Gość: ed Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.rwd.prospect.pl 29.04.09, 20:39 Zachodnie potęgi internetowe nie otwierają się na Polaków dlatego że nasz rynek jest specyficzny, opanowany przez rodzime firmy które powstały dużo wcześniej, już mają swoich stałych klientów i rozumieją ten rynek. w Polskim internecie wszystko już jest. Przypadek e-bay`a odbił się dosyć szerokim echem w świecie, gg też jest ewenementem, wchodzenie na polski rynek jest już w zasadzie niemożliwe. itunes też jest bez sensu, ponieważ w Polsce iphone i generalnie apple są powszechnie wyśmiewane i nawet ludzie zamożni ich nie kupują, tak samo jak pecetów stacjonarnych dell czy hp, każdy woli iść do któregoś z sieciowych sklepów i zamówić sobie sprzęt wedle uznania. Polska to kraj w którym na kalkowaniu tego co się przyjmuje w świecie bez szemrania zawsze się dana firma przejedzie, wynika to z wrodzonej przekory Polaków i zamiłowania do przeglądania wszystkiego na wylot("czy aby ktoś nas w ch.. nie chce zrobić za ciężkie nasze pieniądze"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 29.04.09, 20:58 Torebka z kasa i nie tylko, zgubiona na parkingu sklepu Target - konkretnie spadla z dachu samochodu, czekala na mnie w drzwiach wejsciowych sklepu. Target byl juz zamykany i ktos oddal moja torebke z cala zawartoscia. Niewiarygodne ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.rwd.prospect.pl 29.04.09, 21:20 Haha:) Wam ludziom z dużych miast normalność wydaje się jak widać czymś niezwykłym, ja w moim miasteczku w Polsce nigdy nie zamykam auta jak idę do sklepu, i nic mi nie zginęło, jak kiedyś zgubiłem kluczyki do tegoż pojazdu to mi je pani ze sklepu pod którym zaparkowałem przyniosła, no i nieszczęsny portfel też mi się kiedyś wysunął i wieczorem zadzwonili do mnie z Policji żebym ten portfel odebrał(z nienaruszoną zawartością). Napisów na murach znanych z wielkich miast a zaczynających się na ch.. i k.. też nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.tieto.com 30.04.09, 08:53 W Szczecinie znalazca nawet przyszedł do mojego domu by oddać rzeczy zgubione przez moją siostrę. Tak więc nie wiem, czemu mamy się zachwycać historią z zagranicy, w której nic niezwykłego przecież nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 14:43 Ja przed laty odniosłem właścicielowi telefon komórkowy i gotówkę, które zgubił zapewne wracając z imprezy. I nie było to w lądynie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wajdiri1 Re: Problemy "popowrotowców" IP: 212.14.58.* 30.04.09, 17:09 niewiarygodne ale prawdziwe: w Polsce, w hipermakecie ktoś przyniósł reklamówkę z parkingu z wózka zakupowego, pełną tylko kasy !!! i pracownik reala też ją całą !!! oddał gapie która się zgłosiła za niedługo !!!! zresztą to był niemiecki emeryt... i nie mówię, że dziś postąpiłabym inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he Re: Problemy "popowrotowców" IP: 94.75.67.* 29.04.09, 21:20 Gość portalu: ed napisał(a): wynika to z wrodzonej > przekory Polaków i zamiłowania do przeglądania wszystkiego na > wylot("czy aby ktoś nas w ch.. nie chce zrobić za ciężkie nasze > pieniądze"). Gdyby tak było, to nie było by w Polsce dominacji kościoła. Jednak Polacy wybrali wyparcie się rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bobik Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.promax.media.pl 30.04.09, 19:41 Wreszcie jakieś sensowne wyjaśnienie, a nie tylko ple, ple, ple co ślina na język przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
trudnyrynek Problemy "popowrotowców" 29.04.09, 21:26 ,,swiatowcy" wrocili i narzekaja a czy Polska potrzebuje ich by Oni powracali ? dostali tam w dupe od kryzysu to zwlekli sie do kraju ale nie podoba im sie wiele rzeczy....TO PO CO WRACALI DO POLSKI WLASNIE ? mogli skoro tacy swiatowcy pojechac na antypody albo do Azji ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noname Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.upc-h.chello.nl 29.04.09, 21:45 masz rację, po co wracają do Polski właśnie?, muszą być nieźle zdesperowani... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.04.09, 14:47 wrocili królewicze ze zmywaka w Anglii i się ślinią, że kasjer za szybko skanuje produkt, tak jakby kasjerka w Anglii była 10 razy milsza... zaraz zwymiotuję... Odpowiedz Link Zgłoś
behreit [...] 29.04.09, 21:26 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.tieto.com 30.04.09, 08:59 Zgłośliłem już Twój link jako spam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onewayortheother Problemy "popowrotowców" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 21:35 mnie to najbardziej denerwują komentarze w internecie, oczywiście nie wszystkich, ale chyba jest nad wyraz wysoki odestek trollów którzy komentują co wlezie, byle dopiec, byle dobić, byle kogoś obrazić ... choć mam nadzieję że jest to niewielka część użytkowników, ale co by nie mówić nader aktywna i trudno ich nie zauważyć, ,, a tak z przyziemnych rzeczy to denerwuje mnie dawanie reszty w sklepie na tackę a nie do ręki ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jama Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.chello.pl 29.04.09, 21:46 Co do dawania na tackę, to akurat w pełni rozumiem panie ekspedientki - nie każdy ma ochotę dotykać po kolei dłoni każdego klienta sklepu, od świtu do zmierzchu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sw.Patryk Re: Problemy "popowrotowców" IP: 92.20.105.* 29.04.09, 22:14 Fajne sa te dyskusje tych , ktorzy wrocili z tymi , ktorzy nigdzie nie wyjezdzali. Zyje na wyspie sporo lat i wciaz czuje sie Polakiem . Chetnie do kraju przyjezdazam , choc przyznam, ze stosunkow rzadko. Ostatnio ceny dziwnie wzrosly i linii ,jakby mniej. Jak to mowil klasyk " bo chodzi o to ,zeby te plusy , nie przeslonily Wam tych minusow " ( " Mis " ) . Zyje tu na poziomie takim samym ,jak moi kolezkowie " professionals " , z pensja wystarczajaca na bardzo wiele i studia synow rowniez. Kazdy przyjazd do kraju, to konstatacja ,ze wiele sie zmienilo. Na lepsze. Piekne centra handlowe, coraz lepsze drogi , coraz wiecej niezlych samochodow , sklepow markowych . To wszystko oczywiscie w duzych miastach. Te mniejsze , powiatowe, niestety slabo. Moge sie zgodzic , ze drogi w Polsce , to wciaz rozpacz,choc b.duzo sie robi. Czy mozna wiecej ? Pewnie tak - vide Chorwacja ,ktora zbudowala po wojnie ponad 1000 km autostrad. To , co mnie glownie meczyi chyba denerwuje, to ta polska zawisc, niezyczliwosc, ciagle wkuu....ie na innych. Kazda wizyta w jakimkolwiek urzedzie , to kolejna lekcja pokoryA tu , nawet wizyta w Inland Revenue , czyli bryt. " skarbowce" ,jest po prostu sympatyczna. Jezdzenie po polskich drogach , to zupelnie inna historia. Wlasciwie strach jest wyjechac z domu.Znowu pospiech, nienawisc do innych uzytkownikow i brak przestzregania przepisow. W Polsce , o ile pamietam mozna bylo miec ponad 20 punktow karnych ? Tu tylko 11. I co gorsza termin wygaszania karencji , to chyba 4 lata . Czy wszyscy jezdza tak idealnie ? Oczywiscie ,ze nie . Ale znakomita wiekszosc. Nigdy nie zapomne polskic policjantow , ktorzy z luboscia zwracali sie do kierowcow , podczas kontroli ,kiedy nie daj Boze cos kierowcy mieli na sumieniu : " panie Jurku" ,slyszalem od dwukrotnie ode mnie mlodszego kaprala. Ani ja mu brat , ani swat. Ale mimo wszystko , POlska , to moja ojczyzna. Lata jeszcze musza minac , aby to ciagle wku...ie i chamstwo zniknelo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.04.09, 15:03 mój Drogi, piszą tutaj, nie tylko Ci, którzy nigdzie nie wyjeżdżają, wiem, że "Wy" lubicie klasyfikować na tych którzy wyjechali na stałe i na tych którzy zostali, ale jest całe mnóstwo Polaków, którzy jeżdżą bo ich stać, bo mają taką pracę, bo lubią etc. i zawsze wracają, bo tutaj ich Dom, ja akurat do takich należę, i mam swoje zdanie, na pewne tematy, także tutaj poruszane. tak samo mogę wypomnieć co mnie denerwuje w poszczególnych krajach, np. a to że trafiłem na debila (w Angli nie trudno), a to że jeżdżą nie tą stroną ulicy, opisywane tutaj problemy/spostrzeżenia powracających kojarzą mi się raczej z malkontentami, którzy stracili pracę na zmywaku i z braku laku wrócili dołować, z tą różnicą, że nas g.... ochodzi co tak naprawdę myślą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Człowiek Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.aster.pl 30.04.09, 10:31 Ja nie lubie jak mnie dotykają w sklepie, chyba że pani w sklepie jest ładna i miło się uśmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kicha Problemy "popowrotowców" IP: *.toya.net.pl 29.04.09, 21:58 A mnie u Angoli nie podoba się, że mają ruch lewostronny, że uważają się za lepszych - oni nawet nie czują się Europejczykami bo są Brytyjczykami, nie podoba mi się paskudne żarcie itd. I co z tego? Natomiast reemigrantom można tylko poradzić: wracajcie do UK jeżeli tak tam jest dobrze, a nasza rzeczywistość tak Was drażni. W wielu przypadkach macie rację ze swoimi uwagami - my też je widzimy, ale te problemy należy likwidować, a nie wytykać innym z poczuciem wyższości i tworzyć dziwaczne kluby aby sobie postękać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vater Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.adsl.wanadoo.nl 29.04.09, 22:36 Od 9 lat mieszkam w Holandii. Zamierzam za 2 lata wrocic do Polski. Wszystkie te rzeczy wymienione w artykule wkurzaja strasznie. Moglbym napisac cala nowelke co jeszcze mnie denerwuje w Polsce. Powszechne chamstwo, pijanstwo, nieumiejetna jazda samochodem, brud, zawisc - moglbym wymieniac godzinami. Tylko ze w Holandii zawsze bede tym obcym przybyszem z Polski, a teraz niektorzy na tym forum odmawiaj mi prawa zycia we wlasnej ojczyznie oraz krytykowania tego co wszyscy widza. Nagle ci wielcy "patrioci" uwazaja, ze Polska to moze syf, ale to "moj syf". To moze wez sie jeden z drugim i zrob cos zeby tego syfu nie bylo. Fakt wytykania wad przez ludzi pomieszkujacych poza Polska jest tylko spowodowany tym, ze zestawienie tego z organizacja panstw zachodnich tylko te wady uwypukla. Polska glupia przekora natiomiast powoduje, ze poniewaz "te glupie polaczki ze zmywaka" maja czelnosc pisac cos zlego o Polsce, to ja udam ze Polska jest super i nic nie trzeba w niej zmieniac. Wiec obudzcie sie, bo Polska to w duzej mierze kraj burakow w zdezelowanych golfach i burakow ze stadionow sportowych. I jeszcze jedna uwaga do osoby piszacej ze w 3 lata splacila sobie dom w Anglii. Kupiles sobie chyba tylko wychodek na podworku, a nie dom, jesli udalo ci sie go splacic w 3 lata. Zakladam, ze dom (a nie pokoik) kosztuje 150 tys funtow. Bez odsetek to ponad 4 tys funtow na miesiac. Z odsetkami, ubezpieczeniami, kosztami energii to by bylo conajmniej 5 tys funtow miesiecznie. Przestan brac juz te swoje tabletki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brawo! Chyba najlepszy post w tym watku jak dotad ! IP: *.zone5.bethere.co.uk 29.04.09, 23:17 n/a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adaś Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.pl 29.04.09, 23:52 Ta osoba spłaciła w 3 lata mieszkanie lub dom kupiony w Polsce i chwała jej za to bo te pieniążki które ona ciężką pracą za granicą zarobiła pozwoliły rodakom w kraju też zarobić. Jęździmy starymi samochodami bo m.in samochody są w polsce przeliczając na zarobki bardzo drogie ale to nie jest nasza wina. Polska dopiero od 19 lat jest niepodległa i w 19 lat to jeszcze żaden naród się nie dorobił. Ciężko pracujemy i napewno zbliżymy się też poziomem życia do innych narodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel1906 Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 01:22 Zawisc bije z twojego postu chlopie. Po co ublizasz innym albo sie z nich wysmiewasz? Jestes typowym przedstawicielem Polaka z przerosnieta duma narodowa. Dumny jestes np. z osranych przez psy chodnikow i meneli na ulicach? Stanal bys przed kamera reportera BBC i tlumaczyl mu ze to moze nie za fajny widok ale jakby nie bylo polski i ty czujesz sie z tym dobrze, a w kazdym razie lepijej niz na jakims czystym chodniku w UK. Najbardziej nie lubie w Polsce takich nadetych bufonow z ktorymi nie mozna podyskutowac na zaden temat, bo znaja jeden argument " nie podoba sie to wypier...". Cos takiego istnieje w polskiej mentalnosci, zwrocisz komus uwage to uslyszysz wiazke pod swoim adresem albo dostaniesz w morde i koniec dyskusji. Po to ludzie tutaj cos pisza, aby w tym kraju zwrocic uwage na wiele poronionych sytuacji. Ja traktuje to jako chec walczenia z patologiami polskimi. Gorzej by bylo jakby kazdy twierdzil ze u nas jest juz jak na "zachodzie" i w sumie to nic nie trzeba robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleh Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.st-and.ac.uk 30.04.09, 10:49 Ruch lewostronny zostal wymylsony przez Grekow 2 tys lat temu i wszyscy go uzywali do czasow Napoleona ktory naprzekor Brytyjczykom wprowadzil go na kontynentalniej europie... Wiec my ze jezdzimy nie oni.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Driver Re: Problemy "popowrotowców" IP: 193.120.116.* 30.04.09, 21:27 Ha A ja uważam że Lewostronny ruch jest najlepszy. Jadać po prawej stronie drogi czuje sie niepewnie. Od zawsze tak miałem a prawko zdawałem w Polsce. Jazda po lewej stronie jest dla mnie intuicyjna i prosta. Nawet przez chwile nie miałem problemu z przestawieniem się. A może to dlatego że drogi tutaj lepiej oznakowane i bezpieczniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greeshka Są też plusy IP: *.chello.pl 29.04.09, 22:13 Mnie też denerwują te wszystkie rzeczy, a szczególnie kwestia schodów ruchomych. Ale w tej całej Anglii też nie jest tak wspaniale. Tam gdzie mieszkałem (zadupia Londynu) mój lokalny bank zamykali o 16, a większość sklepów przed 17, brak mi też było lokalnego sklepiku ze znaną Panią Zosią, gdzie można by było kupić świeże bułki itp. (pieczywo to z resztą temat na całą opowieść). Kradzieże się zdarzały, średnio co miesiąc zdarzało się morderstwo, warto wspomnieć młodą Polkę, przypadkową ofiarę strzelaniny na New Cross, rok albo dwa temu. Dodajmy do tego powszechne pijaństwo, nieprzytomne dziewczyny leżące w swoich rzygach na chodniku, pijanych gó...arzy wyzywających kogo popadnie na ulicy, bójki i ogólne chamstwo. Żeby nie było: sam mam dwadzieścia-kilka i też lubię wypić i zaimprezować, ale ten aspekt brytyjskiej "kultury" mnie zaszokował. Podsumowując: organizacja i sprawność administracji - plus ludzie i kultura - minus co dla kogo ważniejsze, niech sobie sam wybierze ja jestem zadowolony z powrotu (tylko proszę stawajcie po prawej na schodach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sw.Patryk Re: Są też plusy IP: 92.20.105.* 29.04.09, 22:25 Nie jestem slepym wielbicielem UK. Akurat u mnie jest bardzo , bardzo spokojnie i bezpiecznie. Samochody ( i domy) czesto pozostaja otwarte . Ale banki chyba wszystkie w UK sa otwarte do 16.30 ? Male sklepy na ogol tez ,ale juz duze supermarkety do 22.000 ,a czasemi 24/24 - Tesco , ASDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Montero Re: Są też plusy dodatnie! IP: *.dsl.bell.ca 30.04.09, 04:09 Angole dali swiatu demokracje parlamentarna i to naprawde warto zaobserwowac podczas pobytu na tej "ugly island with ugly people" ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el_fuego Re: Są też plusy dodatnie! IP: 157.158.13.* 30.04.09, 08:12 > Angole dali swiatu demokracje parlamentarna Tia... i dlatego mają królową? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: Są też plusy dodatnie! IP: *.lerkins.com 30.04.09, 11:37 Królowa sprawuje w Wielkiej Brytanii wyłącznie funkcję reprezentacyjną, rządzi de facto rząd. Choć kraj jest formalnie monarchią to jest tez kolebką demokracji parlamentarnej w Europie z 700-letnią tradycją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Montero Re: Są też plusy dodatnie! IP: *.dsl.bell.ca 30.04.09, 13:56 To dawalo im zawsze bardzo mocna pozycje na swiecie. Mocne rzady i duza flota to byly kamienie wegielne pod ich okres swietnosci. Dzisiaj swiat wglada inaczej, ale Polacy dalej wola tam pracowac niz ww wlasnym kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bega drobne w sklepie IP: *.chello.pl 29.04.09, 22:20 jak rozumiem najbardziej powracających "profesjonalistów" oburza pytanie sie o drobne w sklepie-w końcu myśli taki jeden-"nie po to kible gołymi rękami czyściłem,żeby teraz szukać drobnych.ja mieć karta HSBC!!!u mnie w wioska nikt nie mieć taka karta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: drobne w sklepie IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 29.04.09, 22:57 >jak rozumiem najbardziej powracających "profesjonalistów" oburza >pytanie sie o drobne w sklepie-w końcu myśli taki jeden- widzisz, jak ty nic nie rozumiesz ale coz siedzisz w tym syfie na co dzien to i nie widzisz ze moze byc inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bega Re: drobne w sklepie IP: *.chello.pl 29.04.09, 22:59 rozumiem że to w najwyzszym stopniu narusza godność osobistą,tzn.pytanie o drobne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: drobne w sklepie IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 30.04.09, 00:34 > rozumiem że to w najwyzszym stopniu narusza godność > osobistą,tzn.pytanie o drobne widze ze nalegasz wiec odpowiem nie nie narusza ale - denerwuje mnie, powiedzmy ze mozna pominac ale sprawia to wrazenie ze nie chca moich pieniedzy i z fochem mi sprzedaja towar, no poprostu paranoja - wydluza obsluge, to juz sa wymierne straty poniewaz sprzedawca nie obsluzy 10 osob a powiedzmy 5 - moze akurat potrzebuje drobnych - a tu zonk w sklepie nie maja i jeszcze chca wyciagnac te ktore masz Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw32 Re: drobne w sklepie 30.04.09, 10:36 zabawne bo ja sam wyszukuje drobne bo chce byc mily no i pozbyc sie drobniakow wszystko jedno w jakim jestem kraju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: drobne w sklepie IP: *.Red-88-6-28.staticIP.rima-tde.net 30.04.09, 16:34 Ostatnio przylecieliśmy z dziewczyną na Okęcie w Warszawie na Wielkanoc, poszedłem wypłacić kaskę z bankomatu, najmniejszy nominał 50zł, ok, wypłaciłem, poszliśmy z dziewczyną do kiosku kupić bilety MZA. Dwa bilety, nie pamiętam 5 zł, dałem te pięć dych z bankomatu i co usłyszałem??? Czy mógłbym pójść do sklepu obok rozmienić, bo jestem tutaj sama i nie mogę zostawić kiosku... Ponieważ już dostałem te dwa bilety to jeszcze zapytała czy wróce!!! K...a paranoja!!! Powiniście zobaczyć minę mojej dziewuchy. Mówimy o kiosku w hali przylotów w Międzynarodowym Porcie Lotniczym. To jest obowiązek każdego sprzedawcy, iść każdego dnia do banku i zadbać o kasę, to są podstawowe standardy obsługi klienta. Moja śp. babcia mówiła, że przed wojną nie było tego problemu jak Żydzi handlowali, zawsze mieli wydać reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnm Re: drobne w sklepie IP: *.toya.net.pl 05.05.09, 15:43 Brak słów na twoje wypociny.Kolejny obsraniec na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Problemy "popowrotowców" 29.04.09, 22:27 Nic dodac nic ujac.Coprawda "wrocilem" z innego kraju w ktorym nie treba nawet dodawac w internecie koncowki "gb" albo "pl".Denerwuja mnie jednak podobne sprawy.Lekcewazenie klienta-petenta jest tu powszechne a przede wszystkim niezyczliwy do niego stosunek. Urzednikowi jest wszystko jedno czy petent bedzie zadowolony ze sposobu zalatwienia sprawy czy tez nie.... Sprzedawcy czy klient kupi cos u niego i przyjdzie powtornie na zakupy..... Ostatnio delikatesy "Bomi",taki niby lepszy sklep,kaze sobie placic za opakowanie towaru.....itd itd..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henia Problemy "popowrotowców" IP: 79.97.198.* 29.04.09, 22:30 mi się bardzo nie podoba to że w Polsce ludzie się do siebie nie uśmiechają, nie zagadują przyjaźnie, nie mówią "proszę" "dziękuję". Gdy zwracają komuś uwagę to robią to niegrzecznie i z krzykiem, że policja jest nieprzyjemna i wrzaskliwie dyktatorska...aaa nazbierało się trochę. A co mi się podoba? pogoda, to że mogę się z kimś umówić na kawę a nie tylko na chlanie alkoholu, to że Polacy lubią podróżować i zwiedzać a nie tak jak Irlandczycy, którzy jeżdzą do hotelu lub restauracji tylko (nie coś zobaczyć, ale zjeść i opowiedzieć o hotelu.) To że Polacy są bardziej otwarci na świat i ciekawi tego świata, nowych smaków, kultur itp Książkę mogłabym na ten temat napisać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 29.04.09, 22:55 >zwiedzać a nie tak jak Irlandczycy, którzy jeżdzą > do hotelu lub restauracji tylko (nie coś zobaczyć, al jezdza i to wszedzie chyba wiekszosc byla w stanach australii i ameryce poludniowej a jesli chodzi o restauracje czy hotele poprostu stac ich nie musza zapierdzilac z konserwami turystycznym przez pol europy do jakiegos kempingu zeby puzniej powiedziec bylem we wloszech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Byłe tam Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.aster.pl 30.04.09, 09:50 A w Irlandii polacy piją cherbatke i ziółka, hahahah chleją ile wlezie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscUSA Problemy "popowrotowców" IP: *.itt.com 29.04.09, 22:58 duzo mozna powiedziec, przede wszystkim stosunek ludzi do siebie,brak serdecznosci i usmiechu na codzien, petenta do urzednika, ogromna biurokracja oraz wszedzie przepisy, nieporadnosc sadow, oszukiwanie na kazdym kroku, brak zaufania , nie moznosc zalatwiania spraw urzedowych i finansowych przez telefon,chamstwo na ulicach i stadionach, klubach, brak respektu dla starszych, brak szans na prace dla ludzi po 50ce, rasizm,egoizm, ocena ludzi przez pryzmat pieniedzy , marki samochodu, polityczne chamstwo w telewizji i Sejmie, ciagle demonstracje i blokowanie zycia miast,brak autosstrad ora pijani kierowcy i tak mozna bez konca Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Problemy "popowrotowców" 30.04.09, 08:37 > ocena ludzi przez > pryzmat pieniedzy , marki samochodu, To bardzo zauwazalne. Swiadczy to tylko jakim intelektualnym dnem sa tacy ludzie. Korporacyjne szczurki, dorobkiewicze, drobni rzemieslnicy w pogoni za mamona itd. Ale czy to mnie drazni? Raczej jest mi smutno widzac, w jak bardzo skaleczonym i nieszczesnym jest ciagle narod polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poroboszcz Problemy "popowrotowców" IP: *.magma-net.pl 29.04.09, 23:01 mnie najbardziej denerwują absurdy takie o których czytam codziennie w gazetach i typowa "polska robota" - firmy które robią "aby było" albo takie w których nikt nic nie wie i wszyscy przerzucają się odpowiedzialnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przpadkowy Problemy "popowrotowców" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 23:02 Mówiąc szeczerze niech ci wielcy światowcy wracają do wspaniałego UK i zabierają te wspaniałe samochody z kierwnicą po niewłaściwej stronie, żegnamy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chopak Problemy "popowrotowców" IP: *.t-mobile.co.uk 29.04.09, 23:14 wyborcza.pl/1,75248,6555704,Czy_Weronika_musiala_zginac_.html wyborcza.pl/1,75480,6547588,Witajcie_w_lepszym_swiecie.html to tylko z dzisiaj. do tego nie chce mi sie kopac. nie wysmiewam, bo sam jestem Polakiem i na pewno nie lepszym od nikogo, kto w tym kraju wciaz pracuje i ma nadzieje. ja bym juz jednak nie potrafil, co napawa mnie zalem i strachem, bo przeciez anglikiem nie bylem i nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Problemy "popowrotowców" IP: *.chello.pl 29.04.09, 23:16 Wróciłem i jestem zadowolony. Są jednak rzeczy które mnie wkurzają a czasem śmieszą (w Warszawie) : - kierowcy (wiadomo); - schody ruchome ( to wynika chyba z braku metra i braku obycia ludzi z zasadami korzystania ze schodów ruchomych); - NAJDZIWNIEJSZE JEST TO, ŻE NAJBARDZIEJ DRAŻNI MNIE ZWYCZAJ ODDAWANIA RESZTY W BILONIE NA SPECJALNE SPODECZKI; - straszna ilość anglicyzmów, z zupełnie niekonsekwentnymi zasadami wymowy np. PR czyta się "pi ar" ale już HR czyta się "ha er" :) i wiele innych słów i skrótów strasznie dziwnie udomowionych np. Wembley to w Polsce "Łemblej". Cała reszta to jednak plus a zwłaszcza: - ulice w Warszawie: szerokie, 2 i 3 pasmowe, bardzo małe korki w porównaniu z Londynem; - autobusy, a zwłaszcza zasady wsiadania i wysiadanie, które nie czynią z nich pekaesów; - znikoma ilość mniejszości etnicznych, czyli mniejsza przestępczość, mniej nożowników itp.; - tramwaje, które są wygodniejsze od metra na krótszych odcinkach ( nie trzeba zjeżdżać i wjeżdżać do tunelu, łazić po przejściach między tunelami; - zarobki, tak na prawdę w wielu wypadkach niewiele niższe w Warszawie niż w Londynie, zwłaszcza w usługach, co przy generalnie niższych cenach skutkuje wyższym poziomem życie ( zakładając podobny standard mieszkaniowy). Generalnie w Warszawie jest spoko, i teraz trochę żałuję, że ponad trzy lata mieszkałem w Londynie ( ponoć teraz jest kryzys, czasami się zastanawiam jak tu było jak było prosperity w branży elektroinstalatorskiej ). Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol Dziwne. Ja mam odczucia odwrotne 29.04.09, 23:20 Co prawda nie z pobytu stałego, tylko z wyjazdów turystycznych lub służbowych - ale dla mnie w porównaniu z UK (Londyn, Edynburg), Belgią (Bruksela) czy Francją (Paryż) Polska jest krajem czystym i dobrze zorganizowanym, z kulturalnymi i zdyscyplinowanymi obywatelami. Odpowiedz Link Zgłoś
znam-sie polska 29.04.09, 23:39 POLSKA SIE MOZE PODOBAC JESLI SIE NIE MA STALEGO ZAMIESZKANIA W INNYM KRAJU JA DO POLSKI JUZ NIGDY BYM NIE WROCIL, W POLSCE DZIEKI KRYZYSOWI JEDYNIE ROBIE NA WAS INTERESY, ZŁOTE INTERESY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: polska IP: *.tieto.com 30.04.09, 09:13 Ucisz się z łaski swojej, jeśli nie potrafisz się kulturalnie wypowiedzieć w Internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chris Re: Dziwne. Ja mam odczucia odwrotne IP: *.hsd1.nj.comcast.net 30.04.09, 03:33 Nie jest to dziwne. Polska jest krajem o wiele mniej "skomplikowanym" niz panstwa zachodnie. Zachowanie ludzi jest przewidywalne. Za malo sie usmiechaja, nie sa optymistycznie nastawieni. Sa natomiast bardzo przedsiebiorczy, maja inicjatywe, nie licza na kogos innego. Wlasnie teraz na tle nie tylko balkanskiej, ukrainskiej czy baltyckiej nedzy widac czym jest Polska dla Polakow. Ostoja stabilnosci politycznej i wzrostu gospodarczego. Brawo dla inicjatywy! Niech doswidczenia Brytyjskie zaowocuja implementacja w Polsce najlepszych wzorow Albionu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hulajnoga Re: Dziwne. Ja mam odczucia odwrotne IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 30.04.09, 09:11 ...urwales/urwalas sie z choinki czy to zart? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikary Problemy "popowrotowców" IP: *.tpgi.com.au 29.04.09, 23:29 Tak, tak,,, wyjechalem 25 lat temu. Kawa neska, takie samo opakowanie jak na zachodzie, ale co jest w srodku !!! nie mozna tego pic, chyba ze sie nie ma porownania i pije sie co sie pije. Inna sprawa z proszkiem do prania. Te samo pudelko i ta sama firma, aaaa po praniu ciuchy sztywne jak sznurek i smierdzace !!!!. To wielkie chamstwo rzadu, ktory powinien tych spraw pilnowac. Jakis pewnie komuch zeruje (tak jak zerowal za komuny)na spoleczenstwie i w swojej malej fabryczce mieszania proszkow, chce dojsc do milionow okradajac konsumentow !. Pytalem rodziny jak sobie z tym radza. Odpowiedz byla taka ze kupuja na placu tej samej firmy proszki ale robione w niemczech.Widac problem jest ogolnie znany i powszechny, ale kazdy przymyka oczy na oszustwach, wlacznie z po.Nastepnym razem jade do Polski ze swoja kawa i proszkiem do prania ( papier toaletowy jest ok w Polsce). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rilwen Greetings from SE1 IP: *.zone8.bethere.co.uk 29.04.09, 23:40 Jak ja sie cieszę, że już nie mieszkam w Polsce :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysio Problemy "popowrotowców" IP: *.joynet.3s.pl 29.04.09, 23:44 My, Polacy, już tak mamy, że ciągle coś nam się nie podoba ale nie potrafimy dobrych praktyk zastosować u siebie. Polscy marynarze nie mają kompleksów niższości z prostego powodu, z portu do centrum poznaje się prawdziwe oblicze danego kraju. Wiadomo, że w tropikach śmierdzi, pełno robactwa i szczurów. W krajach "cywilizowanych" piją wynalazki z papierowych torebek, a w USA mają ekologię w doopie itd. Każdy kraj pięknie wygląda tylko na widokówkach. Z drugiej strony, jak masz kasę, to masz przywilej oglądania tylko tych lepszych stron każdego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Problemy "popowrotowców" 29.04.09, 23:48 Smiesznie brzmi licznie reprezentowane oburzenie tych, ktorzy nigdzie nie wyjechali. Dopiero z boku widac, ze siedzacy w Matriksie, choc nie byli dluzej nigdzie indziej, nie chca slyszec o tym, ze gdzies jest inaczej i naprawde uwazaja, ze nikt poza nimi samymi nie powinien sie osmielic byc z czegokolwiek niezadowolony. Taka rada dla tych w Polsce, ktorzy nie rozumieja popowrotowcow a maja odrobine woli, by sprobowac ich zrozumiec: Wytezcie na pare chwil umysl. Wyobraznie sobie pana Jana Skoczylasa ktory pod koniec lat 70-tych wyjezdza do USA. Tam mieszka, zyje, pracuje jako mechanik samochodowy. Powodzi mu sie naprawde niezle, ale czegos mu brakuje. Po pewnym czasie gore bierze tesknota za coreczka, zona, wspolnym czasem spedzonym przy ognisakch z przyjaciolmi jeszcze z lat szkolnych, weekendowe grzybobranie z rodzicami - Jan Skoczylas wraca. Co widzi? To co niby pamieta, ale od czego po prostu odwykl - kartki na byle produkt, produkty typu lodowka, pralka trzeba "zalatwic", 2 kanaly w telewizji, zapisy na samochody osobowe FSO tylko dla wybrancow kilka lat wstecz, ceny tych aut na gieldzie 3 razy wyzsze niz nowe z salonu, a po podwawelska stoi sie w kolejce od 4 nad ranem, o ile ma sie cynk gdzie ja byc moze "rzuca". Wyobrazmy sobie, ze to taki troche rownolegly swiat, i w tym samym czasie istnieje juz Internet. Jak Skoczylas wyraza swoje niezadowolenie i po prostu wypunktowuje, co go drazni, co go boli. Ze godzinne kolejki to cos strasznego, wybor w sklepach marny, a stan drog polskich pzoostawia duzo do zyczenia. Oto co slyszy w odpowiedzi: "jak Ci sie nie pdooba, to wracaj do USA", "jak sie nie podoba to wracaj na zmywak do USA!!,"przyjezdza tutaj i smie narzekac!" Hehe.. oczywiscie czasy sie zmienily, Polska zmienila sie nie do poznania od lat 80-tych, rzecz jasna in plus. Ale analogia jest. Emigracja nadal ma miejsce. I czy z popowrotowcami jest tak strasznie inaczej jak z Janem Skoczylasem? Czemu wrocili? To jest zlozona decyzja i na to wplywa szereg czynnikow. I widocznie to one przechylily szale (prawdopodobnie m.in rodzina, przyjaciele, smaczne jedzenie w PL - przeciez na to nikt w artykule nie narzeka!!), i ich sila byla wieksza. Ale doprawy, o decyzji o powrocie nie zdecydowala inna kultura jazdy Polakow, ani jakosc obslugi w polskich urzedach. A narzekac na Polske maja takie samo prawo, jak wy, gdy narzekacie na Ameryke i reszte swiata. Lacznie z Polska. Przeciez nigdzie nie jest napisane, ze uwazaja ze Polska jest be, a Anglia cacy. Dlaczego tak nienawidzicie konstruktywnej krytyki, i wyrazacie te nienawisc poprzez krytyke? Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol No ale przecież te "problemy" są wydumane 29.04.09, 23:57 Część jest po prostu wyssana z palca (jak owo "blokowanie schodów ruchomych" - jeżdżę codziennie warszawskim metrem, nikt tu lewej strony nie blokuje; czy korki - można pomyśleć że w UK czy we Francji są mniejsze). Reszta - to z reguły lokalna specyfika. Co takiemu reemigrantowi przeszkadza że resztę dostanie na spodek a nie do łapy? Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: No ale przecież te "problemy" są wydumane 30.04.09, 00:14 > Co takiemu reemigrantowi przeszkadza że resztę dostanie na > spodek a nie do łapy? Nie wiem, mnie akurat to osobiscie nie przeszkadza, zawsze szybko sie przestawiam. Ale sa rzeczy, ktore draznia i rodza pytanie "Czemu tu tak jest? Przeciez tak nie musi byc! wiem, bo widzialem, przezylem." - patrz kultura drogowa w UK, optymizm i rozmawianie (o byle czym) w Ameryce, czystosc w Holandii, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol Oczywiście, tak nie musi być, np. Polska jest 30.04.09, 00:33 przykładem na to że można mieć bezpieczne ulice (w odróżnieniu od UK), czyste miasta (w odróżnieniu od Belgii czy Francji), usługi i handel działające w dogodnych dla ludzi godzinach (w odróżnieniu od większości państw UE) itp. itd. Każdy kraj ma swoje plusy i minusy. Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Oczywiście, tak nie musi być, np. Polska jest 30.04.09, 00:46 > przykładem na to że można mieć bezpieczne ulice (w odróżnieniu od UK), ??? Linki z statystyka, danymi porownawczymi prosze? Potrafie zmienic zdanie. Ale musza byc argumenty, konkretne i przekonywujace. Bez nich smiem silnie powatpiewac. > Każdy kraj ma swoje plusy i minusy. A Ty widzisz jakies minusy Polski? Smialo.. Odpowiedz Link Zgłoś
r_mol Przeczytaj 30.04.09, 00:52 www.polishexpress.co.uk/inc/print.php?typ=art&id=485 Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Przeczytalem. Nic nie udowodniles. 30.04.09, 10:02 Nie widze tam nic o bezpieczenstwie na drogach polskich, ani brytyjskich. A opisy indywidualnych przypadkow przestepstw mozna mnozyc o kazdym kraju, a ich ocena zalezy bardziej od dramaturgii piora konkretnego dziennikarza niz od prawdziwych porownan, danych dotyczacych ilosci wypadkow czy nawet zabojstw - po prostu w liczbach - tu i tu. Artykul nie wyglada sympatycznie. Ale to nic nie udowadnia. Np. w miedzyczasie SETKI osob co tydzien GINIE na polskich drogach - to sa liczby. Sluze linkiem ze statystykami w razie czego. Gdyby jednak dziennikarz opisal kilkoma zdaniami kazdy jeden przypadek smierci na drodze, zaczynajac np "12-letnia dziewczynka z kucykami wracala podskakujac z kupionymi smietana, cukrem i ziemniakami do babci. Cieszyla sie bardzo, wlasnie mialy robic razem placki ziemniaczane. Nareszcie! Wtem zza rogu, pomimo ograniczenia predkosci do 40, wylonilo sie pedzace ospojlerowane BMW..." - to tylko poczatek, ja dzienniakrzem nie jestem a i tak prosze jak brzmi. Raz jeszcze, podaj mi konkretne dane ktore by mowily ze UK jest niebezpieczniejsze niz Polska jesli chodzi o motoryzacje, bo jak dotad tylko demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anyx Re: No ale przecież te "problemy" są wydumane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 00:16 Przeciez napisal, ze najdziwniejsze jest to, ze te spodeczki na reszte go draznia. Oprocz tego nie zauwazylem, zeby ktos powracajacy narzekal na korki w Pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: No ale przecież te "problemy" są wydumane IP: *.chello.pl 30.04.09, 10:44 Tak się składa, że ja również często jeżdżę metrem i blokowanie "lewej strony" schodów jest nagminne. I nie o to chodzi, że "lewa strona" jest zastawiona od góry do dołu, ale zawsze znajdzie się ktoś, lub kilka osób, które tak staną - uniemożliwiając choćby podbiegnięcie do wjeżdżającego na stację pociągu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Problemy "popowrotowców" IP: 79.162.153.* 29.04.09, 23:49 Wygląda na to, jakby nie wiadomo jakiej ogłady nabrali owi "powracający". Tak szybko? Na salony ich wpuścili? A nie zwracają uwagi na dresów, białe buty u facetów, włosy na żel, dreso- spodnie w paski, posklejane czym się da fury na gaz, zatrzęsienie salonów urody, gier, komisów gsm, banków, itp. geszeftów, głupotę różowych du.eczek, quady w lasach, zdebilowacenie społeczeństwa przez tivi, brak SONDY, starego dobrego Młodego Technika, ODEJŚCIE OD NAUKI MATEMATYKI! Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Problemy "popowrotowców" 29.04.09, 23:56 > Wygląda na to, jakby nie wiadomo jakiej ogłady nabrali > owi "powracający". Tak szybko? Pare miesiecy wystarczy, by inaczej spojrzec na te sama sprawe. A co dopiero, gdy ktos spedzi w innym miejscu kilka lat. Glowna fala emigracji miala miejsce w latach 2004-2006. Bardziej zauwazalne nasilenie powracajacych dopiero bardzo niedawno. Czyli kilka lat. Malo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Człowiek Problemy "popowrotowców" IP: *.aster.pl 29.04.09, 23:55 Skoro wracacie to i tam wam było źle, musieliście być nie zadowoleni. Światowcy z was jak w warszawie warszawiacy z pścimia dolnego. Wracać za granice i nie psuć powietrza lub jak ktoś już tu wspomniał uczyć kultury, pokazać kierunek. Często widuje takich ludzi w pracy, jak przychodzą konto otwierać, zachowują się jakby pozjadali wszystkie rozumy i mieszkali w pałacach ze służbą, a adres zamieszkania zadupie wielkie. Jak ktoś jest zamożny od urodzenia i obyty w świecie to widać po jego zachowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kondon_tfusk mnie tam wqrwia wyborcza, to są głupoty... IP: *.chello.pl 30.04.09, 00:01 mnie tam wqrwia wyborcza, to są głupoty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Problemy "popowrotowców" IP: *.pl 30.04.09, 00:03 A co byście powiedzieli na to żeby kupić paro hektarową działkę pod miastem np. Krakowem podzielić ją na malutkie wąskie działeczki tak żeby starczyło na małe domki z podjazdem z przodu i z tyłu mały trawnik z tyłu drewniany płotek. Bez tych ochydnych płotów za 1000000 w stylu polskim. Domy można zbudować jak na wyspach czyli z drewnianymi stropami żeby było taniej ze wspólnego jednakowego prostego projektu. Odpowiedz Link Zgłoś