Gość: karolaa27
IP: 83.142.205.*
17.07.08, 12:57
Czy nie uważacie, ze pracodawcy zupełnia nie potrafią uszanować
ludzi, którzy przychodzą do nich na rozmowy kwalifikacyjne?
Notorycznie spotykam się z taką sytuacją, że pracodawca nie
oddzwania po rozmowie, żeby przekazać informację. Nie rozumiem
zupełnie takiego zachowania, nawet jeśli to jest decyzja na "nie" to
czy firma nie potrafi zadzwonić do kandydata i przekazać mu tej
informacji. Czy to jest takie trudne? A może nasi pracodawcy są tak
mało asertywni, ze przekazanie im negatywnej informacji już ich
przerasta...
Druga sprawa...gdy na rozmowie pada pyt. "ile chciałaby Pani
zarabiać?" i podaję kwotę 2000 netto to patrzą się na mnie jakbym
spadła z choinki.
I tak to właśnie jest w tej naszej Polsce, nie ma się co dziwić, że
ldzie wyjeżdzają na zachód. Tam chociaż nie muszą się martwić, że im
na coś braknie kasy, a u nas iniestety się nie dorobisz. I chyba
czas najwyższy spakować walizki i następny raz ruszyć na podbój
Anglii.
Pozdrawiam forumowiczów