Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Życie za 500 zł.

    IP: *.ilabs.pl 03.12.06, 09:35
    Potrzebne jest mi do życia 500 zł na miesiąc:
    - 200 zł na opłaty stałe - czynszowe,
    - 150 zł. żywność,
    - inne: chemia , odzież, ew. leki, itd.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Rafał Kowal Re: Życie za 500 zł. IP: *.ilabs.pl 03.12.06, 09:52
        oczywiście inne - 150 zł.
      • qvintesencja Re: Życie za 500 zł. 03.12.06, 10:44
        Gość portalu: Rafał Kowal napisał(a):

        >...

        A ile masz?
      • Gość: kar_ma Re: Życie za 500 zł. IP: *.chello.pl 03.12.06, 17:46
        jak może wystarczyć 150 zł miesięcznie na jedzenie?
        dla mnie 300 zł to minimum, a staram się oszczędnie.
        • Gość: Rafał Kowal Re: Życie za 500 zł. IP: *.ilabs.pl 03.12.06, 17:54
          Ja w tej chwili wydaje 200 miesięcznie na jedzenie na trzy osoby. Wszyscy mamy
          ponad 20 kg nawagi. sam wydał bym pewno te 150 zł. Chleb kupuję za 50 groszy: z
          przeceny oczywiście.
          • annajustyna Re: Życie za 500 zł. 03.12.06, 18:25
            To juz wiesz, skad ta nadwaga. Zla dieta!!!
      • iberia30 Re: Życie za 500 zł. 03.12.06, 18:05
        podziwiam.
        • Gość: po prostu ja Re: Życie za 500 zł. IP: *.abp.pl 03.12.06, 18:38
          nie no ja też jestem w stanie wyżyć za 500 zł.(tyle zarabiam) tyle tylko że
          mieszkając u mamy, niepłacąc za rachunki i większość żywności. sama na 100% nie
          dałabym rady. życie za 500 zł mając rodzinę? przeciętna kurtka = ok 100 zł,
          przeciętne buty= ok 100zł, dojazdy do pracy (w moim przypadku) = ok 100 zł,
          przeciętne środki czystości i jakieś tam kosmetyki= co najmniej 100 zł a za co
          jeść? gdzie tu miejsce na rachunki? jakiś telefon?? niemówiąc o przyjemnościach.
      • iberia30 Re: Życie za 500 zł. 03.12.06, 19:42
        taaaa mlm fest biznes piramidalny :-DDDD
        • Gość: Rafał Kowal Re: Życie za 500 zł. IP: *.ilabs.pl 03.12.06, 20:13
          Oczywiście za 500 należy żyć sam i nie chorować. naprawdę można. Mnie stać
          jeszcze na internet.
          • Gość: M Re: Życie za 500 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 20:16
            Gość portalu: Rafał Kowal napisał(a):

            > Oczywiście za 500 należy żyć sam i nie chorować. naprawdę można. Mnie stać
            > jeszcze na internet.

            Naprawdę masz poczucie humoru !
            • Gość: ewka Re: Życie za 500 zł. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 20:28
              ...ale po co nam to piszesz ?
      • Gość: freitag Re: Życie za 500 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 17:19
        To jest taka wypowiedź osoby, która kompletnie siebie nie szanuje i pozwala sobą
        pomiatać i traktować niemalże jak wolontariusza-jeśli to prawda oczywiście co
        piszesz. Jeśli to żart to na prawdę przerażający. Gdybym mieszkał sam to bym
        potrzebował:
        -340 zł na opłatę za szkołę,
        -100 zł na dojazdy do szkoły,
        -100 zł na dojazdy do pracy,
        -60 zł na rachunek telefoniczny,
        -70 zł na rachunek za internet,
        -200 zł na jakieś ubranie się (a co, jak już pracuję, to nie mam zamiaru
        wyglądać jak szmaciarz),
        -400 zł na jedzenie PRZYNAJMNIEJ (przecież nie będę jadł chleba z masłem cały
        miesiąc),
        -250 zł za opłaty na mieszkanie.

        RAZEM: 1520 złotych.

        I oczywiście nie mówię tu o jakichś wyjściach z przyjaciółmi do baru na piwo,
        czy zjedzeniu jakiegoś obiadu na mieście, bo za co? A nasi wspaniali pracodawcy
        1520 złotych to oferują osobom najlepiej z 1000 letnim doświadczeniem, miłą
        aparycją i najlepiej wiekiem do 25 lat, po 10 kierunkach, żeby nie zachodzili w
        ciążę(za niedługo będą wymagali bezpłodności), nie mieli dzieci(będzie mniejsze
        bezrobocie, nie?), byli dyspozycyjni 24/h(najlepiej żeby mieszkali w firmie), a
        jak już trzeba przyjąć studenta zaocznego to z wielkim bólem, bo przecież dwa
        razy w miesiącu mu trzeba odpuścić dniówkę, i jeszcze takiego żeby chciał
        pracować całe życie za 899 złotych. Niestety takie rozmowy miałem-fakt, dodam że
        jestem prawie bez doświadczenia w handlu przynajmniej, bo tylko miesiąc, mam 1
        rok skarbowego stażu, ale niestety do US się dostać nie mogę-nepotyzm?. Zgroza
        co w tym kraju się dzieje, jeno skończę studia i nic nie znajdę godnego, to
        wyjeżdżam stąd. W czasie studiów to jeszcze mogę pracować za marne grosze, bo
        jestem na utrzymaniu rodziców, ale całe życie się tak nie da niestety...

        Dzisiaj byłem zanieść CV do pewnej firmy na stanowisko sprzedawcy, mają się
        odezwać w tym tygodniu lub przyszłym, praca na pół etatu-myślicie że jak jej
        powiem, że chcę 1520 złotych to się zgodzi? Nie, nie zrobi tego, obawiam się
        nawet, że jak jej powiem, że chcę 320 złotych netto (50% minimalnej pensji) to
        się będzie zastanawiać czy nie za dużo wymagam.
        • Gość: Oto ja Re: Życie za 500 zł. IP: *.kppm.ru 05.12.06, 14:31
          Bez obrazy, ale zupełnie nie wyobrażam sobie życia za 500 zl miesięcznie.

          moje minimum:
          250 - czynsz we własnościowym mieszkaniu (w tym woda, ogrzewanie, ochrona)
          70 - prąd
          100 - TV+internet
          60 - telefon kom prywatny (służbowy mam praktycznie bez limitu)
          400 - rata kredytu mieszkaniowego (mam szcześcię, mogłoby być i ponad 1000)
          300 - minimum na paliwo
          400 - minimum na jedzenie / osobę (w pracy jadam zwykle w barach, poza tym nie
          chce mi sie robić rano kanapek)
          200 - średniomiesiecznie na ubrania (chociaz ostatnio same buty Ecco
          kosztowałey ponad 400)
          500 - srednomiesieczne wydatki na naukę (kursy, miedzynarodowe certyfikaty)


          to daje 2.280 - bez rozrywek, wakacji itp

          Szczęscie, ze zarabiam sporo wiecej i jeszcze moge sobie trochę odłozyć na
          potem.
      • Gość: na chwile Re: Życie za 500 zł. IP: *.acn.waw.pl 04.12.06, 17:41
        kiedyś jeden znany polityk mądrzył się że można przeżyć za 500, hahaha

        sam czynsz w bloku w warszawie to okolo 300-500 zależnie od dzielnicy, metrażu, osób zameldowanych, jak blok jest własnością wspólnoty a nie gminy to dochodzi 80-150 na fundusz remontowy

        moj znajomy ma 3 osoby zameldowane, 50 metrów, czynsz z funduszem remontowym ponad 600 zł co miesiąc
        • Gość: na chwile Re: Życie za 500 zł. IP: *.acn.waw.pl 04.12.06, 17:50
          oczywiście 600 bez prądu, gazu
          w czynsz wliczone ogrzewanie, śmieci, winda
          osiedle nie chronione , bez parkingu, zwykly stary blok z lat 50'tych

          jak ktoś chce policzyć koszty życia :
          czynsz (średnio 400-500)
          prąd, gaz, woda 100
          internet z kablówki (bez pakietu podstawowego nie dadzą netu) powyżej 100
          obiad w bufecie firmowym 15 * 22 dni robocze =330
          bilet miesięczny 70
          jedzenie na śniadanie, kolacje, łikiendy, itd. itp.
          a zawsze może wypaść, ze coś sie zepsuje, i trzeba kupić
          ja zarabiam 1400 i nie potrafie za to nic sobie kupić sensownego, rozchodzi się raz dwa

          jak ktoś by chciał mieć samochód, to 2000 netto to minimum, bardzo minimum
          jak ktoś chce założyć rodzinę to 1200 miesięcznie na ratę kredytu, koszt 40-50 metrowego mieszkania to w wawie 250-300 000
          • Gość: Rafał Kowal Re: Życie za 500 zł. IP: *.ilabs.pl 04.12.06, 19:37
            Ja nie ogrzewam zimą mieszkania. Mieszkam w środku bloku, inni mi grzeją i mam
            sobie 20 stopni. To jest prawda.
            • Gość: po prostu ja Re: Życie za 500 zł. IP: *.abp.pl 04.12.06, 20:15
              wiesz co facet....żałosny jesteś
              • Gość: zonk Re: Życie za 500 zł. IP: *.petrus.com.pl 04.12.06, 20:26
                To pewnie jakis skąpy biznesmen który płaci swoim pracownikom 650zł i chce
                udowodnić że to jest kupa szmalu:)
                • Gość: M Re: Życie za 500 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 21:32
                  masz rację to pewnie jakiś głupi fiut który mysli że zapłaci 500 zł
                  a ktoś bedzie się cieszył że uda mu się za tyle przeżyć :(
                  • Gość: freitag Re: Życie za 500 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 22:46
                    Tylko że walczyło się o przeżycie w czasach prehistorycznych, dzisiaj się już
                    nie powinno walczyć, ale widać niektórzy pracodawcy mają to głęboko.

                    A sądzę, że ten koleś jest albo upośledzony, albo nie ma zajęcia i takie
                    filozoficzne przesłanki nam tu serwuje.
                    • Gość: Rafał Kowal Re: Życie za 500 zł. IP: *.ilabs.pl 05.12.06, 08:36
                      "A sądzę, że ten koleś jest albo upośledzony, albo nie ma zajęcia i takie
                      filozoficzne przesłanki nam tu serwuje."

                      Mylisz się człowieku. Ja daję rady tym wszystkim cwaniaczkom co to zarabiając
                      np. 1000 marudzą, że nie mają za co żyć. Ja żyję za 500 zł. i mam wszystko co
                      mi do życia potrzeba.Nie jestem pracodawcą, tylko inwestorem na rynku
                      nieruchomości.
                      • Gość: freitag Re: Życie za 500 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 11:43
                        O gustach się nie dyskutuje, jak Ci dobrze za te 500 złotych, z tym że Cię
                        sąsiedzi grzeją, to bardzo się cieszę. Masz wszystko co Ci do życia potrzeba?
                        Ale nie powiesz mi, że jesteś szczęśliwy. Ot co. Chyba że żyjesz w jakimś
                        celibacie :)
                        • Gość: po prostu ja Re: Życie za 500 zł. IP: *.abp.pl 05.12.06, 16:00
                          inwestor nieruchomości i 500zł??????
                          eee???
                          • Gość: ajeto Re: Życie za 500 zł. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 17:31
                            Widze ze nie rozumiesz wiec podpowiem: pieniadze na inwestycje/firme to cos
                            innego niz pieniadze na zycie.
            • Gość: scep Re: Życie za 500 zł. IP: *.c160.msk.pl 06.12.06, 20:13
              Mnie tez kiedys grzala sasiadka, ale jakis czas temu przeniosla sie do innej
              czesci miasta. Szkoda, bo zostaly stare i szkaradne, wiec chodze niedogrzany.
      • Gość: Ronin28 Ale o co choidzi??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 18:31
        Chwalisz się że ci tak mało do szczęścia potrzeba, czy może biadolisz że masz tak mało że żal się chwalić????
        • Gość: Rafał Kowal Re: Ale o co choidzi??? IP: *.ilabs.pl 05.12.06, 19:36
          Wydaję 500 zł na miesiąc, resztę oszczędzam.
          • Gość: po prostu ja Re: Ale o co choidzi??? IP: *.abp.pl 05.12.06, 20:34
            to wydajesz 500zł czy zarabiasz 500zł????? bo najpierw pisałeś, że zarabiasz!
            • jasmina_tdi ale odlot 05.12.06, 22:13
              Zupełnie jak w jakim reality show!

              Trzymam kciuki, kolego, obyś nie wpadł jutro pod tramwaj, bo jak ci nogę czy
              dwie urwie, to pewnie zastukasz się w głowę na smierć, myśląc o wszystkim, co
              przeszło ci obok nosa, kiedy jeszcze byłeś w pełni sił...
      • Gość: M Re: Życie za 500 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 22:26
        Gość portalu: Rafał Kowal napisał(a):

        > Potrzebne jest mi do życia 500 zł na miesiąc:
        > - 200 zł na opłaty stałe - czynszowe,
        > - 150 zł. żywność,
        > - inne: chemia , odzież, ew. leki, itd.

        To co Ty jesz czerstwy chleb? bo ja jem b.mało i wydaję na jedzenie 400 zł



        • Gość: na chwile Re: Życie za 500 zł. IP: *.acn.waw.pl 05.12.06, 22:36
          500 to on na psychotropy wydaje
          • Gość: M Re: Życie za 500 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 22:38
            Gość portalu: na chwile napisał(a):
            > 500 to on na psychotropy wydaje

            Dokładnie, świr jakich mało,gó.. je i gó.. pisze
      • Gość: Majka Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 10:44
        Chcesz powiedziec, że z telefonu nie korzystasz, prądu nie używasz - pewnie przy
        świeczce siedzisz, i kupujesz sobie buty po 20 zł i spodnie po 15?? Bardzo
        interesujące, a w jakiej Afryce tak sie żyje?
      • spacecoyote A mnie w ogole imponuja wszyscy... 06.12.06, 10:50
        ...ktorzy potrafia wyliczyc, ile miesiecznie wydaja i na co. Bo ja zawsze
        wydaje wszystko i nigdy nie wiem na co. Nie bylabym w stanie stwierdzic, ile na
        jedzenie, a ile na ciuchy itd. Jak Wy to obliczacie? trzymacie wszystkie
        paragony i podliczacie na koncu miesiaca? czy robicie zakupy raz na tydzien w
        supermarkecie i potem juz nic?
        • Gość: Rafał Kowal Re: A mnie w ogole imponuja wszyscy... IP: *.ilabs.pl 06.12.06, 11:28
          Dzisiaj np. kupiłem 10 chlebów czerstwych po 50 gr każdy i 20 drożdzówek po 30
          każda. Mam więc na tydzień jedzenia: śniadanie i kolacja - wrzucam to wszystko
          do lodówki i będzie bardziej jadalne , nie zeschnie. Nota bene za prąd płacę
          miesięcznie jakieś 15 zł.
          • Gość: xxx Re: A mnie w ogole imponuja wszyscy... IP: *.kppm.ru 06.12.06, 11:36
            Podstawowe pytanie: Tak musisz czy tak chcesz robić?
            • Gość: Rafał Kowal Re: A mnie w ogole imponuja wszyscy... IP: *.ilabs.pl 06.12.06, 11:39
              Muszę bo takie mam dochody. Dodatkowe oszczędności jak są przeznaczam na
              starość.
              • Gość: xxx Re: A mnie w ogole imponuja wszyscy... IP: *.kppm.ru 06.12.06, 11:55
                A ile masz lat? czym się zajmujesz?
          • Gość: po prostu ja Re: A mnie w ogole imponuja wszyscy... IP: *.abp.pl 06.12.06, 16:30
            tylko po cholere ci 10 chlebów czerstwych????
            a te 15 zł za prąd to niby że skąd? bo sama lodówka ciągnie więcej a ja podobno
            masz.
            • Gość: zonk Re: A mnie w ogole imponuja wszyscy... IP: *.petrus.com.pl 06.12.06, 17:10
              Bo pewnie jest wyłączona a jedzenie trzyma na balkonie albo w piwnicy.
              • Gość: doris Re: A mnie w ogole imponuja wszyscy... IP: *.c9.msk.pl 06.12.06, 17:24
                drożdże w tych drożdżówkach przy tej temperaturze na balkonie zaczną pracować,
                drożdżóweczka wzrośnie i będzie na dłużej.... w następnym miesiącu przeczytamy
                zatem, że można się wyżywić za 10 pln miesięcznie.
                Niezły masz ubaw, autorze tego postu, prawda? Niezła prowokacja...
          • Gość: Rożak debil czy tylko głupiec?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 18:28
            Gościu , proszę oszczędź sobie ..... Zamiast pisać takie pierdoły na forum Praca, załóż może odrębne forum coś w stylu np. jak wyżyć z zapomogi ( krok po kroku). albo ABC optymalnego wykorzystania zasiłku dla nerwowo i psychicznie chorych.
      • Gość: zniesmaczony To nie zycie!!!Lepiej palnąć sobie w łeb niz sie t IP: *.tvk.torun.pl 06.12.06, 19:12
        To nie zycie!!!Lepiej palnąć sobie w łeb niz sie tak wegetować!!!Kupowac
        goowniany chleb,nic z zycia nie miec!!!
        • Gość: Rafał Kowal To nie jest prowokacja IP: *.ilabs.pl 06.12.06, 19:26
          To co piszę jest prawdą. Lodówkę mam oszczędną Elektrolux, miałem Mińsk.
          Oczywiście moim plusem dostałem po rodzinie mieszkanie z wszystkimi potrzebnymi
          rzeczami, dlatego nie muszę nic dokupywać. Mam 32 lata, ukończone studia
          wyższe. Obecnie działam w szarej strefie i właśnie tak małe pieniądze zarabiam
          stąd muszę za nie żyć.
          • lenchen Re: To nie jest prowokacja 06.12.06, 20:00
            Pięknego życia to ty nie masz...
            Nie walczysz o lepiej płatną pracę?
            • Gość: aska Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 20:12
              co za bzdura!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: freitag Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 20:39
                Hahah buhahahah dawno się tak nie uśmiałem, super topik!!!
                • Gość: ewka Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:38
                  Nadal nie wiem po co nam o tym piszesz????
                  Jestem bezrobotna od kilku lat , utrzymuje moją rodzine mąż. Tylko co z tego.
                  O chlebie i wodzie tez mozna żyć. Ja jednak sie nie żalę ani nie chwale.
                  Jaki jest cel twojego postu?????
                  Próbujesz załatwic lepiej płatną pracę czy "lewy " dochód???
                  • Gość: mx Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:59
                    nie pisz nam, pisz za siebie
                    kazdy temat jest dobry a czytać mozna to co się chce
                    i nie na wszystko trzeba odpowiadać !!!
      • ladyroot Re: Życie za 500 zł. 07.12.06, 04:16
        To jesteś bogaczem, bo masz mieszkanie (na własność czy tam spółdzielcze).
        Ja za wynajem kawalerki do remontu na obrzeżach Warszawy płacę 800zł (plus
        wszystkie media). Potrzebne jest mi zatem do (prze)życia 1600 zł
        - 800 zł czynsz
        - 120 zł prąd (240 zł na dwa miesiące)
        - 70 zł komórka (stacjonarnego nie mam)
        - 205 zł kablówka + internet)
        - 200 zł żarcie
        - 200 zł inne
        • Gość: bono Re: Życie za 500 zł. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 06:08
          szok! wydawać więcej na komórkę kablówkę i internet niż na jedzenie
          • Gość: Rafał Kowal Po co to piszę? IP: *.ilabs.pl 07.12.06, 08:24
            To co tu piszę, jest wynikiem tego, że chcę skrytykować wszystkich tych
            frajerów co lecą na tzw. kasę za wszelką cenę, biorą kilka prac, wyjeżdzają
            zagranicę. Ja prponuję opamiętanie, pozostanie kawalerem - można wtedy
            oszczędzać na żonie i dzieciach. Naprawdę nie widzę nic ciekawego w niańczeniu
            krzykliwych dzieci. To jest mój wybór, oczywiście nie szaleję seksualnie na
            boku.
            5oo zł. to jest nienajgorsza kasa. ja w swoim miasteczku znam bardzo dużo np.
            emerytów, rencistów itd. co sobie całkiem dobrze za te pieniądze żyją. Moja
            babka ma 900 zł emerytury, mieszka w domu i wydaje miesięcznie jakieś 300 zł.
            No teraz musi jeszcze leki kupować stąd więcej.
            • Gość: Ja Re: Po co to piszę? IP: *.crowley.pl 07.12.06, 10:47
              Z tego by wynikalo, ze babcia placi tylko za czynsz, je jak ty suchy chleb.
              Nie korzysta z energii...
              Ja za krola cwieczka...
              Czlowieku puknij sie w lep i nie wypisuj glupot...
              Zaraz dowiemy, ze mama to wydaje 100 zl miesiecznie, bo sie przestawila na
              fotosynteze i nie potrzebuje jedzenia. Placi tylko za czynsz...
            • Gość: freitag Re: Po co to piszę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 10:49
              Hahaha jasne proszę Cię, nie opowiadaj mi, że babka która żyje w domu prywatnym,
              wydaje tylko 300 złotych miesięcznie. Hahahah, nas SAMO OGRZANIE domu kosztuje
              prawie 500 złotych miesięcznie. No chyba, że babcię też grzeją sąsiedzi <lol>.

              A ci wszyscy frajerzy, których tak chcesz krytykować śmieją się z Ciebie, bo
              jesteś ofiarą systemu, nieudolnego polskiego kapitalizmu, który w twoim
              przypadku przesiąknięty jest socjalizmem i dlatego Ci tak dobrze za te 500
              złotych i nie narzekasz. Przez takich ludzi jak ty właśnie naszym pracodawcom
              się w głowach przewraca. Psujesz nam rynek pracy :) idź lepiej na bezrobocie.
              • Gość: Rafał Kowal Re: Po co to piszę? IP: *.ilabs.pl 07.12.06, 11:09
                A po co ogrzewać mieszkanie. temperatura u mojej babci w zimie w mieszkaniu 5
                stopni.Wychowali się cwaniacy na wygodach i nie wiedzą co to bieda. A na
                bezrobociu to ja jestem proszę państwa cały czas. Mam tylko parę złotych na
                lewo.
                • Gość: ewka Re: Po co to piszę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 12:31
                  Akurat. To przy wiekszych mrozach kwiatki jej w domu zamarzają, bo instalacji
                  wod-kan zapewne w domu nie ma.
                  • Gość: Rafał Kowal Re: Po co to piszę? IP: *.ilabs.pl 07.12.06, 13:11
                    Ma instalacje. Może i coś zamarza. Muszę Pani powiedzieć, że "dawniejsi" ludzie
                    byli bardziej odporni na przeciwnośći. U mnie w bloku paniusie częsą się z
                    zimna gdy mają 18 stopni i domagają się grzania, a ja sobie zakręcam kaloryfery
                    ubieram się w sweterek i potem mam zwrot kosztów nadpłaconych
                    ogrzewania.kapitalizm przyniósł to, że każdy może żyć jak chce i jeżeli piszę,
                    że za 500 zł można dziś wyżyć to wiem co mówię. Właśnie zjadłem sobie darmowy
                    obiad: jabłka z sadu wyzbierałem, makaro i darów Caritas, ziemiaki na polu,
                    jarzyny ze śmietnika hurtowni i jest ok.
                    • Gość: freitag Re: Po co to piszę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 13:27
                      Jest ok, rzeczywiście, jak jarzyny ze śmietnika z hurtowni musisz jeść, to
                      super życie. Co za wygoda, i to wszystko za 500 złotych miesięcznie. Tylko że
                      są ludzie, którzy chcą żyć normalnie, bez konieczności wykradania jarzyn ze
                      śmietnika, bez konieczności oszczędzania na wszystkim, bez konieczności
                      upadlania siebie i życiu na skraju nędzy. Dajesz się po prostu wykorzystywać,
                      nie chcąc kompletnie niz w zamian. Ludzi mają kupę kasy, wykorzystując właśnie
                      takich jak Ty. Dlatego te dziewczyny, którym zimno przy 18 stopniach chą
                      ogrzewania bo to im się od życia należy. Nie żyjemy w dżungli. Pozdrowienia i
                      życzę Ci, aby zima w tym roku była tak ciepła jak się na to zanosi. Babci też
                      życzę :)
                      • Gość: Rafał Kowal Re: Po co to piszę? IP: *.ilabs.pl 07.12.06, 13:44
                        A czy to moja wina, że nie ma dla mnie pracy z miomi kwalifikacjami, dyrektorka
                        w moim zawodzie przyjmuje ludzi z innych kierunków. jakoś się muszę ratować i
                        tak robić, aby przeżyć każdy kolejny dzień.
                        • Gość: ewka Re: Po co to piszę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 17:15
                          to nie lepiej odstawic dyplom i pracowac np na budowie za zdecydowanie lepsze
                          pieniadze? Ja tez nie mam pracy , ale lat nie moge sobie ująć- a moje
                          wykształcenie nie ma znaczenia.
                          • Gość: Rafał Kowal Re: Po co to piszę? IP: *.ilabs.pl 07.12.06, 19:23
                            Budowa odpada. Mam dolegliwości zdrowotne.
                        • Gość: M Re: 500zł ????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 19:18
                          ja za 500 zł umarłabym smiercia głodową
                          u mnie np. czynsz 250 (kawalerka)
                          opłaty licznikowe 120
                          telefon, internet 100
                          bilet 66
                          a gdzie jedzenie, lekarz, dentysta,środki czystosci , odzież, kosmetyki
                          pomijając kino, dyskoteki i inne rozrywki
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka