Gość: anna
IP: *.lublin.mm.pl
14.11.03, 14:04
Weszłam w fazę chodzenia i zostawiania aplikacji :)
Jako mikrobiolog, zaczęłam od szpitalnych laboratoriów. Wczoraj kierowniczka
jednego nie chciała za bardzo przyjąć mojego CV, a ja bardzo, bardzo
nalegałam i już zaczęłam mówić, "jak nie teraz, to może później będzie pani
potrzebować mikrobiologa, albo może na zastępstwo za kogoś?" a ona mi na
to "jak bedę potrzebować to roześlę wici po Lublinie i zaraz
znajdę"...zatkało mnie, wiem, tajemnicą poliszynela jest to, że właśnie "TAK"
się znajduje pracowników, mogła sobie tego oszczędzić :)
powiedziałam jej tylko, że "ja niestety się tego nie dowiem, bo nie mam
znajomości w Lublinie"
...przecież mogła na odczepnego wziąć te papiery