Dodaj do ulubionych

Tylko szczerze proszę!!!

18.06.06, 22:47
Chciałbym poruszyć następujący wątek. Otóż ilu z Was, bez względu na to jak
długo mieszkacie w Kanadzie, przyzna z ręką na sercu, że Kanada to jest Wasz
dom? Gdybyście stanęli jeszcze raz przed wyborem, czy podjęlibyście decyzję o
zamieszkaniu w Kraju Liścia Klonowego raz jeszcze? Jeśli tak, to dlaczego, a
jeśli nie, to też dlaczego? Jeśli macie ochotę na tego rodzaju dyskusję, to
zapraszam. Dawno mnie tu nie było i dlatego pozdrawiam ze zdwojoną siłą.
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 00:10
      Jak to w zyciu. Sa i plusy i minusy i mozna powiedziec, ze siedze na plocie.
      Nie wiem, ktore miejsce jest lepsze i czy moja emigracja byla dobra decyzja. Raczej sklanialbym sie do tego, ze byla to zla decyzja, ale do konca nie jestem pewien, bo nie wiem jak by moj los potoczyl sie w Polsce.
      Przyczyny to glownie rozlaka z rodzina w Polsce i utrata czegos takiego jak polska kultura. Co ciekawe to zaczalem sobie zdawac sprawe z tych brakow dopiero po latach emigracji. Przez pierwsze lata bylem zdecydowanym zwolennikiem emigracji tak jak wielu tu obecnych na forum. Tez taki kiedys bylem.
      Okazuje sie pozniej, ze lepsze zarobki nie zalatwiaja wszystkiego.

      Moze bym i wrocil, ale nie za bardzo mam do czego, a i w Polsce tez wiele sie zmienilo. Bylaby to nowa, wcale nielatwa emigracja. Wiec tak siedze okrakiem na plocie.

      • artur737 Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 19:38

        15 lat, czyli przyjechalem na najgorsze, kiedy to Kanada pokazala swoje kly na emigrantow. Wtedy wiekszosc prac byla (tzn co jeszcze byly) dostepna glownie po znajmosci i dla rodziny. W konsekwencji spedzilem wiele lat poza zawodem robiac jakies bzdury zamiast budowac kariere. W tym tez ze dwa lata bezrobocia.
    • skiela1 Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 01:31
      Kanada to moj dom.
      Ja nie "gdybam" i nic nie chce zmieniac.

      Gdybym stanela znow przed takim wyborem...
      Nie wyjechalabym...tylko dlatego,ze nigdy nie zdawalam sobie sprawy jak tesknota
      za najblizszymi moze byc dotkliwa.....

      Teraz juz wiem...
      • skir.dhu Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 03:03
        Po ponad 30 latach poza krajem, w ktorym sie wychowalam (Polska) i po cwierc
        wieku w Kanadzie stwierdzam z reka na sercu, ze to jest moj dom i jestem bardzo
        szczesliwa, ze wlasnie tu jest moj dom. Jestem szczesliwa, ze nie zostalam w
        Europie i jestem bardzo szczesliwa, ze moja corka jest Kanadyjka.
        Paradoksalnie, dzieki byciu w Kanadzie odnalazlam prawdziwa radosc z
        poslugiwania sie jezykiem polskim i znalazlam zaskakujaca dla mnie przyjemnosc
        w towarzyskich kontaktach z Polakami. Wlasciwie odkad wyladowalam w Halifaxie i
        przjechalam pociagiem do Quebec City, od tych pierwszych godzin na kanadyjskiej
        ziemi jestem nieustajaco zakochana w Kanadzie, w Kanadyjczykach i w
        kanadyjskosci. Jest mi tu dobrze nawet wtedy gdy zycie bywa trudne z powodu
        klopotow ze zdrowiem itp. Tu jest moj dom. Powtarzam za Edith Piaf "no, rien de
        rien, je ne regrette de rien" smile
        Skir Dhu
        • papalek Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 04:16
          Co za fajna dyskusja. Nareszcie jezeli komus sie nie podoba, to mowi od serca i
          mowi, ze to jego osobista opinia a jezeli sie komus podoba, to wyjasnia to w
          taki sam sposob. Otoz mnie sie tu podoba. Spedzilem tu 16 lat i przez 5
          narzekalem na Kanade w typowy dla Polonii sposob ( Kanadole glupi i nie
          towarzyscy, kanadyjki grube i brzydkie itd). Po 5 latach mialem ciezkie
          osobiste przejscia i Kanadyjczycy mi pomogli i zaczalem sie z nimi zzywac.
          Teraz juz bym do Polski nie wrocil. Na pewno bym nie wrocil do tez do Europy.
          Tu moge robic to co lubie. Jestem weterynarzem i w Ameryce Polnocnej to dobry
          zawod, ktory jest szanowani i daje godziwe wynagrodzenie (poza kontynentem jest
          znacznie ciezej). Ten kraj dal mi mozliwosci zabaczenia wielu pieknych miejsc.
          Uwielbiam nature i obozowanie i tego jest tutaj wiecej niz mozna zwiedzic przez
          cale zycie. Uwielbiam tez tutejsza historie, ktora jest znacznie krotsza niz
          Europejska, ale zawsze pociagaly mnie goraczki zlota, opowiesci o traperach,
          handlarzach futrami itd. Uwazam Kanadyjczykow za ciekawych ludzi i wlasciwie
          latwych do nawiazania kontaktow. To oczywiscie zalezy z kim sie zadaje. W
          kontaktach nie organiczam sie do jednej narodowosci. Po prostu zadaje sie z
          tymi, ktorzy sa mili i interesujacy niezaleznie od tego skad sa. Kanada daje
          tez mozliwosci zajecia sie rzecami, ktore w Europie sa elitarne i snobistyczne
          a tutaj tak nie jest ( mam na mysli polowanie, czy jazde konna, W Polsce
          szpanerska otoczka wokol tych sportow byla nie do wytrzymania). Kontakty z
          Polska utrzymuje, ale praktycznie z najblizsza rodzina i internet pozwala na to
          za poldarmo. Kiedy jade do Polski zauwazam, ze coraz mniej sie z rozumiem z
          tubylcami. Kazdy tam narzeka i nie jest w stanie nawet wysluchac tego jak to
          jest gdzie indziej i jak sie gdzie indziej zyje. Po prostu wydaje mi sie, ze
          Polacy w Polsce zyja wylacznie swoimi problemami a przy tym uwazaja, ze wiedza
          lepiej, wiec po jakims czasie nie chce mie sie juz o niczym gadac. Jezeli moi
          rodzice juz nie beda zyli, to prawdopodobnie do Polski nie pojade. Polskoc
          ciagle utzrymuje, bede sie staral, zeby moja corka mowila po Polsku. To czyba
          tyle.
    • ertes Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 04:27
      Ja jestem emigrantem z Kanady. W sumie zawsze chcialem wyjechac do USA ale
      trafilem do Kanady, przez przypadek do Toronto. Mieszkalem 10 lat ale jednak to
      nie bylo dla mnie to co chcialem. Moze spowodowala to przypadkowosc znalezienia
      sie w Toronto, sam nie wiem. A poza tym mam lubie zmiany.
      Od ponad 5 lat mieszkam wiec w USA.
      I tu wlasnie dochodze do odpowiedzi na Twoje pytanie. Cos spowodowalo ze Kanada
      ze wszystkimi pozytywami i negatywami jest nadal moim domem. Dzien w pracy
      zaczynam od przegladu kanadyjskich gazet. Dlatego gdy mysle o "powrocie" to dla
      mnie jest to powrot do Kanady a nie do Polski gdyz moj "dom" jest wlasnie tam, w
      Kanadzie.

      Aczkowliek gdybym mial podejmowac jeszcze raz decyzje wyjazdu to jednak nadal
      wolalbym USA.
    • syswia Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 04:28
      Jestem tu bardzo krotko w porownaniu z osobami, ktore wypowiedzialy sie
      wczesniej. Moj dom jest w Markham i do tego domu tesknilam bedac ostatnio w
      Polsce bardzo. Nie zaluje swojej decyzji, choc bywalo nielatwo, dlatego, ze
      decyzja o emigracji wiazala sie z moja decyzja o malzenstwie. A to akurat byla
      najlepiej podjeta decyzja w calym moim zyciu.
      • moped Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 05:56
        Kanada jest moim domem oraz naszych dzieci tutaj urodzonych!
        Wszyscy po konczyli studia, maja swoje rodziny oraz miewaja sie daleko do
        przodu porownujac swoich europejskich rowiesnikow smile)))

        W Kanadzie mieszkamy od kilku dziesiatek lat.
        Mieszkalismy w Londynie i w Paryzu, w tamtym czasie zwiedzilismy dosc duzo
        jezdzac po Europie Zachodniej, razem ponad dwa lata.

        Po naszym obojga z zona zyciu, naszej pracy zawodowej oraz zjechaniu swiata,
        dzisiaj ponownie bez najmniejszego wachania podjelibysmy identyczna decyzje,
        nie tylko wyjazdu z Polski, ale rowniez natychmiastowego opuszczenia Europy.

        Nasz obojga wyjazd z Europy do Kanady oceniamy jako jedna z najmadrzejszych
        decyzji naszego zycia.
    • martuchaaa1 Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 16:50
      byc moze za krotko tu jestem, aby brac udzial w takiej dyskusji - porownujac
      moja opinie z sadami osob przebywajacych tu tak dlugo...

      Kanada jest niewatpliwie goscinnym krajem, pelnym dobrych ludzi i nowych
      mozliwosci; nauczylam sie tu wiele, zaczelam nowe zycie, wszystko wydaje sie tu
      byc latwiejsze, latwiej o otwartosc w kontaktach z ludzmi.
      Jednak nie postrzegam Kanady jako moj dom - moze to kobiecy sentymentalizm, ale
      tesknie za usciskiem mamy, madrym slowem ojca, za domem, gdzie babcia
      opowiadala mi stare historie. Z wielu wzgledow nie moge wrocic do Polski, ale
      chcialabym - i gdybym miala podejmowac na nowo decyzje, nie wyjechalabym.

      pozdrawiam serdecznie
      -marta-
      • moped Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 18:34
        Przed dodaniem dodatkowej informacji-osobistego spojrzenia,
        prosze nie brac mojej wypowiedzi jako atak lub 'wycieczka' do kogokolwiek.
        Czasami odnosze wrazenie, ze ludzie mlodzi w Polsce sa bardzo malo odporni
        psychicznie, nie przygotowani do SAMODZIELNEGO, dojrzalego zycia.
        Jak pisze to jest moja opinia oraz moje spojrzenie na zycie oraz swiat.

        Jeszcze jeden bardzo wazny argument, ktory nalezy bardzo mocno wziasc pod uwage
        za osiedleniem sie w Kanadzie.
        Kanada jest to kraj stworzony przez emigranotw z calego swiata,
        ktorzy przyjechali zbudowac swoje zycie,
        stworzyc mocna rodzine, stworzyc bardzo dobra baze na przyszlosc.

        Kanada podaje kazdemu nowo przyjezdenmu bardzo goscinna reke.
        Jest to tylko wybor emigranta, aby podjac goscinna reke Kanady
        i budowac dalej madrze swoje zycie,
        albo zamknac sie w swoim narodowosciowym getcie
        i byc tzw, etnikiem z klapkami na oczach!

        Czasami odnosze wrazenie, ze osoby wyjezdzajace z Polski sa nie przygotowane
        psychicznie na opuszczenie domowych pieleszy z pod mamy & taty opieki.

        Jesli ktos podejmuje decyzje wyjazdu, jako dorosla osoba
        (dla mnie osoba dorosla jest czlowiek , ktory skonczyl 18 lat!)
        i mysli powaznie o swoim zyciu, mysli na powaznie zalozenie w przyszlosic
        rodziny, to uwazam Kanade jako idealny kraj na emigracje.

        Przedewszystkim jestes tutaj traktowany jako rowny wspolobywatel Kanady
        i nikt tobie nie powie, zes obcokrajowiec czy nie potrzebny emigrant...
        Za wyjatkiem jesli bedziesz dawal powody, ze wszystko co znajdujesz w Kanadzie
        jest zle- to rzeczywiscie sam powiem ...wracaj do domu, do kraju swego
        pochodzenia..ZES NIE DOROSL NA SAMODZIELNE ZYCIE, DOROSLE ZYCIE!!!!
        Jako obywatel Kanady masz satysfakcje dodawania wlasnej
        cegielki" do wspolnego dobra.
        Pomysl, 100 lat temu bylyl dzikie prerie...zobacz co emigranci stworzyli!
        Jaka stowrzyli kulture zycia na codizen. Kazdy ma godziwe warunki zycia.
        Takie same warunki do zycia ma kazdy w dzisiejszej tzw. "kulturalnej Europie",
        ponad 1000 letniej?

        Nie jest przypadkiem, ze do Kanady wielu ludzi chcialoby przyjechac,
        osiasc i zalozyc nowe zycie...

        Jesli masz wachania co do wyboru Kanady za swoj przyszly dom...
        tak - to Kanada nie jest dla Ciebie.
        Kanada jest dla samodzielnych ludzi, mocny ludzi, majacych wizje swego zycia.

        Inaczej radze, zostan w domu przy "mamie i tacie",
        ciesz sie "opieka" swojej rodziny, wscibskiego rzadu oraz sasiadow,
        ingerencji urzedow w twoje zycie..
        bedziesz sie tam w Polsce czul jak "u siebie w domu"..

        To co napislame w przed-ostatnim zdaniu w Kanadzie nie zastaniesz.
        Od ciebie bedzie sie zadalo w Kanadzie doroslego zycia, dojrzalych posuniec..
        • martuchaaa1 Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 20:22
          Moped - podejrzewam, ze pewnie Twoj komentarz nie byl odnosnikiem do wylacznie
          mojej wypowiedzi; tylko co z tego, skoro teraz czuje sie jak niedojrzala do
          samodzielnosci,lekkomyslna nastolatka?

          ja myslalam, ze pytanie autora watku dotyczylo subiektywnych odczuc - wiec po
          co dokonywac analizy wieku/dojrzalosci emigrantow? przeciez sa to kwestie
          osobowe i indywidualne; nie jest latwo wyrazac tesknoty za domem - coz, moze
          powinnam sie tego wstydzic?

          pozdrawiam
          -marta-
          • moped Re: Tylko szczerze proszę!!! 19.06.06, 21:18
            Marto nie, moja odpowiedz, jak zaznaczylem jest stwierdzeniem oraz wyrazona
            opinia osoby, ktora spotyka osoby zawiedzione (po przyjezdzie do Kanady),
            rozczarowane, nie mogace sobie znalezsc miejsca przez dluzszy okres czasu.

            Twoja tesknota za rodzina oraz rodzicami jest zrozumialym ludzkim odruchem.

            Natomiast moje obserwacje sa oparte na wypowiedzi ludzi nie mogacych sobie
            znalezsc miejsca w Kanadzie majacych trudnosci z aklimatyzacja oraz
            zaakceptowaniem nowych warunkow zycia, gdzie wymaga sie od czlowieka
            samodzielnosci.

            Natomiast "ertes",
            myslalem, ze stac ciebie na cos madrzejszego,
            nie przynosisz swoim braciom srodziemnomorskim chluby smile)))
        • skiela1 Re: Tylko szczerze proszę!!! 20.06.06, 03:45
          moped napisał:

          > Pomysl, 100 lat temu bylyl dzikie prerie...zobacz co emigranci stworzyli!
          > Jaka stowrzyli kulture zycia na codizen.

          No i z czego tu byc dumnym?
          Ze przegonili i wymordowali Indian a w ich miejsce zaczeli wszczepiac swoja kulture?
          Dzis nie lepiej ich traktuja...
          Jak juz piszesz co emigrant zrobil i jakie ma osiagniecia to badz bardziej
          dokladny ...
          • moped Re: Tylko szczerze proszę!!! 20.06.06, 16:36
            Zaczyna sie tobie mylic historia traktowania Indian przez wojska Amerykanskie
            na terenie zachondich stnaow w USA.

            My mowimy o Kanadzie, zwlaszcza zachodniej Kanadzie, Alberta oraz prerie.
            Tak, Kanada moze byc dumna, w rejonie poludniowej Alberty nie bylo walk ani
            przelewu krwi pomiedzy pierwszymi jednostkami RCMP oraz lokalnymi trybami
            Indianskimi. (nie mylic z Saskatchewan tam byly problemy z Metysami)

            Mowimy o histori Kanady , a nie walkach w USA...wiec kwestionujac moja
            wypowiedz, najpierw naucz sie histori kraju w ktorym przebywasz...tzn Kanady!

            Dwa- tak, osadnicy na terenie preri w zachodniej Kanadzie moga byc dumni z
            swoich osiagniec.
            To byli b. mocni,zdeterminowani ludize w osignaieciu niezaleznosci.
            Otworzyli swoje horyzonty mysleniowe w zrealizowniu wlasnych marzen w
            przygotowaniu sobie zycia na godziwych warunkach.
            Uciekli z Europy w poszukiwaniu chleba oraz wolnosci!

            Czy znasz kanadyjskiego autora Pierre Berton?
            Poczytaj-jego ksiazki oparte sa na faktach historycznych.
            Warto poznac historie kraju w ktorym sie mieszka...

            Pierwsi emigranci oraz ich nastepcy stworzyli jedna z najbardziej preznych
            ekonomi swiata, stworzyli super warunki na wysokim poziomie do zycia..i to
            wszystko osiagneli na przestrzeni 100 lat.

            Mozesz to powiedziec o Europie, ktora dalej siebie zjada niewiscia,
            falszem oraz zklamniem?
            Nieustanne wojny i podjazdy na przestrzeni ostatnich chociazby 100 lat w
            Europie!

            Popatrz na Polske, na tutejsze forum, gdzie jeden drugiemu jest wilkiem smile)))
            aby "walnac w leb" i pokazac jaki to jest madry!

    • soup.nazi Propozycja dodatkowa 19.06.06, 18:29
      Proponuje, zeby w kazdym poscie, autor dodawal ilosc lat spedzonych w Kanadzie
      dla lepszej orientacji czytajacych. Jezeli ktos jest w Kanadzie 2 lata i pisze,
      ze nie czuje, ze to jego dom to wybaczcie, ale to trywialne, bo z reguly tak
      bywa. Mnie podobalo sie np. od samego poczatku i czulem przyjaznosc tego kraju,
      ale tak naprawde poczulem, ze to moj dom dopiero po kilku latach.
      • elagrubabela Re: Propozycja dodatkowa 19.06.06, 19:29
        soup.nazi napisał:

        > Proponuje, zeby w kazdym poscie, autor dodawal ilosc lat spedzonych w Kanadzie
        > dla lepszej orientacji czytajacych. Jezeli ktos jest w Kanadzie 2 lata i
        pisze,
        > ze nie czuje, ze to jego dom to wybaczcie, ale to trywialne, bo z reguly tak
        > bywa. Mnie podobalo sie np. od samego poczatku i czulem przyjaznosc tego
        kraju,
        > ale tak naprawde poczulem, ze to moj dom dopiero po kilku latach.

        Ale w koncu sam sie spelniles wlasnej prosby - nie napisales ile lat tu jestes -
        ha ha ha. Moglbys podac chociaz jakis range - kilka tak to tak miedzy 3 a 9?
        Ja jestem w Kanadzie ponad 20 lat i jest mi tu bardzo dobrze. W ogole na
        kontynencie amrykanskim bardzo dobrze sie czuje, jak w domu smile Moze gdybym
        miala mozliwosc pozostania w Stanach tych ponad 20 lat temu, finansowo mialabym
        sie lepiej ale wiele innych plusow Kanady rekompensuje mi to wielokrotnie.
        Najwazniejsze jest zas to, ze tu urodzilam dlugo-wyczekane dziecko wiec tu jest
        nasz dom - moj i moich mezczyzn. Nigdy, naprawde nigdy nie tesknilam za
        powrotem do Polski ale moja sytuacja jest szczegolna. Zycie wozkowcow jest
        wciaz w Polsce bardzo trudne wiec ja nie bardzo mialam za czym tesknic procz
        najblizszej rodziny. Elka

    • karul krotko ale szczerze 20.06.06, 03:52
      temat zadales sensowny, bowiem to co dreczy polakow w kanadzie to
      nieumiejetnosc zasymilowania sie wlasnie tutaj. obsesyjne siedzenie na plocie,
      smetne wspominki, nieustanne podroze do papiezowa i narzekanie, narzekanie,
      narzekanie. teraz jeszcze doszly te chmary samochodow z polska flaga nim polacy
      przegrali z germania w pilce noznej.

      czy to kanada czy japonia, gdy juz wyemigrujesz jedyna rozsadna postawa jest
      taka - JA TUTAJ UMRE. wtedy zadomowienie i identyfikacja z nowym krajem
      przychodzi o wiele latwiej. od swiadomej asymilacji zalezy takze to, czy
      odniesiemy tutaj sukces czy nie.

      a dzieci - cokolwiek zrobicie, zostana kanadyjczykami z polskimi nazwiskami.
      nawet gdybyscie sobie zyly z ropaczy wypruwali. a potem znajda sobie partnera
      ktory bedzie koreanczykiem albo innym zydem. i tak byc powinno.
          • jollyb Matylda26 20.06.06, 09:13
            hej matylda, jesli czujesz sie samotna to chetnie cie poznam. ja bylam w
            kanadzie krotko, zbyt krotko chyba zeby cokolwiek mi sie podobalo, teraz jade
            na wakacje juz w piatek. Moze sie spotkamy?? Pogadamy??Pozdrawiam.
            • moped zadomowiony emigrant 20.06.06, 17:08
              Najbardziej widoczna forma emigranta zadomowionego w Kanadzie jest jego/jej
              rodzina.

              Czy ktokolwiek zastanawial sie, ze majac jedno (nawet dwojke),
              dziecko wasze zada wam-rodzicom pytanie; dlaczego jestem tylko jedynakiem?

              Ktoregos dnia odejdziecie, a dziecko zostanie jak samotny palec na obcej ziemi.

              Bedzie wasze dziecko mialo najblizsza rodzine,
              ktora mogliscie za mlodych lat stworzyc?

              Duzo problemow emigranta "aklimatyzacji" jest rozwiazanych dzieki rodzinie,
              bedac na zywo zwiazany z zyciem Kanady!
                • skir.dhu Do Polakow :) 21.06.06, 02:47
                  Sluchajcie, polski nie jest moim pierwszym jezykiem wiec moze to jest moj
                  problem ale czy Wy rozumiecie Mopeda, bo ja mam duzy klopot z odczytaniem
                  tzw. "ladu i skladu". Sorry Moped, ale za Chiny Ludowe (jak sie to kiedys w PRL
                  mowilo smile, nie mam pojecia, co "poeta mial na mysli" wink) Mozesz to jakos prosto
                  i jasno wylozyc o co tak naprawde Ci chodzi? Z gory dziekuje smile
                  Skir Dhu
                  • ertes Re: Do Polakow :) 21.06.06, 05:56
                    Ciekawa historia z Toba, chetnie bym sie dowiedzial cos wiecej bo jakos nie
                    przypominam sobie zebysmy zmuszlai kogokolwiek do mieszkania w Polsce nie mowiac
                    juz o jezyku ktorym zreszta wladasz calekim niezle wiec nie bardzo rozumiem o co
                    ci chodzi.

                    Zeby odpowiedziec na Twoje pytanie to co moped pisze jest to zwykly belkot
                    cwierinteligenta. Jezyk olski nie ma tu nic do rzeczy.
                    • skir.dhu Re: Do Polakow :) 26.06.06, 04:19
                      ertes napisał:

                      > Ciekawa historia z Toba, chetnie bym sie dowiedzial cos wiecej bo jakos nie
                      > przypominam sobie zebysmy zmuszlai kogokolwiek do mieszkania w Polsce nie
                      mowia
                      > c
                      > juz o jezyku ktorym zreszta wladasz calekim niezle wiec nie bardzo rozumiem o
                      c
                      > o
                      > ci chodzi.

                      Malo wiesz, Ertes. Albo nie chcesz wiedziec. A przede wszystkim bywasz
                      nieuprzejmy i nieuprzejmie pytasz wiec moze i dlatego wciaz malo wiesz.
                      Wspolczuje zawezonych horyzontow.
                      Skir Dhu
              • pal0ma Re: zadomowiony emigrant 21.06.06, 03:16
                “Duzo problemow emigranta "aklimatyzacji" jest rozwiazanych dzieki rodzinie,
                bedac na zywo zwiazany z zyciem Kanady!”

                Nie wypowiedziałam się o sobie, bo tutaj się nie da nic napisać, żeby nie było
                jakiegoś ataku słownego i wyzwisk ze strony Ertesa.

                Chcę jednak napisać parę zdań a propos postu Mopeda.
                NAJGORSZA RZECZ jaką można zrobić w kwestii aklimatyzacji to posłuchać
                powyższej rady!!!!!
                Powiedzmy że przyjeżdża tu jakaś Polka, która nie jest pewna czy Kanada jej
                odpowiada czy nie i zachodzi w ciążę. Na świat przychodzi dziecko, matka
                dochodzi do wniosku, że chce jednak wracać do Polski i że ma dosyć Kanady,
                ojciec stwierdza, że kocha Kanadę, jest mu tu dobrze i żadna siła go stąd nie
                ruszy I CO WTEDY???? Nie można, ot tak, zabrać dzieciaka i wracać do Polski.
                Finał może być taki, że matka dziecka będzie zmuszona zostać w Kanadzie jeżeli
                będzie chciała mieć codzienny kontakt ze swoim dzieckiem. Wbrew swojej woli,
                wbrew temu co czuje i chce zrobić, a za kilkanaście lat, gdy dziecko podrośnie,
                trudno będzie gdziekolwiek wracać, zresztą wtedy również oznaczałoby to
                najprawdopodobniej życie w innym kraju niż dziecko. Krótko mówiąc, zmarnowane
                życie, bo jeżeli ktoś jest zmuszony do tego, żeby gdzieś mieszkać, chociaż
                chciałby być gdzieś indziej, to jest to forma więzienia. Nie jest to krytyka
                warunków życia w Kanadzie, tylko opis sytuacji jakich jest tutaj wiele.

                • ertes Re: zadomowiony emigrant 21.06.06, 05:59
                  Pisz dziecinko rozsadnie to nie bedzie trzeba cie opie...lac.

                  > Powiedzmy że przyjeżdża tu jakaś Polka, która nie jest pewna czy Kanada jej
                  > odpowiada czy nie i zachodzi w ciążę.

                  Powiedzmy ze jest w takim razie idiotka. Jak mozna przyjechac gdziekowliek i
                  zaraz zajsc w ciaze???
                  Ja chyba czegos tu nie rozumiem.

                  Dziwczany ten przyklad i mam nadzieje ze wiekszosc Polek posiada choc kilka
                  szarych komorek zeby nie zachodzic w ciaze na wakacjach.
                  • pal0ma Re: zadomowiony emigrant 21.06.06, 06:19
                    Kobiety (mężczyzni zresztą też) często przyjeżdżają do Kanady na stałe, bo są
                    sponsorowane przez męża. Często jest to ich pierwszy kontakt z tym
                    kontynentem, który jednym odpowiada bardziej, a innym mniej.
                      • pal0ma Re: zadomowiony emigrant 21.06.06, 06:38
                        Skąd ciąża? Może między innymi dlatego, że ludzie nie zdają sobie sprawy z
                        problemów prawnych jakie mogą z tego wyniknąć, kobiety np niesłusznie wierzą,
                        że mogą w każdej chwili wrócić do kraju z którego przyjechały razem z dzieckiem.

                        No i są też inne sytuacje, na przykład para przyjeżdża na stałe, też się może
                        zdarzyć, że jednej osobie Kanada odpowiada, a drugiej nie. Jedna osoba chce
                        wracać, a druga zostać.
                        Lepiej powiększyć rodzinę dopiero wtedy, gdy obie osoby stwierdzą, że się tutaj
                        dobrze czują i po poznaniu trochę tego kraju dojdą do wniosku, że ich decyzja
                        przyjazdu była słuszna.
      • borasca0107 Re: Tylko szczerze proszę!!! 22.06.06, 07:45
        piciak76 napisał:

        > Może jednak uda się wrócić na właściwy tor.

        To może ja spróbuję dorzucić swoje trzy grosze do kociolka szczerości?wink

        Gdy bylam mlodziutka i glupiutka wydawalo mi sie, ze jestem w raju. Mieszkalam
        z rodzicami w Olsztynie w domu nad jeziorem, blisko przyrody. W szkole
        beztroskie lata, zero powaznych obowiazkow, jedynie nauka i zajmowanie sie
        przyjemnosciami takimi jak rozwijanie najprzerozniejszych zainteresowan....
        sielanka. Lasy i jeziora mialam w zasiegu reki, wiec nic mi tak naprawde do
        szczescia nie bylo potrzebasmile

        Gdy skonczylam 19 lat moi rodzice stwierdzili, ze to już najwyższa pora, aby
        wypchnąć mnie w światsmile no i pomimo tego, że nie wyobrażalam sobie wakacji poza
        Mazurami, wcisnęli mnie na silę do samolotu i 'uszczęśliwili' naburmuszoną mną
        rodzinkę w Torontosmile

        Kilka tygodni przed przylotem do Kanady mialam okazje przyjrzec sie
        niemieckiemu pedantyzmowi, czystosci itp. - w Kanadzie spodziewalam sie jeszcze
        wiekszego szoku - a i owszem... przezylam takowy. Wyladowalam w Toronto w
        nocy, wiec oprocz swiatel praktycznie nic nie widzialam... Nastepnego dnia
        rodzinka zabrala mnie na zakupy na polską dzielnicę na Ronckasmile - i tu dopiero
        przezylam szok, ale zupelnie przeciwny do tego czego sie spodziewalam! Dom na
        domu domem pogania, na scianach zamiast tynku cegly, zadnego skladu, zero
        estetyki.... niektore cegly, o zgrozo, ordynarnie pomalowane na rozne dziwne
        kolory, syf brud i malaria - doslownie... to byl dzien wywozenia smieci!smile ...
        moj Olsztyn wydawal mi sie wtedy osmym cudem swiata. W sekunde odechcialo mi
        sie wakacji, przygody, rodzinki, Kanady, wszystkiego - caly nastepny tydzien
        ryczalam jak bobr, nigdzie nie chcialam wychodzic, jesc i najchetniej od razu
        kajakiem przez ocean poplynelabym z powrotem do domu - innymi slowy utrapienie
        panskie ze mna bylowink

        a jednak po krotkim czasie osobiscie w podskokach skladalam papiery na pobyt
        staly. Cieszylam sie jak dziecko gdy po kilku miesiacach otrzymalam go.
        Zaczelam uczyc sie jezyka, pracowac, chodzic do szkoly itp.

        W Kanadzie przezylam najgorsze chwile w moim zyciu i te najpiekniejsze.
        Najgorsze zawdzieczam swojej wlasnej glupocie, naiwnosci i slepocie... te
        najpiekniejsze zawdzieczam tylko i wylacznie Kanadzie - w Polsce bylabym tylko
        pewnie niepoprawną naburmuszoną i zblazowaną marzycielką. Tutaj jestem co
        prawda wrednym babunem, ale z usmiechem na twarzy, swobodnie spelniam swoje
        wlasne marzenia z dziecinstwasmile Nie zamienilabym tego Kraju na zaden inny,
        zakochalam sie nawet w tej nieszczesnej polskiej dzielnicy, ktora mnie na
        poczatku malo o paraliz nie przyprawilasmile))) Na pytanie w jakim miescie
        mieszkam zdaza mi sie ciagle nieswiadomie odpowiedziec, ze w Olsztynie (po tylu
        latach!!!) Do Polski nie tesknie, w Kanadzie jest moje miejsce - podrozujac po
        swiecie z dumą ludziom odpowiadam, ze jestem polskim exportem na Kanadewink)) -
        no bo co tu duzo mowic... dumna jestem z tego, ze jestem Kanadyjką, ale również
        dumna jestem z tego, że jestem Polką... przyjaznie zapoczatkowane nawet w
        przedszkolu, o szkole podstawowej juz nawet nie wspominam, kwitna nadal - To
        wlasnie w Polsce ludzie zaszczepili we mnie pasje, ktore tutaj w Kanadzie moge
        sobie spokojnie realizowac - cale szczescie, nie spedzilam tam dziecinstwa
        przed komputerem (teraz za to nadrabiam zaleglosci.. grrsmile tylko lazilam po
        drzewach, nabijalam sobie guzy, podkradalam sąsiadom truskawki, bawilam sie w
        podchody, gralam w gume, bilam chlopakowsmile, wcinalam papierowki prosto z
        drzewa...co roku w moim pokoju pachnialy bukiety bzu i konwalii... itp. itd.

        Jednym slowem Polsce moge z calego serca podziekowac za swoje dziecinstwo, a
        Kanadzie za zycie dorosle - lepszej kombinacji sobie po prostu nie wyobrazam.

        wink))

        Pozdrawiam serdecznie..... i nie klocic mi sie tu!!! GRRRR smile
        • sylwek07 Re: Tylko szczerze proszę!!! 22.06.06, 08:51
          borasca0107 bardzo ladnie napisane smileKiedy bylem w Kanadzie tez chcialem zlozyc
          papiery na staly pobyt ale nie udalo mi sie (zbyt uwierzylem pewnym osobom).
          Przezylem w Kanadzie wspaniale chwile ,pozostaly fotografie i wspomnienia .
          • borasca0107 Re: Tylko szczerze proszę!!! 25.06.06, 02:58
            sunny25 napisał:

            > Jesli mozna wiedziec to na jakich zasadach staralas sie o pobyt staly?

            na jakich zasadach? Zwyczajnie... przyjechalam 18 lat temu. Wtedy jeszcze chyba
            kazdy osobnik przebywajacy tutaj na wizycie (z wazną wizą oczywiście) mogl bez
            zadnych problemow skladac aplikacje na pobyt staly bez jakis specjalnych
            wymagan...najpierw zlozylam aplikacje, a potem zaczelam sie zastanawiac czy
            chce zostac czy nie...na prawo pobytu czekalam rowno piec miesiecy.

            pozdrowionka.
    • pacynka151 Re: Tylko szczerze proszę!!! 25.06.06, 00:00
      bardzo dobrze czuje sie w kanadzie. jestem szczesliwa...tylko do pelnego
      szczescia brakuje mi mojej rodziny ktora mieszka w polsce. czasami zapominam o
      odleglosci miedzy nami bo prawie codziennie z nimi rozmawiam przez internet
      albo telefon. dla mnie wyjazd do kanady to byla calkowita separacja z
      polska...nie mam tu polskich znajomych, polskich sklepow a co za tym idzie
      polskiego jedzenia.
      pamietam jak na ostatniego sylwestra pojechalam z mezem do toronto i
      nastepnego dnia poszlismy do polskiego kosciola na msze. przeplakalam pol mszy
      ze wzruszenia, a jak ludzie zaczeli spiewac cicha noc to juz nie moglam
      wytrzymac i musialam wyjsc bo tak plakalam. w takich momentach zdaje sobie
      sprawe jak bardzo jestem zwiazana z moja ojczyzna, jak wazne to jest dla mnie
      pojsc do polskiego kosciola na msze. jednak nie zaluje wyjazdu do kanady.
      niedlugo sie przeprowadze i mysle ze w nowym miejscu znajde troche polskosci
      dla siebie i bede sie znacznie lepiej czula. ciesze sie ze wyjechalam do kanady
      bo latwiej mi sie tutaj zyje niz w polsce. podoba mi sie ze nie musze odkadac
      kilka miesiecy na ipoda czy komputer...jak mam ochote to kupuje. oczywiscie
      zakup drozszych rzeczy musze sobie zaplanowac ale ogolnie o to chodzi ze moge
      spelniac swoje marzenia w znacznie szybszym tempie niz w polsce. przeciez
      wlasnie o to chodzi zeby praca czemus sluzyla a nie tylko od pierwszego do
      pierwszego. zeby wyjazd na kilka dni wakacji nie powodowal dziury w budzecie
      domowym. to wlasnie jest to co pokochalam w kanadzie. to wlasnie jest to co
      mnie tutaj trzyma i pomimo tesknoty za polska czuje sie coraz bardziej zwiazana
      z kanada.
    • piciak76 Re: Tylko szczerze proszę!!! 25.06.06, 22:43
      Dzięki za wszystkie wypowiedzi na poruszony przeze mnie temat! Napawają mnie
      optymizmem, który nastraja mnie pozytywnie do emigracji. Właściwie nie wiem
      skąd ten niepokój we mnie, bo przecież mieszkaliśmy z żoną w Stanach ponad dwa
      lata. Żyło nam się tam nieporównywalnie lepiej niż w Polsce. A jak sądzę, że w
      kanadzie jest podobnie jak w Stanach - może nie tak dobrze, ale lepiej niż w
      Polsce. Mam nadzieję, że do końca listopada tego roku sprawa w ambasadzie się
      wyjaśni. Powiedzieli, że do tego czsu dostaniemy odpowiedź, czy coś jeszcze
      uzupełnić i o terminie ewentualnego interview. Myślę, że skoro tak napisali to
      się odezwą. Pozdrawiam!!!
      • papalek Re: Tylko szczerze proszę!!! 26.06.06, 02:07
        Mam nadzieje, ze wam sie wszystko uda. Wydaje mi sie, ze jak macie otwarte
        umysly i chetni jestescie sprobowania nowych rzeczy bez narzekania zanim sie
        dobrze w temacie nie zorientujecie, to emigracja jest dla Was. Jak juz bardzo
        bedziecie chcieli mieszkac w Stanach, to na pewno bedzie to latwiej zalatwic
        obywatelom Kanady niz Polakom.
        • daredevil1 Przedupcone 26.06.06, 02:36
          Na Polske plulem strasznie bedac tam, pomijajac wszystkie inne wzgledy.
          Do 24 roku zycia zylem tam i moge powiedziec tyle: zylo mi sie zaje..scie zas
          pozniej...przyjechalem do Kanady ( a wlasciwie rodzice mnie wywiezli). Wszyscy
          znajomi, dziewczyna, prawdziwe imprezownie a nie zdezelowane kluby, ludzie z
          ktorymi kontakt nawiazywalo mi sie o niebo latwiej, to wszystko zostawilem w
          mojej prawdziwej i jedynej Ojczyznie- Polsce. Po przyjezdzie tutaj (ok 2 lata
          temu), moj swiat sie zawalil. Ludzie falszywi i zdystansowani, laski ktore
          mierza cie iloscia zarabianych $$$, kluby/dyskoteki z gowniana muzyka w dodatku
          obskurne i zdezelowane, hektary domowisk (np. Mississauga) zero smaku
          architektonicznego, wszedzie daleko to wszystko sprawilo, ze znienawidzilem ten
          kraj i unlike borasca, jeszcze nie zdazylem go "pokochac".

          Sa oczywiscie wazniejsze powody niz te blache wymienione powyzej, lecz te
          wlasnie szczegoly daly mi pierwszy obraz tego kraju. Bedac Europejczykiem wciaz
          tesknie za Europa i owszem, nie wykluczam powrotu.

          Szczerze mam w dupie udowadnianie mi przez ertesow i innych "pseudo-Canadians"
          jak to tutaj jest pieknie i slodko, bo jak jest wiem najlepiej odczuwajac to gdy
          kanadole jezdza na moich plecach, wyrazilem swoje zdanie i tyle.

          Narx

          • skir.dhu Re: Przedupcone 26.06.06, 04:17
            Bardzo jestes poslusznym dziecieciem jesli w wieku 24 lat dales sie rodzicom
            wywiezc przez Ocean. A teraz Cie trzymaja w komorce wbrew Twojej woli? Przelot
            do Polski to raptem kilka godzin i bedziesz wolny. Kup bilet & be happy smile
            Zupelnie powaznie!
            Skir Dhu
    • moped ... wracajmy do tematu ... 27.06.06, 17:47

      Z wielkim zainteresowaniem czytam wasze wypowiedzi mniej lub wiecej kasliwe,
      z wyzwiskami od "polinteligentow" oraz "molizatorow" pod moim adresem smile).
      Skir.dhu nawet nie wie o co mi chodzi kiedy wypowiadam swoja opinie-
      (not bene troche rozumiem Manadarin jezyk).

      A stwierdzilem prosty fakt, ze “emigrant zadomowiony to ten ,
      ktory jest silny rodzina”!

      Stwierdzilem fakt oparty na praktyce oraz obserwacji zycia:
      .....Czy ktokolwiek zastanawial sie, ze majac jedno (nawet dwojke),
      dziecko wasze zada wam-rodzicom pytanie; dlaczego jestem tylko jedynakiem?

      Ktoregos dnia odejdziecie, a dziecko zostanie jak samotny palec na obcej
      ziemi. ...

      Czyzbym stwierdzil cos nowego?
      Czyzbym swoja wypowiedzia poruszyl ludzkie sumienia uderzajac
      w “stol to-nozyce sie odezwa”?
      Czyzbym uderzyl w czula strune, nagle po-niektorzy stwierdzaja fakt z wlasnego
      zycia, ze “ucieka miedzy palcami”?

      Stwierdzilem nastepny fakt, ze:
      ....Duzo problemow emigranta "aklimatyzacji" jest rozwiazanych dzieki rodzinie,
      bedac na zywo zwiazany z zyciem Kanady! ....

      A tak na spokojnie byloby dobrze, abyscie sami wrocili do swoich
      wypowiedzi 'mniej lub wiecej madrych',
      wtedy ukase sie wam obraz was samych!!!
      …czyzby … ludzi wewnetrznie skloconych.

      Dawno stwierdzilem fakt, odchodzac od zycia w/g prawa naturalnego ludzie
      brutalnie komplikuja swoje zycie.

      Zycie emigranta w nowym kraju moze byc bardzo latwe,
      wyprostowane oraz bardzo dostatnie!
      Kanada pomadaje swoja goscinna reke!

      Ale czy kazdy slucha swoj glos wewnetrzny ? czy tez lubi stwarzac sam sobie
      problemy, nie umie znalezsc swego miejsca?
      Obojetne czy to bedzie w Kanadzie czy w Polsce, podobne sa problemy czlowikea
      skloconego wewnetrznie!

      Czy moje stwierdzenie faktow jest nie na temat ?
      – wrecz przeciwnie jak najbardziej!

      Fakt.
      Z statystyk biur pomagajacych emigrantom w Kanadzie najwieksze problemy maja
      ludzie z rozbitych rodzin!
      Rozbite rodziny powstaly z powodu braku (lub szczatkowej) “kregoslupa
      morlanego”, braku etyki zycia (praca, stosunki miedzy ludzkie)po przYjezdzie do
      Kanady.
      Kregoslup morlany "puszcza" przy styku z normalnym zyciu spolecznym z
      wymaganiem do uczciwego zycia na codzien!
      Dla wielu to jest rowniez tzw. "szok kulturowy" -
      po-niektorzy nie umieja zyc bez "zorganizujemy cos" !

      Tutejsze forum jest wspaniala kopalnia informacji o czlowieku!

      PS..
      sylvek07 napisal
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=43803696&a=44000348
      Pozostaly Tobie tylko wspomnienia, fotografie… ????

      I Ty jestes moderatorem forum dotyczacego zycia w Kanadzie
      nie mieszkajac w tym pieknym kraju?

      Ciekawe!
          • ertes Re: ... wracajmy do tematu ... 27.06.06, 18:15
            > sylwek07 - tak, ciekawe, ze jestes moderatorem tego Forum mieszkajac w Polsce!

            Ty, moped, a nie zastanowilo cie ze forum o Kanadzie jest na polskim portalu
            nalezacym do polskiej gazety? Jak tak dobrze pomyslisz to dowiesz sie jeszcze
            wiecej...

            Moped, niesamowite co? Polak mieszkajacy w Polsce jest moderatorem forum o
            Kanadzie na polskim portalu... hmmm moze to spisek cyklistow?
      • ertes Re: ... wracajmy do tematu ... 27.06.06, 18:12
        moped napisał:


        > Skir.dhu nawet nie wie o co mi chodzi kiedy wypowiadam swoja opinie-

        Ja mysle ze NIKT nie wie...

        > (not bene troche rozumiem Manadarin jezyk).

        hehehe chyba skonam ze smiechu...

        Czy Not Bene mowil w Manadarin czy tylko pisal?

        • skir.dhu Re: ... wracajmy do tematu ... 27.06.06, 18:29
          ertes napisał:

          >
          > Czy Not Bene mowil w Manadarin czy tylko pisal?
          >

          smile
          Najwyraznie Not Bene nie mowil zbyt "bene" w Manadarin i skonczyl jako Mo Ped
          czasem znany tez jako Mop Ed wink
          Sorry - nie moglam sie powstrzymac. Moped, wybacz - na pewno jestes fajnym
          facetem tylko w pisaniu u Ciebie slowotok jak slinotok, eh...
          Skir Dhu
    • martuchaaa1 Re: ertes 27.06.06, 21:20
      zaswiadczam osobiscie, ze Pan Ertes nie zawsze bywa grozny (choc ewidentnie
      lubi prowadzic spory z niektorymi) - raz na tym watku odpowiedzial mi w milych
      slowach a dzis jest bardzo dowcipny - wraz z Pania Skir.Dhu doprowadzili mnie
      do chichotu...
    • ertes Re: ertes 27.06.06, 21:29
      Z pewnymi ludzmi, moja droga, trzeba rozmawiac na ich poziomie gdyz inaczej nie
      zrozumieja nic. Nie bede wymienial nickow zeby nie zaczac kolejnej awantury ale
      nie cierpie rzygania na wszystko co kanadyjskie (w odroznieniu od konstruktywnej
      krytyki) jak i nie cierpie ludzi o rasistowsko-faszystowskich pogladach.

      Jesli matyldo masz cos ciekawego do powiedzenia mozesz byc pewna ze otzrymasz
      taka sama odpowiedz. Jesli cala twoja forumowa dzialalnosc ma polegac na
      robieniu "swietnych" (hint, hint) to nie licz na poblazliwosc.
      • ertes A propos 27.06.06, 21:32
        O widzisz moja droga, takie posty sa zaliczane to rzygania:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=44168578&a=44197441
        Wartosc rowna sie ZERO. Swiadczy jednoczesnie o osobie ktora takie cos
        wyprodukowala. Dlatego tez mozesz nazwac mnie jak sobie chcesz ale nie zmieni to
        mojego zdania na twoj temat. Oczywiscie bardzo zlego zdania...
    • rukmini Re: Tylko szczerze proszę!!! 24.08.06, 01:30
      Przeczytalam wszysskie posty na ten temat,mimo ze w Polsce jest 1:00 w nocy i
      dla mnie to póxna pora.Oprócz tych aroganckich i kłotliwych większość
      wypowiedzi bardzo ciekawa.Cóż????ja dopiero czekam na wjazd do tego kraju.Co
      prawda mija właśnie dwa lat od złożenia aplikacji i nie mogę się wypowiedziec
      jak tu jest.Wiem jedno:ten kraj to miejsce w którym chcę przeżyć swoja drugą
      czesć życia(mam 39 lat).Decyzję podejmowałam wiele lat i robię to absolutnie
      świadomie.Jakie bedą wrażenia?Z forum wynika że długo na nie poczekam.Ale nie
      zmienię swoich planów
      Miałam wielu przyjaciól,dom był otwarty,dużo wspólnych wyjazdów.Wspólne
      rodzinne przyjecia.Skonczylo sie...wszyscy w Polsce zamknęli się we własnych
      domach i czasem nie wiem kto nade mną mieszka.To jest bardzo smutne.Mam świetna
      pracę,porobione specjalizacje,doktorat bronię w listopadzie i zarabiam tak
      śmieszne pieniadze,ze gdyby nie mój maż...A ja nie mogą pracowac od switu do
      nocy.Chce tylko spokoju i trochę uśmiechniętych ludzi,odrobinę zyczliwosci i
      zero przekleństw.Wiekszośc młodych ludzi już nie umie rozmawiać ze sobą inaczej
      niż:k..,ch..pi..
      Nie zrozumcie mnie źle,nie naleze do serii narzekajacych ale naprawdę nie
      jestem pewna czy będę miała za czym tęsknić..no i mam dwie fajne
      córki.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i mam nadzieję..do zobaczenia
    • from.gta Re: Tylko szczerze proszę!!! 12.09.06, 04:17
      Rzeczywiscie interesujacy temat. Przyznam, ze znam virtualnie Ertesa i wiem, ze
      potrafi byc "ostry" na swoj specyficzny sposob ale jest to dobry i nie glupi
      facet. Znam i bardzo szanuje Skiele, ze jej rozsadek, szczerosc i zwykla, ludzka
      uczciwosc. Znam tez Irke (tak nazywam na wlasne zyczenie Skir.Dhu i bardzo
      powazam jej za doswiadczenie i madrosc i tutaj chyba pierwszy raz nie za bardzo
      rozumiem calej trojki w polemice z Mopedem (ktorego pierwszy raz tu czytam). W
      koncu to wlasnie od kazdego z nas, wlasnie od tej dojrzalosci spolecznej i
      emocjonalenej o ktorej On piesze, zalezal i dalej zalezy sukces w tym kraju.
      Zgadzam sie z tez jego teoria "kregoslupa moralnego" rodziny jako podstawy w
      wlace z nie latwymi poczatkami na emigracji i to niezaleznie od kraju.

      Wyjechalem z zona i rocznym synem z Polski w 1986 roku. Wiedzialem, ze udaje sie
      na emigracje i byla to decyzja w pelni przemyslana, swiadoma - wrecz
      wyegzekwowana z premedytacja. Po poltora roku obozu we Wloszech, wyladowalismy w
      Montralu. Po osmiu latach pobytu tam (dzieki drugiemu referendum) i "bogatsi" o
      corke, przenieslismy sie do Toronto. Do dzisiaj (w listopadzie bedzie
      dwadziescia lat od wyjazdu) nie bylem w kraju, ba! nie bylem nawet w Europie od
      momentu wyladowania na Mirabel w maju 1988. Nie ze jakies zaciecie - po prostu
      tak sie zlozylo, aczkolwiek moze wlasnie dzieki takiemu zbiegowi okolicznosci
      nie mam bolu w kroku stojac okrakiem przez ocean? Bylo nam ciezko. Nawet bardzo
      ciezko (dwojka malych dzieci, bariera jezykowa, kulturowa, recesja lat 88/90,
      itd itp), ale zawsze wracajac po najgorszych dniach do domu, mielismy siebie i
      to bylo fundamentem i dodawalo sil w walce o powodzenie w tym kraju. Dzisiaj na
      pytanie kim jestem, odowiadam ze Polish-Canadian z coraz wiekszym akcentem na to
      "Canadian". Uczciwa i ciezka praca osiagnelismy poziom zycia i kariery, ktory w
      pelni nas satysfakcjonuje, aczkolwiek zaznaczam; znam wielu kilkakrotnie
      zamozniejszych, lub na zdecydowanie wyzszych pozycjach. Jestesmy wdzieczni temu
      krajowi, za umozliwienie nam osiagniecia tego, co bylo dla nas najwazniesze;
      spokoju, stabilizacji i poczucia bezpieczenstwa dla nas i przyszlosci dla
      naszych dzieci. Czy bym wrocil? Zdecydowanie nie, pomimo iz dzieci mowia
      wpaniala, plynna polszczyznai i sa dumne z pochodzenia, to jednak tutaj jest
      nasz dom. Czy zaluje decyzji podjetej dwadziescia lat temu? Nie i zrobil bym
      identycznie, pomimo iz nie bylo nam zle (mielismy po 26 lat, wlasnosciowe
      mieszkanie, samochod, praca w firmie polonijnej itd.). Jedynej rzeczy, ktorej mi
      zal, to ze w owych czasach nie bylo jeszcze internetu i wszystkiego tutaj
      uczylismy sie sami na zasadach prob i bledow i tym samych troche tych bledow sie
      nazbieralo.

      Uklony - Mark

      PS. Przyznam, ze tez mam rowniez mieszane uczucia po informacji, ze korum
      polonii kanadyjskiej jest moderowane z W-wy. Nie ze mam cokolwiek przeciw
      adminowi, ale wiem, ze jest to kraj, ktory bardzo sie zmienia w ostatnim czasie
      a pewnych rzeczy nie mozna wyczytac z gazet - nalezy je po prostu "czuc"
      tutejsza ulica.
        • from.gta Re: Tylko szczerze proszę!!! 12.09.06, 15:03
          Postaram sie a na razie zaczynam od przedstawiania sie (i to jak widac dosyc
          dokladnego) wink)

          Mark

          PS. Hmmmm... przepraszam; zauwazylem, ze moj nick wybrany w impulsie jest bardzo
          niekomunikatywny (nie odmienny) - bede musial wymyslec cos innego...
          • moped Re: Tylko szczerze proszę!!! 12.09.06, 17:53
            Pozdrowienia dla Ciebie Mark.

            Czytam Twoj email z wielka radoscia.
            Jestes czlowiekiem, ktory dzieki uczciwej pracy zrealizowal z zona wizje swego
            zycia opartego na "kregoslupie moralnym" wyniesionym z domu.
            Pamietasz stare polskie powiedzenie "czym za mlodu skorka nasiaknie...."!

            Gratuluje.
            Gratuluje, ze macie oboje z zona satysfakcje z prowadzenia uczciwego zycia
            w kraju z wyboru, ktory podal nam emigrantom goscinna reke.

            W madry sposob prowadzicie sowje zycie,
            a dzieci Wasze sprawia wam jeszcze wieksza radosc,
            gdy beda do domu schodzic sie jako dorosli ludzie z swoimi rodzinami.

            Zycie jest piekne w Kanadzie i dlatego kazdego dnia P. Bogu dziekuje
            ze pozwolil mi zyc w tym pieknym kraju posrod zyczliwych oraz przyjaznych ludzi.

            Nie wiem czy zauwazyles, ze przestalem byc czestym bywalcem na tutejszym forum..
            Wpadam od czasu do czasu i widze dalej panujaca atmosfere zgorzknialych ludzi.
            Majacych wszystko oraz wszystkim na okolo za zle...osobiscie uwazam,
            ze wiekszosc niezadowlonych powinna wrocic do kraju swego pochodzenia.
            Tam, w kraju wypowiadac sie swobodnie oraz wprowadzac swoje madrosci zyciowe,
            realizowac swoje wizje oraz dawac nauki swoim rodakom,
            z czego calego serca im zycze smile))
            Ciekawe na ile uda im sie zrealizowac te ich "madrosci zyciowe"?

            Pozdrawiam,
            Moped - mopedzinski

            PS... kiedys podjalem kilka ciekawych na tutejszym forum,
            (oraz istotnych tematow na przyszlosc, zycie ludzkie plynie z czasem wiec
            trzeba o tym pomyslec rowniez)
            ale zostaly zupelnie zbagatelizowane przez "wszystko wiedzacych".
            Ba, dawali nauki, ze to nie istotne, czasy sie zmieniaja.
            A ja w dalszym ciagu twierdze, Kanada jest krajem dla ludzi zyjacych uczciwe,
            nie cwaniackow! Stara prawda zawsze jest aktualna!

            Zauwazylem wtedy, iz po-niektorzy forumowicze tutaj wystepujacy
            to ludzie nie majacy dobrze zorganizowanego osobistego zycia.

            Czyzby to byl powod ich niecheci do innych ludzi, do otoczenia?
            Nie czesto widze zyczliwosc panujaca na tutejszym forum,
            a ponoc to ludzie, ktorzy wyrosli "z zyczliwej Polskie Ziemi" smile))
      • ertes Re: Tylko szczerze proszę!!! 12.09.06, 18:15
        Stary niechce mi sie czytac o co tu chodzilo ale jednego jestem pewien.
        Mianowicie tego ze jezeli ja, skir.dhu i skiela z ktorymi juz kilka razy mialem
        ostre wymiany zdan na przerzone tematy, jak i fakt ze z reguly mamy zupelnie
        inne zdanie, to skoro tutaj we trojke, odpowiadajac na te, hmm, mopedowe
        przemyslenia, mamy identyczne zdanie wiec o czyms to swiadczy.
        Wnioski wyciagnij sam. Mnie sie niechce podejmowac dyskusji sprzed kilku
        miesiecy tym bardziej ze nie widze zadnych podstaw dyskutowac od nowa tego
        samego w ten sam sposob.
        • from.gta Re: Tylko szczerze proszę!!! 12.09.06, 18:27
          Ja nie kaze nikomu odgrzebywac tematow - ot po prostu czytam od tylu i jak
          znajduje cos ciekawego to postukam w klawiature, zwlaszcza, jezeli pozwoli
          reszcie poznac co ze mnie za zwierz wink

          W tym temacie akurat to Mopet chyba ma troche racji; trudno oczekiwac modelowego
          obywatela Kanady od kogos, kto w Polsce byl malkontentem i zyl zgodnie z zasada
          "czy sie stoi, czy sie lezy...". Ale ok - juz tu koncze.
          • ertes Re: Tylko szczerze proszę!!! 12.09.06, 18:42
            Zaloz nowy watek. Dyskusja o Kanadzie zawsze jest ciekawa a tego tutaj jest
            niewiele niestety. mamy tu innego specjaliste od odgrzewanych watkow ktore potem
            i tak umieraja gdyz nikomu nieche sie czytac co bylo dyskutowane kilka miesiecy
            temu.

            No i nie licz tutaj na cos podobnego do 40+. Niestety.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka