Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    18.11.06, 12:05
    Jak u Was jest z luzem w pracy? Można wyjść np. do sklepu? Można wyjść
    wcześniej? Albo zamówić jedzenie, np. pizzę, pierogi, kurczaka? Skorzystac ze
    służbowego telefonu, tudzież samochodu? Pogadać z kimś?
    A może totalny rygor?
    Pozdrawiam!
    Obserwuj wątek
      • k_madame Re: Luz... 18.11.06, 22:36
        u mnie luz...na obiadek można wyskoczyć , kawki się napić albo papieroska
        zapalić...pracy dużo ale jakoś dajemy radę;)
      • agulha Re: Luz... 18.11.06, 23:03
        Do sklepu niektórzy czasem się wymykają, ale bardzo nieoficjalnie. Jest wyjątek
        - sklepy "na podwórzu" naszej grupy biurowców, gdzie można kupić coś do jedzenia
        czy gazetę. Zamówić jedzenie - można, nawet do spółki z szefową. Wyjść na lunch
        - też. Służbowy telefon stacjonarny i komórkowy - trzeba zdrowo przegiąć z
        komórką, żeby kazali zwracać. Samochody ma połowa pracowników służbowe i
        oczywiście są też do użytku prywatnego, tyle że benzyna za własne pieniądze.
        Pogadać też można. Wyjść wcześniej - nikt nie pilnuje, ale pewnie gdyby ktoś to
        robił notorycznie, to by się wydało. Upilnować trudno, bo nie ma sztywnego czasu
        pracy i niektórzy planowo wychodzą o 15, a inni o 18.
      • dziewczynka_z_tatuazem Re: Luz... 20.11.06, 08:35
        Komputer rejestruje czas w jakim jestem obecna w pracy. Rejestruje tez moje
        przerwy (25 min na kazde 4 godziny). Jesli bede wychodzila wczesniej przez
        kilka dni moge byc pewna ze odbije sie to na mojej wyplacie.

        Ale jest luz. Mila atmosfera, jedzenie mozna zamowic, wejsc na Siec... Lubie.
        Nawet jesli czasem po 12 godzin tu spedzam :)
        • fortuna2068 Re: Luz... 07.12.06, 21:47
          Cześć! To teraz ja: mam kartę magnetyczną do zegara, więc muszę być w robocie 8
          h, nawet, jak wyjdę pod czytnik 1 MINUTE wcześniej (lub kilka), to stoję tam i
          odczekuję do pełnych osmiu:-)(większość ludzi to robi), mamy co miesiąc bilingi
          i szefowa szczegółowo je analizuje, bo my płacimy za prywatne rozmowy, a
          pozostałe dokładnie opisujemy w osobnym zeszycie, na koniec m-ca z tym zeszytem
          siadamy i wpisujemy to do wydruku z bilingu:-)))Cudownie!!! (nienawidzę tego
          robić, bo uważam za stratę cennego czasu). Jak szefowa widzi dwie osoby
          rozmawiające, potrafi zapytać: "już wyjaśniłyście? To do pokoju.." Ale wg mnie
          HITEM było, jak weszła b. raptownie do naszego pokoju, podeszła do mojego biurka
          i zaczęła czytać bezczelnie przez ramię, co piszę na kartce papieru. Zaznaczam,
          nie pisałam w komputerze, tylko długopisem, akurat rzecz osobistą... Po prostu
          ZENADA!!! Takie niestety rzeczy dzieją się w urzędzie, gdzie jest wyzysk i
          mobbing, niszczy się ludzi ambitnych, bo są zagrożeniem...Nie lubię tego, ale
          wiem, że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma" i dlatego jestem tam już 16
          lat(prawie 17). Pozdrawiam serdecznie wszystkie dilberty!
      • anahella Re: Luz... 08.12.06, 00:42
        Przerwa na posilek to zaden luksus, tylko obowiazek pracodawcy wzgledem pracownika.
      • kara_b Re: Luz... 08.12.06, 11:13
        w firmie jest palarnia to tam mozna chodzić kiedy się chce
        wyjść wcześniej tak np godz to trzeba się kierownika zapytać, a tak 5-10 min
        można bez pyt,ale bez przesady ,że codziennie
        jedzenie do biura możemy zamawiać, do sklepu można wysłać delegata z listą
        kom służbowa- nie trzeba się tłumaczyć, jest limit ale reagują jak zacznie się
        notorycznie przekraczać, z tel na biurku nigdy się nie tłumaczyłam,mamy wyjścia
        na miasto

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka