Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:10
    Wczoraj odebrałam wynik krwi, jestem mniej więcej w 4 tygodniu ciąży a dziś
    byłam na rozmowie o prace i od wrzesnia mam zacząć. Jest to praca jaką
    chciałam,pierwsza, pół roku jej szukałam (jestem pół roku po obronie). Nie
    wiem co robić... Tak naprawdę we wrześniu chyba jeszcze nie będzie widac
    brzucha... Ale czy mogę to ukryć przed pracodawcą???
    Obserwuj wątek
      • Gość: rozsadek Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.srg.vectranet.pl 25.07.07, 11:49
        Praca albo dziecko wybor nalezy do Ciebie kobieto
        • Gość: kwiatuszekxx Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:56
          no dzięki...
          ale to jest praca 3 h dziennie, nie fizyczna, dlatego mam dylemat... Moje
          pytanie brzmi, czy mogę nie mówić o tym pracodawcy na razie??? Nie wiem gdzie
          znaleźć co mówi prawo w tej sytuacji
        • Gość: rozsadek hahahahah Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.icpnet.pl 25.07.07, 11:57
          te gosciu co to znaczy praca albo dziecko zrozum teraz cos co sie nie miesci w
          twojej plytkiej glowce-kobiety maja prawo takze do pracy nawet jak sa w ciazy a
          swoje frustracje idz wylewaj do posredniaka co miesiac spadowa f........
          • Gość: link kwiatuszku Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.icpnet.pl 25.07.07, 11:59
            prosze bardzo moze cos sie dowiesz:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=867&s=0
            pozdrawiam i trzymaj sie masz jak najbardziej prawo godnie zyc i pracowac nawet
            w ciazy tym bardziej ze to nie praa fizyczna sciskam cieplo cie :)
            • Gość: kwiatuszekxx Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:01
              dzięki
      • snajper55 Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? 25.07.07, 12:47
        Gość portalu: kwiatuszekxx napisał(a):

        > Ale czy mogę to ukryć przed pracodawcą???

        Oczywiście, że nic nie musisz pracodawcy mówić. Choć chyba wypadałoby go o tym
        poinformować. Może zrób to po podpisaniu umowy ? Dopiero we wrześniu ? Przy tak
        wczesnej ciąży mogłaś nic o niej teraz nie wiedzieć. Mogłaś się zorientować
        dopiero pod koniec sierpnia. A pracodawca może nie miał do czynienia z
        kobietami, które ciążę traktują jako pretekst do siedzenia na zwolnieniu i
        podejdzie do sprawy normalnie.

        S.
        • Gość: kwiatuszekxx Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:00
          Dziękuję za odpowiedź! :)
          • Gość: inny Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.azsoft.pl 25.07.07, 13:06
            po pierwsze: gratuluję :) !!
            a po drugie - nie masz obowiązku mówić pracodawcy, a on nie ma prawa pytać. masz
            prawo 100% płatnego L4, no i pamiętaj, że na macierzyńskim płaci Ci nie
            pracodawca, tylko ZUS. więc dbaj o siebie i zaczynaj nową pracę.
            pzdr
            • Gość: Diana Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.pzl.swidnik.pl 25.07.07, 13:15
              tak placi zus, tyle ze ostatnio niechetnie i jesli kobieta zatrudnila sie w
              czasie ciazy to potem moze byc problem z wyplata zasilku macierzynskiego
        • Gość: Diana Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.pzl.swidnik.pl 25.07.07, 13:16
          moim zdaniem przepracuj najpierw miesiac i dopiero powiadom pracodawce o ciazy.
          nie bedzie mial wtedy mozliwosci zwolnienia Cie z pracy az do dnia porodu
          • Gość: ktostaki Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.azsoft.pl 25.07.07, 13:33
            nie do dnia porodu, a do dnia powrotu z macierzyńskiego, czyli po 16 tygodniach
            (ok 4 miesięcy), dopiero wtedy może wypowiedzieć umowę, ale jak zawsze powtarzam
            swoim koleżankom: dla takiego pracodawcy nie warto było wracać :)
            w naszej firmie co chwilę ktoś sie rodzi i nie ma problemu. dziewczyny wracają i
            po 6 miesiącach i wszystko ok. radzę nastawić sie pozytywnie!
            • derika26 Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? 25.07.07, 13:57
              Do dnia porodu. Potwierdzam :)
              • Gość: kwiatuszekxx Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 14:19
                Dziękuję Wam wszystkim :)
            • Gość: Marta Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.pzl.swidnik.pl 25.07.07, 14:26
              jednak do dnia porodu. jesli jest to umowwa na czas nieokreslony to do konca
              urlopu macierzynskiego
              • Gość: аа Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.azsoft.pl 25.07.07, 15:05
                albo na czas określony od 6 miesięcy, wtedy też do końca macierzyńskiego nie
                może zwolnić. zależy od umowy.
          • Gość: kinga Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: 85.218.163.* 31.07.07, 14:04
            czy kogos tak naprawde stac na dzieci ?
            boze jak to zus mialby nie wyplacic komus zasilku maciezynskiego
            W Polsce jest najnizszy przyrost w europie i jak widze nie zapowiada sie na
            poprawe tego stanu.
            Mam 27 lat i planuje zostac matka. Myslalam o Polce ale coraz bardziej
            zastanawiam sie nad urodzeniem dziecka w Daniii tam gdzie obecnie mieszkam.
            becikowe dostajesz co miesiac do pelnoletnosci dziecka. nikomu nawet przez
            mysl nie przejdzie zeby matce odebrac prawo do normalnego wynagrodzenia po
            porodzie.
            w naszej Polsce nigdy nie zabraknie absurdow....
      • Gość: Kytie Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.drama.pl 25.07.07, 17:34
        Najważniejsze dowiedz się czy to umowa o pracę.


        Rozumiem Twoją sytuację, każdy musi patrzeć z czego żyje i w twoim interesie
        jest zataić sprawę aby dotrwać do okresu chronionego (jeśli to ma być umowa o
        pracę na te 3h, bo tylko wtedy będziesz miała takie prawo).

        Z drugiej jednak strony ma to też inne nikorzystne konsekwencje - jest bądź co
        bądź niezbyt uczciwe. W firmie gdzie pracuję miała miejsce podobna sytuacja.
        Zatrudniono dziewczynę, po 3 miesięcznym okresie próbnym dostała umowę na czas
        określony i zaraz po tym wszyscy zauważyli jej roznący brzuszek.
        Twardo jednak twierdziła, że nie jest w ciązy.
        No oczywiście że była w ciąży, i to w około 5 miesiącu , czyli przyjmując tą
        pracę musiała jednak o tym wiedzieć.
        Pracodawca znajdzie kogoś nowego, ona będzie miała chorobowe i macierzyński,
        ale niestety wszystkie kolejne dziewczyny, które będą chciały tu pracować
        odpłacą za to: albo będą mieć umowy-zlecenia, albo podpiszą jakieś
        zobowiązania, każda już będzie napiętnowana.
        I tak to w naszym kraju się kręci, nieuczciwi pracodawcy których boją się
        dziewczyny i młode kobitki, których boją się pracodwacy.
        Sama jestem młoda mężatką w "wieku reprodukcyjnym" i wiem doskonale co to
        znaczy, zaciskam kostki jak na rozmowie słyszę wścibskie pytania, scyzoryk mi
        się otwiera i rozumiem, że jest dylemat.

        Ja osobiście przemyślałabym sobie korzyści płynące z pracy - 3h to naprawde
        niewiele więc ty się zbytnio nie zmęczysz, za dużo pewnie nie zarobisz ale za
        niewielką kwotę pracodawcy tez niełatwo kogoś znaleźć.
        Jeśli to umowa o pracę to w sumie miałoby dla ciebie tylko takie korzyści, ze
        masz jakieś tam grosze z ZUS na L4 to jest chyba 80% wynagrodzenia i na
        macierzyńskim też, a potem i tak może Cię zwolnić zaraz po powrocie.
        Dla kolejnego preacodawcy wyjdziesz na naciągaczkę, hmmm....

        • Gość: podejscie Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.azsoft.pl 25.07.07, 19:09
          witam,
          nie moge sie zgodzic z podejsciem. Ciężarna kobieta nie musi się "przyznawać"
          (przecież to nie jest przestępstwo!) i nietaktownym jest pytać kogoś czy jest w
          ciąży - jej sprawa. nikogo nie powinno to obchodzić. nie możemy rozpatrywać
          niemówienia o ciąży w kategoriach "naciągania", ukrywania i td. pracuje w dużej
          firmie międzynarodowej w 30 osobowym zespole kobiet ok 25-29 lat i tego typu
          "refleksje" nie mają miejsca.
          jak możemy liczyć na dobrą politykę w firmie co do macierzyństwa, skoro same
          często traktujemy własne ciąże - jako minus dla pracodawcy, powód dla niepokoju,
          ukrywania i td. przecież to są nasze dzieci! szanujmy sie!
          • snajper55 Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? 26.07.07, 09:51
            Gość portalu: podejscie napisał(a):

            > nie moge sie zgodzic z podejsciem. Ciężarna kobieta nie musi się "przyznawać"
            > (przecież to nie jest przestępstwo!) i nietaktownym jest pytać kogoś czy jest
            > w ciąży - jej sprawa. nikogo nie powinno to obchodzić.

            Ciąża jest oczywiście prywatną sprawą i nie ma prawa pracodawcy obchodzić.
            Jednak związane z ciążą co najmniej czasowe odejście pracownika już go bardzo
            obchodzi. I o tym, uważam, że warto go poinformować. Aby mógł sobie pracę
            zespołu zaplanować, zastępstwo znaleźć itp.

            S.
        • Gość: Diana Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.pzl.swidnik.pl 26.07.07, 08:27
          L4 w jej sytuacji jest platne 100%
      • kitek_maly pytanie do Kwiatuszka 26.07.07, 01:56
        Hej Kwiatuszek,
        Mam do Ciebie jedno pytanie w związku z Twoim postem. Czy może będziesz
        pracować w Trójmieście? Pytam, ponieważ widziałam niedawno ogłoszenie w sprawie
        pracy 3h dziennie, którą byłabym zainteresowana i tak mi się jakoś skojarzyło :)
        Pozdrawiam.
        • Gość: aga Re: pytanie do Kwiatuszka IP: *.static.mtpk.ca.charter.com 26.07.07, 04:42
          Na poczatku do autorki. Jestem jak najbardziej z Toba i podpisuje sie pod
          jednym z powyzszch postow: nie masz obowiazku o niczym informowac pracodawcy, a
          on nie ma prawa cie pytac. Jak bedzie widac brzuszek, to oczywiscie nie
          zaprzeczaj, bo to niemadre, ale nie daj sie wpedzic w poczucie winy, ze
          zrobilas jakis... nietakt?!

          I do wszystkich: kiedy my zaczniemy zyc w normalnym kraju? Dlaczego kiedy
          przyjmuja do pracy mezczyzne, to nikt go nie pyta, czy jego zona jest w cizay?
          A jakby byla, to on sie tylko moze chwalic, a nie chowac po katach ze wstydu???
          Dlaczego z urlopu macierzynskiego, skoro juz takie sa, to ojciec nie musi, a
          wrecz nie moze, korzystac na rownych prawach z matka? Dlaczego ciagle ktos nam
          musi wczodzic z butami do prywatnego zycia? Dlaczego coraz bardziej sie boimy
          miec dzieci???

          Ja tak sie sklada ze bylam rok temu w analogicznej sytuacji. Ale na szczescie w
          normalnym kraju. Prawie rownoczesnie spadly na mnie dwie – dobre - nowiny.
          Wygralam konkurs o prace o jakiej marzylam, i dowiedzialam sie ze spodziewam
          sie dziecka. Co zrobilam? Podziekowalam usluznym znajomym z Polski za dobre
          rady w stylu: albo praca albo dziecko. Poinformowalam przyszlego szefa o tym
          fakcie, jeszcze przed podpisaniem kontraktu, aby w razie czego byc fair (ach te
          polskie kompleksy...). Dowiedzialam sie, ze to nie ich sprawa, to moje sprawy
          rodzinne. Oczywiscie daja mi mozliwosc podjecia pracy pozniej, beda czekali,
          ale najlepiej jednak abym zaczela tak jak bylo w planie. Zaczelam w siodmym
          miesiacu. Ciaza to nie choroba. Z obowiazkow sie wywiazywalam. Po porodzie
          wzielam tyle zwolnienia, ile mialam platnego. Placi pracodawca, tu nie ma zusu.
          Nie ma zadnych zasilkow. Po chorobowym wrocilam do pracy. Urlop bezplatny,
          roczny, aby opiekowac sie dzieckiem, wzial maz. On zarabia wiecej, ale to moja
          tzw. Kariera jest mniej stabilna, a przerwy groza „wypadnieciem z obiegu”. Z
          mojej pensji rodzina moze sie utrzymac, chociaz skromnie. To wszystko jest
          mozliwe, wlacznie z karmieniem piersia, wierzcie mi. Nie dajmy sie dalej
          wtlaczac w jakis zascianek!
          • Gość: ewa Re: pytanie do Kwiatuszka IP: 85.222.4.* 26.07.07, 13:41
            to ja ci odpowiem z punktu widzenia kogos kto przyjmowal ludzi do swojego działu
            przez kilka lat bylam kierownikiem i wielokrotnie rekrutowalam nowych
            pracowników, niewiele osob zdaje sobie sprawe jaka to droga przez meke... :-(
            za kazdym razem wygladalo to tak: pracownik sklada wypowiedzenie, w 99%
            przypadków był to miesieczny okres wypowiedzenia, a ja teraz jestem z reką w
            nocniku bo mam 30 dni na znalezienie nowej osoby i przeszkolenie jej przez
            odchodzącego pracownika - to jest niewykonalne, bo w firmie gdzie pracowałam
            szkolenie zajmowało min. 2-3 miesiące ze wzgledu na specyfike i kompleksowosc
            wykonywanej przez firme dzialalności; zanim szanowna pani dyrektor HR wysle
            ogloszenie do portali i zanim zaczna przychodzic pierwsze CV mija jakiś tydzien-
            10 dni, 90% CV można wrzucić do kosza bo osoby nie spełniają nawet połowy
            koniecznych do tego zawodu wymagań; żeby nie nudzić powiem, że w obecnej chwili
            znalezienie kogoś naprawde dobrego jest prawie niemożliwe, za każdym razem
            wybierałam osobę najlepszą ze słabych i niezbyt mi odpowiadających i trwało to
            jakieś 3-4miesiące od chwili złożenia przez poprzedniego pracownika
            wypowiedzenia, dodaj jeszcze do tego czas jaki na na wypowiedzenia nowy
            pracownik zanim przyjdzie ze starej firmy :-(
            w tym czasie pozostali w dziale pracownicy zgrzytają zębami, bo muszą przejąc
            obowiązki osoby która odeszła, im dłużej trwa rekrutacja (nie z mojej winy) tym
            bardziej są sfrustrowani
            jeśli po tej całej wyżej opisanej męce nowa z trudem "zdobyta" pracowniczka
            powie mi że jest w ciąży i że była w ciąży jak się u mnie zatrudniała to
            szczerze mówiąc szlag by mnie trafił, bo po pierwsze zanim sie naprawde wdroży
            to może w każdej chwili pojsc na zwolnienie lekarskie, a jak już bede miała
            szczescie i troche popracuje to bede znowu musiała szukac kogos na zastepstwo
            podczas gdy ona bedzie na macierzyńskim+pewnie wykorzysta urlop, a jak bede
            miała szczescie to wróci po macierzyńskim do roboty zamiast iść na wychowawczy
            • Gość: bibi Re: pytanie do Kwiatuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:45
              Zdrowy czlowiek tez moze noge zlamac albo i nawet umrzec i co? Tez pojdzie na
              zwolnienie (dluuuugie) lub w drugim przypadku do piachu (na stałe)

              Ale rozumiem, kij ma dwa konce.
              Ja nigdy nie podjelabym pracy wiedzac, ze jestem w ciazy. Inna sprawa, jak sie
              podpisuje umowe i o ciazy nie wie.
            • d.o.s.i.a Re: pytanie do Kwiatuszka 26.07.07, 18:09
              Firma, w ktorej brak jednego pracownika rozwala prace calego dzialu i sprawia,
              ze pozostali pracownicy nie wyrabiaja, cierpi na powazne braki w zarzadzaniu.
              Ludzi w dziale powinno byc tyle, ze urlop, nieplanowana nieobecnosc, ciaza, czy
              odejscie pracownika, nie stawia calego dzialu na glowie. Powazna firma jest na
              takie przypadku przygotowana.
            • Gość: kate Re: do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:31
              to może zastanów się dlaczego ludzie odchodzą z Twojej firmy?gdyby mieli dobre
              warunki pracy na pewno nie miałabyś problemu!
        • Gość: kwiatuszekxx Re: pytanie do Kwiatuszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:18
          nie jest praca w Trójmieście, a pracodawca to ... szkoła
      • kinga127 Re:NIC NIE MóW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 26.07.07, 13:31
        Jasne, że nie musisz go o niczym informować. TO TWOJA DECYZJA. Ja byłam w
        podobnej sytuacji, tzn. straciłam pracę i znalazłam nową jak byłam 7 tygodniu. A
        o ciąży dowiedziałam się w 9. Nie podejrzewałam, że mogę być w ciąży bo 8 lat
        mam poważne zaburzenia miesiączkowania i 2 miesiące czy 3 bez dla dla mnie nie
        była żadna anormalna sytuacja. Dostałam umowę na okres próbny 3 MIESIęCY.
      • Gość: bibi Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:33
        Nic niby nie musisz, ale nastaw sie na to, ze potraktuja cie jak oszustke i
        cwaniare, ktora zataiła ciaze przed podjeciem pracy.
        7 lat temu podjelam prace bedac doslownie w pierwszych dniach ciazy i nie
        wiedzac o niej. O tym, ze jestem w ciazy dowiedzialam sie juz po podpisaniu
        umowy, kiedy okres zaczal mi sie powaznie spozniac.
        No i sie zaczelo. Mobbing, proby zastraszania, pretensje, wyzwiska, ze jestem
        oszustka, naciagaczka, ze celowo zatailam fakt o ciazy, ze zatrudnilam sie w
        celu zdobycia macierzynskiego itd.
        Nikt nawet nie skojarzyl, ze zwolnilam sie z innej firmy, a do tej dostalam
        przez przypadek juz po kilku dniach i ze gdybym faktycznie wiedziala ze jestem
        w ciazy i zalezaloby mi na macierzynskim-to nie ryzykowalabym i nie zwalnialaby
        sie z poprzedniej pracy, w ktorej mialam umowe na stale.

        Takze ja tamten czas wspominam jako koszmar. Ksiegowa nie wyplacala mi
        pieniedzy, a jak wplacala to mniejsze kwoty niz nalezne. Musialam sie sadzic o
        nalezne mi pieniadze, bo jak do niej dzwonilam do Warszawy w celu wyjasnienia
        tej sprawy( z domu, na wlasny koszt) to sie zlosliwie rozlaczala. Szef zmusil
        mnie do lewych zwolnien lekarskich, bo nie chial widziec mnie na oczy.....
        KOSZAMR! A wszystko to w duzej firmie zagranicznej, ktora ma oddzialy na calym
        swiecie i w wielu miastach Polski!
        Bylam tam asystentka dyr oddzialu, chcialam pracowac, nie zalezalo mi na
        zadnych zwolnieniach, bo czulam sie swietnie. Niestety....

        Potraktowano mnie jak oszustke. Przykre.
      • kinga127 Re:cd NIC NIE MóW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.07.07, 13:35
        Sorry za szybko kliknęłam. Jak dostałam umowę na stałe po tych 3 miesiącach to
        odczekałam jeszcze 2 tygodnie i poinformowałam szefa o ciąży, ale tylko
        dlatego,że już zaczynał być dość widoczny i dało się go zakryć. Jeśli nie
        będziesz wykonywać prac ciężkich fizyczie, czy szczególnie szkodliwych to
        naprawdę nic nie mów, bo co Ci to da? jak chcesz pogadać to prześlij mi e-maila
        na gazetę. Pozdrawiam.
        • Gość: bibi Re:cd NIC NIE MóW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:36
          Tez dostalam umowe na 3 miesiace.
          Przedluzono mi do nia porodu, ale co sie nasluchalam i jak mnie
          potraktowano..... szkoda gadac :(
        • kwiatuszekxx Re:cd NIC NIE MóW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.07.07, 14:04
          wysłałam maila
          • Gość: klara Re:cd NIC NIE MóW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.branwell.com 26.07.07, 17:01
            Czemu ciaza = L4 w Polsce? Rozumiem ze sa ciaze zagrozone, ale normalnie to
            chyba w ciazy nic sie nie rzuca na glowe, rece i nogi sprawne wiec skad ten ped
            na zwolnienie? Mieszkam w Anglii, dziewczyny sa w pracy prawie caly czas do 2
            tygodni przed spodziewanym terminem. Nikt tu nie daje zwolnien na ciaze.
            • moniakos1 Re:cd NIC NIE MóW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.07.07, 18:17
              jedne kobity w ciąży czy z małymi dziećmi które nie chca pracowac nazywano tu
              pasożytami, jak która chce to też niedobrze. Ciąża to nie choroba, bez
              przesady. A kiedy kobiety mają rodzić jak sie im nie daje szansy, tylko praca
              najważniejsza. Czy mówić? Ja kiedyś powiedziałam bo chciałam być w porządku,
              szef pogratulował i umowę miałam tylko do dnia porodu bo takie jest prawo ale
              kombinował jak tu mnie zwolnić. Teraz bym nie mówiła BO TO JEST MOJA PRYWATNA
              SPRAWA czy spodziewam się dziecka czy nie.
              • Gość: bibi Re:cd NIC NIE MóW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 18:24
                Czas przestac traktowac ciezarne kobiety jak chore (czyt. przebywajace na
                zwolnieniu lekarskim calą ciążę).

                Jakos ciężko to niektórym pojąć. Ciąża = zwolnienie lekarskie. Co za spaczony
                tok myślenia.
      • Gość: Maja Moim zdaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:32
        Pracujesz 3 h dziennie? No to idealnie dla ciężarnej, o co biega. Zresztą
        zgodnie z tym co wiem na temat praw w ciązy to skoro już podpisałaś umowę i tak
        ci muszą przedłużyć do dnia porodu. Jak cię zwolnią idziesz do sądu i masz
        wygraną sprawę.
        Moim zdaniem powiedz i powiedz że chcesz uczciwie i normalnie pracować. A jak ci
        się spodoba to wrócic po macierzyńskim do pracy. Jak pracodawca normalny -
        bedziesz normalnie pracować. Jak debil - idziesz na zwolnienie (jak trzeba to
        lewe) na całą ciążę i go kosisz równo za karę.
        Takie moje zdanie. Uczciwość za uczciwość, wykorzystanie sytuacji na swoją
        korzyść za dyskryminację kobiety.
        • Gość: kadrowa Pracodawca nie musi przedłuzyc umowy do dnia porod IP: *.cable.ubr05.dals.blueyonder.co.uk 28.07.07, 18:52
          ..jezeli umowa została zawarta na czas okreslony i konczy sie przed ukonczeniem
          3 mies ciazy. A jezeli zostala zawarta na okres próbny pracodawca moze ja
          rzwiazac zgodnie z okresem wypowiedzenia. Wyraznie mówi o tym kodeks pracy.
          • Gość: bibi Re: Pracodawca nie musi przedłuzyc umowy do dnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 19:40
            www.prawo.egospodarka.pl/11465,Ciaza-przedluza-umowe,1,34,3.html
      • Gość: babka Przyjmij się IP: 195.136.118.* 29.07.07, 22:35
        Oczywiście, że przyjmij się do tej pracy. Będziesz miała wszystkie świadczenia
        itp. Moja koleżanka z pracy tak zrobiła, w piątym się przyznała, a teraz prawie
        rok jest na macierzyńskim i praca na nią czeka.
      • marta_atram Re: jestem w ciąży a znalazłam pracę, co robić? 15.08.07, 21:38
        Miałam taką samą sutyację 3 lata temu, tylko że ja byłam w 5
        miesiącu ciąży i nic po mnie nie było widać. Przyjęłam się do pracy
        (nikt na rozmowie nie pytał mnie o plany macierzyńskie,ani o to czy
        jestem w ciąży). W związku z tym że ciąża przebiegała prawidłowo, a
        ja miałam wątpilwości że jedank ich oszukałam to pracowałam do końca
        nie biorąc żadnych zwolnień. Szefową poinformowałam tydzień przed
        porodem (miałam planowaną cesarkę). Była strasznie zskoczona bo nic
        po mnie nie była widać (skrzętnie ukrywałam to pod luźnymi
        bluzkami). Praca na mnie czekła, nikt nie miał do mnie pretensji bo
        przecież nie pytali a zgodnie z Kodeksem Pracy nie ma takiego
        obowiązku o informowaniu pracodoawcy (chyba że się choruje i chce
        się mieć 100% chorobowe).
        Pozdrawiam i trzymam kciuki, podejmi właściwą decyzję

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka