kloss76 19.11.01, 16:30 Wszyscy tu narzekamy na nasze miasteczko? A moze postaralibysmy sie wymienic jego pozytywne cechy? Jakie propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zygi Re: Mielec pozytywny IP: *.bratniak.krakow.pl 19.11.01, 16:55 No właśnie, wiekszość z was nie ma tak na prawdę odwagi (tak! odwagi) aby wrocić do Mielca i tam spróbować ustawić sobie życie. To tak jak za komuny "sprytniejsi" uciekali za granicę. Odpowiedz Link Zgłoś
lena! Re: Mielec pozytywny 19.11.01, 23:25 Nie przesadzajcie wielu wraca i w dodatku wcale nie takie tłumy uciekają. Mi sie wydaję, że ja już pisałam o pozytywach Mielca, tylko nauczmy sie oddzielać głupotę ludzi, od miasta w którym mieszkamy.Bo tonie jedno i to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wro Re: Mielec pozytywny IP: *.ii.uni.wroc.pl 20.11.01, 13:39 hm.. wrocic do Mielca to ja raczej nie wroce, ale przyłączając sie do pozytywnego watku moge powiedziec ze cudze chwalicie swego nie znacie a prawda jest taka ze widac jak to miasto sie rozwija. i rozwija sie szybciej niz nasz kraj, a w rudniu wyglada... o niebo lepiej od szarych wroclawskich ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstin Re: Mielec pozytywny 20.11.01, 14:46 Zasciankowosc, o ktorej tak czesto mowimy, mozna "podejsc" z drugiej strony. Kto z Was po dwoch miesiacach spedzonych w miescie duzym, brudnym, halasliwym, ciagle sie gdzies spieszacym (vide Warszawa, Krakow-nieco wolniej, ale tez brudno, Katowice) nie czuje ulgi mogac wreszcie leniwie przespacerpwac sie po Starowce, powloczyc sie po lasach, ktorych ci przeciez u nas dostatek czy ruszyc na rowerze gdzies w podmieleckie wioski albo gdzies nad woda byczyc sie, zapominajac o rzeczywistosci? Nie mozna definitywnie zawyrokowac o totalnej beznadziei przewalajacej sie przez Mielec i jego mieszkancow. Toz to senne (by nie rzec ospale) miasteczko przemyslowe, wylegarnia sfrustrowanych bezrobotnych, plotkarskie i czestokroc zamkniete w hermetycznym swiatku swoich duzych i malych problemow, to jednoczesnie miejsce, gdzie spotkac mozna naprawde wartosciowych ludzi, przywiazanych do tego kawalka dawnej Puszczy Sandomierskiej, pasjonatow zachlannych na zycie we wszystkich jego przejawach, osoby, ktore sens swojego istnienia upatruja nie w tym, zeby sie spelniac wsrod ochow i achow innych, wsrod wielkomiejsckiej, "kurturalnej" spolecznosci, ale w tym na przyklad, zeby mieleckie dzieciaki mogly poznac smak pierwszych udanych wystepow na scenie (ODK, grupy taneczne z Domu Kultury), prob literackich, plastycznych. Pokazac im piekno, nauczyc o nim mowic, dac taki plecaczek na przyszlosc, z ktorego mozna wyciagac w dalszym zyciu idealy i wartosci, o ktorych z wiekim coraz czesciej zapominamy. Mysle, ze ludzie, ktorzy czuja sie spelnieni wlasnie na takim malym lokalnym poletku to jeden z naszych najwiekszych skarbow. Nie sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
lena! Re: Mielec pozytywny 20.11.01, 15:50 Czego sie uparliśie na tę mało miasteczkowość. Mielec jest sporym miastem i tych w świecie jest wiekszość. Metropoli jest tylko kilka i miezka w nich znikomy mrocent ludzi. Plusy Mielca, to to, że we wszystkich przychodniach przyjmóją Cie od razu, nie ma numerków. Wszędzie można dojść na piechotę i tu pozostały najstarsze przyjaźnie. A o to najtrudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstin Re: Mielec pozytywny 20.11.01, 21:03 lena! napisał(a): > Czego sie uparliśie na tę mało miasteczkowość. Mielec jest sporym miastem i > tych w świecie jest wiekszość. Metropoli jest tylko kilka i miezka w nich > znikomy mrocent ludzi. Lena, nam nie chodzi o małomiasteczkowość wyrażoną liczba mieszkańców i przekładająca sie na kategorie - małe (obszarowo, pod względem zaludnienia) miasteczko kontra metropolia. Mamy (a przynajmniej ja mam) na mysli specyficzna atmosfere, charakterystyczna dla Mielca i miast mu podobnych, ktora opiera sie m.in. na zasadzie wszyscy (prawie) wiedza wszystko (prawie) o innych. Jak kichne wieczorem, nastepnego dnia sasiadka z bloku obok poleca mi nowe kropelki na przeziebienie. Wracam z nocnej nasiadowy u kolezanek o 4 rano, a znajoma mamy pyta sie, czy nie za duzo mi sie pozwala itp. Ale to nie tylko wszedobylstwo pewnych osob, plotkarstwo (ktore mozna co prawda zaobserwowac prawie wszedzie - ale w roznych natezeniu), to rowniez niechec do zmian, przywiazanie do znanych sytuacji, w ktorych jest dobrze, cieplo i bezpiecznie, niewychylanie sie, konformizm i skrzetnie skrywana hipokryzja. A to jest niestety cecha wiekszosci przedstawicieli mieleckiej spolecznosci (albo nie przesadzajac - wiekszej czesci), stad wypowiedzi na temat malomiasteczkowej dusznej atmosfery (ktora sporo osob utozsamia z zasciankowoscia). Dlatego tak cenie ludzi, ktorzy potrafia robic cos ponad taka zwyczajna do granic mozliwosci codziennosc. > Plusy Mielca, to to, że we wszystkich przychodniach przyjmóją Cie od razu, nie > ma numerków. Wszędzie można dojść na piechotę i tu pozostały najstarsze > przyjaźnie. A o to najtrudniej. Z tymi przychodniami to nie do konca tak. Bylas kiedys u gruzlikow na Birnackiego, gdzie przyjmuje alergolog? Rejestrujesz sie przed szosta, czekasz kilka bitych godzin w tlumie (zazwyczaj na stojaco, bo krzeselek malo i zarezerwowane dla babc), z widokiem na snujacych sie po szpitalnych korytarzach, pokaslujacych gruzlikow i nie zawsze zostajesz przyjety/a. Na szczescie pani doktor jest kochana i siedzi po godzinach, byle przebadac najbardziej cierpiacych. I chwala jej za to ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malarz Re: Mielec pozytywny IP: 193.0.110.* 22.11.01, 15:49 kerstin napisał(a): > Na szczescie pani > doktor jest kochana i siedzi po godzinach, byle przebadac najbardziej > cierpiacych. I chwala jej za to ! Czy moge sie dowiedziec, ktora pani doktor masz na mysli? Pozdrawka. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstin Re: Mielec pozytywny 22.11.01, 21:07 Gość portalu: malarz napisał(a): > kerstin napisał(a): > > > Na szczescie pani > > doktor jest kochana i siedzi po godzinach, byle przebadac najbardziej > > cierpiacych. I chwala jej za to ! > > Czy moge sie dowiedziec, ktora pani doktor masz na mysli? > Pozdrawka. Jasne, ze mozesz - doktor Mierzynska (alergolog) - niejednokrotnie bylam swiadkiem, jak mimo oficjalnego zakonczenia godzin pracy (czyt. 15.00), widzac czekajacych pacjentow, zostawala jeszcze z godzinke, poltorej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G Re: Mielec pozytywny IP: 212.244.182.* 20.11.01, 16:09 Pięknie to napisałaś Kerstin. Prawdziwa przyjemność czytania :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lena! Re: Mielec pozytywny 20.11.01, 22:42 To, że wszyscy sie kontroluja to wynika stad, że wiekszości mamy korzenie ze wsi, a społeczność lokalna zawsze była kontrolująca. W dużym mieście jeśli nie mieszkasz w blokowisku, tylko w starym budownictwie, gdzie nie zmieniaja sie mieszkańcy, również sasiadki patrzą przez judasza i kontroluja wszystko, Mieszkałm na takiej stancji na Woli, gdzie właściciel wiedział o wszystkim. Ludzie po prostu lubią sie interesowa innymi i tego nie zmienisz. to nie malo miasteczkowość typowa dla Polski, tak jest wszedzie, inaczej plotkarskie gazety nie były by tak poczytne. Jeśli chodzi o gruźlików, to już jakiś czas temu zmieniły sie zasady i dlatgo pisze o tym, mile mnie tym zaskoczyli, wszystko jest na telefon i na godzinę.Sprawdź. Zawsze od 8-15. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz82 Re: Mielec pozytywny IP: *.abo.wanadoo.fr 27.11.01, 12:32 Ta malo miasteczkowosc mnie teraz nie przeraza, wszedzie sa za dupia, gdybyscie wiedzieli ile malych miasteczek oblega paryz, jakos ludzie zyja. Czy jest szarosc to zalezy od nas. Jak mamy przyjaciol to mozemy zyc w nawet pacanowie i nie bedzie to nam robic roznicy. Ja natomiast Mielca nie zamienilbym na nic, tam sa moi przyjaciele tam moje zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
kloss76 Re: Mielec pozytywny 27.11.01, 12:52 Gość portalu: lukasz82 napisał(a): > Ta malo miasteczkowosc mnie teraz nie przeraza, wszedzie sa za dupia, gdybyscie > > wiedzieli ile malych miasteczek oblega paryz, jakos ludzie zyja. Czy jest > szarosc to zalezy od nas. Jak mamy przyjaciol to mozemy zyc w nawet pacanowie i > > nie bedzie to nam robic roznicy. > Ja natomiast cc Łukasz ma rację. Paryż to tak naprawdę średniej wielkości miasto obklejone mnóstwem mniejszych miasteczek, jak choćby zamieszkałe w dużej mierze przez Polaków Bois de Colombes. Lukasz pięknie napisał - "Mielca nie zamienilbym na nic, tam sa moi przyjaciele tam moje zycie". Jest coś takiego w dyzych miastach, że pojedynczy człowiek zamieniony zostaje w anonimowy tłum. W duzych miastach nie ma ludzi, a jest tylko tlum - pędzący, zdenerwowany, anonimowy. Żeby spotkać człowieka, trzeba przejść na przedmieścia lub do małych miasteczek. Tam ludzie wyzwalają sie z kajdan tłumu i zaczynają być sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
elzkaj Re: Mielec pozytywny 27.11.01, 14:26 aż łza w oku się kręci jak was czytam. tak w/g mnie wyglądać ma patriotyzm, cenię was wielce za umiłowanie " swojej, małej Ojczyzny ". Odpowiedz Link Zgłoś