Gość: nowozatrudniona
IP: *.chello.pl
06.09.07, 20:05
Od poniedz.znów po dłuższej przerwie pracuję.Znalazłąm pracę w dziale handl.nawet za niezłe pieniądze tylko trochę daleki dojazd i branża nie leży mi za bardzo.
Branża jest dość ciężka i pewnie dlatego tak ciężko jest się wdrożyć. Pracy mają w tej firmie bardzo dużo, a ja siedzę i NIC nie robię, bo nie ma chętnego żeby mnie przyuczyć, posprawdzać jak robię itd. Staram się oczywiście zaznajamiać się z katalogami produktów,przeglądam zamówienia, czasem koło kogoś siąde i patrzę co robi, jak robi. Ale jak na razie jestem niewydajnym pracownikiem, pąłcą mi za siedzenie.Kierownik działu powiedział, że musi minąć dużo czasu nim się wdrożę, że na razie boją się mi dać przyjmowanie zleceń, bo to ogromna kasa itd. Ale czy to normalna syt., żeby na początek nie znalazła się dla mnie jakaś mniej odpowiedzialna nawet praca, żebym nie siedziała bezczynnie. Takie :nicnierobienie" jeszcze bardziej męczy niż nadmiar pracy. Co Wy na to?