Witam !
Jakiś czas temu dokonałam zmiany numerologicznej. Nowe imiona afirmuję codziennie.Nie minęło wiele czasu, a już widzę w swoim zachowaniu parę zmian

Nurtuje mnie jednak pewna rzecz-Pani,która robiła dla mnie zmianę nadała mi zagraniczne imiona. Podobają mi się nawet i przyjmuję je,ale co pewien czas odzywa się głos wewnętrznego krytyka i podpowiada mi się że te imiona do mnie nie należą i w ogóle są żałosne.
Czy to normalne?Czy to zwykły,"zdrowy" opór podświadomości?
Czy znajdzie się ktoś kto ma taką zmianę za sobą lub jest w jej trakcie?
Pozdrawiam