Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kierownik alkoholik

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 10:18
    witam. myslicie ze powinienem donies szefostwu, ze nasz kierownik
    jest alkoholikiem i do pracy przychodzi napruty, a czasami nawet
    wogole nie przychodzi? albo przychodzi w obszczanych spodniach (
    czasami smierdzi tak jakby mial obsrane!! ). gosciu rzyga w
    gabinecie, sluchac to przez drzwi. nie wiem czy tolerowac to i robic
    swoje, czy doniesc?
    Obserwuj wątek
      • Gość: rebel Re: kierownik alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 10:50
        jest jeszcze trzecia opcja, która powinna przyjśc na myśl normalnemu
        człowiekowi..a mianowicie próba udzielenia pomocy..;/
        • Gość: waldek Re: kierownik alkoholik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 11:07
          to znaczy co? tylek mu podetrzec jak sie obsra czy miske podac jak
          bedzie rzygal ???
          • Gość: MAŁA MIKI Re: kierownik alkoholik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 11:57
            sisioreczka mu umyc jak zrobi siusiu
          • Gość: rebel Re: kierownik alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 12:30
            masz rację, z takim sposobem myślenia, lepiej powstrzymaj się od
            jakiegokolwiek działania....mógłbyś jeszcze bardziej zaszkodzić...:)
            • Gość: rebel Re: kierownik alkoholik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 12:32
              ja bym mu pomogl za wszelka cene nawet gdybym mial mu tylek podcierac
              • Gość: joanna Re: kierownik alkoholik IP: 212.76.38.* 27.09.07, 13:02
                u mnie w szkole jest nauczyciel alkoholik. pije na przerwach!!!!!!
                uczniowei mi mowili ze w prakamerze kiedys widzieli jakies butelki.
                zazwyczaj uczniom nie wierze w to co mowia bo maja byjna wyobraznie,
                ale co do teo gaceta w 100 procentach jestem przkonana ze tak jest.
                bardzo czesto nie przychodzi na pierwsza lekcje i uczniowie stoja
                przed klasa czekajac na niego. i co??? i myslisz ze da sie z tym cos
                zrobic??? no nie!!!! uczniowie zglaszali to juz nie jeden raz, ale
                ten pan jest kolga z dawnych lat dyrektora no i sobie siedzi w szole
                i wode popija:) taki swiat.
                • Gość: student na UW tez jest taki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 13:07
                  na wrocławskim uniwerku na prawie tez jest taki profesorek co po
                  pijaku zajecia prowadzi, a na przerwach idzie do baru na piwo. od
                  rzymu jest. kto tam studiowal ten wie o kim mowa.
                  • Gość: na zimno A co, w Rzymie wylewali za kolnierz? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 13:21

                    (tak, tak... wiem, ze chodzi pewnie o prawo rzymskie)

                    Byl "magister" z chorym goleniem, teraz sa tez profesorowie.
                    Tak, tak - choroba nie wybiera...
      • wino_porzeczkowe Re: kierownik alkoholik 27.09.07, 13:19
        Tak, i nie nazywaj tego donosem. Alkoholizm jest chorobą i brak reakcji będzie
        tylko nasilał jej objawy. Jeśli chcesz mu pomóc (a przy okazji też reszcie
        pracowników, bo przecież utrudnia Wam pracę), musisz z tym coś zrobić. I już. Do
        alkoholizmu są potrzebne trzy rzeczy: picie, podatność organizmu na alkohol i
        "ułatwiacze", czyli środowisko, które tuszuje picie i jego konsekwencje. A osoba
        pijąca brnie dalej i degeneruje się psychicznie i fizycznie :(
        • Gość: waldek Re: kierownik alkoholik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 13:43
          mam ochote skopac tego menela...
          • Gość: ruby Re: kierownik alkoholik IP: 212.76.38.* 27.09.07, 13:47
            ale porzeczka wymyslila...walek sie ma jakims menelewm przejmowac i
            jego choroba. jemu chodzi ze ten ktos utrudniamu robote a nie dosc
            jest jego SZEFEM. jak jest chory to niech spada.
            • wino_porzeczkowe Re: kierownik alkoholik 27.09.07, 14:21
              Co wymyśliła? ;) Doszliśmy chyba do tego samego - aby ten facet nie rozwalał
              roboty innym, to powiedzieć trzeba. Sam z siebie pić nie przestanie, czyli sama
              się sprawa cudownie nie rozwiąże. Chyba że - biorąc poprawkę na to, że mieszkamy
              w Polsce - to jakiś znajomy znajomego. To może być gorzej...
          • Gość: na zimno Waldusiu, to Ty jestes menelem... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 14:07
            ...udowodniles to wlasnie przed chwila...
            • Gość: ruby Re: Waldusiu, to Ty jestes menelem... IP: 212.76.38.* 27.09.07, 14:34
              ale waldus nie jest menelem bo nie przychodzi do pracy chlac tylko
              pracowac, a szef menel mu przeszkadza w tym. ale tak napewno znajomy
              szefa albo cus. waldus obadaj sprawe czy on bratem wyzszego szefa
              nie jest.
              • Gość: na zimno Menelstwo to jest tez mentalnosc ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 14:36
                Menelstwo nie polega tylko na piciu, czego Ty tez nie rozumiesz.
                • Gość: ruby Re: Menelstwo to jest tez mentalnosc ... IP: 212.76.38.* 27.09.07, 14:40
                  No to prosze wytlumacz kto to jest menel. menel nie musi tylko chlac
                  pod buda z piwem caly dzien, moze to robic na koszt firmy.
                  • Gość: na zimno Czy Ty w ogole rozumiesz o co chodzi? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 14:50

                    Ja nie bronie meneli. To oczywiste. Natomiast ludzie uwazajacy sie
                    za "lepszych" sami nie moga stosowac menelskich metod, poniewaz
                    dla mnie np. to tez jest oczywiste. Niestety nie dla innych.

                    I tyle.
          • Gość: Vega Re: kierownik alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 14:25
            Wiesz, u mnie picie w pracy jest tolerowane przes szefostwo. Jeden z
            dyrektorów miał w ciągu 2 ostatnich lat 3 wypadki "po pijanemu" -
            służbowym samochodem i wszyscy o tym wiedzą i jest ok. Śmiejemy się,
            że łatwiej wytłumaczyć spóźnienie mówiąc, że się zapiło i ma kaca,
            niż tym, że się dziecko rozchorowało ;-/
            • Gość: na zimno Ani tak ani tak... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 14:33

              Waldus chce skopac czlowieka - sam wiec jest menelem na wlasne
              zyczenie.

              Ty sie z opilstwa smiejesz - wsiadziesz z nim do samochodu?

              Ciekawa mentalnosc tu wylazi jak sloma z butow.

              Dla pijakow w miejscu pracy albo za kolkiem nie ma miejsca.
              To jasne. Reakcja srodowiska powinna byc stanowcza ale zachowujaca
              odpowiedni poziom. Na pewno nie taki jak tu sie to obserwuje.

              No coz, moze dlatego mamy do czynienia z epidemia chorych
              na golen prawy lub lewy.

              I jeszcze raz: smialabys sie, gdyby Twoj szefunio potracil
              Twoje dziecko po pijaku ?

              Boze, co za spoleczenstwo. I potem wszyscy narzekaja...
              • Gość: ruby Re: Ani tak ani tak... IP: 212.76.38.* 27.09.07, 14:37
                a w jaki to sposob waldus chce czloweika skopac??? pewnie waldus
                zarabia ze 3 razy mniej, pracuje 10 razy wiecej od tego pijaka,
                ktory napewno jest znajomym kogos bo inaczej w robocie by nie pil.
                pozatym co waldus ma zrobic powiedziec temu pozal sie boze szfuniowi
                ze jest pijusem? przeciez jak jest jego szefem to moze go z roboty
                wywalic.
                • Gość: na zimno No prosze - jake dylematy! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 14:48

                  To niech Waldus kupi pol literka i niech sie razem z ukochanym
                  menelem zamknie w jego pokoju. Bedzie duet(meneli) i sytuacja sie
                  rozwiaze.

                  Taki np. Hamlet mial calkiem pikusiowate dylematy w porownaniu
                  z Waldusiem. Co kraj to obyczaj.

          • 0tdr0 Re: kierownik alkoholik 27.09.07, 14:52
            Ja wole meneli o chamskich prymitywow. Ale to wylacznie moja prywatna opinia, a
            zwiazek z omawianym tematem jest czysto przypadkowy.
            • Gość: ruby Re: kierownik alkoholik IP: 212.76.38.* 27.09.07, 14:59
              a mowisz ze waldus to chamski prymityw bo smial poruszyc taki temat.
              waldus nie napisal jak zachowuje sie jego szefunio. moze to wlasnie
              on jest chamskim prymitywem?
              • 0tdr0 Re: kierownik alkoholik 27.09.07, 15:02
                Waldus pisal o skopywaniu ludzi.

                Zreszta jak juz pisalem- zbieznosc mojego komentarza z watkiem jest przypadkowa.

                Pijanstwo w pracy trzeba tepic tak samo jak chamstwo.
                • Gość: waldek Re: kierownik alkoholik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.07, 15:12
                  jak byscie przychodzili codziennie do pracy w kotrej smierdzi
                  przetrawionym alkoholem pomieszanym z odchodami i slyszeli
                  majaczenie tego pijaka to skopanie go byloby najhumanitarniejszym
                  zachowaniem jakie mozna sobie wymyslic.
                  • Gość: ruby Re: kierownik alkoholik IP: 212.76.38.* 27.09.07, 15:20
                    Ok jezeli to jest praca na budowie to takie przypadki sa na dniu
                    codziennym ale jezeli nie to no to trudno powiedziec. no bo chyba
                    wstyd przychodzic do pracy jak sie smierdzi.
                    waluds powinienes mu codziennie kefirerek rano zanosic:)))
                  • Gość: na zimno Powiedzial wysoko ucywilizowany obywatel swiata. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 16:12

                    (przy okazji: nie znasz znaczenia slow [humanitrny], ktorych uzywasz)

                    PS
                    Popros o przeniesienie do innego pomieszczenia, bez uzasadnienia.
                    Masz odwage, czy jestes przestraszonym smarkaczem?
                    • Gość: martelina bez sens donosić pewnie widzą bo to kolesiostwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 16:56
                      Ja miałam w urządzie centralnym kierownika alkoholika.... musiałam
                      za niego robić jedne rzeczy merytoryczne a drugie robił
                      kolega....sam był figurantem.... kiedy zaczęłam szukać pracy Pani
                      dyr zapytała dlaczego szukam pracyt o powiedziałam że już mam dość
                      tego alkoholika na to ona ze wszyscy o tym wiedzą i że to tajemnica
                      polischinella....nieżle - odeszłam sama z pracy....bo to była walka
                      z wiatrakami.....a pijak pozostał wyszłam natę mega złą....
                      • Gość: na zimno I tego, polskiego piekielka mialem dosc. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.07, 18:18

                        Teraz pracuje poza Polska.
                        Tutaj (RFN) takie zjawiska sa nie do pomyslenia!

                        Pozdrawiam
                        • Gość: guguś do na zimno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.07, 08:19
                          nie wymadrzaj sie durniu, bo glupoty piszesz.
                          • Gość: na zimno gugusiu, umyj raczki, zmow paciorek, pozdrow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.09.07, 09:41

                            ojca dyrektora i po dobranocce - do lozeczka!
                            Pamietaj - badz grzeczny!

                            I nie baw sie wiecej komputerem tatusia, no - zeby mi to bylo
                            ostatni raz!

                            • Gość: na zimno I jeszcze jedno: raczki na kolderce! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.09.07, 10:12
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka