onebylapracownica
08.12.08, 21:38
Witam! Chcialabym opisac sytuacje moja i kolezanki. Pracodwaca
zwolnil nas dyscyplinarnie poniewaz zamontowal (ukryta) kamere z
glosem i dowiedzial sie o paru sprawach. Fakt ze nie mamy calkiem
czystego sumienia... Duzo sie tez dowiedzial o tym co sie mysli o
nim i co mysla inni ludzie.. Wplatal nas w swoje prywatne sprawy
(romans ktory mial z ich kolezanka)... Kamery zainstalowal bodajze
na poczatku pazdziernika... a dyscyplinarke wreczyl na poczatku
grudnia. Mi pokazal nagranie z 21.10 czyli wtedy juz wiedzial ze nie
jestesmy fair... ale z tego co zdazylam sie dowiedziec skoro
wiedzial to juz w pazdzierniku to powinien dac dyscyplinarke w
przeciagu miesiaca nie pozniej... Dobrze mysle? Ponadto mamy na
sumieniu inne sprawy m.in. zle wyrazanie sie o pracodwacy, dawanie
rabatow bez porozumienia, narazalysmy firme na straty;/... Naprawde
szczerze zalujemy i jestesmy zalamane... Niestety czasu sie nie
cofnie:(( Czy da sie jeszcze cos z tym zrobic??? Czy szef mogl
zainstalowac kamery z glosem i rejestrowac rozmowy prywatne nie
tylko pracownic ale tez innych osob, klientow ktorzy podawali dane
podczas reklamacji bez uprzedzenia (nie bylo nawet informacji ze
obiekt jest monitorowany, ochrona calego obiektu tez nie wiedziala
ani nawet wlasciciel calego budynku)) i czy termin kiedy dostalysmy
dyscyplinarke jest zgodny z przepisami skoro pracodawca wiedzial o
ich przewinieniach dluzej niz miesiac??? BARDZO PROSZE O POMOC!! I Z
GORY DZIEKUJE