Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracowników

    29.06.06, 07:39
    Jesli jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle?

    Czy nie chodzi tu o to zeby udowodnic ze w Polsce jest tak naprawde pelne
    zatrudnienie a tylko machinacje cwaniakow sprawiaja ze bezrobocie jest na
    poziomie prawie 30%?
    Pracuja na czarno zeby przetrwac, nie maja innych alternatyw zeby przezyc...
    Obserwuj wątek
      • Gość: generator1500netto Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.interecho.com / *.interecho.com 29.06.06, 07:44
        no to niedlugo likwidujemy urzedy pracy, tam jest swietna kadra i z pewnoscia
        pomoze w rozwoju naszej genialnej gospodarki najlepiej w formie
        samozatrudnienia!
        • frant3 Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó 29.06.06, 07:59
          Tylko, że ta kadra nic nie umie robić, a z wielkości bezrobocia wynika, że nawet nie umie znaleźć ludziom pracy.

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
          • anna-dark Może realia z GB i IRL dadzą politykom do myślenia 29.06.06, 08:09
            Może realia z GB i IRL dadzą politykom do myślenia ???
            • Gość: umghhh Re: Może realia z GB i IRL dadzą politykom do myś IP: *.eed.ericsson.se / 212.117.81.* 29.06.06, 09:18
              Politycy to maja co prawda sporo mozliwosci ale nie przesadzalbym z takim
              upraszczaniem ze polityka wszystko zalatwi. Uproszczone podatki, sanacja panstwa
              (sluzba zdrowia chocby) atmosfera wolnosci czy nagonki, przestepczosc, edukacja
              dla moich dzieci - to sa mozliwosci polityki i sa to istotne rzeczy ale jak ja
              mam wrocic do kraju robic za dwa kola to moga mi ze sie tak wyraze skoczyc.
              Zastanowmy sie wiec, z jednej strony malo szmalu i taka sobie infrastruktura,
              korupcja i brak efektywnosci w panstwie oraz wyscig szczurow w pracy a z drugiej
              profesjonalizm (no nie zawsze ale poki co przewazajacy nad niekompetencja),
              organizacja, pensja i w miare stabilna sytuacja spoleczna (no moze z wyjatkiem
              kilku regionow niemiec) - co przecietny czlowiek by wybral jak by mial
              mozlliwosc??? No co?
              Pracownicy sa jak widac elastyczni i na zmiany na rynku reaguja szybko. Firma
              jak widac rowniez maja z tym problem. I jak to zwykle bywa najlatwiejszym
              rozwiazaniem jest sprowadzenie imigrantow ze wschodu. W sumie ma to sens.
              Ksenofobia ma dziekitemu pozywke i szanse oszolomow na utrzymanie sie przy
              wladzy rosna.


              //

              • almagus Re: Może Premierzy i prezydenci jak zwykle mówią, 29.06.06, 12:19
                Premierzy i prezydenci jak zwykle mówią, że polska ma atuty takie jak tania
                siła robocza, dobrze wykształcone kadry, fachowców.
                Ten dobry rząd, powiem więcej bardzo dobry rząd i nasz prezydent jest od
                rozwiązywania problemów, tak mniej więcej mówił Kazimierz Marcinkiewicz.
                Za prezydenta na razie nikt nie mówił, nie ma zmiennika Drzycimskiego, a sam
                mówi bełkotliwie.
                To napisał "tania siła robocza, bez zleceń za 200 000 PLN, jak pan Premier.
                • Gość: Paweł [...] IP: 62.233.214.* 29.06.06, 13:39
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Paweł [...] IP: 62.233.214.* 29.06.06, 13:40
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: ramzes Oni szukają niewolników, a nie pracowników. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.07.06, 22:16
                      Tytuł artykułu jest mylący. Jakiś łepek plecie tam o 2000 zł, ale to bujda. Ci
                      wszyscy właściciele chcą płacić 600 zł, z czego oficjalnie 400 za pół etatu.
                      Nic dziwnego, że nie mogą nikogo znaleźć, bo oni nie szukają pracowników tylko
                      niewolników, którzy będą zapieprzali za michę.
              • Gość: Włodek z Poznania uuumgh IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.06, 13:31
                kiedyś ci ludzie, którzy niszczyli swoje życie, swoje kariery, stawiali pod
                znakiem zapytania egzystencję swych rodzin, walczyli o Twą wolność w wolnym, acz
                biednym kraju.

                I teraz Ty dokonałeś wyboru, wyjechałeś i dobrze Ci tam. I dobrze. Wiem, że
                wybory nie są łatwe. Ale miej trochę taktu wobec zniszczonych istnień innych
                ludzi, którzy walczyli o polskość.
                Jeśli nie upadłaby komuna, to Twój obecny los byłby i tak dużo bardziej
                beznadziejny niż był dotychczas. I przyjmij do wiadomości, że ostatnie 15 lat to
                nie efekt czyichś kradzieży, machlojek, a biedy, biedy i jeszcze raz biedy oraz
                zacofania kraju wskutek dwustuletniego braku niepodległości i 400 letnich złych
                rządów.
              • manhu Urząd wysłał ... do bezrobotnych bez zasiłku (?) 29.06.06, 14:35
                bla, bla, bla, do rzeczy!
                "Urząd wysłał więc 10 tys. wezwań do bezrobotnych bez prawa do zasiłku."

                Ja się pytam dlaczego do tych bez prawa do zasiłku?!!!
                To ci którzy biorą zasiłek powinni dostać tą pracę, albo kopa, zabranie zasiłku i sprawę sądową za wyłudzenie zasiłku!
            • centrolew Re: Może realia z GB i IRL dadzą politykom do myś 29.06.06, 09:19
              Fachowcy wyjechali, reszta pracuje na czarno. Proste. Powoli widać efekty 2
              milionowej emigracji...
              • Gość: Tom Nie wypełniono pola temat. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.06.06, 10:30
                Hehehe. A pamiętacie jak śmieszny Kazio jeszcze parę miesięcy podskakiwał z
                radości że wreszcie polacy mogą wyjeżdżać do pracy za granicę. Politykom nic
                nie daje do myślenia - ci ludzie są pozbawieni tej cennej umiejętności. Ale to
                fajnie - może niektórzy burakowaci pracodawcy w końcuzaczną placić ludziom
                jakieś w miarę normalne pieniądze...
                • Gość: realny Re: Nie wypełniono pola temat. IP: *.pekao.com.pl 29.06.06, 13:44
                  A to o "śmiesznym Kaziu" to pochwała czy krytyka? Zgaduję z kontekstu, że to
                  drugie - typowe - co by ten premier Kazio nie zrobił to zasłuży sobie na głupie
                  złośliwości komentujących bezmóżdżków.

                  Cieszyć się można realnym spadkiem bezrobocia oraz ujawnianiem fikcyjności
                  oficjalnych statystyk w tym zakresie. Średni poziom bezrobocia nigdy nie był
                  tak wysoki jak wskaźniki (podawano nawet 20%).
                  Martwić się można mentalnością Polaków, którzy wola na czarno w Polsce
                  pracować. To już nie jest zawsze tak, że to pracodawcy wymuszają ten tryb
                  zatrudnienia z powodu wysokich kosztów. To pracownicy b.często wola na czarno -
                  zarabiają bez podatku, maja opieke zdrowotna (bo sa zarejestyrowani w UP i
                  robią statystykę) "ich" ale składki nie sa płacone (żerują po prostu na
                  uczciwie zatrudnionych).
                  To jest jeden ze skutków po-PRL-owskiej mentalności.
                  • Gość: gość Re: Nie wypełniono pola temat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:10
                    Praca na czarno niekoniecznie jest skutkiem peerelowskiej, jak piszesz,
                    mentalności. Raczej idiotycznych przepisów, koszmarnej biurokracji i bardzo
                    wysokich podatków. Zwróć uwagę że ci sami pracownicy, z tą samą mentalnością, są
                    bardzo cenieni gdzie indziej. A przecież nikomu mentalność się nie zmienia tylko
                    z powodu przekraczania granicy.
                    Z drugiej strony nie cieszyłbym się aż tak bardzo spadkiem bezrobocia. Dużo
                    ważniejszy wskaźnik to ilość miejsc pracy - a tu już statystyki nie są tak
                    wesołe. Statystyczny spadek bezrobocia przy jednoczesnym zmniejszeniu ilości
                    miejsc pracy - czy to naprawdę taki powód do radości? Tak naprawdę wypadałoby
                    się tym martwić, bo oznacza to tylko tyle, że gospodarka wcale nie ma się aż tak
                    dobrze jak głoszą propagandziści, a bezrobocie spada wyłącznie z powodu wyjazdów.
                    • Gość: bigos 800 PLN brutto?????? niech sami tyraja za takie gr IP: *.chello.pl 01.07.06, 11:39
                      porabalo tych wsioków ze tyle proponuja za prace
                  • Gość: henio Re: Nie wypełniono pola temat. IP: 212.106.30.* 29.06.06, 14:31
                    Jesteś ogłupiony obecną propagandą że aż przykro.
            • Gość: hoobciu Re: Może realia z GB i IRL dadzą politykom do myś IP: *.chello.pl 29.06.06, 09:45
              TOjest smieszne!! Mówią że polacy są biedni, bo pracy nie można znaleźć! Weźcie
              się puknijcie w łeb i zabierajcie sie do roboty NIEROBY!!!!
              • Gość: śróbka Zbigniew,szukaj pracowników przez agencje headhunt IP: 195.205.3.* 29.06.06, 10:34
                > TOjest smieszne!! Mówią że polacy są biedni, bo pracy nie można znaleźć! Weźcie
                > się puknijcie w łeb i zabierajcie sie do roboty NIEROBY!!!!

                Przecież ludzie sie wzięli za robotę ;)
                Dlaczego właściciel tego złomowiska (ze zdjęcia) ,nie szuka pracowników z
                innych miast ,może faktycznie w okolicy nie ma ludzi w zawodzie ,to tak jakby
                szukał marynarzy w górach i się dziwił dlaczego tak mało chętnych .
                Ja wysłałem swoje CV do UK i ślą do mnie oferty ,przeceż pan Zbigniew A.
                właściciel zakładu rzemieślniczego też tak może .Tak więc,jeżeli poszukuje
                mechanika ,może szukać pracownika przez agencję headhunterów ,ba może nawet uda
                mu się zatrudnić jakiegoś mechanika lingwistę ;)
                • wowdy "Zapłacę nawet 2 tys. na rękę. Mało?!" 29.06.06, 15:14
                  Jeżeli nie ma chętnych na "nawet" 2k to znaczy, że mało. Kropka. Niech poprawi ofertę tak żeby się spotkał z popytem. Jeżeli ma zamówienia to w czym problem?

                  Najwyżej kochanka nie dostanie nowego Yarisa tylko będzie nadal jeździć starym dwuletnim Lupo :)

                  Nareszcie niewidzialna ręka rynku zaczyna trzepać portki pazernym dupkom :P



          • Gość: warszawiak Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 00:08
            Znaleźć ludziom pracy? Zastanawiasz się czasem co piszesz? Każdy powinien zadbać
            o siebie, wtedy o wszystkich będzie pomyślane:). A tak na poważnie, to sory, ale
            bezrobotni są dorośli, a państwo to nie matka 5-cio letniego smarkacza, żeby
            wszystko za niego robiła.
        • Gość: gość Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:16
          szukając pracy w warszawie ,po 20 latach doświadczenia zawodowego,mając na
          utrzymaniu 4 osobową rodzinę ,do tej pory potrafiłem sam zapewnić rodzinie
          normalne życie, dzisiaj usłyszałem : OK realnie na rękę 1500 zł oczywiście
          najmniej za 9 godz.i więcej tylko: nie chorujemy ,nie ma czasu na urlopy,nie
          palimy,nie tolerujemy spóźnień,podpisujemy weksel...itd .Dobrze że chociaż
          dadzą zeżreć raz dziennie ,chyba że???
          oczywiście zaczynam z degradacją zawodową bo jestem po 40-ce.
          .......no i co? jest robota.?a po opłaceniu rachunków nic nie zostaje.
          No i dlaczego brak pracowników?
      • adwach Re: W końcu nadchodzą normalne czasy.... 29.06.06, 07:53
        gdy pracodawca (praca) szuka pracownika a nie na odwrót... A co do tego Słupska
        jak i innych rejonów w kraju to prawda jest taka, że gdyby dali z 2000 brutto
        (a nie 890 brutto) to chętnych by znaleźli....
        • Gość: koloratura1 Re: W końcu nadchodzą normalne czasy.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.06, 09:42
          adwach napisał:

          > gdy pracodawca (praca) szuka pracownika a nie na odwrót...

          Takie czasy to już tu były, przez czterdzieści z górą lat.
          A przez parę ostatnich z tych czterdziestu, to była nawet ustawa przeciwko
          "bumelantom", o obowiązku pracy...
        • Gość: krakowianka Re: W końcu nadchodzą normalne czasy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:25
          dokładnie
          psełdo pracodawcy chca zeby tyrac za pare groszy
          koszmar:(
      • alkud dobra praca to także GODNA płaca 29.06.06, 07:57
        a o tym juz szefowie firm zapominaja...

        ---
        religiapokoju.blox.pl/2006/06/Izrael-zamordowano-zolnierza-Koniec-cackania-sie.html
        • Gość: specjalista Re: dobra praca to także GODNA płaca IP: 217.153.25.* 29.06.06, 11:29
          Ja zaczynam rozmowę kwalifikacyjną od min. 6000 zł
          • Gość: Stumpy Re: dobra praca to także GODNA płaca IP: *.prz.com.pl 29.06.06, 12:13
            Ja zaczynam rozmowę od jakie masz kwalifikacje i pokaż co potrafisz
        • adas313 Re: dobra praca to także GODNA płaca 29.06.06, 11:55
          Cytat z artykułu:

          "- Myślałem, że dam ogłoszenie i po sprawie. A szukam kilka miesięcy i nic.
          Szlag mnie trafia! Zapłacę nawet 2 tys. na rękę. Mało?!"
          • Gość: Cerebro Re: dobra praca to także GODNA płaca IP: 83.16.229.* 02.07.06, 22:50
            podejme prace moj adres meilowy:
            pablo28@vp.pl
        • Gość: j0e Polacy to madry narod IP: *.globalconnect.pl 29.06.06, 17:02
          szkoda tylko ze dopiero teraz obudzil sie z letargu 1000pln...ignorowac
          wyzyskiwaczy i cwaniakow! hipermarkety, oraz inne obozy pracy
      • Gość: skorpion Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.06, 07:58
        Wiecej placic , ha ha ha , wolny rynek , polscy kapitalisci zgina w ciagu kilku
        lat ich jedyna zaleta sa niskie place ,
        Cala wladza w rece rat
        Niech zyja mieszkancy Slupska nie dajacy wykorzystywac sie kapitalistom

        Skorpion
      • krzysztofsf Zawody "robotnicze" 29.06.06, 07:58
        Brak ludzi w zawodach, ktore sa najbardziej poszukiwane na zachodzie.
        Jednoczesnei caly czas brak pracy dla osob nie posiadajacych poszukiwanych zawodow, ani mozliwosci (czy tez checi pomocy w tym) ich przekwalifikowania.
        Ludzie w srednim wieku, pracujacy dotychczas gdzie indziej (roznego typu stanowiska biurowe, obsluga logistyki, dzialy zakupow krajowych, szeregowi klepacze w ksiegowosci itp) nie maja nawet odpowioedzi na wysylane do setek firm cv.
        • Gość: beti Re: Zawody "robotnicze" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:29
          ja poszukuje pracy po studiach od 2 lat w biurze i nic:(
          • krzysztofsf Re: Zawody "robotnicze" 29.06.06, 12:24
            Gość portalu: beti napisał(a):

            > ja poszukuje pracy po studiach od 2 lat w biurze i nic:(

            A jak zglosisz sie na cytowane ogloszenia, to pogona cie, bo nie masz uprawnien ani doswiadczenia. Nikt nie szkoli potrzebnych nu pracownikow.
            Smiem pominac jeszcze sprawe tego, ze nie kazdy ma potrzebne zdolnosci manualne do wielu prac i nawet szkolenie nic mu nie da.
          • rmstemero To siadz na d..pie i 29.06.06, 13:09
            Gość portalu: beti napisał(a):

            > ja poszukuje pracy po studiach od 2 lat w biurze i nic:(

            ....naucz sie jezyka obcego (np. niemieckiego albo angielskiego) ale nie w
            stopniu pozwlalajacym dukac lecz takim aby moc sie swobodnie porozumiewac, potem
            administracji bazy danych, MySQL i np. PHP i Javy a na koniec napisz do mnie.
            Dostaniesz, jesli bedziesz dobry(a) i wydajny(a) prace z ktorej bedziesz mogl
            wyzyc.
            • Gość: elle Re: To siadz na d..pie i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 13:20
              rmstemero napisał:

              > ....naucz sie jezyka obcego (np. niemieckiego albo angielskiego) ale nie w
              stopniu pozwlalajacym dukac lecz takim aby moc sie swobodnie porozumiewac, potem
              administracji bazy danych, MySQL i np. PHP i Javy a na koniec napisz do mnie.
              Dostaniesz, jesli bedziesz dobry(a) i wydajny(a) prace z ktorej bedziesz mogl
              wyzyc.

              Jeśli ktoś nie ma w/w kwalifikacji, to na ich zdobycie potrzebuje - przy
              maksymalnym wysiłku w minimalnym czasie - co najmniej roku czasu i kilkunastu,
              jeśli nie kilkudziesięciu tysięcy złotych (na utrzymanie się i naukę). Jeśli
              jest bezrobotny lub zarabia na biologiczne przeżycie, to tego nie przeskoczy,
              chyba że wygra w totolotka.

              Człowiekowi, który normalnie pracuje i ma jeszcze jakieś obowiązki, np.
              rodzinne, zajmie to kilka lat pod warunkiem, że ma pieniądze, czyli nieźle
              zarabia. A jeżeli nieźle zarabia, to ma już pewnie dobry fach w ręku i nie ma
              potrzeby go zmieniać.

              Jesli szukasz takich pracowników, to masz tylko jedno wyjście - musisz
              zaoferować im więcej niż inni. Takie są prawa rynku, na które tak często
              powołują się przedsiębiorcy broniący się przed oskarżeniami o wyzysk...
            • Gość: pancho Re: To siadz na d..pie i IP: *.bytom-piekary.net.pl 29.06.06, 17:26
              Jak się zna MySQL, PHP i XHTML + CSS - to nie trzeba prosić się o
              pracę.........jest dokładnei na odwrót.
              • Gość: andrzej Re: To siadz na d..pie i IP: *.164.wmc.com.pl 15.07.06, 21:17
                znam php mysql xhtml css dom, w najblizszym czasie wgryze sie w ajaxa a w
                przyszlosci servlety (TOMCAT). Zarabiam 1300 - ktos da wiecej?
                pozdrawiam na cale sloneczne lato :)
          • cynik9 Re: Zawody "robotnicze" 29.06.06, 19:22
            Gość portalu: beti napisał(a):

            > ja poszukuje pracy po studiach od 2 lat w biurze i nic:(

            odrobinke jeszcze zalezy po jakich studiach, nie?
      • Gość: olobolo Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.geofizyka.pl / *.geofizyka.pl 29.06.06, 07:59
        To niech ci zaplaca godne pieniadze a nie marne 1000 zl
        • Gość: cc Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: 212.33.81.* 29.06.06, 08:09
          masz rację. pracowałem u jednego gamonia . wstawianie drzwi w otwory i
          gipsowanie za które on liczył po 400 zł od inwestora za szt a ja miałem 30 zł
          od szt. czy to jest etyczne postępowanie pracodawcy.
          • putekm Może jednen plus jest 29.06.06, 08:12
            że w końcu zaczną ludziom lepiej płacić, pracuje w firmie na stanowisku
            kontroler jakosci, wymagań pełno i stres też, pensja 1200zł na ręke, dojeżdzam
            60km do pracy, ostatnio poszedłem porozmawiać o podwyżce, niby miałem ją
            dostać, ale miesiąc minął i nic nie ma, więc czas szukać coś nowego
            • Gość: Radek Re: Może jednen plus jest IP: 157.25.139.* 29.06.06, 08:40
              Mam nadzieję, że masz w rękawie asa w postaci dodatkowego fachu. Bo jako
              kontroler jakości (chyba chodzi o ISO), ciężko będziesz miał coś znaleźć. Choć
              przyznaję, że na Zachodzie tego pokroju ludzie całkiem nieźle zarabiają. Ja mam
              trzy wyuczone, no to jestem spokojny. Jakby, co to spadam na saksy mam tam
              punkt zaczepienia. Ale na razie trzyma w pracy mnie już tylko tzw. lojalność i
              nic więcej, ostatnio coraz więcej mnie zaczyna drażnić i jak się nic nie
              zmieni, nie dostanę podwyżki adekwatnej do moich umiejętności oraz stopnia
              zakresów, to rzucam pracę, mimo iż w tej firmie przepracowałem spory kawałek
              mojego życia. Wyjadę na saksy póki zdrowie dopisuje i założę własną firemkę za
              zarobione tam pieniążki. Przyznaję że coraz częściej o tym myślę, mam już
              pomysł co do prowadzenia działalności gospodarczej i nazwy firmy. Aktualnie
              badam rynek w tym względzie.
              • Gość: skubaniec zalozysz ta firemke ale .... IP: *.devs.futuro.pl 29.06.06, 09:12
                ... chyba nie bedzie mial u Ciebie kto pracowac za 800 zł i padniesz :)
                • Gość: Radek Re: zalozysz ta firemke ale .... IP: 157.25.139.* 29.06.06, 12:38
                  A kto powiedział, że za 800zł najmę pracownika?
          • Gość: gość Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:15
            A dlaczego na własny rachunek nie wstawiałeś drzwi i okien? Powiem ci dlaczego:
            bo musiałbyś założyć działalność gospodarczą, prowadzić rachunkowość, opłacać
            ZUS, i pracować w dzień i nie chlać po nocach..... A to już przekracza twoje
            możliwości. To i masz podpowiedź.
          • Gość: Pit Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.nowiny.net 29.06.06, 12:02
            No cóż, bycie właścicielem firmy nie ogranicza się do inkasowania 400 zł za
            jedne wstawione drzwi. To również sporo biurokracji (kosztownej), sprzęt, którym
            pracujesz oraz pozyskanie klienta. No, bo chyba jak pójdziesz do tego developera
            i powiesz: "Panie, ja Panu te drzwi za 200 zł będę wstawiał", to raczej Cię
            wyśmieje, nie? Prowadzenie firmy to spore koszta, a niestety niestabila sytuacja
            w kraju powoduje, że potrzeba sporo odwagi, aby działać na wlasny rachunek. A
            Tobie kolego radzę: jak Ci tej odwagi brakuje, to ciesz się, że jest ktoś, kto
            się nie boi i daje Ci pracę. :) pozdrawiam
      • Gość: Kage Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 29.06.06, 08:09
        Jak dla mnie to trochę sprawiedliwość dziejowa. Pracuję w sektorze prywatnym od
        paru ładnych lat. Do tej pory cechowało go maksymalne dojenie pracowników,
        niskie płace, brak świadczeń i w ogóle brak chęci do zatrudniania pracownika na
        uczciwych warunkach. To ile tak może być? Ludzie wyjeżdżają. Panowie właściciele
        firm - sami sobie zgotowaliście taki los, więc teraz nie narzekajcie.
      • okreznica 2,000 na rękę - zdecydowanie za mało, a poza tym . 29.06.06, 08:09
        proszę z łaski swojej nie dziwić się, że nie ma kto pracować, bo już wszyscy
        wyjechali proszę Pana. A starał się Pan zatrudnić osoby po 50-tce ? Czy to już
        nie ten wiek do pracy ?
        • Gość: eptesicus jak sie ma 0 zł to 2000 zł nie jest za mało IP: *.biology.univ.gda.pl 29.06.06, 11:08
          • adas313 Re: jak sie ma 0 zł to 2000 zł nie jest za mało 29.06.06, 11:58
            No, ale trzeba wstać z łóżka!
            I całe 8 godzin coś robić!
        • Gość: Pit 2,000 na rękę - zdecydowanie za mało??? IP: *.nowiny.net 29.06.06, 12:08
          Albo nie wyczułem ironii w tej wypowiedzi albo mamy tu do czynienia z kolejnym
          typowym roszczeniowcem. 2000 PLN to mało? Zresztą... jak ktoś ma pseudo
          "okrężnica" to musi być z du.... pozdrawiam
      • Gość: do roboty krwiapij 800zl wyplaty a wymagania kosmos -skonczylo sie IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:10
        no aale prezes musi w rok kupic nowy samochod czyz nie?
      • Gość: cezareko Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: 82.160.250.* 29.06.06, 08:13
        no to mamy - legalną prace w UE. A rząd jeszcze sie cieszy.
        P.S. W opolskiem jest b. podobnie. Kolega ma firmę budowlaną wręcz prosi się
        żeby ktoś przyszedł do Pracy. Mają go w nosie bo za Odrą dostają 3 - 4 razy tyle.
      • Gość: Tesia Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.168. / 62.69.212.* 29.06.06, 08:14
        przede wszystkim bezrobocie dotyczy kobiet a nie mężczyzn . Taka prawda około
        50% bezrobotne to kobiety w róznym wieku . Tu pisza ze brak w zawodach murarz ,
        spawacz czy mechanik . faktycznie w tych zawodach brak ludzi , bo nawet na
        zachodzie ich brak. Wsród mezczyzn dominuja osoby starsze powyzej 50-tki lub
        róznego rodzaju "pijaczki " którym niechce sie pracowac .Ostanio jak
        rejestrowałam sie i czekałam kilka godzin na 260 osób zaledwie 40 to byli
        mezczyżni.
        • Gość: Złośliwe bydlę Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 10:36
          Piszesz, że 50% bezrobotnych to kobiety. W takim razie drugie 50% to mężczyźni.
          Czyli jest ich tyle samo, a nie więcej kobiet. W księgowości pracy nie
          dostaniesz, ale zawsze możesz zbierać truskawki :D
          • Gość: corgan bezrobotnych kobiet jest więcej niż mężczyzn IP: *.chello.pl 30.06.06, 04:09
            tak samo jest z biernością zawodową - pracuje wiecej mężczyzn niż kobiet. I ta
            reguła jest niezależna od wieku.

            tak po prostu jest. wystarczy zajrzeć do danych GUSu albo Eurostatu
      • Gość: Radek Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: 157.25.139.* 29.06.06, 08:19
        No to płaćcie ja należy. Jest prawdą, że fachowcy wyjechali za granicę, a
        pozostali Ci co już pracują, ci co nie chcą pracować legalnie tylko na czarno i
        nieudacznicy życiowi.
        Obecnie taki wyjazd to żaden problem, wystarczy mały punkt zaczepienia w formie
        informacji od kolegi, który przyjechał akurat do kraju i trochę kasy na podróż.
        Najgorszy pierwszy raz, później jest łatwiej. A jaka skala porównawcza, lekko
        się wyciąga 4tyś na rękę miesięcznie oczywiście po odliczeniu kosztów
        utrzymania i przejazdu. To po co zapieprzać za połowę kwoty. Z której i tak
        fiskus zeżre połowę, albo na czarno bez prawa do emerytalnego lub za najniższą.
        Panowie biznesmeni, koniec z psim groszem i bogaceniem się na pracownikach.. i
        wreszcie koniec z gadką „na twoje miejsce czeka dziesięciu innych”. Zacznie się
        prawdziwe negocjowanie godnej płacy za pracę fachowca.
        Może jednak oprócz kosztów wyrównamy przynajmniej część płacy do unijnej. Wtedy
        z pewnością fachowcy nie będą wyjeżdżać. A jak nie to plajtujcie na wasze
        miejsce jest stu innych świeżych biznesmenów z kasa zapracowaną na zachodzie.

        • Gość: fiufiu Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: 12.148.8.* 29.06.06, 08:39
          Gość portalu: Radek napisał(a):
          ...A jak nie to plajtujcie na wasze
          > miejsce jest stu innych świeżych biznesmenów z kasa zapracowaną na zachodzie.

          Aha, i tylko czekaja by z tych ciezko zarobionych za granica pieniedzy dokladac
          do biznesu w Polsce... Na zachodzie nie tylko pracownicy zarabiaja 4 razy
          wiecej. Biznesmeni tez. Wiec maja z czego placic.
          • Gość: Radek Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: 157.25.139.* 29.06.06, 08:44
            No to niech ci, co psi grosz oferują pracownikom bo jak piszesz nie maja z
            czego płacić, jadą na Zachód i tam swój biznes rozkręcają. Praw rynku nie
            zmienisz. A poprzez pazerność i Rządzących i co niektórych biznesmenów mamy to
            co mamy.

          • Gość: jk Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 09:16
            Pewnie nigdy nie wychyłes nosa za swój gnijący płot, skoro mówisz, że
            biznesmeni na zachodzie więcej zarabiają, niż w Polsce. Tylko w Polsce mają tak
            wysoką zyskowność!! Na zachodzie dochodzą latami, a nawet pokoleniami do
            majątku, a u nas są pazerni i bezwzględni( po trupach do celu i myśl zasady-cel
            uświęca środki). Wszystko chcą mieć już dziś, a jeszcze lepiej na
            wczoraj.Poznaj dobrze najpierw temat, zanim otworzysz usta, wtedy będzie
            pożytek większy z twoich słów.
      • Gość: ggg zwiekszcie place minimalna do 1200zl i tak w IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:25
        polsce placa minimalna jest 25% unijnej wiec o co tu halo?
        • Gość: tryper Re: zwiekszcie place minimalna do 1200zl i tak w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:31
          płaca minimalna to jeszcze jeden socjalistyczny mit. Odcina od "legalnej" pracy osoby niedoświadczone i nisko kwalifikowane. Nikt nie zatrudni osoby, której praca będzie kosztować więcej niż wytworzona przez nią wartość dodana. Jeżeli płaca minimalna ma być receptą na dobrobyt, to ja się pytam, dlaczego zatrzymać się na 1200 zł ? Dlaczego nie podwyższyć na 3 tys. ? Na 5 tys. ? A może na 10 tys. ? DLACZEGO NIE ? Przecież wystarczy linijka tekstu(w ustawie) i momentalnie staniemy się (dzięki płacy minimalnej) najbogatszym krajem Europy, a może i świata. Czy ktokolwiek z czytających to socjalistów jest w stanie logicznie odpowiedzeć, dlaczego zatrzymywać się ze wzrostem płacy minimalnej na poziomie 1200 zł, a nie np. 10 tys. ? Który podejmie rękawicę ?
          • Gość: hhhhhhh noi dlatego glupcze ludzie przez takich jak ty IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:42
            prcuja zagranica
          • Gość: jk Re: zwiekszcie place minimalna do 1200zl i tak w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 09:28
            Postudiuj ekonomię, to się dowiesz dlaczego nie podnieść do 5,czy 10 tysięcy
            płacy minimalnej. Dowiesz się też, po co jest płaca minimalna! I dlaczego jest
            akurat na takim, a nie innym poziomie. To nie jest winna płaca minimalna, że
            pracownicy niewykwalifikowani są poza legalnym zatrudnieniem, tylko zbyt niskie
            płace, często równe płacy minimalnej dla pracowników wykwalifikowanych, oraz
            zbyt mała różnica między płacą minimalną a zasiłkiem dla bezrobotnych.
            P.S. Pewnie marzy Ci się zniesienie płacy minimalnej, wtedy pracownikom
            niewykwalifikowanym można by płacić 200 (netto)złotych, a wykwalifikowanym
            500zł.Zasiłek dla bezrobotnych 100zł, a zasiłek z pomocy społecznej 50zł.
            Wtedy byłby dobrobyt pewnie?!Bo i oszczędności ogromne dla budżetu i dla
            pracodawców, które oczywiście byłyby zainwestowane w rozwój firmy i napędzały
            gospodarkę!:D
            Jeśli chcesz moge polecić kilka wartościowych książek z zakresu mikro i
            makroekonomii.
            Pozdrawiam
            • comrade Bezpiecznie jest znać swoją wartość! 29.06.06, 11:06
              Znalezione w necie:

              Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu to po prostu forma kontroli cen: powstrzymuje
              ona każdego przed sprzedawaniem swojej pracy poniżej określonej ceny. Zawsze,
              gdy wprowadza się cenę minimalną, pewna ilość towarów lub usług objętych nią nie
              znajdzie nabywcy. Tak jak ustanowienie we Wspólnotach Europejskich minimalnej
              ceny na masło zaowocowało potężną nadwyżką masła ("góry masła", które UE kupuje
              od swoich farmerów), tak wprowadzenie minimalnego wynagrodzenia tworzy nadwyżkę
              pracy, nazywaną "bezrobociem".

              Politycy i część ekonomistów twierdzą, że płaca minimalna podnosi pensje dla
              wszystkich pracowników na dolnym końcu skali płac, ale dowody wskazują na coś
              przeciwnego. Każde państwo z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu ma wysoką i stałą
              stopę bezrobocia.

              Tylko w krajach bez takich ustaw bezrobocie jest małe lub żadne. Powód jest
              prosty: pracodawca zaoferuje komuś pracę tylko wtedy, gdy wartość jego pracy
              przekracza kwotę jego wynagrodzenia. Gdy minimalne wynagrodzenie jest ustalone
              na np. 4 dolary za godzinę, tylko ci, których wartość dla firmy jest wyższa niż
              4 dolary, znajdą zatrudnienie.

              Ale czy bez ustawowej płacy minimalnej pracownicy nie będą wyzyskiwani, czy nie
              będą na łasce pracodawcy? Niekoniecznie. W rzeczywistości, gdy nie istnieją
              ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, pracownicy maja dużo większą ochronę pracy,
              ochronę zapewnianą przez rynek. Udowadnia to rynek pracy w Hongkongu, gdzie nie
              obowiązują ustawy o minimalnej płacy i "każdy ma pracę".

              Wiele lat temu zatrudniłem dziewczynę o imieniu May jako dziewczynę na posyłki.
              To była jej pierwsza praca: miała 16 lat, właśnie skończyła cztery lata szkoły
              średniej, jej angielszczyzna była marna, nie miała żadnych kwalifikacji
              zawodowych i nie umiała pisać na maszynie, prowadzić księgowości ani nic, co
              mogłoby być wymagane w prowadzeniu interesów. Zamiast tego miała jedną
              kwalifikację: była chętna do pracy.

              Została zatrudniona do dostarczania wiadomości, otwierania listów, robienia
              kawy, lizania znaczków, wkładania rzeczy do kopert, chodzenia na pocztę oraz do
              innych "czarnych robót" tego rodzaju. Płaciłem jej "książęcą" sumę 800 HK$ na
              miesiąc (ok. 170 $ w tym czasie, lub 95 centów za godzinę).

              Przez czas, gdy pracowała ze mną 12 miesięcy, jej pensja podwoiła się do 1600
              HK$ na miesiąc. Dlaczego? Ponieważ przez te 12 miesięcy nabyła wiele
              kwalifikacji, które sprawiły, że stała się dla firmy bardziej wartościowa, niż
              gdy właśnie skończyła szkolę średnią. Teraz robiła notatki, drukowała naklejki,
              zarządzała podręczną kasą i robiła wiele innych rzeczy, których nie umiała robić
              przedtem. Osobno żadna z tych poszczególnych umiejętności nie miała wielkiego
              znaczenia. Wzięte razem, te 12 miesięcy "szkolenia przy pracy" dały jej
              wykształcenie, którego nie mogłaby otrzymać nigdzie indziej.

              W ciągu tego roku nauczyła się też innych rzeczy: jak dbać o siebie, jak
              zarządzać swoim czasem i pieniędzmi.Mogła już nagradzać siebie rzeczami, które
              można kupić tylko za pieniądze.Słowem uczyła się niezależności, stawała się
              samowystarczalna. Nauczyła się czegoś przeciwnego, niż to, co dostałaby z
              bogactwa, które wzmacnia zależność doświadczoną jako dziecko i nastolatek.

              Przez odbieranie niewykwalifikowanym okazji do pracy za ich wartość rynkową,
              jakkolwiek niską, ustawy o minimalnym wynagrodzeniu przerywają ważny proces
              rozwojowy stopniowego nabywania niezależności od rodziców i z pewnością
              niektórzy ludzie "grzęzną" w stadium dziecka czy nastolatka na resztę życia, z
              niszczącymi konsekwencjami społecznymi.

              Gdyby obowiązywałoby minimalne wynagrodzenie ustanowione na kwotę np. 1600 HK$
              na miesiąc, w mojej firmie nie byłoby pracy dla May. Mogłaby nigdy nie otrzymać
              tego rocznego "szkolenia przy pracy", którego potrzebowała, by nabyć
              umiejętności, z którymi mogłaby zasługiwać na tą minimalną pensję. Mogłaby być
              ciągle bezrobotna i, co gorsze, rozpaczająca nad niemożnością znalezienia
              kiedykolwiek pracy.

              Być może opuściła szkołę, ponieważ jej rodzice nie mogli sobie pozwolić na
              dłuższe jej utrzymywanie, jak to często bywa. Dla takich ludzi nie jest
              osiągalna żadna inna forma szkolenia. Ustawa o minimalnej płacy nie tylko
              uniemożliwiłaby jej pracę za jej wartość rynkową, ale zabrałaby jej też szansę
              na wybicie się ponad to. Zamiast być wynagrodzona za chęć do pracy i w ten
              sposób podwyższać swojej wartości rynkowej przez nabywanie nowych umiejętności,
              May mogłaby być skazana, jak wielu biednych Amerykanów, na życie w niekończącym
              się, wyniszczającym ducha bezrobociu, na doświadczenie bycia osądzonym przez
              społeczeństwo, że jest się bezwartościowym.

              Jedna interwencja rządowa pociąga za sobą następną. W krajach z ustawami o
              minimalnej płacy rządy często próbują złagodzić wynikłe stąd bezrobocie
              wszystkimi rodzajami programów szkoleniowych. Takie programy mają poważne wady,
              oprócz zwiększania obciążeń podatkowych ludzi mających pracę. Co najważniejsze,
              nie mogą one nigdy zastąpić doświadczenia bycia zatrudnionym, jakkolwiek
              przyziemne mogłoby być to zatrudnienie. Częścią doświadczenia swojej pierwszej
              pracy jest odkrywanie, co jest możliwe, jaki rodzaj pracy się lubi, rzeczy które
              można znaleźć tylko w prawdziwym świecie, nigdy w sali szkolnej.

              W Hongkongu większość pracowników uczęszcza na takie czy inne kursy wieczorowe;
              na tych kursach uczą się rzeczy, które podniosą ich wartość rynkową w ich
              aktualnym zawodzie, lub przygotują ich do nowego. Gdy płacisz za swoją edukację,
              twoja motywacja jest dużo większa i wybierasz coś, czego potrzebujesz albo
              chcesz. Bycie zatrudnionym wzmaga tę zdolność.

              Argumentem często używanym dla poparcia ustaw o minimalnej płacy jest to, że
              zarobki poniżej pewnego poziomu są "za niskie", "poniżej poziomu ubóstwa", albo
              w inny sposób uważane za poniżające.

              Jednak przeważająca większość ludzi, którzy byliby zatrudnieni z pensją poniżej
              jakiegokolwiek minimum, to ludzie tacy jak May, która szybko awansowała ze
              swojej niskiej płacy. Rotacja na stanowiskach tak nisko opłacanych jest bardzo
              duża. Istnieje ogromna różnica między kimś, kto pracuje po raz pierwszy, kto
              prawdopodobnie mieszka z rodzicami, i czyje dochody, co prawda niskie, są prawie
              całkowicie wystarczające na dowolne wydatki a "przeciętnym" pracownikiem, który
              musi utrzymać swoje statystyczne rodziny 2+2 lub 2+3. Płaca, która z pewnością
              oznaczałaby biedę dla tego "przeciętnego" pracownika, dla osoby takiej jak May
              jest luksusem.

              Można zapytać, dlaczego podwyższyłem pensję May tak, że w ciągu 12 miesięcy
              podwoiła się? Mogę zapewnić, że to nie z powodu mojego dobrego serca, chociaż
              uważam się za dobrego pracodawcę. Powód był bardzo prosty: po stwierdzeniu, że
              jej wartość jako pracownicy wzrosła, May mogłaby poszukać innej pracy z większą
              pensją, gdybym ja jej nie podwyższył .

              To prowadzi mnie do zadziwiającej cechy rynku pracy w Hongkongu, i każdego rynku
              pracy tam, gdzie nie ma ustaw o minimalnej płacy: pracownicy znają swoją wartość
              i jeśli nie zapłacisz im tyle, ile są warci, znajdą kogoś, kto to zrobi.

              Wolny rynek pracy zapewnia pracownikom dużo większą ochronę niż jakikolwiek
              program opracowany przez rząd. W Hongkongu, gdzie "każdy ma pracę", każdy
              pracownik wie, że może znaleźć inną pracę w ciągu kilku tygodni. A jak
              pracownicy wiedzą, ile są warci? Czytają ogłoszenia o pracy w gazetach.

              Martwiło mnie, że ogłoszenia o pracy są najchętniej czytanym materiałem w moim
              biurze, dopóki nie stwierdziłem, że moi pracownicy wcale nie zamierzają masowo
              zwalniać się z pracy: oni po prostu sprawdzali swoją wartość rynkową i zasięgali
              informacji o możliwych alternatywach. Na wolnym rynku pracy każdy pracownik jest
              odpowiedzialny za swój dobrobyt. Alternatywą dla "gwarantowanego" przez rząd czy
              związki zawodowe bezpieczeństwa zatrudnienia jest znajomość swojej wartości na
              rynku i ta wiedza jest dostępna za darmo i bez przerwy.

              W ogłoszeniach w gazetach, biurach pośrednictwa p
              • comrade cd 29.06.06, 11:07

                W ogłoszeniach w gazetach, biurach pośrednictwa pracy i rozmowach z przyjaciółmi
                i znajomymi, gdzie stan rynku pracy jest stałym przedmiotem zainteresowania. Z
                drugiej strony pracodawcy muszą również czytać ogłoszenia o pracy, by upewniać
                się że pensje, wypłacane przez nich są w zgodzie ze średnią rynkową, w
                przeciwnym razie stracą swoich pracowników. Pracodawca, któremu nie udaje się
                zapełnić wakatu, nie ma innego wyjścia, niż podwyższyć swoją ofertę, aby
                przyciągnąć potencjalnego pracownika.

                Dla niektórych równie ważne, a nawet ważniejsze niż pensja są inne względy, np.
                odpowiednie warunki pracy, specjalne korzyści, czy bezpieczeństwo zatrudnienia.
                Wolny rynek pracy daje ogromne możliwości, gdzie rząd przez trzymanie się z
                daleka, umożliwia każdemu dorosłemu człowiekowi twórczo i z wyobraźnią
                wykorzystywać swój potencjał.

                To nie przypadek, że kraje z wolnym rynkiem pracy mają dużo większe wskaźniki
                wzrostu gospodarczego niż USA czy Europa. Wolniejszy wzrost jest nieuchronną
                ceną interwencji rządu. Ustawy o minimalnej pensji są dobrym przykładem takiego
                niszczącego przeszkadzania.
                • Gość: ech Re: cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:34
                  w irlandii, GB, USA jest określona minimalna płaca - ale np. dla osób
                  nieletnich w irlandii stawka i wymiar godzin są niższe. w polsce funkcjonuje
                  program absolwent - czyli praca za bodaj 500 złotych. w ogóle rożne rodzaje
                  świadczenia pierwszej pracy o statusie STAŻU. nie wiem czy istnieje stawka min.
                  we francji, ale tam doświadczonej kelnerce w bardzo drogim paryżu płacą nawet
                  3euro/h, a jak się zgłosi uchodźca, to pewnie zadowoli się 1 euro - skorzsta na
                  tym wyłącznie pazerny pracodawca, bo raczej nie ma realnego powodu, żeby robić
                  cięcia płac pracownikom. wniosek z tego taki, że stawka minimalna ma sens, bo
                  chroni pracownika przed nieuczciwym pracodawcą.

                  mój kuzyn swego pracował w branży budowlanej (wykwalifikowany, po technikum), a
                  że był to czas największego kryzysu, dawał się wykorzystywać, pomimo że ów
                  kryzys nie dotknął firmy, w której pracował - w umowie praca miała być
                  8h/dziennie za 1000 zł. ostatecznie pracował 12h/d (firma miała dużo zleceń),
                  pracodawca obniżył stawkę do 800z, po czym zaczął wypłacać ją w zaliczkach, z
                  opóźnieniami i w efekcie kuzyn zarabiał na miesiąc 600z. pracodawca migał się
                  od wypłat tłumacząc, że nie ma z czego wypłacać, jednocześnie był w fazie
                  intensywnego budowania domu dla swojej córki i właśnie kupował sobie kolejnego
                  jeepa... Słowem: na trudnej sytuacji na rynku nieźle skorzystał, wiedział, że
                  ludzie tak łatwo pracy nie rzucą.
                  • comrade Re: cd 29.06.06, 11:59
                    Ale po co jakiekolwiek ustawowe ograniczenia jesli wartosc pracy potrafi
                    oszacować sam rynek? Przyklad z kuzynem dowodzi tylko kompromitacji gospodarki
                    biurokratyczno-etatystycznej. Pracodawca gnoi pracowników bo wie ze jest wielu
                    na ich miejsce bo wysokie bezrobocie. W warunkach gospodarki wolnorynkowej bez
                    socjalistycznych wymysłów popyt na prace przewyzsza podaż - o pracownika trudno,
                    pracownika chroni wiec efektywnie sam system, a nie jakas żałosna ustawa.
                    • 1realista Re: cd 29.06.06, 12:57
                      po części problemy wymienione w artykule pokazują że zaczyna "pękać" bariera minimalnej płacy. Była ona zazwyczaj odnoszona do minimum ustawowego. Teraz jest odnoszona do minimum rynkowego. W rzeczywistości polskiej gdyby nie było minimum ustawowego to byłyby oferty rzędu 1 zł za godzinę ( choć i takie się zdarzają). A tak to mamy zachowane pozory cywilizacji.
                • Gość: Mike Re: cd IP: *.teleton.pl 29.06.06, 14:04
                  Brednie nie przystajace do rzeczywistosci. W Niemczech czy Wloszech nie ma placy minimalnej. Gospodarka stoi w miejscu, spore bezrobocie- w Niemczech zbliza sie powoli do 13%. Irlandia, Luxemburg, UK. Placa minimalna obowiązuje i to na dosc sporym poziomie- powyzej 1000 euro. Gospodarka raźno idzie do przodu ( w Luxemburgu PKB per capita jest juz 2 wyzsze niz w Niemczech, w Irlandii niewiele gorzej)Problem bezrobocia nie istnieje. Te 4-5% to sa ludzie ktorzy albo wcale nie chcą pracowac , albo sa w trakcie zmiany pracy, czy też szukania czegos co bedzie odpowiadalo ich wlasnym preferencjom. W Polsce zas placa minimalna jest wrecz smieszna i jesli jakiemus przedsiebiorcy ona przeszkadza to oznacza to tylko że prowadzi on jakis niedochodowy interes czyli jest dupa nie przedsiebiorca, albo chce maksymalnie sie dorobic kosztem pracowników. Inna sprawa ze Polak potrafi, wiec omija sie to zatrudniając ludzi np na niepelny etat. A tak poza tym to przedsiebiorcy naprawde powinni zaczac troche myslec. Czy 2 tys zł to jest dobra pensja dla mechanika samochodowego??Szczerze mowiac nie sądze , zwlaszcza w sytuacji gdy jest nadmiar pracy i caly czas robi sie samochody a nie szlifuje podlogi.
                • timoszyk Re: cd 29.06.06, 17:09
                  comrade napisał(a):

                  > To nie przypadek, że kraje z wolnym rynkiem pracy mają dużo większe wskaźniki
                  > wzrostu gospodarczego niż USA czy Europa. Wolniejszy wzrost jest nieuchronną
                  > ceną interwencji rządu. Ustawy o minimalnej pensji są dobrym przykładem
                  takiego
                  > niszczącego przeszkadzania.

                  Dobrze napisane. Niestety spora czesc ludzi nie rozumie idei sprzezenia
                  zwrotnego, takze i w gospodarce. Gdyby skomplikowane urzadzenia budowac bez
                  sprzezen zwrotnych, a jedynie na zasadzie centralnego sterownia, to bylyby
                  parokrotnie wieksze, a w wiekszosci wypadkow w ogole by nie dzialaly.
                  Postulowalbym rozpowszechnianie w swiadomosci spolecznej idei sprzezenia
                  zwrotnego jako efektywnej metody sterowania skomplikowanymi systemami.
                  Zapewne na to co pisze nie bedzie zbyt wielkiego odzewu, bo nie wiadomo, czy
                  jestem za PiS, czy tez przeciwko.

                  Wac
              • Gość: zenek Re: Bezpiecznie jest znać swoją wartość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 13:49
                swietny przyklad. ale placa minimalna to nie jedyny element ktory zabija polska
                gospodarke.
                Sa jeszcze obowiazkowe ubezpieczenia emerytalne (ZUS) i podatek dochodowy, ktory
                jest opodatkowaniem samej pracy. Co prawda narodowo socjalistyczny rzad PiS w
                ramach solidarnosci nie zlikwiduje nawet tego pierwszego, ale gdyby zdarzyl sie
                cud i ci ludzie zaczeliby myslec to w Polsce nie tylko znikloby bezrobocie, ale
                i pensje pracownikow szybko pielyby sie w gore. Niestety, takie zmiany nie sa
                dla nich korzystne, bo utraciliby w calosci swoj elektorat.
                Tak czy tak - przegraja z wolnym rynkiem. Ludzie wyjada a za jakis czas wroca. I
                widzac co robi sie w normalnych krajach na pewno nie zaglosuja na narodowo czy
                liberalno soscjalistyczne partie takie jak PiS, PO, Samoobrona, LPR czy SLD.
                Moze wreszcie za 10-15 lat doczekamy sie rzadow UPR.
                • Gość: gość A kto w normalnych krajach głosuje na takie coś? IP: *.aster.pl 29.06.06, 13:57
                  Albo ludzie wybierają centrolewicę (obecnie np. Włochy, Wielka Brytania) albo
                  konserwatystów (teraz np. USA, Francja). Ew. zrądzą wielkie koalicje (Niemcy,
                  Szwajcaria). UPR to kabaret.
                • Gość: nicky Re: Bezpiecznie jest znać swoją wartość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:04
                  Gość portalu: zenek napisał(a):

                  > Sa jeszcze obowiazkowe ubezpieczenia emerytalne (ZUS) i podatek dochodowy, ktory
                  > jest opodatkowaniem samej pracy. Co prawda narodowo socjalistyczny rzad PiS w
                  > ramach solidarnosci nie zlikwiduje nawet tego pierwszego (...)

                  A dlaczego miałby likwidować ZUS? Żeby przedsiębiorca-złodziej, który teraz
                  płaci pracownikowi 1200 złotych na rękę plus jakieś 400 ZUS-u, mógł mu płacić
                  1200 złotych BEZ ZUS-u? A ten pracownik co ma zrobić? Odkładać sobie na
                  emeryturę z tych 1200 i powoli umierać z głodu, czy popełnić samobójstwo dopiero
                  po sześćdziesiątce, bo emerytury i tak nie dostanie?

                  Przecież składka emerytalna jest KORZYŚCIĄ dla pracownika - im wyższa, tym
                  wyższą będzie on miał emeryturę. To, czy bardziej opłaca się odkładać na
                  emeryturę w ZUS, w funduszach prywatnych czy na koncie bankowym, to inna sprawa.
                  Fundusze prywatne mogą przynieść większe zyski, ale mogą też zbankrutować. ZUS
                  jest mniej opłacalny, ale za to pewny, no i daje ubezpieczenie zdrowotne (gdyby
                  ktoś miał emeryturę wyłącznie z funduszu prywatnego, to na zdrowotną musiałby
                  sobie z tego płacić ok. 250 złotych miesięcznie).

                  Mam za sobą doświadczenia w pracy na etacie, na umowy o dzieło i jako firma
                  jednoosobowa, więc wiem o czym mówię. Najlepiej jest płacić najniższy ZUS i
                  dodatkowo prywatny fundusz emerytalny.

                  Unikniecie wysokiego ZUSu nie jest trudne, stosują to prawie wszyscy pracodawcy.
                  Większość znanych mi osób pracujących na etacie ma na umowie najniższą krajową.
                  Niewiele z nich jednak zarabia tyle, żeby mogło dodatkowo opłacać sobie trzeci
                  filar. A to już nie jest wina ZUSu, tylko pazernych pracodawców.
                • Gość: mo Re: Bezpiecznie jest znać swoją wartość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 14:21
                  Oby tak było
              • Gość: jjk Re: Bezpiecznie jest znać swoją wartość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 12:20
                Stek truizmów!
                1.Wpierw napisane jest, że tam gdzie nie ma płacy minimalnej bezrobocia nie ma
                lub jest na niskim poziomie, po czym przykład Amerykanów biednych i
                bezrobotnych w poniżeniu?! Który więc obraz jest prawdziwy, bo w jakieś
                sprzecznosci wpadłeś!
                2.Pierwsza praca oczywiście, że nie musi być za płaće minimalną, zreszta jest
                to nawet w polskim prawie,(ale trzeba je znać i chcieć egzekwować), że
                absolwenci otrzymują 80% tegoż bodajże. Poza tym są staże, szkolenia praktyczne
                i przyuczenia, gdzie takie osoby, o jakich piszesz moga nabierac doświadczenia,
                a wynagrodzenie sięga niespełna połowy wynagrodzenia minimalnego, czyli
                podobnie jak u Mayi!
                3.Tylko tam pracodawca docenia pracownika, a pracownik może walczyć o
                docenienie jego wkładu pracy, gdzie bezrobocie jest niskie. Zależnośc odwrotna
                nie istnieje.
                Jak się czyta coś takiego, to przychodzi na mysl, że autor wie, że gdzies
                dzwonią, tylko nie wie gdzie.
                Na koniec: nie przywołuj praw rynku dotyczących dóbr materialnych do pracy
                człowieka, bo dajesz przykład swego zezwierzęcenia. Może o ekonomię się
                otarłeś, ale z etosem pracy na pewno kontaktu nie miałeś!
            • Gość: zsx Re: zwiekszcie place minimalna do 1200zl i tak w IP: *.rene.com.pl 29.06.06, 12:24
              Witam,
              Chciałbym dodać jedną rzęcz. Dlaczego nikt nie widzi tego, że większość Polaków
              jedzie do Wielkiej Brytanii i Irlandii, które są krajami z najbardziej liberalną
              gospodarką w Europie !! Może by to u nas wprowadzic :)
              Ten Pan od ekonomii chyba kończył odmianę socjalistyczną. Praca jest normalnym
              towarem i rządzą nim takie same prawa rynku jak bułek.
              Także uważam, że w Polsce zarabia się mało, ale dlaczego nikt nie zwróci uwagi,
              że jeśli pracownik zarabia 800 zł netto (na rękę) to pracodawca płaci za niego
              dużo więcej (Zus, składka chorobowa). Może w tym kierunku pójść.
              • Gość: jjk Re: zwiekszcie place minimalna do 1200zl i tak w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 12:36
                Widzę, że wybiórczość w przywoływaniu faktów zsx ma wpisaną w krew!
                Myślisz, że w UK i IRL nie ma składek emerytalno-zdrowotnych oraz podatków. To
                nie są Kajmany, nie ten obszar geograficzny:)
                Fajnie jest rzucić hasło-liberalizm, nie wiedząc o jaki chodzi,(a jest ich
                wiele), a nieraz nawet nie wiedząc co to słowo znaczy, a przywołując je tylko
                dlatego, że jest modne i często w tv pada!
                Nie wiem skąd podejrzenie, że jestem specjalista od ekonomii socjalistycznej?!:)
        • adas313 zwiekszcie place minimalna do 1200zl... 29.06.06, 12:01
          A bezrobocie natychmiast skoczy do 30%.

          Aha, płaca minimalna w Polskim wydaniu to bzdura, bo dotyczy stawki
          pełno-etatowo-miesięcznej a nie godzinowej.

          Zatrudnia się człowieka na 7/8 etatu i wtedy...
      • zygmunte Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó 29.06.06, 08:26
        Śmierdzi na odległość tanią propagandą sukcesu z lat komuny.
      • Gość: robol Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:29
        Brak niewolników- weszliśmy do UE więc zrównajcie płace, nie będzie
        problemów.Barierą płacową są takze przepisy.Wielu płaci najniższą możliwą, a
        resztę dokłada do kieszonki.Tylko póżniej w razie choroby, będzie cienko a i na
        fundusz emerytalny wpadają resztki.
        • comrade Śmieszą mnie takie posty 29.06.06, 11:54
          > Brak niewolników- weszliśmy do UE więc zrównajcie płace, nie będzie
          > problemów.Barierą płacową są takze przepisy.Wielu płaci najniższą możliwą, a
          > resztę dokłada do kieszonki.Tylko póżniej w razie choroby, będzie cienko a i na
          >
          > fundusz emerytalny wpadają resztki.

          "Zrównajcie płace". Heh, wpierw musi zrównać się WYDAJNOŚĆ na łebka - poprzez
          inwestycje w park maszynowy, nowoczesne linie produkcyjne, nowe technologie. W
          Polsce 20% populacji pracuje w rolnictwie, sektor usług wciąż niedorozwinięty,
          kapitału i inwestyji mało, przeciętny polak wytwarza w ciągu roku 4 razy mniej
          dóbr i usług niż mieszkaniec starej UE.

          Ja sie pytam - jak w sytuacji gdy przecietny Polak wytwarza 4 razy mniej dóbr i
          usług niz przecietny Niemiec - jak w takiej sytuacji mają sie nawoływania do
          "zrównania płac" ?? Siegnijcie po dowolne statystyki PKB/głowe - przecietny
          Polak wytwarza 4 razy mniej no to i zarabia przeciętnie 4 razy mniej, gdzie tu
          macie jakis problem?
          • comrade Uprzedzając odpowiedzi ignorantów (np anny dark) 29.06.06, 12:08
            Nie mylcie mi tutaj skali mikro i makro. Prosze nie podawać przyklady ze
            "przeciez fryzjer w Polsce jest tak samo wydajny jak w Niemczech", bo gospodarka
            nie sklada sie z samych fryzjerów. Liczą sie nowoczesne gałęzie produkcji, (w
            ktorych w Polsce pracuje kilka razy mniej ludzi) i nadbudowany na tym przemysle
            sektor usług. Liczy sie zakumulowany przez lata kapitał (oni gromadza go od lat,
            my - od niedawna). W Polsce tego wszystkiego jest po prostu MNIEJ w przelizceniu
            na 1 czlowieka i dlatego globalna średnia wydajnosc jest niższa. Zdajcie sobie
            sprawe ze na zarobki fryzjera w danym kraju ma wpływ ilość fabryk samochodow,
            elektroniki, oprogramowania i nabudowanych na tym instytucji
            finansowo-ksiegowo-konsultingowo-prawniczych i nagromadzonego przez lata
            kapitału. Wiec nie pieprzyć mi tu, że Polak przeciez jest bardzo bardzo wydajny,
            bo to gó.. prawda - w naszej gospodarce nie ma jeszce tyle tego nowoczesnego i
            wydajnego przemysłu + usług. 20% rolników, ktorzy wytwarzaja 3% PKB samo to juz
            zakrawa na kpinę.
          • Gość: manitu Re: Śmieszą mnie takie posty IP: *.ramtel.pl 29.06.06, 13:41
            > "zrównania płac" ?? Siegnijcie po dowolne statystyki PKB/głowe - przecietny
            > Polak wytwarza 4 razy mniej no to i zarabia przeciętnie 4 razy mniej, gdzie tu
            > macie jakis problem?

            problem w tym, że to nie my tu mamy problem :)
      • Gość: gość Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.chomiczowka.net.pl 29.06.06, 08:30
        Nareście może pracodawcy pójdą po rozum do głowy i zaczną płacić. Wszystko
        drożeje a płace coraz niższe, chcieliście białych "murzynów", macie za swoje.
      • pluteq Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó 29.06.06, 08:35
        > Jesli jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle?

        A gdzie jest źle? W Krakowie jest dokładnie tak samo. Źle jest tam, gdzie ludzie nauczyli się żyć na zasiłkach. Dostają 500zł, nie wychodzą z domu i narzekają. Do pracy jednak nie mają ochoty.

        ŁP
        • sneaker Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó 29.06.06, 09:14
          pluteq napisał:

          > > Jesli jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle?
          >
          > A gdzie jest źle? W Krakowie jest dokładnie tak samo. Źle jest tam, gdzie
          ludzi
          > e nauczyli się żyć na zasiłkach. Dostają 500zł, nie wychodzą z domu i
          narzekają
          > . Do pracy jednak nie mają ochoty.
          >
          > ŁP

          Proszę Cię, nie rozśmieszaj mnie.
          Jak bym miał do wyboru:
          - siedzieć cały dzień w Biedronce "na kasie" za 800 PLN
          - leżeć do góry wentylem, albo jeździć sobie na rowerze i dostać 500 PLN zasiłku
          To bez wahania wybrałbym opcję nr 2.

          Tak kiedyś sobie kalkulowałem i kalkulowałem i stwierdziłem, że np. za 1200 to
          by mi się nie opłaciło w ogóle iść do pracy, bo samych stałych opłat mam 800, a
          niby jak mam za 400 ubrać się, jeść i ŻYĆ. Przede wszystkim ŻYĆ, a nie
          wegetować jak spora grupa osób, przekonanych o tym, że żyją.
          • Gość: Kicha Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 10:47
            Jakbyś tak tylko leżał, to niebawem twój wentyl sflaczałby i przestał
            pompowac ;)
      • Gość: realista Winne - przepisy o ZUS-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:37
        > zatrudnienie a tylko machinacje cwaniakow sprawiaja ze bezrobocie jest na
        > poziomie prawie 30%?

        Nie machinacje cwaniaków a ZUS.
        Żeby zatrudnić dziś człowieka i zapłacić mu 1000 zł, pracodawca musi wydać 1800
        zł. Te 800 zł pożera ZUS, FP i inne parapodatki. Opodatkowanie pracy - 80%.
        Żeby było śmieszniej - łatwiej dziś jest zatrudnić dodatkowo kogoś już
        zatrudnionego gdzie indziej (nie trzeba płacić opisanego powyżeja haraczu). Tak
        więc ktoś, kto ma już pracę na etacie, łatwo znajdzie pracę tymczasową (na umowę
        zlecenie), a bezrobotny jak pracy nie miał, tak mieć nie będzie (nawet tymczasowej).
        Do tego dochodzą zasiłki dla bezrobotnych niewiele niższe od najniższej płacy,
        zasiłki z pomocy społecznej, które sprawiają, że ludziom bardziej opłaca się nie
        pracować wcale. Dodajcie do tego emigrację zarobkową i wszystko jasne - macie
        Słupsk jak na dłoni.
        • ryssio Dawno takich bzdur nie czytałem 29.06.06, 09:18
          Zasiłki dla bezrobotnych - ca 400 zł przez cztery miesięce. Pomoc społeczna -
          kilkadziesiąt zł miesięcznie. ZUS - tak, ale te pieniądze tak czy inaczej muszą
          być, chyba że zaproponujesz ludziom zawieszenie wypłat emerytur - szybciutko
          ozdobisz sobą najbliższe drzewo. To nie Rosja, tu ludzie nie dadzą sobą
          pomiatać. Czy jeżeli zlikwidujesz składki na ZUS, a podniesiesz inne podatki,
          coś się zmieni?
          • sneaker Re: Dawno takich bzdur nie czytałem 29.06.06, 09:21
            ryssio napisał:

            > Zasiłki dla bezrobotnych - ca 400 zł przez cztery miesięce. Pomoc społeczna -
            > kilkadziesiąt zł miesięcznie. ZUS - tak, ale te pieniądze tak czy inaczej
            muszą
            >
            > być, chyba że zaproponujesz ludziom zawieszenie wypłat emerytur - szybciutko
            > ozdobisz sobą najbliższe drzewo. To nie Rosja, tu ludzie nie dadzą sobą
            > pomiatać. Czy jeżeli zlikwidujesz składki na ZUS, a podniesiesz inne podatki,
            > coś się zmieni?

            Wyobraź sobie, że to nie jest wina dzisiejszych pracowników, że państwo przez
            lata rozkradało pieniądze z ZUS. Ludzie już raz odłożyli na swoje emerytury,
            dlaczego teraz stosuje się odpowiedzialność zbiorową i wypłaca emerytury z
            bieżących składek?

            Co mnie obchodzi, że państwo kradło, to niech teraz samo się zatanowi skąd
            oddać, a nie zagląda do mojej kieszeni.
            • ryssio Państwo nigdy nie odkładało na emerytury 29.06.06, 09:24
              Tak samo jak nie odkładały inne państwa. Więc nie miało czego przejadać. Na tym
              polega istota tradycyjnegop systemu emerytalnego, wprowadzonego jeszcze przez
              Bismarcka, że emerytury wypłaca się z bieżących składek.
              • sneaker Re: Państwo nigdy nie odkładało na emerytury 29.06.06, 09:30
                ryssio napisał:

                > Tak samo jak nie odkładały inne państwa. Więc nie miało czego przejadać. Na
                tym
                >
                > polega istota tradycyjnegop systemu emerytalnego, wprowadzonego jeszcze przez
                > Bismarcka, że emerytury wypłaca się z bieżących składek.

                Tylko zwróć uwagę, że państwo nie wypłaca tego ze swoich pieniędzy, tylko np. z
                moich.
                A potem ktoś ma czelność powiedzieć, że jak nie będę miał dzieci to nie będzie
                miał kto płacić na moją emeryturę. Otóż ja na nią płacę; bo to są moje
                pieniądze.
                • ryssio A co to zmienia? 29.06.06, 09:40
                  Twoje, nie Twoje...Nie zawiesisz wypłaty emerytur, trzeba czekać na efekty
                  reformy systemu emerytalnego, czyli jeszcze kilkadziesiąt lat.
                  • sneaker Re: A co to zmienia? 29.06.06, 09:50
                    ryssio napisał:

                    > Twoje, nie Twoje...Nie zawiesisz wypłaty emerytur, trzeba czekać na efekty
                    > reformy systemu emerytalnego, czyli jeszcze kilkadziesiąt lat.

                    Jak to co zmieni?
                    Mam własną firmę (spółkę z o.o.). We własnej firmie można prawować bez
                    zatrudnienia, a co za tym idzie nie płaci się składek na ZUS.
                    To właśnie zmieni, że nie będę pompować kasy w studnię bez dna.

                    A na zgromadzeniu wspólników będziemy sobie wypłacać dywidendę zamiast pensji.

                    Nie mam zamairau płacić na emeryturę, żeby samemu usłyszeć za 40 lat, że nie ma
                    pieniędzy na emeryturę dla mnie, pieniędzy, które teraz płacę.
                    • ryssio To jest rozwiązanie Twojego problemu 29.06.06, 09:55
                      a nie problemu wysokich składek na ZUS. Takich indywidualnych rozwiązań jest
                      więcej - można w ogóle wyjechać z Polski, co wielu robi. Nie można natomiast
                      przestać wypłacać emerytur, a co za tym idzie - pobierać (w formie składek ZUS,
                      podatków czy jakiejkolwiek innej) środków potrzebnych na te wyplaty.
                      • sneaker Re: To jest rozwiązanie Twojego problemu 29.06.06, 10:04
                        ryssio napisał:

                        > a nie problemu wysokich składek na ZUS. Takich indywidualnych rozwiązań jest
                        > więcej - można w ogóle wyjechać z Polski, co wielu robi. Nie można natomiast
                        > przestać wypłacać emerytur, a co za tym idzie - pobierać (w formie składek
                        ZUS,
                        >
                        > podatków czy jakiejkolwiek innej) środków potrzebnych na te wyplaty.

                        Otóż nie, po prostu nie powinno się środków zbieranych na ZUS wydawać na
                        jakiekolwiek inne cele.
                        Nie wiem, czy wiesz, ale takie wydawanie pieniędzy jest niezgodne z prawem.
                        • eles55 Re: To jest rozwiązanie Twojego problemu 29.06.06, 10:33
                          Składek się nie płaci na ZUS lecz na FUS. ZUS jest instytucją zarządzającą Funduszem Ubezpieczeń Społecznych. Zakład wykonuje tu usługe za określoną prowizję. Jest to chyba ok. 0,5 do 1%.
                          System ubezpieczeń społecznych się wali z prostego powodu, co raz dłuzszej średniej naszego życia. Za Bismarcka ustalono wiek emerytalny na 65 lat i wówczas składka wynosiła kilka procent. Wtedy to wystarczło, bo średnia wieku pewnie niewiele przkraczała tą granicę. Obecnie jest na 10 mln pracujących około 13 mln emerytów i co raz mniej zatrudnionych wpłaca składki na co raz większą liczbę emerytów. Dlatego ten system emerytalny nie ma szans się utrzymać, chyba żeby podwyższyć wiek emerytalny na przykład.
                      • Gość: zenek Re: To jest rozwiązanie Twojego problemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:03
                        ludzie z Polski uciekaja wypedzani glownie ZUSem, ktory nie pozwala na nic,
                        niszczy wszelka przedsiebiorczosc, wysysa i zabija wszelka ludzka aktywnosc w
                        tym kraju.
                        ZUS zabije ten kraj a wszystko dlatego ze pieniadze z ostatnich 15 lat
                        prywatyzacji zamiast pojsc na reforme i liberalizacje ubezpieczen emerytalnych
                        zostaly przez kolejne komuno-solidarnosciowe rzady rozkradzione badz przejedzone.
                        I dzisiaj nam wmawiaja skur...le ze dzieci maja pracowac na emerytury rodzicow.
                        To na czyje emerytury pracowali ci rodzice po wojnie? sanacyjne?

                        • ryssio Tak, pracowali na emerytury "sanacyjne" 29.06.06, 14:22
                          Tzn. w tym sensie, że na emerytury ludzi, którzy pracowali przed wojną, a po
                          wojnie już nie.
        • Gość: elle Re: Winne - przepisy o ZUS-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:37
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > Nie machinacje cwaniaków a ZUS.

          Puknij się w głowę i rozejrzyj dookoła zanim coś napiszesz.

          Jakoś nie znam żadnego "przedsiębiorcy", któremu ZUS nie pozwoliłby na
          postawienie wielkiej chałupy, kupno mieszkań dla wszystkich dzieci, nowy
          samochód co trzy lata i wakacje na Karaibach.

          Jak nie umieją wypracować takich zysków, żeby zapłacić pracownikowi ZUS, to
          znaczy, że działalość jest nieopłacalna i należy ją zmienić lub zamknąć.
          Przecież zawsze można prowadzić firmę jednoosobową lub rodzinną. Tylko że wtedy
          trzeba PRACOWAĆ, a do tego złodzieje zwani przedsiębiorcami nie przywykli.
        • Gość: kuba Re: Winne - przepisy o ZUS-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 12:38
          Gdybys zaplacil 1800 zl brutto pracownik otrzyma ok 1200 na reke. Kalkulator
          płacowy na bankierze.pl. Pozatym gdyby pracodawcy wczesnie mysleli i szanowali
          pracownika to nie bylo by masowych migracji, bo nie tylko licza sie pieniądze
          ale i szacunek.
          • swoboda_t Re: Winne - przepisy o ZUS-ie 29.06.06, 13:37
            No widzisz jak nic nie rozumiesz. Wpisz sobie pensję netto w tym samym
            kalkulatorze, a jak się nie da to ta money.pl 1000 na rękę to 1439 brutto, ale
            do tego dochodzą składki płacone przez pracodawce - w sumie ktoś zarabiający
            1000 kosztuje blisko 1750 złotych. A ktoś zarabiający 1800 brutto (1234 na
            rękę) kosztuje pracodawcę już 2173 złote! Więc żeby podnieść komuś pensję na
            rękę o nieco ponad dwie sówy z 1000 na 1234 trzeba wydać miesięcznie 423 więcej!
            Korwin-Mikke dawno temu mówił, że Polacy powinni dostawać całą wypracowaną
            kwotę do ręki i mieć obowiązek w ten sam dzień zanieść minimum 45% tego do
            urzędu skarbowego i ZUS. Wtedy zobaczyliby jak wysoko opodatkowana jest ich
            praca, ile państwo abiera na dzień dobry. A potem z tych już opdodatkowanych
            pieniędzy pobieranę są anstępne podatki, przy każdym zakupie, czynności prawnej
            itp.
          • Gość: d_l Re: Winne - przepisy o ZUS-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:38
            z przykroscia stwierdzam, ze nie wiesz o czym piszesz. zeby pracownik mogl
            dostac na reke ok.1000 zl, pracodawca musi wylozyc ok.1800 zl. To nie jest to
            samo o czym Ty piszesz. Poza placa brutto, pracownik ponosi dodatkowe koszty,
            chocby koszt czesci skladki zusowskiej ktora pokrywa pracodawca.
            • Gość: d_l Re: Winne - przepisy o ZUS-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:41
              o pardon, nie zauwazylam bardzo wyczerpujacej odpowiedzi swobody:-)
            • Gość: d_l Re: Winne - przepisy o ZUS-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:42
              i oczywiscie dodatkowe koszty ponosi pracodawca, nie pracownik.
              sorry, upal.
      • wolodian Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó 29.06.06, 08:38
        gw przesuwa ten artykuł już trzeci raz w inne miejsce, nie mają co pisać??? A
        może są leniwi?
      • Gość: ktosik Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:43
        Jestem ze Słupska, ciekawe gdzie brakuje informatyków? Tutaj płacą po 700 zł.
        jak ktoś ma 1200 to już coś, bo wszyscy mówią jak na Słupsk to i tak dużo !!!
        Ja pensję dostaję w ratach po 200 zł. zalegają mi za ponad 3 miesiące!!!
        • Gość: bezrobotny Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.net.slupsk.pl / *.net.slupsk.pl 29.06.06, 16:33
          mam podobne doświadczenia, też jestem informatykiem ze Słupska
      • Gość: kos Niech zaczną płacić jak na Zachodzie IP: 62.233.249.* 29.06.06, 08:46
        Jak płace będą jak na Zachodzie to nie będzie problemu z rękoma do pracy a jak
        się płaci grosze to się dziwią, że ludzie niechcą pracować.
        • eles55 Re: Niech zaczną płacić jak na Zachodzie 29.06.06, 10:39
          Ciekawe, na Zachodzie płacą, jak na Zachodzie, a też mają ogromne problemy z rękoma do pracy. Dziwne, nieprawdaż?
        • Gość: Renifer Re: Niech zaczną płacić jak na Zachodzie IP: *.sexowny.net 29.06.06, 15:28
          Bzdura... pracodawcy z jednej strony nie umieją szukać pracowników a z drugiej
          strony spodziewają się gruszek na wierzbie....

          Sam szukam pracy od 2ch lat (jako informatyk ale bez wyższego wykształcenia
          informatycznego tylko z innym wyższym) i w wielu wypadkach nawet nie dostaje
          odpowiedzi na oferty, które sam wysyłam... z tym, że aktualnie mam pracę, którą
          chcę zmienić....

          Przychodzi zazwyczaj jedna odpowiedź na 30 ofert z mojej strony....
          Wiem, że być może ja coś robie źle z własną ofertą, ale podobne problemym mają
          moi znajomi z tej i z innej branży także to chyba nie jest ostatecznie problem
          po moeje stronie... Chyba, że pracodawcy czekają aż ucieknie kolejny milion
          obywateli....
      • Gość: Krzyś Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:46
        Najwyższa pora Panowie i Panie pracodawcy zacząć szanować swoich pracowników,
        oferować im dobre warunki i godne systemy wynagrodzeń, nadszedł czas
        wyrównywania różnic płacowych bo eny już dawno się wyrównały pomiędzy wschodem
        i zachodem więc pora na płace. Tak jak było na początku lat dziewięćdziesiątych
        gdzie realnie dobrze się płaciło, dziś pensja 1200 zł netto to śmiech przy tych
        cenach życie za 350 euro to koszmar i upodlenie robotników przy stylu życia i
        dochodach pracodawców. Polecem instytucję wspólnika, udziałowca w firmie itp.
        Koniec nareszcie niewolnictwa i poniżania biednych ludzi.
      • radeknan Re: Słupsk: 30 proc. bezrobocie i brak pracownikó 29.06.06, 08:47
        Ato sa wlasnie efekty ponizania oraz niedoceniania pracownikow przez
        pracodawcow.Kazdy chyba zna lub slyszal te historie , darmowe nadgodziny
        kiepskie bezczelne teksty ..jak sie panu cos nie podoba to tam sa drzwi..
        itd.Szanowni pracodawcy latami pracowaliscie na ta sytuacje wiec teraz sobie ja
        wypracowaliscie.
      • Gość: tym kapitalizm zaskoczyl polskich kapitalistow hehe IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 08:50

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka