Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak zwolnić ciężarną z pracy ?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:28
    liczę się z tym że w ciągu godziny mój wątek zostanie zjedzony przez
    15487411 forumowiczek. trudno.

    tak czy inaczej opisze mój problem - w dniu wczorajszym dowiedziałam
    się o ciąży jednej z pracownic, co nestety ale dezorganizuje mi
    zupełnie plan pracy. równoczesnie z powiadomieniem mnie o ciązy (nie
    jestem pracodawcą a p.o. własciciela) panna poleciała na L4, bo się
    źle czuje. o ile jeszcze zaakceptowałabym fakt kontynuoowania
    zwolnienia do końca ciązy (przejmie ją zus) a ja po prostu
    zatrudniam kogoś na zastępstwo, o tyle martwi mnie fakt że ona -
    przynjmniej z tego co mówiła- ma zamiar wrócić do pracy i "tyle ile
    się da - jej słowa" pracować. ja nie jestem wróżką i nie wiem jak
    ona się bedzie czuła w ciązy, co to znaczy ile się da, no tak czy
    inaczej jeden wielki chaos.

    wiem że w przypadku likwidacji lub upadłości firmy można ją zwolnic
    lecz czy istnieje jakiś kruczek prawny dzięki któremu mogłabym
    rozwiązać tę sprawę ?

    ktoś miał może z Was do czynienia z ciężarnymi pracownicami ? i
    pytam na poważnie pracodawców o rzetelne porady - za posty
    rozhisteryzowanych kobiet i obrońców życia poczętęgo z góry
    dziękuję.

    Obserwuj wątek
      • tabaluga0 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 13.03.09, 09:36
        ona na zwolnieniu ma 100%placone wiec pogadaj z nia niech idzie na zwolnienie a
        ty spokojnie poszukaj kogos na zastepstwo
        • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 09:41
          no właśne w tym rzecz że gdyby ona przystała na propozycję spędzenia
          ciąży na L4 to bym nie miała teraz dylematu - bo tak jak napisałam -
          zobowiązania przejmuje zus a ja mam wolny wakat i mogę zatrudnić
          kogoś na zastępstwo. niestety ona chce niby wrócić do pracy na
          poczatku kwietnia "a potem to się zobaczy" i dla mnie to jest nie do
          przyjęcia.
          • Gość: bbbb Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: 83.13.74.* 13.03.09, 11:44
            POROZMAWIAĆ z nią.
            Z tego, co piszesz - jej stan - cąża, ma wpływ na charakter
            wykonywanej pracy i jej wydajność...Otwarty dialog, w formie dobrej
            rady z Twojej strony,uzmysławiający Pani wiele okoliczności, na
            które jej stan wpływa, mógłby pomóc - dać przynajmniej tyle, że
            rzeczywiście czas ciąży spędziłaby w domu, myśląc o sobie i
            brzuszku. Jeszcze zależy oczywiście jaka to jest osoba i czy
            odpowiednio rozumie to, co się do niej mówi.
            Skąd wiesz - może ona ze szlachetności mówi o obecności w pracy w
            ciąży, może się boi, że zwyczajnie ją wylejesz jak urodzi i chce
            pokazać swoją lojalność wobec firmy, dać Ci do zrozumienia, że się
            stara itp.
            Ciężarnych w ciąży, zatrudnionych na umowę o pracę, nie wolno
            zwolnić - chyba, że to bardz wczesna ciąża - poniżej 3 m-ca, ale to
            już pewnie wiesz.
            • Gość: gość Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: 194.107.124.* 13.03.09, 12:28
              Nawet poniżej 3 miesiąca ciąży nie można zwolnić takiej kobiety.
              • Gość: ? Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 14:15
                Czemu jej tak strasznie nie lubisz?
          • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 13.03.09, 21:18
            NIe, nie mialabys wakatu - moglabys zatrudnic kogos na JEJ zastepstwo. Teraz tez
            mozesz z klauzula "do powrotu z chorobowego pani XYZ".
      • Gość: Natali Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.highway.telekom.at 13.03.09, 21:00
        Sama wiesz,że jesteś beznadziejna.
        Może kobieta po prostu źle znosi początek ciąży - jak sporo kobiet
        ale potem wszystko może być ok. Chyba,że postanowisz ją wykończyć...
        To już wszystkim pracującym z tobą współczuję.
        Uważaj bo gdy np. skręcisz lub złamiesz kończynę albo złąpie cię
        jakies choróbsko do dłuższego leczenia (a to nie wybiera) to wyrzucą
        na zbity dziub. Wtedy nagle cię olśni,że jesteś człowiekiem i tak z
        tobą nie powinni.
        • Gość: facet Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.chello.pl 13.03.09, 21:20
          je...ac polskich pracodawców . jesteście zakałą Europy
          • Gość: Natali Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.highway.telekom.at 13.03.09, 21:23
            A oprócz tego w domu wszyscy (poza tobą) normalni?
            • Gość: facet Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.chello.pl 13.03.09, 21:36
              sorry faktycznie rumuńskie są troche gorsze
              • Gość: Natali Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.highway.telekom.at 13.03.09, 21:55
                Dragi czy uspokajające?
      • Gość: Yagienka Rany boskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 23:06
        Kobieto, myslisz czasami? Jeśli opłaca ci się aby ona poszła na zwolnienie i
        zatrudnić na jej miejsce na okres ciązy i macierzyńskiego czy wychowawczego
        kogos innego to jej to powiedz! Dziewczyna pewnie chce być dobrym pracownikiem i
        się stara i dlatego do pracy chce wrócic. Kwestia tego że szukasz możliwości
        złamania prawa to drugie, i to jeszcze na forum. Zycze ci naprawde za to że
        pomyslałas o zwolnieniu kobiety, która ma teraz i w przyszłości dużo wydatków na
        badania w ciązy a potem na dziecko, aby twoja firemka sobie upadła. Bo się nie
        nadajesz do jej prowadzenia jak widzę a ludzi traktujesz jak trybiki w twojej
        maszynie.
      • Gość: Bzyk Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 08:58
        Mi sie wydaje, ze rozmowa powinna duzo zalatwic. Gorzej, jesli ta cięzarna trafi
        na uczciwego lekarza i ten nie da jej lewego zwolnienia.

        Rozumiem Twoj ból bo sam to przechodzilem w pracy.

        A ci co sie oburzaja powinni wziac jedna ciezarna na swoje utrzymanie. Latwo
        jest byc wspanialomyslnym za cudze pieniadze.
        • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 09:00
          Jak to na swoje utrzymanie? Przeciez ZUS wyplaca ciezarnej pieniadze? POza tym
          dzieki ciezarnym nie wyginie spoleczenstwo i bedzie mial kto pracowac na WAs za
          30 lat...
          • Gość: Bzyk Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 10:40
            > Jak to na swoje utrzymanie? Przeciez ZUS wyplaca ciezarnej pieniadze?

            Jesli jest na zwolnieniu lekarskim. Gorzej jesli chce chodzic do pracy. Przepisy
            dot pracy ciezarnych sa absurdalne. Nie moze np. pracowac przy komputerze. Czyli
            w dzisiejszych czasach nie moze pracowac wcale.
            • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 10:52
              Bzdury piszezs. Moze pracowac bezposrednio przy komputerze do 4. godzin w ciagu
              dnia + przepis ten dotyczyl monitorow starego typu. Nawet jesli komputer jest
              wlaczony, a kobita segreguje papiery, to nie jest to bezposednia praca przy
              kompie (moze przeciez wstac od biurka, postawic sobie krzeslo przy szafie z
              segregatorami etc.). Wszystko zalezy od organizacji pracy, dla chcacego nic
              trudnego.
              • Gość: Bzyk Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:01
                Tylko, ze u nas nie ma papierow, sa tylko komputery.

                >przepis ten dotyczyl monitorow starego typu.

                To by bylo fajnie. Gdzie to pisze?
                • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 11:10
                  Istnieje cos takiego jak interpretacja historyczna przepisow.
                  • Gość: Bzyk Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:34
                    > Istnieje cos takiego jak interpretacja historyczna przepisow.

                    To jest żart ma sie rozumiec :)
                    • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 12:01
                      Nie. Przepisy interpretuje sie kontekscie sytuacji/warunkow w momencie
                      uchwalania tychze przepisow.
                      • nikki30 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 12:21
                        annajustyna napisała:

                        >Nie. Przepisy interpretuje sie kontekscie sytuacji/warunkow w momencie
                        >uchwalania tychze przepisow.

                        Dawno większej bzdury nie czytałam.Poczytaj trochę o wykładni przepisów a
                        szczególnie o problemach walidacyjnych...
                        • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 16:21
                          Hmm, masz braki z pierwszego roku studiow?
                          • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 18:25
                            Dodam, ze pisalam o wykladni historycznej z lekkim przekasem. Absurdem jest
                            istnienie przepisow z innej epoki w rozwoju techniki.
      • Gość: yetkia Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 09:56
        no to po kolei odpowiem na w/w posty.

        Zarzucacie mi Państwo brak wyrozumiałości dla ciężarnej, chęć
        złamania prawa, a nawet brak sympatii dla mojej pracownicy.

        to chyba nie jest do końca tak - nie lubić to ja mogę swojej
        szwagierki albo sąsiada. wyznaję zasade że w pracy się pracuje i na
        prawdę kategoryzację lubienia/nie lubienia zostawiam daleko za sobą.
        ja mogę oceniać jej pracę, kompetencję, zaangażowanie w pracy ale na
        litość boską nie patrzmy na siebie przez pryzmat sympatii bo to nie
        jest odpowiednie miejsce. oczywiście z niektórymi osobami łatwiej z
        innymi trudniej się współpracuje ale nie pokusiłabm się o
        stwierdzenie czy go lubię czy nie.

        może wynika to z tego że pracę traktuję zadaniowo - czyli mam
        określone obowiązki za wykonanie których otrzymuję określone pobory.
        i tyle. jeżeli komuś się to kojarzy z maszyną i trybikami to jego
        problem. ja obstaję przy swoim że w pracy się pracuje.

        nie rozumiem postu jednej Pani że moja pracownica może się źle
        czuje, a i koszta ponosi związane z jej ciążą. no ale co mi do
        tego ? może powiem brutalnie ale to na prawdę nie moja sprawa, ja
        dziecka tej pani nie zrobiłam. kazdy jest świadomy swoich poczynań i
        bądźmy gotowi wziąć za nie odpowiedzialność.

        brak mi słów również na standardowe "życzenia" obym złamała nogę
        albo rękę....

        Jednak chciałabym serdecznie podziękować osobom które w mądry i
        trzeźwy sposób odpowiedziały na mój post. Faktycznie może najlepszą
        drogą jest rozmowa i poproszenie jej aby kontynuowała L4 do czasu
        rozwiązania a potem poszła na urlop macierzyński ewentualnie
        wychowawczy. Mam nadzieję że się ona na to zgodzi...

        Pozdrawiam
        y.
        • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 10:05
          Ale o co chodzi? Czy na zajsci w ciaze powinno sie miec zgode pracodawcy?
          • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 10:25
            no właśnie a o co chodzi ? skąd takie pytanie pani annojustyno ?
            • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 10:30
              Takie wnioski nasunely mi sie po lekturze Twojej wypowiedzi.
              • Gość: as Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.cable.ubr13.sgyl.blueyonder.co.uk 14.03.09, 10:43
                Ech, "typowy" polski pracodawca. Sam potrafi sobie znalesc problemy, a pracownik nalezy do niego cialem i duchem. Jeszcze sie problemy nie pojawily, ale juz trzeba wyje... bo a nuz trzeba bedzie cos zrobic i wykazac zaangazowanie. Chce przyjsc do pracy - zle, nie chcialaby - tez zle, bo w ciazy, nie wykazuje zaangazowania, pewnie zaraz ucieknie. Do tego jak pojawi sie dzieciak to o zgrozo - bedzie myslec o nim, a nie tylko o pracy i laskawcy pracodawcy. To oczywiste, ze nie mozna dopuscic do takiej sytuacji.
                A potem bedzie stekanie - no dlaczego oni wszyscy stad uciekaja, ja wiedzialam, ze nie mozna im zaufac, nikt nie czuje sie zwiazany z zakladem pracy, a my tak o nich dbalismy... A ludzie patrza i widza.
                • Gość: as Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.cable.ubr13.sgyl.blueyonder.co.uk 14.03.09, 10:47
                  Choc rzadko zycze ludziom zle, tym razem przylacze sie do "zyczen" dla ciebie. Mam nadzieje, ze kiedys, wskutek splotu wydarzen to do ciebie przyjdzie manager i powie
                  - Jestes najslabszym ogniwem. Przykro mi, ale musimy cie pozegnac.
                  Oczywiscie wykazesz wtedy zrozumienie, wszak dobro firmy najwazniejsze i nastepna osoba na pewno zrobi dla niej wiecej. Wolny czas byc moze przeznaczysz na przemyslenia, z korzyscia jak mniemam.
                  • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:00
                    jak rozumiem Pan pracodawcą nie jest ...

                    proszę mi wierzyć że takie sytacje na prawde bardzo komplikują życie
                    w firmie, a raz jeszcze podkreslam że nie pracuję w fundacji non -
                    profit tylko w normalnym przedsiębiorstwie, gdzie niestety są
                    generowane zarówno zyski jak i koszta.

                    Co do życzeń - napisał Pan że jestem "typowym" polskim pracodawcą -
                    jak mniemam miało to wydźwięk pejoratywny. Pan z kolei słada mi
                    typowo polskie życzenia - na dowód tego proszę sobie
                    obejrzeć "modlitwę Polaka" - praktycznie ostatni kadr z filmy "dzień
                    świra" w reż. Koterskiego.

                    Mimo wszytko ja Panu życzę wszytkiego co najlepsze.
                    y.



                    • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 11:11
                      Ale o co chodzi? Ciaza to nie choroba, dziewczyna chce pracowac, czyli wszystko ok.
                    • Gość: as Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.cable.ubr13.sgyl.blueyonder.co.uk 14.03.09, 11:40
                      Pracodawca nie jestem, nie jestem tez np. budowlancem, a potrafie poznac, kiedy sciana stoi prosto. Przedstawilem swoje zdanie, a poniewaz dalsza dyskusja traci sens - pozwole sobie polecic kilka filmow, jak chocby "Seven Pounds" z Willem Smithem, a ze starszych "No Country for Old Men".
                      • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:07
                        a już myślałam że mi Pan poleci film The Grinch. Świąt nie będzie. -
                        oczywiście żartuję ;-)

                        Dla mnie ważna jest dyskusja jak i dyskutancji. Może faktycznie
                        traci sens bo w zasadzie wiem co mam robić dalej z tą sprawą.

                        Konkludując - tak jak w starym powiedzeniu "syty głodnego nie
                        zrozumie" - zarówno pracodawca i pracownik mają swoje racje. A to że
                        stoimy na dwóch różnych końcach barykady to już inna historia.







                        • Gość: abc Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 12:12
                          > stoimy na dwóch różnych końcach barykady to już inna historia.
                          Nie chciałbym pracować w firmie, gdzie "p.o. właściciela" ma takie poglądy - nie wróży to dobrze ani pracownikom tej firmy, ani samej firmie.
                          • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:20
                            a jakież to poglądy powinnam reperezetnować ?????
                            • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 12:21
                              Normalne, zgodne z przepisami i z tzw. przyzwoitoscia.
                              • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:25
                                a cóż to jest tzw. przyzwoitość ?

                                zaczyna mnie powoli irytować ta dyskusja i na prawdę hamuję się z
                                calych sił aby nie napisać dobitnie co o tym myślę.

                                • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 12:37
                                  Napisz, prosze bardzo. A jak na razie, to ja napisze Ci dobitnie: nie masz szans
                                  zwolnic ciezarnej, o ile ona sama razaco nie narusza przepisow pracowniczych ani
                                  nie popelnila przestepstwa (np. kradziez komputera w pracy).
                                • Gość: abc Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 12:39
                                  > a cóż to jest tzw. przyzwoitość ?
                                  Tu znajdziesz odpowiedź:
                                  www.e-marketing.pl/ksiazki.php?pid=2514
                                  • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:56
                                    książkę zamówiłam ;-) chętnie poczytam ;-)

                                    jednak po opisie książki śmiem twierzić że test to dobra rzecz ale
                                    na polu teoretycznym, w prakyce niekoniecznie.

                                    domniemywam też że skro została napisana przez obcokrajowca to nie
                                    będzie opisywała realiów polskich.

                                    a na koniec takie pytanie - gdzie jest przyzwoitość kobiet
                                    zatrudniających się w firmie, i po uzyskaniu umowy na czas
                                    nieokreślony zachodzi w ciążę ? ja nie generalizuje bo tak się
                                    składa że jest to trzeci taki przypadek w firmie. zbieg
                                    okoliczności ?
                                    • Gość: abc Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 13:05
                                      > domniemywam też że skro została napisana przez obcokrajowca to nie
                                      > będzie opisywała realiów polskich.
                                      A ja myślałem, że "przyzwoitość" i "kultura firmy" są eksterytorialne, widocznie jestem w błędzie.

                                      > a na koniec takie pytanie - gdzie jest przyzwoitość kobiet
                                      > zatrudniających się w firmie, i po uzyskaniu umowy na czas
                                      > nieokreślony zachodzi w ciążę ? ja nie generalizuje bo tak się
                                      > składa że jest to trzeci taki przypadek w firmie. zbieg
                                      > okoliczności ?
                                      Jak zaczniesz dobiegać do "trzydziestki", to zrozumiesz );
                                      A narazie musisz się jeszcze spooooooooro nauczyć (i to nioe teorii).
                                      • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 13:58
                                        ja juz jestem po 30 ;-)
                                    • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 13:06
                                      Tak, masz racje. One zrobily to specjalnie, aby docelowo firma splajtowala.
                                      Tylko i wylacznie na zlosc firmie postanowily 9 miesiecy chodzic w ciazy,
                                      docelowo wychowywac 18 lat dziecko (a wlasciwie jeszcze dluzej), lozyc na jego
                                      utrzymanie, zamartwiac sie o nie etc. Dokladnie tak bylo.
                                    • Gość: Old Generation Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.09, 07:35
                                      > domniemywam też że skro została napisana przez obcokrajowca to nie
                                      > będzie opisywała realiów polskich.

                                      Akurat ta została napisana przez krajana, praktyka nie teoretyka, z
                                      uwzględnieniem naszych realiów, naszego położenia geopolitycznego,
                                      wszystkich naszych wad i zalet:
                                      rapidshare.com/files/188644229/Bartoszewski_Wladyslaw_Czy_warto_byc_przyzwoitym.pdf

                                      Możesz nawet nie czytać, chociaż wypadałoby poznać klasykę, aby
                                      pozbyć się mentalności szmalcowniczki.
                                      • Gość: Ja "Old Generation" dobrze przygadales "anniejustynie IP: 82.113.106.* 15.03.09, 12:12
                                        J.w.
                                        • annajustyna Old Generation pisal do Yerinki. 15.03.09, 12:14
                                          Potwierdzil moja opinie w calosci.
                                          • Gość: Old Generation Re: Old Generation pisal do Yerinki - nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.09, 13:42
                                            Żeby nie było żadnych wątpliwości: ten post adresowałem do Yetiki a
                                            nie do Annyjustyny, z którą się w całości zgadzam (oczywiście z
                                            Annąjustyną).
                                            Jestem chłopem (i ojcem) i wiem z autopsji, że ktoś musi rodzić nam
                                            te dzieci i wychowywać je.

                                            >Zwolnienia z pracy się nie boję - to jest akurat niemożlwie - no
                                            >chyba że nastąpi całkowita likwidacja firmy. Podobnie z ciążą - nie
                                            >chcę, nie planuję.

                                            >Nie jestem kadrową - posiadamy zewnętrzną firmę obsługującą nas pod
                                            >względem zarówno kadrowym jak i księgowym.


                                            Jest wiele alternatywnych rozwiązań dla pracownic w ciąży, ale jeśli
                                            ktoś jest p.o. właściciela zakładu (firmy rodzinnej ?), to napewno
                                            nie jest absolwentem ZZL i takich rozwiązań nie zna (poza suchymi
                                            artykułami KP), zwłaszcza, jeśli jak sama przyznaje sprawy kadrowe i
                                            księgowość są zelcane firmom zewnętrznym (tniemy koszty tanim
                                            kosztem ?).

                                            Szukasz na tym forum rozwiązania twojego patologicznego problemu,
                                            który już na progu przerasta cię przed rozwiązaniem ? To chyba
                                            pomyliłaś fora.

                                            Podobnie z ciążą, ktoś czeka na ciebie po pracy, ktoś za 20 - 30 lat
                                            poda ci szklankę z wodą i tabletki ?

                                            Oby los się kiedyś na tobie i podobnych nie zemścił i życie nie
                                            zmusiło cię do tego, że kiedyś będziesz musiała szukać pomocy jako
                                            człowiek ciężko doświadczony przez los...

                                            Jeśli nie jesteś kadrową, a zewnętrzne firmy prowadzą sprawy kadrowe
                                            (listy płac), to dlaczego na stanowiska strategiczne wymagające
                                            ciągłej frekwencji rekrutujesz kobiety (przeciwko którym nic nie
                                            mam) a nie chłopów ?
                                            Bo taniej ? Kutwić też trzeba z głową. Jest granica oszczędności ...
                                            potem to tylko bummm.

                                            Poza tym jak mówią Amerykanie "What goes around comes around" czyli
                                            po polsku jak komuś pomożesz to to do Ciebie wróci, co idzie dookoła
                                            to wraca z powrotem.
                                            • Gość: Bunny Re: Old Generation pisal do Yerinki - nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 13:56
                                              Zawsze myslalem, ze mezczyzni starej generacji uwazaja za punkt honoru zadbac o
                                              swoja ciezarna zone i potomstwo. Ty jak widze, chcesz aby dbali inni
                                              (pracodawca). Juz sam fakt, ze chcialbys zmusic swoja ciezarna zone do pracy nie
                                              swiadczy za dobrze o Tobie.
                                              • annajustyna Re: Old Generation pisal do Yerinki - nie. 15.03.09, 14:06
                                                Wyobraz sobie, ze sa kobiety, ktore chca pracowac takze w ciazy - kobieta to w
                                                koncu nie jest dodatek do wyposazenia kuchennego. Poza tym bardzo czesto w
                                                dzisiejszych czasach jedna pensja nie wystarczy na godne zycie.
                                              • Gość: Old Generation Re: Old Generation do Bunny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.09, 15:09
                                                1. Odbiegasz od tematu.
                                                2. Nadinterpretujesz mój post.
                                                3. Realne płace nie wystarczają na założenia, a zwłaszcza na
                                                powiększenie rodziny.
                                                4. Nie zamierzałbym nikogo ciężarnego zmuszać.
                                                5. Ludzie organizują się w tzw. "państwa", i państwa te w swych
                                                aktach podstawowych ustalają, że np. Konstytucja RP: art. 67, 68, 69.

                                                Ale jeśli nie jesteś z sitwy czy GTW czy z … to nie dziw się, że nie
                                                działają przysługujące ci prawa zagwarantowane Konstytucją czy inne
                                                przez Skarb Państwa nie są egzekwowalne.

                                                Niech będzie błogosławiony człowiek, który nie mając nic do
                                                powiedzenia powstrzymuje się od ubrania tego faktu w słowa.



                                                >Zawsze myslalem, ze mezczyzni starej generacji uwazaja za punkt
                                                >honoru zadbac o swoja ciezarna zone i potomstwo. Ty jak widze,
                                                >chcesz aby dbali inni (pracodawca). Juz sam fakt, ze chcialbys
                                                >music swoja ciezarna zone do pracy nie swiadczy za dobrze o Tobie.
                            • Gość: eta Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.static.akk.net.pl 05.08.09, 18:44
                              dobrze się sra temu co nie ma" u mnie z kolei dałam pracownicy
                              wypowiedzenie a na drugi dzien ona mi zaswiadczenie ze jest w 7 tyg
                              ciąży i zwolnienie i zostałam bez pracownika i zamkne sklep zanim
                              kogos znajde.to jest według was wporządku? tak sie postepuje z
                              pracodawcą? czemu to my zawsze jestesmy opluwani?ma ktos konkretne
                              argumenty?
                              • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 05.08.09, 19:16
                                A z jakiego powodu dalas to wypowiedzenie?
                                • Gość: eta Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.static.akk.net.pl 06.08.09, 09:42
                                  ponieważ nie stac mnie na utrzymanie pracownika,chce pociągnąc do
                                  konca roku i zamknąc
                              • Gość: eta Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.static.akk.net.pl 06.08.09, 09:48
                                i w tym przypadku pracodawca tez jest bee bo chciał zwolnic
                                ciężarną,to był zbieg okoliczności z tym wypowiedzeniem,jeden dzien
                                pózniej i tak dałaby mi L4 na biórko i nie przejmowałaby sie moja
                                sytuacja,kobieta w ciąży to człowiek a pracodawca nie?,ja tez
                                urodziłam dziecko ale nigdy nie kombinowałam,to prawo
                                kobiety,nadmienie tylko ze pracuje 3 miesiace i przyjęła sie tylko
                                po to zeby miec macierzynski i wychowawczy-sama mi to powiedziała
                                • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 06.08.09, 09:53
                                  Mialas pecha neistety, na szczescie nie wszytskie kobity to cwaniary. A moze
                                  Twoja pracownica w przeciwnym razie nie mialaby na chleb?
                                  • Gość: eta Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.static.akk.net.pl 06.08.09, 11:46
                                    ma na chleb i to taki ze szynką jej mąż pracuje na 2 etaty a ona
                                    stwierdziła ze i tak bedzie w domu z dzieckiem to czemu za darmo jak
                                    moze isc na wychowawczy,so bezinteresowniery ale dla mnie to nie
                                    cwaniara tylko maszyna do rodzenia dzieci i to nie bezinteresownie
                          • magda-magda25 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 18.05.09, 17:18
                            Gość portalu: abc napisał(a):

                            > > stoimy na dwóch różnych końcach barykady to już inna historia.
                            > Nie chciałbym pracować w firmie, gdzie "p.o. właściciela" ma takie poglądy - ni
                            > e wróży to dobrze ani pracownikom tej firmy, ani samej firmie.

                            a ja by,m chciala!
                            autorka ma racje! rozumiem ze dzieci miec trzeba dla dobra spolecznego ble ble,
                            co innego jednak jak normlany pracujacy od lat pracownik zdecyduje sie na
                            dziecko i podejdzie do sprawy powaznie , ok. Co innego jak jedna z druga
                            panienka 3, 4 miesiacy po uzyskaniu umowy radosnie sie zaciaza, i potem jazdaa,
                            ciagle zwolnienia bo "glowa mnie boli" " jakos dziwnie sie czuje" " oj pogodA
                            jaks zla pojde na L4" kurde!! pisze o autentycznych, czestych(!) przypadkach w
                            mojej bylej firmie, zazancze ze panienki ciaze mialy niezagrozone( bo o takich
                            pisze), ale za to "dolegliwości" w brod. PO zajsciu w ciaze niby wyksztalcone
                            kobiety ktorym "niezwykle zalezalo" na pracy zglupialy, doslownie, nie widzialm
                            wczesniej takiego nagromadzeni idiotyzmu, braku profesjonalizmu i infantylnosci
                            w zachowaniu jak u przyszlych matek. W pracy koszmar,chaos, nawal pracy dla
                            reszty, koszmar, odeszlam bo w takim cyrku jaki zafundowaly panie nie dalo sie
                            pracowac, szef niemal blagla mnie abym zostala ale nie dalo sie po prostu! pisze
                            to jako pracownik, matka, ktora bedac w ciazy pracowala na poziomie do 8
                            miesiaca a przed wzięciem urlopu zostawiła wzorowy porzatek, da sie , da sie
                            drodzy zwolennicy rozbuchanego socjalu. Nie dziwie sie szefom nic a nic, jakbym
                            sama byla szefem bym bardzo uwazala jakich pracownikow wybieram.
                            nie pisze tutaj o wszystkich ciezarnych, sa osoby odpowiedzialne ktore rozumieja
                            ze praca to podjete zobowiazania a nie poczekalnia w drodze na porodowke, ale z
                            wlasnego i nie tylko wlasnego doswiadczenia wiem jak potrafia postapic niektore
                            kbiety w ciazy i nie mam do takich za grosz szacunku.
                            • Gość: beeee Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.static.akk.net.pl 06.08.09, 11:48
                              niestety ciężarne traktuje się jak bogów ale czesto bywa ze bóg te
                              plany skoryguje bo tylko tam jest sprawiedliwosc
                            • Gość: bee Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.static.akk.net.pl 06.08.09, 11:50
                              popieram cie,ja pracowałam do 9 miesiąca i dlatego dobrze sie czułam
                              do konca,dwa tyg przed porodem szef poprosił zebym juz poszła na
                              zwolnienie bo mu urodze w firmie hi hi
                    • nikki30 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 12:28
                      yetika napisał(a):
                      > proszę mi wierzyć że takie sytacje na prawde bardzo komplikują życie
                      > w firmie, a raz jeszcze podkreslam że nie pracuję w fundacji non -
                      > profit tylko w normalnym przedsiębiorstwie, gdzie niestety są
                      > generowane zarówno zyski jak i koszta.

                      No tak skoro takie sytuacje komplikuja Pani życie w firmie to śmiem twierdzic że
                      predyspozycji do prowadzenia firmy nie ma Pani wcale.I mówię to z perspektywy
                      osoby która w prowadzeniu sporej firmy uczestniczy.Ciąża, choroba pracownika to
                      ryzyko pewnie przez Panią nie brane do tej pory pod rozwagę.Większym ryzykiem
                      jest utrata zaufania pracowników i ewentualne odszkodowanie od zwolnionej
                      pracownicy.Jest mnóstwo wyjść z takiej sytuacji jak najbardziej zgodnych z prawem.
        • Gość: mualek@hablas.com Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? - inny temat IP: *.us 21.03.09, 18:18
          naprzyklad tu w szwajcarji znajoma otrzymala swoje podanie o prace z
          firmy powrotem, odrzucone.
          Przypadkowo przy dokumentach byla notatka ze ta osoba ma 32 lata jest
          samotna ale napewno bedzie chciala miec dziecko, wiec widac ze to bylo
          jednym z powodow odrzucenia.

          Z tego co czytam to pani Yetika proboje znalesc rozwiazanie, prawne i by
          obie strony byly zadowolone.
          w zaleznosci od wielkosci firmy miec pracownika ktoren nie jest zdolny do
          pracy to moze bardzo obciazyc firme, Jezeli firma jest wieksza to tei
          obawy moze nie byc.

          widze tez z tego ze pani Yetika, ma pewien poziom intelektualny ktoren
          zadko sie zdarza na tym forum.

          zaczalem pisac tu moje odczucia ale potem stwierdzielm ze powinienem
          zaczac nowy temat,
          wiec zamiescze reszzte pod tematem:
          Wrazenia z Polski - czy naprawde tacy jestesmy?
      • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:24
        oczywiście ja też tak twierdzę że ciąża to nie choroba. Natomiast
        domniemywam że to jest początek ciąży a kobita bierze zwolnienie
        żeby porobić badania bo się kiepsko czuje.

        Powiedz mi jaką ja mam gwarancję że to będzie pierwsze i ostatnie
        jej zwolnienie w okresie całej ciąży ? niestety odnosząc się do
        charatreru wykonywanej przez nią pracy ja nie mogę sobie pozwolić
        aby był przestój. nie mogę codzinnie wstawać rano i się zastanawiac
        czy dzisiaj się ona dobrze czuje i przyjdzie do pracy czy ponownie
        pójdzie na L4.

        ja rozumiem że ona chce pracować ale na prawdę chęci to nie
        wszytko ...
        • Gość: abc Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 12:08
          Może zanim zaczniesz pytać na forum "jak zwolnić ciężarną z pracy ?" zapoznaj się wcześniej z właściwym rozdziałem KP (plus przepisy wykonawcze), nawiasem mówiąc "jako p.o. właściciela" (co prawda nie bardzo rozumiem co oznacza "pełnić obowiązki własciciela" nie będąc właścicielem) powinnaś KP mieć w jednym palcu.
          Na wszelki wypadek przeczytaj:
          www.praca.info/kodeks-pracy.mspx?d=d8-uprawnienia-pracownikow-zwiazane-z-rodzicielstwem&ak=kodeks
          I pamietaj o jeszcze jednej rzeczy: nie ma ludzi niezastąpionych (nawet "p.o. właściciela" może zostać zwolniona, lub zajść w ciążę i znaleźć się w identycznej sytuacji jak wyżej opisana pracownica).
          • Gość: yetika Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 12:18
            za link dziękuję - właśnie go czytam.

            Zwolnienia z pracy się nie boję - to jest akurat niemożlwie - no
            chyba że nastąpi całkowita likwidacja firmy. Podobnie z ciążą - nie
            chcę, nie planuję.

            Nie jestem kadrową - posiadamy zewnętrzną firmę obsługującą nas pod
            względem zarówno kadrowym jak i księgowym.



            • agulha Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 14.03.09, 15:39
              No cóż, w sumie to zastanawiasz się, czy oszukać tę panią (zwalniając ją), czy
              nas wszystkich (namawiając ją na lewe L4). Zupełnie natomiast odrzucasz wszelkie
              inne rozwiązania, takie jak zatrudnienie kogoś na zastępstwo albo zaproponowanie
              innym pracownikom uczciwie płatnych nadgodzin lub zwiększenia etatu (moja mama
              pracowała niegdyś na półtora etatu). Skąd wiesz - może ktoś ma potrzeby
              finansowe i możliwości czasowe i byłby zainteresowany. Albo są osoby, które
              umieją mniej więcej to, co ta pani, albo nie ma i wtedy możesz je
              zatrudnić/przeszkolić. Zwróć uwagę, że zyskasz wtedy pewną niezależność od
              pracownicy - jak już urodzi i wróci do pracy, nie będzie narzucała Ci swoich
              warunków.
      • Gość: Bzyk Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 13:48
        Tu pomaga tylko jedno: unikac przyjmowania kobiet do pracy jak tylko sie da.
      • Gość: Natali Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.highway.telekom.at 14.03.09, 21:19
        A mnie poraża nadal twoja bezdenna głpota i krótkowzroczność. Jesteś
        głupsze niż ustwa przewiduje. Niby piszesz,że myslisz zadaniowo i
        nie oceniasz ale już oceniłąm kobietę w ciąży. Nic nie wiesz, nie
        masz pojęcia dlaczeo wzięła L4, nie rozmawiałaś z nią a wywaliłabyś
        na bruk. Gdyby do ciebie przyszedł pracownik i informacją,ze ma raka
        (celowo nie piszę płci bo może dotyczyć to obu) i po zabiegu będzie
        brał chemię i może mieć kilkudniowe nieobecności to co? Tu nie
        chroniłoby go nic...
        Nie życzę ci ani złamania kończyny ani jakichkolwiek chorób, życie i
        tak cię nauczy. Minie troche czasu i będzie ... STARA, wypalona i
        jędzowata i niepotrzebna.
        A wydawałoby sie,że normalni ludzie choć trochę wyobraźni mają.
      • Gość: $$$$$ Czyli zastanawiasz sie jak oszukac ciezarna IP: 82.113.106.* 15.03.09, 12:18
        Bo Kodeks Pracy stawia sprawe jasno i w przypadku przez ciebie opisanym sprawa
        jest jednoznaczna: nie mozna zwolnic.
        • Gość: Bunny Re: Czyli zastanawiasz sie jak oszukac ciezarna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 13:48
          Kodeks pracy jest w tym przypadku absurdalny. Zwala odpowiedzialnosc za osobe
          ciezarna z panstwa i rodziny na prywatna firme.
          • annajustyna Re: Czyli zastanawiasz sie jak oszukac ciezarna 15.03.09, 13:53
            ?!
            • Gość: bbb Re: Czyli zastanawiasz sie jak oszukac ciezarna IP: *.chello.pl 15.03.09, 14:03
              a może dać facetom zarobić tyle, żeby ich żony nie musiały pracować
              i spokojnie moły siedzieć w domu z dziećmi?
              • annajustyna Re: Czyli zastanawiasz sie jak oszukac ciezarna 15.03.09, 14:07
                Sa kobiety, ktore chodza do pracy z przyjemnoscia. I robilyby to takze, gdyby
                mezczyzni zarabiali krocie.
                • Gość: Bunny Re: Czyli zastanawiasz sie jak oszukac ciezarna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 14:22
                  > Sa kobiety, ktore chodza do pracy z przyjemnoscia.

                  Swoje przyjemnosci kazdy powinien sobie fundowac ze swoich srodkow.
                  • annajustyna Re: Czyli zastanawiasz sie jak oszukac ciezarna 15.03.09, 14:23
                    Totez fundujesmy je ze "swoich" srodkow - oplacanych skladek i prywatnych
                    oszczednosci.
                    • Gość: yetika a jednak coś można ... IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.09, 17:29
                      proszę spojrzeć na art. 177 par. 1

                      Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w
                      okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy,
                      chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez
                      wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa
                      organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy.

                      Czyli gdyby cos przeskrobała to by było można zwolnić... no
                      zakładowej organizacji związkowej na szczęście nie posiadamy...

                      • annajustyna Re: a jednak coś można ... 15.03.09, 17:34
                        Pisalam juz Ci o tym. Tylko skad masz pewnosc, ze cos przeskrobie? :P. Masz
                        zamiar ja wrobic? Dodam jeszcze, ze mozna zwolnic ciezarna w przypadku
                        likwidacji stanowiska badz zakladu pracy. Proponuje zamknac firm.
                        • Gość: yetika Re: a jednak coś można ... IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.09, 17:39
                          zaraz tam wrobić ... nie przesadzaj... ale moge np byc mniej
                          tolerancyjna na jej błędy popełniane w pracy ;-)

                          a firmy nie zamknę bo zbyt duże mam profity z tejże działalności ;-p
                          • annajustyna Re: a jednak coś można ... 15.03.09, 17:51
                            Mniejsza tolerancja zwlszcza w przypadku dziewczyny w ciazy to tylko krok do
                            zostania oskarzona o mobbing. Naprawde nie mozesz wykrzesac w sobie choc troche
                            zyczliwosci?
                            • Gość: yetika Re: a jednak coś można ... IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.09, 18:07
                              no to niech mi udowodni mobbing a najlepiej jeszcze niech świadków
                              weźmie heh. ciekawe kto na to pójdzie ;-p

                              aniujustyno - tak na poważnie, szczerze i bez złośliwości -

                              dlaczego Ty tak ją bronisz ? Spróbuj chociaż przez 5 min postawić
                              się w mojej osobie jako pracodawcy. Na prawdę jestem "zmęczona"
                              ciążami moich pracownic (niestety pracuję w branży mocno
                              sfeminizowanej - mężczyzn jak na lekarstwo). Nie wiem czy czytałaś
                              wcześniejsze moje posty ale to jest 3 ciąza w przeciągu 3 lat
                              działalności firmy i powoli mam tego dosyć. Wczesniejsze panie po
                              poinformowaniu o odmiennym stanie uciekały na L4, potem
                              macierzyński, wychowawczy i prośba o rozwiązanie umowy o pracę.
                              Czasami mam wrażenie że mści się na mnie własnie ta życzliwość - bo
                              zatrudniałam na czas nieokreślony - tłumaczyłam sobie że jest to
                              dla pracowników ułatwienie nawet w przypadku kredytów - szczególnie
                              tych hipotecznych. Tereaz, nauczona tymi doświadczeniami jedyną
                              formą przeze mnie stosowaną będzie umowa zlecenie ew. o dzieło.

                              Mówiliśmy o przyzwoitości - ok słusznie, macie rację, natomiast raz
                              jeszcze pytam czy otrzymanie takiej umowy i po miesiącu zachodzenie
                              w ciąży jest przypadkiem czy działaniem celowym.

                              Zeby było jasne - ja nikomu nie odmawiam zachodzenia w ciążę,
                              rodzenia dzieci, tylko jeżeli ja mam być fair to proszę żeby inni
                              też tacy byli.

                              To chyba tyle.
                              Pozdrawiam
                              y.
                              • annajustyna Re: a jednak coś można ... 15.03.09, 18:13
                                Droga Y - aktualnie zastepuje w pracy dwie ciezarne - musze przznac, ze jedna z
                                nich narobila takich zaleglosci (i to jeszcze w czasach "przedciazowych"), ze
                                bywaly cale tygodnie, ze robilam po 12 godzin dziennie, by wyjsc na prosta.
                                Czyli znam tez druga strone medalu. Jednoczesnie wiem, jakie to uczucie, kiedy
                                pracodawca patrzy na Ciebie przez pryzmat ewentualnej ciazy, a nie Twoich
                                umiejetnosci i zaangazowania. Nalezy pamietac o jednej sprawie: bez dzieci
                                spoleczenstwo wyginie - ja tez mam zamiar w najbliszejs przyszlosci zaciazyc i
                                pojsc na pare miesiecy wychowawczego WSPOLNIE z mezem. On tez robi po
                                kilkanascie nadgodzin na tydzien...
                                • Gość: Niezyczliwy Droga annojustyno, to jak zaciazysz to zycze ci, z IP: 82.113.106.* 16.03.09, 23:05
                                  zeby cie tak potraktowali jak doradzalas calkiem niedawno na forum w gazecie.pl
                                  pewnemu "byznesmenowi", ktory skarzyl sie, ze ma 1 ciezarna w firmie. Wowczas
                                  zlorzeczylas na wszystkie ciezarne, nie bylo dla ciebie wazne, ze taka kobieta
                                  moze po prostu zle sie w ciazy czuc i pojsc na zwolnienie. Zycze, zebys to
                                  wszystko odczula i zeby twoj pracodawca potraktowal cie dokladnie tak jak
                                  doradzalas "byznesmenowi". Sledzilem to forum i twoje wypowiedzi z przerazeniem,
                                  ze KOBIETA moze byc taka BEZDUSZNA.
                                  I jeszcze jedno: z obserwacji paru kobiet z mojego otoczenia widze, ze te
                                  bezduszne kobiety czesto i tak nie moga miec dzieci. Na cale szczescie dla tych
                                  dzieci, bo co to za mamusia by byla...Albo rodza dzieci niedorozwiniete i zycie
                                  uczy je w ten sposob pokory...
                                  • annajustyna Re: Droga annojustyno, to jak zaciazysz to zycze 17.03.09, 09:51
                                    Ale o co chodzi??? Mylisz pojecia, czlowieku bez mozgu! Tamta decyzja dotyczyla
                                    sytuacji, gdy firma UPADLA! Ale skoro nie ma sie mozgu, to sie nie rozumie slowa
                                    pisanego...
                              • aga2912 Re: a jednak coś można ... 16.03.09, 08:40
                                a na czym ma polegac to bycie fair ?? maja sie Ciebie pytać czy moga
                                zajsc w ciążę ? czy może między sobą uzgadniac, że skoro jedna jest
                                w ciąży to następna może zajść dopiero za 5 lat, żeby Ciebie,
                                pracodawcy, nie obciążać ?? A może mają się zwalniać z pracy w
                                momencie kiedy zaczynają starać się o dziecko, również mając na
                                uwadze Twoje dobro??

                                Jestem naprawde szczęsliwa, że nie trafiłam na takiego "pracodawcę"
                                jak Ty.. i szczerze mówiąc na miejscu tej dziewczyny nie poszłabym
                                Ci na rękę..a Ty jej do niczego nie możesz zmusić.
                                Wiesz, one chyba już Ciebie zdążyły poznać.. ja po kilku Twoich
                                wypowiedziach wyczywam ogromną niechęć do ciąży, ciężarnych kobiet i
                                wszystkiego co się z tym wiąże.. to Twój problem i nie spodziewaj
                                się, że będzie respektowany.

                                • Gość: Nirezyczliwy Yetice zycze to samo co anniejustynie powyzej... IP: 82.113.106.* 16.03.09, 23:09
                                  J.w. Szkoda na was slow. Jestescie kobietami bez uczuc...
                                  • annajustyna Re: Yetice zycze to samo co anniejustynie powyzej 17.03.09, 09:53
                                    A Ty jestes POLANALFABETA, nierozumiejacym slowa pisanego. Kiedy firma UPADA, to
                                    nawet ciezarna zostaje bez pracy, nie to nic wspolnego z zyczliwoscia badz tez
                                    jej brakiem w stosunku do tej osoby. A zczuc to sam nie masz - jak PODLYM trzeba
                                    byc czlowiekiem, by zyczyc komus bezplodnosci badz choroby dziecka. Aby Ci
                                    ksiadz odpuszczenia za tak zly uczynek nie udzielil!
                                    • annajustyna Dodam jeszcze, ze NIGDY nie bede bronic 17.03.09, 10:05
                                      ciezarnych uciekajacych na lewe zwolnienie! Bo to jest oszustwo i nie fair w
                                      stosunku do innych (kolegow/kolezanke w pracy, szefa etc.). Natomiast bede
                                      zawsze bronila kobiety przed pracodawcami typu Yetinka lub bezczelnymi rekrutami
                                      wypytujacymi na rozmowie o stan cywilny.
                                    • Gość: Niezyczliwy Annojustyno, to sa moje spostrzezenia i nie wiem IP: 82.113.121.* 17.03.09, 21:59
                                      dlaczego sie tak unosisz. Wiele kobiet bez uczuc nie moze miec dzieci. Znam tez
                                      takie, co wszystkimi gardzily i pokaralo je niepelnosprawnym dzieckiem. Dopiero
                                      im sie swiat zmienil. Notabene: nie wiem po co piszesz o ksiedzu, kiedy mnie
                                      zupelnie nie znasz. Ja NIE jestem wierzacy i ksiedza mnie po prostu nie
                                      obchodza. Wiec nie wygrazaj mi "czarnymi sukienkami", bo mnie to smieszy.
                                      Tamten "byznesmen" chcial oszukac kobiete ciezarna a ty mu wtedy dzielnie
                                      sekundowalas na jego forum. Teraz NAGLE zmienilas zdanie i najezdzasz na
                                      zalozycielke tego forum, ktora tez chce oszukac ciezarna kobiete. A zmienilas
                                      tak nagle zdanie, bo nagle stwierdzilas, ze zegar biologiczny tyka - u was
                                      kobiet to szybko mija ten czas na dziecko - wiec ci sie nagle oczy otworzyly.
                                      Troche przypomina mi to Kalego z "Pustyni i w puszczy" Sienkiewicza: jak Kalemu
                                      ukrasc krowy to zle jak Kali ukrasc krowy to dobrze. Masz strasznie prymitywna
                                      osobowosc.
                                      • annajustyna Re: Annojustyno, to sa moje spostrzezenia i nie w 18.03.09, 07:38
                                        Niezyczliwy, wciaz mieszasz! Ja ZAWSZE walczylam o prawa kobiet i dosc czesto
                                        dostalawalam za to na tym i innych forach po glowie, a w tamtym watku naprawde
                                        chodzilo o upadek firmy (chyba ze mamy na mysli dwa rozne watki, a Ty mnie z
                                        kims mylisz). No tak - jestes niewierzacy czy po prostu nie masz przyzwositosci?
                                        Bo ludzie niewierzacy tez maja pewna moralnosc i wiedza, ze nie maja prawa pisac
                                        o kims, kogo nie znaja albo/lub myla z kims innym, ze ma prymitywna osobowosc.
                                        Aha - moj zegar biologiczny nie tyka - w dzisiejszych czasach kobita moze rodzic
                                        i do 40 (i pozniej), a mi jeszcze do tego wieku daleko. Zreszta nie musze Ci sie
                                        tlumaczyc. Jesli naprawde uwazasz, ze facet powinien ciagnac firme na etapie
                                        upadlosci jeszcze z 5 lat, zeby mloda matka miala prace dla pozoru, to rece i
                                        piersi opadaja...
                                        • Gość: Jeszcze_raz_ja Szefowie zawsze mowia, ze firma upada, jak chca IP: 82.113.106.* 20.03.09, 12:29
                                          kogos zwolnic. I zawsze piszcza, ze nie wyrobia finansowo, jesli ktos jeszcze
                                          pojdzie na zwolnienie. Dobry szef prowadzi taka polityke personalna, ktora
                                          uwzglednia fakt, ze ktos zachoruje lub pojdzie na zwolnienie na 3 tygodnie, bo
                                          np. zlamie noge lub bedzie w ciazy zagrozonej.
                                          Jesli chodzi o twoj wiek to nie chce cie martwic, ale statystycznie masz duze
                                          szanse, iz bedziesz bardzo dlugo czekala na dziecko i ze moze sie nie
                                          doczekasz... Te twoje 40-tki maja tylko 10 % szans kazdego miesiaca na zajscie i
                                          to tylko wtedy jesli sa zdrowe. Jesli cos im dolega np. miesniaki itp. to szansa
                                          spadaja praktycznie do 0. Wiele 40-tek rodzi dzieci uposledzone. Z tego powodu
                                          odpowiedzialni lekarze zalecaja pierwsze dziecko do 24 roku zycia a drugie
                                          najpozniej do 29. Bo potem mozna sie naprawde rozczarowac. Znam wiele kobiet
                                          walczacych o prawa kobiet, ktore walczyly a nie rodzily. Obecnie maja 30-32 lata
                                          i nie maja dzieci i wiem, ze teraz to walcza... ale o ciaze, a ona sie nie
                                          zdarza :-( Kobieta NIE jest mezczyzna i pozne macierzynstwo jest obarczone w jej
                                          wypadku DUZYM niebezpieczenstwem. Pod wzgledem biologicznym pozne macierzystwo u
                                          kobiet zaczyna sie juz okolo 27-28 roku zycia. Teraz pewnie na mnie nakrzycza,
                                          ale tak jest i juz.
                                          • annajustyna Re: Szefowie zawsze mowia, ze firma upada, jak ch 20.03.09, 12:33
                                            Masz dane o macierzynstwie z czasow naszych matek. Chlop w "ulubionym" watku
                                            pisal, ze zamyka firme, watpie, by az takie numery (zamkniecie firmy) szefowie
                                            robili tylko po to, by "dokuczyc" ciezarnym.
                                • Gość: pawelk Re: a jednak coś można ... IP: 212.180.165.* 16.03.09, 23:18
                                  ech.... ręce opadają jak się czyta takie idiotki jak Ty. Które później się
                                  dziwią że nikt nie chce zatrudniać młodych kobiet. Pomyśl dlaczego. Myślenie
                                  naprawdę ma wielką przyszłość. Albo załóż firmę i zatrudnij tylko ciężarne jak
                                  dalej nie rozumiesz.
                                  • Gość: aga2912 do pawelk IP: *.tzmo.com.pl 17.03.09, 08:05
                                    może zamiast ubliżać napisz mądralo coś konstruktywnego ?
                                    Co ma zrobić kobieta, która pracuje i zachodzi w ciążę ?

                                    Bo Twoja wypowiedź powyżej jest śmieszna:)
                                    • annajustyna Re: do pawelk 17.03.09, 10:06
                                      Jak to co? Powinna sie zwolnic i najlepiej jeszcze zaplacic odszkodowanie
                                      biednemu pracodawcy...
                                    • Gość: pawelk Re: do pawelk IP: 89.174.58.* 17.03.09, 10:38
                                      ok, łopatologicznie. A co ma zrobić pracodawca który zatrudnia załóżmy jedną
                                      tylko pannę, która mu obsługuje biuro, księgowość i takie tam podczas gdy on sam
                                      biega za kontraktami, klientami itp. ? Tak jak pannę w ciąży nie obchodzi że to
                                      jest problem dla pracodawcy to dlaczego pracodawcę ma obchodzić jej ciąża ?
                                      Pracodawca to nie jakiś robot tylko człowiek który też ma swoją rodzinę i którą
                                      musi utrzymać.
                                      Czy tak trudno pojąć że interesy pracownika i pracodawcy są i będą zawsze
                                      sprzeczne ?
                                      • aga2912 Re: do pawelk 17.03.09, 11:12
                                        Pracodawca musi liczyć się z tym, że taka "panna" oprócz pracy w
                                        jego firmie ma też swoje życie i pełne prawo do tego, żeby zajść w
                                        ciążę i urodzić dziecko. I nie musi tego z nim uzgadniać ani pytać o
                                        zgodę. B gdyby poszła do niego i poinformowała, że ma taki plan to
                                        co on by zrobił ? Pewnie szybko znalazłby sposób, żeby ja zwolnić
                                        jeszcze zanim zajdzie w ciąże. A ona też jest człowiekiem, ktory ma
                                        rodzinę i wyobraż sobie, że jej pensja też jest potrzebna do życia.
                                        Więc pracodawca, ktorego stać na zatrudnienie tylko jednego
                                        pracownika, niech zatrudni kogoś, kto mu zapewni, że nie zajdzie w
                                        ciążę, nie zachoruje i nie umrze nagle, zostawiająć niedokończone
                                        papiery na biurku.
                                        • Gość: Bunny Re: do pawelk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 11:51
                                          Czyli mezczyzne :)
                                          >Więc pracodawca, ktorego stać na zatrudnienie tylko jednego
                                          >pracownika, niech zatrudni kogoś, kto mu zapewni, że nie zajdzie w
                                          >ciążę
                                          • annajustyna Re: do pawelk 17.03.09, 12:02
                                            A za 30 lat juz nikogo zatrudniac nie bedzie musial, bo spoleczenstwo wyginie.
                                            Grunt to myslec przyszlosciowo.
                                            • Gość: bunny Re: do pawelk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:23
                                              Przez setki lat kobiety byly wyrzucane z pracy po zajsciu w ciaze i
                                              spoleczenstwo nie wyginelo.

                                              annajustyna napisała:

                                              > A za 30 lat juz nikogo zatrudniac nie bedzie musial, bo spoleczenstwo wyginie.
                                              > Grunt to myslec przyszlosciowo.
                                              • Gość: cbś Re: do pawelk IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.09, 21:28
                                                Gość portalu: bunny napisał(a):

                                                > Przez setki lat kobiety byly wyrzucane z pracy po zajsciu w ciaze i
                                                > spoleczenstwo nie wyginelo.
                                                Przez setki lat niezdolnych do pracy (chorych i starych)strącano ze skały do morza - ile można byłoby na ZUSie oszczędzić (można by go było zlikwidować a niepotrzebnych pracowników ze skały...)!!!
                                                • annajustyna Re: do pawelk 18.03.09, 07:39
                                                  Jakie setki lat? To praca na etacie (np. w biurze) istniala juz w renesansie?
                                                  Albo przynajmniej w oswieceniu?!
      • bystra_26 do yetika 16.03.09, 11:59
        Nie możesz zwolnić ciężarnej z pracy tylko dlatego, że ci
        potencjalnie "dezorganizuje pracę" i koniec.

        Nie wolno Ci wymuszać na pracownicy lewego zwolnienia. Ciąża nie
        jest jednostką chorobową i na nią zgodnie z prawem zwolnień się nie
        powinno wystawiać. Początkowe dolegliwości ciążowe zwykle mijają i
        potem spokojnie kilka miesięcy kobieta pracuje. Wyobraź sobie, że
        100% pensji i 100% zasiłku chorobowego TO NIE TO SAMO! Jak kobieta
        pracuje, to ma opłacane składki emerytalno-rentowe i dla wielu to
        jest kluczowy element. Poza tym zamknięcie w domu bez zagrożenia
        ciąży jest męczące, a praca daje potrzebne człowekowi kontakty
        społeczne.

        Widzę kilka uczciwych rozwiązań:
        1) jeśli tak istotna jest dla Ciebie organizacja pracy, to po prostu
        pisemnie zwalniasz pracownicę z obowiązku świadczenia pracy, płacisz
        jej pensję (a nie każesz okradać podatników za pomocą lewego
        zwolnienia), a jej obowiązki przekazujesz komuś, kogo zatrudniasz na
        zastępstwo lub czas określony;
        2) jeśli szkoda ci płacić pensję nieobnecnemu pracownikowi, to
        zatrudnij kogoś (możesz nawet na zlecenie! ewen. określony, jest
        kryzys, więc się ktoś spokojnie znajdzie), komu ona będzie
        przekazywać obowiązki, dzięki czemu, jak ona zniknie na tydzień (na
        uczciwe zwolnienie), to praca nadal będzie wykonywana; przy okazji
        musisz jeszcze znaleźć pewną porcję pracy dodatkowej, nadrabiania
        jakichś zaległości, żeby jak obie osoby będą obecne, każda miała
        zajęcie.
        • Gość: bbbb Re: do yetika IP: 83.13.74.* 16.03.09, 22:45
          Takie czasy nastały, że albo pracujesz na maxa, albo nie masz pracy
          wcale. I dla firm to są bardzo podobne czasy, wcale nie łatwe.
          Yetika, jesteś inteligentną babką, podobają mi się Twoje posty,
          zwłaszcza ten prowokacyjny:-),podnoszący ciśnienie wszystkim po
          drugiej stronie ideologicznej - o znalezieniu haka na Panią
          ciężarną:-)
          Zetknęłaś się z problemem ciąży pracownic, jaki ma sporo
          pracodawców. Część takich problemów wynika niestety z niezbyt dobrej
          organizacji pracy w Firmie (nie mówię o przypadkach kiedy to
          zachodzi jedna pani za drugą, bo nawet najlepsza organizacja pracy,
          zawiedzie).Może praktykantka, albo stażystka z UP, mająca chęć
          uzyskania doświadczenia zawodowego, na czas nieobecności pracownicy
          mogłaby przychodzić?
          U nas w firmie też to nie jest poukładane do końca dobrze. Jestem
          jedyną osobą wykonującą dany rodzaj pracy. Nie wyobrażasz sobie
          nawet jak strasznie mnie wkórza fakt, że w razie mojej jakiejkolwiek
          niedomogi - nie ma mnie po prostu kto zastąpić. Musieliby kogoś
          uczyć, wdrażać we wszystko od podstaw ok. 2 tygodni lekko. A nawet
          nie miałby za bardzo kto uczyć nową osobę:-)
          Mój urlop, to jest max jeden dzień, uzyskany i tak z informacją
          zwrotną typu: "ale to piątek, ważne jest, by nasze ***** były gotowe
          przed weekendem". Wracam w poniedziałek i jestem zarobiona po uszy,
          mam zatkaną skrzynkę mailową - wychodząc z jednego dnia nieobecności
          mniej więcej do środy. Acha - i jestem mamą:-), ale tylko prywatnie.
          Moje dziecko w pracy nie istnieje. Weekendy mam wolne - to moja
          największa, autentyczna radość.
          Cóż, pocieszam się, że dyrektor ma tak samo przerąbane, a może i
          jeszcze gorzej. On też nie ma zastępcy i nie chodzi na urlopy. I
          oboje jesteśmy z punktu widzenia firmy, wymarzonymi pracownikami -
          wydajni, młodzi, piękni, zdrowi, optymistyczni i mądrzy. I zarabiamy
          pieniążki dla Firmy:-), mając w zamian stabilizację zatrudnienia i
          satysfakcję.
          Poopowiadałym Ci z jakimi sprawami można się zetknąć jeśli chodzi o
          ludzi w firmie. Ciąża, to tak naprawdę pikuś:-)
          A mi się marzy urlop, taki dwutygodniowy!!! Nie mam szans.
      • Gość: lysy2000 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.09, 23:10
        Ja bym ci dal grzywnę za takie myślenie!!!! A jak by twoja kobieta była na
        miejscu tej dziewczyny?? to co byś zrobił??
      • switonemsi Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 10:02
        Jak mnie wk***** te panny, co to nie potrafią szefa poinformować, że będą w
        ciąży. Człowiek nie hipopotam, ciążę może przewidzieć w 90% przypadków.

        Druga sprawa, że teraz te tępe panny od razu na zwolnienie idą i jakieś
        gwarancje zatrudnienia. Durne to. Niech pracuje póki może albo niech się zwolni.
        Moja wina, że w ciąży? Nie można było się zabezpieczyć?
        • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 10:09
          Jak to? Powinnysmy informowac szefa, ze planujemy ciaze?! Moze ejszcze sie mu
          spowiadac, jak czesto sypiamy z wlasnym chlopem?
        • aga2912 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 10:36
          jak czytam takie wypowiedzi to stwierdzam, że niektóre kobiety
          rzeczywiście powinny się zabezpieczać przed zajściem w ciąże..
          szkoda tylko, że to nie działa wstecz..
          • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 12:04
            Mnie w tej wypowiedzi uderzylo cos jeszcze: ciaza dla niektorych to wynik braku
            zabezpieczenia, nie planowania, czyli nie moze sie im pomiesacic w glowie, ze
            pracownicy MAJA PRAWO zalozyc rodzine, ech:(.
            • Gość: czytelnik Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.uznam.net.pl 17.03.09, 15:49
              A gdy pracownica dostarcza zwolnienia L4 kilka w miesiącu i jeszcze
              ma luki między zwolnieniami po 2 dni ...to mozna być zadowolonym?
              • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 16:18
                Oczywiscie, ze nie. A jesli sa to lewe zwolnienia, to powinno sie wyciagnac
                konsekwencje prawne.
                • Gość: czytelnik Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.uznam.net.pl 17.03.09, 16:39
                  A jesli pracownica przychodzi do pracy i nie robi nic -bo się zle
                  czuje- , i tak przez kilka dni, to jak ma sie zachowac pracodawca?
                  Za kilkudniowe L4 i tak płaci pracodawca tylko powyżej 30 dni ZUS
                  • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 16:44
                    Jesli zle sie czuje, to powinna pojsc do lekarza. Pracodawca powinien ja o tym
                    pouczyc.
                    • Gość: czytelnik Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.uznam.net.pl 17.03.09, 16:59
                      Czyli po nieobecnych i nieusprawiedliwionych 3 dniach w pracy można
                      z taką pracownicą rozwiązać umowe?
                      • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 17.03.09, 18:26
                        3 dniach nieusprawiedliwionych? Nawet telefonicznie nie dala znac, co sie z nia
                        dzieje?
      • Gość: rrr Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.chello.pl 17.03.09, 20:34
        co wy z tymi lewymi zwolnieniami?
        zwolnienie kobiecie w ciazy nie przysługuje li i jedynie w razie jej
        zagrozenia...
        ludzie, ciaza to nie choroba ale czesto powoduje rozne dolegliwosci
        itp., to wysiłek dla organizmu
        w tym czasie nie tylko zdrowie dziecka jest wazne ale tez matki
        lewe zwolnienie, hehe, to nie udawana angina
        • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 18.03.09, 07:40
          Niestety w PL ma miejsce epidemia lewych zwolnien, wystarczy wejsc na fora
          ciezarnych.
          • lena575 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 20.03.09, 15:43
            Bzdura!!! Jakiekolwiek forum nie jest reprezentatywne. Wejdź na
            forum kobieta a dojdziesz do wniosku,ze wszystkie kobiety mają
            problem ze zdradą faceta, wejdź na forum turystyka a dojdziesz do
            wniosku,że wszystkie biura turystyczne to oszuści itd. Kilka-
            kilkanaście osób miele te same problemy w kółko na tych samych
            forach i ogromnie lubi udzielać "porad" najlepiej w dziedzinach o
            których ma blade pojęcie. I tacy pseduospoecjaliści uważają,że fora
            to samo życie. A tak nie jest !!!!!!!!!!
            • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 20.03.09, 16:30
              Hmm, a skad wiesz, ze jest inaczej? Prowadzilas badania?
              • lena575 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 20.03.09, 23:33
                A ty prowadziłaś?
                • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 07:29
                  Nie, a wlasciwie w pewnym sensie tak. Czytalam wypowiedzi, artykuly, sluchalam,
                  co mowia znajomi z PL. To juz daje jakis poglad.
                  • lena575 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 08:26
                    Mieszkam w Polsce, znam kobiety pracujące, znam znajome moich
                    znajomych i czytam artykuły (może też zależy w jakich
                    gazetach, "polskiego Bilda" nawet bym do ręki nie wzięła,
                    niemieckiego też) i mam zupełnie inne wrażenie niż z takiego jak to
                    forum. Na temat turystyki również.
                    O niemieckich sprawach też wyrabiam sobie zdanie czytając poważne
                    artykuły i rozmawiając z ludźmi którzy coś wiedzą a nie wydahje im
                    się "w pewnym sensie".
                    • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 08:41
                      Bylam pewna, ze mieszkasz za granica. Nie, nie wiedza w pewnym sensie, ale sami
                      sa pracodawcami badz ciezarnymi na zwolnieniu. Poza tym moja wiedza bazuje na
                      zrodlach fachowych - jestem pracownikiem uniwersyteckim i znam wage slow.
                      • lena575 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 12:56
                        annajustyna napisała:

                        > Bylam pewna, ze mieszkasz za granica. Nie, nie wiedza w pewnym
                        sensie, ale sami
                        > sa pracodawcami badz ciezarnymi na zwolnieniu. Poza tym moja
                        wiedza bazuje na
                        > zrodlach fachowych - jestem pracownikiem uniwersyteckim i znam
                        wage slow.


                        Niestety, odnoszę ważenie,że z tą wagą słów to problem. Raz odsyłasz
                        na forum jako żródło miarodajnej wiedzy, potem znów powołujesz się
                        na rozmowy ze znajomymi z Polski i (nieokreslone) "artukuły".
                        Powoływanie się na pracę na uniwersytecie (nie pytam w jakim
                        charakterze) wcale nie podnosi wagi, raczej zastanawia.
                        Gdybym nie mieszkała w Polsce, nie interesowała się prawem pracy z
                        racji stanowiska to po prostu nie wypowiadałabym się na tym forum.
                        Własnie odnoszę wrażenie,że ogromna większość piszących na forach
                        wszelakich zabija czas zamiast czegoś sie uczyć, czytać i dowiadywać
                        to pisze by klepać w klawiaturę. Zamiast poszukać wiedzy albo
                        poczekać jak ktos napisze z powłaniem sie na artykuł czy paragraf
                        to klepią na zasadzie "tak mi sie wydaje". Jak ludziom nie szkoda
                        czasu?
                        • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 13:03
                          Hmm, ja zajmuje sie zawodowo prawem pracy, wiec forum to dla mnie swietne zrodlo
                          wiedzy. Wydaje mi sie, ze zbyt wierzysz w nieomylnosc swoich obserwacji.
                        • Gość: Ad Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 13:07
                          Drogie Panie: ad rem nie ad personam, bardzo proszę.
                          Wszyscy, gdy brakuje im argumentów merytorycznych przerzucają się na
                          argumenty ad personam.
                          • lena575 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 13:36
                            O jakich "argumentach" piszesz?
                            Ja wykazuję koleżance,ze pokazywanie forum (jakiegokolwiek) jako
                            źródła wiedzy jest nieporozumieniem bo na forach wypowiadają się
                            często ludzie niemający pojecia o temacie (nawet na tym - co temat
                            to "autorytatywnie" wypowiadają się ludzie bez jakiejkolwiek
                            znajomości prawa pracy - z ostatnich wpisów : kto jest stroną
                            wypowiadającą przy zmianie warunków pracy ...

                            A ona pisze,ze zajmuje sie prawem pracy naukowo i forum to źródło
                            wiedzy ... nie wiem czy to nie żart :) Bo to raczej źródło wiedzy o
                            niewiedzy ... ale to inna dziedzina. Nie lepiej i szybciej
                            przeczytać KP, Prawo Pracy i czytać wkładki w Rzeczpospolitej (w
                            abonamencie)?
                            Mnie "słabi" gdy widzę, jak ktoś odpowiada bez znajomości rzeczy i
                            dopisuje "tak mi się wydaje" ....
                            • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 13:42
                              Leno!!! Aby napisac prace naukowa potrzebne sa dane EMPIRYCZNE! Gdzie Ty je
                              widzialas w KP? Widac, ze malo wiesz o pracy socjologa:P
                              • lena575 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 14:28
                                Udzielając się na tym forum jak się udzielasz, dając innym "rady"
                                jakie dajesz, piszesz,że prowadzisz pracę naukową ? i zdobywasz dane
                                EMPIRYCZNE? Żart?
                                • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 14:31
                                  Ech, no comments:( Naprawde masz 75 lat?
                                  • lena575 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 14:55
                                    Może do 75 troche mi brakuje ale 15 lat dawno temu skończyłam.
                                    I "prace naukowe na forum" to nawet moje dziecko juz nie uskutecznia.

                                    • annajustyna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 21.03.09, 15:20
                                      Cha, cha, nie ma to jak rozumiec co drugie slowo, prawda? Forum sluzy mi do
                                      rozrywki i do prowadzenia pewnych obserwacji (bardzo nieraz cennych - to takze
                                      wiedza;). Wiedze teoretyczna czerpie z przepisow i opracowan.
      • Gość: czarna Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.softdesk.com.pl 21.03.09, 16:54
        Pewnie-ciężarne stasznie komplikują pracę. proszę na przyszłość wprowadzić nakaz
        kastracji swoich pracownic, albo obowiązkową, kontrolowaną oczywiście
        antykoncepcję, no a jak to nie poskutkuje to obowiązkową aborcję. Dziwię się, że
        kobieta-szef tak podchodzi do sprawy ciąż w swoim zespole. Pewnie nie ma dzieci,
        bo i po co one też komplikują pracę. Szczęścia życzę Pani szefowej
        • Gość: gośc Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: 212.87.241.* 24.03.09, 11:45
          Pracowałam w średniej firmie, w prawie samym kobiecym składzie,
          dziewczyny zachodziły w ciąże rodziły i wychowywały małe i większe
          dzieci, i co? i nie było żadnych problemów, miałyśmy rozsądnego
          szefa, który potrafi zarządzac, i tego Ci właśnie życze, można tak
          zorganizawac sobie prace w firmie, żeby wilk był syty i owca cała,
          istnieją takie instrumenty jak czesc etatu, praca zdalna w domu,
          zastepstwa, umowa o dzieło, umowa zlecenie, rozsadny podział pracy i
          przede wszystkim mądry szef. Ja pracowałam akurat do ostatniego
          tygosnia ciąży, bo dobrze się czułam, ale niestety po porodzie ze
          względu na stan zdrowia prawie przez cały rok siedziałam w domu, i
          też pracowałam, wprawdzie siedziała na wózku, ale rączki i główkę
          miałam sprawną, komputer firmowy, telefon, połączenie on-line z
          firmą i można pracowac. Są instrumenty, to wszystko zależy od
          pracodawcy.....
      • Gość: ja234 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.04.09, 13:20
        1. zacznijmy od tego ile czasu ta ciężarna u p.o. właściciela pracowała?
        2. czy na jej miejscu taż chciałabyś aby twój pracodawca próbował takich sztuczek
        3. to że zatrudnia sie młodą osobę trzeba się liczy że kiedyś bedzie planowala
        rodzine i nie zapyta sie "czy ja moge juz zajsc w ciąże?
        4. to ze bylo juz kilka osob w firmie i ze byly ciezarne no niestety takie zycie
        • Gość: kp oprócz "zadaniowości"liczy się też zwykła ludzkość IP: *.chello.pl 22.04.09, 19:54
          jak w temacie, Pani pisze ze prace traktuje zadaniowo nie ma mowy o
          lubienia, jasne ze nie, ale należy byc uczciwym i ludzkim a nie
          kobinowac jak tu kobiete w ciązy zwolnic bo psuje plany i szyki a
          Pani jest przeciez P.o przełożonego i musi sie zaiste wykazac! wstyd
          po prostu! albo normalnie jasno przedstawic sprawe cięzarnej aby
          szła na l4 do konca ciąży albo do czasu lanowanego l4 kogos
          zatrudnic na zastępstwo i tyle a nie kombinowac i "kruczków"
          prawnych szukac zeby samemu sie wykazac (kosztem innych)! a fe! to
          podłe i niskie!!!
      • magda-magda25 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 18.05.09, 17:19

        autorka ma racje! rozumiem ze dzieci miec trzeba dla dobra spolecznego ble ble,
        co innego jednak jak normlany pracujacy od lat pracownik zdecyduje sie na
        dziecko i podejdzie do sprawy powaznie , ok. Co innego jak jedna z druga
        panienka 3, 4 miesiacy po uzyskaniu umowy radosnie sie zaciaza, i potem jazdaa,
        ciagle zwolnienia bo "glowa mnie boli" " jakos dziwnie sie czuje" " oj pogodA
        jaks zla pojde na L4" kurde!! pisze o autentycznych, czestych(!) przypadkach w
        mojej bylej firmie, zazancze ze panienki ciaze mialy niezagrozone( bo o takich
        pisze), ale za to "dolegliwości" w brod. PO zajsciu w ciaze niby wyksztalcone
        kobiety ktorym "niezwykle zalezalo" na pracy zglupialy, doslownie, nie widzialm
        wczesniej takiego nagromadzeni idiotyzmu, braku profesjonalizmu i infantylnosci
        w zachowaniu jak u przyszlych matek. W pracy koszmar,chaos, nawal pracy dla
        reszty, koszmar, odeszlam bo w takim cyrku jaki zafundowaly panie nie dalo sie
        pracowac, szef niemal blagla mnie abym zostala ale nie dalo sie po prostu! pisze
        to jako pracownik, matka, ktora bedac w ciazy pracowala na poziomie do 8
        miesiaca a przed wzięciem urlopu zostawiła wzorowy porzatek, da sie , da sie
        drodzy zwolennicy rozbuchanego socjalu. Nie dziwie sie szefom nic a nic, jakbym
        sama byla szefem bym bardzo uwazala jakich pracownikow wybieram.
        nie pisze tutaj o wszystkich ciezarnych, sa osoby odpowiedzialne ktore rozumieja
        ze praca to podjete zobowiazania a nie poczekalnia w drodze na porodowke, ale z
        wlasnego i nie tylko wlasnego doswiadczenia wiem jak potrafia postapic niektore
        kbiety w ciazy i nie mam do takich za grosz szacunku.
        Gość portalu: yetika napisał(a):

        > liczę się z tym że w ciągu godziny mój wątek zostanie zjedzony przez
        > 15487411 forumowiczek. trudno.
        >
        > tak czy inaczej opisze mój problem - w dniu wczorajszym dowiedziałam
        > się o ciąży jednej z pracownic, co nestety ale dezorganizuje mi
        > zupełnie plan pracy. równoczesnie z powiadomieniem mnie o ciązy (nie
        > jestem pracodawcą a p.o. własciciela) panna poleciała na L4, bo się
        > źle czuje. o ile jeszcze zaakceptowałabym fakt kontynuoowania
        > zwolnienia do końca ciązy (przejmie ją zus) a ja po prostu
        > zatrudniam kogoś na zastępstwo, o tyle martwi mnie fakt że ona -
        > przynjmniej z tego co mówiła- ma zamiar wrócić do pracy i "tyle ile
        > się da - jej słowa" pracować. ja nie jestem wróżką i nie wiem jak
        > ona się bedzie czuła w ciązy, co to znaczy ile się da, no tak czy
        > inaczej jeden wielki chaos.
        >
        > wiem że w przypadku likwidacji lub upadłości firmy można ją zwolnic
        > lecz czy istnieje jakiś kruczek prawny dzięki któremu mogłabym
        > rozwiązać tę sprawę ?
        >
        > ktoś miał może z Was do czynienia z ciężarnymi pracownicami ? i
        > pytam na poważnie pracodawców o rzetelne porady - za posty
        > rozhisteryzowanych kobiet i obrońców życia poczętęgo z góry
        > dziękuję.
        >
      • Gość: bezrobotny Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 12:33
        niewidem czy napisała pani to specjalnie żeby ludzie jak najwięcej
        komentowali.Ja powiem tylko jedno niech pani postawi się na miejscu tej kobiety
        w ciąży i co wyzuci się pani pracy,pewnie nie tylko w ramach możliwości będzie
        pracować.A co ma powiedzieć kobieta w ciąży uzależniona od pani.I TAKA
        MENTALNOŚĆ JEST W POLSCE TO JEST CHORE ŻEBY PYTAĆ SIĘ NA FORUM TAKIE RZECZY
        • Gość: magiee Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.chello.pl 19.05.09, 13:49
          a pan to ma mentalnosc z zamierzchlego PRL-u typu "czy sie stoi czy sie
          lezy...." firmy to nie caritas! ludzie dotaja place za wykonywana prace a nie za
          sam fakt istnienia tak trudno to zrozumiec w tym roszczeniowym kraju?? czemu
          panienka ma byc tal samo traktowana jak pelnowartosciowy pracownik jak nim juz
          nie jest w pelni?? ale kto to pojmie jak waszym zdaniem wszystko wam sie nalezy...
          • Gość: luki349 Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 19:36
            1. rozumiem pracodawcę, ale zwolnić się nie da
            2. kto uważa założycielkę tematu za zło proszę pracować za 2 osoby (pensja jak
            za jedną)
            3. jak drogie panie jak spytacie się faceta czy was kocha, a on powie teraz tak
            a później się zobaczy to też będziecie zadowolone ? (tak można przedstawić
            sytuacje pracodawcy - lepiej żeby dziewczyna nie przychodziła do pracy jak
            chodziła w kratkę, bo to tylko robi bajzel w zakładzie pracy)
            4. żal mi was hipokryci...
      • Gość: wredny Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.09, 13:11
        @yetika
        Proste jak drut. Tak się dziewucha nie zgodzi na lewe zwolnienie, to przede
        wszystkim uporządkuj papiery. Bo będziesz miała kontrolę, zaraz wyjaśni się
        czemu. Potem wywalasz ją dyscyplinarnie: bo paprotka krzywo stała, a ona nie
        chciała tego poprawić;)czyli likwidując też stanowisko. Poprzez swoich kabli
        przekaż innym pracownicom, że jak będą chciały jej pomóc, albo - co gorsza - też
        zajść w ciążę, to je spotka to samo. Zobaczysz jak to pomoże, nikt panience
        nawet ręki nie poda.
        Oczywiście masz na głowie kontrolę i Sąd Pracy. Lej na to. Przy Twoim sprycie na
        pewno wiesz, jak się kontrolę załatwia. A Sąd Pracy dobrze jak za dwa lata się
        ruszy -w miarę możliwości przez swojego radcę prawnego rzecz wszystko
        przedłużaj. Potem w Sądzie wyraź chęć "naprawienia szkód", ale na innym
        stanowisku, bo poprzedniego przecież nie ma. Jak się idiotka zgodzi, to
        urządzisz jej taki Sajgon, że sama się zwolni. Masz same plusy:
        -grosza nie zapłaciłaś
        - możesz zatrudnić kogo chcesz, tylko nazwa stanowiska musi być inna
        - baby w Twojej pracy się Ciebie boją i żadna w ciąże nie zajdzie - prędzej się
        zwolni.
        Ten numer jest wypróbowany. Znam firmy w których zadziałał.
        • winniepooh Re: jak zwolnić ciężarną z pracy ? 06.08.09, 16:20
          > Proste jak drut. Tak się dziewucha nie zgodzi na lewe zwolnienie
          (...)

          lepiej to zrobić bez sugerowania lewego zwolnienia.
          może się np. zdarzyć, że dziewucha będzie się o takie zwolnienie
          starać, a lekarz jej odmówi i będzie zapis tej sytuacji w karcie.

          ostrożność nie zaszkodzi

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka