Dodaj do ulubionych

Kuracja antynikotynowa dr. Wayne`a

IP: *.koof.com.pl 10.03.02, 19:33
Natknęłam się w gazecie na artykuł reklamowy dot. w/w kuracji. Podobno jest
rewelacyjna, choć nie napisano na czym dokładnie polega. Jej koszt - 100 zł.
Czy ktoś się z tym zetknął? Jeśli tak, proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: zibio Re: Kuracja antynikotynowa dr. Wayne`a IP: *.pkobp.pl 13.03.02, 18:40
      nie wierz w żadne kuracje itp. rzeczy jak ograniczanie palenia stopniowo aż do
      całkowitego rzucenia palenia i takie tam różne.
      Sam rzuciłem palenie na początku tego roku korzystając jednie od czasu do czasu
      z nicoretki. trochę męki ale jakoś wytrzymałem. życzę Tobie powodzenia i
      mocnego postanowienia. :-)

      pozdrawiam

      • Gość: deINO Re: Kuracja antynikotynowa dr. Wayne`a IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.02, 05:50
        Gość portalu: zibio napisał(a):

        > nie wierz w żadne kuracje itp. rzeczy jak ograniczanie palenia stopniowo aż do
        > całkowitego rzucenia palenia i takie tam różne.
        to jeszcze bardziej boli, bo sie meczysz jak sam sqwysyn...

        > Sam rzuciłem palenie na początku tego roku korzystając jednie od czasu do czasu
        >
        > z nicoretki. trochę męki ale jakoś wytrzymałem.
        ja skonczylem 5.12.2001 ( na mikoljki hehe;)) i naprawde jest ZAJEBISCIE!!!
        > życzę Tobie powodzenia i
        > mocnego postanowienia. :-)

        sie dolanczam.. na forum wroclaw jest post o rzucaniu palenia.. i pare fajnych ,
        motywujacych txt...
        • Gość: indeo Re: Kuracja antynikotynowa dr. Wayne`a IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 23:36
          Sądząc z poziomu języka, jakim posługują się przedmówcy, wnioskuję, że są lekko
          smarkaci (tylko takim ludziom wydaje się, że język "soczysty" świadczy o
          dorosłości), z pochodzenia jakaś Pipidówka w Kieleckim (por. język),
          niedowartościowani (jak goryl odstraszać próbuje rycząc i waląc się po klacie,
          tak tysiące półgłówków wędrują po naszych ulicach, osiedlach klnąc, łamiąc
          ławki, kosze itp - tylko po to, aby przerazić "maluczkich", czyli NORMALNYCH).
          Nie dowierzałbym im więc - jak ktoś w swoim życiu wypalił już ze 2 paczki, to
          może pogadać co najwyżej o długości papierosa (jeśli już odróżnia cm od ccm).
          Powodzenia w rzucaniu palenia, też przeczytałem (dziś) o tej metodzie i
          spróbuję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka