dradam1
03.02.05, 12:21
Coraz mniej Kanadyjczykow i Kanadyjek pali.
Poza mlodymi dziewczetami...
Znika szybko atmosfera "spolecznego pozwolenia" dla palaczy. NIkt nie chce
byc "second hand smoking victim".
I trzeba powiedziec, ze jak pytam sie pacjenta "ile palisz ? , bez zapytania
sie "czy palisz ?", to czesto dostaje odpowiedz " a skad o tym wiesz ?" i
zaraz drugie " myslisz, ze powinienem przestac palic " ?
O coraz czesciej melduja mi sie osoby "kazales mi przestac palic wiec
przestalem. Od 6 miesiecy nie pale, czuje sie znacznie lepiej ".
www.cbc.ca/story/science/national/2005/02/02/smoking-ads050202.html
Pozdrawiam
dradam1