Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Psycholog ... bez pracy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 12:48
    Skończyłam świetne studia , nie powiem ile kursów i szkoleń i co ... odkąd otrzymałam do ręki dyplom czyli 2 lat temu, nie mogę znaleźć pracy w zawodzie, pracuje w reklamie i niby nie powinnam narzekać, ale zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą o moim zawodzie powinnam szybciutko szybko coś znaleźć bo jak nie to stracę uprawnienia do wykonywania zawodu. Nie należę do osób które siedzą za biurkiem nic nie robią i tylko narzekają że nie ma pracy …. szukam, wysyłam cv, pytam i nic …. Jedno i to piekielnie mnie drażni – jeśli nie ma się znajomości ( a niestety należę właśnie do tej grupy osób) nic nie znajdziesz, nawet poniżej podstawowej stawki. Staram się nie poddawać bo niby kto ma mnie motywować jeśli nie ja sama z Bożej łaski psycholog :-] ale kurcze chyba powoli zaczynam odczuwam zbliżający się syndrom wyuczonej bezradności ……
    Obserwuj wątek
      • Gość: .... Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 13:07
        nie Ty jedna szukasz pracy w tym zawodzie, niestety ...
      • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 13:40
        A musisz byc psychologiem w poradni za 1 tys. zł., skoro mozesz byc psycholoiem
        w agencji reklamowej z kilka razy tyle?
        • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 13:50
          ... to nie wyglada tak różowo, po pierwsze teraz pracuje w reklamie ale nie jako psycholog i w polskich realiach nie ma miejsca na psychologow reklamy chyba że w wawie - a to nie moje miasto, a kolejna ważniejsza sprawa to to e pracujac w reklamie nie uzyskach uprawnienia do pracy w zawodie a wlasnie tego szukam i tego chce ... no i jeszcze jeden chyba najważniejszy aspekt ... obecna praca nie daje mi satysfakcji, a co za tym idzie mocno mnie frustruje :-/ .... i te kilka tysiecy to mocno przesadzone stawki uwierz :-)
          pozdrawiam
          • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 13:58
            1/ mało kto pracuje w swoim zawodzie i nie od razu jest to problem
            2/ stawka nie jest przesadzona - pracuje od lat w reklamie
            3/ skoro nie tego chcesz, a z kolei wiesz czego chcesz, to sobie poradzisz,
            tutejsze porady Ci zbyteczne
            Powodzenia.
            • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:02
              dzieki ... szkoda tylko że czasem brakuje już uporu i siły, ale jedn z moich cech to "upierdliwość" inaczej rozumiana ambicja - wiec moze faktycznie kedys sie uda, czasem tylko brakuje cierpliwci. Jednak fakt jest faktem ostatnio właściwie miałam już podpisaną umowę na pracę w ośrodku, ale nagle znalazło się jakieś dziewczę jeszcze bez agistra ale za to z pleckami ... zotawię to bez komentarza ... na szczescie slonce swieci i za niedlugo na urlop :-)
              • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 14:16
                Podoba mi sie Twoje podejście do tematu, widać, że jests inteligentna, będzie
                dobrze, to chilowe. A swoją drogą nie przypuszczałem, że Wam psychologom jest
                az tak ciężko. Moja bratowa zaczęła pracowac w wieku 40 lat... /cóż - mój brat
                jest dobrym mężem :)/, jako psycholog włąśnie i jak ona sobie bez pleców to
                znalazła?? /to na podniesienie motywacji :))A na pocieszenie - kilka lat temu
                idę z moim przyjacielem przez Królewskie Miasto Kraków i w pewnym momencie
                pokazuje mi na jakis budynek i mówi do mnie - o, a tu jest najwieksza w Polsce
                fabryka bezrobocia. Tak, a co tu jest - pytam? - Wydział geografii UJ. Mój
                przyjaciel jest geografem :)
                • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:26
                  miło czytać słowa otuchy ;-) ... te wierze że się uda ... z czasem, tylko liczę, o naiwności, na bezbolesność losu. A czy nam psychologom jest mniej ciężej - to chyba jest mit, ale powiedzmy, że nie będę go obalać (poczuje się troszki lepiej) myślę że poziom trudności jest podobny jak i u innych.
                  A co do fabryk bezrobocia, ech uwielbiam to królewskie miasto ;-p, to budynek o którym pisałeś chyba nie przebije innej kamienicy mieszczącej się kilka przecznic dalej w stronę błoń i kolejnej na kazimierzu - uj to chyba jedyna uczelnia w Polsce na pewno, a może i na świecie która ma dwa kierunki psychologii i rokrocznie wypluwa dwa razy więcej niż normalnie głodnych pracy, że nas tak pieszczotliwie nazwę psycholi ;-]
                  .... a gdzie tak dobrze płacą w reklamie - warszawka:-p ?
                  • Gość: kris Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:30
                    zawsze można (jako psycholog) wystąpić w Tańcu z gwiazdami i zająć się showbiznesem, jak zrobiła to Ola K. :)
                    • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:40
                      .... taaaa, ale ja ani córka prezydenta, ani tancrka choć pomysł niezły ... a z ciekawostek, (to chyba z zazdrości bo generalnie nic do "prezdentówny" nie mam) otóż Pani Ola nie dostała się do nas na studia ... ale za to wawa przyjęła ją z otwartymi rękami :-)
                      • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 14:51
                        O! ktos tu ma kompleksy :)) Ja studiowałem i w Warzawie i w Krakowie. Mieszkam
                        tu, bo tu się urodziłęm, ale serce jest w Krakowie. A co do tego czy Wam
                        psychologom jest lżej niz innym... oczywiscie, bo Wy przynajmniej teoretycznie
                        lepiej sobie radzicie z rozwiązywaniem problemów. Zarobki w Warszawie pewnie
                        lepsze, ale to nie znaczy, że nie trzeba sie starać. Jak pojadę gdzieś w
                        Polskę, wszyscy przezywają te warszawskie zarobki. Wtedy ja zaczynam pytac - a
                        ile u was kosztuje czynsz, a ile chcleb, a ile mleko, a ile godzin pracujecie?
                        co? 8? no to juz wiecie skąd ta różnica.
                        • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 14:57
                          eeee skąd nikt kompleksów nie ma ;-p a co do zycia w wawie wiem, że jest droższe.
                          .... a co do psycholgów, aż zacytuję "bo Wy przynajmniej teoretycznie lepiej sobie radzicie z rozwiązywaniem problemów" dobrze że napisałeś teoretycznie! bo z tym naprawdę bywa różnie jak obserwuje znajomych i ich uładanie sobie życia ... i niestety zauważyłam pewną specyfikę - niestety - Ci znajomi którzy z psychologią nie mają za wiele wspólnego radzą sobie całkiem nieźle ... a reszta no cóż, troszki ciężko z dojżewaniem podejmowaniem odpowiedzialności - i tu przygotowuję pley na bicze od wszystkich "moich" po fachu, ale kurcze coś w tym jest!
                          ... nie dziwie Ci się że serducho w Krakowie to iasto coś w sobie ma, nie ujmując stolicy oczyiście :-p
                          • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 15:05
                            no trochę Was Krakusów znam :) Oj macie kompleksy i zli jestescie na Warszawę.
                            Ale zupełnie niepotrzebnie, bo prawda jest taka, ze Kraków jest
                            najpiękniejszym, najwspanialszym miastem w Polsce a Wasz uniwersytet,
                            tak...coż...jako absolwent - jak juz wspominałem obu, powiem tylko Warszawo,
                            czapki z głów!
                            • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:17
                              ech takich Warszawiaków to lubię! ... a kompleksy, czym że jest kompleks jedynie kumulacją energii .... coś w tym jest :-]
                              • Gość: Julia Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.in.lublin.pl / *.in.lublin.pl 02.07.06, 13:39
                                Cześć właśnie przeczytałam pare słów o psychologach i masz rację, też szukam,
                                ale w lubelskim i powiem, że tu to wogóle jest dziura...a szkoda. Ale najlepsze
                                jest dopiero przed nami i ja w to wierzę, może niestety też będę musiała szukać
                                szczęścia w Warszawie, chociaż nie lubię to miasto, nikogo nie
                                obrażając...Miasto jest szare i bez charakteru... Więc pewnie niedługo
                                powiem :"Witaj Warszawo!" Pozdrawiam gorąco
            • Gość: Olga Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 17:04
              Drogi Adamie,
              słyszałam, że pracujesz w reklamie. Jestem studentką trzeciego, a właściwie
              czwartego roku psychologii i szukam pracy na wakacje w Warszawie. Czy w Twojej
              firmie istnieje taka możliwość? Czy móglbyś poradzić mi, jak mogłabym z niej
              skorzystać?
              Pozdrawiam
          • 1jadbal Re: Psycholog ... bez pracy 30.06.06, 07:01
      • Gość: loszka Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.gwsh.gda.pl / 153.19.97.* 29.06.06, 15:09
        Ja też jestem psychologiem, trzy lata po studiach. Pracuję jako doradca
        zawodowy i mogę powiedzieć, że w właściwie w zawodzie, bo skończyłam
        specjalność psychologia pracy i zarządzania. Rozumiem Twoją frustrację, bo też
        broniłam się przed pracą nie w zawodzie, ale miałam trochę szczęścia.
        Myślę, że nie powinnaś się tak bardzo przejmować ustawą, bo nie ma do niej
        jeszcze rozporządzeń i chyba obecnie jeszcze nie ma psychologa, który by
        działał zgodnie z nią :)(podobno powoli dopiero tworzą się regionalne listy i
        inne jakieś niezbędne "twory").
        Zdaję sobie sprawę, że moje sugestie nie są rewelacyjnym antidotum, ale jeżeli
        masz trochę czasu (poza pracą w reklamie) i chęci to spróbuj zacząć od jakiegoś
        wolontariatu. Większość moich znajomych, którzy pracują w różnych ośrodkach od
        tego zaczynała, tym samym wyrobisz sobie te pożądane "znajomości". Wiem, ze nie
        każdy może sobie na to pozwolić, ale czasami warto. Pozdrawiam :)
        • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:30
          hejka ... dzięki, a informacje ... wiem, że ustawa jest właściwie w powijakach ale nie zdziwiła bym się jak by kazało nagle okazał się, że jeśli nie ma się stażu to hmm no nie wiem możesz jedyn iśc sadzić truskawki :-] ... ja kończyłam zarządzanie i kliniczną ale ju wiem, że ta druga ścieżka jest bliższa mojemu duszczce ... wolontariat taak no właśnie od 3 roku łaziłam po firmach i robiłam swoje staże ... tylko, że zaowocowały doświadczeniem w zarządzaniu i reklamie a nie w profilaktyce - co dużo bardziej mnie pociąga, a teraz pracując w prywatnej firmie nie mam żywcem czasu ...
          • Gość: loszka Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.gwsh.gda.pl / 153.19.97.* 29.06.06, 15:45
            Hmm, no to może być trudno, bo niestety ośrodki zajmujące się profilaktyką jak
            już kogoś zatrudniają to z doświadczeniem w "klinicznej", tym bez
            takich "obciążeń" :) pozostaje praca charytatywna ( oczywiście chodzi mi o
            sytuacje,w której nie mają znaczenia znajomości :). Jeżeli bardzo Ci zależy to
            jeszcze trochę popróbuj:)
            • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:09
              zależy :-) i proboje a ze statystycznego punktu widzenia kiedyś powinno się udać!
      • allerune Re: Psycholog ... bez pracy 29.06.06, 15:31
        to że nie masz tzw. znajomości to jest w większości Twoja wina. "Networking" to
        przecież w dzisiejszym świecie podstawa, dziwne że jako psycholog jeszcze tego
        nie odkryłeś...
        • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 15:35
          Oj... mocno powiedziane, ale cos w tym jest...
          • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:41
            hmm a co?
        • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:36
          uuuuuuu tak tak wiem głupia zła niedobra moja wina biję się w pierś, ;-p
          przyznam ze myślalam że wcześnie otrzymam jakiś niemiły komentarz a tu prosze dopero nasty ;-p
        • Gość: ... Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:38
          to się chyba kolesiostwo nazywa a nie networking - w polsce jestesmy po polsku mowimy
      • mirega Re: Psycholog ... bez pracy 29.06.06, 15:42
        Nie wiem czy to jest pocieszenie ale zacząć pracę w reklamie jak wcześniej
        pracowało się w niewielkiej firmie (co miało swoje plusy bo nie była to tylko
        goła reklama ale i negocjacje i analizy rynku i rozmowy z odbiorcami i targi i
        mnóstwo innych dodatkowych spraw)jest bardzo trudno. Też zaczynam mieć
        wrażenie, że trudno coś wymyślić sensownego bez tzw. "pleców" a już wejść do
        agencji reklamowej jest strasznie ciężko - byłam na kilku rozmowach i okazywało
        się, że bez doświadczenia w innej agencji (a nie miałam tego wpisanego w CV!)
        to w ogóle nie ma o czym rozmawiać. I to wszystko w Krakowie :(

        Jak zaczęliście pracę w tej branży ?
        • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 15:47
          ... no jakie życie lubi płatać figle, ja pracuje w sporej firmie reklamowej do większości nie miała bym kłopotów z wejściej - tak mi się wydaje i wolala bym tego nie weryfikować, za to do pcy w zawodzie nie moge się wkręcić, a zarobki na pewno mniejsze niż teraz ...
        • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 15:47
          Daaaaaawno temu :) Tak... kiedyś też nie chcieli zatrudniać bez doświadczenia,
          trzeba było pukać do wielu drzwi, bardzo wielu...a potem pracować za psie
          pieniądze. Aż w końcu w pewnym momencie samemu zaczęłło się ustalać zasady -
          przynajmniej częściowo... I nie mów sobie, że kiedyś było łatwiej. Aż tak dawno
          temu to nie było...
          • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:32
            ...a Ty w reklamie? agencja czy dom mediowy?
          • Gość: ewa Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:36
            nie jest mi wcale przykro ,że nie masz pracy, wydaje ci sie zapewne że ty
            psycholog jesteś lepsza od innych i praca ci się poprostu należy i to w
            wyuczonym zawodzie.inni tez pokończyli stidia - no oczywiście nie takie
            wspaniałe jak twoje - też nie pracują w swoim zawodzie,cieszą sie ,że wogóle
            mają pracę . Są jeszcze tzw bezrobotni , no ale ciebie tak wysoko wykształconą
            to nie może spotkać.
            • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:41
              .... Ewuś skąd u Ciebie tyle jadu?? jakiś psycholog Cie skrzywdził? ;-p
              nie czuje się lepsza .... le też nie czuję się gorsza ... a chyba to chciałaś osiągnąć .. cóż nie udało się
              • Gość: ewa Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:46
                no przecież piszę ,że ty to ta lepsza, nigdy gorsza.
            • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 16:48
              Czy to aby nie Dollard stwierdził, że frustracja rodzi agresję? No ale nad tym
              też trzeba panować...albo coś z tym robić.
              A tak na marginesie - z faktu, ze obok nas żyją bezrobotni, albo ludzie którym
              gorzej się wiedzie może wynikać współczucie, ale nie wynika, że reszta nie ma
              prawa do lepszego zycia.
              • Gość: toto Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:51
                chyba wszyscy mają prawo do lepszego życia, a może się myle.
                • Gość: ny Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:53
                  asne że wszyscy mają prawo do lepszego życia tylko trzeba by się o nie postarać a nie stać założonymi łapkami i nażekać - jak to my sarmaci mamy w zwyczaju :-)
                  • Gość: nie ny tylko bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:54
                    klawiatura jest chyba głodna :-)
              • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:51
                ... a teraz ja napiszę że coś w tym jest .... a stary Dollard i Miller mieli rację, ale wiesz chyba lepsza agresją niż wycofanie, bo w niej jest siła, ważne jedynie by skierować ją (czyli agresję jko siłę) na działanie a nie personalizować.
                • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 16:54
                  No tak, tylko problem musi być w zasięgu świadomości a nie poza nią...
                  • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:58
                    .... tylko gdyby wszyscy rozwiązywali swoje probly na poziomie świadomym i hmm konstruktywnym - to wiesz to ja naprawdę już nigdy bym nie znalazła pracy zawodzie ;-p
                    • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 17:01
                      Hm... jeszcze moment i pomyślę, ze psychologom zależy na utrzymywaniu
                      społeczeństwa w problemach ;)
                • Gość: ewa Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:55
                  no prosze jacy jesteśmy mądrzy, teraz proszę ( udawadniamy swoją wyższość)
                  o jakis epitet w stylu - idź sie lecz( tylko oczywiście mądrzejszy)
                  • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 16:59
                    Żal mi Ciebie /naprawdę/. Bo widzę, że życie mocno Cię przydusiło. Ale uwierz
                    mi, ze nie Ciebie jedną. Mimo wszystko nie potrafię od ludzi niczego nie
                    wymagać.
                    • Gość: ewa Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 17:02
                      adamie ,nie pisałam do ciebie choć jestem ewa, a czy ty piszesz do mnie/
                      • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 17:04
                        Tak Ewo, do Ciebie, bo choc Ty nie piszesz do mnie, to prowokuje mnie Twój
                        agresywny ton.
                    • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 17:03
                      .... niezależnie od humorów i nastawień życze wszystkim miłego wieczoru i znikam do domku, miło się klikało
                      pa
                      • Gość: Adam Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.radna.pl 29.06.06, 17:05
                        i ja też skończyłem...na dziś :)
      • Gość: ? Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 17:58
        A czemu nie mogłabyś pracować jako wolontariusz w sobotę w jakiejś klinice
        psychiatrycznej bądź innym ośrodku gdzie mogłabyś praktykować ulubioną
        specjalizację ?
        Systematycznie nabierałabyś doświadczenia i kontaktów w zawodzie, aż w końcu
        mogłabyś pracować calkowicei w tej dziedzinie ...

        Inna rzecz - dlaczego nie otworzysz gabinetu ?
        Obecnej ustawy nie znam, ale moja znajoma zaraz po studiach <2 lata temu>
        otworzyła gabinet i świetnie jej się powodzi - oczywiście cały czas się szkoli
        i otwierają się przed nią kolejne drzwi. Obecnie pracuje w 3 miejscach
        związanych stricte z zawodem psychologa.



        • Gość: loszka Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.gwsh.gda.pl / *.gwsh.gda.pl 30.06.06, 08:24
          Obecna ustawa trochę to zmienia, w zamyśle było utrudnienie zakładania
          gabinetów przez osoby niekompetentne (czyli ludzi zajmujących się wróżbiarstwem
          i parapsychologią, no i w myśl ustawy taki psycholog bez stażu i wpisania na
          regionalną listę też nie może założyć gabinetu:), ale jak już wcześniej pisałam
          właściwie to niewiadomo czy ta ustawa już funkcjonuje w tym zakresie. No i
          pozostaje jeszcze kwestia odpowiedzialności przed samym sobą, bo w końcu do
          takiego gabinetu mogą trafić ludzie z różnymi problemami i zaburzeniami, a
          wiedza ze studiów to stanowczo za mało, żeby sobie skutecznie poradzić z takimi
          przypadkami.

          • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 09:33
            stety i niestety, trochę blokuje się start - ale chybepiej żeby ta ustawa wszystko uporządkowała ...
            • Gość: qwerty ale... IP: *.acn.waw.pl 30.06.06, 10:00
              Prawo nie działa wstecz, co z tymi co Psychologie skonczyli 3 lata temu?
              Ja się na informatyke przekwalifikowałem, trzeba za cosżyć. I tak powiedzmy sobie otwarcie - można sie wbić do gabinetu ale za 700 zeta. Wole IT tu cos sie rozwija.
              • Gość: loszka Re: ale... IP: *.gwsh.gda.pl / *.gwsh.gda.pl 30.06.06, 10:12
                No właśnie nie powinno działać, ale dlatego ta ustawa jest niedopracowana, bo o
                tym nic nie mówi. Ja sama jestem zatrudniona jako doradca zawodowy i codziennie
                wykorzystuje wiedzę zdobyta na studiach, ale nie mam ukończonego stażu pod
                okiem doświadczonego psychologa i też nie wiem czy zaliczą mi moją obecną pracę
                jako pracę w zawodzie.No cóż ... :)
                A swoją drogą jak masz gabinet z tzw. renomą i "pogubieni ludzie" walą do
                ciebie drzwiami i oknami to wcale nie zarabiasz 700 zeta.
                • Gość: bony Re: ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 10:18
                  nad ustawa nie będą jeszcze trochę pracować i racja bo troszki mi to wygląda na pozbywanie się młodej konkurencji - choćby patrząc na stopnie specjalizajne, do tej pory "opieka naukowa" podczas rienia specjalizacji 1 i 2 stopnia była bezpłatna, a teraz nie dość że przez kilka dobrych lat specjalizację były zablokne to jak je w zeszłym roku odblokowali to są one płatne z go co wiem ponad 600 zł miesięcznie za hmm pewnie jakiewie konsultacje w miesiącu - jeśli w ogóle ... taaa to akurat tez 700 zł pokryje specjalizację ;-p i eszcze reszta zostanie
                  • Gość: Q Re: ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 10:36
                    Standardowo cena w gabinecie za sesje to 80 zł, a znam i takich co biorą 150 -
                    200 zł - dla pacjentów.
                    Więc te 700 to w dzień zarobisz ;)
                    • Gość: bony Re: ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 10:50
                      wersja optymistyczna :-) ... ale ludzie jednjeszcze śrendio chętnie korzystają z gabinetów - czy jako miejsca pracy nad są rozwoju czy rozwiązywania problemów - i nie ukrywajmy to nie hurt, nie da się ile wlezie powciskać w kalednarz i jedziemy :-) jeśli traktujesz Klienta/Pacjenta poważnie to jakoś tak tego nie wiedzę - cć pewnie się da ... ale nie pochwalam
      • Gość: Ela Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.ec.kalisz.pl 30.06.06, 10:30
        Bony przeczytałam Twoje wypowiedzi i nasuwa mi się myśl, że jesteś bardzo miłą
        osobą. Szkoda więc, że akurat Ty pozostajesz bez pracy swoich marzeń. Wierzę,
        że uda Ci się w końcu i będziesz naprawdę przemiłą panią psycholog. Tego Ci
        życzę z całego serca. Pozdrawiam
        • Gość: bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 10:42
          Dziękuje to miłe co piszesz :-) ale wierz mi czasem potrafie byc wredna - jak przysto na prawdziwą czarownice - te burze to myślisz że skąd się wzieły - wkurzyłam się i proszę ;-p
          • Gość: Ela Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.ec.kalisz.pl 30.06.06, 10:49
            I to jest zdrowy objaw, ze się wkurzasz. Przecież żyjesz, jesteś i trudno
            niektóre sprawy przemilczać. Na pewno wiesz, że takie wkurzanie też przynosi
            ulgę. :)
            • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 11:40
              .. jesli się nie zapętla to faktycznie pozwala odreagować byle tylko nie w otoczenie :-p ale można sobie pobiegać, pojezdzić na rowerku .... burzę rozpętać ;-]
            • Gość: aura Re: Psycholog ... bez pracy IP: 194.106.193.* 30.06.06, 11:59
              Ja własnie studiuje psychologie, wczesniej skończyłam marketing. Tez sie
              zastanawiałam czy po psychologii lepiej pracować w poradni czy w biznesie. Ze do
              psychologi pożniej dojrzałam niż do marketingu to zdaje sie, ze teraz mam przed
              sobą tylko jedną droge połaczyć psychologie z pracą w biznesie (mam za soba
              kilka lat pracy w marketingu). Myśle sobie w sumie , ze to całkiem wdzieczne
              zajecie - tu tez są możliwości , ludzie bardziej świadomi dzieki czemu praca
              zupełnie na innym poziomie. Do zwykłych przychodni trafiają tak zaburzeni
              ludzie, ze trzeba być lada harpaganem, zeby z nimi pracowac. Prawie jak praca za
              kare. To stanowczo nie dla mnie. Zdecydowanie bardziej pociąga mnie kierunek
              edukacji psychologicznej i szkoleń..
              • Gość: loszka Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.gwsh.gda.pl / *.gwsh.gda.pl 30.06.06, 12:11
                Na pewno mniej obciążający psychicznie. I masz rację dla mnie to byłaby praca
                za karę :), ale to jest też plus studiowania psychologii (powiedzmy, tak
                teoretyzując), że mozna robić różne rzeczy i wykorzystywac zdobyta wiedzę
                • Gość: aura Re: Psycholog ... bez pracy IP: 194.106.193.* 30.06.06, 12:18
                  Loszka, a ty gdzie pracujesz jako doradca zawodowy? W firmie czy w Urzedzie
                  pracy? Zadowolona jesteś? Jak finansowo?
      • Gość: aura Re: Psycholog ... bez pracy IP: 194.106.193.* 30.06.06, 12:12
        Ciekawi mnie Bony czy interesowałaś sie jakimś konkretnym kierunkiem w
        psycholgii: POPem, Gestalt? Czy na razie nie poglebiasz wiedzy bo jestes zajeta
        pracą? Czase podpiecie sie pod jakąs strukture - tj osrodek pracujacy konkretną
        metodą , daje możliwości zanlezienia pracy w zawodzie..Można zacząc choćby od
        odbierania telefonów w osrodku..
        • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 12:24
          Jestem eklektykiem - jeślimogę się tak określić, znam tajniki poznawczej gestaltowskiej szkoły i terapi nerwic, ale na początek i tak toza mało, a poza tym ciężko się przestawić pracując już nie w zawodzie na start totalnie od zera czyli hmm to odbieranie telefonów - a i z tym o ironio są problemy, przyznam że właśnie ta poradniana praca "za karę" to coś co czuję, że dawało by mi satysfakcję, po stażu na oddziałach psychiatrycznych i w wawie i tu w krakowie wiem, że czysta klinika też nie jest dla mnie, prewencja i propomcja zdrowia to tematy któremi się interesuję ale niestety większość z tego typu ośrodków jest państwowa o etatach można pomarzyć, ale ciglę się rozglądam i wypytuje - w samym tym tygodniu wysłałam ponad 70 maili z zapytaniem o pracę - najbardziej rozbawiła mnie jedna odpowiedź - w desperacji wysłałam cv do kilku przedszkoli - jedna odpowiedź powaliła mnie na łopatki - " pani kwalifikcje są niewystarczające do pracy z dziećmi" wiem, pewnie chdziło o to, że nie jestem po pedagogice ale jakoś tak dziwacznie się mi zrobiło ....:-/
          • Gość: aura Re: Psycholog ... bez pracy IP: 194.106.193.* 30.06.06, 12:39
            He, he. Ja ostatnio po rozmowie kwalifikacyjnej dostałam pisemną odpowiedź:
            "Niestety Pani kandydantura została odrzucona". Niektórym ludziom przydał by sie
            trening komunikacji...O i tu jest pole do popisu dla psychologa, hih
            • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 13:05
              ... hmm coś w tym jest, przyznam że byłam na wielu rozmowach, i z kilkoma firmami headhunterskimi też miałam do czynienia niestety czasem co do kultury danej organizacji miało się kilka "ale" ... dlatego wiem że ważne jest by dawac odpowiedź osobie czekającej na nia -niezależnie d tego jaka ona jest, hmm bo jak by nie było czasem siedzi się przy telefonie i czeka, wieć miło jest się doczekać, a to bardzo wpływa na ocenę firmy i jej PR - czyż nie?
      • Gość: jabłecznik Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:16
        szkoda, ze masz checi a i potrzebujacych nie malo - a tu klapa
        • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:28
          aha ... ale za to zawsze można iśc na pociesz do cupierni na roku .... na szarlotkę :->
          • Gość: jabłecznik Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:34
            chyba jestes bardzo głodna bo Ci się litery pozjadało :-p - lepiej biegnij do tej cukierni - ale szarlotki ani mi sie waz!
            • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:38
              głodna jestem głodna ! .... a litery same jakoś sie zjadają ;-> ... a wiesz, że właśnie na szarlotkę mam ochote :-> - bez podtekstów :-)
      • Gość: Anarchista Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:43
        Gość portalu: bony napisał(a):

        > Skończyłam świetne studia , nie powiem ile kursów i szkoleń i co ... odkąd
        otrz
        > ymałam do ręki dyplom czyli 2 lat temu, nie mogę znaleźć pracy w zawodzie,
        prac
        > uje w reklamie i niby nie powinnam narzekać, ale zgodnie z obecnie
        obowiązującą
        > ustawą o moim zawodzie powinnam szybciutko szybko coś znaleźć bo jak nie to st
        > racę uprawnienia do wykonywania zawodu. Nie należę do osób które siedzą za
        biur
        > kiem nic nie robią i tylko narzekają że nie ma pracy …. szukam, wysyłam c
        > v, pytam i nic …. Jedno i to piekielnie mnie drażni – jeśli nie ma
        > się znajomości ( a niestety należę właśnie do tej grupy osób) nic nie znajdzie
        > sz, nawet poniżej podstawowej stawki. Staram się nie poddawać bo niby kto ma
        mn
        > ie motywować jeśli nie ja sama z Bożej łaski psycholog :-] ale kurcze chyba
        pow
        > oli zaczynam odczuwam zbliżający się syndrom wyuczonej bezradności …̷
        > 0;

        Psychologia nie jest nauka.
        Ukonczylas modne studia. Nie jest to jednak synonim swietnosci.
        Psychologia jest modna od kilkudziesieciu lat w Polsce.
        Gdybys rzeczywiscie ukonczyla swietne studia,pracowalabys w zawodzie.
        Nie czekalabys az posadka spadnie z nieba.
        Jestes po prostu nieudolna, malo operatywna.
        Nie jestes osamotniona, takich jak ty jest wiekszosc.
        Swiadczy chocby o tym to forum.
        Zdolni i operatywni opuscili ten kraj pozostali to ofermy bojace sie wlasnego
        cienia.
        PR, headh.. network.. presing... zasmiecanie jezyka polskiego takimi zwrotami
        nie ma nic wspolnego z wyksztalceniem.
        • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:54
          ... chyba miałeś/aś zły dzień - ale pozwolę sobie zauważyć że to nie mój problem - o moim doświadczeniu nie wiesz nic, wiec nie oceniaj a może inni też nie będą Cie oceniać - a poza tym polecam dogłębną lekturę, nie czekam aż posadka spadnie sama z nieba, i nie siedze na laurach - makaronizmy o też nie moja działka, a z resztą to popularnie żywane słowa które nie świadczą o wykształceniu ale o znajomości tematu - .... i jak było frustracja rodzi agresję .... miłego dnia!
        • Gość: loszka Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.gwsh.gda.pl / *.gwsh.gda.pl 30.06.06, 16:10
          A ja sobie popsychologizuję, w końcu chyba mi wolno, w końcu ukończyłam modne
          studia:)Albo faktycznie miałeś zły dzień albo jesteś bardzo zakompleksiony(no
          chyba,że to jest wypowiedz, ktora ma jedynie tylko prowokować :).
          Rozumiem,że jesteś wsród tych zdolnych, operatywnych, którzy juz opuscili ten
          kraj i dobrze. A tak poza tym, z analizą u Ciebie raczej kiepsko, bo raczej
          trudno ocenić Bony po jej wypowiedziach jako mało operatywną i czekająca az
          posadka jej spadnie z nieba.
          • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 16:14
            ... wiesz to chyba jednak prowokacje ... na które aż trudno nie odpowiedzieć, ale że weekend się zbliża - eee nie no dni wolne w końcówce tygodnia co by nie makaronizować ;-p no i za chwile domu więc po cóż dawać się prowokować :-)
      • Gość: KOLEŻANKA PO FACHU Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:49
        Mam ten sam problem. Podzielam twój ból i też po woli tracę zapał. Pozdrawiam
        • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:55
          .... więc go nie trać :-) może to zawód który nabiera smaku 40' ;-P coć sama nie mam zamiaru tak długo czekać
          • Gość: Olga Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 17:15
            chyba już poszliście do domu...a ja jestem studentką psychologii i słucha Was z
            lekkim przerażeniem. Chyba trzeba mi ruszyć do boju już teraz!!
            • Gość: Anarchista Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 20:12
              Pani psycholog,zalozycielka watku,z ogromnymi aspiracjami,marnuje czas
              pracodawcy na teoretyzowanie on line. W jakiej agencji reklamowej ona pracuje?
              W TPSa? Co na to jej szef?

              Tak jest, wszystkie panie poszly do domu.
              Niektore urwaly sie nawet z pracy i probowaly sie wcisnac na zakupach bez
              kolejki.
              Ja moge wyjsc kiedy chce.Ale wy? Nie trzeba byc psychologiem, aby nie zauwazyc
              tego.

              Olga: nie panikuj.
              Nie sugeruj sie ofermami na tym forum.
              Musisz byc odwazna, z wyobraznia i odpuscic sobie wakacje tak, jak to robia
              studenci w rozwinietych krajach reprezentujacy troche wyzszy poziom
              niz upieczeni mgr psychologii z podyplomowymi pseudo certyfikatami.

      • Gość: hehehe Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.ztpnet.pl 30.06.06, 21:13
        Czegos tu nie rozumiem. W Polsce, ludzie bez wyksztalcenia wykoują
        uslugi zwiazane z uzdrawianiem, najczęsciej duszy i ludzie stoją w kolejce,
        placa grube pieniądze. Więc pytam: czy w Polsce jest taka ciemnota, że
        jest zapotrzebowanie na szamanów? A może brak jest autentycznych terapeutow?
        Wyksztalcenie to nie wszystko, potrzebne jest jeszcze "to coś".
        • Gość: ewa Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 21:44
          bony otwiera jakiś wątek , ni to żali się , ni to chwali- ale napewno żadnej
          krytyki na swój temat ( lub tego co pisze) nie przyjmuje. tak właściwie to nie
          wiem czego oczekuje na tym forum, może tego że ktoś napisze konkretnie gdzie
          czeka na nią praca po tak wspaniałym kierunku.
      • Gość: gosc Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.ruc.lama.net.pl 30.06.06, 22:39
        ale sie usmiałam ! czytam sobie, czytam to co tu piszecie , boziu problemy jak niestety w wiekszosci zawodow, truno taki kraj, jedni sobie radza tak drudzy inaczej, jakos sobie radza , a tu nagle ciemna noca burza w szklance , co brak odwagi? jak laski siedza jeszcze przed kompami i moga cos nie daj boze odpisac he he no toż ci odwaga powodzenia nieustraszeni!
      • Gość: loszka Re: Psycholog ... bez pracy IP: 217.153.220.* 01.07.06, 00:42
        No to prawda, że można się pośmiac, bo właściwie nie wiadomo o co wam chodzi.
        Bony założyła wątek, bo ma jakieś wątpliwości, którymi chce się podzielić,
        usłyszeć jak inni sobie z tym radzą i tyle, a mam wrażenie, że co niektórzy
        pałają jakąś ogólną niechęcią do psychologów. Nie kierujcie się stereotypami
        oceniając innych. Oczywiście, że problemy jak w większość zawodów, tylko, ze z
        założenia psychologowi powinno być łatwiej radzić sobie z trudnościami
        związanymi z szukaniem pracy, bo zna pewne mechanizmy, które to mogą ułatwiać
        bądź utrudniać i o tym pisała Bony. Dziewczyna chce zacząć zajmować się czymś
        innym niż do tej pory i pisze o tym, a to forum chyba jest stworzone do tego,
        żeby się takimi informacjami i doświadczeniami wymieniać. Tak czy nie?
        Ludzie więcej dystansu do świata i innych. Pozdrawiam :)
        • Gość: Julia Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.in.lublin.pl / *.in.lublin.pl 02.07.06, 13:44
          Brawo! Świat jest piękny i nie utrudniajmy sobie życie, więcej dystansu:))))))
      • Gość: winnicki Proszę o kontakt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 12:44
        Jeśli zna się Pani na psychologii kobiety lub zna Pani specjalistę w ty
        zakresie proszę o kontakt pod adr.: winnickivip@interia.pl
        • Gość: ewa Re: Proszę o kontakt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:58
          no proszę , o to cel tego postu- załatwiła sobie robotę.
      • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:21
        hej ... chciałam się podzielić jak dla mnie przemiłą wiadomością - jeszcze kilka tygodni temu nieco zniechęcona pisałam o trudach i bojach w znalezieniu pracy w zawodzie .... i UDAŁO SIĘ!!! od pierwszego września zaczynam prace i bardzo się z tego cieszę, teraz jedynie domykam sprawy związane z obecna praca i czekam aż skończy się mi okres wypowiedzenia.
        Życzę równie dużo powodzenia wszystkim którzy szukają!
        pozdrawiam
        • Gość: tolo Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 16:48
          skończyła jakis uniwerek , może wieczorowo albo zaocznie a teraz zdziwiona że
          nie ma dla niej pracy . ( psycholog- długo , długo nikt i ona).
          • Gość: Bony Re: Psycholog ... bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 15:41
            he he .... gdybys poczytał/a troszki bardziej uwaznie to bys wiedzial/a ze wlasnie dostalam prace i chcialam sie tym z forumowiczami podzielic - no ale przyznam ze nie jestem zaskoczona bo podziewalam sie tez malo milych komentarzy :-/ no ale trudno nie poradze nic na rozgoryczenie wszechswiata ;-p
            • Gość: Majka A ja Ci serdecznie gratuluję!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 16:43
              I życzę powodzenia! Moja siostra jest psychologiem i wiem jak to jest, też wciąż
              boryka się z trudnościami a o stałą pracę bardzo trudno, chociaż jakoś sobie
              radzi. Ja tez znalazłam pracę i też zaczynam od początki września :))) Chociaz w
              zupełnie innej dziedzinie. Pozdrawiam!
              • anula36 Re: A ja Ci serdecznie gratuluję!:) 14.08.06, 19:29
                gratuluje i trzymam kciuki:) I zycze klientow mniej sfrustowanych niz
                forumowicze;)
                • Gość: 1234567890 Psycholog to nie tylko poradnia.... IP: *.acn.waw.pl 14.08.06, 19:57
                  ...Ludzie tak na mysli mam słowa które usłyszałem od promotora 3 lata temu, jak konczyłem Psychologię na chodakowskiej. "Witamy w nasszym gronie" ....podano mi dłoń i ....pomimo 3 lat praktyk, żadne drzwi się nie otwierały. Mogłem bawić się w wolontariaty, ale zrobiłem cos zgoła innego.

                  Popatrzyłem w siebię i zadałem jedno proste pytanie: Co ja chciałbym robić i co potrafię jeszcze. IT i informatyka była moją pasją od małego. Teraz pracuję u jednego z bogatszych operatorów, z polakami i obcokrajowcami, opłacany jestem dobrze i jest tez bogaty pakiet świadczeń i ....dopiero teraz mogę pracujac na jednym etacie pomysleć o psychologi. Mając bezpieczeństwo stać mnie na uczenie się na psychologa. Ci co tego bezpieczeństwa nie mają maja trudniej.

                  Żadna szkoła wam nic nie da, jesli zabraknie wam trochę szczęścia.

                  Pozarty: NOWA USTAWA to patent na pozbycie się młodej konkurencji przez tą kadrę co działa na rynku. No kurna sorry jesli w TVn24 pare dni temu był 15 minutowy wywiad z Magdą Ohme - studentką z mojego rocznika co za wykładowce wyszła, to już wiadomo - jak mozna zdobyć etat. Znajomości.

                  Ludzie, psycholog czy tokarz, powiem wam prosto ten sam ....
                  • Gość: 2#3 Re: Psycholog to nie tylko poradnia.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 10:02

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka