Gość: taki
IP: *.icm.edu.pl
22.09.07, 22:52
Firma od 4 miesiecy próbowała zatrudnić inżyniera budownictwa do działu
prowadzenia inwestycji (budowa pawilonów). Oczywiści bez skutku bo za kasę
jaką oferowała nikt nie chciał pracować. Aż w końcu znalazł się kandydat,
nawet z dużym doświadczeniem który się zgodził. I teraz akcja właściwa:
Asystentka prosi szefa aby jak będzie na centrali przywiózł przy okazji
komputer dla nowego pracownika.
Na to szef wieeeeelkie autentyczne oburzenie jak to, przecież pracuje dopiero
miesiąc a my już mu komputer kupujemy????
A ja świadek tej rozmowy myślę sobie- "no tak po co komputer, dać mu ekierkę,
papier milimetrowy, ołówek i niech koleś sobie radzi ;)"
pozdrawiam
jan