Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ZA ILE zostalbys w Polsce?

      • cerber80 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 30.11.06, 16:34
        Tak czytam sobie te wasze wypowiedzi... Wielu z was podaje za powod wyjazdu nie tylko pieniadze ale kulture, sasiadow, chamstwo, narzekanie itp... A co wy wlasciwie tu robicie? Sami tacy jestescie w tych wypowiedziach... To moze juz lepiej jedzcie. Im mniej tych malkontentow w kraju tym lepiej.
        • Gość: vivaldi ma Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 30.11.06, 16:36
          Cerber - genialnie celne.
          Wszędzie chamstwo, obłuda, brud. Wszyscy dookoła są tacy, tylko nie autor opisu.
      • Gość: hi-szpan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.gruposantander.com 30.11.06, 16:44
        10 tys. netto. Albo nie, 15 tys. netto, trzeba doliczyc 50% za zycie w
        beznadziejnych warunkach, gdzie nawet nie mozna miec dobrego samochodu, bo
        ukradna, gdzie nie ma fajnych knajp itd.
        • Gość: vivaldi ma Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 30.11.06, 16:46
          I dolicz sobie jeszcze dodatek za oddychanie i wyrzucanie śmieci (no bo
          przecież nikt nie chce ich odebrać z domu)...
          Aha, a jeśli chodzi o dobre knajpy to gruba pomyłka!
          • Gość: hi-szpan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.gruposantander.com 30.11.06, 16:53
            Sorry, ale dobrych knajp w Polsce jest jak na lekarstwo. Trzeba sie naszukac. W
            Europie sobie idziesz do *dowolnej* knajpy i za przyzwoita cene zjesz dobry
            obiad. (np. dwa duze dania, butelka wina(na 2 os.), deser i kawa za 8€). W
            Polsce idziesz do jednej z dobrych knajp, która jest na drugim koncu miasta i
            placisz jak za zboze. Albo jakis badziewny fastfood.

            • Gość: vivaldi ma Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 30.11.06, 16:57
              Widzę, że mamy rozbieżność poglądów na temat znaczenia słowa "dobry".
              Otóż zapewniam, że knajpa gdzie za 8 euro zjesz dwa dania i deser i poprawisz
              kawką nie zasługuje na to miano! Ryzykowne jest także nazwanie tego czegoś
              restauracją - raczej bar (lub barek)
              • Gość: hi-szpan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.gruposantander.com 30.11.06, 17:00
                No wlasnie taka jest róznica miedzy Polska a Europa. W Europie za 8-10€ zjesz
                menu dnia w porzadnej restauracji, w Polsce co najwyzej jakis badziew w
                przydroznym barze z kielbasami z Constaru.

            • Gość: vivaldi ma Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 30.11.06, 16:59
              Zapomniałem o winie.... skąd wziąłeś takie ceny, człeku? Chętnie będę tam
              jeździł z Polski na śniedanie (lub inny posiłek w ciągu dnia;->)
              • cerber80 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 30.11.06, 17:06
                Moze gosciu mowi o kanapce z kieliszkiem taniego wina w kiosku na rogu? Sam bym tam pojechal;) Chocby w Paryzu jedzenie w przyzwoitej restauracj, zadnej luksusowej, takie jak koles powiedzial dla dwoch osob to lekko liczac 50-60euro;)
                • Gość: hi-szpan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.gruposantander.com 30.11.06, 17:16
                  Obiad czy kolacja? wbrew pozorom to *ogromna* róznica. Poza tym ja mówie o cenie
                  za osobe.
                  Kanapka na rogu z kieliszkiem taniego wina (czy raczej kieliszek wina i kanapka
                  gratis), to raczej cos ok. 1-2€. Ja pisze o "menu del dia" czy innym "le menu du
                  jour". W *restaturacji*.

                  • cerber80 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 30.11.06, 17:23
                    Stary, literowek sie nie czepiaj. Kazdemu sie zdarza. To po pierwsze.
                    Drugie - cytuje "(...) idziesz do *dowolnej* knajpy i za przyzwoita cene zjesz dobry obiad. (np. dwa duze dania, butelka wina(na 2 os.), deser i kawa za 8€)." Jakbym nie chcial tego czytac, to mowa tu o dwoch posilkach za 8e:)
                    A jesli mowisz o cenie 1-2e za kanapke... obawiam sie, ze w Paryzu nie byles;)
                    Podrozuje sluzbowo pare miesiecy w roku i wiem jakie sa ceny w restauracjach.
                    • Gość: STYRO Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.Red-83-40-77.dynamicIP.rima-tde.net 30.11.06, 17:27
                      "A jesli mowisz o cenie 1-2e za kanapke... obawiam sie, ze w Paryzu nie byles;)
                      Podrozuje sluzbowo pare miesiecy w roku i wiem jakie sa ceny w restauracjach.
                      "


                      Nie rozmawiamy chyba o Paryzu - sorry, ze sie wtrace. Mieszkalem kupe lat w
                      Madrycie i tam zeby zjesc zamowie kilka cañas - malych piw - kanapeczki dostane
                      za friko, czasem nie kanapeczki a caly talerz krewetek, albo frytki z jajkiem
                      sadzonym, albo salatke - 3-4 piwa i jestem najedzony. Hiszpania jest inna- nie
                      zapominaj o tym... Oczywiscie nie w kazdej knajpce tak rozpieszczaja klienta,
                      ale znam kilka takich zarowno w Madrycie jak i w Alcalá de Henares

                      Pozdrawiam z teneryfy

                      STYRO
                      www.polishpub.net - polski IRC czat
                      • cerber80 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 30.11.06, 17:31
                        Z tego co zauwazylem autor watku nie napisal gdzie sie znajduje;)
                        Ja niestety znowu przebywam w Paryzu i coz... 6-10e to mnie kosztuje lunch w firmowej kantynie i to bez wina zdecydowanie;)
                        A wiec pozdrawiam z Paryza i wroce do Polski kiedy tylko szef pozwoli;)
                        • Gość: STYRO Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.Red-83-40-77.dynamicIP.rima-tde.net 30.11.06, 17:35
                          no nie napisal - ale nadaje z kompa grupo santander wiec podejrzewam, ze
                          zajmuje sie bankowoscia - moze jest w Madrycie, moze w Cantabrii

                          Pozdrawiam serdecznie z Afryki ;)
                    • magazynio1 Czytajac Wasze klotnie nie wiem za ile wrocic 30.11.06, 17:28
                      tak tak Rodacy... Napiecie siega zenitu. Zawsze, przy byle okazji. asza polska
                      beznadziejna durna mania bycia najmadrzejszym i najbardziej aroganckim jest tak
                      glupiaaaaa. Jestem teraz w Irlandii i tu nie ma frustracji. Nie ma i juz.
                      Dlatego na razie nie wracam. Tesknie bardzo - fakt. W Polsce jest moje miejsce,
                      ale jeszcze sobie pozyje tutaj. Ponapawam sie spokojem i kultura ludzi.
                      Za 7.000 miesiecznie bym wrocil. Tyle mniej wiecej tu zarabiam... Straszne
                    • Gość: hi-szpan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.Red-83-60-178.dynamicIP.rima-tde.net 03.12.06, 16:50
                      > Jakbym nie chcial tego czytac, to mowa tu o dwoch posilkach za 8e:)

                      Bynajmniej, mowa o dwóch *daniach* za 8e. I o tym, że całą butelke wina dają na
                      dwie osoby.
                      Co do Paryża
              • Gość: hi-szpan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.gruposantander.com 30.11.06, 17:07
                Wpisz sobie w google'a "menu del dia".
                • Gość: STYRO Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.Red-83-40-77.dynamicIP.rima-tde.net 30.11.06, 17:18
                  Moze za 20.000 na reke - ale musialbym sie zastanowic - chyba nie ma takiej
                  ceny, ktora sklonilaby mnie do dobrowolnego wyjazdu. Tutaj zyje na luzie,
                  bogaty moze nie jestem, ale moge wyjsc o 4 rano na miasto bez strachu, ze mi
                  ktos przylozy i mnie okradnie, moge przejsc o 2 w nocy przez park, moge zjesc
                  menu w knajpce tak jak napisal hiszpan za 6-8 czy 10 euro, moge duzo wiecej niz
                  moglbym w Polsce... Dobre drogi, normalni policjanci, usmiechajacy sie ludzie -
                  po prostu zyje mi sie przyjemniej - co nie zmienia faktu, ze zawsze bede
                  Polakiem - dumnym Polakiem...

                  Co do tego co pisal hi-szpan:

                  www.madridinsider.com/guppy/articles.php?lng=en&pg=83
                  Pozdrawiam z Teneryfy

                  STYRO

                  www.PolishPub.net - po prostu czat - poznaj Polakow z calego swiata
      • Gość: 25-latek Nie chodzi tylko o kase !!! IP: *.echostar.pl 30.11.06, 17:14
        Ja zamierzam wyjechac do USA, Australii lub Anglii ale nie wyłacznie dla
        PIENIEDZY. Dla mnie kasa to 4-rzedna sprawa. Skonczylem studia, znam jezyki
        obce i jako piersze pokolenie Polaków mam okazje podrózowac sobie po calym
        swiecie bez wiekszych przeszkod !!!! I chce z tego skorzystac - to sie nazywa
        GLOBALIZACJA. Nie wiem czy zamieszkam w ktoryms z tych krajów na stale ale mam
        zamiar skonczyc kolejne studia zagranica, pomieszkac troche w innej kulturze,
        pracowac w innym srodowisku i moze sie zakochac w kobiecie innej narodowosci
        lub nawet kolorze skory :) - nie wiem jak sie zycie potoczy ale chce zyc tak
        aby NICZEGO NIE ZALOWAC, zeby za kilka lat nie "pluc sobie w twarz" ze czegos
        nie sprobowałem a mialem okazje itd.
        Zawsze pozostane POLAKIEM, zawsze POLSKA bedzie moja OJCZYZNA (POZNAN moim
        NAJUKOCHANSZYM MIASTEM !!) i nie zapomnie skad sie wywodze ale moze zycie
        potoczy sie tak ze juz nigdy nie wroce na stale do Polski.
        Nie potepiajcie Polaków co wyjechali, co chca wyjechac poniewaz nigdy nie
        wiadomo co nas w zyciu czeka !
        Pozdrawiam wszytskich serdecznie
        • magazynio1 Re: Nie chodzi tylko o kase !!! 30.11.06, 17:31
          Brawo mlodszy kolego. Jedz wlasnie z takim nastawieniem. Serio zycze Ci
          powodzenia i udanych podrozy :D
        • Gość: pmx Re: Nie chodzi tylko o kase !!! IP: *.wroc.zigzag.pl 30.11.06, 21:40
          Za ile? Temat rzeka... IMHO zalezy mocno od wieku. Ja mam 35 lat, zone
          i dziecko wiec dla mnie to musialby byc skok ogromny, zeby bylo warto.

          Tu mam ok 4-5 tys i luz w pracy, czasem ostro oram, czasem olewam.
          Totez zostane nad Wisla. Zreszta zawsze twierdze, ze ktos normalny musi
          tu zostac ;) Ale mlodemu koledze co chce jechac poznawac swiat
          pamietajac ze jest Polakiem - powodzenia. To najlepsze co moze zrobic.

          I z innej beczki - naprawde wydaje sie Wam ze nie mozna w Polsce sie
          dorobic? Ja mam wlasna DG, jakos leci i wyglada ze bedzie lepiej.
          Pomyslcie jakie perspektywy daje kraj, ktory mimo wsszystko jest na
          poczatku drogi, wiodacej w dobrym kierunku. UE naprawde daje kopa,
          moze w malych miastach tego nie widac, ale juz w wojewodzkich tak.

          Za komuny pisali na plotach - Ludzie myslcie, to nie boli! Dzis tez warto
          myslec, czy nie warto zrezygnowac z etatu i nie zaczac budowac czegos
          nowego.
      • cerber80 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 30.11.06, 17:17
        Ja was prosze.. juz nie idealizujcie tak tego Zachodu. Miejcie oczy otwarte. To nie jest raj na ziemi. Moze nie ma Leppera czy Giertycha ale maja innych w zamian... Jak sie nie rozumie, co do was mowia, to juz ich nie ma? A pijanstwo np? Nie widzicie co sie dzieje chocby w Londynie wieczorami? Wech tracicie jadac na Wyspy? Kazda brama "obszczana"! A La Defense w Paryzu to moze szczyt czystosci? A byliscie w Czerwonej Dzielnicy w Amsterdamie? Jak jestem tolerancyjny.. to tam juz chyba przegiecie - brud, dziwki i zapach marihuany w jednym...
        Ja nie mowie, ze na Zachodzie nie jest lepiej pod wzgledem materialnym... Ale czy to jedyna wartosc, ktora ma dla was jakies znaczenie? Rodzine, znajomych, przyjaciol tam zabierzecie? Lubicie pic wino do lustra wieczorami kiedy ich zabraknie?
        • Gość: PasQda Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.chello.pl 30.11.06, 17:30
          Po pierwsze z emigracją jest jak z polityką: jak ci nie idzie w zawodzie, to
          uciekasz do polityki. Dobry lekarz, prawnikczy manager nie idzie na Wiejską, bo
          w zawodzie zarobi więcej.I nie uszarga nazwiska w szambie. Oczywiście nie każdy
          polityk to nieudacznik i nie każdy emigrant też. Żyjemy w świecie, gdzie
          granice zanikają, ale tych wszystkich którzy wyzywają Polskę od najgorszych
          ostrzegam: możecie zrobić na emigracji karierę, ale i tak zawsze będziecie
          postrzegani przez pryzmat polskości. Jeśli nie będziemy budować silnej Polski,
          to nie będziemy szanowani ani jako obywatele RP, ani jako mieszkańcy innych
          krain. A jeśli jeden z drugim zamierza wiać i zatrzasnąć za sobą drzwi to
          sorry, ale nie ma prawa wypowiadać się o Polsce, bo to tylko gnoje bez
          harateru, sprzedajna banda. Tam Ojczyzna gdzie dobrze. Tak właśnie myślą
          imigranci z Azji czy Afryki i robią np we Francji taki bajzel. To uż nie
          Afrykanin ale jeszcze nie Europejczyk. Tu się nie umie znaleźć, a tm już nie
          pasuje.
        • Gość: hi-szpan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.Red-83-60-178.dynamicIP.rima-tde.net 03.12.06, 16:56
          Oczywiscie, że Francja nie jest czysta. Francuzi to najbrudniejszy naród świata.
          W końcu perfumy wymyślili w XV wieku po to, żeby się nie myć wodą i mydłem, jak
          "pospólstwo". Do tej pory im zostało i np. uważają, że dezodoranty do "dla pedałów".

        • Gość: hans red light district amsterdam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 21:31
          generalnie to prawda co napisałes o tej dzielnicy Amsterdamu (jak i zapewne o
          innych które wymieniłeś) ale jest jedna zasadnicza róźnica: pomimo że są tam
          alfonsi, dziwki etc. to będąc tam czułem się...bezpieczny...znacznie bardziej
          niż na Długiej w Gdańsku w środku lata o godz. 20. Miałem okazję spędzić trochę
          czasu w Holandii i czywiśćie-są tam "jakieś tam" anomalia (zresztą jak w każdym
          kraju) jednakże to co jest według mnie "ogromną przepaścią" pomiędzy "ludźmi z
          zachodu" a polakami to brak stresu, depresji i przygnębienia. Zacząłem jednak
          pisać o bezpieczeństwie to już dokończę- chodząc nocnymi porami po Rotterdamie
          (ogromnie zróźnicowanym miastem pod względem kultur, ras itd)
          było....bezpiecznie-inaczej-miałem takie poczucie; tak samo jak we wspomnianym
          Amsterdamie (chociaż widoki były różne) nie wspominając już o małych
          miasteczkach/ wsiach. Belgia tak samo. Niemcy-podobnie.
      • Gość: Mada 26 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.06, 17:32
        Za tyle zeby mi starczylo-spłacic kredyt na mieszkanie i normalnie zyc a nie
        liczyc ile zostalo w portwelu do konca miesiaca,na renke chciala bym miec 2500-
        3000 tys z premia.
        • magazynio1 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 30.11.06, 17:36
          Gość portalu: Mada 26 napisał(a):

          > Za tyle zeby mi starczylo-spłacic kredyt na mieszkanie i normalnie zyc a nie
          > liczyc ile zostalo w portwelu do konca miesiaca,na renke chciala bym miec
          2500-
          > 3000 tys z premia.

          Z tym, ze normalnie zyc to wg naszych bogatszych sasiadow - co roku ablo 2 razy
          do roku jezdzic (latac oczywiscie) na wycieczki do roznych krajow, zmienic
          samochod co 2 lata (oczywiscie mowa o nowych). Na to 3.000 nie wystarczy...
      • rafalanders Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 30.11.06, 17:38
        ok. 11-12 tyś. zł zapewnione miesięcznie i wysoka emerytura to móglbym się
        zastanowić czy mi się opłaca, aczkolwiek wątpie
      • Gość: Architectus Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.chello.pl 30.11.06, 18:17
        Za 8K. Tyle właśnie mam po 2 latach pracy. Zostaje, chociaż mógłbym zarabiać 5x
        tyle dajmy na to w Szwecji (z full socjalem). Jako student bywałemw pracy za
        granicą (głównie UK i Benelux) i wrócę tam tylko jedynie w celach
        krajoznawczych. To prawda, Polska nie ma mądrych rządzących, Leppera przy
        władzy, śliniący się do naszych pieniędzy ZUS, jest biedna, ale ma POTENCJAŁ,
        którego erupcji będziecie świadkami za lat kilka, a kto w to nie wierzy, to może
        lepiej wyjedzie...
      • Gość: barka Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.reverse.mdcc-fun.de 30.11.06, 18:30
        Tak ,jooro masz racje ze to bardzo wazne ile sie za prace dostanie, zeby nie
        kombinowac do konca miesiaca (jak kon pod gore).Dlaczego za granica ludzie tak
        chetnie pracoja , beda wykonywac prace,do ktorych by ich nikt i nic nie
        zmusil/o w rodzinnym kraju, a tam o dziwo robia wszystko,z fakultetem myje
        toalety i jest dumna bo zarabia dolce albo eurusy.Czy to jest normalne?.
      • Gość: danka Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.echostar.pl 30.11.06, 22:43
        zostalabym w Polsce gdybym mogla zarobic 5000 tys.zl netto a nie 500zl .To co
        sie dzieje to jest SKANDAL
        • Gość: Maja Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.elsnerow.waw.pl 01.12.06, 01:00
          za 4000 tyś netto bym została..
      • miracle83 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 01.12.06, 09:27
        chyba nie chodzi o kase...tu mam rodzine, przyjaciol, jestem u siebie.
        wyjezdzalam co roku na 3miesiace wakacji (bylam 4 razy) do Londynu. i wiecej tam
        nie wroce. tzn do pracy. tak naprawde niewielu Polakom udaje sie robic cos
        wiecej niz sprzatac, myc gary itp. to jest ok wlasnie na wakacje albo jesli ktos
        nie ma wyksztalcenia i szans na inna prace. Poznalam tam wielu Polakow. na
        poczatku fajnie, bo za kelnerowanie mozesz sobie spokojnie zyc, ale co z tego?
        jak dlugo to moze komus odpowiadac? zwlaszcza jesli np skonczyl studia. a do
        pracy innej ciezko sie dostac, Polacy sa dyskryminowani, mowia o nas z drwiacym
        usmiechem:( takze póki co w Polsce jest moje miejsce i caly czas mam nadzieje ze
        bedzie lepiej.
      • Gość: agnieszka Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 10:17
        mi wsytarczy 2500 zł netto. To wystarczyłoby mi na utrzymanie - kredyt, własne
        mieszkanie, potrzeby pociech, rachunki i jeśli by mój współmałżonek też tyle
        zarabiał to moglibyśmy pozwolić sobie na oszczędzanie na wypadek utraty pracy,
        czy do "emeryturki" lub jako zabezpieczenie. Moglibyśmy ubezpieczyć się
        dodatkowo oraz dom od kradzieży, włamania, wichur itp. Mi zależy na tym. Ale
        przy 1200 zł ja i 1300 zł mąż, plus wszytkie wydatki związane z życiem to jakoś
        dajemy radę ale nic ponadto.
        • zla.babka Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 01.12.06, 14:37
          mi by wystarczyło na początek 1500- 2000zł netto , żeby się utrzymać we własnym
          mieszaniu. Tylko z czego zaoszczędzić na mieszkanie?????
      • kixi Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 01.12.06, 20:19
        Ja od niedawna szukam pracy.Nie mierzę wysoko jak na polskie warunki bo szukam
        pracy w sklepie jako sprzedawca.Płaca na jaką mogę liczyć w tej branży to
        ok.1000 netto w lepszym przypadku.Rozniosłam już stertę cv.Niby w papierach mam
        doświadczenie i wszystko co trzeba do tej pracy.Owszem miałam zaproszemia na
        rozmowy kwalifikacyjne.Co z nich wyniknęło? Niewiele.Dostałam propozycję na 3/4
        etatu.Bo o pełnym etacie z tego co się zorientowałam mogę raczej pomarzyć.Pech
        chciał, że nie jestem studentką ,która by pracowała na umowę zlecenie.I tak
        szukam pracy za granicą choć jeszcze łudzę się resztkami nadzieji,że znajdę
        etat za te nędzne 1000 zł w Polsce bynajmniej na razie.Bo taka pensja owszem
        pozwala na miesięczną wegetację ale nie stwarza perspektyw na przyszłość i
        godne życie.Rodziny na razie nie zakładam bo mnie nie stać.Gdybym w Polsce
        zarobiła minimum 2500-3000 netto być może bym została.
        • moli75 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 01.12.06, 22:27
          Teraz mam 1.200-1.300, na utrzymaniu dziecko i sami wiecie, że za to trudno
          wyżyć. Dlatego za kilka miesięcy wyjeżdżam chyba na zawsze. A tutaj zostałabym
          z pewnością, gdybym zarabiała na rękę 2.500 zł.
      • Gość: 007 Re: za ile WYJEchalbym z Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 00:07
        Myslalem o wyjezdzie, ale znalazlem dosc satysfakcjonujaca prace w IT, bardzo
        rozwojowa i ciekawa , dobrze platna (ok 9000K na reke) jak na moj wiek 27lat.
        Zona nie pracuje z wyboru.

        Myslalem o wyjezdzie, ale w takiej sytuacji nie bardzo mi sie to widzi.
        Wiec pytanie brzmi, za ile wyjechal bym z Polski? Mysle ze ok 18000-20000 na
        reke :)
        • Gość: 007 Re: za ile WYJEchalbym z Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 00:08
          PS: "Myslalem o wyjezdzie" mialo byc tylko raz :)
        • Gość: krzysiek Re: za ile WYJEchalbym z Polski? IP: 193.60.167.* 03.12.06, 14:28
          9k w IT? Mozna spytac, co dokladnie robisz?
      • Gość: fineko Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 19:06
        Ja też za 3000 bym został ... euro ... pozdr
        • Gość: area Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.06, 22:51
          Czytając te posty utwierdzam się w przekonaniu – wyjechać !!!
          Nie mogę znieść myśli o emeryturze i godnym życiu na starość. Pracując w
          Polsce – oczywiście.
          Kto wypracuje kapitał stanowiący filar emerytur? Kapitaliści a może chory
          rząd.
          Z moim 1300 zł netto żadnych perspektyw na lepsze jutro. Chyba że się coś
          ZMIENI przede wszystkim podejście pracodawców i dostrzeżenie braku rąk do
          pracy co za tym idzie zachęcenie do pozostania w kraju za 3-4 tys zł netto. Za
          takie pieniądze można już żyć w naszym kraju, nawet odłożyć na III – filar
          dobrego FE . Na podjęcie decyzji daje sobie jeszcze pół roku - na pewno nie
          rok. Jestem przekonany że będzie tylko lepiej...

          Ps. Jestem żonaty i dzieciaty ( żona nie pracuje zawodowo-wychowuje
          dzieci )
          • Gość: ulka Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.12.06, 19:56
            jeżeli masz dobrą pracę za granicą to wyjeżdżaj polecam
      • blacktea Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 03.12.06, 08:01
        Mam 13tys/mc i wyjazd z kraju biorę pod uwagę tylko jeżeli będzie
        się wiązał z poważnym awansem zawodowym
      • Gość: prog Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.bethere.co.uk 03.12.06, 15:19
        Wiecie co, mi sie udalo za granica. Po dlugiej ciezkiej pracy znalazlem to
        czego szukalem i jestem oplacany tak jak powinienem. Mam delikatny kompleks
        Polaka, bo w UK JESTESMY porownywani z czarnymi i irlandczykami. Nie mozecie
        temu zapzeczyc bo jestem tu juz dlugo i opinii nasluchalem sie wiele. Wiec
        prozno bedzie wasze pisanie ze najadalem sie jakichs kompleksow. Pracuje dla
        wielkiej korporacji, mam kontakt z glowynym managerami i ich opinie na nasz
        temat znam. Anglicy cenia nas takze za nasz upor do pracy wiec na rowni z
        czarnymi nas jednak postawic nie mozna, ale za to jak nas anglicy lubie,
        niestety tak.

        Ale zmierzam do tego ze tesknie za Polska. Tesknie jak jestem tutaj. Kiedyy
        wracam juz nie tesknie....Warszawa jest ohydna. Praca malo platna a ludzie
        zazdrosni i ponurzy (za co ich w zaden sposob winic nie mozna)

        PS: Ludzie. Jesli wy myslicie ze tu za granica jest latwo i kokosy same spadaja
        wam na glowe, to wezcie na to poprawke. Trzeba si tutaj naprade nacharowac zeby
        cos miec. Nie ma samochodow i mieszkan ot tak. Okolo 5 lat trzeba przepracowac
        zeby kredyt wziac i kupic wlasne mieszkanie na przedmiesciach. Na poczatku to w
        pokojach malych i przemoknietych trzeba mieszkac. I to nie ma wyjatku. Pozatym
        tutaj nie ma czegos takiego jak zycie prywatne. ALbo pracuje sie szesc dni w
        tygodniu na rozne zmiany albo co szczesliwisi maja weekendy wolne a caaaale
        dnie pracuja.!!!! Pozatym jedzenie tu drogie i mieszkanie rowniez. Dziwi mnie
        opinia ludzi" bede mial samochod i mieszkanie"...skad ...z nieba??!
        • Gość: hose Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: 83.151.32.* 03.12.06, 21:22
          prog klamiesz straszliwie. Nie trzeba mieszkac w przemoknietej dziurze, nie
          trzeba pracowac od rana do nocy, zycie prywatne? jak najbardziej i to nie tylko
          weekendy. Niewiem gdzie pracowales po przyjezdzie ale musiales chyba do jakiegos
          obozu pracy trafic. Niema samochodow i mieszkan od tak? - mieszkanie jest tak
          samo dostepne jak w polsce jesli tam zarabiasz, a samochod? kup ty w polsce
          jezdzacy samochod za tygodniowa wyplate - i niech to nie bedzie fiat 126p. Nie
          mowie ze tam jest raj ale zycie jakos bardziej przyjazne. Jednak na razie
          jeszcze posiedze w ojczyznie. elo
        • qvintesencja prog ty jakies niezle hece odkryles 03.12.06, 22:09
          Gość portalu: prog napisał(a):

          > Wiecie co, mi sie udalo za granica. Po dlugiej ciezkiej pracy znalazlem to
          > czego szukalem i jestem oplacany tak jak powinienem. Mam delikatny kompleks
          > Polaka, bo w UK JESTESMY porownywani z czarnymi i irlandczykami.

          Z Irlandczykami???? To znaczy ze mocno trzymaja sie w ukowie stereotypy
          historyczne bo przeciez Irlandia przegonila juz uk. Ty robisz w domach
          starcow?
      • rixa Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 03.12.06, 18:53
        Przemyślałam. Za zadne skarby swiata.
      • Gość: m Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.dsl.bell.ca 04.12.06, 03:36
        Pytanie za ile zostalbys w Polsce,wbrew pozorom jest bardzo zlozone.Krotko
        mowiac,pieniadze to nie wszystko.Jak wyjechac to, na jak dlugo? Zeby
        odpowiedziec w przyblizeniu na to pytanie trzeba sluchac tych co zagranica byli
        albo sa.Ja jestem juz 20 lat w Kanadzie.Ciagle chce wrocic do Polski.Nie
        zachecam do wyjazdu na tak dlugo.Zwlaszcza teraz jak granice sa otwarte dla
        Polakow i zachodnie rynki pracy.Najlepiej jest wyjechac na 2 albo 3 lata do
        krajow w EUROPIE.Dobrze sie przygotowac pod wzgledem jaka prace wykonywac i
        jezyka.Zwlaszcza mlodzi powinni jechac i zarobic ale rowniez starsi dlaczego
        nie.Pamietac nalezy ze jak sie powiedzie na zachodzie w duzej mierze zalezec
        bedzie wiec od przygotowania do tego wyjazdu i dyscypliny.Jesli te warunki beda
        zachowane prawdopodobnie bedzie sukces.Jeszcze jedno,nalezy pracowac jak
        najlepiej,dzwonic czesto do kraju i na weekend wypic piwo albo ogladnac dobry
        film.Pieniedzy nie wydawac tylko ladowac do skarpety.Dzisiejsze czasy oferuja
        Polakom historyczna szanse na dobra przyszlosc,jednoczesnie bez ryzyka,pracy
        poswiecenia nie da sie tego zrobic.Aha, a dlaczego chce wrocic do Polski bo
        doszedlem do wniosku ze wole ten brud,chamstwo i inne epitety o jakich slysze
        na forum niz powazna gre w krajach rozwinietych, gre ktora nawet po 20 latach
        mnie dalej przeraza.Gra ktora opiera sie na materializmie i kontroli.Uwazam ze
        spoleczenstwo nie jednolite o roznych pogladach,celach i swiatopogladzie jest
        odpowiedzia dla mnie.W panstwie kapitalistycznym rozwinietym przynajmniej w
        Stanach i w Kanadzie dazy sie ciagle do integracji ludzi.Nie jest to nic innego
        jak metoda kontrolowania spoleczenstwa ale w zyciu codziennym trzeba sie
        okreslic i pozniej byc czescia maszyny ktora stanowi obraz spoleczenstwa.Co ma
        byc inne w Polsce?Fakt iz historia sprawila nam takie a nie inne doswiadczenia
        moze z Polakow zrobic tych wyzej wspomnianych ale rowniez bardzo
        ciekawych,romantycznych,towarzyskich,inteligientnych,pomyslowych.
        Jak juz sie najedzilem tymi samochodami,popodrozowalem po swiecie,najadlem i
        napilem tym malowanym swiatem doszedlem do wniosku ze te spoleczenstwo w Polsce
        jakie mamy dzisiaj,w tym momencie historycznym jest najbardziej
        fascynujace.Dlatego iz jest troche pogubione i zarazem smieszne ale
        fajne.Dlatego iz jest tak bardzo glodne(wiedzy,sukcesu) ciagle,przeciez dopiero
        wstapilismy do Unii i rynek pracy zachodni,dlatego iz tak bardzo chce jak
        reszta i rowniez dlatego iz jest to taki wielki sprawdzian dla dzisiejszej
        generacji.Czyz to nie jest fascynujace.Ja jestem pelen podziwu dla Polakow.Juz
        dzisiaj wiem ze chocby niewiem jakimi epitetami sie Polacy obrzucali przyszle
        pokolenia beda mialy szacunek dla was.Bez was moze dlugo nie bylo by tych
        pozytywnych zmian polityczno-gospodarczych.Chyba juz dawno zszedlem z
        tematu,sorry ale naprwde Polacy to jest nietuzinkowy narod.Dziekuje
        • szwagier_gpw Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 04.12.06, 19:11
          szacun

          pozdrawiam ;)
      • Gość: Lalunia Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.devs.futuro.pl 04.12.06, 13:43
        za 4000 PLN netto
        ale praca od 8ej do 16ej
        jestem juz jakby blisko....:)
      • Gość: Marcin Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 13:45
        za pół roku bronię pracy magisterskiej jeżeli do tego czasu nie będę miał
        podniesionej pensji do 3500 netto , to wtedy żegnaj kraju.
        • Gość: Nieemerytka Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: 80.51.91.* 04.12.06, 14:40
          Za wcześniejszą emeryturę pozwalającą
          godnie przeżyc do ostatnich dni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: remi Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.airnet.opole.pl 04.12.06, 15:01
        ja pracowałem za granicą, zarabiałem 4 razy więcej niż teraz ale to nie o
        pieniądze chodzi. Na dłuższą mete to nie opłaca się wyjeżdżać, chyba że na
        stałe. obecnie jestem w polsce, zarabiam mało. Ale jestem z RODZINĄ. a tego
        brakuje po dłuższym pobycie tam. Byłem ponad 3 lata a wzesniej jkezdziłem
        okazjonalnie
        • Gość: Kangur Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.tpgi.com.au 05.12.06, 05:16
          • Gość: Kangur Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.tpgi.com.au 05.12.06, 05:28
            Ups!

            Zadziwiajace rzeczy piszecie.
            Mieszkam od 25 lat w Australii.
            Nie chcialem nigdy emigrowac, zastal mnie tu stan wojenny, do powrotu pod
            wladze wrony nie mialem zamiaru wracac.
            Studia mialem, ale tzw "nierozpoznawalne" (prawo), chociaz pomoglo mi to sporo,
            bo zamiast studiowac od zera, po kilku latach zaczalem studia podyplomowe i je
            skonczylem. Zarowno mi jak i calej emigracji polskiej powodzi mi sie bardzo
            dobrze. Kilkunastu moich znajomych to juz multimilionerzy, sam nie jestem, ale
            biednym nazwac mnie tez nie mozna. Mimo tego zaluje ze nie wrocilem do Polski w
            90. W ciagu dwoch lat przeniose sie do Polski na pewno.
            Kazdemu z Polski polecam wyjazd na 2, 3 lata. Ale wcale nie po pieniadze, a
            zeby otrzasnac sie z tych polskich nonsensow, z wplywu debilnych (czesto gesto)
            polskich nauczycieli, wyleczyc sie z tytulomanii, nauczyc sie bycia
            tolerancyjnym, i jeszcze dziesiatkow innych rzeczy. Jezeli sie jest mlodym
            iupartym to na calym swiecie mozna wiele osiagnac. Ja reszte zycia zamierzam
            spedzic w Polsce, chociaz Australia zawsze pozostanie moja druga ojczyzna.
            • Gość: m Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.dsl.bell.ca 05.12.06, 10:05
              Ja mieszkam 20 lat w Kanadzie i ze wszystkim ale ze wszystkim sie z toba
              zgadzam kolego.Oczywiscie ty i ja wiemy wiele na ten temat i do konca nie da
              sie tego zrozumiec dla tych co nie spedzili zagranica taki kawalek czasu.Dodam
              ze ani w Kanadzie ai w Australii nie jest zle a nawet i dobrze a w Polsce wiele
              spraw jest jeszcze do zrobienia jednak ja sie czuje obywatelem swiata ale z
              baza w Polsce.To jest optymalna dla mnie wersja.
        • Gość: Jermo Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.lanet.net.pl 05.12.06, 15:30
          mam 21lat, denerwuje mnie juz praca za 5zl na godzine brutto - smiech na sali,
          wiec za pare miesiecy uciekam stad oczywiscie z dziewczyna zeby niechciec za
          szybko wracac i moge siedziec az mi sie nie znudzi tylko najpierw musze
          uzbierac na wyjazd, teoretycznie nic mnie tu nie trzyma jednak szkoda stad
          wyjezdzac Polska to piekny kraj tylko czasem ciezko sie tu nawet oddycha...a
          zostac moglbym za minimum 2000 na reke, moze jak juz naprawde duzo ludzi
          wyjedzie to sie cos zmieni ale nie sadze...
      • kiciiaa Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 05.12.06, 09:29
        mam 26 lat - skończylam prawo, pracuję w dużej firmie, w której zajmuję się
        kwestiami prawnymi (dostałam się bez znajomości, bo takowych nie mam). zarabiam
        srednio, ale spokojnie starcza mi na życie - może dlatego, że dla mnie szczytem
        szczęścia nie są wakacje za granicą dwa razy do roku i nowy samochód co 3 lata.
        wystarczy mi że robię w pracy to co lubie, że kocham i jestem kochana i mam
        grono cudnych przyjaciół, z którymi moge się spotkać wieczorem na piwku albo
        umówić u kogoś w domu na wspólne gotowanie.
        żeby było jasne, znam świetnie angielski i niemiecki, ponad rok studiowałam za
        granicą, przy okazji pracując i tez mi się nieźle wiodło - było sympatycznie
        ale wiecie - jakoś mi tu w Polsce lepiej. z ludźmi, z rodzina, z przyjaciólmi,
        którzy rozumieją mnie w pół słowa.
        a kasa? powtarzam, zarabiam wystarczająco dla mnie, mam zapowiedzianą niezłą
        podwyżkę, ale nawet bez tego da się zyć
        zamiast narzekać na ten kraj, poszukajcie jasnych stron - tu też bywa jak w raju
        jeśli się tego chce...
      • Gość: Zenka Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: 80.51.198.* 06.12.06, 12:56
        Ja bylam w UK przez trzy lata, wrocilam trzy miesiace temu. Udalo mi sie
        znalezc prace za 1500zl netto, ale najwazniejsze jest to, ze robie to o czym
        marzylam, a czego nigdy nie moglabym robic za granica.
      • Gość: € fan Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.tekpolska.pl 06.12.06, 13:56
        Za 3400 netto.

        Jestem fachowcem, piszę projekty , zarabiam dla firmy dużo, oczekuję części
        tortu którą można się najeść.
        • Gość: KF Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.crowley.pl 06.12.06, 15:18
          Zaczęłam czytać ten wątek, ale po dwóch stronach początku przeraził mnie trochę
          ten jad, widzę, że na końcu jest spokojniej ;).
          Nie mam studiów wyższych (byłam 3 lata na prawie), pracuję na stanowisku
          specjalisty, zarabiam... średnio ;). Nigdy nie miałam problemów ze znalezieniem
          pracy, więc nie robi na mnie wrażenia, kiedy słyszę, że do Polski wraca wielu
          ludzi, którym się "nie udało" - tutaj też jest praca, trzeba tylko umieć ją
          znaleźć, a ilu jest takich, którym się i tutaj nie udaje? i faktem jest, że
          ludzie wyjeżdżają nie "za pracą" ale "za pieniędzmi".
          Wylatuję niedługo do GB. Nie zmusza mnie do tego bezrobocie (bardzo lubię moją
          pracę) ale chęć spełnienia marzeń, na które tutaj po prostu mnie nie stać. Co z
          tego, że nie przymieram głodem? Mam zainteresowania, na których mogę sobie
          dorobić, ale nie stać mnie na kupno potrzebnego sprzętu. TAM będzie mnie na to
          stać. Nie liczę na mannę z nieba, wiem, że na początku może być ciężko, ale
          będę dążyć do tego, żeby robić to, co kocham i z czego będę mogła się utrzymać,
          w Polsce nie mam na to szans.
          Dziwią mnie ludzie, którzy krytykują się wzajemnie - chodzi mi o "zostajacy vs.
          emigranci". Wolny wybór - jeśli ktoś ułoży sobie życie "na obczyźnie" - tylko
          się cieszyć razem z nim. Nie potępiam również tych, którzy chcą zostać z
          takich, bądź innych względów. Wydaje mi się, że trzeba mieć dużo odwagi, żeby
          wyjechać z kraju, zostawić bezpieczną rodzinę, znane zwyczaje itd. - nie
          każdego na to stać - to tez trzeba zrozumiec.
          Nie wiem, co odpowiadać ludziom, którzy zadają pytanie: na jak długo jedziesz?
          Bo nie wiem, mogę zostać tam całe życie, mogę wrócić za jakiś czas. Chociaż z
          drugiej strony, kiedy myślę o powrocie tutaj, przychodzi mi do głowy taka
          myśl: jaki sens jest w wydawaniu pięniędzy np. na mieszkanie w kraju, który mi
          tych pieniędzy nie dał? Więc może nie wrócę tutaj ;)
          W tej chwili nie wiem, czy jest jakaś kwota wynagrodzenia, która przekonałaby
          mnie do zostania w kraju - nęci możliwość zakosztowania czegoś nowego,
          spróbowania swoich sił, itd. :)

          Pozdrawiam wszystkich - wyjeżdżających i tych, którzy zostają. Szczęście, jeśli
          ma się je w sobie można znaleźć i na końcu świata ;))


          • Gość: KlaunSzyderca Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 06.12.06, 16:52
            "Szczęście, jeśli ma się je w sobie można znaleźć i na końcu świata ;))"
            cytat ładny, kawałek jednego z postów...
            I nigdy nie znajda szczęscia Ci, co zawsze patrzą na koniec świata.
            • Gość: KF Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.crowley.pl 07.12.06, 11:01
              nie, to jest MÓJ cytat, poza tym nie jestem jedyną, która tak mówi

              szkoda, wychodzi tutaj (z Ciebie między innymi) jedna z naszych - Polaków -
              największych wad - pesymizm i wbijanie butem w ziemię :)
              • Gość: KlaunSzyderca Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 07.12.06, 13:41
                Droga KF, następnym razem napiszę, że cytuje cytat zamieszczony w innym poście
                (sprawa będzie wygladała bardziej skomplikowanie przy wielokrotnym cytowaniu)
                Poza tym jest pewna rzecz, która ze mnie wychodzi (?), ale nie jest to
                pesymizm. Jestem strasznym optymistą i ajk ktos mówi, że gorzej byc nie może ja
                zawsze dodaję, że może;->
                A wbijanie butem w ziemię...? Chyba też nie bardzo wychodzi (ze mnie)

                Ogłaszam Konkurs na największą wadę Polaków - moim zdaniem gderanie (chociaż
                zastanawiam sie także nad przemożną chęcią "wiedzenia najlepiej")
      • Gość: kp Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 20:18
        30000 - 40000 zł
        minimum na reke
        • Gość: gosciu Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.udn.pl 06.12.06, 22:34
          za NIC :)))nie zostalbym w Polsce
          • sunia2207 Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? 06.12.06, 23:33
            Masz racje ja juz wyjechalala z polski , jestem w londynie od 98r . dziekuje
            bogu , ze mi i mojej rodzinie udalo sie i powodzi sie nam lepiej niz w tej
            zas.... polsce . pozdrawiam -sunia .
            • Gość: KlaunSzyderca Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 07.12.06, 10:50
              I bardzo dobrze sunia! (ciekawe, na ile nick oddaje osobowość)
              I nie wracaj do tej ... Polski.
              • Gość: KF Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.crowley.pl 07.12.06, 11:02
                no właśnie - nick dodaje... KLAUNIE :)
                • Gość: KlaunSzyderca Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.u.mcnet.pl 07.12.06, 13:44
                  Aha, nick określa. Czy dodaje? Chyba tak.
                  Zapomniałem napisać za ile zostałbym w Polsce. Za dużo i dlatego zostaję:)
            • Gość: kol Re: ZA ILE zostalbys w Polsce? IP: *.dsl.bell.ca 09.12.06, 19:07
              Dziekujemy za twoje szczesliwe pozdrowienia.Dlaczego szczesliwe bo posrane od
              posranej z Anglii
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka