wykwalifikowana
02.06.09, 09:54
Praca UP polega na wzywaniu bezrobotnych do składania podpisów. Będąc 35 -
letnią kobietą bezrobotna postanowiłam się przekwalifikować i rozpoczęłam
naukę w podyplomowym studium. Znalazłam pracodawcę, który chętnie przyjmi mnie
na staż, aby w praktyce wykorzystać nabytą w studium teoretyczną wiedzę.
Niestety w PUP usłyszałam, że mam za wysokie kwalifikacje, doświadczenie i
jestem młoda więc na staż niestety nie dostanę skierowania. Tak więc PUP-y
doceniają młode aktywne osoby, które, aby nie zasilać szeregów bezrobotnych,
wykazały się inicjatywą, są aktywne, znalazły SAME pracodawcę, który umożliwia
zdobycie stażu i doświadczenia, by po ukończeniu studium posiadać nie tylko
teorię, ale i praktykę w nowym zawodzie. PUP takim osobom mówi NIE. "SIEDźCIE
NA ZASIłKU, NIE WYCHYLAJCIE SIę I NIE SZUKAJCIE PRACY ANI STAżU NA WłASNą
RęKę, NIE MOżECIE SIę PRZEKWAKLIFIOKOWAć BO MACIE ZA WYSOKIE KAWLIFIKACJE".
Chory system, związane ręce dla bezrobotnych, programy skierowane tylko dla
osób do 30 r. ż. lub po 50 roku życia. Wykształcony bezrobotny z
doświadczeniem nie powinien szukać pomocy w PUP.