Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    IP: 83.142.205.* 17.07.08, 12:57
    Czy nie uważacie, ze pracodawcy zupełnia nie potrafią uszanować
    ludzi, którzy przychodzą do nich na rozmowy kwalifikacyjne?
    Notorycznie spotykam się z taką sytuacją, że pracodawca nie
    oddzwania po rozmowie, żeby przekazać informację. Nie rozumiem
    zupełnie takiego zachowania, nawet jeśli to jest decyzja na "nie" to
    czy firma nie potrafi zadzwonić do kandydata i przekazać mu tej
    informacji. Czy to jest takie trudne? A może nasi pracodawcy są tak
    mało asertywni, ze przekazanie im negatywnej informacji już ich
    przerasta...
    Druga sprawa...gdy na rozmowie pada pyt. "ile chciałaby Pani
    zarabiać?" i podaję kwotę 2000 netto to patrzą się na mnie jakbym
    spadła z choinki.
    I tak to właśnie jest w tej naszej Polsce, nie ma się co dziwić, że
    ldzie wyjeżdzają na zachód. Tam chociaż nie muszą się martwić, że im
    na coś braknie kasy, a u nas iniestety się nie dorobisz. I chyba
    czas najwyższy spakować walizki i następny raz ruszyć na podbój
    Anglii.
    Pozdrawiam forumowiczów
    Obserwuj wątek
      • Gość: xxx Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.m-petfilm.de 17.07.08, 14:20
        A po co az taka ilosc wykrzyknikow?
        Chcialabys pracowac w tych firmach mimo ze cie tak mocno olaly?
      • mojekontolalala Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.08, 14:28
        a co powiesz na sytuacje gdy kolejny raz :
        - wysyłasz CV w którym zaznaczasz swoje oczekiwania, np. etat (umowa o prace) i
        podstawa to średnia krajowa, gdy zapraszają Cie na rozmowe upewniasz sie "czy
        napewno etat" a gdy przychodzisz na rozmowe słyszysz "na na poczatek to wiadomo,
        że umowa agencyjna, trzeba założyć własną działalność, prowizja, no i wiadomo,
        że jak kogoś nie znamy to tyle nie damy, to chyba oczywiste"
        ja taką sytuacje miałem 3 razy
        • Gość: krolaa27 Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 83.142.205.* 17.07.08, 15:41
          pracodawcy traktują potencjalnych pracowników, często nawet własnych
          pracowników jak idiotów. I jeszcze myślą że ktoś im będzie pracował
          za 800 zł, a rachunki to będą krasnoludki płacić, a jedzenie to
          spadnie z nieba.
        • Gość: kowianeczka Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.lodz.msk.pl 18.07.08, 01:09
          Wniosek z tego taki, że nie warto zaznaczać swoich oczekiwań, bo i tak je zlekceważą. Walka z wiatrakami. Jedyny sposób, to internet i informacje od osób, które danego pracodawcę już prześwietlili.
          • mijo81 Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.08, 21:36
            A ty ilu ich prześwietliłaś?
      • Gość: lebioda Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.elsat.net.pl 18.07.08, 10:07
        Hehe, obudziałaś się? Polscy pracodawcy to swołocz jakich mało. Jeśli chcesz być
        poważnie traktowana to tylko emigracja!
        • Gość: noxxxman Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 195.205.135.* 18.07.08, 10:20
          w pełni się z wami zgadzam, mam dokładnie to samo, powiedziano mi ostatnio w
          dwóch firmach że się odezwą niezależnie od tego jaka będzie decyzja . Poza tym z
          pewnym już doświadczeniem i dobrym wykształceniem , znajomością języka i chęcią
          do nauki kolejnego , bardzo łatwym przyswajaniem sobie dużej ilości wiedzy,
          dobrą aparycją i umiejętnością rozmowy z klientem gdy mówię że chciałbym na
          początek 2000 netto to patrzą się jak na nawiedzonego! A ja się pytam jak mam
          wyżyć godnie za 1300 netto? Jak mam myśleć o założeniu rodziny o tym żeby mieć
          dzieci. Niech się nie dziwią że potem mamy niż demograficzny jak młodzi ludzie
          nie mają warunków do zakładania rodzin! Też myślę nad emigracją ale nie do
          anglii czy irlandii ale do australii bo tam jest jeden z lepszych na ziemi
          krajów do normalnego życia dla spokojnych ludzi chcących do czegoś dojść własną
          ciężką pracą a nie cwaniactwem i układami!
          • karolaa27 Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.08, 12:35
            czy wies coś nt. pracy i zycia w Australii?
            Mógłbyś się z nami tymi informacjami podzielić?
        • karolaa27 Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.08, 12:33
          Zgadzam się. Byłam już na emigracji i posmakowałam tego życia.
          Miałam to szczescie, że byłam dobrze traktowana w pracy, wiec chyba
          trzeba znów wyjechać.
      • Gość: Mate Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 11:21
        Niestety, ale takie są realia... Po obronie w 2005r. zmieniałem pracę 4-krotnie
        (branża IT, programista). Obecnie współpracuję już z 5-tą firmą (od jakiegoś
        czasu na samozatrudnieniu).

        Przebrnąłem przez masę rozmów i nawet w mojej branży w wielu miastach (głównie w
        Pozku) rozmowy przeciągają się w nieskończoność albo firmy nie chcą płacić
        normalnych stawek (szukają jeleni za jak najniższe stawki).

        Na rozmowach mówiłem prosto z mostu za jakie stawki chcę pracować. Nigdy nie
        schodziłem poniżej pewnego minimum - nie jestem niewolnikiem. Jeżeli firma nie
        akceptowała moich wymagań - nie zawracałem sobie nią głowy.

        Podobnie było z odpowiedziami. Prawie zawsze po upływe umówionego czasu
        odzywałem się mailem aby poznać konkretną odpowiedź...

        Nie martw się tym. Szkoda nerwów. Po upływie czasu zapytaj o wynik, w
        międzyczasie umawiaj się na inne rozmowy. Nie daj się namówić na ionne warunki
        niż ustalałaś na rozmowie...
        • maciej.beblot Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.07.08, 20:49
          Kiedy poszukiwałem pracy, przekonałem się iż nasi pracodawcy to
          kombinatorzy jakich mało. Pomijam tu fakt zarobków, bo pisałbym do
          jutra, ale zgadzam się z autorem postu. Zero szacunku w stosunku do
          pracownika. Ale widzę tu pewną regułę która Was pocieszy: nie
          udzielenie odpowiedzi z wynikiem rozmowy to sztuka opanowana przez
          mało wykształconych rekruterów. Ja mam wyższe licencjackie i
          niejednoktotnie miałem rozmowy z osobami, które na portalu "NK"
          chwalą się zaledwie zawodówką lub technikum i najczęściej o
          specjalizacjach daleko odbiegających od realiów ich pracy. Wniosek
          jest prosty: żaden rekruter nie przyjmie sobie na głowe chodzącej
          konkuencji. I nie ma co winić całej firmy, a winę zwalić na
          rekrutera. Jestem pewien, że gdyby jakiś Prezes rzucił okiem na moje
          Cv, rozmowa była by inna. A tak odpadamy najczęściej na etapie
          głupola w roli rekrutera w duużym cudzysłowiu. Pozdrawiam
          wszystkich !
          • annajustyna Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.07.08, 21:13
            Tzn. jak? Wyzsze licencjackie boi sie konkurencji po zawodowce? Cos nie
            zrozumialam Twojej wypiowiedzi...A moze sugerujesz, ze ludzie maja co innego w
            CV,a co innegho podaja na NK?
      • Gość: Piąty Beatles Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 87.204.83.* 21.07.08, 10:38
        Też się z tym spotkałem. Po 2 godzinnej rozmowie z headhunterem w
        Trójmieście (całkiem profesjonalnej) zostałem zakwalifikowany do
        przedstawienia potencjalnemu pracodawcy który ma siedzibę w
        Warszawie. Pojechałem oczywiście - i tam przywitał mnie jakiś
        smieszny kolo który wpadł na chwilę, co rusz spoglądał na zegarek,
        zadał mi trzy pytania na które starałem się rzeczowo odpowiadac, ale
        on wyraźnie nie był zainteresowany tym co mówię i po około 10
        minutach powiedział że mu to wystarczy i w ciągu kilku dniu na pewno
        zadzwonią (oczywiście nie zadzwonili)...
        Wyglądało to tak, jakby juz zdecydowali się na kogoś a mnie
        potraktowali jako statystę do pokazania szefostwu że wybrali spośród
        wielu chętnych... a że iluś tam naiwnych ludzi poświęca czas i
        pieniądze żeby spotkać się z jaśniepaństwem to nie ich problem.
        Mam w tym jedną nauczkę - jak komuś będzie zależeć, to niech sam się
        do mnie pofatyguje, bo ja mam dość bezproduktywnych wycieczek...
        • annajustyna Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.07.08, 10:39
          A zwrocili Ci koszty podrozy?
          • Gość: Piąty Beatles Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 87.204.83.* 21.07.08, 10:46
            Nie. Szczerze mówiąc, nawet mi to nie przyszło do głowy - człowiek
            jednak całe życie się uczy...
            • annajustyna Re: Totalny brak szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.07.08, 10:53
              Z Gdanska do Warszawy to juz sa konkretne koszty + byc moze musiales wziac
              urlop. Ech, bezczelni ci pracodawcy...
      • camel_3d karolaa27 21.07.08, 11:06
        sa rozne powody..

        a. fakt ..wiele fimr jeszcz enie wyrobilo kultury..ale nie tylko w Polsce.
        Takze w innych krajach tak jest, ze wiele firm nie oddzwania.

        b. 2000..zeliezy od kwalifikacji, doswiadczeni itd. Jezeli wlasnie skonczylas
        liceum, ubiegasz sie op posade np...ksiegowej..to sorry..ale 2000 dla kogos bez
        doswiadczenia to o 1500 za duzo.
        Ale nie wiem o jakie stanowiscko sie ubiegalas..to byl tylko przyklad.

        druga rzeczm ze dla wielu malych firm 2000 to clakiem spora kasa.


        • Gość: noxxxman Re: karolaa27 IP: 195.205.135.* 21.07.08, 11:58
          Miałem podobnie jak Piąty Beatles. Pojechałm jakiś czas temu na drugi etap do
          Warszawy, musiałem wziąść urlop, cały dzień w podróży, 300 zł w plecy! Na
          miejscu znudzony życiem rekruter, który zadawał bezsensowne pytania nie związane
          z pracą. Oczywiście się nie odezwali choć zapewniał że się odezwą. Ostatnie dwa
          moje przypadki w agencjach reklamowych to samo! Póki co milczą choć termin minął
          a oni zapewniali że się odezwą.

          Uważam poza tym że te 2000 zł na rękę dla kogoś po studiach z 2 kierunkami i
          prawie rocznym doświadczeniem w obsłudze klienta a także chęcią do rozwoju to
          nie jest żadna wygórowana pensja ale niezbędne do godnego życia minimum.
          Ehh zabieram się teraz znów ostro do szukania pracy bo obecna zupełnie mnie nie
          satysfakcjonuje i finansowo i intelektualnie. Najbardziej mnie wkurza to że znów
          będę musiał łazić na debilne rozmowy z niepoważnymi ludźmi!
          • karolaa27 noxxxman 21.07.08, 14:31
            noxxxman mam bardzo podobną sytuację do tej opisane przez Ciebie.
            Jedne studia pawie ukończone (obrona magisterki we wrzesniu), drugi
            fakultetw połowie, dośwaidczenie w ag. reklamowych 2 laa, wiec nie
            uwazam zeby 2000zł netto to było mało.

            A teraz właśnie jestem w trakcie szukania pracy, najchętniej w
            Łodzi, dajcie znać prosze jak cos bedziecie wiedziec :)
            • camel_3d Re: noxxxman 21.07.08, 14:50
              a. agencja reklamowe nie jest rowna agecji reklamowej.
              sama nazwa "agencja rekamowa" juz nie odgrywa takiej roli..agencja reklamowe w
              pcimiu...napisz jaka:)

              2000 netto to nie jest duzo..ale tez jak na Lodz nie jest to tak calkiem malo.
              Lodz to Lodz..a nie np Wawa:)

              doswiadczenie zawodowe w agencji reklamowej to przede wszytski stanowisko i
              klienci ktorych sie obsluguje.



              > noxxxman mam bardzo podobną sytuację do tej opisane przez Ciebie.
              > Jedne studia pawie ukończone (obrona magisterki we wrzesniu), drugi
              > fakultetw połowie, dośwaidczenie w ag. reklamowych 2 laa, wiec nie
              > uwazam zeby 2000zł netto to było mało.

              > A teraz właśnie jestem w trakcie szukania pracy, najchętniej w
              > Łodzi, dajcie znać prosze jak cos bedziecie wiedziec :)
          • camel_3d Re: karolaa27 21.07.08, 14:48

            > Uważam poza tym że te 2000 zł na rękę dla kogoś po studiach z 2 kierunkami i
            > prawie rocznym doświadczeniem w obsłudze klienta a także chęcią do rozwoju to
            > nie jest żadna wygórowana pensja ale niezbędne do godnego życia minimum.


            jak dla mnie to ktos moze miec 5 kierunkow... to nie ma znaczenia. Liczy sie
            doswiadczenie zawodowe. Studia sa swietnym okresem do jego zdobywania. Ale
            jezeli ktos ma doswiadczenie w roznoszeniu np ulotek..i 2 kierunki studow..to
            jakby nieco za malo..chyba sa sa to specjalistyczne studia... sorry, ale same
            studia to nie jest jeszcze i juz gwarancja, ze ci ekazdy z otwartymi rekami do
            pracy przyjmie.
            Mialem cos takiego kilka lat temu..wlasnie w agencji reklamowej. Podanie zlozyla
            dziewczyna po geografii i hotelarstwie..na stanowisko acoount managera... z
            doswiadczeniem -.6 miesiecy praktyk w hotelu.
            I chciala od rezu na reke 3500... bo ma dwa keirunki i doswiadczenie
            zawodowe..ludzie prosze...







            > Ehh zabieram się teraz znów ostro do szukania pracy bo obecna zupełnie mnie nie
            > satysfakcjonuje i finansowo i intelektualnie. Najbardziej mnie wkurza to że znó
            > w
            > będę musiał łazić na debilne rozmowy z niepoważnymi ludźmi!
            • karolaa27 Re: karolaa27 21.07.08, 15:01
              jesi chodzi o studia to jest to zarzadzanie i psychologia. Uwazam,
              ze ag. reklamowe (duże, o takich piszę) są bardzo dobrmy miejscem do
              zdobywania doświadczenia i kształtowania cech cenionych przez
              pracodawców, np. zdolności organizacyjne, praca pod presją czasu itd.
              W obecnej pracy mam 2000 zł netto, wiec niestety nie szukam innej
              pracy aby miec mniej tylko wiecej (2000 zł to na poczatek) i
              niestety nie pojde na taki numer zeby np. pracowac za 1500 zł w moim
              przypadku.
              Nie oszukujmy se, ale 1000 zł to moga zapłacić kasjerce w Tesco, ale
              nie ludziom na stanowiskach typu ksiegowy, pr-owiec czy hr-owiec po
              studiach.
              • Gość: noxxxman Re: karolaa27 IP: 195.205.135.* 21.07.08, 15:29
                Tu nie chodzi o to że ja po studiach spodziewam się że będę zarabiał jak ludzie
                z 5 letnim doświadczeniem. Obecnie posiadam doświadczenie prawie roczne w pracy
                z klientem, obsługą prawną rynku nieruchomości itp. Gdy studiowałem 2 kier
                dziennie nikt nie chciał mnie przyjąć do normalnej pracy gdzie można by było
                zdobyć doświadczenie! Pracami typu sprzątanie czy noszenie worków się nie chwalę
                w CV:). Obecnie oprócz doświadczenia kończę podyplomowe na prestiżowej uczelni -
                wiem że to nic nie znaczy w dzisiejszych czasach ale jednak.
                Pracodawca musi widzieć że jestem osobą chętną do rozwijania się, prężną, która
                w mig opanuje duże ilości niezbędnych do pracy informacji, szybko się wdroży i
                będzie pracownikiem z wysokim IQ co znaczy że zminimalizuję straty spowodowane
                bezmyślnością czy niekompetencją! Na studiach ciężko pracowałem żeby zdobywać
                wiedzę, wiedzę która poszerzyła mi horyzonty i bardzo często wbrew pozorom się
                przydaje. Moją pracą były właśnie studia! teraz oferuję wiedzę ze studiów, chęć
                do rozwoju i pracy, umiejętności szybkiego uczenia się, jakieś tam już małe bo
                małe ale doświadczenie zawodowe. Gdy zaś chodzę na rozmowy, wydaję pieniądze na
                dojazdy, tracę czas, zwalniam się z pracy to pracodawcy nie są nawet w stanie
                dotrzymać danego słowa dotyczącego powiadomienia o wyniku rekrutacji. Gdy mówię
                że chciałbym zarabiać 2000zł patrzą jak na jelenia (Poznań). To ja się pytam co
                jest nie tak z tym krajem???? Jak młodzi ludzie mają budować swoją przyszłość tu
                , gdzie wchodząc w dorosłe życie nie mogą otrzymać za swoją pracę godnej pensji
                - godnej tzn takiej która zapewni utrzymanie - opłaty wszystkie plus jakieś
                skromne rozrywki typu kino, basen, teatr i raz w roku dalsza wycieczka. Niech ci
                wszyscy którzy płacą śmieszną kasę spróbują przeżyć za to miesiąc!
                Dlaczego w tym kraju marzenia młodych są zabijane w imię źle pojętego interesu
                pracodawcy, w imię kapitalistycznych mrzonek rodem z XIX, w imię skrajnie
                fiskalnej polityki Państwa?!!!

                Btw. Obecnie mam 1300 netto plus raz na 3-4mc prowizję więc [*]

                karolla27 choć uciekamy do Australii:)
                • karolaa27 Re: karolaa27 21.07.08, 16:42
                  noxxxman gadzam się z Tobą w 100%.

                  OK, uciekamy do Australii ;)
                  W jednym z poprzednich postów pytałam Cię o życia w Australii. Jak
                  tam się zyje?
            • Gość: teoretykopraktyk Re: karolaa27 IP: *.kat.3s.pl 21.07.08, 16:46
              Doświadczenie jest ważne, ale tylko w niektórych zawodach. W
              większości bez solidnego wykształcenia nic nie zrobisz, chyba że
              metodą prób i błędów. Przykład? Lekarz, elektronik, prawdziwy
              informatyk (nie administrator systemu), budowlaniec lub architekt,
              finansista, a nawet pracownik HR - tu przydałaby się wiedza z
              socjologii lub psychogii (zależnie co robi). Można by dalej
              wymieniać: geodeta, prawnik, projektant w hutnictwie, nawet
              kierownik serwisu samochodowego (choć tu faktycznie ważne też jest
              doświadczenie).

              Oczywiście powyższe zawody są wykonywane tym lepiej, im większe
              doświadczenie, ale bez wiedzy zdobytej na studiach się nie da.
              Paradoksalnie, doświadczenie w Polsce wymagane jest w dziedzinach
              życia, których można nauczyć się bardzo szybko: np. w administracji
              czy pracach organizacyjno-biurowych.

              Doświadczenie jest w Polsce przeceniane. Ale taką mamy pszenno-
              buraczaną gospodarkę...
              • annajustyna Re: karolaa27 21.07.08, 16:51
                Doswiadczenie wymagane jest - bazujac na Twojej opinii - w zawodach, do ktorych
                w innych krajach nie sa potrzebne zadne studia, a nawet sa niepozadane.
                Natomiast we wszystkich innych wymienionych przez Ciebie branzach sam dyplom tez
                nie wystarczy. Skonczyly sie czasy, ze dyplom bez zaliczonych w miedzyczasie
                stazow i praktyk otwiera furtke do sensownego zatrudnienia.
                • Gość: Gość portalu Re: karolaa27 IP: *.gprs.plus.pl 21.07.08, 22:08
                  Niestety zachowania takie, jak tu przedstawione przez piszących zdarzają się jak
                  najbardziej też w międzynarodowych kancelariach prawniczych. W moim przypadku
                  totalna olewka po rozmowie kwalifikacyjnej i mailu z zapytaniem o jej rezultat.
                  Trzeba było nasmarować niemiłego maila, żeby przynajmniej wiedzieli co człowiek
                  o nich myśli. I pomyśleć, że tam można się było spodziewać wysokiej kultury
                  korporacyjnej. Po takiej wizycie człowiek i za 10 000 by tam nie chciał pracować.
                  • annajustyna Re: karolaa27 22.07.08, 08:35
                    Jesli chodzi o kancelarie, to klasyk.
                • Gość: teoretykopraktyk Re: karolaa27 IP: *.kat.3s.pl 21.07.08, 23:17
                  W pierwszej części wypowiedzi masz rację. Tam, gdzie w innych
                  krajach pracują ludzie po maturze i kursach, u nas musi być
                  magister. A praca prosta jak budowa cepa.

                  Co do ostatniego zdania twojej wypowiedzi: tak faktycznie jest na
                  polskim komicznym rynku pracy. A prawda jest taka, że poważne studia
                  zajmują tyle czasu, że na żadne dorabianie czy popracowywanie nie ma
                  czasu. Chyba, że w wakacje. Ale ponieważ 70% absolwentów takich
                  studiów nie kończyła, to wydaje im się, że się da. No i potem idą do
                  HRu, bo "lubią pracować z ludźmi" i kreują modę na doświadczenie, a
                  nie na wiedzę. Ale to, jak napisałem, może się sprawdzić w kraju,
                  gdzie dominują pewne niezbyt wyszukane zawody, a inżynierów wymaga
                  się do utrzymania ruchu w fabryce (gdzie poradzi sobie osoba np. po
                  technikum).

                  Uwierz, że tam, gdzie wiedza w dziedzinie jest ogromna - np.
                  biologia, farmakololgia, elektronika, mikrotechnologie, chemia,
                  zdobycie doświadczenia to pryszcz w porównaniu z solidnym
                  wykształceniem.
                  • annajustyna Re: karolaa27 22.07.08, 08:37
                    Napisze Ci jak jest w Niemczech: prawnicy, ekonomisci, inzynierowie bez
                    jakiegokolwiek stazu maja b. ciezki start. Nauki przyrodnicze maja znow ciezko
                    bez doktoratu. Na pozostale stanowiska powinno sie miec tzw. wyksztalcenie
                    zawodowe w systemie dualnym (2 tygodnie na praktyce u pracodawcy, 2 tygodnie w
                    szkole).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka