joanna.cwiek
09.01.07, 14:25
Witam,
przygotowuję tekst do Gazety Wyborczej o tym, że lekarze na dwa tygodnie
przed porodem nie chcą dawać zwolnień lekarskich i kobiety jesli nie chca
chodzić do pracy, muszą wziąc wcześniejszy macierzyński. Dzwonię, pytam i
nikt nie potrafi dać mi sensownej odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje. Bo
kobiety nadużywają zwolnień? Ale to trzeba się buntowac wczesniej a nie tuż
przed samym porodem - nie przesadzajmy, nie jestesmy cyborgami. O co tu
kurcze chodzi? O koszty? O ZUS? O zasiłek? Moze mi ktoś pomoże. Mój mail:
joanna.cwiek@agora.pl