Gość: robert
IP: *.astercity.net
30.05.03, 13:56
Opisze tu przypadek ktorego doswiadczylem do przedstawiciela firmy ISS
Facility Service (cytuje obszerne fragmenty listu jaki wystosowalem do
dyrekcji spolki).
Chcialbym poruszyc kulture pracownika, ktorego Panstwo zatrudniaja. Mam na
mysli pana (?) Jacka Nowackiego. Ow pracownik w dniu 13 maja biezacego roku
wjechal na teren prywatny przy ul. Mikolajczyka w Warszawie a nastepnie
zaparkowal samochod sluzbowy (bialy opel corsa WE 63125)na moim miejscu
parkingowym. To miejsce jest przeze mnie wykupione wiec praktycznie mam do
niego wylacznosc. Wracajac do tematu, Ochrona zwocila uwage waszemu
pracownikowi iz zaparkowal na czyims miejscu jednoczesnie proszac go o
przeparkowanie. Pan (?) Jacek nie dostosowal sie do polecenia ochrony tylko w
sposob arogancki odzekl: " Zapisz sie pan do kolka dyskusyjnego!"
Gdy pan(?) Jacek wrocil do samochodu ja osobiscie zwrocilem mu uwage, ze
zaparkowal na moim miejscu parkingowym. W odpowiedzi usłyszałem: "Przeciez
bylo wolne". Zadałem pytanie: " Czy jak pan zobaczy otwarte drzwi do
mieszkanie to czy pan wchodzi bez pytania do srodka i kladzie sie z butami do
luzka?" . Pan (?) Jacek odpowiedzial twierdzaca. Dalszej rozmowy nie beda
opisywal bo odpowiedzi uslyszane od pana Jacka byly na poziomie przedszkolaka.
Uwazam, ze pan Jacek zachowal sie karygodnie i w spsob niekulturalny. Zatem
domagam sie od Panstwa przeprosin za wyzadzone przez pana Jacka krzywdy
moralne a takze domagam sie wyciagniecia w stosunku do pana Jacka surowych
konsekwecji sluzbowych. Uwazam ze taki czlowiek nie powinien pracowac w
firmie, ktora na stronach www lansuje uczciwosc i odpowiedzialnosc.
Oczekuje od Panstwa odpowiedzi.