Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce

    IP: *.tktelekom.pl 21.03.07, 15:48
    Witam
    Poszukuj pracy w Polsce (bylem w UK u znajomych i mialem okazje poznac
    tamtejszy rynek pracy i reguly). Szlag mnie trafia gdy w Poslce dostaje
    telefon z zaproszeniem na interview w miescie oddalonym o 250 km (w jedna
    strone), pytam sie o ilosc godzian pracy a podczas pytania o minimalne
    wynagrodzenie na tym stanowisku (ok 20% odpowiedzi uzyskalem) natomiast reszta
    dowie sie Pan na miejscu ( mialem sytulacje 2 tyg temu ze za prace w stolicy
    jako Informatyk gosc mi zaproponowal 1400 zł netto, dobrze ze sie spytalem i
    byl łaskawy mi udzielic tej odpowiedzi przed moim przyjazdem do Wawa) W UK
    przy kazdym ogloszeniu pracowdaca podaje kwote min zarobkow jakią jest gotowy
    zaplacic na tym stanowisko a u nas slysze ze pracodawcy narzekaja ze nie ma
    chetnych do pracy to czemu wstydza sie podac jaka kwote oferuja ?.
    Obserwuj wątek
      • Gość: michał Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 15:51
        zgadzam sie z Toba:)!!!!!!!!
        2 razy sie spotkalem ze pracodawcy podawali kwote.
        Pownien byc to standart!!!!!!!!!
        • aranti Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 21.03.07, 15:54
          bo w Polsce chętniej płacą mniej niż więcej, wiec problem rozwiązują pytaniem na
          rozmowie "jakie chciałby Pan mieć wynagrodzenie". Później mogą podwyższać lub
          obiniżać barierkę:)
        • Gość: nieznany Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.pikonet.pl 09.04.07, 11:28
          Bo nasi pracodawcy liczą tylko na wyzysk i nażekaja ze nie ma kto pracowac a
          zarobków ni chcąpoprawic.
      • raveness1 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 21.03.07, 16:33
        Bo to nie sa pracodawcy, tylko male, wredne cwaniaki. Samo to, ze chca ukryc
        tyle rzeczy swiadczy wyraznie o ich intencjach.
        • 0tdr0 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 21.03.07, 21:05
          Najsmieszniejsze, ze to wielkie sieci uznaj wysokosc pensji za tajemnice
          najwyzej wagi. Na przyklad Auchan, Tesco, Empik, McDonalds. Najsmieszniejsze, ze
          zeby poznac wysokosc pensji trzeba prezjsc niemal caly proces rekrutacyjny.
          Glowna zasada- skoro ukrywa sie przedzial mozliwego wynagrodzenia, to widocznie
          firma ma sie czego wstydzic.
      • Gość: A Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.189.18.194.griffin.managedbroadband.co.uk 22.03.07, 08:09
        W UK to jedno z pierwszych pytan agenta jak dzwoni, bo po co ma marnowac swoj i
        moj czas, skoro od razu wiadomo, ze nasze oczekiwania i oferta pracodawcy nie
        ida w parze.
        • Gość: Adam Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.tktelekom.pl 22.03.07, 09:33
          Mysle to samo. Natomiast w Polsce raz nawet gdy spytalem sie o orientacyjne
          zarobki (teraz juz pytam sie o minimalne wynagrodzenie przewidziane na to
          stanowisko) Pani HR Aucham powiedziala mi ze "niewypada" sie pytac o takie
          rzeczy przed rozmową :)
          • sztuka_konwersacji Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 22.03.07, 12:36
            Gość portalu: Adam napisał(a):

            > Mysle to samo. Natomiast w Polsce raz nawet gdy spytalem sie o orientacyjne
            > zarobki (teraz juz pytam sie o minimalne wynagrodzenie przewidziane na to
            > stanowisko) Pani HR Aucham powiedziala mi ze "niewypada" sie pytac o takie
            > rzeczy przed rozmową :)


            O wlasnie. W Polsce panuje głupie przekonanie, ze nie wypada pytac o pensje.
            najlepiej wcale, tylko brac, co pan łakawie daje i cieszyc sie, ze w ogole sie
            pracuje.
          • Gość: A Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: 205.223.239.* 23.03.07, 14:29
            Ale chyba nie jest tragicznie. Moja kolezanka ostatnio zmieniala prace w
            Warszawie i nawet jej powiedzieli w 2/3 przypadkow jeszcze przed rozmowa jakie
            stawki wchodza w gre.
            Moze mniejsze firmy nie robia z tego tajemnicy, ona zawsze pracuje w takich do
            50-100 osob zatrudnionych.
            • Gość: Adam Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.tktelekom.pl 23.03.07, 14:51
              Z mojego doswiadczenia wynika ze tylko 20% informauje, mialem tez okazje
              rozmawiac z ludzmi z firm gdzie zatrudnienie przekracza grupo ponad 100 i tez
              nie podaja szczegolow czasem zaslaniajac sie tajemnica. W tej chwili szykuje sie
              do wyjazdu do Irlandi. Pozdrawiam
      • mariola2006 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 22.03.07, 08:38
        podanie zarobkow w ogloszeniu jest czescia selekcji kandydatow-kazdy o tym wie.
        Kandydatowi nie podobaja sie zarobki-nie aplikuje i tym samym sytuacja staje
        sie klarowna.Rekruter ma w fazie koncowej do dyspozycji pule kadydatow ktorzy
        sa zainteresowani warunkami podanymi przez pracodawce.Nie ma wiec rozczarowan,
        nie ma grymasow ze za malo placa.Swiadomy wybor i tyle.
        Ile razy usiluje porozmawiac ze znajomymi na temat ich zarobkow-kazdy robi
        uniki,wykreca sie sianem zeby tylko sie nie przyznac.Wstyd,rozumiem,nie mam
        ochoty ludzi oceniac opd wzgledem zarobkow.Nie o to chodzi.Chcialabym porownac
        ile sie zarabia w innych branzach,ale to graniczy z cudem
        • Gość: Gość Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.e-wro.net.pl 22.03.07, 12:41
          mariola2006 napisała:

          > Ile razy usiluje porozmawiac ze znajomymi na temat ich zarobkow-kazdy robi
          > uniki,wykreca sie sianem zeby tylko sie nie przyznac.Wstyd,rozumiem,nie mam
          > ochoty ludzi oceniac opd wzgledem zarobkow.Nie o to chodzi.Chcialabym porownac
          > ile sie zarabia w innych branzach,ale to graniczy z cudem

          Wiesz, w firmie w której pracuję wysokość zarobków jest objęta tajemnicą. W
          umowie o pracę mam taki zapis że nie mogę podać wysokości wynagrodzenia. I tyle.
          A wcale mało nie płacą i naprawdę nie mają się czego wstydzić.
          • sztuka_konwersacji Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 22.03.07, 13:15
            No wlasnie, tajne przez poufne, jakby ktos posiadlwszy te wiedze-wyciagnal im
            cala kase z kont bankowych.
            lol
          • mariola2006 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 22.03.07, 13:53
            rozumiem,ze jest klauzula poufnosci-pytanie tylko dlaczego?Zeby pracownicy nie
            mogli sie miedzy soba dogadac i zbuntowac ze im za malo placa?Ze u konkurencji
            lepiej?Ze maja nierowne dochody na takich samych stanwiskach?Ze sa przedmiotem
            dyskryminacji?nie uwazasz,ze to chore?
        • hm.m Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 23.03.07, 05:13
          zacznij od siebie i powiedz nam ile zarabiasz i w jakiej branży? :)
          • mariola2006 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 23.03.07, 08:03
            czy to pytanie bylo kierowane do mnie?
            • hm.m Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 24.03.07, 08:44
              tak
              • mariola2006 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 24.03.07, 13:07
                ale prosze bardzo-branza:zasoby ludzkie.Praca nie w Polsce-w przeliczeniu na
                zlotowki-ok 9600 pln brutto(wydaje sie wiec ze sporo)Jak na warunki tutejsze
                jednak- wcale nie az tak rewelacyjnie.Ot co.
                Zanim podejmie sie prace to zarobki sie zna,po podjeciu pracy tez nie musialam
                zadnej lojalki podpisywac ze slowka nie pisne.A jak komus sie zarobki nie
                podobaja-to ma dwa wyjscia:albo odejsc tam gdzie lepiej placa albo pojsc do
                szefa i prosic po podwyzke.Sprawa jasna.
      • sztuka_konwersacji nie tylko pyt o zarobki jest tabu 22.03.07, 12:41
        Kilka razy mialam telefon w spr pracy i w trakcie rozmowy nie dowiedzialam sie
        nawet, jakie stanowisko mialabym objac.
        Pytalam np: ale na czym mialaby polegac moja praca, i dostawalam odp:
        yyyyy....praca w firmie reklamowej...
        Co to za odpowiedz??

        Albo pytalam o branze i slyszalam odp: branza nietypowa....

        Polska to kraj lustracji, permanentnej inwigilacji, schizofrenii paranoidalnej,
        tu sie boja nawet o stanowisku pracy wspomniec, zanim cie na oczy nie zobacza i
        zanim nie przejdziesz 3 etapow rekrutacji na stanowisko "niewiadomojakie".
        • Gość: r_g Re: nie tylko pyt o zarobki jest tabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 01:03
          Może to były oferty pracy z tzw
          "służb"?
          • sztuka_konwersacji Re: nie tylko pyt o zarobki jest tabu 23.03.07, 16:44
            hehehe nieeee... ;)
            To byly oferty pracy na ph (a diabli ich wiedza :)))
      • Gość: goość Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.it-net.pl 22.03.07, 18:14
        Taa, bo przecież do pracy powinno sie przychodzić dla idei a nie dla pieniędzy.
        Wstydźcie się! Pytać o pieniądze zaraz na początku? Przecież tak nauczano na
        wszelkich kursach przygotowujących do rozmów z pracodawcą. Praca i pieniądze?
        Przecież to nie ma nic wspólnego ze sobą. O ludzie!
        • ammar1 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 22.03.07, 19:19
          klauzule poufności jeżeli chodzi o zarobki maja jaki- taki sens kiedy się już
          pracuje.Przy rekrutacji to jeden z najważniejszych punktów rozmowy patrząc od
          strony kandydata na konkretne stanowisko. Jeżeli już na wstępie byłoby wiadomo,
          że proponowana płaca nie odpowiada oczekiwaniom kandydata, to po co tracić czas
          na kolejne etapy rekrutacji.
          pozdrawiam.
          Ja właśnie jestem na etapie poszukiwania pracy i oczekuję propozycji od 4000 w górę.
          • Gość: dcio Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.cebit.com.pl 22.03.07, 20:10
            czesto brak podania wysokosci zarobkow oznacza ,ze szukaja akwizytorow na % od
            nagonionych klijentow. Radze z doswiadczenia nie jechac na rozmowe o pracy jak
            nie powiedza co to za praca , za jakie wynagrodzenie np czy na dzialalnosc
            gospodarcza czy na umowe zlecenie.
            • Gość: i Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 16:48
              Ale kiedys zostalam prawie zlinczowana slownie, bo glosilam podobne herezje ;)
              do Twoich :)

              Rozmawialismy w pewnej grupie osob o pracy itp, od slowa do slowa, uslyszalam,
              ze ja nie moge znalezc pracy, bo.....na pewno pytam o zarobki na poczatku
              rozmowy..... :))))


              Co prawda staram sie dostosowac do warunkow panujacych w tym kraju i o zarobki
              pytam w odpowidnim momencie, ale to juz pokazuje tok myslenia wielu ludzi.
      • Gość: hr Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: 80.50.84.* 23.03.07, 15:04
        nie mamy zwyczaju na pierwszej rozmowie informować o wynagrodzeniu. Zawsze
        jednak pytamy jakiej pensji kotś oczekuję: jeśli nie ma mozliwości tyle u nas
        zarobić nie marnujemy jego czasu kolejnymi etapami. Jesli podaje mniejszą kwotę
        to i tak mamy stanadrdy wynagrodzeń i po prostu oferujemy więcej.
        • Gość: i Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 16:51
          Skoro i tak w rezultcie dajecie wynagrodzenie z gory ustalone, to po co te
          podchody??

          Nie mamy w zwyczaju informowac na pierwszej rozmowie o wynagrodzeniu... Co za
          tupet. No jasne, po co informowac, przeciez pracownika to wcale nie interesuje,
          pracy szuka dla przyjemnosci..Niech sobie pojezdzi na kilka etapow rekrutacji,
          zanim sie dowie, ze dostanie 650 zl. Niech poczuje, ktoa tu rzadzi...
          Kiedy sie w koncu skonczy takie chamskie traktowanie ludzie w tym kraju??
          • Gość: Adam Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.tktelekom.pl 23.03.07, 19:47
            Niestety w łowach pracodawcow i pracownikow HR panuje i bedzie przynajmniej
            przez 25 lat coanjmniej panowac przekoanie ze robia wielka laske zapraszajac
            pracownika na rekrutacje i ze ma jechac dla przyjemnosci po to zeby po wszystkim
            dowiedziec sie ze zarobi na oplaty i jedzenie i nic wiecej. To jest przekonaie
            ze pracownik to jest smiec i musi wiedziec kto rzadzi
          • Gość: z Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: 80.50.84.* 26.03.07, 11:31
            Na pierwszej rozmowie jest pytane o jego wymagania jakbyś nie zauwazył i jeśli
            nie mamy mozliwości zapłacenia takiej kasy nie wzywamy go na kolejne
            etapy!!!!!!!!!. a nie dostaje 650 zł a kilkakrotnie wiecej wiec nie mart się na
            zapas.
            • Gość: i Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 20:00
              Ja to rozumiem.
              Ale jakbys nie zauwazyl to pytam sie jasno: po co pytac o zarobki skoro i tak
              sa z gory ustalone???
              Nie lepiej od razu zaproponowac to, co mozna i dac szanse takiemu czlowiekowi??
              Przeciez calkiem mozliwe, ze to, co sie zaproponuje, bedzie np tylko 200 zl
              nizsze niz to, co on chcial. I moze jednak podejmie prace.
              Ale nie, po co, lepiej pobawic sie w cieplo-zimno, trafi-dostanie prace, nie
              trafi-nawet szansy na zmiane decyzji nie bedzie mial.

              beznadzieja.
      • Gość: zatrudniajacy Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.aster.pl 24.03.07, 12:27
        Jako zatrudniajacy w swojej firmie tez mialbym problem z powiedzeniem komus
        przez telefon cos konkretnego nt. wynagrodzenia. Dlaczego? Bo pensja bedzie
        zalezec od umiejetnosci kandydata, ktore mozna w taki czy inny sposob okreslic
        dopiero podczas rozmowy. Naturalnie moge na wstepie powiedziec, ze na stanowisku
        tym zarabia sie od 3-8 tys., tylko po co tak mowic, skoro [a] placimy z grubsza
        zgodnie ze stawkami rynkowymi (w zaleznosci od umiejetnosci naturalnie), oraz
        [b] wszystko zalezy od tego co kandydat zrobi i powie podczas rozmowy.

        Co wiecej, jako zatrudniajacy mam mala wskazowke do szukajacych pracy, aby o
        pensji mowic dopiero pod koniec procesu rekrutacji, a wczesniej podawac tylko
        np. przedzialy (np. "wiem ze na tym stanowisku w zaleznosci od doswiadczenia
        zarabia sie od 2 do 5 tys."). Dlaczego? Dlatego ze po 2 lub 3 rozmowie
        ewidentnie pracodawca jest juz zainteresowany kandydatem i moze byc sklonny do
        negocjacji aby kandydata zatrzymac. Natomiast jak slaby kandydat na poczatku
        rzuca duza kwote to od razu sie dyskwalifikuje.

        Powyzsze nie zmienia faktu, ze jezeli kandydat mialby jechac caly dzien na
        rozmowe, to przez telefon powiedzialbym mu jaki przedzial wynagrodzen jest
        zwiazany ze stanowiskiem (jesli o taka informacje poprosi).
        • Gość: Adam Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.tktelekom.pl 24.03.07, 13:38
          Dobrze ze wypowiedział sie pracodawca. Zdaje sobie sprawe i nie wymagam od
          nikogo zeby mi przed rozmowa i na wstepie okreslil konkretna kwote, natomiast
          uwazam ze spytanie sie o min. wynagrodzenie (dolny zakres widelek) przewidziane
          na okreslonym stanowisku nie jest czyms złym, jesli a w dalszej perwspektywie
          byc zmuszonym do zmiany miejsca zamieszkania ( koszty wynajecia nawet skromnego
          pokoju, jedzienie, transport ird. ) to chcialbym wiedziec czy oferta nie jest
          ofertą 800 zł netto zamiast jechać pół Polski. Po co tracic swoj czas i
          rekrutujacych ?
          • Gość: pracodawca Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: 83.238.214.* 24.03.07, 13:39
            ja zawsze mowie: 940 brutto
            • Gość: . Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 14:32
              Gość portalu: pracodawca napisał(a):

              > ja zawsze mowie: 940 brutto



              Zawsze, co oznacza, ze czesto szukasz pracownikow. Co, rotacja duza? Nie chca
              pracowac za ochlapy?
            • 0tdr0 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 26.03.07, 19:23
              To pracownicy pewnie pierwszorzedni, kreatywni, z potezna inwencja.
              • Gość: kaha Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 20:13
                ja, bezrobotna 25 lat na utrzymaniu mamy (dzięki Bogu to już przeszłość ale tak
                było), jadę na rozmowę kwalifikacyjną. Bilet kolejowy 8 zł w obie strony,
                komunikacja miejska 4,80 najmniej. Jadę, tracę czas, przechodzę kilka etapów (
                super doświadczenie, kwalifikacje - słyszę na rozmowie) i nie mogę się
                dowiedzieć ile będę zarabiać, natomiast cały czas mnie pytają ile chcę zarabiać.
                Odpowiadam zgodnie z prawdą i na koniec słyszę, że mogą mi dać 14000 brutto.
                Szlag mnie trafia, bo rodzice sponsorowali to szukanie pracy a ja ciągle
                traciłam ich ciężko zarobione pieniądze.
                • mariola2006 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 27.03.07, 14:13
                  no no 14 tys i to po 25 letnim bezrobociu-ja tam bym nie narzekala;))))))
      • Gość: Smakosz Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:24
        Tak jest w UK. Tak nie jest np. w Niemczech. Co kraj to obyczaj.

        > W UK
        > przy kazdym ogloszeniu pracowdaca podaje kwote min zarobkow jakią jest gotowy
        > zaplacic na tym stanowisko a u nas slysze ze pracodawcy narzekaja ze nie ma
        > chetnych do pracy to czemu wstydza sie podac jaka kwote oferuja ?.
      • Gość: tomeczek Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 09:26
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > pracodawcy narzekaja ze nie ma
        > chetnych do pracy to czemu wstydza sie podac jaka kwote oferuja ?

        Bo oferują mało, a że zachowali jeszcze resztki uczuć ludzkich, to się wstydzą,
        że oferują tak mało :)
      • Gość: r Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.chello.pl 28.03.07, 11:39
      • kxiadz Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 04.04.07, 21:25
        Np. umnie "znajomi":
        24 lata na dobrze obleganej wulkanizacji zarabia od 1500-3000zl netto(godz od
        180 do ok 250 sezon)
        Sasiad 20lat handluje na allegro(min oryginalnymi ubraniami z Turcji)-wlasciel
        kilkuletniego audi a3
        mgr inz. po polibudzie(Katowice) jako spedytor na 3 zmiany za 1900zl brutto
        Znajomy "pracuje" u tatusia w "firmie"( 4 zlomy zwane tirami) od 9-12 i jest
        przepracowany :D,24 lata jezdzi vectra C i wydaje kilka tys zl/miesiac.

        itd itd itd poprostu to polska
        • Gość: Smakosz Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:36
          > itd itd itd poprostu to polska

          Nie rozumiem co chcesz przez to powiedziec. W innych krajach nikt nie handluje
          ubraniami z Turcji?
      • Gość: Miro Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 16:17
        Gdy po powrocie do kraju poszukiwałem pracy, zawsze starałem się przed rozmową
        wybadać, ile mniej więcej oferują w danej firmie. Mój czas jest zbyt cenny,
        żeby go tracić na dojazdy gdzieś, gdzie proponują 1500 zł.
        • Gość: kama Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:15
          ja byłam dziś na 3 etapie rozm do pewnej firmy i nadal nie wiem ile będę
          zarabiała, ha,ha,ha. tak,tak!!!
          na prośbę Pana rekrutującego podałam swoją minimalną kwotę i zapytałam ile
          proponuje firma a on na to że ta moja kwota jest do zaakceptowania, ale to
          chyba zadna odpowiedź, bo przecież mogę mieć odpowiedź z innej firmy i nie będę
          wiedziała tak naprawdę która ile proponuje.
          Ludzie hr-owcy jesteście beznadziejni!!!
          nie mówiąc o zarobkach utrudniacie możliwość wyboru potencjalnemu pracownikowi
          najlepszej firmy, ale co was to obchodzi, nie???
          • medea50 Re: 11.04.07, 21:50
            Kiedy przychodze na rozmowe ,to musze juz sama sie zorientowac ile na tym
            stanowisku sie zarabia. Kiedy pracodawca pyta mnie ile chcilalabym na tym
            stanowisku zarobic,to nigdy nie podaje najnizszej stawki w obawie,ze moge ja
            dostac.A przeciez ja chce dostac jak najwiecej.Kto ma poczucie wlasnej wartosci
            bedzie walczyl dyplomatycznie o swoje pieniadze.Dobrze sie sprzdac to dopiero
            sztuka, a jaka satysfakcja!
          • ammar1 Re: Pytanie o zarobki tematem tabu w Polsce 13.04.07, 22:56
            Czy ktoś wie ile zarabia się w kancelariach komorniczych?
            Nie mam tu na myśli komorników, tylko np. asesorów, aplikantów, księgowych i
            innych pracowników zatrudnianych przez komornika w kancelarii.
            Pozdrawiam.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka