Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    obowiazkowe nadgodziny?

    IP: 195.160.253.* 02.11.06, 13:03
    Czy jest jakis przepis, ktory pozwala pracodawcy zmuszac pracownika do pracy
    w nadgodzinach? Czy jest dozwolona prawnie ilosc nadgodzin, ktore pracownik
    musi przepracowac na zadanie pracodawcy?
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: obowiazkowe nadgodziny? 02.11.06, 13:21
        Tak. Tzw. wazny interes pracodacy (np. niebezpieczenstwo, ze jesli bys nie
        pracowal w nadgodzinach, to doszloby do upadku zakladu)...
      • Gość: iw78 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 02.11.06, 13:42
        Przepisy KP - art 151 k.p. — ustalają limity godzin nadliczbowych, które odpowiednio wynoszą: 5 godz/1 dobę; przeciętnie 8 godz/ tydz; roczny limit - z powodu szczególnych potrzeb pracodawcy -150 godzn.(Maksymalny pułap nadgodzin to ~416 godz/rok - ale to naprawde szczegolne przypadki).

        Czy możesz odmówić pracy w godzinach nadliczbowych? hmm..napewno odmówić moze kobieta w ciązy ( nie ponosząc przy tym żadnych negatywnych konsekwencji- jej w ogole nie wolno pracować po godzinach- w rzeczywistości wygląda to inaczej ), moze odmówić też, ale nie musi matka wychowujaca dziecko - ale do 4 roku życia.
        No i pracownik młodociany nie może pracowac w godzinach nadliczbowych. Te przypadki są bezwględnymi zakazami pracy w godz. nadliczbowych.

        Aby pracować w godzinach nadliczbowych pracownik musi wyrazić zgodę...:) ale...licz się z tym, że jeśli zgody takiej nie wyrazisz, możesz spodziewać się zwolnienia z art 52 § 1 k.p. W sądzie pracy będzie Ci trudno udowodnić, że "decyzja" szefa aby pracować po godzinach była "śmieszna", ze równie dobrze mogłes zrobić zadaną pracę np następnego dnia. Pracodawca powoła się na "dbanie o dobro zakładu" i tym samym ma większe szanse niż Ty aby wygrać sprawę.
        Tak więc art 100 §2 pkt 4 K>P. jest uzasadnieniem pracy w godzinach nadliczbowych.
        • Gość: zenon Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: 195.160.253.* 02.11.06, 13:58
          rozumiem ze sa limity dzienne i wogole, ale czy moga mnie spotkac sankcje
          dyscyplinarne? bo to ze mnie zwolnia, bo "sie nei angazuje" to akurat mnie wali
          (bo jestem na fali heheh).
          • Gość: iw78 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 02.11.06, 14:25
            O jakie sankcje dyscyplinarne Ci chodzi?
            Możesz zakonczyc pracę ze swiadectwem na którym pojawi sie art 52 par 1 kp.- z twojej winy tzw dyscyplinarka. Twoj wybór co potem z tym zrobisz...świadectwo takie na dno szuflady, czy tłumaczenie się "potencjalnemu" pracodawcy za co ten art...
            • Gość: 71 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.vf.pl 04.11.06, 09:00
              A mnie się wydaje, że zenon to pracodawca i kombinuje jak ludzi zmusić do
              cięższej harówki. Musi się kogoś poradzić, bo szkoda mu kasy na prawnika. Pewnie
              doda do normy pracowniczej max ilość nadgodzin, podzieli przez ilość dni i
              postawi załogę pod murem "robita albo dyscyplina". Skądś to znam.
        • Gość: zenon Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: 195.160.253.* 02.11.06, 15:50
          piszesz ze
          "Aby pracować w godzinach nadliczbowych pracownik musi wyrazić zgodę...:)
          ale...
          > licz się z tym, że jeśli zgody takiej nie wyrazisz, możesz spodziewać się
          zwoln
          > ienia z art 52 § 1 k.p."

          a rzeczony artykul mowi o min. o "ciężkim naruszeniu przez pracownika
          podstawowych obowiązków pracowniczych" , wiec pytam ponownie czy mam obowiazek
          pracy w nadgodzinach czy nie? Licze sie z tym ze mnie moze zwolnic, ale czy na
          podstawie naruszenia obowiazkow czy po prostu z braku zaangazowania


          • annajustyna Re: obowiazkowe nadgodziny? 02.11.06, 15:52
            pracodawca zrobo, co zechce...
          • Gość: iw78 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 02.11.06, 17:10
            Godzin nadliczbowych nie wolno pracodawcy planować, ale praca w godz. nadliczb. jest dopuszczalna.
            Jeśli pracodawca powie, ze masz zostać po godzinach masz prawo odmówić. Ale w przypadku, jesli twojemu pracodawcy będzie zależec na Twojej obecności, a Ty odmówisz, raz, drugi, ma on prawo Cie za to zwolnić. A powoła się na art 100 par 2 pkt 4 -podstawowe obowiązki pracownika: to m.in. DBAĆ O DOBRO ZAKŁADU i to mu wystarczy.

            "Licze sie z tym ze mnie moze zwolnic, ale czy na
            > podstawie naruszenia obowiazkow czy po prostu z braku zaangazowania"
            Będzie to brak zaangażowania a tym samym naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Tylko bardziej o braku zaangażowania można mówić chyba w ciągu pierwszych 8 godzin pracy, a nie powyżej...

            Przeczytałam sporo orzecznictw SN gdzie pracodawca wygrał sprawę własnie dzięki art 100§2pkt4 k.p.-słynne "dobro zakładu", bo pracownik, który nie chciał zostać po godzinach "narażał" w ten sposób firmę na straty. Ty możesz być innego zdania, ale firma nie jest twoja i nie Ty będziesz decydowac co jest stratą a co nie.

            Możesz odmówić. Masz do tego prawo. Licz się z konsekwencjami.
            DZienna norma przekroczenia -to 5 nadgodzin, tygodniowa to 8. Pracodawca nie moze zmusić Cię do pracy powiedzmy powyżej tych 5 dodatkowych godz. Pracownikowi należy się 11 godzin odpoczynku/ 1 dobę ( art 132 k.p.)

            Kiedyś zapytałam radcy prawnego czy pracownik może odmowić pracy w godzinach nadliczbowych. Powiedział: NIE. A dlaczego? Przeczytaj to co napisałam wyżej.

            Piszesz że "jestes na fali"...więc zmień pracę...ale nie licz za bardzo na to, że naprawdę nie będziesz musiał pracować po godzinach.
            Z mojej strony to wszystko.
            Pozdrawiam
            • Gość: zenon Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: 195.160.253.* 03.11.06, 08:58
              oo teraz konkretniej napisane :)
              hmm co do orzecznictw sadu to wydaje mi sie ze ciezko jest wykazac czy moja
              nieobecnosc w nadgodzinach narazilaby firme na straty. trzeba by przedstawic
              dowody, wyliczenia... Nie rozumiem tez dlaczego niby moja nieobecnosc naraza
              firme na straty w sytuacji gdy kierownik ktory karze mi zostac po godzinach nie
              potrafi zatrudnic wiekszej liczby pracownikow. Nie bede siedzial w robocie
              dlatego ze firma chce przyoszczedzic na pracowniakach. A jezeli nkt nie chce
              sie zatrudnic w tej firmie to takze nie moja wina. W mysl tego co napisales(as)
              wynika ze jak zloze wypowiedzenie to fira moze mnie za "narazanie na straty" do
              sadu pozwac, bo nie beda mieli mnie kim zastapic, a wiec straca najlepszego
              czarnucha.
              Raczej nie wydaje mi sie aby sprawa w sadzie wyladowala, jeno mnie zwolnia i
              bedzie spokoj.
              A to ze "jestem na fali" to tekst piosenki z Majewski show :P

              Dzieki wielkie za info :)
              • Gość: iw78 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 03.11.06, 21:26
                To nie chodzi o to, ze masz siedziec po godzinach bo "wypada". Mówię o przypadku, kiedy faktycznie Twoja oebcnosć jest jak najbardziej wskazana, a Ty mówisz, że spadasz do domu bo mecz leci :)
                W przypadku, kiedy musisz siedziec po godzinach bo pracodawcy nie chce się zatrudnić nowego pracownika...jasne ze to nie Twoja wina i nie Ty za to odpowiadasz. Więc nie masz się czym martwić.

                "W mysl tego co napisales(as)
                >
                > wynika ze jak zloze wypowiedzenie to fira moze mnie za "narazanie na straty" do
                >
                > sadu pozwac, bo nie beda mieli mnie kim zastapic, a wiec straca najlepszego
                > czarnucha."

                Hmm...chyba nie chcesz za bardzo czytac ze zrozumieniem.:) Jak złożysz wypowiedzenie to co ma się stac? Zwalniasz się i tyle. To napewno nie bedzie powodem sprawy w sądzie.

                Coś mi się wydaje, że musisz się z tym co napisałam przespać :):):)

                Pozdrawiam

                • Gość: facett Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.11.06, 21:56
                  a jak jest w kodeksie pracy z nadgodzinami w soboty? Ile najmniej muszą wynosić? Można np. przyjść na 3 godziny do pracy ?
                  • Gość: iw78 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 03.11.06, 22:42
                    "a jak jest w kodeksie pracy z nadgodzinami w soboty? Ile najmniej muszą wynosić" Kodeks pracy tego nie przewiduje :):):) chyba :):):)

                    Kodeks pracy natomiast mowi o tym ile maksymalnie mozna miec nadgodzin z tyt przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy, tj 8h, a ze jest to czesto przekraczane to juz inna historia.

                    Jeśli każą Ci przyjsc na 3 godziny to mozesz tyle robić.

                    • Gość: facett Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.11.06, 00:20
                      a czy kodeks pracy nie mówi że soboty muszą być wolne?
                      • Gość: iw78 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 04.11.06, 10:30
                        Nie. Termin wolna sobota nie występuje w kodeksie pracy.
                        • Gość: Szukająca na nowo! Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: 82.139.42.* 04.11.06, 11:27
                          Trafiłam kiedyś do firmy gdzie biuro było czynne w godzinach 7:00-17:00 i nie
                          istanil system zmianowy-czyli każdy od poniedziałku do piątku MUSIAŁ pracować
                          po 10 godzin dziennie ( nie wspomnę że był to tzw Zaklad Pracy Chronionej gdzie
                          w większości pracowały osoby niepelnosprawne, dla kórych dzienny czas pracy to
                          7 godzin a tygodniowy-35 godz.)Przekroczenie limitu godzin nadliczbowych było
                          jak najbardziej zamierzone i planowane. Uciekłam stamtąd po 2 dniach bo okazało
                          się, że te 10 h to jeszcze nie koniec pracy-dochodziła odprawa o 6:45 a 17:00
                          nie oznaczała końca pracy (kiedy klient jednej z pracownic zadzwonił do biura o
                          17:30 a jej juz nie było i telefon odebrał kierownik pracownica maial na drugi
                          dzień ogromne nieprzyjemności-z reszta ubliżanie i przekleństwa w tej firmie
                          były na porządku dziennym). Jakby tego bylo mało oprocz tej pracy biurowej
                          każdy z mial swój teren i 2 razy w tygodniu jeżdzil w trasę z kierowcą z
                          dostawami (wyajzdy nawet o 2-3 w nocy i powroty 22-23-oczywiscie w zimie treba
                          wyjeżdżać wcześniej i powroty są późniejsze:-)Dziki Zachód jednym słowem w tej
                          naszej IV RP:-) Kodeks Pracy sobie a Pracodawcy sobie:-)
                          • Gość: iw78 Re: obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 04.11.06, 12:30
                            Swego czasu pracowałam od godziny 6 rano do 21, a bywało że i do 23. Mojemu pracodawcy nie chciało się zatrudniać kolejnego pracownika, bo po co...miałam za swoje, w końcu sama pokazałam, że "dam sobie radę" ( idotka i tyle :):)zdarza się). Nie za wszystkie nadgodziny miałam płacone, ale wciąz tam pracowałam bo często zdarza się tak, że sytuacja nas do tego zmusza. Tak było w moim przypadku. Ale nic wiecznie nie trwa. Zaczelam się "buntować", kończyłam wczesniej pracę...jaki efekt, można się domyśleć..miłe to nie było.

                            Najsmieszniejsze jest to, ze swego czasu były prowadzone 2 listy obecnosci, ta "prawdziwa" -8 godz dziennie, i ta druga...Kiedyś znów nie zostały mi wypłacone wszystkie godziny więc kolejny miesiac mimo ze pracowałam po godzinach (bardzo zredukowanych przeze mnie) to i tak pisałam ze pracuje tylko 8h. Moj pracodawca wpadł w szał :) uznał to za ZNIEWAGĘ jego osoby.Tak mi powiedzial.:):)ale się działo ...:):):) Moja lista była cała na czerwono pokreslona,pytajniki i wykrzykniki co to ma znaczyć. A ja to zignorowałam i dalej pisałam ze pracuje 8h mimo, ze np pracowałam 10h.
                            Tę bitwę ja wygrałam. I wiele innych też. I sprawiało mi przyjemność, że na ich atak odpowiadałam atakiem. Zasłuzyli na to w pełni.
                            Nie zwolnili mnie.

                            To prawda, kodeks pracy swoje, pracodawcy swoje...a my "podobno mamy wybór... jak się nie podoba" ...?? :):)




                            • annajustyna Re: obowiazkowe nadgodziny? 04.11.06, 12:45
                              Raju, tzn. ze pracowalas nieraz 15-17 godzin na dobe:((((((.
                            • Gość: M do: iw78 obowiazkowe nadgodziny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 13:10
                              i co nadal tam pracujesz ?
                              • Gość: iw78 Re: do: iw78 obowiazkowe nadgodziny? IP: *.centertel.pl 04.11.06, 13:20
                                Juz nie :)
                            • Gość: 123456 Re: do iw78 IP: 109.95.25.* 08.09.14, 20:50
                              Też mam za sobą pracę w nadgodzinach przez wiele lat z tą różnicą, że ja swoją bitwę przegrałam. Mój pracodawca powiedział, mi że to nieprawda że tyle pracowałam, a jak mu udowodniłam, że tak było - to powiedział, że to było dawno i się nie liczy.
      • pamela-drag Re: obowiazkowe nadgodziny? 04.09.14, 15:29
        Witam mam takie pytanie. Ostatnio mamy w pracy dużo roboty, jestem operatorem nie ma mnie kto zastąpić czy gdybym wziela urlop na żądanie mogę dostać naganę czy inną karę? Pracuje w systemie 3zmianowym od poniedzialku do piątku czy jesli pracodawca zarządzi nadgodziny w weekend informując o tym dzien wczesniej tzn w piatek a ja odmowie mogę spodziewać sie nagany z wpisem do akt?
        • ewa.kawecka Re: obowiazkowe nadgodziny? 08.09.14, 14:17
          Witam serdecznie,
          urlop na zadanie tak jak to wynika z przepisów KP może Pani wziąć na zadanie, natomiast pytanie jest o to, jak się pracodawca będzie się potem względem Pani zachowywał nieformalnie - wzięcie urlopu na żądanie nie jest powodem do jakiejkolwiek nagany.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka