Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    żołnierz

    IP: *.master.pl 25.08.08, 10:14
    Witam,
    Jestem w klasie maturalnej ogólniaka (jeden z lepszych w województwie). Przede mną wybór przyszłości. Jeszcze kilka lat temu myślałem o akademii ekonomicznej, ale chyba przeszło, za dużo osób na to idzie.
    Ostatnio zacząłem się zastanawiać nad Wyższą Szkołą Logistyki w Poznaniu, bo spotykam się z opiniami, że wystarczy ją ukończyć i najważniejsze jest potem przyuczenie - praktyka już w zawodzie. Ale przy obecnym kursie Euro trzeba mieć szczęście, talent i znajomości, żeby zająć dobrze płatne stanowisko, bo nie po to bym studiował, żeby zarabiać 2000 zł.
    No i najświeższy pomysł: zawodowy żołnierz! Od 6 lat trenuje kolarstwo, więc organizm byłby na pewno przygotowany, a i może jakieś plusy mi to da za sam papierek i sukcesy wcześniej osiągniete. Są dwa rodzaje uczelni: podoficerska i oficerska. Nie mogę znaleźć za dużo, czym się różnią, czy po prostu na tej drugiej jest trudniej? No i najważniejsze. Jeżeli wybrałbym ten kierunek to jak to jest z życiem prywatnym? Jeśli teraz nie jestem związany i "nie zdążę", to czy pozostanę kawalerem? Jakieś godziny spędzane w jednostce, a potem czas wolny? Jak to jest, z góry dziękuje za odpowiedzi i ogólne odniesienie się do moich rozważań. Dodam, że z językami obcymi nie jest najlepiej, francuski i angielski jeśli chodzi o pisanie i czytanie raczej bez problemu, ale żeby kogoś zrozumieć jak mówi, to już są schody, a to przecież ważniejsze. A na Akademie potrzebny język i na WSL też, bo międzynarodówka by interesowała. Do woja jeśli chciałbym się starać o posadę w strukturach NATO.
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • krzysztofsf Re: żołnierz 25.08.08, 12:56
        Widze, ze juz chyba zlikwidowano korpus chorazych - bo kiedys byla jeszcze ta opcja.

        Roznica pomiedzy podoficerem a oficerem (z tego co sie orientuje jako cywil bez aktualnych kontaktow z kolegami, ktorzy kiedys poszli na zawodowych)poza zarobkami polega w duzej mierze na tym, ze oficer jest bardziej mobilny.
        Przewaznie co awans-dwa to przeniesienie do innego miasta, innego rejonu Polski.
        Podoficerowie (a kiedys rowniez chorazowie - najlepsza fucha w wojsku wg mnie) pozostaja przewaznie w obrebie swojego garnizonu, poza okresami spedzonymi na szkoleniach, czasem polrocznych czy dluzszych.
        • Gość: koleś Re: żołnierz IP: *.master.pl 25.08.08, 18:22
          Dzięki!
      • Gość: tom Re: żołnierz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 13:08
        Kolego jak widze z jezykami kiepsko szkola wyzsza jeszcze nie
        wybrana a wymagania juz sa (za 2000zl nie bede pracowal:-) proponuje
        darowac sobie studia wziasc łopate i ruszyc do pracy:-)
        • Gość: koleś Re: żołnierz IP: *.master.pl 25.08.08, 18:20
          Demobilizujesz? Mówiąc o języku porównuje się do ludzi, którzy są laureatami
          wielu konkursów języka angielskiego na szczeblu powiatowym i wojewódzkim, a
          właśnie z nimi, bo z takimi mam do czynienia w szkole. Uczęszczam do
          prestiżowego ogólniaka, samo dostanie się świadczy, że nie łopata mi pisana. Po
          prostu nie każdy łapie naukę języka, nawet jeśli tego chce, ale to jest do
          nadrobienia. Profil matematyczno-fizyczno-informatyczny. Edukacja jest na prawdę
          rozszerzona z tych przedmiotów. Myślę, że wiele osób co najwyżej zna podstawy
          języków obcych, a przy łopacie na życie nie zarabiają.
          "Szkoła wyższa nie wybrana", gdyby była wybrana bym tu nie pisał. Jest to b.
          ważna decyzja i zasięgam różnych opinii. Pochodzę z biednej rodziny, jestem
          sierotą, więc nie bardzo mogę pytać "w domu", bo kogo?
          Jeśli chodzi o wymagania co do zarobków, to chodziło o to, że nie po to będę
          jeszcze 5 lat darmozjadem, żeby potem zarabiać tyle, co inni bez studiów. Nie
          chcę studiować dla samego tytułu, chcę po to iść na studia, żeby moje dzieci
          miały lepiej niż miałem ja.
          Jest opcja pozostania w sporcie, ale to bardzo ciężki kawałek chleba, ciągłe
          wyniszczenie organizmu, ciągle na walizkach, co raz mniej sponsorów przez liczne
          afery, co przekłada się na mniejsze grupy i mniejsze pieniądze, trzeba być na
          prawdę najlepszym! A to nie piłka nożna, gdziee jedna drużyna wygrywa, a druga
          przegrywa, tutaj 1 wygrywa, a 159 przegrywa. Taka sytuacja, kiedy idole oszukują
          przyprawia o myśl, że zawsze można jeździć sobie dla przyjemności, nie ścigać z
          innym jadącymi na podwójnym gazie.
          Nie ładnie wycinać fragmentu, bo zmienia się znaczenie. Ambicje mam, to źle?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka