Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy warto wracac do POLSKI????

      • Gość: Carpe Diem TO ZNOWU JA... IP: *.hsd1.il.comcast.net 16.09.06, 01:41
        Dzięki za wszystkie posty, z podjęciem decyzji chyba się wstrzymam jakiś
        czas, w końcu Polska nie zając nie ucieknie. Jak by nie było siedzę tu tyko dwa
        lata wiec co ja mogę wiedzieć o tęsknocie za górami, kopalniami, piwem i tymi
        klimatami, chyba za bardzo mi się Polska kojarzy ze studenckimi czasami imprezy,
        znajomi itp.

        W odpowiedzi na parę pytań:
        kedzier44 : A pokaz mi inżyniera który nie wali błędów ortograficznych, tak sie
        składa ze z polskiego byłem cienki jak pocztówka z wakacji nie bez przyczyny na
        techniczne studia poszedłem. Może masz racje może jestem tumanem z ortografi,
        ale na swojej pracy się znam.

        Downunder: Jaki ze mnie inżynier? Ano chyba dobry, mam 27 lat i wykonuje prace
        kolesi 15-letnim doswiadczeniem czasami lepiej czasami gorzej ale jednak.(w
        ramach sprostowania to nie budowlany, a zajmuje się projektowaniem dla przemysłu
        motoryzacyjnego. Część studiów odbyłem w Niemczech pracując dla firmy Mercedes,
        obecnej firmy nie chce ujawniać. Co do papierka o którym mówisz to jakoś mi się
        nie spieszy z jego wyrobieniem. Nie wiem czy się orientujesz, ale jak zwykły
        inżynier cos zmaści to w świetle prawa odpowiada za niego firma, jak
        profesjonalny cos zmaści to sorry kolego w USA sam musisz się w sądzie bronić.
        Wnioski sam wyciągnij…

        Odnośnie moich zarobków tez było parę pytań. W odpowiedzi musze powiedzieć ze
        trochę w czepku urodzony jestem i mam od firmy parę bonusów. Niesty na to
        mieszkanie w War. chyba nie mam (200 tys dol;)jak by nie było troche duzo.)

        Pewnie teraz dostane od was niezły opierdziel „ze tak się ma zajebiście za ta
        woda a chce wracać i się modrzy”. Ale musze tez dodać ze praca mnie pochłania w
        99% 6 dni w tygodniu. 5 dni po 11-12 godz. Soboty do 13. Stad brak jakichkolwiek
        znajomych i myśli o powrocie do domu. Brak dziewczyny tez doskwiera, bo która by
        chciała być z gościem, który przesiaduje w robocie cały czas, a poznać nowej tez
        niema gdzie skoro nigdzie nie wychodzę. Dobra koniec mojego głupiego gadania
        możecie mnie teraz ukrzyżować. „taki motypajtonowski dzolk”;) Jeszcze raz dzięki
        za odpowiedzi.

        Pozdrowienia i do poczytania
        • Gość: biotech Re: TO ZNOWU JA... IP: 66.60.191.* 16.09.06, 01:46
          Ja w USA przez dwa tygodnie wyrobilam 120 godzin praca 99% mojego czasu w polce
          nigdy tak nie harowalam
          • Gość: matka Re: TO ZNOWU JA... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.09.06, 01:48
            dwa tygodnie:) ?? - w dwa tygodnie to ja pracuję 340 godzin:)
            • Gość: biotech Re: TO ZNOWU JA... IP: 66.60.191.* 16.09.06, 01:54
              No to pech matka trzeba poszukac lebszej pracy dla mnie 120 godz to duzo.
            • Gość: matka Re: TO ZNOWU JA... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.09.06, 01:55
              przepraszam, w 20 dni :)
              • Gość: biotech Re: TO ZNOWU JA... IP: 66.60.191.* 16.09.06, 01:56
                od poniedzialu do piatku 10 dni przez dwa tygodnie
            • Gość: biotech Re: TO ZNOWU JA... IP: 66.60.191.* 16.09.06, 01:58
              ponadto po pracy mysle o pracy i przygotowuje nowe projekty to tylko czas ktory
              spedzam w laboratorium
          • Gość: Martinooss Re: TO ZNOWU JA... IP: *.cybersurf.com 16.09.06, 02:57
            Ja robilem 80 w tygodniu a 60 to normalka a mam rodzine, a moj kumpel wyrabial
            200 na 2 tygodnie jak byla robota. Ty chyba naparwde sie obijasz.
            • Gość: B Re: TO ZNOWU JA... IP: *.ed.shawcable.net 17.09.06, 22:39
              JA W AMERYCE TO DO 400 GODZIN NA TYDZIEN CYKAM , LENIUCHY .
        • Gość: Maniek Re: TO ZNOWU JA... IP: *.mpls.qwest.net 16.09.06, 02:05
          Siedze wlasnie w USA i czytam te posty o tesknocie do Polski itp i troche mi
          sie smiac chce, jestem u najblizszej rodziny, za 2 tyg wracam na studia do
          Poznania, rozmawialem o tym z wujkiem ktory tu wyjechal 19 lat temu-mowi ze
          troche teskni ale to Ameryka dala mu na chleb i nie zaluje swojej decyzji a w
          Polsce nie potrafilby juz zyc,jak teskni to przylatuje do kraju na 2tygodnie i
          to mu wystarczy na 2-3 lata, bo jak wraca to czar Polski pryska-znowu szara i
          brydna rzeczywistosc i ciagle takie same zycie bez nadziei na lepsze, takze jak
          ktos jest w Anglii rok czy 2 to niech nie chrzani ze mu sie teskni bo w takim
          razie nie ma jaj i niech wraca z powrotem do mamusi do Polski,jak ktos chce zyc
          na normalnym i godziwym poziomie to nie polecam zycia w polsce,
          co wiecej, zeby zagranica zarobic to trzeba jeszcze wiecej zap*****ac niz u nas
          wiec 12godzin dziennie to standard,z ta roznica ze zarobki sa odpowiednie do
          wykonywnej pracy i mozna wszystko oplacic i nie martwic sie czy wystarczy do
          nastepnej wyplaty.
          Nie wiem jak to wszystko sie wyklaruje w niedalekiej przyszlosci,moze jak
          wejdzie euro to zarobki sie zwieksza ale narazie do Polski mozna przyjezdzac
          tylko na wakacje.
          Szkoda tylko ze w ty roku zniesli nam zielona karte...
          Moge sie zalozyc ze taki punkt widzenia podziela wielu ludzi w wieku ok 20lat
          takze mimo ze mam jeszcze troche czasu na podjecie decyzji chce miec jakas
          alternatywe bo nie po to ide na studia zeby potem wegetowac za minimum.
          Z wyrazami szacunku
          • 1europejczyk Jest jedno ale: musi, ze praca "rzuca sie ludziom 16.09.06, 06:05
            na rozum". Stad te zupelnie dla mnie niezrozumiale posty.
            Praca jest po to zeby zyc a czytajc te posty mam wraznie, ze ludzie zyja po to
            by pracowac i moc pokazac ile zarabiaja. Nie sztuka jest duzo pracowac i troche
            wiecej zarabiac. Powiedzialoby sie, ze czesc chwalacych sie "osiagnieciami" nie
            tyle duzo pracuje co przeznacza swoje zycie na prace czekajac na "lepsze czasy".
            Nie wiedza czym jest zycie. Bo na pewno nie jest tylko praca jakkolwiek
            pasjonujaca by byla, a z reguly nie jest, szczegolnie ta "techniczna" czy nawet
            "marketingowa".
            "nie po to ide na studia zeby potem wegetowac za minimum."
            Ale rowniez nie po to by reszte swoich dni spedzic ograniczajac sie do jednej
            wasko wybranej dziedziny i w rzadkich "przerwach" korzystajac z zarobionych
            pieniedzy (pod warunkiem, ze tak pracujac nie "padniesz" wczesniej na zawal w
            jakas "depresje").
        • Gość: V Re: TO ZNOWU JA... IP: *.ed.shawcable.net 17.09.06, 22:35
          WYJDZ DO BARU AMERYKANSKIEGO POZNAC TO DOSTANIESZ CONAJMNIEJ !!!!!! HIVA .
      • Gość: Aker Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.dyn.optonline.net 16.09.06, 01:46
        No właśnie. Ja mam podobny dylemat. Polska zawsze oznaczała dla mnie
        niepowtarzalne klimaty. Z Polski wyjechałem przed ukończeniem 18-tego roku
        życia, po trzeciej klasie technikum mechanicznego. Tu kontynuowałem naukę
        najpierw w high school, potem w community college i w university (w tamtych
        czasach, jak i teraz, nie była to najczęściej wybierana przez Polaków "ścieżka
        kariery"). Równolegle oczywiście ciężko pracowałem.

        Zaraz po otrzymaniu dyplomu wróciłem do Polski. Zresztą przez cały okres pobytu
        tu praktycznie każde wakacje spędzałem w Polsce, z moimi przyjaciółmi w Polsce
        mieszkającymi na stałe.

        W Polsce dostałem pracę przy pierwszym podejściu (ten amerykański dyplom ;))
        pomimo całkowitego braku doświadczenia praktycznego w branży informatycznej. W
        sumie trafiłem nienajgorzej, bo po okresie próbnym dostawałem ok. 2800zł na
        rękę - zaznaczam, że działo się to w roku 1999, w pewnym,
        okołotrzystutysięcznym mieście wojewódzkim Polski północno-wschodniej. W pracy
        ciążyła na mnie ogromna odpowiedzialność (do czego po jakimś czasie
        przyzwyczaiłem się i co w końcu polubiłem), bo w firmie działającej zgodnie z
        ISO 9001 (moim obowiązkiem była również "spowiedź procedurowa" przed
        Ernst&Young), z kilkoma oddziałami i obrotami kształtującymi się w granicach
        300 milionów złotych był prócz mnie tylko jeszcze jeden informatyk. Mieliśmy
        zakaz podróżowania razem - tylko my znaliśmy na wylot wszystkie firmowe
        procedury, tajemnice, szyfry - gdybyśmy obaj w tym samym momencie kopnęli w
        kalendarz, byłby to dla firmy dramat ;).

        W międzyczasie ożeniłem się. Po trzech latach postanowiłem, że spróbuję swych
        sił w USA. Zasponsorowałem żonę (jestem podwójnym obywatelem), po kilku
        miesiącach ona dostała "zieloną kartę", spakowaliśmy się i... Jesteśmy tu od
        końca 2002 roku. Pracuję w naszym, rodzinnym sklepie muzycznym na Manhattan Ave
        na Greenpoincie, czyli w samym centrum Zaściankowa (oczywiście dlatego też
        nasza oferta bazuje na filmach i muzyce polskiej i z Polski). Sklep po kilku
        modernizacjach mojego autorstwa funkcjonuje coraz prężniej i kumuluje coraz
        większy zysk.

        Nie mieszkamy na Greenpoincie z powodu zanieczyszczeń atmosferycznych i
        bezsensownych porównując do standardów - cen (sam miesięczny czynsz z opłatami
        przekracza miesięcznie $5000, a wykup budynku ze sklepem na dole i kilkoma
        mieszkaniami na piętsze na własność to koszt rzędu $2 000 000)). Jeśli moja
        obecność w sklepie jest nieodzowna, dojeżdżam tam z New Jersey - z miasta
        oddalonego o jedyne 12 mil, która to odległość przy korkach na Manhattanie
        zmienia się często w odległość koszmarną. Wynajmujemy z żoną mieszkanie
        dwupokojowe + pokój jadalno-kuchenny w ładnej i co najważniejsze bezpiecznej
        dzielnicy koreańsko-japońskiej. Udało mi się wytargować wysokość czynszu na
        jedyne $1100 + prąd, gaz, Internet itp). Domu kupować nie planujemy. Dlaczego?

        Otóż przez cały czas swoje życie wiążę z Polską. Staram się, jak tylko pozwala
        na to czas, chodzić na charytatywne bale polonijne typu WOŚP, premiery polskich
        filmów, czy też do teatru na spektakle przyjeżdżające razem z aktorami z Polski
        (w niedzielę właśnie odbywa się ciekawy spektakl na Manhattanie, a mając sklep
        muzyczny + dodatki, mam oczywiście idealny dostęp do biletów na wszelkie
        polonijne imprezy, jako że nasz "dział marketingu" potrafi wykorzystać każdą
        taką okazję do sponsorowania, reklamowania się itp). Jednak nawet tak
        wzbogacane w ostatnich latach polonijne życie kulturalne nie zastąpi Ojczyzny.
        Po prostu nie i już.

        Przez cały czas swoje życie wiążę z Polską pomimo ostatnich, bardzo negatywnych
        zmian na polskiej scenie politycznej. Bo uważam, że Polska to nie tylko rząd,
        Parlament, Prezydent (piszę to z dużej litery tylko przez szacunek dla
        funkcji). Polska według mnie to niepowtarzalny klimat, niepowtarzalna przyroda,
        niepowtarzalni ludzie (którzy prawdę mówiąc w większości - każdy na swój
        sposób - dziwaczeją po wyjeździe z kraju). Właśnie Polska, nie USA, to według
        mnie państwo bardziej respektujące idee demokracji i wolności (nie mylić z
        anarchią). Polska wreszcie to o wiele bliższe niż tutejsze, kontakty
        międzyludzkie. Tu żyje się niby w dużych skupiskach ludności, jednak nawet
        jeśli jest to ludność polonijna, o podobnych korzeniach kulturowych, tak
        naprawdę żyje się obok siebie, a nie ze sobą. Proszę mi wierzyć. Ci sami ludzie
        w Polsce zachowują się zupełnie inaczej niż tu. Ci sami ludzie w Polsce kupują
        przykładowo CD za 69,99zł, a tu kręcą nosem, że płytka z muzyką kosztuje
        nieosiągalne dla ich kieszeni... $11! Różnicę pogłębia jeszcze kwestia okresu
        czasu, za jaki zarobią w Polsce 69,99zł, a za jaki tu zarobią dolarów 11. Tak,
        że dziwaczeją tu Polacy. Może właśnie poprzez pozbawienie ich możliwości życia
        w Ojczyźnie..? Prawie nikt oczywiście do tego nie przyzna się, ale to się widzi.

        W końcu zacząłem żałować swojej decyzji o wyjeździe z Polski. Chciałbym tam
        wrócić. Jak najszybciej. Jednak praca tu na własne konto wykształtowała we mnie
        przekonanie, że chciałbym utrzymać status pracy dla siebie, na siebie. Dlatego
        też chciałbym zaoszczędzone pieniądze włożyć w Polsce w interes, który
        pozwoliłby spokojnie, bez nerwów i wyścigu szczurów funkcjonować mojej rodzinie
        (mam prawie dwuletniego synka i chciałbym wybyć stąd zanim on rozpocznie swą
        edukację - później bardzo trudno jest dzieciom przy tak radykalnej zmianie
        otoczenia). Najbliższym byłoby dla mnie coś w rodzaju hotelu, gospodarstwa
        agroturystycznego, może jakiegoś małego kompleksu turystycznego - na Mazurach.
        Rejon ten jest mi szczególnie bliski.

        Jak sądzicie, czy jest to dobry pomysł? Czy mógłbym ewentualnie liczyć na jakąś
        pomoc ze strony funduszy unijnych? I w ogóle jak postąpilibyście na moim
        miejscu?
        Pozdrawiam.
        • Gość: Toto nie wiem czy cie interesuje moja porada ale... IP: *.proxy.aol.com 16.09.06, 02:07
          Jak juz pisalem powyzej sam musisz sprawdzic.Ty chyba jednak sam nie wiesz co
          chcesz juz raz byles w Ojczyznie i znowu cie niesie?Rozumiem ze to z powodu
          tego ze nie dostales po jajach bo wyjechales jako uczniak.Jedz , probuj ale
          widze ze za jakies 5-6 lat jak twoj "hotel" czy "agrofarma"padnie to znowu
          bedziesz krecil sie jak szczenie *rac zeby sobie zycie znowu ulozyc za pomoca
          tej brzydkiej Ameryki.Tylko w zyciu nie przyznaj sie przed dzieckiem ze mogles
          zostac w US bo cie podsumuje za to. Powodzenia.
          • Gość: HL Nie warto - nie nie nie IP: *.adsl.alicedsl.de 16.09.06, 03:21
            Nie warto wracac,
            jak komus teskno to wystarczy skoczyc na 2 tyg na urlop do polski i wracac.
            w polsce nic ciekawego nie ma tylko narzekanie i niezadowolenie i narzekanie na
            politykow (najwiecej ci co nie byli glosowac )
            a polskie piwo i polskie dziewczyny sa rowniez wszedzie za granica: panny jak i
            mezatki (te to nigdy nie maja dosc hehe )
            trzeba tylko sie rozejrzec a dzieki internetowi jest to bardzo proste.
            • Gość: Aker Re: Nie warto - nie nie nie IP: *.dyn.optonline.net 16.09.06, 21:54
              Gość portalu: HL napisał(a):

              > Nie warto wracac,
              > jak komus teskno to wystarczy skoczyc na 2 tyg na urlop do polski i wracac.

              Próbowałem tak przez kilkanaście lat. W moim przypadku nie działa. Zaś
              trzyletni okres, w którym pracowałem w Polsce za normalną polską pensję
              wspominam jako NAJLEPSZY OKRES MOJEGO ŻYCIA

              > w polsce nic ciekawego nie ma tylko narzekanie i niezadowolenie i narzekanie
              na
              > politykow (najwiecej ci co nie byli glosowac )

              Polityka faktycznie podupadła, ale Polska to nie tylko polityka, a gdyby przez
              polityke/ków wszyscy wyjeżdżali, w Polsce byłoby tylko coraz gorzej,
              nieprawdaż? Trzeba robić coś tam, na miejscu, a nie przyglądać się biernie zza
              granicy.

              > a polskie piwo i polskie dziewczyny sa rowniez wszedzie za granica: panny jak
              i
              > mezatki (te to nigdy nie maja dosc hehe )
              > trzeba tylko sie rozejrzec a dzieki internetowi jest to bardzo proste.

              W Stanach faktycznie łatwo o polskie piwo (mam na myśli przynajmniej stany: NY
              i NJ). Tylko, że od Wielkanocy coś mi odbiło i alkohol generalnie przestał mi
              smakować. Przez ostatnie 6 miesięcy wypiłem w sumie z 3 piwa. Smutne to, ale
              prawdziwe ;( Może właśnie w polskich klimatach przejdzie mi ta potworna
              dolegliwość...

              Co do panienek i mężatek, to choć jest ich tu trochę, podejrzewam, że
              pracownicy konsulatu w Warszawie i Krakowie puszczają tylko takie, co do
              których mają pewność, że nie znajdą amatora za oceanem. Co w przypadku USA
              niezupełnie się sprawdza, ponieważ tu Amerykanie oraz mężczyźni innych
              narodowości łapią wszystko, co tylko uda im się dogonić i nie ucieka na drzewo
              (przepraszam, nie chciałem nikogo urazić, to tylko taki skrót myślowy). Bo tu
              WSZYSTKIE Polki w porównaniu do Amerykanek są piękne. Ale nie porównując do
              Polek w Polsce. No i jeszcze jest kwestia... cholera, przecież ja jestem
              żonaty. To może już tę, jakże ważną kwestię pozwolę sobie pominąć. Reasumując:
              każda Polka przyjeżdżając tu może być pewna, że przy minimalnych wysiłkach ze
              swej strony uda jej się znaleźć męża/chłopaka/narzeczonego/kochanka
              (niepotrzebne skreślić).

              Myślę, że tym samym odparłem twe wątpliwości co do mego powrotu do Polski. A
              może schowałeś jeszcze w zanadrzu coś, co jednak skłoni mnie do pozostania tu..?
            • Gość: M Re: Nie warto - nie nie nie IP: *.ed.shawcable.net 17.09.06, 22:52
              Ty chyba strasznie skrzywdzony jestes na hamulcu recznym jestes 1o rok , zadna
              mezatka do ciebie nie przemowi bo jestes dla niej nikim , dokladnie , nikim ,
              masz kolEkcje firmow porno i z twoich milostek hiva albo hepb, obmyslasz jak
              skoczyc do gejowskiej knajpy ale aby nikt nie widzial bo tam zawsze dostaniesz
              to co chcesz ale wara ci od amerykanskich kobiet, a jak juz to plac za smoczka
              50 dolcow, ale i tego nie masz ty MEZATKOWICZU EMIGRANCKI, BRUDASIE
          • Gość: prawnik Mam dla ciebie radę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 03:26
            Mam dla ciebie radę. Skoro masz jakieś pieniądze i już 2 letnie doświadczenie
            to możesz przecież otworzyć własną firmę albo możesz się zatrudnić - wydaje mi
            się że tutaj 5000 to tyle co w irlandi czy w angli 20000 - poprostu tu życie
            jest dużo tańsze. Co do mieszkania to osobiście jestem zwolennikiem domku
            jednorodzinnego niekoniecznie pod wawą - we wrocławiu i w warszawie są drogie.
            Myślę że Ci się uda ustawić w kraju. Powodzenia!
          • Gość: Aker Re: nie wiem czy cie interesuje moja porada ale. IP: *.dyn.optonline.net 16.09.06, 21:38
            Gość portalu: Toto napisał(a):

            > Jak juz pisalem powyzej sam musisz sprawdzic.

            Sprawdziłem. W USA i Polsce przeżyłem po ok. 50% swego dotychczasowego życia ;)

            Ty chyba jednak sam nie wiesz co
            > chcesz juz raz byles w Ojczyznie i znowu cie niesie?

            W Ojczyźnie w międzyczasie byłem kilkunastokrotnie na wakacjach, ale
            faktycznie - tylko raz byłem na stałe - przez ponad 3 lata.To taka
            choroba "amerykańskiego emigranta". Będąc w USA tęskni się za Ojczyzną, ale po
            jakimś czasie pobytu w Polsce zaczynają nachodzić myśli odwiedzenia Stanów.
            Chciałbym się z tego błędnego koła kiedyś uwolnić (to znaczy żyjąc w Ojczyźnie
            nie myśleć o Stanach)...

            Rozumiem ze to z powodu
            > tego ze nie dostales po jajach bo wyjechales jako uczniak.

            Tak, wyjechałem jako uczniak. I dostałem po jajach kilka razy mocniej niż
            statystyczny polski uczniak. Ucząc się tu pracowałem jednocześnie. Robiłem
            wszystko, co musiałem by funkcjonować: pracowałem w pizzerii jako kelner i
            dostarczyciel, pracowałem na budowie jako stolarz budowlany (carpenter) oraz
            kierownik budowy i operator budowlanego (z wysięgiem do 3 piętra) wózka
            widłowego, byłem malarzem pokojowym, pracowałem w banku i w sklepie. Praca na
            budowie zrujnowała mi stawy kolanowe. Swego czasu byłem niezły w tenisa (3
            godziny treningu dziennie każdego by wytrenowały) oraz w biegach na długie
            dystanse. Teraz o biegach mogę zapomnieć, a w tenisa mogę grać co najwyżej
            rekreacyjnie, a nie o jakieś trofea.
            Jeśli według Ciebie to nie jest dostaniem po jajch, to ja się pytam: CO JEST?

            Zaś w Polsce mam trzyletnie doświadczenie w swoim, wyuczonym zawodzie.
            Prtacowałem w Polsce 3 lata, żyłem tam, płaciłem podatki, jeździłem na wczasy,
            ożeniłem się. Aha, nie napisałem, że jednym z powodów mego powrotu do USA była
            chęć szybszego spłacenia kredytu studenckiego, który w Stanach zaciągnąłem
            (pomimo pracy nie jest tu możliwe jednocześnie studiowanie, życie, a co
            najważniejsze utrzymywanie stałych, cowakacyjnych wyjazdów do Polski). Sama
            szkoła to przecież kilkanaście tysięcy dolarów rocznie (teraz jeszcze drożej,
            kilkanaście tysięcy płacić musiałem ja), same książki na każdy semestr to
            półtora tysiąca $. Tak więc teraz spłacam intensywnie kredyt. A potem... nic
            prócz grawitacji nie będzie mnie tu trzymało, bo i żona nie jest specjalną
            fanką Stanów, a synka bardziej interesuje "Kropka nad i" niż bzdurne
            amerykańskie bajeczki ;).

            Jedz , probuj ale
            > widze ze za jakies 5-6 lat jak twoj "hotel" czy "agrofarma"padnie to znowu
            > bedziesz krecil sie jak szczenie *rac zeby sobie zycie znowu ulozyc za pomoca
            > tej brzydkiej Ameryki.Tylko w zyciu nie przyznaj sie przed dzieckiem ze
            mogles
            > zostac w US bo cie podsumuje za to.

            Do Stanów będę mógł wrócić kiedykolwiek zechcę, aż do śmierci. Przecież
            pisałem, że jestem podwójnym obywatelem. Mój synek urodził się tu, więc również
            ma podwójne obywatelstwo. Moja żona jest w trakcie procedury przyznania jej
            obywatelstwa USA.

            Tak więc, reasumując, uważam że akurat dla mnie chyba lepszym (nie bogatszym,
            ale właśnie lepszym, normalniejszym) będzie życie w Polsce. Przyznasz, że skoro
            po kilkunastu latach i możności praktycznego porównania warunków nadal jestem
            myślami w Polsce (czytam polskie gazety, oglądam głownie polskie kanały
            telewizyne, słucham polskiego radio, jednym słowem interesuje mnie to, co
            dzieje się tam, a nie tu), to chyba należy szczerze przyznać, że moje miejsce
            jest w Polsce.

            > Powodzenia

            Powodzenia!
            • ratpole Re: nie wiem czy cie interesuje moja porada ale. 18.09.06, 00:48
              Gość portalu: Aker napisał(a):

              > Tak więc, reasumując, uważam że akurat dla mnie chyba lepszym (nie bogatszym,
              > ale właśnie lepszym, normalniejszym) będzie życie w Polsce.

              Przestan wiec mymlocie zawracac doope.
              Wracaj do Polski i zyj jak krol.
              Pomysl tylko gdzie bys byl bez Ameryki (w przenosni)
              Co za marudny typol, shish
        • Gość: cracovian Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.asm.bellsouth.net 16.09.06, 06:56
          Ja obralem prawie identyczna do Ciebie droge (4 klasa high school, college,
          university), ale na Poludniu gdzie Polakow nie znam praktycznie zadnych od
          nastu lat. Zone mam "wielokulturowa", ktora uwielbia Polske choc nie ma
          kompletnie nic z nia wspolnego - czy nie smieszne? Osobiscie w zyciu do Polski
          bym nie wrocil i Ty tez nie wracaj - to jest zupelnie inna kultura, nie do
          zaakceptowania po wieloletnim pobycie tutaj choc ty jak widze jeszcze z
          gorszymi w NYC sie zwiazales niepotrzebnie - trzeba bylo stamtad uciekac. W
          Polsce przezyjesz rzeczywiscie na jakims zadupiu z daleka od ludzi - to jest
          jedyna Twoja szansa. Twoje dzieci beda jednak Ciebie przeklinaly, ze nie
          wyslales ich na normalne studia w USA.
          • Gość: Aker Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.dyn.optonline.net 16.09.06, 22:04
            Gość portalu: cracovian napisał(a):

            > Ja obralem prawie identyczna do Ciebie droge (4 klasa high school, college,
            > university), ale na Poludniu gdzie Polakow nie znam praktycznie zadnych od
            > nastu lat. Zone mam "wielokulturowa", ktora uwielbia Polske choc nie ma
            > kompletnie nic z nia wspolnego - czy nie smieszne?

            Mnie to za bardzo nie śmieszy. Ja nie mogę wyobrazić siebie w takiej sytuacji.
            Mam żonę - Polkę, dziecko - Polaka, interesuje mnie wszystko, co polskie
            stukrotnie bardziej niż amerykańskie. No ale są różni ludzie. Gdyby wszyscy
            byli tacy sami, świat byłby nudny.

            Osobiscie w zyciu do Polski
            > bym nie wrocil i Ty tez nie wracaj - to jest zupelnie inna kultura, nie do
            > zaakceptowania po wieloletnim pobycie tutaj choc ty jak widze jeszcze z
            > gorszymi w NYC sie zwiazales niepotrzebnie - trzeba bylo stamtad uciekac.

            Właśnie, to zupełnie inna kultura. Mieszkam w USA tyle samo, co w Polsce, nawet
            będąc tu, w Polsce byłem kilkanaście razy, w tym żyłem i pracowałem przez 3
            lata. I wiesz co, właśnie amerykańska kultura (jeśli w ogóle można tak to
            nazwać) zupełnie mi nie odpowiada. Ale i to jest kwestią gustu.

            W
            > Polsce przezyjesz rzeczywiscie na jakims zadupiu z daleka od ludzi - to jest
            > jedyna Twoja szansa. Twoje dzieci beda jednak Ciebie przeklinaly, ze nie
            > wyslales ich na normalne studia w USA.

            Nie mam zamiaru zabraniać moim dzieciom studiowania gdziekolwiek na świecie
            będą chciały. Droga wolna. Jesteśmy wszyscy przecież podwójnymi obywatelami.
            Dopilnuję, by moje dzieci posługiwały się językiem angielskim tak skutecznie,
            jak polskim. Jeśli moje dzieci będą chciały żyć w Nowej Zelandii, w USA, czy w
            Norwegii, to będzie to ich wybór. Ja zaś skłaniam się za spędzeniem żywota w
            Polsce. Czy to coś złego..?
            • cracovian Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 21.09.06, 16:36
              Nic zlego w wiazaniu swojego zycia z Europa, a tym bardziej Polska... Co do
              dzieci to juz nie to samo. Jesli wyjada za wczesnie to jezyk juz nie bedzie ten
              sam, a zeby byc w stanie zaplacic za ich szkole jako miedzynarodowych studentow
              to bedziesz sie musial niezle napracowac.

              To co mowisz jest proste, wyjechales dosc pozno, z Polska lacza Cie wspomnienia
              i pewnie rodzina. Raczej nie masz wyboru, w USA bedziesz sie meczyl, podobnie
              zrobil moj brat i nawet jest szczesliwy. Do Polski fajnie czasem przyjechac,
              ale po tygodniu musze uciekac ;-) Te wykrzywione zawistne twarze, kleby oparow
              dieslowskich w miescie, smieci, zlodziejstwo, niewychowane dzieci - wymieniac
              mozna w nieskonczonosc... Mi to po prostu nie odpowiada i uwielbiam swoja
              okolice, parki, pogode, czystosc i uprzejmosc ludzi (mieszkam na Poludniu)
        • Gość: eeeee Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.wolfson.cam.ac.uk 16.09.06, 13:58
          jak ktos cierpi na chroniczne 'homesickness' to niech lepiej wraca do Polski;
          zagranica jest dla tych co mają jaja;

          • Gość: Antek Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.proxy.aol.com 16.09.06, 15:48
            A ja bym powiedzial,ze zagranica jest tylko dla tych co lubia pieniadze i tylko
            pieniadze.
            • Gość: bbb Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.xdsl.murphx.net 16.09.06, 16:11
              powiedzial co wiedzial:) tak po prawdzie to kazdy lubi pieniadze
          • Gość: Aker Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.dyn.optonline.net 16.09.06, 22:11
            Gość portalu: eeeee napisał(a):

            > jak ktos cierpi na chroniczne 'homesickness' to niech lepiej wraca do Polski;
            > zagranica jest dla tych co mają jaja;

            Masz jakieś konkretne powody, by pisać, że skoro ktoś chce żyć w Polsce, to
            znaczy że nie ma "jaj"? Chyba trochę generalizujesz, nie uważasz? Czy ja mam
            dokonać żywota za granica tylko po to, by udowodnić myślącym tak jak Ty że mam
            jaja? Mi w zupełności wystarczy 16 lat za granicą. A co do jakości moich jaj -
            wielu mogłoby jej pozazdrościć. W swoim życiu przeżyłem tyle, że mógłbym
            obdzielić tym kilka osób z normalnymi jajami, więc zanim napiszesz następnego
            obraźliwego posta, najpierw się zastanów.
            • ratpole Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 18.09.06, 00:51
              Gość portalu: Aker napisał(a):

              > Masz jakieś konkretne powody, by pisać, że skoro ktoś chce żyć w Polsce, to
              > znaczy że nie ma "jaj"?

              Jestes menda i maruda. Po kiego drazysz ten temat skoro widac, ze juz decyzje
              podjales? Widzi mi sie, ze jestes kolejnym polackim trollem
        • Gość: BET Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 15:40
          Ja uważam ze Twój pomysł jest świetny!!! hotel czy duzy pensjonat ale nie tylko
          turystyczny tez taki co by sie nadał na wyjzady złyużbowe, delegacje. duzo
          ludzi w polsce ma prace w której podróżuje po [polsce wyjeżdza w delegacje.
          uważam że masz bardzo dobry pomysł. jestem przekonaan ż enie tylko przyniesie
          Ci to radośc ale i zapewni byt Twoje rodzinie i dzieiom. Nie sądze ze sa to
          słowa puste. nie mam w tym doświadczenia osobiostego, ale zma ludzi którzy maja
          hotele pensjonaty i zyja fajnie i an sowim. i w POLSCE. nie rozumie tych
          malkontentów i nar5zekaczy. pisza tak bo moze poznali lepsze życie i chca
          zrobic gorsze tło dla swojego zycia na obczyźnia , tak ot dla pórwnanania.
          Ja mieszkam w Polsce, skonczyłam tu studia , ama 29 lat , mam prace w której
          zarabiam 3 600 na rękę + pełne świadczenia + dobre socjalne pracownicze.
          wystarcza mi na życie, na zakupy , na ciuchy, i na odłożenie pieniędzy na dom,
          rozpoczynamy budowe na wiosne. mamy odłozone na stan surowy zamniety. reszta
          będzie wkredyt. da sie tu zyć, moze nie ma tych pieniędzy co w irlandii , czy
          anglii, ale tez spokojnie wystarcza na zycie. dodotakowo praca daje mi
          perspektywe na większe zarobki. myslę by w przysżośic otworzyć tez własną
          dzałanośc. wszystko sie da, wystarczy myślec pozytywnie i pracować tak jak się
          pracuje za granica bo o jednej rzeczy niektórzy zapomnieli - tam jada by
          pracowac po 12 godzin, ja pracuje jak Pan Bóg przykazał 8 godzin dziennie +
          wolne wszystkie soboty. wszystko zalezy jak człowiek trafił i jaka znalazł
          sobie pracę. Jesli masz pomysna własny biznes i gotówkę na zainwestowanie to
          warto pomysle co tym ŻYCZE POWODZENIA!!!!
          • Gość: Aker Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.dyn.optonline.net 16.09.06, 21:10
            Dzięki za słowa wsparcia. Tak, jak pisałem: mam porównanie życia w dwóch
            różnych kulturowo i finansowo państwach (mniej więcej po tyle samo czasu w
            każdym). Do czego doszedłem? Otóż bardzo streszczając: pieniądze to nie
            wszystko, a życie należy przeżyć tak, żeby się potem nie żałowało.
            Pozdrawiam ;)
        • Gość: fanatyczka2 Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 20:11
          Wspaniałay pomysł!! Więcej takich Ludzi. Jestem z Mazur i agroturystyka
          rozpręża się i zatacza coraz więsze kręgi. Dofinansowania są na pewno, nie wiem
          na jakim poziomie, ale z pewnościa potrzebny jest biznesplan, ale tego
          wszytskiego można się w prosty sposób dowiedzieć w odpowiednich oddziałach,
          Spróbuj się też czegoś dowiedzieć ze stron internetowych, ale tam kompendium
          wiedzy raczej nie znajdziesz. Trzeba mieć szeroki program do zaoferowania, jak
          lubisz zwierzęta to tylko plus dla Ciebie, bo w tym bisnesie dobrze jest miec
          koti, pieski(tez z przyczyn praktycznych-myszki,inni intruzi...:-)), koniki,
          kozy(wartościowe mleczko), a nawet krówki, żeby podać rano świerze mleczko.
          Wygrywa konkurencyjność!! A Warszawiacy to kochają, są tu całe rodziny. Ja się
          tym nie zajmuję, ale znam te realia od znajomych i chwalą sobie życie blisko
          przyrody, ciszę i spokój i jeszcze z tego są pieniądze, czyż to nie ewenement.
          Może to brzmi zbyt sielko, ale też nie każdemu to odpowiada. Ktoś kto jednak,
          chociażby na wakacje, był in the middle of nowhere i wdychał mazurskich jezior
          zapach, to wie jak to interpretować.
          POWODZENIA
      • Gość: Justyna Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.pppoe-dynamic.nl.aliant.net 16.09.06, 03:30
        Ja w Kandzie jestem 6 lat i wiem ze nie wroce do Polski na stale. Wizyty
        owszem, ale nigdy na stale. Fakt, ze mam tu meza i swietna prace i perspektywy,
        ale ciezka praca kazdy moze to miec na obczyznie. I pewnie ze pewnych polskich
        klimatow nie da sie niczym zastapic i bardzo tesknie za gorami, za znajomymi
        itp. Niestety takie jest zycie i trzeba tylko przyjac perspektywe ze na
        obczyznie tez sa super miejsca i super ludzie, trzeba ich tylko troche
        poszukac. Bycie szczesliwym i nieszczesliwym wymaga tyle samo energii, sam
        zdecyduj gdzie chcesz ja skierowac. Mi jest dobrze u gdzie jestem.

      • Gość: Victor Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.lm.shawcable.net 16.09.06, 03:34
        Ja mieszkam poza granica od 12 lat. Do Polski przyjezdzam raz / dwa razy w roku
        na bardzo krotko. Zona nie jest Polka, dzieci rowniez urodzily sie za oceanem.
        Zdecyduj gdzie jest twoj dom, tam zostan i przestan powracac marzeniami do tego
        badz innego kraju.
        • Gość: noik ostre ale dobre-Victor + Justyna IP: 141.117.94.* 16.09.06, 03:51
          j.w
        • danoos2 Inżynier 16.09.06, 11:00
          Pracowalem na budowach niemieckich a takze miesiac temu wrocilem z irlandii
          gdzie prowadzilem szereg budow pracowalem po studiach na bardzo duzych budowach
          w polsce i uwazam ze irlandzkie budowy to wczesny gierek w polsce brak
          zoorganizowania przejadanie pieniedzy brak kultury inzynierskiej oraz
          wszendobylskie niechlujstwo zastanow sie bo te twoje swiatowe doswiadczenie
          moze okazac sie kicha i lipa ale zycze powodzenia bo warto wracac bo to jest
          nasza ojczyzna. pozdrawiam
      • renebenay Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 03:59
        Czy to we Francji albo w Niemczech lub w Polsce jestem u siebie,do Polski nigdy
        juz nie wroce bo tam zycie jest za bardzo skomplikowane.Ja na Twoim miejscu bym
        raczej zainwestowal,np. zamiast kupic duze mieszkanie kupilbym dwa dwupokojowe
        mieszkania i wynajmowal,to sie zawsze bedzie oplacalo bo beda wpadac pieniadze a
        kapital bedzie zawsze zabezpieczony.
      • Gość: Bolek Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.sympatico.ca 16.09.06, 04:06
        gdzie chcesz wrocic? - do polski czy do Polszy? ty chyba za czyms innym
        tesknisz? a jesli chodzi o te kaski - to nos caly czas i nie zdejmuj,bo nigdy
        nie wiadomo,gdzie paluja,a gdzie leja
      • alejajaniemaco I po co te wszystkie prowokacje ?? 16.09.06, 04:48
        To jest sprawa bardzo indywidualna czy ktos wroci czy nie. Nie ma sensu
        dyskutowac o takich rzeczach na forum. Lepiej zadzwon do mamy albo zrob sobie
        urlop i przemysl co chcesz od zycia. Teksy ze niby tam jestes obcy a tu wszystko
        ok to mocno zurzyta teza ktora zreszta zostala jeszcze wiecej razy obalona
        empirycznie. Jesli myslisz ze dzieki powrotowi do kraju nie bedziesz musial
        pracowac tak samo ciezko jest bledem. Tu czy tam pracujesz tyle na ile sie
        godzisz. A jesli jest za ciezko to zmieniasz prace a nie kraj pobytu z tym ze w
        Polsce z praca wiesz jak wyglada. A co do dziewczyn - przeciez to nie jest tak
        ze wszystkie zostaly z kraju. Wiele zdazylo wyjechac tak jak ty.

        A co do tematu - prosze - skonczcie wrzucac na tapete ciagle te same tematy -
        wrocic, wyjechac, zostac. Codziennie cos na temat emigracji, ile nas wyjechalo,
        czy ktos wroci... I zadnych konkretow. Nawet nie potraficie policzyc ilu z nas
        wyjechalo. Milion, dwa a moze pol. Ehhh
        • Gość: :-) Re: I po co te wszystkie prowokacje ?? IP: *.ztpnet.pl 16.09.06, 14:50
          Bardzo fajny i rzeczowy post! Pozdrawiam!
          • Gość: nawiedzona Re: I po co te wszystkie prowokacje ?? IP: *.telia.com 16.09.06, 23:52
            czy warto wracac? To pytanie powinienen zadac sam sobie a nie forumowiczom.
            kazdy zapytany powie ci co innego. To ty masz decydowac o swojej przyszlosci a
            nie ktos inny. Musisz przemyslec, zastanowic sie czego chcesz od zycia i jak
            chcesz zyc. Pieniadze szczescia nie daja pod jednym warunkiem, jezeli lubisz
            szpanowac, miec ciagle nowe cacka do ozdoby, swiecic na zewnatrz strona
            materialna, to pobyt zagranica jest wlasnie dla takich ludzi.
      • qvintesencja Trollowaty watek, trollowate odpowiedzi wiekszosci 16.09.06, 07:56

        Dziwne jest jakie problemy ludzie maja z uzywaniem rozumu zaleznie
        od okolicznosci.

        Zalozmy ze ktos ma ochote przeniesc sie z Dublina do Cork albo z NY do SF.
        Jak bedzie o tym myslal? Zbada sytuacje na rynku pracy, mieszkaniowa, ogolne
        warunki zycia, zalatwi robote, mieszkanie i po podsumowaniu plusow i minusow
        podejmie decyzje.

        A o przenoszeniu z Irlandii do Polski ci sami ludzie beda spekulowali
        abstrakcyjnie przed zasiegnieciem jakichkolwiek informacji. Czy przenoszenie
        sie gdziekolwiek na przyklad jesli nie ma pracy ma jakikolwiek sens?

        Dlatego wszelkie dywagacje na ten temat maja sens jesli ma sie w reku zebrane
        jakies karty. Na przyklad w Dublinie placa mi 3000 euro brutto, w Krakowie
        powazna firma oferuje 5000 netto, w Dublinie wynajmuje dom, w Krakowie moglbym
        kupic mieszkanie 70 m, i tak dalej.

        Nieudacznicy zawsze pisza zeby w zadnym wypadku nie wracac. Ci ktorym sie
        powiodlo pisza ze nie maja zadnej potrzeby wyjazdu. Zawsze sa ryzyka zwiazane
        z przenoszeniem sie. Mozna wiec lacznie przeprowadzic bilans i podjac decyzje
        jesli podstawowe karty wskazuja na optymistyczny uklad.



        • Gość: na temat nie jest to decyzja "marketingowa" IP: *.fbx.proxad.net 16.09.06, 10:09
          bo w gre wchodzi duzo wiecej niz pieniadze i komfort zycia.
          Jest jeszcze "zew krwi", sentyment.
          Ci co czuja sie na silach, nie tylko korzystac ze zdobyczy innych spoleczenstw
          biorac co miesiac dwukrotne, pieciokrotne a moze nawet i dziesieciokrotne
          wynagrodzenie jakie mieliby w Polsce na podobnym stanowisku, ale rowniez
          sprobowac samemu znaczyc cos na polskim "wolnym rynku" wroca i sprobuja.
          I jesli bedzie to tak jak dotychczas skorumpowany "rynek" postkomunistycznych
          popluczyn wspieranych nabierajacym coraz wiekszego znaczenia nepotyzmem,
          salonowych bisnessmanow niejednokrotnie inspirowanych przez rzadowe sluzby
          specjalne (dotychczasowe WSI na przyklad) robiacych interesy na zlodziejskiej
          prywatyzacji, skorumpowanej administracji u ktorej kazda decyzje trzeba "kupic",
          mafijnego wymiaru sprawiedliwosci ze swoim korporacyjno-uniwersyteckim zapleczem
          dzialacym na tych samych "zasadach" co administracja, polityczno-ekonomicznych
          intryg faworyzujacych jednych kosztem drugich to dlugo w Polsce miejsca nie
          zagrzeja.
          Z obserwacji dotychczasowych wysilkow wladzy i reakcji na te wysilki polskiego
          spoleczenstwa wynik tych dzialan, jesli chodzi o przyszlosc, nie jest
          jednoznacznie roztrzygniety.
          Tymniemniej zdumiewa, szczegolnie na forum GW, ilosc glosow opowiadajacych sie
          za kontynuowaniem rozwoju, ktory doprowadzil do opisanej sytuacji.
          Czytajac wypowiedzi na forum GW czesto ma sie wrazenie, ze dzialania obecnych
          wladz majace na celu zmiane tej sytuacji w Polsce sa calkowicie drugorzedne
          wobec mniejszych lub wiekszych potkniec tak w polityce wewnetrznej jak i
          zagranicznej nie mowiac juz o pretensjach wobec Kaczynskich zwiazanych z ich
          kompletnym brakiem troski o wlasny pozytywny "wizerunek medialny".
        • ciagciulaciag Lepper i Rydzyk czekaja z otwartymi recami! 16.09.06, 16:17
          powrocisz tu, gdzie nadwislanski sciek....
      • Gość: marek Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.karneval.cz 16.09.06, 07:58
        warto wrócic´ale trzeba iść glosować na konkretnych ludzi a przedewszystkim
        odsunać od ograbiani naszej Polski Kler a wszyscy beda sie mieli dobrze .
        • kabja Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 08:04
          Tak, ciekawe dlaczego, kiedy dzieje się cos złego, Polacy zawsze zwalają to na
          Kler? Bardzo interesujące zjawisko. W sam raz na pracę doktorska z socjologii...
      • Gość: jacek1492@orange.p Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 08:59
        wg mnie wszystko zalezy od Twojego wieku i czy masz żone(wnioskuje że nie). Mój
        tata ma biuro podrozy i wyjezdza bardzo duzo mezczyzn od 30-50 ktorzy chcą
        zarobic i szybko wrocic, a skolei mlodziez nie jest przywiazana do kraju do tego
        biegle mowi po angielsku i zostaje za granicą na stale i tam zaklada rodzine bo
        w polsce nie bylo przyszlosci a po wyborach wydawalo sie ze bedzie mocna
        koalicja no to nam bracia pokazali dyktatore i rozkradaja polske
        • Gość: bbb Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.xdsl.murphx.net 16.09.06, 10:58
          czy tata ma napewno biuro podrozy Jacusiu?:)
      • Gość: benedyktynka Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.netcologne.de 16.09.06, 09:00
        Bardzo aktualny temat - w moim przypadku.
        Od 7 lat mieszkam w Niemczech, maz od kilkunastu.
        I myslimy o powrocie - moze wrecz na dniach, moze za 2-3 lata.
        Tu nie jestesmy u siebie - po prostu.
        Podsumowujemy teraz plusy i minusy.

        Nam nie chodzi o tesknote za krajem jako taka - jestesmy w Polsce czesto -
        spedzamy tam kazdy urlop i swieta. Chodzi o niuanse: kulturowe, jezykowe...
        Znam ludzi, ktorzy w ciagu kilku miesiecy zaklimatyzowali sie w Niemczech,
        gadali kulawym niemieckim i zapominali o Polsce w try miga.
        Czasami im tego zazdroscilam - ja nie pokochalam ani Niemiec ani Niemcow.

        Nasi rodacy potrafia zalezc za skore, Polska to nie raj. Szczegolnie w
        ostatnich latach. Poprzewracalo sie ludziskom w glowach. To, ze kazdy ma
        komorke, samochod i moze zrobic zakupy w wieeeelkim sklepie sprawia, ze palma
        im odbija. Rozejrzyjcie sie po twarzach zakupowiczow w markecie: zawziete,
        zaciete, no i gwiazdy po prostu...Smutne to - slabizna jednym slowem...

        Na Twoim miejscu zastanowilabym sie pare razy.
        I podsumuj sobie plusy i minusy:)
        A wracac tylko dla dziewczyn, czy znajomych - nie warto.
        • Gość: marusz Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: 195.205.3.* 16.09.06, 09:22
          > Nasi rodacy potrafia zalezc za skore, Polska to nie raj. Szczegolnie w
          > ostatnich latach. Poprzewracalo sie ludziskom w glowach. To, ze kazdy ma
          > komorke, samochod i moze zrobic zakupy w wieeeelkim sklepie sprawia, ze palma
          > im odbija. Rozejrzyjcie sie po twarzach zakupowiczow w markecie: zawziete,
          > zaciete, no i gwiazdy po prostu...Smutne to - slabizna jednym slowem...

          Nie dokładnie patrzysz ,nawrzucają do koszyków batoników ,cukiereczów ,wszystko
          po jeden euro ,a potem chodzą z taaakmi brzuchami ;)
        • Gość: serafin do:benedyktynka Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:09
          Narazie nie wracajcie, tu naprawdę nie jest dobrze,
          w pracy wyzysk i niesprawiedliwość wręcz mozna spotkać się z bandytyzmem.
          Duzo zalezy od układów , jak nie masz układów mimo że wiesz wszystko
          bedziesz pracować prawie za darmo nawet po 12 godz.bez żadnej zapłaty.
          Z układami zarobisz 2 x tyle pracując dużo mniej i bez efektów.
          Radziłbym nie podejmować szybkiej decyzji o powrocie do Polski !!!
        • Gość: dar Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.ed.shawcable.net 17.09.06, 23:09
          szczegolnie nie warto wracac dla dziewczyn polskich jak tutaj czeka miejscowa
          dziewczynska zulia ,specjalnie dla polakow , zmasakrowana wirusami.
      • Gość: mujica@poczta.onet Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 09:29

        Tobie moze i warto, ale kazdemu zwyklemu smiertelnikowi nie warto.Praca niby
        jest ale w zasadzie znalezc jest trudno.Rozteki za krajem to jedno, a normalne
        zycie to drugie.Pracuje juz trzeci rok w Polsce i bardzo zaluje ze trzy lata
        temu nie wyjechalam.
      • Gość: Tomaszko Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.06, 09:31
        rada od życzliwej osoby - NIE WRACAJ TU !!! mimo że masz kase na mieszkanie i jakiś start jesteś inżynierem nie wracaj tu !!! bo bardzo szybko zatracisz radość życia a co do kobiet polecam Włoszki Brazylijki.... niech potwierdzeniem będzie na moje słowa 2,5 miliona ludzi na emigracji bo chca normalnie żyć !!!
        • Gość: Ania Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.unilever.com 18.09.06, 13:23
          a 38 milionow zostalo w polsce:P I co z tego wynika?
      • Gość: janusz Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 09:33
        Czy myślałeś o podatku? Jeśli powrót - to tylko pierwszego stycznia, bo inaczej
        zapłacisz taaaaki podatek, że zemdlejesz za cały rok poprzedni bezprawnie
        wyrywany ludziom przez Skarbówkę! Liczy się data 31 grudnia by pozostać jeszcze
        w Irlandii!
        • Gość: ??? Nie wiesz to nie gadaj IP: *.acn.waw.pl 16.09.06, 10:50
          Bzdura. Od irlandzkich zarobków nie dopłaca się podatku w Polsce.
      • Gość: cynik Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 09:37
        sa rozne choroby, na ktore nie mamy lekarstwa i taka jest naiwnosc. Wracaj, ale
        nie pal za soba mostow, by wrocic do pracodawcy. Jak zobaczysz nasz kraj to
        zwiniesz sie szybko z powrotem! Obudz się! Podatek zerwie tu z ciebie nawet
        koszule za Irlandie. Pamietaj o powrocie po 31.grudnia!
        • Gość: ellena Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.pools.arcor-ip.net 16.09.06, 10:06
          czasami gdy tak czytam komentarze zastanawiam sie czy pewne osoby widzialy obcy
          kraj z perspektywy pracownika? Jestem od paru lat w Niemczech gdzie wiekszosc
          Polek to sprzataczki gdyz na inna prace nie maja szans, Polacy to budowa,
          grabienie ogrodow. Jesli ,ktos chce sie tu rozwijac, robic kariere spotyka
          klody rzucane pod nogi.Polak na obczyznie w wiekszosci to robol do czarnej
          roboty.
          • 1zorro Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 11:11
            Sorry, ale piszesz TOTALNE bzdury, no chyba ze sie tylko w takich kregach
            obracasz...
          • Gość: nawiedzona Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.telia.com 17.09.06, 13:10
            Ellena, nareszcie rozsadna wypowiedz. Ci lekarze, pielegniarki, stomatolodzy,
            informattycy to promile, a jesli jeden procent, to wielki sukces w morzu
            Polakow zagranica. Juz najwyzszy czas zejsc na ziemie i widziec swiat we
            wlasciwych wymiarach.
      • Gość: A.S. Ludzie z $$ i pomyslem dadzą tu rade... IP: 83.14.130.* 16.09.06, 10:04
        Słuchaj - aplikuj do polskich firm, do uznanych marek, postaraj sie przyj
        lecieć do Polski na tydzień i odbyć kilka rozmów rekrutacyjnych.
        Warszawa, może prężnie ostatnio rozwijający sie Wrocław ?

        Pocieszę Cie - w dużych międzynarodowych koncernach (mówię z doświadczenia) nie
        liczą sie znajomości, takie firmy profesjonalnie podchodzą do rekrutacji.
        Nie kupuj tu mieszkania - wynajmij sobie na rok jakieś lokum i przypatrz sie
        otoczeniu. Po roku powinieneś mieć już koncepcję jak zainwestować swoje aktywa.

        Cieżko mi zrozumieć ludzi mieszających z błotem Polske... Może dlatego, że im
        nie powiodło sie tutaj ?
        Ja tez nie należę tu do krezusów - w ciągu 6 lat pracy dorobiłem sie
        70metrowego mieszkania (choć ze sporą pomocą rodziców), mam nowy (lecz służbowy)
        samochód, stać mnie na "normalne" życie, wakacje, rozrywki kulturalne.
        Wiem, że z moimi umiejetnościami w np. Irlandii stać byłoby mnie na wiecej...

        Ale znajomi, "swoje" puby, góry, drużyna żużlowa, której kibicuję i wiele innych
        drobiazgów sprawia, ze to irlandzkie "wiecej" traci sens

        Kaczynscy, Lepper, Giertych ? Dobrzy, by pośmiać sie z nich przy piwie, za rok,
        dwa, polityczny wiatr ich wywieje.
        Nie liczę na to, że politycy zrobią mi "dobrze". Samemu trzeba to sobie wywalczyć.
        Jak nie tu, to w Irlandii, zgoda.
        Tylko dlaczego pluć na swój kraj ? W koncu mimo wszystko powoli podnosi sie po
        socjalistycznym nakaucie...

        pozdrawiam
        • Gość: Kucharz Re: Ludzie z $$ i pomyslem dadzą tu rade... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 10:26
          Zgadzam się z przedmówcą. Karygodnym jest lżenie na swój kraj jaki by nie był,
          zwłaszcza na obczyźnie. W ten sposób działają przeciw sobie w oczach obecnych
          lub przyszłych pracodawców.

          Ja jestem umiarkowanym optymistą, mieszkam w Warszawie, widzę jak się zmienia na
          lepsze. Kraju nie zreformuje sie w kilkanaście lat po totalnej zapaści to wymaga
          czasu.
          • Gość: nawiedzona Re: Ludzie z $$ i pomyslem dadzą tu rade... IP: *.telia.com 17.09.06, 13:14
            Na czym polegala totalna zapasc Polski WWII? Tak naprawde dopiero PRL podniosl
            poziom zycia na wsi i w malych miasteczkach, wyrownal szanse mlodym ludziom,
            pochodzacych wlasnie ze wsi i malych miasteczek. Czy za cywilizacyjna zapasc
            uwazasz fakt, ze kosciol katolicki nie mial wplywu na rzady?
            • Gość: A.S. Re: Ludzie z $$ i pomyslem dadzą tu rade... IP: 83.14.130.* 17.09.06, 13:54
              Tylko, że gdzyby nie socjalizm, to biorąz pod uwage potencjał kraju bylibyśmy
              przynajmiej na poziomie Hiszpani, jesli chodzi o poziom życia...
              • Gość: nawiedzona Re: Ludzie z $$ i pomyslem dadzą tu rade... IP: *.telia.com 18.09.06, 15:16
                Poziom zycia w Hiszpanii zaczal sie podnosic, gdy na marginesie zycia
                politycznego znalazly sie sily zwiazane z generalem Franco, czyli po jego
                smierci i gdy Hiszpania weszla do unii.
        • 1zorro Re: Ludzie z $$ i pomyslem dadzą tu rade... 16.09.06, 11:13
          Kaczynscy, Giertych, Lepper - posmiac sie?? Zebys sie nie zdziwil mlody
          czlowieku...
      • groteeska Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 11:01
        Co to znaczy godziwie żyć i na poziomie ? A takie padają tu słowa. To brzmi
        jakby gwarantem jakości życia była wyłącznie kasa którą zdobywacie tak ciężko
        pracując za granicą. Nie chodzę do świetnych knajp, nie mam genialnych ubrań i
        wystarczy mi jazda autobusem. Lubię jeść w barze mlecznym . Lubię spacerować po
        lubelskim skansenie i patrzeć na to jak żyli moi przodkowie. . Kocham odwiedzać
        polskie kościoły stawiane przez zagranicznych artystów przyjeżdżających przed
        wiekami do Polski by się dorobić. Gdy Polska była wielkim państwem z mądrymi
        przywódcami. I lubię siedzieć na warszawskim barbakanie i myśleć o tych
        wszystkich którzy ginęli bym ja mogła swobodnie czytać w ojczystym języku.
        Kręci mi się w oku zawsze łza gdy idę przez warszawską starówkę, tak lichą, tak
        strasznie ogołoconą z przedwojennego piękna. I lubię małe miasteczko w którym
        się urodziłam gdzie teraz w ogrodzie kwitną złote mimozy, a tylko w Polsce mają
        tak niesamowitą barwę. I lubię miejscowy stary cmentarz, który powstał gdy
        kolejne rosyjskie wojska walczące z partyzantami przywlekły cholerę, która
        wygubiła prawie całe miasto. I lubię chleb. Do aromatycznej kawy z dodatkiem
        wanilii. Nigdzie na świecie chleb nie ma takiego smaku.
        Wyjeżdżałam z Polski. I tęskniłam tak strasznie że szybko wracałam. Pewnie nie
        mam jaj jak napisał jeden interlokutor forum. Ta ziemia miedzy Odrą a Bugiem
        sprawia że czuję się przynależna do czegoś i czemuś. Ze jestem spokojna i
        szczęśliwa. Umiem się po prostu cieszyć, nawet jeśli przez tydzień muszę jeść
        pasztet podlaski by uzbierać na Rzeźnie która jest grana właśnie w TN.
        Wiem że w Polsce nie jest teraz dobrze. Smutno mi że tak wielu z was, świetnie
        wyszkolonych ludzi nie przyłoży ręki do tego by coś tu zmienić. Ze macie w
        dupie krew przodków. Że myślicie tylko kategoriami jak być wyżej w hierarchii.
        Bo o to przecież tylko chodzi.

        • ciagciulaciag W mojej doopie plynie krew przodkow i ..tylkow! 16.09.06, 16:24
          Polska uber alles!
        • Gość: forkq Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 16.09.06, 20:42
          Do groteeski,
          Fajna wypowiedz, ale nie dla wszystkich. Temat jest od kogos kto ma 20 pare
          lat i szuka drogi w zyciu. Ty Groteesko juz swoja droge znalazlas i z tego co
          piszesz chleb z niejednego pieca itd... Po tym wszystkim juz wiesz co dla
          ciebie jest w zyciu najwazniejsze, W TWOIM ZYCIU. Dla 20 kilkuletniego
          chlopaka najwazniejsze jest ustawic sie tak finansowo by moc zapewnic byt
          przyszlej rodzinie. To nie ma nic wspolnego z patriotyzmem. Sentymenty sa
          fajne jak sie ma co jesc. Moja babcia mowila mi wiele lat temu, "bez
          pieniazkow nie ma milosci" oj madra byla, madra. Ja jestem za jeziorem juz 25
          lat. Szczesliwie stac mnie na to by ojczyzne odwiedzac corocznie i by uczyc
          moje dzieci dlaczego tyle ludzi poswiecilo zycie by byla Polska. Dlaczego
          jednego pradziadka zabili Sowieci a drugi siedzial w wiezieniach bo walczyl w
          angielskim mundurze i po wojnie wrocil. No ale nie o to chodzi. Poprostu jak
          ktos juz tu wczesniej napisal jest to decyzja, ktora kazdy musi podjac samemu.
          Mnie po tylu latach jeszcz korzenie swedza i czasami mysle, a moze... . Mimo,
          ze nie musialbym juz szukac pracy i martwic sie o dom i finansowa przyszlosc,
          odpowiedz jest ciagle ... nie. Jestem 40 kilkuletnim meszczyzna i musze
          zapewnic przyszlosc mojej rodzinie. Mam 3 ke dzieciakow od 17 do 2 lat. Nie
          wolno mi myslec tylko o sobie i zonie, ale w przyszlym roku postaramy sie
          spedzic w kochanej Polsce cale wakacje. Moze spotkamy sie na barbakanie, moja
          babcia byla Warszawianka.
        • piekny_romanek jasne 17.09.06, 23:12
          i ciekawe jak chcesz tymi wszystkimi duperelami, na ktore sie tak napalasz,
          nakarmic rodzine. Masz w ogole takowa? Wiesz co to znaczy odpowiedzialnosc za
          drugiego czlowieka i kilku malych czlowieczkow? Co im powiedziec - niestety
          dzisiaj nie ma obiadu, ale za to pamietajcie, ze nie mamy przodkow w dupalu. A
          swoja droga ci przodkowie to chyba nie o taka Polske walczyli. Polske rrzadzona
          przez kretynow i socjalistycznych debili z partii czerwonych czy czarno-
          katolskich. Kompletnych idiotow i miernot, ktorzy sami w zyciu g* osiagneli, a
          chcieliby rzadzic krajem (czytaj nakrasc ile sie da poki sa przy zlobie).
      • 1zorro Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 11:02
        polecam ci najpierw wizyte u psychiatry. On cie doprowadzi do rownowagi...
        -
      • 1zorro Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 11:05
        polecam ci najpierw wizyte u dobrego psychiatry.On cie doprowadzi znowu do
        rownowagi...
        • Gość: ellena Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.pools.arcor-ip.net 16.09.06, 11:37
          Jolu , po Twoich wypowiedziach widac ,ze psychiatry potrzebujesz Ty. I
          generalnie nie znasz jezyka polskiego. Nie umiesz czytac a ze zrozumieniem
          prostych zdan masz problemy jeszcze wieksze. Nie sadze ,ze na zachodzie
          obracasz sie w kregach ludzi wyksztalconych i na stanowiskach. I bedzie
          dobrze ,ze zostaniesz tam gdzie jestes. Polska ignorantow nie potrzebuje.
      • Gość: Gaj Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.06, 11:12
        Nie warto. Nie wracaj. Zostan kosmopolitą i pokochaj cały swiat.
        Wrócisz na starośc ,aby umrzeć między swymi:(
        • 1zorro Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 11:16
          raczej nie...
          • Gość: ghk Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.aber.ac.uk 16.09.06, 11:41
            -wracam za 19 dni

            ale .
            bez pomyslu nie ma co wracac.
            .
            znajdz prace i wroc.
            ale zycie to praca

            .a reszta niech wyjezdza to tylko wiecej miejsca dla innych
            i dobrze :)
            mnie sily roboczej wyzsze place
            polska sie polepszy
            a
            dom mam sie jeden.

            nie wiadomo co to bedzie ze 5 lat ale w uk czy usa raczej juz lepiej nie bedzie
            w polsce. zeby wszystko skwasili to juz gorzej nie bedzie :)
            ./
            pozdrawiam

            wroclaw jest super :) wlasnie tam mieszkam

            • zen33 Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 12:40
              Jesli jestes wrazliwym czlowiekiem to wracaj. Polska teraz takich ludzi potrzeboje.Szmal to nie
              wszystko.(napewno kiedys wroce) Powodzenia!
          • werrka Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 17.09.06, 18:37
            Widzę, że coraz mniej ekonomicznego podejścia do tematu: "wracac czy nie", a coraz więcej za i przeciw wynika z właściwości psychiki poszczególnych ludzi. Prawda jest napewno taka, ze bardzo duza grupa ludzi naprawdę nie może żyć długo poza Polską, nie mówię tu o grupie powracających emerytów bo to inna piosenka. I oni powinni, dla zdrowia psychicznego, podjąć decyzje o powrocie.
            Ja należę do takiej grupy ludzi, dla których dom jest tam gdzie oni są. Dochodzi nawet do takiej paranoi, że nawet będąc na wczasach gdzieś w świecie potrafię oświadczyć, że wracam już do domu czyt. hotelu:))), czym doprowadzam współtowarzyszy do ataku śmiechu:))). Staram się pilnowac w tej kwestii, by mi ludzie ze śmiechu nie umierali, ale dla mojej psychiki dom jest tam gdzie ja jestem.
      • Gość: Jacek Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.06, 12:37
        absolutnie nie waarto moim zdaniem. Gdy slysze ze to znowu komu okradli
        mieszkanie to samochod to kogos pobili to mam dosc. Wczoraj znajomej znowu
        wlamali sioe dosamochodu przed blokiem juz 3 raz. Mieszkac tam zeby co chwile
        miec strach i myslec czy jeszcze samochod stoi caly albo czy mieszkanie
        wporzadku. a ci ludzie czesto chamy itd. Nie potrzeba mi tego
        • Gość: Ania Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.unilever.com 18.09.06, 13:27
          WOW to ja nie wiedzialam ze tylko w Polsce kradna... Myslalam, ze w Anglii tez,
          ale pewnie sie myle
      • Gość: marek Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: 87.65.111.* 16.09.06, 13:01
        Po doktoracie z wyroznieniem uczelnia zaproponowala mi 1200zl miesiecznie na
        reke (zabraklo pieniedzy na etat adiunkta). Po 2-3 latach moglbym liczyc na
        2200.
        Wyjechalem zatem na kontrakt czasowy do jednej z instytucji europejskich. Moje
        kwalifikacje wycenili na 24.000zl miesiecznie na reke (6500euro/miesiac). Jak
        mi to powiedzieli to myslalem, ze nie znam angielskiego i zle ich rozumiem,
        albo ich porabalo.
        Teraz po dwoch latach zaproponowali bym zostal na stale.
        Czy Wy naprawde myslicie, ze mam jakies watpliwosci. Ze coroczne wakacje w
        dowolnym punkcie swiata zamienie na uroki zasranych (doslownie) Mazur. Ja mam
        sie troszczyc za kraj, ktory inwestuje we mnie, a potem sprowadza do roli
        parobka? Ojczyzna, partriotyzm? Przeciez ja nie zadam od uczelni 24.000pln!!!
        Poszedlbym robic za dwie pensje dobrego hydraulika, czy plytkarza. Brak slow,
        choc tak w glebi duszy to zal mi kraju i przyjaciow ktorzy zostali budujac
        Polske za 1200pln...

      • Gość: tony Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.06, 13:06
        NIE- jeśli wyjechałeś sam i masz szansę na wtopienie się w tamte
        społeczeństwo/żona angielka, język ang. w domu, dzieci bez kontaktu z
        polskimi!!/ po 3-4 latach smutku dojdziesz do siebie.
        TAK- jeśli czytasz polskie gazety, masz żonę polkę, dzieci co sobotę w szkole
        polskiej. Ale nie możesz zamienić na gorsze!! wróć po 5-10 latach, z kasą i
        pomysłem na życie. Inaczej będzie źle.
        ** 11 lat byłem w australii,mam żonę polkę...wróciłem.
        • smart_arse Re: Czy warto wracac do POLSKI???? 16.09.06, 17:42
          Tony, nie mow mi, ze nie zalujesz powrotu, gdyz nie widze szans aby po tylu
          latach zycia a Australii, mozna byc szczesliwym w Polsce. Nie wiem kiedy
          wyjechales ale ciekawi mnie kiedy dojrzejesz do powrotu. Bedziesz jak
          bumerang, ktory krazy w poszukiwaniu swojego miejsca. Mamy znajomych, ktorzy
          tak zrobili, sa z powrotem w Australii i powiedzieli, ze decyzja o powrocie do
          Polski byla najgorsza z mozliwych.
      • Gość: Spiskowiec Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: 194.246.124.* 16.09.06, 13:17
        Daj spokoj - nie warto.
        Staraj się o obywatelstwo w innym kraju. Jak tylko tu wybuchnie powostanie,
        bedzie potrzebowac wsparcia z innych krajow.
      • Gość: DarekP Re: Czy warto wracac do POLSKI???? IP: 64.126.250.* 16.09.06, 13:45
        Zn iszczą Cię zawistni gnojki a kasę, o dokonania itp

        Do not do this....

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka