Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na dorobku

    IP: *.ogec.krakow.pl 26.05.08, 13:47
    Hej! Co robić??!! razem z Żoną zarabiamy ok 3700 netto obie prace nas satysfakcjonują ale niestety nadal wynajmujemy mieszkanie.. rodzice zarówno jej jak i moi pochodzą z innego miasta dość daleko oddalonego, a tu ceny za 1 m2 są jedne z najwyższych w kraju.. i teraz problem który pewnie nie nie tylko nas dotyka: co robić skoro ceny takie wysokie, a kredyt na 35 lat przy spłacie ok 1700 PLN miesięcznie raczej odpada bo to prawie jedna z pensji..a lokum za 300tys wcale nie taki wielki.. oboje po studiach w renomowanych uczelniach, blisko 30stki..myślimy o dzieciach..ale jak skoro jeszcze własnego dachu nad głową nie ma. I co tu zrobić? Dorabiać gdzieś na pół etatu? Nie wiem:( ja wiem że jest gro ludzi którzy za takie płace to by zrobili wiele ale nie o to chodzi. Jest też jednak bardzo dużo młodych małżeństw z taką sytuacją jak nasza.. Może ktoś doradzić?
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro 26.05.08, 13:56
        Niestety to polski patent, aby jak najszybciej po rozpoczeciu pracy
        obciazyc sie do konca zycia kredytem:/ W starej Unii ludzie
        wynajmuja mieszkania i jakos z tego powodu nie umieraja.
        • Gość: leila Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro IP: *.k193.webspeed.dk 26.05.08, 14:34
          w Dani tez kupuja na kredyt na 30 lat , inaczej sie nie da.wynajmuja
          tylko nieliczni lub tacy co sa na soocjalu i im panstwo doplaca do
          czynszu(niskie zarobki, samotne matki, rencisci)
          • annajustyna Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro 26.05.08, 15:07
            Dlaczego sie nie da? Przeciez, aby dostac kredyt trzeba miec
            konkretne dochody. Fakt, ze ci, co w Danii pracuja, zle nie maja. To
            bogate spoleczenstwo, mimo wysokich podatkow. W Niemczech malo kto
            kupuje dom, a juz na pewno nie ktos, kto wlasnie zaczyna samodzielne
            zycie. W Danii mieszkalam pare lat temu - kolezanka (samotna matka)
            miala od gminy mieszkanie w szeregowym domku z ogrodkiem za darmo.
            • Gość: sf jak w polsce beda dawac za darmo IP: *.acn.waw.pl 27.05.08, 20:43
              Dlaczego sie nie da? Przeciez, aby dostac kredyt trzeba miec
              > konkretne dochody. Fakt, ze ci, co w Danii pracuja, zle nie maja. To
              > bogate spoleczenstwo, mimo wysokich podatkow. W Niemczech malo kto
              > kupuje dom, a juz na pewno nie ktos, kto wlasnie zaczyna samodzielne
              > zycie. W Danii mieszkalam pare lat temu - kolezanka (samotna matka)
              > miala od gminy mieszkanie w szeregowym domku z ogrodkiem za darmo.

              domki z ogrodkiem to tez nie kupie jestes debilem
              • annajustyna Re: jak w polsce beda dawac za darmo 28.05.08, 10:21
                Chyba powyzsza wypowiedz byla dla mnie zbyt skomplikowana:/
        • Gość: dżordż Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro IP: *.ogec.krakow.pl 26.05.08, 15:09
          Ok. Kredyt. Pewnie nic nie pozostaje ale w tej sytuacji to pozostaje mi małe
          mieszkanko gdzieś na peryferiach. i na całe życie takie? w dwóch pokoikach? a
          jak się zmieni jednak tendencja? ja k zaczną ceny spadać? to potem będę sobie w
          brodę pluł że nie poczekałem? i tak źle i tak nie dobrze.. ewentualnie spróbować
          dorabiać do pensji gdzieś dorywczo żeby podwyższyć sobie zdolność kredytową..
          Ale szczerze to nawet nie mam pomysłu co by to mogło być za zajęcie.. Internet w
          zasadzie 24/h na dobę (w pracy w tej chwili tez umiałbym wygospodarować czas),
          może jakaś marketing internetowa bo słyszałem że popularne jest to ostatnio ale
          nawet nie wiem z czym sie to je.. A na necie oferty pracy + internet = klikanie
          na banery.. ehh
          • Gość: windykator Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro IP: *.e-wro.net.pl 26.05.08, 15:47
            dlaczego uważasz, że całe zycie będziesz miał takie? w dwóch
            pokoikach?
            przecież jeśli stracisz pracę Ty (lub Twoja żona) pętla się bardzo
            mocno zaciśnie na waszej szyjce i wtedy też poznasz inny smak życia.
            Przecież po każdej hossie w kredytach następuje hossa w windykacji i
            u komorników, takie są odwieczne prawa natury.
            Pamiętaj, to 30 lat.

            Masz małe dzieci, dużo wydatków, kredyt, a tutaj : ceny w górę,
            benzyna po 5,5zł, szef wspomina coś o zwolnieniach (bo gospodarka
            zwalnia na całym świecie), żona zestresowana, już chyba nie kocha...
            dzieci jak to dzieci chorują i chcą playstation...
            a do spłaty jeszcze pozostało np. 240 rat (20 lat) po 1700zł
            ach te życie!
            • jasmin711 Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro 26.05.08, 23:21
              Gość portalu: windykator napisał(a):

              > dlaczego uważasz, że całe zycie będziesz miał takie? w dwóch
              > pokoikach?
              > przecież jeśli stracisz pracę Ty (lub Twoja żona) pętla się bardzo
              > mocno zaciśnie na waszej szyjce i wtedy też poznasz inny smak
              życia.
              > Przecież po każdej hossie w kredytach następuje hossa w windykacji
              > u komorników, takie są odwieczne prawa natury.

              Tylko że takie same prawa (albo jeszcze gorsze) są u kamieniczników
              którzy wynajmują ludziom których nie stać na kredyty mieszkaniowe...
              czyż nie mam racji ???

              > Pamiętaj, to 30 lat.

              30 lat spłaty... i chata jest twoja. A co w przypadku "wiecznego
              wynajmu"??? - Pamiętaj, do końca zycia na czyjejś łasce... jeśli
              wolisz takie rozwiązanie, gratuluję.

              > Masz małe dzieci, dużo wydatków, kredyt, a tutaj : ceny w górę,
              > benzyna po 5,5zł, szef wspomina coś o zwolnieniach (bo gospodarka
              > zwalnia na całym świecie), żona zestresowana, już chyba nie
              kocha...

              .... a właściciel kamienicy w której wynajmujesz mieszkanko pewnie
              powie że jeżeli nie będziecie mieli na czynsz, to i tak możecie tu
              mieszkać do końca swoich i waszych dzieci dni .... TAK, NO SUPER -
              ale chyba nie do końca tak będzie ???



              > dzieci jak to dzieci chorują i chcą playstation...
              > a do spłaty jeszcze pozostało np. 240 rat (20 lat) po 1700zł
              > ach te życie!

              A co powiedziałbyś w przypadku "wiecznego wynajmu" ??? - "a do
              spłaty jeszcze zostało nie wiadomo ile czynszów (porównywalnych z
              ratą kredytu) dla tłustego właściciela kamienicy..."

        • Gość: as stara unie IP: *.acn.waw.pl 27.05.08, 20:42
          iestety to polski patent, aby jak najszybciej po rozpoczeciu pracy
          > obciazyc sie do konca zycia kredytem:/ W starej Unii ludzie
          > wynajmuja mieszkania i jakos z tego powodu nie umieraja.

          to ty widzialas na pocztowce piszesz takie glupoty
      • Gość: kowianeczka przecież jest TBS IP: *.lodz.msk.pl 27.05.08, 00:58
        Zainteresuj się Towarzystwem Budownictwa Społecznego. Jakiś czas temu o tym sporo czytałam, ale nie wiem, jak teraz konkretnie wyglądają warunki. Generalnie to dostajesz nowe mieszkanie za wkład dużo niższy od ceny rynkowej - oczywiście zależy on od metrażu i miejscowości. Nie zostajesz wprawdzie właścicielem tego mieszkania, ale nikt nie ma prawa cię stamtąd wyrzucić. Płacisz coś w rodzaju czynszu, ale jest on dużo niższy od rynkowego. Żeby to mieszkanie dostać, to nie możesz zbyt dużo zarabiać, ale wg. mnie na oko z żoną mieścicie się w tej kwocie. Musisz to jednak sprawdzić dokładnie. Jak w przyszłości zaczniesz zarabiać więcej i przekroczysz dozwolony limit zarobków, to i tak nie mogą ci odebrać tego prawa do mieszkania, a jedynie podwyższyć czynsz. Sam więc oceń, czy w najbliższym czasie przewidujesz skok swoich zarobków i czy ci się to będzie opłacało. A co ważne - w przypadku twojej rezygnacji zwracają ci ten wkład, który wpłaciłeś na początku i to zwaloryzowany!

        Uważam, że ten TBS to ciekawa sprawa. Minus jest taki, że trzeba się wcześniej zapisać i trochę czekać. Oczywiście wszystko jest uzależnione od inwestycji w danej miejscowości. Generalnie chętnych jest o wiele więcej niż tych mieszkań.

        Jest to fajne wyjście dla osób, które nie mają szans na kredyt albo boją się go brać, a jednocześnie nie chcą płacić wygórowanych stawek czynszu i zajmować mieszkania po kimś. Taka forma pośrednia między własnością a najmem. Dostajemy nowe mieszkanie i nie płacimy drogiego czynszu, mamy stabilizację miejsca zamieszkania bez obawy, że właścicielowi się odwidzi czy też drastycznie podwyższy czynsz. W TBS czynsz jest na stosunkowo niskim poziomie i nie ma możliwości jego nieskrępowanego podniesienia, bo wszystko jest regulowane ustawowo. Chyba że istotnie wzrosną dochody najemnców.
        • Gość: dżordż Re: przecież jest TBS IP: *.ogec.krakow.pl 27.05.08, 08:51
          Dzięki Kowianeczka za rzeczową analizę:) Mysleliśmy o TBSie ale to na prawdę w
          ostateczności. Póki co jednak rozglądam się za jakąś dodatkową pracą żeby
          podnieść zarobki i móc spłacać te 1700 miesięcznie. Oboje pracujemy dopiero
          ponad rok więc też liczymy że jakiś wzrost płac wkrótce będzie miał miejsce. A
          co do tego dodatkowego zajęcia to jak myślisz: są jakieś interesujące zajęcia
          dla kogoś po technicznej uczelni, ze znajomością autoCAD'a, Photoshop'a i
          dostępem do internetu. Myslałem o jakiś projektach ale nie wiedzę żadnych ofert
          pracy w tym zakresie.. A marketing internetowa?
        • Gość: dżordż Re: przecież jest TBS IP: *.ogec.krakow.pl 27.05.08, 08:59
          Aha a dlatego ostatecznie bo martwi mnie co się potem dzieje z takim mieszkaniem
          w TBSie. Skoro ja nie mam do niego praw jak do "mojego" mieszkania tylko jestem
          dożywotnim najemcą. To znaczy że w przyszłości jak będę chciał je wymienić na
          większe na przykład to jak to wygląda? Dzięki:)
          • Gość: a-aa Re: przecież jest TBS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 10:00
            W życiu nie ładuj się w coś takiego jak TBS. Przed kupnem mieszkania
            zrobilismy kalkulację i wyszło, że w sumie przez porównywalną ilość
            miesięcy za 30 lat kwoty wysokiego czynszu (liczylismy tylko róznicę
            między standardową wysokością czynszu a czynszem w TBS-ie)w TBS-ie i
            wysokości rat kredytu mieszkaniowego będą podobne. A więc wywalicie
            kupe kasy i nie będziecie nigdy właścicielami mieszkania!!!!

            Pozat tym TBS żerują na naiwnosci ludzi. Każą Ci płacic za m2
            wybudowanego mieszkania 100% więcej niz faktycznie kosztuje
            wybudowanie. Kiedyś orientowałam się w cenach TBS-u na Ochocie.
            kazali wpłacać 4000 z m2, podczas kiedy wartość budowy lokalu wraz z
            zakupem gruntu nie przekraczała 2500 za za m2.

            Sory za mało szczegółowa wypowiedź, ale wierz mie tez się kiedys nad
            tym zastanawialiśmy i padło zdecydowane NIE.

            Jedynym wyjściem w waszej sytuacji jest niestety zmiana pracy na
            lepiej płatną. Nie ma co ukrywać że zarabiacie poniżej swoich
            możliwości a jeśli staysfakcjonująca praca Was nie wyzywi, neistety
            trzeba poszukać innej...
            • Gość: dżordż Re: przecież jest TBS IP: *.ogec.krakow.pl 27.05.08, 11:09
              Dzięki za "otwarcie oczu":) Widzisz tak to jest że kompletnie nie siedzę w tych
              tematach i w ogóle ciężko się mi za to zabrać tym bardziej że będzie to jednak
              decyzja na całe życie można powiedzieć.. Więc pozostaje mi słuchać podpowiedzi
              innych bardziej ode mnie doświadczonych osób. Co do pracy to nie martwilibyśmy
              się o przyszłość gdybyśmy mieli mieszkanie czy dom np od rodziców czy kogoś z
              rodziny bo spokojnie wystarcza nam na najpotrzebniejsze rzeczy a i odłożyć coś
              jesteśmy w stanie. Niestety widmo spłaty takiej pożyczki przez 30-40 lat z
              wielkim znakiem zapytania odnośnie przyszłości nie daje spokoju.. Bum na
              mieszkania spowodował nagłe zainteresowanie kredytami hipotecznymi z obawy o
              kolejne podwyżki za m2. Ale pewnie niewielu zdawało sobie sprawę z tego ze raty
              mogą pójść w górę (w PLN już się zwiększyły o nawet kilkaset zł) a i praca też
              nie jest dożywotnia i można ją stracić.. Może się mylę ale takie mam odczucia
              przez ostatni rok.
              • bystra_26 teraz ludzie się wstrzymują z zakupem 27.05.08, 12:56
                Ceny od ponad roku stoją. Średnimi podawanymi przez media zupełnie
                się nie sugeruj, bo tam apartamenty, które stoją i stoją zawyżają
                cenę, a ponadto ceny podawane są wziętymi z sufitu oczekiwaniami
                sprzedających. Już teraz spokojnie można zbić w Warszawie cenę
                transakcyjną o 10%.

                Wielu ludzi teraz wstrzymuje się za zakupem, bo ceny w duzych
                miastach są spekulacyjnie przewartościowane i jeśli ktoś teraz
                bierze kredyt, to w ciągu 5 lat będzie sobie włosy rwał z głowy, bo
                jak dziś zapłaci 400 tys. za te 50 m kw, a za jakiś czas przyjdzie
                korekta i okaże się że mieszkanie jest warte tylko 300 tys., to bank
                zażyczy sobie dodatkowego zabezpieczenia mieszkania/ubezpieczenia
                kredytu/podwyższy swoją marżę w związku ze wzrostem ryzyka.
                • Gość: Madziiu.laa Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 13:21
                  Moim zdaniem kredyt to chyba jedyna możliwość zeby kupić
                  mieszkanie , bo nie wiele osób stać , zeby od ręki wyłożyc pół
                  miliona na mieszkanie nie pakując się w pożyczki czy kredyty .

                  Sama interesuję się tym tematem , choć pewnie jeszcze troche potrwa
                  zanim zdecyduję się na kredyt ponieważ jeszcze studiuję ,tak więc
                  tylko mój partner zarabia .

                  Skoro pracujecie dopiero od roku to napewno wasza sytuacja
                  materialna może się tylko polepszyć . Skoro jesteście po dobrych
                  uczelniach to jakaś praca zawsze sie znajdzie . Co prawda 3700 zł to
                  nie wiele jesli chce się wziąść kredyt bo zostaje na życie + oplaty
                  2000zł . Ale moim zdaniem nie powinniscie się martwić bo jeśli wam
                  zależy + macie wykształcenie = napewno bedziecie mieli prace nawet
                  lepiej płatną .

                  Z tego co się zdążyłam zorientować to kredyty w PLN , USD , EURO się
                  nie opłacają gdyż rata jest znacznie wyższa niz na ta sama kwotę w
                  szwajcarskich ;) Patrzałam kredyt na 500tys zł na 35lat i w
                  szwajcarskich wyszedło nie całe 2000zł a w PLN'ach 2600zł .Wic
                  roznica jest .

                  Jak dorobić ? Moim zdaniem cięzko znaleźć taką prACę przez internet
                  bo to z reguły są banery , ale jesli potrafisz obsługiwac sie
                  photoshop'em lub czyms podobnym czasami potrzebuja kogoś do
                  współpracy przy sprzedazy na allegro , bo sami np nie potrafią
                  stworzyc fajnej szaty graficznej :) A może pomyśl o swoim jakims
                  małym interesie na allegro . Zawsze jakis grosz wpadnie . Generalnie
                  polecam branże odzieżową . Kupując hurtem można napraWDe
                  zaoszczedzic no ale pierw trzeba zainwestowac . Nie mówię o dużek
                  kwocie , zacząc od kilku rzeczy a z czasem coś wiecej . Załuzmy ze
                  kupując hurtem 5 płaszczyków wychodzi np 100zł za płaszyczy a w
                  sklepie stoją po 150zl wiec na jednym plaszczyku zysk ok 50zł .
                  • Gość: dżordż Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.ogec.krakow.pl 27.05.08, 14:28
                    Super dzięki za odpowiedź Madziiu.laa :) ja pytałem o kredyt 270 tys na
                    mieszkanie w takiej cenie przy "zerowym" wkładzie własnym na 45 lat miły Pan z
                    Millennium wyliczył mi 1.665,00 PLN przy kredycie w CHF :/ przy zabezpieczeniu
                    na kwotę 270 tys tj. tego mieszkania. Jaki był Twój bank i jakie warunki Tobie
                    przedłożył? Możesz mi napisać? aż mi się nie chce wierzyć że na 500 tys na 35
                    lat wyszło Wam mniej niż 2000 PLN. A co allegro to pomysł całkiem niezły. Ale
                    trochę mnie kolega zraził który pracuje w Anglii i dość często bo parę razy w
                    ciągu m-ca w Polsce jest i zainwestował w ubrania dla niemowląt i małych dzieci
                    3-5 lat właśnie na allegro. Niestety jak na razie interes stoi bo mimo że
                    spuszczał na cenie to i tak małe o ile nie żadne zainteresowanie było.
                    • Gość: Madziiu.laa Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 17:08
                      Co do banków to się nie orientuję . Interesowało mnie kupno
                      apartamentu - takie jeszcze nie do użytku , które byłoby gotowe do
                      zamieszkania tak za niecały rok . I własnie patrzałam apartamentowce
                      ok 60-70 m2 . I taki który by mnie interesował to koszt ok 500tys.
                      Rozmawiałam wlasnie z 2 przectawicielami firm nieruchoości (2 rózne
                      firmy) i tam u nich można wziąśc kredyt ( pewnie przez jakis bank
                      ale się nie orientuje jaki) I oni daja kredyty tylko na 35lat .
                      I zeby miec zdolnosc kredytowa na 500tys trzeba było zarabiac min
                      4tys zł . Rata to ok 1900 w szwajcarskich . Ale ty nie wiem czy
                      chcesz kupic normalne juz gotowe mieszkanie? Wiem ze własnie takie
                      które są w trakcie budowy ( najlepiej brac te przy końcu bo masz
                      pewność ze firma niezbankrutuje) mają nizsze ceny niz np po kims .
                      Np za zwykłe 2 pokojowe w centrum miasta trzeba tyle co za nie
                      wykończony nieduży apartamencik ;) Ja orientowalam sie na terenie
                      Gdanska wiec nierucomosci nie sa za tanie ;) Jesli zaliezy ci na
                      kredycie na zwykle mieszkanie to radze pochodzic po bankach i
                      pozapoznawac sie z ofertami - gdzies moze byc taniej ;)

                      Co do allegro to moim zdaniem dziecięce nie są na topie ;) Sama
                      kupuję a nawet myslałam o takim biznesie ale puki studiuje nie mam
                      pieniędzy zeby zainwestować . Najbardziej polecam jakies babskie
                      ciuszki typu bluzki bo to najlepiej schodzi .
                      • loyezoo Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem 27.05.08, 20:18
                        Gość portalu: Madziiu.laa napisał(a):

                        .............> chcesz kupic normalne juz gotowe mieszkanie? Wiem ze
                        własnie takie
                        > które są w trakcie budowy ( najlepiej brac te przy końcu bo masz
                        > pewność ze firma niezbankrutuje) mają nizsze ceny niz np po kims .
                        > Np za zwykłe 2 pokojowe w centrum miasta trzeba tyle co za nie
                        > wykończony nieduży apartamencik ;)

                        Tylko dolicz wykończenie mieszkania w cenie 500-700zł m2 bo mniej
                        więcej tyle wychodzi i to liczone bez szaleństwa i oczywiście bez
                        mebli.Mi szybko zycie zweryfikowało "tańsze" mieszkanie do
                        wykończenia.Czyli spokojnie jeszcze 50tys. włożysz.Nie wieżysz
                        policz:
                        -podłogi:terakota,panele (parkiet,deski,cokolwiek)
                        -ściany:tynki,farby,kafelki
                        -armatura
                        -robocizna (obecnie na topie cenowym a nie jakościowym bo nie ma
                        komu robić)
                        Do tego dochodzi setki rzeczy których nie liczyłem bo
                        kosztują "grosze" typu kołki,fugi,wkręty,kontakty i milion pierdół
                        których nie bierze się pod uwagę.Ot życie.
                        Znając życie jak kupujesz 60-70m2 nie masz tylu mebli (zgaduje) więc
                        dojdzie zabudowa kuchni,sypialnia i czort wie co jeszcze więc dolicz
                        kolejne kilkadziesiąt tys.
                        • Gość: Madziiu.laa Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 13:03

                          No oczywiście koszty trzeba doliczyć no ale kupując mieszkanie od
                          kogoś to nie koniecznie chcesz mieć stare podłogi czy ich meble a
                          wszystko i tak trzeba odswieżyć . Poza tym i tak trzeba kupić meble
                          i tym podobne ( jesli sie nie ma ).
                          Ja oczywiście mówiąc o tym ,ze warto rozejrzec sie za takimi
                          niedokończonymi mieszkaniami kierowałam się swoim wyborem . Uważam ,
                          ze jeśli mam zapłacić za mieszkanie 2 pokojowe zwykłe w bloku po
                          kimś z podłogami , kafelkami itp 500tys a mając do wyboru surowy
                          apartament w swieżo wybudowanym budynku o metrażu 60 m2 za taka sama
                          lub zbilożą cenę wybiore to drugie , bo i tak wiem , ze bede musiała
                          zainwestować w poprawki w tym juz "gotowym " mieszkaniu i tak będe
                          musiała kupić meble .. Owszem koszt będzie nieco wyższy ale bede
                          miała śliczne duże mieszkanie na reszte życia a nie zwykłe małe
                          mieszkanie. Zanim bym się podjęła wzięcia takiego mieszkania przez
                          jakis czas postarałabym się o jakieś oszczędności własnie na
                          wykończenie choćby na czesc wykończenia .

                          Oczywiście wybór to już sprawa indywidualna . Ale myślę , ze trzeba
                          mysleć na przód , bo teraz np mieszkanie skromne 2 pokojowe
                          wystarczy ale za pare lat pojawią się dzieci i znów pojawi się
                          kłopot z mieszkaniem i wszystko bedzie trzeba zaczynac od nowa a
                          wtedy juz nikt nam nie da tak wysokiego kredytu ..
                          • loyezoo Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem 28.05.08, 20:06
                            Madziu.laa no widzisz różnie bywa.Obecnie mój brat kupił mieszkanie
                            (wczoraj się przeprowadzał:)) 94m2, 3 letnie z wykończeniem takim,że
                            lepiej wymarzyć nie mógł+ ludzie zostawili większość mebli ( z
                            wysokiej półki dlatego swoje zostawił w starym mieszkaniu poza
                            kilkoma)Dał 480tys.Oczywiście nie w Warszawie aczkolwiek na rynku
                            drogich nieruchomości.On szukał i wyszukał właśnie dlatego że nie
                            miał ochoty na wykańczanie,pilnowanie robotników a chata naprawdę 1
                            klasa.Oczywiście sporo szukał ale znalazł:))
                            • Gość: Madziiu.laa Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:54
                              uu to naprawde nieżle , bo za taki metraz tak jak Twoj brat no ale
                              cięzko az tak dobrze trafić . Mi akurat marzy się apartament taki
                              koło 60-70 m2 i przeglądałam oferty to koło miliona albo nawet
                              więcej takie już po kimś .. Oczywiście mi zależy zeby mieszkać w
                              centrum Gdańska więc wiadomo , ze ceny są wyższe ..Ja mam o tyle
                              dobrze , ze fachowców do spraw wykonczeń mam w rodzinie więc nie
                              muszę pilnować pracowników ;) Ale Twojemu bratu to tylko
                              pozazdrościć ;)
                          • Gość: dżordż Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.ogec.krakow.pl 29.05.08, 15:13
                            No pod pewnym względem tu muszę zgodzić z Tobą mianowicie: co jeżeli to
                            mieszkanie po kimś "wyremontowane odświeżone" okaże się wielkim bublem? tzn.
                            niby kafelki w łazience i kuchni nowe ale pod spodem stara niewymieniana od lat
                            wadliwa instalacja wodna labo niedajboże gazowa? Z wierzchu przy oglądnięciu
                            wszystko się wydaje ok.. kafelki nowe może nie pierwszej urody i nie w takim
                            stylu jak chciałaś ale mimo wszystko estetyczne.. aż nagle sąsiad zacznie się
                            skarżyć bo coś mu sieknie z góry.. i kuj wszystko i rób od nowa. W nowym fakt
                            robisz tak jak chcesz wiesz co masz i sama wybierzesz czy lepsze trwalsze a
                            droższe czy jednak tanie. Ale czy faktycznie aż taka jest cena wykończenia
                            mieszkania? nie mówię o robociźnie bo akurat traf chciał że teść mój się
                            zaoferował nam pomóc w tej sprawie.. dobry człowiek i wszystko zrobi ale mówię o
                            materiałach, armaturze itp..

                            Patrząc na to wszystko jednak z drugiej strony jeżeli za nowe w powiedzmy
                            niezłym miejscu w mieście tu Krakowie za 51 m2 zapłacę 288 tys + do tego
                            wykończenie czyli kolejne 50 tys to może jednak zainwestować w domek z działką.
                            Co najmniej 2xwiększy w podobnej cenie? Co myślicie? Dom czy mieszkanie? jakie
                            są plusy a jakie minusy? Przepraszam za to że całkowicie abstrahuje od tematu
                            ale jak już o tym wspomniałem to ciekawy jestem waszego zdania.. ...Kołowacizna...

                            pozdrawiam wszystkich :)
                            • loyezoo Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem 29.05.08, 21:28
                              Temat odbiegł od tematu praca no ale:) To co piszesz po mieszkaniu
                              po kimś zdarza się raz na milion.Mój brat akurat kupił mieszkanie w
                              3 letnim bloku więc mu nic nie grozi:) Jeżeli masz możliwość kupić
                              domek za te pieniądze nie zastanawiałbym się nawet 10 sekund (sam
                              jestem na etapie szukania domu lub budowy)Dla mnie domek ma same
                              zalety
                              - brak sąsiadów
                              - własny ogród
                              - brak czynszu
                              - spokój i cisza
                              Wynagradza to "minusy" typu dojazd.Innych nie dostrzegam i nie
                              dostrzegałem a mieszkałem 6 lat w domku.

                              Wracając do wykończenia,pomijając robociznę, naprawdę wychodzi sporo.
                              Chyba że wykończysz w "stylu" praktiker płacąc za kafelki po 15zł i
                              podłogi w tej cenie (co też nie wyjdzie hiper tanio natomiast
                              gó..ano owszem:))Pozdrawiam i powodzonka życzę.
                              • Gość: Madziiu.laa Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 21:43
                                Moim zdaniem jeśli masz kupić dom za cene mieszkania lub nieco
                                drożej to nie ma się co zastanawiać .

                                + duża przestrzeń
                                + niskie opłaty
                                + mając dzieci to świetna sprawa - dużo miejsca do zabawy nie to co
                                blok i 2 pokoje ;)
                                + ogródek zawsze swieze powietrze , można odpoczac , zrobic grilla,
                                poopalać sie , zaprosić znajomych ;) hehe
                                + cisza , spokój

                                jedyne co może byc minusem to ze domy tanie są poza miastem a w
                                miescie to kolosalne pieniądze (przeważnie) więc trzeba liczyc się
                                ze wszędzie bedzie trzeba dojeżdzać dlatego najlepiej miec jakies
                                autko ;D

                                Dom to wiadomo najlepsza inwestycja bo nie trzeba sie martwic ze za
                                jakis czas jak sie rodzina powiększy bedzie trzeba zieniac lokum na
                                większe , Tak wiec nie ma co sie zastanawiać i brac dom ;D
                      • Gość: Ewelina Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 01.06.08, 22:38
                        Moze koszt metra wykonczonego mieszkania jest wyzszy niz koszt metra mieszkania
                        w tzw stanie deweloperskim, ale ja jednak proponowalabym kupno gotowego
                        mieszkania, po kims, najlepiej z cegly, kilkuletniego (bron boze plyta).
                        A to dlatego ze:
                        1. zamin mieszkanie zostanie dokonczone placisz odsetki od kredytu, nie
                        splacajac kapitalu (czyli pieniadz wyrzuony w bloto).
                        2. Bank moze zazadac dodatkowego zabezpieczenia, wyzszych odsetek do momentu
                        ukonczenia budowy = dodatkowe koszty
                        3. Deweloper moze sie opoznic z budowa = dodatkowe koszty wynajmu, odsetek itp
                        4. Koszty wykonczenia sa ogromne, szczegolnie sila robocza
                        5. Na poczatku mieszkanie to koszmar, wszyscy remontuja, stukaja i pukaja, nie
                        ma chwili spokoju.
                        6. Sama to przerabialam wiec wiem o czym pisze.
                    • loyezoo Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem 27.05.08, 17:58
                      Strasznie dużo ci wyliczyli.Znajomi też brali w Millenium na 260tys
                      na 40 lat i płacą ratę ok 1300zł.Brali w tym roku.Nie wiem czy ma
                      znaczenie że mają tam konto i wpływy mieli większe niż sama pensja
                      (właśnie z dorabiania:))
                      Wracając do dorabiania to jest wiele sposobów tyle że przez 30 lat
                      dorabiać:-/ Kłopot twojego kolegi który handluje na allegro nie może
                      byc żaden inny jak jesdnak cena.Tysiące osób (nawet moi znajomi)
                      kupują na allegro ubranka bo...taniej niż w sklepie.Więc gdzieś był
                      błąd w biznesplanie czyli głównie wyliczeniach w tym wypadku.
                      • papierowa.szklanka Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem 27.05.08, 19:52
                        dokładnie, ja biorę 220 tys i rata to 1020zł, czynsz 260...
                        kończę studia i mam dość utrzymywania posiadacza dziury, którą teraz wynajmuje w
                        cenie kredytu, jaki będę płocic za SWOJE!
                      • jolix Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem 30.05.08, 11:00
                        Ja mam przez doradcę wyliczoną ratę 910 zł przy kredycie 200 000 zł, 40 lat, bez
                        wkładu własnego
                        • Gość: dżordż Re: teraz ludzie się wstrzymują z zakupem IP: *.ogec.krakow.pl 30.05.08, 14:23

                          A mógłbyś mi wysłać namiary na takiego doradcę na priva? dzięki z góry:)
            • Gość: kowianeczka Re: przecież jest TBS IP: *.lodz.msk.pl 28.05.08, 00:10
              Gość portalu: a-aa napisał(a):
              > Pozat tym TBS żerują na naiwnosci ludzi. Każą Ci płacic za m2
              > wybudowanego mieszkania 100% więcej niz faktycznie kosztuje
              > wybudowanie. Kiedyś orientowałam się w cenach TBS-u na Ochocie.
              > kazali wpłacać 4000 z m2, podczas kiedy wartość budowy lokalu wraz z
              > zakupem gruntu nie przekraczała 2500 za za m2.

              Moim zdaniem to ty się w ogóle na TBS nie znasz. Jak to każą płacić za m2, jak tego mieszkania się nie kupuje na właśność! Trzeba tylko uczynić na wstępie pewien wkład pieniężny (w mojej miejscowości jakiś czas temu, jak się tym interesowałam, wynosił on 20 tys. za najmniejsze mieszkanie ok. 40 m2). I co najważniejsze - ten wkład podlega zwrotowi jak po jakimś czasie zrezygnujesz z tego mieszkania. Podlega on waloryzacji! Tak więc nic się na tym interesie nie traci, poza tym czynszem, który jest niższy od czynszu rynkowego! Wniosek: jak ktoś jest skazany na wynajmowanie, to lepszy TBS niż wynajmowanie u prywatnych właścicieli na wolnym rynku.

              A czy lepszy TBS czy kupno mieszkania na kredyt - to tu się za bardzo nie chcę wypowiadać, bo nie śledzę ofert banków.
              • Gość: a-aa Re: przecież jest TBS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:43
                Wierz mi że wiem co piszę. Sama potwierdziłaś że potrzebny jest
                wkład 20% ( w rzeczywistości 30%). Cena wartości odtworzeniowej jest
                sztucznie zawyżona, więc TBS ma więcej kasy aby przez ten czas nią
                operować. A kasa jest waloryzowana jedynie o wskaźnmik inflacji.
                Policz sobie ile może wyciągnąć w sklai rokyu z tego sprawny
                inwestor. A zawyżone koszty budowy TBS-y rozliczają sobie z
                ustawionymi podwykonawcami. I żerowanie na biednych się kręci.

                Druga sprawa od wartości odtworzeniowej jest naliczany czynsz do 4%
                wartości odtworzeniowej w skali roku. Oszukują Cię dodatkowo
                naliczając zawyżony czynsz. Dla mnie to jedno wielkie naciaganie.

                weź jeszcze pod uwagę że Około 2/3 kwoty czynszu stanowią raty
                kredytu zaciągniętego przez Towarzystwo w Krajowym Funduszu
                Mieszkaniowym. Najemca musi je spłacać przez ok. 30 lat Oprócz
                czynszu musisz dodatkowo zapłacić to co płacisz w mieszkaniu
                hipotecznym czyli około 5,5 za m2 plus dodatkowo prąd, dopłata do
                wody, gazu, śmieci.razem wyjdzie Ci 1100 zł za 50m2 plus prąd.

                Zresztą TBS może Ci podwyższyć czynsz jeśli przekroczysz jakąś
                barierę dochodów.
                żeby wpłacić 30% plus kaucję tez będziesz musiał wziąć kredyt na
                około 80000 tys jakieś 600 zł raty na 25 lat plus czynsz 1100....
                cóż policz sam...
          • Gość: kowianeczka Re: przecież jest TBS IP: *.lodz.msk.pl 28.05.08, 00:19
            Przy rezygnacji zwracają ci zwaloryzowany wkład, który wpłaciłeś na wstępie! Tak więc nic nie tracisz, oprócz tego czynszu, który musisz płacić, ale który jest i tak niższy od czynszu rynkowego. Jak jesteś skazany na wynajmowanie, to lepszy jest TBS od wynajmowania od prywatnych właścicieli na wolnym rynku.

            Co do ewentualnej zamiany mniejszego metrażu TBS na większy to się nie znam.

            Skoro nie odpowiada ci ani TBS, ani kredyt, ani wynajmowanie mieszkania na wolnym rynku, to jest jeszcze jedno wyjście - poszukanie pracodawcy, który zapewnia służbowe mieszkanie.
            • Gość: domownik Re: przecież jest TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:35
              skad takie informacje, ze czynsz jest nizszy? jest duzo wyzszy niz w
              mieszkaniach spoldzielczych w moim miescie, pomijam fakt, ze np ja mam wlasne
              mieszkanie (wspolnota mieszkaniowa)i nie place czynszu wcale (jedynie fundusz
              remontowy, wywoz smieci wszystko ok 90 zl/miesiąc).
              • Gość: kowianeczka Re: przecież jest TBS IP: *.lodz.msk.pl 29.05.08, 01:13
                Ja miałam na myśli porównanie do czynszu na wolnym rynku za wynajem od prywatnego właściciela, a nie jako członka spółdzielni. Członek spółdzielni jest w tym wypadku wynajmującym, a nie najemcą. Daje on ogłoszenie do biura nieruchomości albo do gazety - 800 zł/mc za wynajem samodzielnej kawalerki to jest absolutne minimum! Mam nadzieję, że zrozumieliście o co mi chodzi. A TBS z tego co się orientowałam jakiś czas temu, to ok. 300-400 zł/mc za kawalerkę.
                • papierowa.szklanka Re: przecież jest TBS 29.05.08, 06:59
                  kowianeczka przestań pieprzyć bo nikt już na forum nie może czytać twoich wypocin
                  • Gość: oj Re: przecież jest TBS IP: *.121.225.195.static.bait.pl 29.05.08, 19:08
                    Mieszkam w tbs-ie. Za 36 m2 płacę 800 pln czynszu ( w tym ze 300 kredytu).
                    Władowałam się strasznie. Mamy z mężem bardzo wysokie dochody (jak się
                    decydowaliśmy na tbs ledwo wiązaliśmy koniec z końcem) i nie wiemy jak się z
                    tego gówna wyplątać. Chętnie byśmy kupili sobie mieszkanko ale co z tym zrobić?
                    nawet wynająć nie można:( Kupić nie można:( Nie polecam tbs-ów.
                    • Gość: kowianeczka Re: przecież jest TBS IP: *.lodz.msk.pl 30.05.08, 03:08
                      Gość portalu: oj napisał(a):

                      > Mieszkam w tbs-ie. Za 36 m2 płacę 800 pln czynszu ( w tym ze 300 kredytu).
                      > Władowałam się strasznie. Mamy z mężem bardzo wysokie dochody (jak się
                      > decydowaliśmy na tbs ledwo wiązaliśmy koniec z końcem) i nie wiemy jak się z
                      > tego gówna wyplątać.

                      Po pierwsze to zależy od miejscowości. A po drugie - to jak sama przyznajesz - macie wysokie dochody, więc wam czynsz podwyższyli. Ma to swoje uzasadnienie, gdyz TBS to rozwiązanie dla ludzi o niskich dochodach. Ale i tak ten czynsz nie jest droższy od czynszu rynkowego. Gdybyś chciała wynająć samodzielne mieszkanie o takim samym metrażu od prywatnego właściciela to zapłaciłabyś pewnie jeszcze więcej.
                      • Gość: oj Re: przecież jest TBS IP: *.121.225.195.static.bait.pl 01.06.08, 19:19
                        Pewnie tak ale przewaga mieszkania wynajętego nad tbsem jest taka że zawsze
                        możesz z niego zrezygnować. my rezygnując z tbsu tracimy partycypację tj. 30%
                        wartości mieszkania. Wkład jest BEZZWROTNY (właśnie przeglądam ustawę) Wg.
                        nowego projektu ustawy będzie możliwość rezygnacji i zwrotu ale wg.
                        obowiązujących przepisów takiej możliwości nie ma. Zanim zaczniesz wciskać
                        ludziom kit to przeczytaj ustawę.
                        • Gość: kowianeczka Re: przecież jest TBS IP: *.lodz.msk.pl 01.06.08, 23:12
                          Widocznie mi się pomyliło z kaucją przy wynajmie. Ale skoro projekt jest, to pewnie to tylko kwestia czasu. Są też mniej lub bardziej mgliste zapatrywania prawne, aby w przyszłości zapewnić najemcom TBS możliwość wykupienia zajmowanych mieszkań na własność po określonym okresie trwania najmu.

                          Jakby nie było - TBS jest najlepszym wyjściem dla osób bez zdolności kredytowej, a takich ludzi wciąż sporo w naszym kraju.

                          Plusem jest także to, że to mieszkanie nie jest całkowicie gołe - są tam panele, glazura, wanna i umywalka.
      • Gość: ja Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 23:26
        Piszę całkiem poważnie.
        Jak masz jako takie poczucie estetyki i interesujesz się trochę grafiką to
        zacznij projektować strony internetowe, Photoshopa już znasz :). Jak nie lubisz
        bawić się w obrazki to zostań flash deweloperem, podobno duże zapotrzebowanie na
        nich ostatnio. Jedno i drugie zajęcie wiąże się z internetem, można na początek
        za niewielką kaskę pracować po godzinach zdalnie. No i przede wszystkim jak
        trochę zaczniesz ogarniać tematy to spokojnie zarobisz na tym więcej niż teraz
        razem z żoną zarabiacie razem wzięci. Powodzenia :)
        • Gość: 3700 netto Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro IP: *.121.225.195.static.bait.pl 29.05.08, 19:32
          Człowieku opanuj się i nie słuchaj "złotych" rad forumowiczów. Ja się w w ogóle
          Wam dziwię że wiążecie koniec z końcem wynajmując mieszkanie i nie mając dzieci
          za taką kwotę a Wy o gigantycznym kredycie myślicie? To jest samobójstwo stary,
          nic więcej Po prostu WAS NIE STAć w tej chwili na mieszkanie. Przy takich
          zarobkach NIE STAć was nawet na dziecko. proponuję poszukać lepiej płatnej pracy
          i dopiero później mysleć o INWESTYCJACH w rodzinę, mieszkanie. Powodzenia:).
          • Gość: Madziiu.laa Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 08:28
            > Człowieku opanuj się i nie słuchaj "złotych" rad forumowiczów. Ja
            się w w ogóle
            > Wam dziwię że wiążecie koniec z końcem wynajmując mieszkanie i nie
            mając dzieci
            > za taką kwotę a Wy o gigantycznym kredycie myślicie? To jest
            samobójstwo stary,
            > nic więcej Po prostu WAS NIE STAć w tej chwili na mieszkanie. Przy
            takich
            > zarobkach NIE STAć was nawet na dziecko. proponuję poszukać lepiej
            płatnej prac
            > y
            > i dopiero później mysleć o INWESTYCJACH w rodzinę, mieszkanie.
            Powodzenia:).


            Co Ty człowieku bredzisz ? 3700zł to nie jest wcale tak mało , zeby
            nie wiązac końca z końcem . Owszem nie są to jakieś kokosy ale są
            ludzie , którzy zarabiają mniej i jakoś sobie radzą . Jeśli jest się
            inteligentną i rozważna osobą - nie wydającą pieniędzy na byle co to
            spokojnie można za tyle przezyć . Skoro do tej pory stać kogos kto
            ma 3700zł zeby wynajmować mieszkanie i zeby przezyc to i stać na
            zakup mieszkania ( kredyt) bo spłata raty wyniesie tyle co wynajem (
            mniej więcej) .
            Moim zadniem im wczesniej się zainwestuje tym lepiej .
            Co prawda , zeby dodatkowo utrzymac dziecko to cięzko bo
            wychowywanie dziecka wiąze się ze sporymi kosztami ale jesli teraz
            kupi się mieszkanie / dom a pozniej pomysli się o dzieciach to
            wszystko jest do zrealizowania . Istnieje cos takiego jak kredyty
            malejąca itp . pOZA tym nie od razu można miec wszystko tak samo nie
            od razu można znaleźć lepszą prace - wszystko przychodzi z czasemm .

            Wkurza mnie jak ludzie którzy zarabiają sporo i szczerze mówiąc
            pewnie wydają pieniądze na rzeczy , które do niczego nie są potrzbne
            i mysla ze jak ktoś zarabia mniej to niestac go na normalne zycie (
            dom i dzieci ) Kazdy chciał by zarabiac po 50tys/m-c miec wille z
            basenem i jeżdzić autem za milion zł ale inne sa realia i poprostu
            wszystko zależy od tego czy ktos potrafi zarzadzac pieniędzmi
            rozsądnie czy nie , bo bedac rozrzutnym nawet 10 tys to za mało zeby
            przezyc ..
      • Gość: masster Re: Praca i kredyt na mieszkanie a młodzi na doro IP: 82.160.49.* 29.05.08, 20:21
        miemasz kasy???
        moge ci pomuc
        wystarczy że wejdziesz na tą stronę i poświęcisz 5-10 min na
        przeczytanie
        streszcze tą strone
        chodzi oto że w ciągu jednego miesiąca można zarobić okołe 15000zł
        15000zlwmiesiacu.pl.tl/ - sprawdź to
      • Gość: mamablizniakow zdolnosc kredytowa to nie wszytko!!! IP: *.eranet.pl 30.05.08, 11:34
        przez kilka lat po studiach mieszkalismy to tu to tam i nadszedl moment na podjecie decyzji ze trzeba miec cos wlasnego.W chwili skladania wniosku o kredyt nasza zdolnosc kredytowa byla nawet nawet ...jednak wiedzielismy ze raz pod wozem raz na wozie w naszych branżach zawodowych i wzielismy kredyt duzo mniejszy i od 1,5 roku wkoncu jestesmy na swoim. Po roku nagle maz stracil prace , urodzily sie blizniaki i bachhh cale szczescie ze wzielismy mniejszy kredyt.3700 to nie jest tak malo, nawet przy racie kredytu 1500-1700zl.W polsce jest tak ze trzeba zyc na kredyt , a posiadanie kredytu mobilizuje do dzialania.Jenak nalezy pamietac ze kredyt nalezy brac z glową.my wzielismy taki aby minimalnie mozna bylo przezyc przy jednej pensji w razie cos.Rok posuchy , rok opieki nad dziecmi i znow chyba wychodzimy na prostą i przezylismy z kredytami i pensją i wekami od rodzicow.Dla porownania podaje nasza sytuacje . miesiecznie mielismy okolo 2200 -3200 i rata kredytu okolo 1100 zl plus oplaty , i zycie dla 4 osob i nie uwazam zeby bylo nam zle z jedna pensja i takim kredytem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka