Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zawód na czasie - windykator

      • Gość: patthecat Trzeba mieć ku...ki charakter do takiego zawodu IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.05.09, 13:46
        j.w.
      • Gość: joanna Zawód na czasie - windykator IP: *.punkt.pl 18.05.09, 13:48
        windykatorzy z Kruk-a moze i przedstawiaja sie, ale tylko imieniem i
        nazwiskiem, a nie wspominaja o firmie dla ktorej pracuja; ich ton rozmow od
        poczatku ma pokazac kto tu jest gora; rozmowa to przede wszystkim straszenie
        osobnika a nie doprowadzenie do ugody; zreszta gdy wspomina sie o ugodzie (np.
        umozenie odsetek lub ich czesci) twierdza, ze jest to niemozliwe i tylko
        rozlozenie calego dlugu na raty to jedyne co moga zaoferowac; czesto
        (szczegolnie kobiety) "rzucaja" sluchawka z krotkim pozegnaniem uwazajac to za
        kulturalne zakonczenie rozmowy; strasza detektywami, odwiedzinami w domu
        (hahahaha) i innymi takimi bzdurami; nie wspomne juz o klamstwach, ktorymi
        czestuja naiwnych... A moze ten caly artykul to sponsorowana reklama??
      • charliefrown wpiszcie sobie w Google: Windykator z łukowa 18.05.09, 14:06
        to jest reprezentatywna próbka poziomu rodzimych windykatorów ;)
      • Gość: sss Zawód na czasie - windykator IP: *.pl 18.05.09, 14:14
        wroclawki kruk potrzebuje pracownikow? bo artykul jakby sponosorowany.
      • Gość: matijaz windykator - wibrator IP: *.man.poznan.pl 18.05.09, 14:40
        mnie przez 3 lata ścigali za dawno zapłacony dług, tylko się firmy zmieniały, nawet próbowałem do nich zadzwonić i przefaksować dowód wpłaty, ale oczywiście bezskutecznie

        jak trafią na cwaniaka to są na z góry straconej pozycji i nigdy nie odzyskają swoich pieniędzy, najczęściej zastraszają słabe i mniej zamożne osoby, dlatego zdjęcie adekwatne do artykułu

        a pani wypowiadająca się z ramienia firmy niech uważa, bo już się jej nos zaczyna robić jak temu ptaku ze zdjęcia, lol
      • Gość: slarwar 1949 Zawód na czasie - windykator IP: *.nat.tvk.wroc.pl 18.05.09, 14:46
        Zdjęcie tego ścierwojada powinno wystarczyć za cały komentarz . . .
      • Gość: figari Re: Zawód na czasie - windykator IP: 195.116.168.* 18.05.09, 15:09
        Szkoda tylko że ta reklamowa bazgranina nie wspomina o karach jakie otrzymał KRUK za nie zgodne z prawem praktyki masowo używane wobec "swoich" klientów
        • marc10 Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 15:14
          ... a mi w moich kłopotach z windykatorami pomogła firma która
          nazywa się Klinika Finansowa... załatwili mi fajne umorzenie w
          jednej z najbardziej upierdliwych firm windykacyjnych... polecam
          wszystkim...:-)
          • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 19.05.09, 12:40
            marc10 napisał:

            > ... a mi w moich kłopotach z windykatorami pomogła firma która
            > nazywa się Klinika Finansowa... załatwili mi fajne umorzenie w
            > jednej z najbardziej upierdliwych firm windykacyjnych... polecam
            > wszystkim...:-)

            Dorabiasz na szeptanej reklamie? No, jest to jakiś sposób na ratunek :D Jak
            popatrzyłem na ich stronę to się załamałem.
      • Gość: Vindicatio Zawód na czasie - windykator IP: *.static.aps-pl.pl 18.05.09, 15:12
        Kruk nie ma zbyt lotnych windykatorów sam jestem windykatorem we Wrocławiu i
        kruk to zwykła fabryczka ale windykować to tam nie potrafią
      • Gość: Kontrahent Kruka Kruk ściąga fikcyjne długi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 15:38
        Od trzech lat dostaję od nich listy z żądaniami spłacenia kredytu na
        samochód, który spłaciłem 15 lat temu.
      • croco Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 15:47
        Komornicy, windykatorzy czy zgoła ścierwojady.
        • Gość: Ania Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.magma-net.pl 18.05.09, 22:42
          A jakby ktos od Ciebie pozyczyl kase i oddac nie chcial to co bys zrobil? Albo bys przekazal sprawe komornikowi albo bys sam stal sie takim scierwojadem, jak to nazywasz.
          • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 19.05.09, 12:42
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > A jakby ktos od Ciebie pozyczyl kase i oddac nie chcial to co bys zrobil? Albo
            > bys przekazal sprawe komornikowi albo bys sam stal sie takim scierwojadem, jak
            > to nazywasz.

            KRUK i tym podobne nie są dla indywidualnego klienta więc porównanie
            nietrafione. Z reguły stają się pośrednikiem między Bardzo Dużą Firmą a zwykłym
            Kowalskim. Dla mnie wierzyciel firmowy który przespał 3-letni okres
            przedawnienia to tuman i bardzo dobrze, że traci swoją kasę.
            • sverir Re: Zawód na czasie - windykator 19.05.09, 22:20
              > Dla mnie wierzyciel firmowy który przespał 3-letni okres
              > przedawnienia to tuman i bardzo dobrze, że traci swoją kasę.

              Dlatego też wierzyciele, zwłaszcza kredytowi, powinni egzekwować
              swoje wierzytelności natychmiast po pojawieniu się obsunięć
              płatności. A wtedy fora będą zalane żalami, że bank nie dał szansy
              na zapłatę. Ale przynajmniej bank nie będzie tumanem:)
              • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 20.05.09, 21:07
                > Dlatego też wierzyciele, zwłaszcza kredytowi, powinni egzekwować
                > swoje wierzytelności natychmiast po pojawieniu się obsunięć
                > płatności. A wtedy fora będą zalane żalami, że bank nie dał szansy
                > na zapłatę. Ale przynajmniej bank nie będzie tumanem:)

                Człowieku - jakie NATYCHMIAST??? Trzy lata. To jest SZMAT czasu. Wierzyciel,
                chcący odzyskać dług, który przespał ten termin jest niepełnosprytny i jak
                najszybciej powinien utonąć.
                • sverir Re: Zawód na czasie - windykator 20.05.09, 21:58
                  > Człowieku - jakie NATYCHMIAST??? Trzy lata. To jest SZMAT czasu.

                  Nie. W świetle polskiego ustawodawstwa i możliwości jakie posiada
                  dłużnik na skuteczne unikanie wierzyciela, trzy lata to jest tyle co
                  nic. Lwia część tych "niepełnosprytnych" nie dlatego nie odzyskała
                  zobowiązań, bo "przespała ten termin", ale dlatego, że polskie prawo
                  nie dało im odpowiednich narzędzi.
                  • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 21.05.09, 12:19
                    sverir napisał:

                    > > Człowieku - jakie NATYCHMIAST??? Trzy lata. To jest SZMAT czasu.
                    >
                    > Nie. W świetle polskiego ustawodawstwa i możliwości jakie posiada
                    > dłużnik na skuteczne unikanie wierzyciela, trzy lata to jest tyle co
                    > nic.

                    A gdzie KONKRETY? Wniesienie sprawy do sądu PRZERYWA bieg przedawnienia.

                    > Lwia część tych "niepełnosprytnych" nie dlatego nie odzyskała
                    > zobowiązań, bo "przespała ten termin", ale dlatego, że polskie prawo
                    > nie dało im odpowiednich narzędzi.

                    Bez przykładów to co piszesz to bzdury.
                    • sverir Re: Zawód na czasie - windykator 22.05.09, 00:28
                      Piszesz jak człowiek, którego całe doświadczenie z egzekucją
                      zobowiązań to pobieżna lektura kc i kpc oraz kilka rozmów z
                      windykatorem w sprawie niezapłaconych faktur.

                      Dla osób z Twoim, jak się wydaje, doświadczeniem, przerwanie biegu
                      przedawnienia to jakiś potężny, magiczny instrument, który czyni
                      wierzyciela spokojnym o swoje wierzytelności, a w dodatku pięknym i
                      bogatym. Tymczasem zanim ów odzyska swoje pieniądze, będzie musiał
                      sprzedać środki produkcji, ograniczyć produkcję, zmniejszyć
                      zatrudnienie a być może ostatecznie zamknąć firmę. Po odzyskaniu
                      zaległości pozostanie mu radosna konstatacja, że złożeniem pozwu
                      przerwał bieg przedawnienia.

                      Przykłady? Ta prośba ewidentnie świadczy o tym, że Twój świat
                      zobowiązań to windykacja telefoniczna.
                      • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 22.05.09, 15:50
                        sverir napisał:

                        Oczywiście dalej ZERO konkretów :)

                        > Przykłady? Ta prośba ewidentnie świadczy o tym, że Twój świat
                        > zobowiązań to windykacja telefoniczna.

                        A wiesz jaki jest temat tego wątku czy już zapomniałeś? Piszesz, że system jest
                        zły ale nie umiesz podać konkretów. Jest zły bo... jest zły.
                        Jeszcze raz - wierzyciel przesypiający trzyletni termin to TUMAN. Możesz odnieść
                        się do tego, zamiast brnąć w krytykę systemu nie popartą ŻADNYMI konkretami?
                        Takich co im się wszystko nie podoba, ale nie za bardzo wiedzą dlaczego jest
                        bardzo dużo. Rozmowa z nimi to strata czasu.
                        • sverir Re: Zawód na czasie - windykator 22.05.09, 20:15
                          > Takich co im się wszystko nie podoba, ale nie za bardzo wiedzą
                          > dlaczego jest bardzo dużo. Rozmowa z nimi to strata czasu.

                          Podobnie jak z takimi, których cała wiedza opiera się na lekturze
                          kodeksu:)

                          Jak wspomniałem, gdybyś miał choć trochę praktyczną wiedzę, że nie
                          piszczałbyś o konkrety. A ja dziecku tłumaczyć pewnych spraw nie
                          zamierzam:)
                          • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 22.05.09, 22:08
                            sverir napisał:

                            "nie piszczałbyś o konkrety"
                            "A ja dziecku tłumaczyć pewnych spraw nie zamierzam:)"

                            Tak, myślę, że po tej erupcji wiedzy i kultury z twojej strony możemy zakończyć
                            dyskurs.

                            Dodam tylko, że twój komentarz dotyczył mojej uwagi, że głupi kto przesypia
                            termin przedawnienia. Na co odpowiedziałeś, że zakład pada i co mu po
                            przedawnieniu tak jakbyś w ogóle nie zrozumiał o co mi chodzi (co raczej wydaje
                            mi się niemożliwe).

                            Okey - masz rację.


                          • real_mr_pope Re: Zawód na czasie - windykator 23.05.09, 19:33
                            Spokojnie, panowie, spokojnie. Bez wycieczek osobistych. Jak
                            ograniczycie złośliwości to jeszcze się okaże, że uderzacie w
                            podobne tony.

                            Ty się sverir tak nie wymądrzaj. Po pierwsze, robisz na innej gałęzi
                            niż zobowiązania i Twoja praktyka to głównie to, co podsłuchasz w
                            pokoju obok. Po drugie, Unhappy nie pisze o ściągnięciu kasy w ciągu
                            trzech lat, tylko o przerwaniu biegu przedawnienia w tym czasie. I
                            ma rację. Trzy lata, dwa czy nawet rok, to wystarczająco dużo czasu
                            by PRZERWAĆ bieg przedawnienia. To, że potem trzeba pieniądze
                            ściągnąć z dłużnika, to zupełnie inna bajka, ale o tym Unhappy nie
                            pisał.

                            Ty natomiast, Unhappy, chyba trochę opacznie zrozumiałeś sverira.
                            Jemu chodzi o to, że w praktyce przerwanie biegu przedawnienia
                            zwykle niewiele daje wierzycielom, bo potem faktycznie trzeba
                            jeszcze od dłużnika te pieniądze wyciągnąć. Ale, jak wspomniałem
                            (właściwie Ty), to zupełnie inna bajka.

                            Dlatego proszę się nie kłócić i bez wycieczek osobistych:)
      • Gość: Gość Zawód na czasie - windykator IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 18.05.09, 15:47
        Cóż, jako wierzyciel postanowiłem umorzyć egzekucję komorniczą, bo uznałem, iż w danej sytuacji byłoby rzeczą niemoralną ścigać dłużnika po bardzo wielu latach i to w zasadzie wyłącznie z powodu odsetek. Dla mnie kwota żadna, dla dłużnika - niemożliwość normalnego życia. A i dla mnie kłopot, bo co parę miesięcy odbierałem listy od komornika.

        Jak ktoś nie wie: listy do wierzyciela i do dłużnika wyglądają tak samo i są tak samo doręczane.

        I co się okazało? Po pierwsze - sekretarka komornika, która nie mogła zrozumieć, że jestem wierzycielem (a nie dłużnikiem) - normalna rozmowa z nią była niemożliwa. Po drugie - kompletny brak profesjonalizmu. Po trzecie - jeszcze około pół tuzina pism, choć wyraźnie zastrzegłem że nie życzę sobie jakichkolwiek i sprawa ma być natychmiast i bezwarunkowo umorzona.

        Nie mam doświadczeń z firmami windykacyjnymi. Ale to czego doświadczyłem w kontakcie z urzędem komorniczym wystarcza mi abym nigdy nie chciał na gruncie towarzyskim mieć cokolwiek do czynienia z mętami którym wydaje się że mogą zbić majątek na cudzych długach.

        Jeżeli komuś się wydaje, że to praca jak każda inna - to myli się. W takich "zawodach" pracują socjopaci, ludzie o niskiej inteligencji.

        Nota bene - choć ja nie dostałem tego co powinienem, to komornik przez kilkanaście lat (sic!) utrzymywał się po części także i ze ściągania tego długu.
        • Gość: coss Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.strong-pc.com 18.05.09, 16:11
          Albo kłamiesz, albo jesteś skrajnie mało inteligentny.

          Po co jakieś ploteczki z sekretarką ci były?

          Jedno pismo, dosłownie dwa zdania załatwiłyby sprawę. Żadnych
          korespondencji, czy zastrzeżeń.

          No, ale skoro sam przyznajesz, że nawet odebranie listu to dla
          ciebie kłopot...

          :)
          • sverir Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 22:40
            > Po co jakieś ploteczki z sekretarką ci były?

            Bo przecież wydał postanowienie o umorzeniu egzekucji:)
      • Gość: <<<<<<<<<<<<<<<<< wykształceni windykatorzy?????????????? IP: *.ver.airbites.pl 18.05.09, 19:29
        Przecież to debile, przysyłają na mój adres ponaglenia dla poprzedniego
        właściciela mieszkania. Chyba z 10 listów im odesłałem z adnotacją iż poprzedni
        właściciel tu nie mieszka i nie jest zameldowany. Ale gdzie tam,ich
        kruczy mózg tego nie przyjmuje i dalej wysyłają korespondencję, teraz to ona
        ląduje w koszu!!
        • Gość: War To nie windykacja przesyła list a system... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 19:33
          W systemie informatycznym są różne terminy i ono generuje dany termin wysyłki. Windykator nie ma nic do gadania.
      • Gość: 10 Panie Bartku z Warszawy .... IP: *.as.kn.pl 18.05.09, 22:24
        Jestem ciekaw kto do pana telefonował o godzinie 4:45 rano i jaka firma
        windykacyjna pracuje w takich godzinach. Litości.

        Były pracownik KRUKa
      • Gość: icon81 Zawód na czasie - windykator IP: *.static.aps-pl.pl 19.05.09, 09:55
        miałem sobie odpuścić, ale widzę, że się nie da. na początek wyrazy uznania dla
        wszystkich doradców ds. unikania windykacji, powinniście zastanowić się nad
        karierą kabaretową.
        teraz czas na ważne i mądre hasło, więc wichrzyciele skoncentrujcie się:
        "nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania"
        podpisując dowolną umowę, czy jest to telefonia stacjonarna, komórkowa,
        telewizja cyfrowa, umowa kredytowa, generalnie jakakolwiek umowa cywilno-prawna,
        otrzymujecie drodzy Państwo regulamin, którego znajomość potwierdzacie podpisem
        na umowie, problem stanowi lenistwo, bądź analfabetyzm naszych drogich rodaków.
        w regulaminach tych oprócz praw na które zwykle infantylnie powołują się
        dłużnicy znajdują się również obowiązki o których najczęściej się zapomina.
        pamiętajmy o jednym, jakakolwiek firma windykacyjna w korespondencji wysyłanej
        do dłużnika jasno określa, że w większości przypadków działa na zlecenie
        wierzyciela. dlaczego o tym piszę? bo białko w oczach mi się ścina i przepona mi
        pęka ze śmiechu jak czytam i w codziennej pracy wysłuchuję, że pisma są
        kierowane na nieaktualny adres i windykuję nieistniejący dług. informowanie
        wierzyciela o zmianie danych kontaktowych do obowiązek klienta/dłużnika, a art.6
        kodeksu cywilnego jasno mówi: "Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie,
        która z faktu tego wywodzi skutki prawne". co to po polsku oznacza nieszczęśni
        spece od windykacji i dłużnicy? jeśli uważacie, że dług nie istnieje to musicie
        udowodnić to na piśmie i macie problem telefonów i pism z głowy.
        pracowałem w Kruku jakiś czas i powiem Wam drodzy dłużnicy, że jeśli to Kruk
        kontaktuje się z Wami macie jeszcze spore szanse na dogadanie się i nie polecam
        cwaniaczenia. obieg zobowiązania bywa różny, często trafiały do mnie na biurko
        sprawy, które mieliły różne firmy windykacyjne, wraz z notatkami z negocjacji.
        obsługa takich długów to przyjemność, bo im większy cwaniak tym bardziej płacze
        odbierając nakaz zapłaty lub bankowy tytuł egzekucyjny.
        artykuł owszem tendencyjny, ale w dużej mierze prawdziwy, lepiej się dogadać,
        niż sprowokować wierzyciela do skierowania sprawy do takich firm, które nie
        bawią się w wielomiesięczne negocjacje i wysyłkę pism tylko kierują sprawy do
        sądu i do komornika zwiększając tym samym koszty czego przy polubownym dogadaniu
        się można uniknąć.
        • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 19.05.09, 12:44
          Gość portalu: icon81 napisał(a):

          "Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie,
          która z faktu tego wywodzi skutki prawne"

          Wiesz, że ma to znaczenie w sądzie a nie w sytuacji kiedy KRUK atakuje Bogu
          ducha winnych ludzi?
      • Gość: bonus99 Zawód na czasie - windykator IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.05.09, 12:02
        Rzecz w tym, że zgodnie z obowiązującym prawem jedynym organem uprawnionym do
        egzekucji długów jest komornik. Windykatora mogę poszczuć psem gdyby przyszedł
        do mojego domu, bo byłoby to najście. Windykator przyjmując zlecenie może
        wystąpić do mnie z propozycja zawarcia jakiejś ugody, ale jeżeli się nie
        zgodzę, to nie ma prawa mnie nękać, bo to jest przestępstwo. jeżeli nie zgodzę
        się na proponowana spłatę, to windykator może pozwać mnie do sądu ( w imieniu
        wierzyciela ) a ten wydając klauzule natychmiastowej wykonalności, nadaje
        uprawnienia egzekucyjne komornikowi, a nie windykatorowi. Nawet w słusznym
        celu nie można łamać prawa, a to windykatorom zdarza się nagminnie. Jako
        człowiek o wykształceniu prawniczym i emerytowany oficer policji, przez rok
        pracowałem u komornika i to co zauważyłem,jeżeli chodzi o windykatorów z
        Kruka, zjeżyło mi włosy na głowie.
      • jabara Re: Zawód na czasie - windykator 19.05.09, 12:10
        Rzecz w tym, że zgodnie z obowiązującym prawem jedynym organem uprawnionym do
        egzekucji długów jest komornik. Windykatora mogę poszczuć psem gdyby przyszedł
        do mojego domu, bo byłoby to najście. Windykator przyjmując zlecenie może
        wystąpić do mnie z propozycja zawarcia jakiejś ugody, ale jeżeli się nie zgodzę,
        to nie ma prawa mnie nękać, bo to jest przestępstwo. jeżeli nie zgodzę się na
        proponowana spłatę, to windykator może pozwać mnie do sądu ( w imieniu
        wierzyciela ) a ten wydając klauzule natychmiastowej wykonalności, nadaje
        uprawnienia egzekucyjne komornikowi, a nie windykatorowi. Nawet w słusznym celu
        nie można łamać prawa, a to windykatorom zdarza się nagminnie. Jako człowiek o
        wykształceniu prawniczym i emerytowany oficer policji, przez rok pracowałem u
        komornika i to co zauważyłem,jeżeli chodzi o windykatorów z Kruka, zjeżyło mi
        włosy na głowie.
        • Gość: Windykator Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 21:44
          Jeśli jest Pan prawnikiem z wykształcenia i emerytowanym
          policjantem, to winien Pan wiedzieć, że szczucie psem to
          wykroczenie, za popełnienie którego można być skazanym na zapłacenie
          grzywny do tysiąca złotych (art. 108). Nie jest też prawdą, że
          windykatorom zdarza się nagminnie łamać prawo.

          Windykator z wieloletnim stażem (nie z Kruka)
          • Gość: lisek Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.54.171.22.tvksmp.pl 29.05.09, 21:01
            Mam bardzo chorą mamusię niestety od pół roku leży stale podłączona pod
            respirator po
            udarze niedowładem czterokończynowym i nie ma z mamusią w ogóle kontaktu.
            W 2002 roku mamusia wzięła kredyt w Lukas
            Banku na 2 lata w 2004 roku spłaciła w całości i nawet 2 miesiące przed
            terminem. Bank zwrócił nawet nadpłacone odsetki. Od pewnego czasu przychodzą
            zawiadomienia z firmy Kruk,że moja mama jest winna Lukasowi 323 zł, gnębią mnie
            również telefonami. Nie mam pojęcia za co mam zapłacić. Była nawet sprawa w
            sądzie Grodzkim, ale nikt na tej spawie nie był, bo ja ani siostra o tym nie
            wiedziałyśmy. W tym czasie mama była w szpitalu i nie było już z mamusią
            kontaktu i nadal nie ma.
            Pani z firmy Kruk domaga się ode mnie i od siostry, abyśmy zrobiły siebie
            opiekunami prawnymi, ale ja nie mam zamiaru nic takiego robić. Nie mam pojęcia
            co z tą sprawą zrobić.
        • Gość: Janusz Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 14:22
          Kolego oficerze jesli poszczujesz mnie psem to ja złoże
          zawiadomienie o popełnieniu przez Ciebie przestępstwa ... bo
          windykator jest traktowany jako urzędnik państwowy ... jestem
          windykatorem bankowym a nie z Kruka ... więc uważaj co mówisz o
          windykatorach nie wszyscy są tak agresywnie nastawieni jak Ty Kolego
      • Gość: maria Zawód na czasie - windykator IP: 80.51.28.* 26.01.10, 19:26
        poszukuje windykatora który skutecznie ściągnie dług z podziału majatku.
      • Gość: sickofu Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 10:49
        równie dobrze możecie powiedzieć ze prostytutka to zawód na czasie.
        Prawda jest taka że przeciętny windykator to bezmózg, któremu sie wydaje, że
        wszytko może.
        Do windykatorów: nie jesteście urzędnikami państwowymi,możecie co najwyżej
        negocjować i to grzecznie i kulturalnie.
        Szkoda, że w pl nie jest tak jak w usa, że każdemu kto naruszy mir domowy
        można strzelić w łeb a dopiero potem pytać...
      • Gość: lek.spec. Zawód na czasie - windykator IP: *.ghnet.pl 14.02.10, 20:01
        . nie róbice ludziom wody z mózgu pisząc że to niby luzacka posada a
        Ci co tam pracują mają luzackie podejście do klienta. Prawda jest
        taka że windykatorzy nawet nie wiedzą jakie ta robota odciska pietno
        na ich psychice. potem lądują w moim gabinecie i dopiero zaczyna się
        problem
        • Gość: Jan Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.10, 21:58
          Ciekawe co jedenz drugim byście zrobili jakbyście w zaufaniu
          pożyczyli komus kasę, osobie którą powiedzmy nawet blisko znacie,
          kasa dość znacząca. Umówiony termin oddania minął juz jakis zcas
          temu, delikatnie dzwonicie z zapytaniem co słuchac i kiedy mozecie
          spodziewać sie oddania długu i słyszycie że teraz to taki dół
          finansowy i choroba dziecka więc odda w późniejszym terminie. Czas
          mija wy sie przypominacie i słyszycie coraz to nowe historie łazcnie
          z udokumentowaną utratą pracy osoby która kase pozyczyła. Widzicie
          że szans na odzyskanie kasy coraz mniej bo nie tylko wam zalega z
          oddaniem. i co wtedy? rozumiem że machacie ręką odpuszczacie i
          smutno Wam że ta osoba biedna straciła prace w koncu to nie ejj
          wina. No postawcie sie w takiej sytuacji.
          • Gość: playazzz Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.static.espol.com.pl 01.10.10, 08:30
            Ide do ciebie i prosze żebyś za mnie sie wyprosił o moje pieniądze, wez sie pie...ij w łeb
      • Gość: dokładnie Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 13:09
        Masz racje tylko czemu nie napiszą ile pobiera.Mnie to za miesiąc niezałacenia raty kosztowało 500zł plus pobrał mi w domu 300 zł
      • Gość: Miras Windykatorzy uważajcie na firmę Pretorius IP: *.chello.pl 20.10.10, 12:26
        nie zarobicie a na pewno dołożycie sporo swojego grosza. To lichwiarska firma z Kielc.
        • Gość: leś Re: Windykatorzy uważajcie na firmę Pretorius IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 20.10.10, 12:36
          Być windykatorem to wstyd -to jest prawie to samo czym była ,tak niedawno przecież, granatowa policja.Praca dla konformistów bez skrupułów.
          • Gość: Widnykator A co mnie to co myślisz o windykacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 19:26
            Myślisz, że mnie to rusza? Co mnie to? Mam z tego dobrą kasę i w tym się spełniam. A to, że jesteś lalusiem to już nie moja wina. Najfajniej to być komornikiem. Zastanawiam się nad studiami prawniczymi a potem aplikacja komornicza :)
      • Gość: Warszawiak Zaczynam pracę jako windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 14:34
        Ja właśnie zaczynam pracę jako windykator. Kończę przy tym studia ekonomiczne i informatyczne ale zaproponowano mi w pewnym banku bardzo dobre warunki płacowe na etacie. I ogólnie ostatnio mi się marzyło być windykatorem. No jestem ciekaw jak to będzie :)
        • Gość: tomeczek Przyjmij serdeczne wyrazy współczucia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 16:51
          Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

          > I ogólnie ostatnio mi się marzyło być windykatorem.

          Uważaj - jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to spełnia jego marzenia...
          • Gość: Warszawiak Co Ty gadasz?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 19:23
            Jestem już po tygodniu szkoleń i jak najbardziej mi się podoba. Ta praca jest genialna plus w dodatku dobre pieniądze :)
      • Gość: Karol Zawód na czasie - windykator IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.11, 10:42
        Szukam chętnych do złożenia pozwu sądowego przeciwko Kachmarski Inkasso- firma windykacyjna. W moim odczuciu działania Kaczmarski Inkasso w stosunku do mojej osoby to nękanie.Ociera się to albo jest już to "stalking".

        Chętne osoby piszcie na email karadke@vp.pl

        Razem możemy więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka