Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bursztynowy napój bogów

    25.05.09, 17:06
    Polecam piwa lokalnych wytworcow, a nie jakies niepijalne Carlsbergi. Jesli
    odwiedzacie Trojmiasto w tym sezonie, to polecam browar Amber i np piwo Zywe.
    Cos niesamowitego. A jak w jakims pubie traficie na niefiltrowane, to juz w
    ogole...
    Obserwuj wątek
      • Gość: krzysiek Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.man.olsztyn.pl 25.05.09, 17:29
        ja jestem z okolic Bielkówka i uwazam ze piwo żywe jest naprawde przepyszne jego smak jest po prostu niepowtarzalny i niesa to tylko puste slowa gdyz zawsze jak kogos nim czestuje po raz pierwszy jest zachwycony, natomiast jestem rowniez zwolennikiem komercyjnych piw szerokodostepnych choc regionalne specjaly czasem okazuja sie bardzo ciekawe w smaku...
        • pewuen Re: Bursztynowy napój bogów 25.05.09, 19:17
          Dokładnie, browar konstancin, ciechanów, fortuna, wspomniany amber, wiele, wiele
          innych doskonałych lub po prostu bardzo dobrych polskich piw w bardzo
          przystępnych cenach (nie mówię o samych chmielowych, są jeszcze pszeniczne,
          portery, ale, ostatnio wychodzi nam nawet stout). "Nasze najlepsze" i inne
          koncerniaki pozostawiam fanom "była dobra biba, bo zrobiłem 7 piw". Regionalne
          wyroby należy promować i reklamować wszystkim, bo to nasze dobro.

          Pozdrawiam piwoszy
          • Gość: maniek Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 22:10
            no dobra ale piwa, które wymieniliście w części należą już od dawna do
            koncernów. Czasami tylko koncerny nie chcą sprzedawać informacji o przejęciach...
      • Gość: bóg Bursztynowy napój bogów IP: *.hsd1.il.comcast.net 25.05.09, 17:29
        piwo śmierdzi...
        • Gość: terencjusz Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.elblag.vectranet.pl 25.05.09, 19:00
          sam śmierdzisz!
          • Gość: azyt Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.fbx.proxad.net 25.05.09, 21:19
            dobrze gadasz
      • Gość: ciechan Bursztynowy napój bogów IP: *.onlinemartin.org 25.05.09, 17:31
        Tylko Ciechan! Niepasteryzowany, pyszny.
        Nie pijcie sików z wielkich koncernów, nierozróżnialne produkty przemysłowe...
        pozdr
        • Gość: LuriTuri Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.aster.pl 25.05.09, 20:12
          Niepasteryzowany Ciechan - TAK!
          • zdzienior Re: Bursztynowy napój bogów 25.05.09, 23:31
            Właśnie degustuję Ciechana i czuję się wybrnie.
            Polecam wszystkim, naprawdę warto. Jakie inne piwa jeszcze polecacie?
            • pzgreg Re: Bursztynowy napój bogów 25.05.09, 23:38
              Ciechan Pszeniczny i Miodowe, Łomża, Perła, Konstancin - ze wschodu, Noteckie z
              zachodu [granat 0.33 w szkle].
              • Gość: t1000 Re: Bursztynowy napój bogów IP: 150.176.182.* 26.05.09, 01:14
                browar KRAJAN jest zajo, KORMORAN(warmiak - dzizas kuzwa ja pindole
                mniam) tez jest superowy.zawsze jak przysmiguje do PL to przez
                miesiac wakacji chodze nawalony ;) ale nigdy w zyciu nie wezme
                zadnych lechow,tyskich i innego mainstreamowego shitu do ust bo po 4
                takich "piwach" kac jest dobijajacy a po 11 irlandzkich mocnych
                jakos nic mi nie bylo ;) poprosze o wyslanie frachtowca z tymi
                piwkami do US.pozdrawiam wszystkich prawdziwych piwoszy
                wspierajacych POlski przemysl browarowy \m/
      • Gość: autor Carlsberg?! Panie Leszku - żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 18:10
        "Często słyszy się, że ludzie tęsknią za piwem, które pili np. w poprzednim systemie. A prawda jest taka, że wtedy nie mieli wyboru ani porównania, samo jego zdobycie przez piwosza już było sukcesem. Gdyby dziś porównać piwo dostępne w sklepie z piwem z tamtego okresu, tego sprzed lat nie chcielibyśmy wypić."

        Jaśniepan od gustów raczy sobie chyba żartować! Cytując znanego polskiego wieszcza, "nie nazywajmy szamba perfumerią". Nie nazywajmy tych szczyn, które produkuje Carslberg piwem. Skąd niby taka popularność piw czeskich, które często są jeszcze zbliżone smakowo do tych starych, polskich? Całe szczęście, że teraz ludzie mają "dostęp i porównanie" i mogą sobie wybrać smaczne piwa niekoncernowe.
        • Gość: mkrs Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. IP: 195.2.222.* 25.05.09, 19:57
          Ech, dajcie spokój z takimi idiotami, jak ten rzecznik... myśli człowiek, że jak naopowiada innym, że dzis jest pełna kontrola nad procesem, to sprawa jest załatwiona. Problem w tym, że kontrolowanie procesu produkcji gorzkawego płynu moczopodobnego daje co najwyżej stabilizację jakości w okolicy zera absolutnego.

          ...ale w sumie czego mamy się spodziewać po firmach, które coraz częściej nie dodają już nawet drożdży jako takich, tylko ekstraktów enzymatycznych?

          Ze swojej strony polecam Eire z Czankowa i produkty browaru Amber - prawdziwa rewelacja!
          • Gość: krisss Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 20:41
            mkrs napisał(a):
            > ...ale w sumie czego mamy się spodziewać po firmach, które coraz częściej nie
            dodają już nawet drożdży jako takich, tylko ekstraktów enzymatycznych?

            nie kompromituj się człowieku, nie pisz o czymś, o czym nie masz najmniejszego
            pojęcia

            • Gość: mkrs Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. IP: 195.2.222.* 25.05.09, 23:38
              aż kusi, żeby napisać "vice versa"... ;) zasadniczo dla stworzenia "piwa" koniecznych jest zaledwie kilka enzymów, które są znacznie tańsze do uzyskania i wykorzystania, niż "pełne" drożdże, które, bądź co bądź, są żywym organizmem i wymagają opieki ze strony technologa. Patenty na ominięcie udziału drożdży obowiązują od połowy lat 80. XX wieku :)
              • Gość: krisss Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. IP: 160.44.247.* 26.05.09, 08:01
                no to napisz vice versa, proszę bardzo
                byłeś choć raz w życiu w jakimś browarze? rozumiesz to, co w ogóle
                piszesz? akurat źle trafiłeś, bo jestem z wykształecenia
                technologiem żywności i całe swoje życie zawodowe spędziłem w
                browarach i mi nie zaimponujesz swoimi pseudoteoriami
        • dobiasz Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. 25.05.09, 23:33
          > Skąd niby taka popularność piw czeskich, które często są j
          > eszcze zbliżone smakowo do tych starych, polskich?

          Przecież piwa "czeskie" sprzedawane w polskich sklepach są warzone w Polsce.

          To zresztą świadoma polityka polskich kompanii piwowarskich. W Niemczech spożywa
          się o wiele więcej Pilsnera, ale jest on sprowadzany z Pilzna. W Polsce pod tą
          samą nazwą sprzedaje się ersatz warzony w polskim browarze.

          Proste pytanie - dlaczego większość czeskich browarów spełnia niemieckie
          prawo czystości (mimo, że
          nie musi, bo to prawo obowiązuje niemieckie browary) a żadne Tyskie czy inne
          Żywce go nie spełniają?

          Jest w Polsce kilka fajnych piw/browarów (Ciechan, Amber, Żywe) i fajnie, że
          robi się na to rynek. Dla kogoś, kto popił w życiu prawdziwego, dobrego piwa,
          Lechy, Warki i inne takie to tylko produkty piwopodobne.
          • Gość: autor Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 00:06
            Nie powiesz mi, że Svijany, Primator czy ukraiński (no dobra...) Oboloń to piwa warzone w Polsce. Ja mam na myśli takie piwa a nie "pilsnera".
            • dobiasz Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. 26.05.09, 09:16
              Gość portalu: autor napisał(a):

              > Nie powiesz mi, że Svijany, Primator czy ukraiński (no dobra...) Oboloń to piwa
              > warzone w Polsce. Ja mam na myśli takie piwa a nie "pilsnera".

              Nie przypominam sobie, żebym w Polsce widział gdzieś w sprzedaży Primatora, ale
              jeśli można dostać to fajnie.
              • Gość: autor Re: Carlsberg?! Panie Leszku - żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 09:20
                Pozdrowienia z Wrocławia! :)
        • arius5 To NIE jest Carlsberg 26.05.09, 00:48
          Carlsberg jest tylko wlascicielem browaru, ale piwo nie ma nic wspolnego z piwem
          Carlsberg, ktore produkuje sie w Danii.
          Nawet piwo o tej nazwie sprzedawane w Polskich sklepach i wygladajace dokladnie
          tak, jak oryginal, jest tylka marna podrobka produkowana w polskich browarach.
          Jezeli ktos chce sprobowac oryginalnego piwa Carlsberg - to tylko takie z
          napisem "Made in Denmark".
          Kazde inne to szczochy.
      • Gość: Seb koncerny robią napój piwopodobny IP: 83.143.98.* 25.05.09, 18:46
        Ja osobiście tego co sprzedają koncerny jako piwo czyli min: Tyskie, Żywiec,
        Heineken, Carlsberg itp... nie nazwałbym piwem ale wyrobem piwopodobnym. Fakt,
        że ładnie opakowanym, szeroko reklamowanym, wspierającym koncerty itd.. ale
        smakującym jak popłuczyny po piwie - wodnite, gorzkawe bez polotu.
        Jak ktoś ma warunki i czas to polecam pobawienie się w warzenie piwa; trochę
        trzeba zainwestować ale gwarantuje, że popularnego piwa z marketu już więcej
        nie kupicie.
        Tym, którzy nie mają czasu lub warunków to polecam kupowanie piw z mniejszych,
        lokalnych browarów, koniecznie skosztujcie piwa Żywe z browaru Amber
        oraz wyrobów z browaru Ciechan

        • jogibaboo Re: koncerny robią napój piwopodobny 25.05.09, 21:36
          Gość portalu: Seb napisał(a):

          > Ja osobiście tego co sprzedają koncerny jako piwo czyli min: Tyskie, Żywiec,
          > Heineken, Carlsberg itp... nie nazwałbym piwem ale wyrobem piwopodobnym. Fakt,
          > że ładnie opakowanym, szeroko reklamowanym, wspierającym koncerty itd.. ale
          > smakującym jak popłuczyny po piwie - wodnite, gorzkawe bez polotu.
          Święta racja. Ich smak jest praktycznie identyczny. Nie ma to jak kiedyś, gdy
          człek po PRLu się kręcił i pijał browce z lokalnych wytwórni, nie do otrzymania
          w reszcie kraju.
      • Gość: Michał Chmielaki Krasnostawskie IP: *.acn.waw.pl 25.05.09, 18:53
        Szkoda że autor nie wspomniał o co rocznym święta piwowarów w Krasnymstawie.
        Pozdrawiam
      • Gość: Wino Cóż, różności ludzie piją... IP: 74.81.224.* 25.05.09, 19:15
        Człowiek kulturalny pije WINO. Najlepiej z winogron z własnej winnicy. Winnice
        można już mieć w Polsce - uwarunkowania klimatyczne to sprawa przeszłości.
        Istotnie, europejskie odmiany (Vitis vinifera) wymagają około 200 dni bez
        przymrozków, żeby prawidłowo dojrzały, o co w Polsce trudno (dlatego kto nie
        mógł pozwolić sobie na wino, ten pił piwo). Ale odmiany amerykańskie (albo
        krzyżówki) mają mniejsze wymagania i nadają się do uprawy w Polsce. Polecam
        odmianę Mars.
        • Gość: Herod Re: Cóż, różności ludzie piją... IP: *.tvk.torun.pl 25.05.09, 19:39
          Piwo w niczym nie ustępuje winu. To "elyty" wykreowały przez stulecia wino na coś "lepszego", zupełnie zresztą niesłusznie.
        • Gość: gość Re: Cóż, różności ludzie piją... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 20:28
          Do tego człowiek kulturalny ma buty od Pierre Cardin (czarne, bo brązowe to wieś) i pali cygara Cochiba (choć nie wie po co i jak).

          PS: Czy człowiek KULTURALNY nie zna się na tyle, aby wiedzieć, że cieplejszy klimat to więcej fruktozy w gronach, co powoduje inny profil smakowy w gotowym winie. Czy też ten KULTURALNY pija tylko ze wschodu (no i najlepiej z własnej winnicy w centrum Warszawy, Krakowa czy Wrocławia)? Panie "Wino" - człowiek kulturalny jest po pierwsze obiektywny, a po drugie mówi tylko to, co WIE, a nie zasłyszał, lub mu się wydaje.

          • Gość: jot-23 Re: Cóż, różności ludzie piją... IP: *.hsd1.vt.comcast.net 25.05.09, 22:03
            to sie nazywa Cohiba...eh wiesniaki
            • Gość: gość Re: Cóż, różności ludzie piją... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 22:23
              Wybasz mi moje wieśniactwo i ten błąd. Kłaniam się uniżenie. Jestem tylko wieśniakiem...
          • Gość: Wino Re: Cóż, różności ludzie piją... IP: 74.81.224.* 25.05.09, 22:31
            Co do klimatu, to owszem, w Białymstoku się nie da, ale w Zielonej Górze jak
            najbardziej (produkcja wina podupadła tam dopiero za komuny, która zamiast
            "snobistycznego" wina preferowała taniego browara dla menelstwa; owa napitkowa
            "rewolucja kulturalna" w końcu - tuż po upadku komuny - załatwiła zielonogórską
            produkcję wina trwającą od XIII wieku, jeśli się nie mylę). Przez te kilkaset
            lat hodowcy winorośli też nie siedzieli na tyłkach, tylko krzyżowali i
            selekcjonowali. Dzięki temu mamy teraz odmiany produkujące wystarczająco dużo
            cukru i nie wymagające do tego śródziemnomorskich warunków. Zachodnia i
            południowa Polska wystarczą.
        • dobiasz Re: Cóż, różności ludzie piją... 25.05.09, 23:36
          > Istotnie, europejskie odmiany (Vitis vinifera) wymagają około 200 dni be
          > z
          > przymrozków, żeby prawidłowo dojrzały, o co w Polsce trudno (dlatego kto nie
          > mógł pozwolić sobie na wino, ten pił piwo). Ale odmiany amerykańskie (albo
          > krzyżówki) mają mniejsze wymagania i nadają się do uprawy w Polsce.

          Odmiany amerykańskie wywodzą się z europejskich i vice versa. Po zarazie winnej
          w XIX wieku praktycznie wszystkie winnice francuskie odtworzono z
          kalifornijskich szczepów.
        • Gość: jaro Re: Cóż, różności ludzie piją... IP: *.sileman.net.pl 26.05.09, 06:52
          To jak człowiek wypije z kumplami pod sklepem wino marki wino to
          znaczy, że pełna kultura jest. To super. ;)
          Skąd się q... biorą tacy specjaliści. Jedyny słuszny napój to wino,
          prawdziwe żarcie to spagetti a jedyny słuszny dres ma cztery paski.
        • Gość: maniek Re: Cóż, różności ludzie piją... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 07:21
          a ja mam wrzody i wina pić nie mogę....i co jestem niekulturalny?
      • Gość: Warsiu Bursztynowy napój bogów IP: *.chello.pl 25.05.09, 19:23
        Ja jestem z Gdańska i przyznaję, piwo Żywe jest świetne, nieporównywalne do
        wszystkich innych piw komercyjnych, jak to zwykłem mawiać. Ale muszę również
        polecić piwo Łomża, ciężko dostępne, ale również nie są to popłuczyny jakieś, a
        prawdziwe, klasowe piwo, w którym czuć ten staropolski smak, co swego czasu
        potwierdzał jeszcze mój dziadek. A jeśli już pijecie piwa komercyjne, to polecam
        Pilsner Urquell'a. Niby szeroko znane i reklamowane piwo, ale smak zupełnie inny
        od konkurencji, trudno znaleźć drugie podobne. Zdecydowanie wyrazisty, dobry smak.
        • Gość: Ubu Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 22:45
          Co prawda, ciężko dostać, ale pyszne: Zlatopramen. Czeskie, prawdziwe
          piwo. Sam mniut.
      • Gość: a Bursztynowy napój bogów IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.09, 19:34
        plebs
      • Gość: Andy 37 Bursztynowy napój bogów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 20:33
        Kasztelan z browaru w Sierpcu, ale nie ten puszkowy, a z małych
        butelek pękatych.
        • Gość: ziutek Tylko piwo BONER z browaru w Zawierciu! IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.09, 20:52
          Jak sama nazwa wskazuje po tym piwie męskie zdolności "rosną i rosną" ...
        • pzgreg Re: Bursztynowy napój bogów 25.05.09, 23:45
          Niestety to już też Carlsberg/Okocim ale coś tam jeszcze z uroku dawnego
          Sierpeckiego i Kasztelańskiego zostało...
      • Gość: krece majonez Bursztynowy napój bogów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 21:17
        Piwo to syf. Co niby w nim jest takiego wspaniałego? To GORZKIE, nagazowane pomyje. Gó...arze piją je od najmłodszego dla szpanu i dlatego "bo inni piją" i przyzwyczajają się do tego GORZKIEGO smaku. Cała reszta zachwala i pije piwo dlatego, że inni tak robią. Spotkanie ze znajomym? Oczywiście że przy piwie, przy czymś innym to obciach do potęgi. Student bez piwa? To nie student. Za to z piwem jest cool. Ogólnie uważam ten napój za shit wokół którego zrodziła się jakaś śmieszna legenda (miała czas na to) i do którego dorabiana jest sztucznie ideologia. Oprócz tego po kilku browarach zaczyna się lekko kręcić w głowie i wtedy każdy alkohol jest wyśmienity. Nawet GORZKIE piwo. Pozdrawiam tych co mają daszek nad ptaszkiem
        • Gość: azyt Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.fbx.proxad.net 25.05.09, 21:24
          krec dalej ten majonez
        • Gość: Miś Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.09, 00:19
          Zgadzam się w zupełności. Też mnie wkurza niezbyt zasłużona pozycja jaką ma piwo
          w naszej kulturze. Ku... uwierzcie ludzie, że piwo smakuje wielu ludziom jak
          gorzkawe siki. Dla mnie wypicie pół litra piwa to niezbyt przyjemne doznanie, a
          upijanie się piwem to wymyślna forma tortury. Też mnie śmieszy legenda piwa -
          forma piwnej religii, w której wierzy się, że to gó... da się pić i jest smaczne.
        • puszkau Re: Bursztynowy napój bogów 26.05.09, 00:58
          Wokol wina tez sie zrodzila smieszna legenda. I wool wodki, i
          nalewek. I whisky, i koniakow. I jedzenia, bulek, twarogow...
        • puszkau Re: Bursztynowy napój bogów 26.05.09, 00:59
          > Pozdrawiam tych co mają daszek nad ptaszkiem.

          O, nastepny pedal...
          • Gość: Marek Re: Bursztynowy napój bogów IP: 194.196.236.* 26.05.09, 08:19
            Tobie to już wszystko zanikło małego to pensetą wyciągasz, kobiet to już nie widzisz tylko butelki masz przed oczami, jedyne twoje zainteresowania to nażreć się kiełbachy, obejrzeć mecz i nachlać się piwska
        • Gość: Marek 100% racji piwo dobre dla kiboli i brzuchaczy IP: 194.196.236.* 26.05.09, 08:05
          Wytworzyłą się w Polsce cała kultura chlania tego syfu
      • Gość: krzychu Re: Bursztynowy napój bogów IP: 89.171.50.* 25.05.09, 21:39
        > odwiedzacie Trojmiasto w tym sezonie, to polecam browar Amber i np piwo Zywe.

        Pirat, masz absolutną rację. Koniecznie Niefiltrowane! mniam mniam
        Dopiero co wkraczam na tę piękną ścieżkę, z dala od koncernowych szczyn. Właśnie
        wypiłem Czarnków i Gościszewo Niefiltrowane - świetne piwo, ale nie tak dobre
        jak Żywe. Idę do lodówki po kolejne :)
      • Gość: VQR_Viator Bursztynowy napój bogów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.09, 21:48

        Znam się na piwie jak świnia na pieprzu ;) dlatego jedno jest pewne ->
        ==> Zielony Kasztelan (Browar Sierpc) - ten kto próbował, ten wie - "daje radę"
        to mało powiedziane, najlepsze nie pasteryzowane jakie kiedykolwiek piłem
        (butelkowane) a trochę tego było ;)
        ==> Pils z Brwowarmi na Krakowskim Przedmieściu, W-wa (trochę chyba
        "perfumowany") to trunek który choć drogi (12zł/0,5l) to zdecydowanie powoduje
        znaczne oszczędności (nie sięgnąć Wam więcej po puszkowane "popłuczyny")
        ==> z tych co wszyscy znają dobre partie zdarzają się wśród Żubrów, Harnasiów
        rzadziej wśród Tatr.
        ==> Tyskie za które kiedyś dałbym się pokroić dziś jest tylko cieniem a raczej
        smakiem tego co kiedyś
        ==> Sobieski, kiedyś wielka moja miłość za ten ciężki, nasycony smak
        ==>Baltas, Bilie *czy jakoś tak - to też klasa sama dla siebie
        ==>Frater i Paulaner też, owszem owszem uważam całkiem...
        ==> Reds i jakieś wynalazki Włoskie, Meksykańskie, Francuskie, Japońskie itd itp
        nie dają się pić (jako piwo oczywiście)

        *Słowianie (w szerokim rozumieniu tego słowa), Niemcy, Holendrzy potrafią robić
        piwko a reszta... próbuje ;)

        Ale co ja tam wiem ;)
        • Gość: mariano Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.wroclaw.mm.pl 25.05.09, 22:01
          Zapraszam również do wrocławskiego Spiża. To minibrowar na Naszym rynku. Serwują
          tam piwo własnej produkcji, w kilku różnych wersjach. Naprawdę godne polecenia.
          • dobiasz Re: Bursztynowy napój bogów 25.05.09, 23:38
            W Spiżu dają najlepszego hefeweizena pomiędzy Bawarią a Ukrainą.
      • Gość: trooper Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.sm-rozstaje.pl 25.05.09, 21:49
        Piwo Żywe - mój No.1 :))) Świeże, treściwe, idealne.
        A niemal na równi pyszny Amber Koźlak, lany z beczki (czyli świeży,
        niepasteryzowany) do szerokiej szklanki, nie za mocno schłodzony... Pycha!!! Mam
        nadzieję, że bielkowskie szlagiery nigdy się nie popsują... Żywe, Koźlak, Grand
        Imperial Porter, mmm.
        • vitmik absolutny top ten w browarach 25.05.09, 22:07
          10. czeski Budveiser z butelki 0,33
          9. lany Kilkenny (zielony)
          8. DAB (dortmunder, ale pity tylko poza Europą, powiew cywilizacji ;))
          7. Porter z browaru z Witnicy
          6. Porter z browaru łódzkiego, już chyba nie istnieje
          5. słowacki Kelt, ale tylko butelkowy
          4. Martinsky Prazdroj 21 - fantastyczna rzeźnia ;)
          3. jakby nie było Żywiec Porter, lany w Cieszynie
          2. mam nadzieję, że napiję się go w tym roku
          1. taki jeszcze nie powstał albo ja go jeszcze nie piłem ;)
      • Gość: cho Bursztynowy napój bogów IP: 92.19.222.* 25.05.09, 22:22
        Na wschodzie polski polecam nałęczowskie ciemne i magnus ciemny z browaru
        Jagiełło w Chełmie
      • Gość: ogi Bursztynowy napój bogów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 22:56
        Leszek Siwecki z Carlsberga chyba nigdy nie pił piwa. 14 dni to się
        robi siki a nie PIWO
      • poszerzenie-pola-walki Bursztynowy napój bogów 25.05.09, 23:19
        piwo jest dobre do podlewania szczawiu
        ja pijam tylko Laurent Perrier Champagne Grand Siecle Alexandra Rose
        Brut
        • Gość: Bo Re: Bursztynowy napój bogów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.05.09, 00:09
          I w czym ten problem...?

          Jeden lubi gorzałę (Vodka) np. ziemnaczana, przenniczna, żytnia - i
          chwała Bogu za to! Są Polskie dobre trunki i są marketingowo
          sprzedajne trunki. Lepsze bądź gorsze ale są.

          Jest i WINO... lepsze i gorsze, modne (produkcja: Chile, Izrael,
          RPA, itp.) i nie modne ale one zawsze są ( francuskie, włoskie,
          niemieckie rezlingi, bułgarskie "Sophie" czy węgierska "bycza krew".
          I o to chodzi - niech są!

          No i jest PIWO...! I w tym dzisiaj problem, że nie jest to już piwo
          takie jak powinno być! Tyskie, Zywiec, Hainekeny czy Carsbelgi - to
          raptem 4 Kompanie które w PL rozdają karty! A reszta? Kilka małych
          regionalnych browarów! Dla mnie osobiście piwo jest super ale... nie
          mam wyboru - w sklepie tylko "komputerowo zaprogramowane" 4 browary
          i nic więcej! Jak jedna z reklam piwa mówi: "prawie robi wielką
          różnicę..." lub "Prawdopodobnie to najlepsze piwo na
          świecie..." !!!! Włos mi się jeży! Wystarczy pojechać do Belgii by
          zakosztować w prawdziwym piwie! W Czechach też jest ok ale....
          Budvizery i Pilznery poszło na do - GLOBALIZACJA niestety! Dobry
          jest jeszcze "Obłoj" ukraiński! A te domowe piwnice w stylu "Amber"
          czy "Spiż" szkoda gadać. W Polsce skończyła się już era prawdziwego
          piwa. Tego już nie ma! Jest 21 wiek :-( Szkoda gadać!
          Niestety pozostała nam tylko polska prawdziwa gorzała - a i ją coraz
          to trudniej kupić!!! Kto ostatnio z Was pił dobrą ziemniakową
          gorzałę????
          Pozdrawiam

      • Gość: zaglob Bursztynowy napój bogów IP: *.man.poznan.pl 25.05.09, 23:32
        coz za przyjemnosc wejsc na wyborczą i zobaczyc piękny kufelek piwka popijając noteckie z czarnkowa (to jasne) :)
        aah :)
        tyyylko niepasteryzowane piwa! :)
      • Gość: Candlekeep Łomża? Pilsner Urquell??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 00:09
        Czymże się zachwycacie? Łomża? Toż to już koncerniak - zwróćcie
        uwagę na producenta: Royal Unibrew Polska czy jakoś tak.
        A Pilsner Urquell? Że niby czeski??? He he he... Kompania Piwowarska
        w Poznaniu sie kłania...
        Bogu dzięki istnieje jeszcze coś takiego, jak wspominany tu już
        wiele razy Browar Amber, ale też Krajan, Witnica, Ciechanów... Nie
        dajmy im upaść, wspierajmy ich produkcję, to będziemy mieli wybór.
        • tosla Re: Łomża? Pilsner Urquell??? 26.05.09, 00:57
          A ja właśnie popijam pysznego mioda z Ciechanowa - Miodowy Ciechan
          na naturalnym miodzie - prawdziwa uczta!!! A w lodóweczce czekają
          jeszcze Wyborny, Pszeniczny i Stout. Same pyszności. Tylko Ciechan.
          Narawdę polecam!!! Jak tylko jestem w Ciechanowie to zawsze biorę
          skrzyneczkę na zapas do Olsztyna. A oprócz Ciechana piję ochoczo
          także Bielkówko - Amber.
        • Gość: maniek Re: Łomża? Pilsner Urquell??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 07:24
          Ty osiołku, tym się podniecają, bo produkcja została na miejscu kupione są marki
          i je się zmienia, ale piwo jest to samo...
      • Gość: August IV Bursztynowy napój bogów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.05.09, 02:17
        Co wy mi tu...... ile razy wiecej piwa wypijal szlachcic. Lepiej
        napiszcie pospolstwu, ile piwa wypijal chlop panszczyzniany a nie
        szlachcic. Wspolczesny Polak ma tyle do szlachcica, co woz
        drabiniasty do RR.
      • Gość: -- Bogowie pili MIÓD, a nie szczyny z jęczmienia. IP: 74.81.224.* 26.05.09, 06:05
        Nektar to był miód pitny.
      • shroeder1970 Bursztynowy napój bogów 26.05.09, 07:35
        Wszystko fajnie, tylko dlaczego od kilku lat polskie piwa są obrzydliwe? Goryczka już nie jest tą goryczką chmielową, tylko przypomina żółć wątrobową, a ilość alkoholu zabija smak piwa. To piwo, produkowane obecnie, nie ma nic wspólnego z tym piwem, robionym metodą naturalnej fermentacji. Teraz wszystko jest szybkiem przemysłowe, bez ducha. Dlatego od ponad roku piwa już nie piję i przestawiłem się na wino. Bo wino jeszcze jest naturalne. A piwo jest teraz obrzydliwe. A psucie piwa zaczęło się od Żywca, który wymienił kadzie jakieś 10 lat temu...
      • slavko.matejovic Re: Bursztynowy napój bogów 26.05.09, 07:59
        Popieram pana Pirata. Jak jeżdże na urlop nad Morze, to tylko
        Amber :)
      • Gość: Marek Jedno na miesiąc w zupełności wystarczy IP: 194.196.236.* 26.05.09, 08:03
        Jedno na miesiąc w zupełności wystarczy, dla smaku, zastanawiam jak można codziennie pić po pare piw, nie dość brzuch im wywala to jeszcze szykują sobie marskość wątroby a najgorsze to już siedzą tacy przed telewizorami oglądaja jakieś beznadziejne mecze i chlają piwsko jakby nie mieli nic innego do roboty
        • Gość: Ech Marek - idź się przejdź do parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 09:20
          Marek - jesteś irytujący i się powtarzasz... Pijam często piwo, nie mam brzucha (ku*! ewenement?!) bo ćwiczę i nie obżeram się chipsami i przekąskami (które to właśnie tuczą - tu masz zadanie domowe: doucz się troszkę i poczytaj o indeksach i kaloryczności). Do tego pijam piwa, które o głowę przewyższają smakiem i aromatem sporą część win (które to także pijam i się ich "uczę"). Ty w ogóle wiesz co to takiego witbier, lambic czy klasyczny bitter? Przecież Ty pojęcia o tym nie masz, a nabiłeś tutaj już ze 3 posty. Żenada.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka