 fakultety , wycieczki za granice co roku
            albo 2 razy(mamy przeciez zime w pl wiec fajnie byloby jechac do ciepelka)
            samochod i inne cennosci. majac to wszystko i majac ok 30 lat odbija
            niektorym , potem sie rozwodza itd. pamietam moich rodzicow, dorabiali sie
            powoli, tak samo wujek najpierw byl zwyklym portierem na kolei, w wieku 45 lat
            skonczyl medycyne obecnie leczy ludzi, ma wlasny gabinet pracuje po 10 12
            godzin dziennie rowniez w soboty- nie narzeka. fakt dzieki tej pracy zdobyl
            szacunek i uznanie a takze stabilnosc finansowa, obecnie ma 60 i wcale nie
            zamierz isc na emeryture.

            a co do ciebie: podam przyklad z zycia. mam kolezanke 28 lat ona zarabia 2 tys
            zl on prawnik w firmie 30 lat 3,5 do 5 tyd zalezy, szastaja kasa a ona w
            bezszczelny w sposob zaczela opowiadac o wlasnych klopotach finansowych gdy ja
            wowczas znalazlam sie w dosc tragicznej sytuacji zyciowej(mam dziecko 2
            letnie), podejmowalam sie roznych zajec i bylam szczesliwa ze dostaje 800 zl -
            ona przejela sie i byla zarazem zmartwiona swoja sytuacja- nie miala pieniedzy
            na krem zmarszczkowy za 180 zl. musiala kupic ten tanszy za 70 zl i uznala go
            zadziadowski. szkoda tylko ze jak chodzilysmy razem do szkoly ona kradla swojej
            babci kase by kupic fajne dzinsy lub isc na piwo. ja w tym czasie swoje wydatki
            zbieralam i inwestowalam.


            ps tez skonczylam studia, mam 28 lat, wynajmuje mieszkanie i mysle ze wezme
            kredyt na jego kupno aa i wcale mnie nie przeraza ze bede musiala splacic
            kredyt nawet przez 20 lat.

            no ale przy waszych zarobkach albo kupicie dom z ogrodkiem i wowczas splacicie
            go w ciagu 20 max 30 albo kupcie sobie mieszkanie w blokach komunistycznych -
            nie wiem gdzie mieszkacie ale w sosnowcu mozna kupic juz za 60 tys. 2 pokoje -
            czy waszej jego mosci odpowiada,


            nie zycze powodzenia bo w to nie wierze, moze powinnas sie zastanowic co ty na
            prawde chcesz kobieto.
            • Gość: emigrantka Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: *.pool8715.interbusiness.it 17.06.06, 16:53
              a we wloszech tez doplacaja do mieszkania ale tu mieszkanie wynajete kosztuje
              od 800 do 1400 euro 2. 3 pokoje nie umeblowane. do finansowanie dostajesz ale
              trzeba dlugo czekac i nie kazdy je dostanie. jesli bedziecie duzo zarabiac to
              mozecie pomarzyc.a kupno mieszkania prosze bardzo 80 metrow kw, do remontu, 30
              letnie poza centrum miasta kosztuje 300 000 euro - to cie nie przeraza.
              szwagier wzial na kredyt na 30 lat. od miasta dostal 5 tys euro. garaz kosztuje
              jakies 20 000 euro. oplata za parking 100 euro na miesiac policz sobie.
              • Gość: zuza.kowalska Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: *.du.simnet.is 17.06.06, 20:14
                W ramach informacji - na Islandii bierze sie kredyt na mieszkanie na 40 lat.
                Male mieszkanie w blokach kosztuje 100 srednich krajowych. Stosunek ceny
                mieszkania do zarobkow w Polsce jest czesto LEPSZY niz w wielu krajach
                zachodnich. Radze to rozwazyc.
                • Gość: na chwile Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: 82.210.154.* 17.06.06, 20:41
                  > W ramach informacji - na Islandii bierze sie kredyt na mieszkanie na 40 lat.
                  > Male mieszkanie w blokach kosztuje 100 srednich krajowych. Stosunek ceny
                  > mieszkania do zarobkow w Polsce jest czesto LEPSZY niz w wielu krajach
                  > zachodnich. Radze to rozwazyc.

                  ????

                  lepszy, nie wydaje mi się ???

                  małe mieszkanie dla małżeństwa to 40 metrów, w Warszawie to koszt przynajmniej 200 000 za stan surowy

                  średnia krajowa to około 1700 na rękę, czyli to małe mieszkanie to więcej jak 100 pensji średnich
                  przy czym w polsce mało osób zarabia średnią i powyżej,
                  dodatkowo z pensji nie da się nic odłożyć
                  a to, że w islandii 40 lat - to świadczy o stabilnośći pracy a może przez te 40 lat spłacają małymi ratami takimi, że ich nie zauważają ?
                  a zdefiniuj małe mieszkanie w bloku
                  bo mój kolega mieszkający w londynie małym mieszkaniem, które wynajmuje , nazywa 4 pokoje i 2 łazienki, coś co w polsce jest luksusem z apartamentowców :)
                  co masz na mysli mówiąc o małym mieszkaniu ?
                  • Gość: zuza.kowalska Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: *.du.simnet.is 18.06.06, 17:36
                    Srednia krajowa jest SREDNIA, czli jak sama nazwa wskazuje liczba osob
                    zarabiajaca powyzej sredniej powinna byc mniej wiecej rowna liczbie osob
                    zarabiajacych ponizej sredniej... Nauczyciele na Islandii zarabiaja ponizej
                    sredniej, urzednicy nizszego szczebla, itp., nie wspominajac o pracownikach
                    fizycznych. Ale powyzej sredniej moga zarabiac wykwalikowani robotnicy, jesli
                    maja duzo nadgodzin, inzynierowie, urzednicy wyzszego szczebla...
                    Dla mnie male mieszkanie to ok. 50m2. Kredyt 40-letni to w rzeczywistosci jakby
                    placilo sie za mieszkanie 2 razy (odsetki sa znacznie wyzsze niz w Polsce).
                    Czyli 200 srednich krajowych. Podziel na 480 rat - miesiecznie za mieszkanie
                    placisz 0.42 pensji... Przez 40 lat.
                    Ta wyliczanka jest tylko po to, zeby pokazac, ze, owszem, oplaca sie wyjechac
                    za granice i wrocic z pieniedzmi do Polski, ale decydujac sie na wyjazd na
                    stale trzeba dobrze przemyslec, czy nasz standard zycia na dluzsza mete nie
                    obnizy sie. Szczegolnie, jesli ma sie w Polsce w miare dobra prace...
                    Nie wiem, jak jest we Francji, byc moze lepiej:-) Dobrze jest zrobic taka
                    symulacje i ocenic swoja "sile nabywcza" w nowym kraju. Powodzenia!
                    • Gość: na chwile Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: 82.210.154.* 18.06.06, 22:04
                      "Srednia krajowa jest SREDNIA, czli jak sama nazwa wskazuje liczba osób
                      zarabiajaca powyzej sredniej powinna byc mniej wiecej równa liczbie osób
                      zarabiajacych ponizej sredniej..."

                      hahaha a gucio prawda, bo średnia to nie suma ludzi, ale suma pieniędzy !!!!

                      mylisz pojęcie średniej :)

                      jeżeli 98 osób zarabia 1000 złotych
                      a 2 prezesów ma 40 000 złotych to śrenia
                      wychodzi 1780 złotych

                      w polsce średnia to ponad 2300

                      30 % ludzi żyje na granicy nędzy
                      chyba 95 % jest w pierwszej stawce podatkowej
                      kilka procent stanowi to co powinno stanowić klasę średnią i większość
                      za to ileś osób ma prywatny odżutowiec i posiadłośći ogrodzone drutami kolczastymi

                      i to czyni średnią

                      sam pracowałem w firmie, gdzie 90% osób miało dochody na poziomie minimalnej płacy a prezes firmy brał cały zysk firmy (z tego co było w księgowości
                      od 1,5 000 000 do 2 000 000 zlotych rocznie) średnia zarobków w mojej firmie pewnie była by ponad 5 000 :)

                      kolejny przykład średniej:]

                      pod moim blokiem stoi ileś samochodów , statystycznie powinno przypadać 1 samochód na X rodzin, z tym, że :
                      3 samochody należą do rodziny policyjno-prokuratorskiej (1 żona, 1 mąż, 1 synek), 3 samochody do pewnego osobnika , który był karany / mówiąc krótko kryminalisty /
                      kolejne 2 do drobnego przedsiebiorcy i kilka samochodów po 1 na rodzinę :)
                      średnia :)

                      > Dla mnie male mieszkanie to ok. 50m2.

                      no to w warszawie 300 000 złotych :)
                      • Gość: chwila do zuzi Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: 82.210.154.* 19.06.06, 16:38
                        no i co zuziu z tą średnią ?????????????
                    • kierunek_zachod Re:nie podejmuj zadnej decyzji 20.06.06, 00:38
                      > Srednia krajowa jest SREDNIA, czli jak sama nazwa wskazuje liczba osob
                      > zarabiajaca powyzej sredniej powinna byc mniej wiecej rowna liczbie osob
                      > zarabiajacych ponizej sredniej...

                      To co piszesz to jest definicja mediany, nie sredniej. Polecam
                      www.google.com w ramach korkow
                      • Gość: na chwile Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: 82.210.154.* 20.06.06, 17:08
                        no widzisz, a dziewczynka żyje w przekonaniu, jaki to cudowny kraj, 50% ludzi zarabia lekko poniżej 2300, 50% lekko powyżej 2300
                        piknie :)
                        to gdzie według niej są pielęgniarki, pracownicy marketów ?

                        ona pewnie zyje danymi z metra, gdzie jakiś czas temu napisano :

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=644&w=42706316&a=42993853
                        a w innej gazecie był reportaż o lądowaniu talibów w klewkach :)

                        no zuza :)
            • Gość: na chwile Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: 82.210.154.* 17.06.06, 20:54
              > wiesz co ola. masz dopiero 26 lat a oczekujesz stabilnosci zyciowej na poziomie
              >
              > 55 latka ktory sie wypracowal po czasy troche sie dorobil i spokojnie czeka na
              > emeryture. mlodzi po studiach chcieliby miec wszystko: prace za 3 tys.
              > mieszkanko splacone w ciagu 5 lat, 3 fakultety , wycieczki za granice co roku
              > albo 2 razy(mamy przeciez zime w pl wiec fajnie byloby jechac do ciepelka)
              > samochod i inne cennosci. majac to wszystko i majac ok 30 lat odbija
              > niektorym , potem sie rozwodza itd. pamietam moich rodzicow, dorabiali sie
              > powoli,

              > bylam szczesliwa ze dostaje 800 zl -


              Ola jesteś ? właśnie o tym pisałem "ja ciężko pracuję i nic nie mam , a ty chcesz mieć wszystko"
              wyłazi polactwo, ja nie mam nic, więc cię zrównam do mojego poziomu
              na wakacje byś chciała - a fe
              zaiwaniaj po 12 godzin

              argument, że mając wszystko się rozwodzą - ja pieeeeeeeeeee.., jeszcze czegoś równie głupiego nie słyszałem

              a ja się nie mogę ożenić, bo nie mieli byśmy gdzie mieszkać i utrzymać się samodzielnie

              to dobrze , że są tacy co "mają wszystko" i życzę im szczęścia i powodzenia :)
              • Gość: elka Olu IP: *.wro.vectranet.pl 18.06.06, 09:56
                troche dziwi mnie Twój post. Jak na studiujących jeszcze 26 latków to
                zarabiacie sporo-szczególnie Twój mąż i stac was juz na zakup mieszkania na
                kredyt-czyli w takim sam sposób jak robią to ludzie we wszystkich
                kapitalistycznych krajach na świecie. Ciekawe ilu 26 letnich Francuzów stac na
                kupno włąsnego mieszkania na kredyt?
                Lepiej [pomyśl czego Ci brakuje aby osiagnąc powiedzmy doichody w wysokości 4
                tys.
                Poza tym Francja to kiepski kraj.
            • Gość: Ola Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: *.acn.waw.pl 19.06.06, 10:55
              Emigrantko - przykro mi , że zarabiasz/ zarabiałaś 800 zł .
              Emigrantko ja nie oczekuje stabilności zyciowej na poziomie 55 latka. Po prostu
              chce godnie żyć , na poziomie . To źle ? Ja wiem , że są ludzie , którzy
              zarabiaja grosze .Ale czy ja z tego powodu mam zwolnić się z pracy i iść na
              ulicę ?
              Pieniądz to rzecz nabyta ( Teraz go masz jutro nie ) , wiem to na własnym
              przykładzie .
              mlodzi po studiach chcieliby miec wszystko: prace za 3 tys.
              > mieszkanko splacone w ciagu 5 lat, 3 fakultety , wycieczki za granice co roku
              > albo 2 razy(mamy przeciez zime w pl wiec fajnie byloby jechac do ciepelka)
              > samochod i inne cennosci. majac to wszystko i majac ok 30 lat odbija
              > niektorym , potem sie rozwodza
              Pewnie , że tak bym chciała . A TY byś nie chciała ?
              Tylko nie wiem co do tego ma rozwód .?
              • Gość: lola Re:nie podejmuj zadnej decyzji IP: *.osdbas.external.hp.com 19.06.06, 12:59
                Jedź Olu, jedź do tej Francji... A jak zmądrzejesz, możesz wrócić!
      • Gość: mejka Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 18:41
        na twoim miejscu bym pojechała na pewno, ale mnie czarni nie przeszkadzają,
        przeciwnie, lubię przebywać w międzynarodowym środowisku (tak mam tu, w Polsce)
        po drugie praca jako kelnerka czy niania nie jest zła, zwłaszcza, że to tylko na
        początek
      • jola261 Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję 18.06.06, 19:38
        >> Poza tym we Francji mi się nie podoba , pełno czarnych

        No z takim podejściem do ludzi to nie potrafię ci nic doradzić,brak słów.
        • Gość: emigrantka Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.pool879.interbusiness.it 19.06.06, 14:58
          po 1 nie musisz mi wspolczuc bo sie nie zalilam nikomu. wiedziala ze tak
          jest,ale na pewno nie narzekalam.

          po 2 sprawa rozwodu nie jest doslowna. rozwod to tylko opcja i ewentualny
          skutek ewetualnego przesytu dobrodziejstwa wsrod mlodych malzenstw.

          zauwazcie jak nasi rodzice dorabiali sie dlugo- tzn powoli. nie analizujmy tu
          co to jest dlugo i co to jest miec duzy majatek. generalnie mowie tu o rzeczach
          ktore podalam wczesniej, ktore sie uzyskuje na przestrzeni 5 lat zaraz po
          studiach. wczesniej takze ludzie byli bardziej za soba, dzis wystarczy ze o cos
          sie poklocimy i lecimy do sadu. ale nie o tym.
          tak jak mowilam czesto , zwlaszcza teraz , w dzisiejszych czasach ludzie mlodzi
          sie dorabiaja(z jednej strony to dobrze bo nasze panstwo sie bogaci), z drugiej
          moze to tez, zaznaczam moze, tez rodzic konfikty. jestesmy tak spragnieni
          bogactwa, mozliwosci, swobody osobistej i zawodowej ze czasami! czasami sie
          glubimy w tym.

          doskonale wiecie zwlaszcza kobiety ktorej sa zamezne ze nie raz uslyszaly od
          meza : jak nie potrafisz uszanowac pieniedzy to idz do pracy, albo ze ona
          siedzi w domu jak krolewna zajmujac sie dzieckiem, a zarabianie spada na
          mezczyzne. nie mowie ze tak kazda ma ale... facet to samiec, prosty czlowiek i
          nigdy w zyciu nie poswiecilby sie czemus co nie daje sie zamienic na pieniadz.
          dlatego kobiety sa zdolniejsze do poswiecen.

          po co to pisze. to jest tylko wstep do tego jak ja! uwaga jak ja to widze.
          w tej ww wymienionej sytuacji lub nawet wrecz odwrotnej , ze kobieta pracuje i
          razem tam cosik sobie zbieraja. czasami i glownie to facet zarabia zdecydowanie
          wiecej od kobiety, to ozn ze facet nie jako czuje sie lepszy i moze zadac
          swego . czyli to co mowilam ze czasem to prowadzi do rozwodu. a gdy jest
          przesyt zwlaszcza w wieku 26 lat to czasem moze prowadzic to niezdrowych
          sytuacji. ale nie zawsze. czasami ludzie sa razem bo maja wspolne cele,
          wspolnie pracuja na cos i sa swiadomi ze stworza swoj majatek.
          tyle mam nadzieje ze jakos wytlumaczylam to co mialam na mysli mowiac o
          rozwodzie,
          • drzejms-buond Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję 19.06.06, 16:38
            Olu, jesli przeszkadzają ci "czarni" to siedź na tyłku w Polsce!
            jeśli przeszkadzaja ci teściowie i brak codziennych problemów , to siedź w Polsce
            jesli jedyną ale jakże ważną rzeczą, za którą będziesz teskniła, jest "ciepła
            posadka i plotki z koleżankami", to siedź w Polsce!
            moze bardziej niż czegokolwiek obawiasz sie utraty statusu społecznego a cała
            reszta to jedynie dorabianie ideologii..?
            Ja myślę,ze ty juz wybrałaś, poszukujesz tylko potwierdzenia..
            POTWIERDZAM więc...Siedź w Polsce!!!To słuszny wybór!
            • Gość: Ola Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.acn.waw.pl 19.06.06, 19:16
              > Olu, jesli przeszkadzają ci "czarni" to siedź na tyłku w Polsce!
              No coż nie przepadam za Arabami , których we Franhcji jest bardzo dużo . Z
              różnych powodów , ale nie będę się rozwodzić .
              > jeśli przeszkadzaja ci teściowie i brak codziennych problemów , to siedź w
              Pols
              > ce
              Może nie przeszkadzają , ale wolałabym mieszkać sama z Mężem. Chyba każde
              młode "normalne" Małżeństwo - wolałoby mieszkać samemu .
              > jesli jedyną ale jakże ważną rzeczą, za którą będziesz teskniła, jest "ciepła
              > posadka i plotki z koleżankami", to siedź w Polsce!
              Przede wszystkim , będę tęskniła za rodziną .
              Ciepła posadka owszem . O plotkach nawet nie mam czasu pomyśleć .
              > moze bardziej niż czegokolwiek obawiasz sie utraty statusu społecznego a cała
              > reszta to jedynie dorabianie ideologii..?
              Najmniej mnie interesuje , jak postrzegają mnie inni . Jestem sobą , chce być w
              życiu szcześliwa i realizować swoje cele wspólnie z moim Mężem i dziecmi ,
              których jeszcze nie mam .
              > Ja myślę,ze ty juz wybrałaś, poszukujesz tylko potwierdzenia..
              > POTWIERDZAM więc...Siedź w Polsce!!!To słuszny wybór!
              To żle myślałaś/eś , jeszcze na nic się nie zdecydowałam . Rozważam cały czas .
              Zastanawiam się co będzie dla mnie i dla mojej rodziny rozsądniejsze .I nie
              uważam , żeby to było złe!
              Jednak pewne decyzję już podięłam i zapisałam się na język francuski . :)

              • annajustyna Ola, co to z obywatel francuski co nie zna francus 21.06.06, 19:17
                kiego;)))).
      • Gość: iga Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: 194.106.193.* 19.06.06, 23:15
        wcale nie musicie mieszkac z tesciami. jak znajdziecie sobie praca to
        wynajmijcie mieszkanie czy pokoj i mieszkajcie dalej sami. mieszkania z
        tesciami zdecydowanie nie polecam
      • Gość: marcin Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.06.06, 19:09
        Olu,

        Z zainteresowaniem przeczytałem Twój post.
        Uważam, że problem tkwi w braku ustalonych celów oraz określeniu czasu, w jakim
        Chcesz je osiagnąć. Awans zawodowy, stabilizacja materialna, sprawdzenie się
        jako matka - to pewne etapy, które można szybciej lub wolniej przejść. Pieniadze
        - to nie cel sam w sobie, ale środek, dzięki któremu cele można szybciej lub
        wolniej zrealizować. Porozmawiaj z mężem. To pozwoli ustalić czy patrzycie w
        jednym kierunku. Nie rezygnuj z marzeń - ustal z mężem do czego chcecie dążyć i jak.
        • Gość: Ola Re: Pomóżcie mi podjąć decyzję IP: *.acn.waw.pl 22.06.06, 18:01
          Dziękuję Marcin za ten post . Dał mi dużo do myślenia.
          Pozdrawiam
          Ola

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka