Gość: Snake
IP: *.devs.futuro.pl
23.11.01, 17:14
U mnie jest kilka takich osob, ktore nie zaczna dnia bez
wejscia szefowi w tylek. Czasami jest to tak
beznadziejnie przyziemne, ze az szczypie w oczy.
Poczatkowo myslalem ze to zarty ale nie. Nie ma jakiejs
reguly wiekowej. Po prostu jedni smaruja, inni nie. Az
wstret bierze i uszy wiedna.
U Was tez tak jest? Pozdr.