Gość: zzazzu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.08.06, 20:56
Uczę angielskiego w liceum, mam pełne kwalifikacje (mgr filologii j. ang.
specjalność nauczanie..) Koleżanka w mojej szkole też uczy angielskiego, ale
jest mgr chemii i zaocznie robi licencjat z ang. - miała skończyć w czerwcu
ale "przenieśli jej na wrzesień". Rozumiem, że nie ma kwalifikacji. Ale
okazuje się, że ma godziny: etat i nadliczbówki z angielskiego i 1 klasę
chemii, żeby mogła robić tzw. awans. Dodam, że nie ma imponujących wyników w
nauczaniu, za to lubi się wymądrzać.
Czy w innych szkołach też są takie chore sytuacje?