Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Neologizmy itp.

    IP: 193.193.69.* 08.11.01, 01:14
    Z poczty od informatyków:
    "...errory pojawiają się randomicznie..." (tłum. - błędy pojawiają się losowo)
    "...monitorowaliśmy już w tej sprawie (...) telefonicznie..." (chodziło zapewne
    o monitowanie)
    Z poczty od użytkowników:
    "System każe mi zmienić paszport, a ja zmieniałam paszport pół roku temu i mam
    ważny na dziesięć lat!"


    Więcej grzechów nie pamiętam ;)))
    Obserwuj wątek
      • Gość: Karol Re: Neologizmy itp. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 13:42
        To betka.
        Najsmieszniejsze ze sami sobie nie zdajemy sprawy jak bardzo przesiaknieci
        jestesmy "nowomowa" i jak czesto jej uzywamy.
        Ja ostatnio np. popelnilem takie zdanie ktore dla mnie bylo ze wszech miar
        normalne i dopiero kolega zwrocil mi uwage ze jakby za malo w nim soczystej
        polszczyzny: "Postnalem linka do tego topicu na innym forum dotyczacym MMORPG"

        • Gość: Karol Re: Neologizmy itp. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 13:45
          Aaaaa... i druga smieszna sprawa.
          Ostatnio piszac odreczna notatke zauwazylem ze nie stawiam zadnych pl znakow :)
          Nawyk ten wyksztalcil sie u mnie z czasow pisania na listach dyskusyjnych
          anglojezycznych i powszechnej (tez w dawnych czasach) "niekompatybilnosci
          ogonkowej" programow pocztowych.
          Usprawiedliwiony wiec sie czuje ale... ;)
          • Gość: MarcinS Re: Neologizmy itp. IP: *.devs.futuro.pl 20.11.01, 16:53
            U mnie jest sprawa podobna, tylko trochę bardziej poważna.

            Od jakiegoś czasu kiedy się podpisuje imieniem i nazwiskiem nie używam polskich
            znaków (również przy podpisywaniu odręcznym) - taki nawyk od pisania
            poczty/postów do osób z za oceanu.
        • Gość: Trzoda Re: Neologizmy itp. IP: 193.193.69.* 10.11.01, 10:51
          Sam wpadam w taką manierę dosyć często, ale tutaj chodziło mi o pokazanie
          głupoty wypowiedzi.
          Randomizacja to jest celowe wprowadzanie przypadkowości... itd
          Różnicy między monitowaniem a monitorowaniem chyba nie muszę wyjaśniać.

          Please change paszport...
          • Gość: eli Re: Neologizmy itp. IP: 66.56.86.* 10.11.01, 18:33
            W ciagu ostatnich kilku lat (rewolucja komputerowa) jezyk polski bardzo jest
            zasmiecany przez spolszczanie angielskich zwrotow i slow. Robi to podobne
            wrazenie do , cytuje:"Moja cara stoi za kornerem przy ofisie",dwoch rodakow
            rozmawiajacych w Chicago.
            Pozdrowienia, eli.
            • Gość: Agata Re: Neologizmy itp. IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 16:27
              Z tych samych klimatów:
              -gdzie pracujesz?
              - a wiesz, klinuję w ofisie ...
              • ignatz Re: Neologizmy itp. 21.11.01, 00:42
                luknij no przez łindoł, czy moj kar nie stoi za kornerem...
            • Gość: Kosmo Re: Neologizmy itp. IP: *.man.szczecin.pl 14.11.01, 21:47
              W pewnym stopniu dalo by sie tego uniknac, gdyby ktos
              wymyslal sensowne polskie odpowiedniki angielskich slow
              i szeroko je propagowal (w mediach), tak aby ludziom
              sie utrwalily. To moglo by sie sprawdzic w przypadku
              takich slow jak: chat, router, topic itp. i zapobiec
              powstawaniu nowej ortografii, w której 'cz' zapisujemy
              jako 'ch', 'k' jako 'c' itd.

              Natomiast nie widze tego dla takich slow jak irc
              (ircowac, poircujmy itp..), czy talk (zatalkuj do mnie)
              poniewaz pochodza one od nazw wlasnych np. protokol
              IRC, czy tez unixowa komenda talk, ktore jako takie nie
              moga byc przetlumaczone.
              Druga sprawa: nie nalezy kazdego pojawienia sie nowych
              slow postrzegac jako zasmiecania jezyka. Jezyk, ktory
              sie nie rozwija umiera.
              • Gość: eli Re: Neologizmy itp. IP: 66.56.86.* 17.11.01, 01:44
                Kosmo,masz w jednym racje - jezyk musi sie rozwijac. Zrozumialym rowniez jest
                uzywanie angielskich okreslen tam, gdzie nie istnieja polskie (komputery).
                Niestey, zwykle towarzyskie rozmowy, artykuly w prasie itp. pelne sa obcych
                slow, ktorych polskie odpowiedniki istnieja. Czyzby widoczne wszedzie
                amerykanizmy mialy rowniez wplyw na czystosc jezyka?
              • Gość: Falka Re: Neologizmy itp. IP: *.g1.pl 24.11.01, 22:52
                Gość portalu: Kosmo napisał(a):

                > W pewnym stopniu dalo by sie tego uniknac, gdyby ktos
                > wymyslal sensowne polskie odpowiedniki angielskich slow
                > i szeroko je propagowal (w mediach), tak aby ludziom
                > sie utrwalily. To moglo by sie sprawdzic w przypadku
                > takich slow jak: chat, router, topic itp. i zapobiec
                > powstawaniu nowej ortografii, w której 'cz' zapisujemy
                > jako 'ch', 'k' jako 'c' itd.
                >
                Przypomniał mi się kawał.
                Przychodzi facet do sklepu i mówi:
                - Poproszę torebkę cacao.
                - Mówi się "kakao".
                - Dobrze, to kakao i kilo kytryn.
                - Mówi się "cytryn".
                Facet wychodzi ze sklepu i mruczy:
                - Curde, ale kyrk...

                Pozdrawiam
            • Gość: leniuch Przeciw impotencji (lingwistycznej) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.12.01, 11:43
              Gość portalu: eli napisał(a):

              > W ciagu ostatnich kilku lat (rewolucja komputerowa) jezyk polski bardzo jest
              > zasmiecany przez spolszczanie angielskich zwrotow i slow.

              ...co w dużym zakresie wzbogaca język polski. Np. "dzienks" (= thanks * dziękuję).
              Cool, nie ?
        • Gość: Joanelle Re: Anglicyzmy IP: *.g1.pl 24.11.01, 22:57
          Gość portalu: Karol napisał(a):

          > To betka.
          > Najsmieszniejsze ze sami sobie nie zdajemy sprawy jak bardzo przesiaknieci
          > jestesmy "nowomowa" i jak czesto jej uzywamy.

          I to do jakiego stopnia! Choćby głupie CV, czytane "si-wi". Tymczasem skrót CV
          nie pochodzi nawet z angielskiego, jest to skrót od ŁACIŃSKIEGO "curriculum
          vitae". Nie ma zatem powodu, żeby w Polsce stosować angielską wymowę.
          Pozdrawiam
      • Gość: elbo To nic smiesznego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 23:32
        Ostatnio musialem tlumaczyc troche angielsko jezycznego softu (ups.
        oprogramowania). Wszystko szlo gladko do momentu gdy musialem przetlumaczyc
        banalne....login, logout. Czy ktos zna polskie odpowiedniki tych slow?
        • Gość: yaca76 Re: To nic smiesznego IP: 65.199.146.* 19.11.01, 19:13
          Gość portalu: elbo napisał(a):

          > Ostatnio musialem tlumaczyc troche angielsko jezycznego softu (ups.
          > oprogramowania). Wszystko szlo gladko do momentu gdy musialem przetlumaczyc
          > banalne....login, logout. Czy ktos zna polskie odpowiedniki tych slow?

          Login - zalogowac,
          Logout - wylogowac,
          brzmi idiotycznie, ale widzialem/slyszalem oba slowka w uzyciu (chocby na
          stronach gazety). Udaje to to jezyk polski, ale sensu nabiera tylko jesli znasz
          angielski lub bawisz sie komputerami.
      • Gość: M Re: Neologizmy itp. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 20:19
        Na giełdzie komputerowej dowiedziałem się, że moja płyta główna (część
        komputera) nie suportuje niektórych procesorów... :.)
        • Gość: Trzoda Re: Neologizmy itp. IP: 193.193.69.* 20.11.01, 00:51
          Ja się spotkałem z określeniem "logika systemowa" w cenniku. Była to płyta
          główna.
          • Gość: mx Re: Neologizmy itp. IP: *.devs.futuro.pl 05.12.01, 16:41
            Wy sie wszyscy cieszcie, ze nie pracujecie w lotnictwie, gdzie np. mozna
            uslyszec cos takiego:
            w decu wszystko wybukowane na full
            skanselowali nam flaity do nyca w oktobrze
            jezeli nie ma sunday ruli to musimy apgrejdowac do biznesu...

            co oznacza po prostu, ze w grudniu wszystkie miejsca w samolotach sa juz
            zarezerwowane, odwolali nam rejsy do NYC (NEW YORK CITY) w pazdzierniku a
            jeszeli nie zostal zachowany warunek pobytu w miejscu, do ktorego lecielismy do
            niedzieli to musimy zrobic podwyzszenie do wyzszej taryfy - tutaj do taryfy
            biznes co oznacza po prostu ze pasazer musi doplacic za zmiane warunkow przy
            zmianie rezerwacji...

            to takie najprostsze przyklady (pomijam wszystkie odmiany wypowiadania
            trzyliterowych kodow lotnisk i miast oraz dwuliterowych kodow linii
            sotniczych;))

            pzdr
      • Gość: halina Re: Neologizmy itp. IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 05.12.01, 21:23
        Ja sie juz zdumialam pare razy bedac w Polsce, jak okazalo sie, ze kazdy tam
        teraz chodzi do "marketu" (czytaj sklep za rogiem, bo nie o zaden "Geant" tu
        chodzi).
        A poza tym kazdy kierownik jest managerem. Dziwne to dla mnie, bo rozumiem, ze
        sa slowka nieprzetlumaczalne, ale wszystko nazywac "z angielska", to juz
        przesada. To juz chyba nie tylko z "chicagowiakow" bedziemy sie smiac (patrz:
        czikeny dla czildrenow).
        Pozdrowienia
        • Gość: Karol Re: Neologizmy itp. IP: *.man.polbox.pl 06.12.01, 12:48
          Czasami przybiera to przesadne formy ale prawda jest taka ze nasz jezyk albo
          zasymiluje pewne zwroty albo przepadnie.
          Nic nowego nie tworzymy, ludzie czesto pracuja z oprogramowaniem ang. wiec nic
          dziwnego ze zamiast non-stop sobie tlumaczyc pewne zwroty zaczynaja ich uzywac
          w mowie i pismie.

          Sa tez inne przypadki jeszcze bardziej sprzyjajace zasmiecaniu jezyka.
          A autopsji znam slang uzywany w wiekszosci MMORPG (Massive Multiplayer Online
          Role Playing Games).
          Tam gdzie wszyscy musza znac angielski w stopniu chocby podstawowym zrozumialem
          jest uzywanie przez polakow nawet w swoim gronie lamanego jezyka polsko-ang.
          Liczy sie czas wiec zamiast pisac "pomocy" ktos napisze help, zamiast
          dlugiego "uciekaj" -> "run" etc.
          Ale ze wszyscy zasadniczo ciagna do jezyka ojczystego wiec powstaja takie
          lamance jak "all pod tower!" itp :) Kiedys to musze spisac bo na spokojnie
          mozna sie z tego posmiac choc w grze to nie razi.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka