16.11.04, 18:44
Czy ktoś z Was zetknął sie z mobbingiem? Jeśli tak, prosze o krótkie historie
na ten temat.
Wszystkich zapraszam do dyskusji - jak nie dawać się mobbingowi...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jul.s Re: mobbing 18.11.04, 10:52
      .........ludzie co to jest .....
      mówcie po polsku..........jak mnie to wkurza !!!!!!!!! monitoring , mobbing,
      menager zasobów ludzkich , itd..... i krawaciarze co Ci wręczają wizytówki w
      jezyku angielskim !!!!!!!!!!........
      .......ale nie o to chodzi -
      ...... jak Cię szef czy szefowa podszczypują to masz dwa wyjścia; -albo się
      zwolnić z pracy ,albo się do niego, niej przytulić -i koniec jesteś wolnym
      człowiekiem
      ........jak za dużo od ciebie wymagają to masz dwa wyjścia : albo poprosić o
      podwyżkę , albo zrezygnować z pracy jeżeli nie dajesz rady

      ........życie to nie jest bajka i przedszkole - mięczaki grzeją ławę

      ........mobbing dotyka leni,mięczaków i osobników o marnym poziomie wiedzy i
      profesjonalizmu !!!!!!!!!!!!

      pozdrawiam julek..
      • gslawik Re: mobbing 18.11.04, 12:18
        hmmmm jul.s
        Z przesadą zwiazaną z makaronizmami w j. polskim zgadzam sie z Tobą.
        Ale sprawa mobbingu nie dotyczy już mnie, ale zbieram wypowiedzi na ten temat...
        Może masz i racje że ten problem dotyczy leni, mieczaków itp, ale nie zawsze.
        Szczęśliwy jesteś skoro na swej drodze nie trafiłeś na szefa - tu powiem po
        polsku, ale wulgarnie - skurwysyna.
        Takiego, który promuje lizodupstwo, wazeliniarstwo a nie kompetencje, wiedzę...
        Pozdrawiam
        • jul.s Re: mobbing 18.11.04, 16:25
          .....jeżeli trafiłeś na takiego "dupka" .....to :
          1 - właściciel firmy szybko się o tym zorientuje i go "przeczekasz"
          2.- jeżeli ten "dupek" to właściciel firmy - trzeba odejść - bo on niestety
          decyduje
          3. - jeżeli jesteś na tyle mocny to musisz systematycznie i merytorycznie
          zebrać materiały obciążające go -/ że działa na szkodę firmy/ i jeżeli nie
          jest "szwagrem" właściciela to go łatwo "wysadzisz"
          4. jeżeli natomiast musisz pracować z nim /bo czasem i tak bywa / to próbuj
          stworzyć sobie taką "logiko- psychikę" by każdy jego głupi ruch wzbudzał w
          Tobie tłumiony śmiech i radość - postaraj się być z Twoja mądrością "ponadto"

          .....pozdrawiam walczących z szefami "dupkami" .....julek


          • gslawik Re: mobbing 18.11.04, 20:55
            Dzięki! To są bardzo cenne rady! właśnie o coś takiego mi chodziło.
            Dla porządku: sprawa nie dotyczy mnie - uprawiam wolny zawód, sam dla siebie
            jestem szefem, mam komfort że nie muszę współpracować z tymi, którzy mi nie
            odpowiadają...
            Wiem natomiast, że problem istnieje, wiem ze w kilku firmach w SSE jest
            codziennościa. Temat podiąłem, ze względu, między innymi na tych, którzy tam
            pracują bo nie widzą innego wyjścia.
            Jeszcze raz Ci dziękuję!
          • ispaniola Re: mobbing 23.11.04, 08:35
            Owszem, Twoja recepta na sukces w walce z mobingującym szefem jest przesliczna,
            tyle, że w dzisiejszej Polsce nie zawsze skuteczna. Wyobraź sobie, że wielu
            ludzi nie stac, dosłownie, na podjęcie ryzyka. Walkę można przegrać, praca na
            ulicy nie lezy, a ludzie musza miec na jedzenie dla dzieci, leki dla matki,
            regularne i czasem bardzo drogie badania dla ojca, na spłatę starych
            zobowiązań, bo róznie w zyciu bywa. Właścciel firmy czasem jest taki sam jak
            jego faszystowski kierownik, ale ma jeden niezaprzeczalny walor: dał pracę,
            której nikt inny dac nie chciał. Mozna z nim walczyć, ale trzeba się liczyć z
            tym, że zniszczy się także spokój wlasnej rodziny, a to już ryzyko, którego nie
            warto podejmować. A poza tym nawet jesli czasem mobbingowany jest rzeczywiście
            słabszy psychicznie niż inni, cichy, nieśmiały, to co? Po prostu ludzie sa
            rózni i to, że ktoś jest niesmiały to nie powód, by go zczołagać, ma prawo, być
            jaki się urodził i nic nikomu do tego. Mozna kopac słabych i nieporadnych? A
            może zrobić dla nich getto? To nie tak, to wywrócenie sparwy do góry nogami, to
            szef nie ma prawa mobingowac, a nie ludzie nie mają prawa być sobą. Nieśmiały i
            zahukany także może dokonale wykonywac swoją pracę, nie każda wymaga
            przebojowości.
            • jul.s Re: mobbing 23.11.04, 11:45
              ..piszesz ....

              >, praca na
              > ulicy nie lezy, a ludzie musza miec na jedzenie dla dzieci, leki dla matki,
              > regularne i czasem bardzo drogie badania dla ojca, na spłatę starych
              > zobowiązań, bo róznie w zyciu bywa

              >Właścciel firmy czasem jest taki sam jak
              > jego faszystowski kierownik,

              ......brzmi to tragicznie ......musisz spróbować przedstawiać świat spokojniej
              mniej dramatycznie .......w Polsce nie jest tak żle jak piszesz .....takie
              teksty trącą jakimś "fanatyzmem"

              .......absolutnie nie popieram prymitywnego zachowania i chamstwa
              ale życie to nie "przedszkole" - w takim kierunku idzie rozwój naszego
              ludzkiego gatunku - sa piękni i brzydcy , silni i słabi , inteligentni i
              małointeligentni a przede wszystkim pracowici i lenie ..- i tu nic nie zmienisz

              ......jest rynek pracy w mielcu - płaci się niewiele a wymagający szef -
              właściciel firmy stosujacy stawki takie jak na rynku pracy to norma i to dobra
              norma - socjalizm się skończył - narobił wystarczająco wiele złego

              ......ludzie którzy czują się wykorzystywani i psychicznie "napastowani"
              powinni się sami organizować , ale wiem że zawsze się znajdzie między nimi
              wielu zwykłych leni i kombinatorów

              ......jeżeli ktoś jest średni intelektualnie i średnio wykształcony - to
              powinien być przynajmniej pracowity , systematyczny i solidny , - na to nie
              potrzeba dużego poziomu intelektualnego .

              ps. ..strasznie mi się nie podoba jak się pisze
              >.......jesli czasem mobbingowany jest.....
              > ......szef nie ma prawa mobingowac.......
              ....to nie brzmi po polsku .....są polskie słowa na określenie "tych rzeczy"
              ale to już inna sprawa
              pozdrawiam julek
              • ispaniola Re: mobbing 23.11.04, 16:56
                Obawiam się, że świat dla wielu po prostu jest dramatyczny, a to, że Twój jest
                spokojny, omijają Cię: bieda, choroby i kłopoty to jeszcze nie znaczy, że taki
                jest cały świat albo chcociaz cała Polska, która, zapewniam Cię, nie ogranicza
                się do Twoich sąsiadów i znajomych. Wydaje mi się też, że niespecjalnie
                rozumiesz słowo "fanatyzm", bo też i nie wiem czego to miałabym być fanatyczną
                zwolenniczką, choć to stwierdzenie mnie akurat rozbawiło, bo starałam się
                wyobrazić sobie siebie samą jako fanatyczkę- zabawna wizja, ale raczej do mnie
                nie pasuje :-)
                "ale życie to nie "przedszkole" - w takim kierunku idzie rozwój naszego
                ludzkiego gatunku - sa piękni i brzydcy , silni i słabi , inteligentni i
                małointeligentni a przede wszystkim pracowici i lenie ..- i tu nic nie
                zmienisz" - własnie napisałam, że nie chcę zmianiać tych brzydkich,
                małointelogentnych, słabych i nie obchodzi mnie co na to "swiat" ( czyli kto:
                ty, ja, amerykanie, mgliście to ujmujesz), który idzie w jakims tam bliżej w
                końcu przez ciebie nie okresonym kierunku, człowiek ma prawo byc jaki jest,
                jesli oczywsicie nie robi tym nikomu krzywdy. A szef wymagający to nie to samo
                co "mobbigujący" ( "świat" idzie również w kierunku uzywania podobnych słów w
                wielu krajach, niestety słów angielskich ;-) ot, globalizm, który i mnie nie
                zachwyca.) A dopingowanie lub wyrzucenie lenia to nie mobbing.Hmmm, zycie to
                nie przedszkole, ale i na litośc boską nie dżungla, choć tak to pokazujesz, cóż
                raczej dramatycznie...
                • jul.s Re: mobbing 24.11.04, 10:28
                  -moja droga ,sympatyczna ,miła "ispaniolo" /co masz wspólnego z hiszpanią?/

                  piszesz-
                  >Wydaje mi się też, że niespecjalnie
                  > rozumiesz słowo "fanatyzm", bo też i nie wiem czego to miałabym być
                  fanatyczną
                  > zwolenniczką, choć to stwierdzenie mnie akurat rozbawiło

                  1.......miała byś być fanatyczką opiekuńczo socjalnych systemów gospodarczo -
                  politycznych - - zgoda słowo było użyte niefortunnie -ale wyjaśniłem

                  >własnie napisałam, że nie chcę zmianiać tych brzydkich,
                  > małointelogentnych, słabych i nie obchodzi mnie co na to "swiat"
                  2......o to chodzi że trzeba się zgodzic że jednemu jest lepiej drugiemu gorzej
                  i nie ma się nad czym roztkliwiać !!!!!

                  > A dopingowanie lub wyrzucenie lenia to nie mobbing.Hmmm, zycie to
                  > nie przedszkole, ale i na litośc boską nie dżungla, choć tak to pokazujesz,
                  cóż

                  3. .....tak!!!!!! życie to dżungla niestety tak było gdy
                  byliśmy "neandertalczykami" i tak jest i teraz !!!!!! i tu sie różnimy w
                  ocenie - powtarzam życie to nie bajka tu trzeba walczyć - i nie udawaj że nie
                  walczyłaś nie raz jak "lwica" o "swoje" - przypomnij sobie !!!!!

                  ......pozdrawiam .....


                  • ispaniola Re: mobbing 24.11.04, 15:50
                    Moglibysmy długo dyskutować, zamęczając forumowiczów ;-), ale spróbuję krótko:
                    to normalne, że jednemu jest lepiej a drugiemu gorzej, oczywiście, ale
                    wystarczy cała masa czynników naturalnych i przypadkowych, które o tym
                    decudują, na nie pozostajemy bez wpływy, natomiast szefa-psychopatę trzeba
                    jednak temperować, bo zachęcony sukcesem bezkarnego znęcania się nad słabszym
                    (wiem, że to częste nie tylko w zależnosci szef-pracownik, ale teraz mówimy
                    akurat o tym)będzie niszczył tych nieprzebojowych, którym z przyczyn
                    naturalnych już i tak trudno. No cóż, fanatyczką żadnych systemów nie jestem na
                    pewno, ale systemy opiekuńcze (socjalne) są moim zdaniem jak najbardziej
                    cywilizowane. Trochę tkliwości jeszcze nikomu specjalnie nie zaszkodziło, a
                    znecanie się nad nim - i owszem. Walczyc o swoje to nic złego, ale po trupach -
                    jak najbardziej fatalna sprawa. I tym świat cywilizowany rózni się od dżungli (
                    choć w niektórych miejscach się nie różni, na pewno wiec po części masz rację-
                    patrz: Bar). Zwierzaki faktycznie niespecjalnie marwtią się
                    o "współdżunglaków", ale ja jednak obstawałabym za obroną słabszych w ludzkiej
                    społeczności ;-)
    • gslawik Re: mobbing 24.11.04, 10:48
      Cieszę się że rozgorzała taka dyskusja, chociaż - jak już podkreślałem nie chcę
      koncentrować sie na etycznych aspektach mobbingu - bo jest on nieetyczny z
      definicji, ani też nie chcę dyskutować o cechach charakteru ofiar mobbingu. Nie
      zamierzam zagłębiać się również z semantykę, natomiast jeśli kolega jul.s tak
      jest zbulwersowany tym słowem, to niech zaproponuje inne - polskie równie
      krótkie i równie treściwe.

      Chciałbym jednak żeby skoncentrować się na temacie. Czym jest, jak z nim
      walczyć, gdzie mogą udać się ofiary mobbingu
      Pozdrawiam i dziękuję za wypowiedzi
      • jul.s Re: mobbing 25.11.04, 10:09


        >jak już podkreślałem nie chcę
        >
        > koncentrować sie na etycznych aspektach mobbingu - bo jest on nieetyczny z
        > definicji, ani też nie chcę dyskutować o cechach charakteru ofiar mobbingu.
        Nie
        >
        > zamierzam zagłębiać się również z semantykę,

        .......przeczytaj co piszesz jeszcze raz ...i nie próbuj nam mówić o czym mamy
        dyskutować ..ani my nie kulczyki ani Ty nie Gertych

        .......moze Ty jesteś językoznawca - ja nie i nie umiem wymyślić takiego słowa
        wiem tylko że jak ktoś mówi "mobingować" lub np."zasoby ludzkie" to mnie szlag
        trafia

        .......pozdrawiam julek.....
        • gslawik Re: mobbing 25.11.04, 12:19
          eeeeee julek czepiasz się...
          od bardzo dawna istnieje zjawisko zapożyczeń językowych... Mnie też szlag
          trafia, ale cóż z tego? Wszak proces komunikacji powinien być zwięzły i prosty.
          • 0kowita Re: mobbing 25.11.04, 21:34

            Jeśli nie chcesz być ofiarą mobingu (czy jak to nazwać) bądź kimś. Umiej coś co
            inni potrzebują i za co zapłacą. Staraj się bądź dobry w tym co robisz.
            Nikt Cię wtedy nie bdzie gnębił...... będą prosić byś u nich pracował.
            Może gdzieś w starych urzędach są ludzie którzy boją się mądrzejszych od siebie
            ale wszędzie gdzie indziej ceni się tych, którzy myślą, chcą pracować i chcą
            pnąć się wyżej.
            Jeżeli tego nie potrafisz, nie umiesz nic konkretnego, jesteś nieśmiały
            i "małokumaty" pogódź się z tym, staraj się.... wiedząc, że nigdy nie dorównasz
            innym, znoś ten mobbing bo przecie go nie przeskoczysz a pracować musisz.

            A zapożyczeń językowych ....... nie czepiajmy się.
            Wyraz "komputer" też chyba nie ze staroplszczyzny pochodzi.........
            • jul.s Re: mobbing 26.11.04, 10:01

              ....Okowita nie poddaj się i nie mów że Ci się podoba gdy ktoś mówi

              ".....szef Anię mobinguje....."
              ".....dyrektor zasobów ludzkich ...." - czy na to też trzeba polskiego
              odpowiednika !!!!!!
              .....wiem język tworzą ludzie a nie językoznawcy ,-ale szanujmy naszą kulturę i
              starajmy się nie "dziadzieć" nie "amerykanizować się" czy "mac'donaldyzować"
              ....ludzie brońmy się przed wszechobecnym kiczem i mac'donaldem

              .......pozdawiam julek.....
              • 0kowita Re: mobbing 26.11.04, 20:44
                Julek, śmieszą mnie i wkurzją amerykanizmy językowe.To co da się nazwać po
                polsku należy nazywać po polsku.

                Coś takiego jak "dyrektor zasobów ludzkich" wg mnie nadaje się tylko do
                kabaretu.

                Ale..........
                wciąż powstają nowe przedmioty, wciąż powstają nowe sytuacje, nowe
                zjawiska...... jak je nazwać ???????

                Weźmy np. taki wyraz jak "weekend" ..... kiedyś nie było tych dwu dni w kupie
                wolnych od pracy...... teraz są. Nikt nie wymyślił nic mądrzejszego. Nikt nie
                wymyślił jednego polskiego słowa, które wyrażałoby to....... między piątkiem po
                południu a wieczorem w niedzielę.
                A "mobbing"........ potrafisz w jednym polskim słowie wyrazić wszystko co za
                nim się kryje ?
                Trzeba pogodzić się z amerykanizmami czy nam się podobają czy nie.......tak
                myślę.

                Pozdrawiam Cię Julek........ coś ostatnio mało zaglądasz na F. Jasło.










                • jul.s Re: mobbing 27.11.04, 13:02

                  ....hej....

                  ......nigdy nie mówię .-miłego wykendu- jak wszyscy krawaciarze
                  mówię .- dobrego wypoczynku w sobotę !!!! - i już

                  .....a mobbing ......z tym faktycznie trudno .....no to
                  pomóżcie ......psychiczny terroryzm w pracy .....

                  ......a czy musimy mówić monitoring , procedowanie /marszałek Oleksy / mogę
                  jeszcze

                  ......pozdrawiam ....

                  .....a propos -czy ktoś moze zdefiniować słowo "mobbing"
                  • gslawik Re: mobbing 27.11.04, 21:39
                    Mobbing - znane już dawniej pojęcie, stosowane przez naukowców dla opisania
                    agresywnego zachowania dzikich zwierząt, z początkiem lat osiemdziesiątych XX
                    wieku znalazło nowe zastosowanie. W nowym zna-czeniu użył go szwedzki lekarz i
                    psycholog Heinz Leymann, od wielu lat zajmujący się problemem przemocy
                    psychicznej w miejscu pracy. Słowo mobbing pochodzi od angielskiego Mob – tłum,
                    motłoch, tłuszcza i oznacza tyle, co – napadać na kogoś, zaczepiać, nagabywać,
                    atakować. Mobbing to coś więcej niż tylko zła atmosfera w pracy, coś o wiele
                    gorszego niż oka-zjonalne niesprawiedliwe traktowanie czy złośliwa plotka.
                    Zjawisko to opi-sywane jest także rzadziej jako harassment (nękanie) bullying
                    (tyranizo-wanie) lub ganging up on someone-(sprzysięganie się przeciwko ko-
                    muś).Pojęcie bullying zawiera w sobie elementy gróźb i przemocy fizycz-nej.
                    Mobbing to rodzaj terroru psychicznego, stosowanego przez jedną lub kilka osób
                    przeciwko (przeważnie) jednej osobie. Represjonowanie po-krzywdzonej osoby,
                    rzadziej grupy osób trwa długo- miesiące a nawet la-ta. Maltretowanie
                    psychiczne powtarza się systematycznie zaś osoba mal-tretowania pozbawiona jest
                    możliwości obrony. W tej sytuacji bezradności i bezsilności pozostaje tak
                    długo, jak długo utrzymują się działania mob-bingowe w jej kierunku.
                    Źródła amerykańskie, przeciwnie niż profesor Heinz Leymann, wykluczają z
                    działań mobbingowych wszelkie sposoby przemocy i nękania psychicz-nego, które
                    powstają na tle rasowym i seksualnym.
                    Z przemocą psychiczną mamy do czynienia tam, gdzie ludzie przebywają ze sobą w
                    grupie przez dłuższy czas – w szkole, wyższej uczelni, w miej-scu pracy, w
                    stowarzyszeniach i wspólnotach a także- w rodzinie. Celem sprawcy jest zepsucie
                    opinii ofiary i zaszkodzenie jej w sposób, który po-zwoli wyeliminować ją z
                    pozycji, jaką zajmuje. Stopniowo niszczy się jej reputację, zaburza i niszczy
                    się jej stosunki międzypersonalne, wpływa się negatywnie na jakość wykonywanej
                    przez nią pracy. Trwający długo spór powoduje wreszcie zaburzenia zdrowotne i
                    prowadzi do różnych chorób. Jest to proces, który przebiega etapami a w fazach
                    bardziej zaawansowa-nych nie daje poszkodowanemu żadnych szans aby sam, bez
                    fachowej i życzliwej pomocy mógł wydostać się z błędnego koła szykan i
                    prześlado-wań. Narzędzia jakimi posługuje się mobbing to szykany, zwodzenie,
                    pod-stęp i intryga, kłamstwa, plotki, oszczerstwa, zachowania sadystyczne. Ich
                    wystąpieniu sprzyja taka organizacja pracy, gdzie osobę traktuje się in-
                    strumentalnie; tam, gdzie popełnia się błąd kapitalizmu pierwotnego- kie-dy
                    człowiek zostaje potraktowany jak jeden ze środków produkcji, jako
                    narzędzie, “a nie- jak to odpowiada właściwej godności jego pracy- jako podmiot
                    i sprawca”.Pracownik nie ma tu nic do powiedzenia, przełożony nie liczy się z
                    jego opinią, zaś wartość podwładnego ocenia co najwyżej na podstawie jego
                    wydajności pracy.
                    Pojęcie bullying Leymann proponuje zarezerwować dla opisania zjawisk przemocy w
                    szkole, w grupach dzieci i młodzieży, gdzie poza agresją psy-chiczną występują
                    akty przemocy fizycznej, która w przypadku mobbingu jest spotykana bardzo
                    rzadko.
                    W Krajach Unii Europejskiej za ofiary prześladowań w miejscu pracy uwa-ża się
                    około 8% osób. Badania, przeprowadzone dla Unii Europejskiej przez Fundację
                    Dublińską wykazały, że w różnych krajach unii Europej-skiej mobbingowi w
                    miejscu pracy w ciągu ostatnich 12 miesięcy podda-nych zostało około 12
                    milionów osób. Według danych uzyskanych z nie-mieckich organizacji
                    pracowniczych i związków zawodowych obecnie około 1,5 miliona Niemców
                    przeżywających codziennie nękanie psychiczne w miejscu pracy uznano za ofiary
                    mobbingu.

                    Rozróżnienie terminów mobbing i konflikt
                    U podstaw mobbingu leży zawsze konflikt. W życiu zawodowym, tak
                    jak i w życiu prywatnym konflikty są na porządku dziennym. Pod pojęciem
                    konfliktu rozumie się wszelkie zderzenie sprzecznych dążeń zbiorowych lub
                    indywidualnych prowadzące bądź do ich uzgodnienia, bądź do unice-stwienia
                    jednego z tych dążeń. Do zaistnienia konfliktu wystarczy też przekonanie stron
                    o istnieniu takiej sprzeczności i o tym, że zaspokojenie aspiracji jednej ze
                    stron konfliktu może się odbywać jedynie kosztem dru-giej.
                    W przypadku mobbingu przyczyn konfliktu zaczyna się upatrywać nie
                    w sprzeczności dążeń czy interesów ale w określonej osobie. Przestaje być
                    możliwe rozwiązanie takiego konfliktu na drodze negocjacji, uzgadnia-nia dążeń.
                    W przypadku konfliktu, zaangażowane strony -partnerzy, mają znaczący stopień
                    kontroli nad rozwojem wydarzeń. Przy takim układzie sił strony są pewne, że
                    niezależnie, która z nich wygra, druga ze stron nie straci wszystkiego. Dzieje
                    się tak nawet jeśli konflikt dotyczy układu przełożony-podwładny. W przypadku
                    mobbingu jedna ze stron –ofiara -to osoba “słabsza”, będąca w relacji
                    zależności, podległości w stosunku do prześla-dowcy. Osoba poddana mobbingowi
                    nie ma możliwości obronienia się przed nim. Zjawisko przestaje istnieć w
                    momencie ustania relacji zależno-ści a więc w chwili odejścia osoby nękanej z
                    miejsca pracy.
                    Konflikt trwa zazwyczaj krótko zaś obie strony są zainteresowane jego
                    rozwiązaniem. W przypadku mobbingu ta podległość trwa długo, narasta z czasem,
                    zaś prześladowania nasilając się wywierają destrukcyjny wpływ na psychikę i
                    osobowość podwładnego.
                    Konflikt, nie rozwiązywany lub rozwiązywany źle zaburza współpracę mię-dzy
                    członkami organizacji. Wywołać może pokusę odwołania się do autory-tarnych
                    metod zarządzania lub powstania solidarności grupowej skierowa-nej przeciw
                    innym członkom organizacji. Według Daniela Dany “niekontro-lowane konflikty są
                    jednym z największych, ale i najmniej docenianych źródeł wzrostu kosztów
                    organizacyjnych. Szacuje się, że w ponad 65%przypadków spadek wydajności i
                    jakości pracy jest spowodowany na-pięciami w stosunkach między pracownikami a
                    nie brakiem kwalifikacji czy motywacji do pracy”.
                    W przeciwieństwie do konfliktu, który, mądrze zarządzany, może być zja-wiskiem
                    konstruktywnym, motywującym do dalszych działań, wpływają-cym korzystnie na
                    rozwój jednostki organizacyjnej a także często moty-wującym strony konfliktu,
                    mobbing ma jeden cel. Jest nim poniżenie, odarcie z godności i wyeliminowanie
                    ofiary z zajmowanej przez nią pozy-cji.

                    Przyczyny mobbingu
                    Wymienia się następujące grupy przyczyn sprzyjających wystąpieniu u mobbingu:
                    przyczyny społeczne,
                    cechy zarządzającego organizacją,
                    szczególna pozycja społeczna ofiary mobbingu.
                    Z przyczyn społecznych sprzyjających wystąpieniu tej patologii zarządza-nia
                    wymienia się bezrobocie, stałe zagrożenie utratą pracy i skłonnościa-mi,
                    świadomego takiego faktu przełożonego, do zmuszania podwładnych do wykonywania
                    wszelkich poleceń. Przyczyną uczucia niepewności pra-cownika może stać się
                    zatrudnienie go na czas ściśle określony, na umowy zlecenia lub umowy o dzieło,
                    nie dając mu poczucia pewności, stabilności i bezpieczeństwa.
                    Przyczyn mobbingu upatruje się w sztywnych strukturach społecznych,
                    umożliwiających sprawowanie władzy z pozycji siły. Sprzyjają jego wystę-powaniu
                    organizacje o skostniałym, zhierarchizowanym sposobie zarzą-dzania. Także
                    organizacyjny nieporządek i nieporadne, niekonsekwentne czy niekompetentne
                    zarządzanie stanowią dobry grunt dla wystąpienia zjawiska mobbingu. Typowe
                    negatywne cechy organizacji, w której ob-serwować można zjawisko przemocy
                    psychicznej to- nie obsadzone sta-nowiska, mało czasu dla wykonania pilnych
                    zadań, skostniała hierarchia i niedorzeczne, bezsensowne polecenia wydawane
                    podwładnym. To także obarczenie pracownika dużą odpowiedzialnością, przy
                    równoczesnym ograniczeniu mu możliwości podejmowania decyzji oraz niedocenianie
                    działań podwładnych. Zła atmosfera w miejscu pracy, brak koleżeńskich zachowań,
                    możliwości uzyskania wsparcia od współpraco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka