Gość: Adam
IP: *.tktelekom.pl
21.03.07, 15:48
Witam
Poszukuj pracy w Polsce (bylem w UK u znajomych i mialem okazje poznac
tamtejszy rynek pracy i reguly). Szlag mnie trafia gdy w Poslce dostaje
telefon z zaproszeniem na interview w miescie oddalonym o 250 km (w jedna
strone), pytam sie o ilosc godzian pracy a podczas pytania o minimalne
wynagrodzenie na tym stanowisku (ok 20% odpowiedzi uzyskalem) natomiast reszta
dowie sie Pan na miejscu ( mialem sytulacje 2 tyg temu ze za prace w stolicy
jako Informatyk gosc mi zaproponowal 1400 zł netto, dobrze ze sie spytalem i
byl łaskawy mi udzielic tej odpowiedzi przed moim przyjazdem do Wawa) W UK
przy kazdym ogloszeniu pracowdaca podaje kwote min zarobkow jakią jest gotowy
zaplacic na tym stanowisko a u nas slysze ze pracodawcy narzekaja ze nie ma
chetnych do pracy to czemu wstydza sie podac jaka kwote oferuja ?.