ewciak78
03.11.08, 17:31
Moja mama po zsumowaniu lat pracy i okresu przepracowanego w
gospodarstwie dziadków chciała w tym roku przejść na zasiłek
przedemerytalny. Zakład pracy rozwiązał z nią umowę z przyczyn
ekonomicznych. Przez 6 miesięcy nie wolno jej było podjąć
zatrudnienia i miała pobierać zasiłek dla bezrobotnych a w grudniu
składać dokumenty do ZUS. Tymczasem PUP namiętnie kieruje ją na
rozmowy w sprawie pracy, do psychologa / dlaczego taka nieudolna i
nie znalazła żadnej oferty/ . Nasi znajomi, którzy wciąż
bezskutecznie poszukują pracy są odsyłani z kwitkiem. Nawet nie
słyszeli, że takie oferty istnieją. Moje pytanie brzmi: czy to jest
zgodne z prawem, że ludzie pragnący uzyskać zatrudnienie są zbywani,
a Ci którzy kwalifikują się tak jak moja mama ustawowo na zasiłek są
zmuszani do podjęcia zatrudnienia by tylko zasiłku przedemerytalnego
nie dostać? Czy taka sytuacja jest normowana aktem prawnym czy też
pracownice urzędu powiatowego w zamian za premię mają dołożyć
wszelkich starań by osoby takie jak moja mama podjęły na chama
prace, tracąc tym samym status bezrobotnego i możliwość załapania
się na zasiłek pe.